Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 03.09, 07:56MF zaplanowało wstępnie deficyt budżetu 2016 na 57,18 mld zł - media 

    Warszawa, 03.09.2015 (ISBnews) - Ministerstwo Finansów przygotowało szkic ustawy budżetowej na 2016 r., zakładając deficyt budżetu na poziomie 57,18 mld zł wobec 46,08 mld zł limitu planowanego na 2015 r., wynika z nieoficjalnych informacji "Pulsu Biznesu".

    "Z informacji 'Pulsu Biznesu' wynika, że dzisiaj na nieformalnym posiedzeniu rządu Mateusz Szczurek, minister finansów, i odpowiedzialna za kasę państwa wiceminister Hanna Majszczyk zaprezentują szkic ustawy liderom koalicyjnego PSL. Udało nam się ustalić w dwóch niezależnych źródłach, że w przyszłym roku dziura w kasie państwa wyniesie maksymalnie 57,18 mld zł. To duży wzrost limitu deficytu wobec tego roku, bo o ponad 10 mld zł" - czytamy w gazecie.

    Jeden z informatorów "PB" podkreśla jednak, że nadal możliwe są zmiany poziomu deficytu.

    "Wszystkie szacunki deficytu budżetowego oraz potrzeb pożyczkowych mają przed 7 września charakter wstępny, bowiem nie uwzględniają jeszcze niektórych dochodów budżetu" - powiedział dziennikowi Szczurek.

    Minister podtrzymał, że deficyt sektora rządowego i samorządowego nie przekroczy w 2016 r. 3% PKB.

    Na początku czerwca Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu budżetu 2016 przewidujące m.in. wzrost PKB w wysokości 3,8% wobec 3,4% oczekiwanych w tym roku.

    (ISBnews)
     

  • 25.08, 11:21Lewiatan: Nowelizacja PZP uchroni ok. 120 tys. miejsc pracy w branży usługowej 

    Warszawa, 25.08.2015 (ISBnews) - Kolejna nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych (PZP) wejdzie w życie 28 sierpnia 2015 roku. Nowelizacja pozwala uchronić około 120 tysięcy miejsc pracy w branży usługowej. Nowe prawo umożliwia renegocjację kontraktów długoterminowych w momencie ogłoszenia przepisów zmieniających koszty wykonywania zamówienia, a nie - jak wcześniej - po ich wejściu w życie, poinformowała Konfederacja Lewiatan w komunikacie.

    "Waloryzacja kontraktów to zabezpieczenie interesu wszystkich stron - zamawiający nie musi rozpisywać nowego przetargu, przedsiębiorca ma gwarancję otrzymania wynagrodzenia za świadczone usługi bez konieczności ponoszenia strat z tytułu rosnących kosztów pracy, pracownik zaś zachowa bezpieczeństwo zatrudnienia" - czytamy w komunikacie.

    Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę, że podstawą kalkulacji zamówień zawsze powinno być minimalne wynagrodzenie, z uwzględnieniem obowiązkowych składek na ubezpieczenie i opodatkowania - co nadal często nie jest standardem, a zamawiający nadal wybierają oferty wykonawców oferujących usługi znacznie poniżej tego progu.

    "Sprawne rozpoczęcie renegocjacji to konieczność - należy podkreślić, że w przypadku zamówień na usługi, gdzie koszty pracy stanowią większość budżetu, kalkulacja zawsze powinna opierać się na minimalnym wynagrodzeniu. Jeśli zamawiający lub wykonawca nie uwzględniają w budżecie stawki minimalnego wynagrodzenia może to budzić obawy, że pracownik nie będzie zatrudniony zgodnie z prawem" - powiedział Marek Kowalski, przewodniczący rady zamówień publicznych przy Konfederacji Lewiatan, cytowany w komunikacie.

    "Odpowiedzialne podejście zamawiających i efektywne renegocjacje, to przewidywalność warunków rynkowych dla przedsiębiorców i dalsza stabilizacja rynku pracy" - dodał Kowalski.

    Od 1 stycznia 2016 roku umowy zlecenia będą podlegały obowiązkowemu ozusowaniu, a minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 1 850 zł. Obowiązująca nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych pozwoli już teraz właściwe przygotować się na zmiany, jakie zaczną obowiązywać od 2016 roku.

    (ISBnews)
     

  • 19.08, 15:32Szczurek: Ustawa o przewalutowaniu kredytów obniży CIT od banków o 3,5 mld zł 

    Warszawa, 19.08.2015 (ISBnews) - Przyjęta przez Sejm na początku sierpnia ustawa o przewalutowaniu kredytów w CHF oznaczać będzie zmniejszenie dochodów budżetu państwa o ok. 3,5 mld zł oraz dochodów z dywidendy, a koszty tych ubytków w ostateczności poniosą wszyscy podatnicy, wynika ze stanowiska obradującego dziś Komitetu Stabilności Finansowej (KSF), poinformował minister finansów Mateusz Szczurek.

    "Komitet jednomyślnie przyjął stanowisko, w którym negatywnie ocenił rozwiązania zawarte w ustawie przyjętej przez Sejm, wskazując w szczególności na następujące kwestie:
    1. W ocenie KSF, działania o charakterze pomocowym powinny być kierowane do kredytobiorców w trudnej sytuacji finansowej i niskich dochodach (…) Działania pomocowe powinny także zapewnić równe traktowanie kredytobiorców zarówno zadłużonych w złotych, jak i w walutach obcych. Obecna wersja ustawy nie respektuje tej zasady.
    2. Koszty przewalutowania i umorzenia powodują obniżenie wpływów z tytułu podatku dochodowego od banków (CIT) do budżetu oraz z tytułu dywidendy, co oznaczać będzie, że koszty te zostaną poniesione przez wszystkich podatników. Dochody budżetu państwa z tytułu podatku CIT mogą zostać zmniejszone o ok. 3,5 mld zł.
    3. Przyjęcie ustawy w obecnym kształcie spowoduje w kolejnych latach ograniczenie kredytowania gospodarki przez sektor bankowy zarówno w przypadku gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw. Będzie to skutkowało spowolnieniem wzrostu gospodarczego, a także destabilizacją sektora bankowego w Polsce.
    4. Przewalutowanie kredytów walutowych na złote będzie miało negatywny wpływ na kurs walutowy, co dodatkowo utrudni sytuację pozostałych kredytobiorców walutowych, w tym przedsiębiorstw nie objętych zakresem ustawy.
    5. Nierówne traktowanie kredytobiorców w zależności od waluty kredytu budzi również wątpliwości co do naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa.
    6. Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, że wejście w życie ustawy w brzmieniu przyjętym przez Sejm w dniu 5 sierpnia niesie ze sobą zagrożenie dla stabilności sektora finansowego w Polsce" - powiedział Szczurek, wygłaszając oświadczenie dla dziennikarzy.

    Minister dodał, że KSF apeluje do parlamentu o uwzględnienie stanowiska Komitetu w dalszych pracach nad ustawą.

    Wczoraj Narodowy Bank Polski przedstawił swoje szacunki dotyczące wpływu ustawy na przychody z podatku CIT i dywidend. Według banku centralnego, maksymalny ubytek CIT dla Skarbu Państwa, wynikający z restrukturyzacji walutowych kredytów hipotecznych, sięgnie ok. 4 mld zł. Z kole przy założeniu, że stopa dywidendy byłaby równa średniej z lat 2011-2013, kwota utraconego wpływu do budżetu z tytułu braku dywidendy z banków, w których Skarb Państwa ma bezpośrednie udziały, wynosiłaby szacunkowo 380 mln zł.

    Na początku sierpnia Sejm przyjął ustawę o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych, zgodnie z którą m.in. bank ma umarzać 9/10 różnicy pomiędzy wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych, a nie w walucie obcej. W pierwotnym projekcie bank miał umarzać 1/2 tej kwoty.

    Przewalutowanie nadal będzie możliwe do 2020 roku i tylko dla klientów z LTV powyżej 80% (powyżej 120% w pierwszym roku, 100-120% w drugim i powyżej 80% w kolejnych latach).

    Szacunkowy koszt wprowadzenia ustawy w przyjętym przez Sejm kształcie to dla banków, według Komisji Nadzoru Finansowego prawie 22 mld zł w ciągu trzech lat. W pierwotnym projekcie, w którym bank miałby umarzać 1/2 tej kwoty, szacunkowy koszt przewalutowania sięgnąłby 9-9,5 mld zł.

    (ISBnews)
     

  • 18.08, 18:42NBP: Umorzenie części kredytów walutowych obniży wpływy SP z CIT i dywidend 

    Warszawa, 18.08.2015 (ISBnews) - Maksymalny ubytek CIT dla Skarbu Państwa, wynikający z restrukturyzacji walutowych kredytów hipotecznych, sięgnie ok. 4 mld zł, wynika z szacunków Narodowego Banku Polskiego (NBP). Przy założeniu, że stopa dywidendy byłaby równa średniej z lat 2011-2013, kwota utraconego wpływu do budżetu z tytułu braku dywidendy z banków, w których Skarb Państwa ma bezpośrednie udziały, wynosiłaby szacunkowo 380 mln zł.

    "Jeśli chodzi o wpływ restrukturyzacji na budżet państwa to należy zauważyć, że zgodnie z projektem ustawy, cała kwota kredytów umorzonych przy przewalutowaniu jest kosztem uzyskania przychodu przy obliczaniu przez banki podatku dochodowego od osób prawnych. W związku z tym, maksymalny ubytek CIT można szacować na ok. 4 mld zł. Nie wszystkie banki miałyby jednak taką nadwyżkę przychodów podatkowych nad kosztami ich uzyskania, która pozwoliłaby im wykorzystać cały odpis" - czytamy w dokumencie NBP, przygotowanym dla przewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych oraz przewodniczącego senackiej komisji budżetu i finansów publicznych.

    Bank centralny wskazał, że przy założeniu utrzymania zysku za 12 miesięcy bez zmian, z wyjątkiem umorzenia części przewalutowanych kredytów i przy założeniu, że zysk brutto jest równy dochodowi do opodatkowania można szacować, że w pierwszym roku dochód do opodatkowania zmniejszyłby się o 10,2 mld zł, czyli podatek spadłby o ok. 2 mld zł.

    "Pozostałe odpisy banki mogłyby wykorzystywać do pomniejszania podstawy opodatkowania w kolejnych latach, pod warunkiem wypracowania umożliwiającej to nadwyżki przychodów podatkowych nad kosztami uzyskania przychodów innymi niż z tyt. umorzenia części kredytów" - czytamy dalej.

    NBP wskazał także, że wpływy budżetu państwa byłyby również niższe z tytułu braku dywidendy z banków, w których Skarb Państwa ma bezpośrednie udziały.

    "Przy założeniu, że stopa dywidendy byłaby równa średniej z lat 2011-2013, kwota utraconego wpływu do budżetu wynosiłaby szacunkowo 380 mln zł" - szacuje NBP.

    W ocenie NBP, poza spadkiem wpływów z podatku CIT i dywidendy można wskazać również inne niebezpośrednie potencjalne kanały wpływu pogorszenia sytuacji banków na całą gospodarkę i budżet państwa.

    "W przypadku niektórych banków można spodziewać się spadku aktywności kredytowej wynikającego z ograniczeń kapitałowych. Spadek kapitałów zmniejsza też odporność banków, co w przypadku wystąpienia silnych szoków zewnętrznych zwiększa prawdopodobieństwo zaangażowania środków publicznych. Ryzyko spowolnienia akcji kredytowej i spadku odporności banków rośnie, jeżeli wziąć pod uwagę m.in. rosnące obciążenia dla ich działalności (np. zwiększenie opłat na BFG, spadek opłaty interchange), w tym zapowiedzi wprowadzenia tzw. podatku bankowego"- czytamy także.

    Bank centralny wskazał także, że analizując potencjalny wpływ wprowadzenia ustawy na stan finansów publicznych należy również zwrócić uwagę na szereg opinii prawnych, w których pojawiają się wątpliwości co do konstytucyjności zapisów ustawy. Może to stwarzać ryzyko roszczeń odszkodowawczych ze strony banków i ich inwestorów, których kosztami byłby obciążony Skarb Państwa.

    Na początku sierpnia Sejm przyjął ustawę o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych, zgodnie z którą m.in. bank ma umarzać 9/10 różnicy pomiędzy wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych, a nie w walucie obcej. W pierwotnym projekcie bank miał umarzać 1/2 tej kwoty.

    Przewalutowanie nadal będzie możliwe do 2020 roku i tylko dla klientów z LTV powyżej 80% (powyżej 120% w pierwszym roku, 100-120% w drugim i powyżej 80% w kolejnych latach).

    Szacunkowy koszt wprowadzenia ustawy w przyjętym przez Sejm kształcie to dla banków, według Komisji Nadzoru Finansowego, prawie 22 mld zł w ciągu trzech lat. W pierwotnym projekcie, w którym bank miałby umarzać połowę tej kwoty, szacunkowy koszt przewalutowania sięgnąłby 9-9,5 mld zł.

    (ISBnews)

  • 18.08, 18:14NBP: Straty banków wynikające z umorzenia kredytów walutowych to ok. 21 mld zł 

    Warszawa, 18.08.2015 (ISBnews) - Łączne straty banków z tytułu umorzenia części hipotecznych kredytów walutowych wyniosłyby około 21 mld zł, czyli ok. 20% więcej, niż zysk brutto banków objętych ustawą (tj. posiadających portfel mieszkaniowych kredytów walutowych) za okres ostatnich 12 miesięcy, szacuje Narodowy Bank Polski (NBP).

    "Wyniki szacunków wskazują, że łączne straty banków z tytułu umorzenia części zobowiązań kredytowych wyniosłyby około 21 mld zł, czyli ok. 20% więcej, niż zysk brutto banków objętych ustawą, (tj. posiadających portfel mieszkaniowych kredytów walutowych) za okres ostatnich 12 miesięcy" - czytamy w dokumencie NBP przygotowanym dla przewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych oraz przewodniczącego senackiej komisji budżetu i finansów publicznych.

    NBP szacuje, że odpisy z tytułu umorzenia części przewalutowanych kredytów przekroczyłyby zysk brutto w 11 bankach, których udział w aktywach sektora bankowego wynosi 46%. Punktem odniesienia przedstawionych szacunków są zyski z ostatnich 12 miesięcy.

    "Nie doszłoby natomiast najprawdopodobniej do naruszenia obecnie obowiązujących minimalnych wymogów regulacyjnych w zakresie wypłacalności, ale sektor bankowy jako całość poniósłby stratę" - czytamy dalej.

    NBP podkreślił, że nie dysponuje danymi mikro umożliwiającymi precyzyjne oszacowanie, jaka liczba klientów mogłaby ubiegać się o przewalutowanie zgodnie z kryteriami wyznaczonymi w projekcie i jaka byłaby wartość ich kredytów.

    Można natomiast szacować, że kredyty, które mogłyby być objęte restrukturyzacją, stanowią ok. 47% wartości portfela walutowych kredytów mieszkaniowych (ok. 68 mld zł).

    Bank centralny wskazał, że w nadchodzących latach rzeczywiste zyski banków będą najprawdopodobniej niższe niż w ostatnim okresie m.in. ze względu na niski poziom stóp procentowych (niższe marże odsetkowe), opłaty na BFG związane z wdrożeniem dyrektyw DGS i BRRD oraz kosztami restrukturyzacji SKOK, spadek opłaty interchange itp.

    "Już w pierwszym półroczu 2015 r. zysk sektora bankowego był o ok. 8% niższy niż rok wcześniej. Dlatego prezentowane wyniki mogą powodować niedoszacowanie relatywnych skutków dla wyników finansowych banków" - podał NBP.

    Szacunek nie uwzględnia też innych niż umorzenie, niebezpośrednich skutków wdrożenia restrukturyzacji tj. kosztów rozwiązania lub odpowiedniej modyfikacji zawartych wcześniej strategii zabezpieczających je przed zmianami kursu walutowego, preferencyjnego oprocentowania części należności od kredytobiorców, kosztów operacyjnych związanych z restrukturyzacją itp. Bank centralny podał, że nie jest w stanie oszacować tych kosztów z uwagi na różne rozwiązania stosowane przez poszczególne banki i brak niezbędnych informacji. Tym niemniej koszty te mogą być znaczne.

    NBP zwraca także uwagę, że negatywnie na sytuację banków będzie wpływał długi okres obowiązywania ustawy, tj. przedział czasowy, w którym kredytobiorcy będą mogli składać wnioski o restrukturyzację.

    "Będzie to stwarzać niepewność co do ostatecznej skali kosztów, którą będzie musiała ponieść każda instytucja, wpływając niekorzystnie m.in. na jej wycenę rynkową oraz dostęp i koszty finansowania aż do połowy 2020 r." - czytamy dalej.

    Z drugiej strony restrukturyzacja mogłaby wpłynąć korzystnie na wartość wymogów kapitałowych niektórych banków, podano także.

    Na początku sierpnia Sejm przyjął ustawę o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych, zgodnie z którą m.in. bank ma umarzać 9/10 różnicy pomiędzy wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych, a nie w walucie obcej. W pierwotnym projekcie bank miał umarzać 1/2 tej kwoty.

    Przewalutowanie nadal będzie możliwe do 2020 roku i tylko dla klientów z LTV powyżej 80% (powyżej 120% w pierwszym roku, 100-120% w drugim i powyżej 80% w kolejnych latach).

    Szacunkowy koszt wprowadzenia ustawy w przyjętym przez Sejm kształcie to dla banków, według Komisji Nadzoru Finansowego prawie 22 mld zł w ciągu trzech lat. W pierwotnym projekcie, w którym bank miałby umarzać 1/2 tej kwoty, szacunkowy koszt przewalutowania sięgnąłby 9-9,5 mld zł.

    (ISBnews)

  • 06.08, 09:14Sejm przyjął nowelizację ustawy zwiększającą m.in. ochronę konsumentów 

    Warszawa, 06.08.2015 (ISBnews) - Sejm przyjął nowelizację ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która przyznaje prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nowe uprawnienia pozwalające na uszczelnienie systemu ochrony konsumentów, podał Sejm. Ustawa trafi teraz do Senatu.

    "Zmiany mają zwiększyć skuteczność przeciwdziałania naruszeniom interesów konsumentów, wychodzą też naprzeciw postulatom zgłaszanym przez przedsiębiorców. Prezes UOKiK będzie m.in. mógł bezpłatnie publikować komunikaty i ostrzeżenia dotyczące istotnych zagrożeń dla interesów konsumentów w publicznym radiu i telewizji. Będzie mógł podjąć „miękkie" działania wobec przedsiębiorcy, bez konieczności wszczynania postępowania" - czytamy w komunikacie.  

    Nowelizacja wprowadza także tzw. „tajemniczego klienta". Dzięki niemu łatwiej będzie udowodnić przedsiębiorcy naruszenie przepisów ustawy. Skorzystanie z tego narzędzia będzie możliwe wyłącznie za zgodą sądu.

    "Nie będzie można stosować prowokacji, lecz jedynie sprawdzić sposób oferowania produktu lub usługi oraz procedurę zawierania umowy. Zabronione będzie proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają ich potrzebom oraz proponowanie nabycia tych usług w sposób nieadekwatny do ich charakteru (zjawisko tzw. "missellingu")" - podał również Sejm. 

    UOKiK będzie mógł wyrazić swój pogląd w indywidualnej sprawie przed sądem powszechnym, jeśli przemawia za tym interes publiczny. W sytuacji naruszenia zbiorowych interesów konsumentów UOKiK będzie mógł wydać tzw. decyzję tymczasową. Będzie ona wydawana na czas nie dłuższy niż do wydania decyzji kończącej postępowanie. Przedsiębiorca będzie mógł się od niej odwołać w przyspieszonym trybie.

    Zgodnie z nowelizacją, w przypadku wniesienia odwołania od decyzji tymczasowej, prezes UOKiK będzie je przekazywał wraz z aktami sprawy do sądu niezwłocznie, nie później niż w terminie 10 dni od dnia otrzymania odwołania. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie rozpoznawał odwołanie w terminie 2 miesięcy od dnia jego przekazania, podał także Sejm. 

    Nowelizacja trafi teraz do Senatu.

    (ISBnews)

  • 06.08, 09:13Sejm znowelizował ustawę o ordynacji podatkowej 

    Warszawa, 06.08.2015 (ISBnews) - Sejm uchwalił w końcowym brzmieniu nowelizację ustawy  'Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw', która  wprowadza zasadę, że niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego będą rozstrzygane na korzyść podatników, podał Sejm po wczorajszym posiedzeniu.

    " Wątpliwości dotyczące treści przepisów prawa podatkowego będą rozstrzygane na korzyść podatników. Rozwiązanie to ma wzmocnić ochronę praw podatników i pewność obrotu gospodarczego. Nowelizacja zawiera ponadto propozycję złagodzenia zasad przeprowadzania kontroli"- czytamy w komunikacie.

    Zmiany w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej przewidują, że będzie je można przeprowadzać nie tylko w siedzibie firmy lub miejscu wykonywania działalności, ale także w miejscu przechowywania dokumentacji, w tym ksiąg podatkowych.

    Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

    (ISBnews)

  • 06.08, 08:55Prezydent podpisał ustawę chroniącą polskie spółki przed wrogim przejęciem 

    Warszawa, 06.08.2015 (ISBnews) - Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o kontroli niektórych inwestycji, która ma na celu ochronę strategicznych polskich spółek przed wrogim przejęciem. Ustawa wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, podało Ministerstwo Skarbu Państwa.

    Ustawa dotyczy najważniejszych spółek z sektorów gazowego, elektroenergetycznego, chemicznego, petrochemicznego i zbrojeniowego.

    "W sytuacji zagrożenia takiego podmiotu, Rada Ministrów wyda rozporządzenie, dzięki któremu przejęcie tego podmiotu będzie podlegało kontroli Ministra Skarbu Państwa. Podmiot będzie mógł uzyskać status chronionego, jeśli prowadzi działalność w wymienionych branżach, ma istotny udział w rynku, jego przejęcie będzie rodziło poważne zagrożenie dla fundamentalnych interesów państwa oraz nie będzie można zastosować innego, mniej restrykcyjnego środka ochrony" - czytamy  w komunikacie.

    Przejęcie dominacji nad podmiotem podlegającym ochronie czy też istotnego uczestnictwa w nim poprzez nabycie akcji czy udziałów, praw majątkowych dotyczących podmiotów czy też przedsiębiorstwa tego podmiotu, będzie wymagało zgłoszenia ministrowi skarbu państwa. Ten będzie mógł wydać sprzeciw wobec planowanej transakcji, jeśli zaistnieją przesłanki zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego wymienione w projekcie ustawy, podano także.

    Minister skarbu państwa będzie korzystał z opinii fachowego gremium opiniodawczego, jakim będzie komitet konsultacyjny, złożony z przedstawicieli organów publicznych właściwych ze względu na bezpieczeństwo i porządek publiczny. Decyzje sprzeciwu podlegać będą kontroli sądowej.

    Inicjatorem prac nad ustawą, która ma chronić polskie spółki strategiczne przed wrogim przejęciem, było Ministerstwo Skarbu Państwa. Ustawa została zapowiedziana w grudniu 2014 r. przez Włodzimierza Karpińskiego, ówczesnego ministra skarbu państwa. Trafiła do Sejmu jako projekt poselski i była prowadzona przez posłankę Renatę Zarembę.

    Podobne rozwiązania prawne, chroniące najważniejsze spółki dla poszczególnych krajów, obowiązują w innych państwach - m.in. w Austrii i w Niemczech oraz krajach anglosaskich.


    (ISBnews)

  • 27.07, 07:09MG: Sejm przyjął ustawę o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów 

    Warszawa, 27.07.2015 (ISBnews) - Sejm przyjął w piątek ustawę o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów, przygotowaną przez Ministerstwo Gospodarki we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości. Jej główne cele to upowszechnienie wykorzystywania mediacji i arbitrażu w sprawach cywilnych, zwłaszcza pomiędzy przedsiębiorcami, jak również odciążenie systemu sądownictwa.

    "Projekt ustawy stanowi element kompleksowych działań MG na rzecz upowszechnienia mediacji i arbitrażu. Nowe przepisy – tak jak realizowany przez MG projekt rozbudowy sieci Centrów Arbitrażu i Mediacji (CAiM) - mają m.in. podnieść świadomość przedsiębiorców co do możliwości korzystania z alternatywnych wobec ścieżki sądowej form rozwiązywania sporów. Niewielki stopień wykorzystania polubownych metod rozwiązywania sporów to jedna z przyczyn obciążenia sądów powszechnych, co w konsekwencji wpływa na czas trwania postępowań sądowych" - czytamy w komunikacie resortu gospodarki.

    Przygotowane przez MG i MS propozycje zmian mają nie tylko przyczynić się do szerszego i częstszego wykorzystywania mediacji i arbitrażu, ale również do skrócenia i usprawnienia procesów sądowych oraz obniżenia kosztów sporów, zarówno po stronie obywateli, jak i państwa, podkreślono w materiale. Poszczególne rozwiązania zaproponowane w ustawie wzajemnie się uzupełniają i stanowią pakiet narzędzi prawnych, który w sposób całościowy wspiera wykorzystanie polubownych metod rozwiązywania sporów w Polsce. Dokument powstał w ścisłej współpracy z przedsiębiorcami, środowiskiem naukowym, sędziami, mediatorami oraz pełnomocnikami.

    "Projekt przewiduje m.in. system uprawnień proceduralnych i organizacyjnych oraz bodźców ekonomicznych w zakresie wykorzystania polubownych metod rozwiązywania sporów. Reguluje także obszar dotyczący kwalifikacji mediatorów stałych" - czytamy dalej.

    Wśród proponowanych rozwiązań są również zachęty podatkowe - możliwość rozliczania faktury korygującej i innych dokumentów korygujących w zakresie korekty przychodu oraz kosztów uzyskania przychodów (korekta podstawy opodatkowania w PIT i CIT) w bieżącym okresie rozliczeniowym w przypadku zawarcia ugody. Zmniejszy to uciążliwości w stosunku do dzisiejszego obowiązku dokonywania korekty wstecz.

    "Ustawa pozwoli ponadto na zaliczenie kosztów mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd do wydatków sądowych. Zmianie ulegną niektóre opłaty sądowe związane z prowadzeniem postępowania mediacyjnego. Rozwiązania zaproponowane w projekcie mają skłaniać strony do podejmowania prób polubownego rozwiązywania sporu zamiast kierowania sprawy do sądu" - podsumował resort.

    (ISBnews)
     

  • 24.07, 14:49Parlament uchwalił ustawę o kontroli inwestycji w strategiczne spółki 

    Warszawa, 24.07.2015 (ISBnews) - Sejm i Senat zakończyły prace nad ustawą o kontroli niektórych inwestycji, która ma na celu ochronę strategicznych polskich spółek przed wrogim przejęciem i trafi ona wkrótce do podpisu prezydenta, poinformowało Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP).

    "Uzyskaliśmy realne narzędzie obrony polskich interesów gospodarczych. Minister skarbu państwa będzie mógł wstrzymać transakcję zakupu akcji lub udziałów konkretnej spółki, w sytuacjach, gdy zachodzi ryzyko dla utrzymania bezpieczeństwa Polski. Rząd jest pozytywnie nastawiony do zagranicznych inwestorów, którzy chcą prowadzić u nas dobre dla wszystkich stron interesy" - powiedział minister skarbu Andrzej Czerwiński, cytowany w komunikacie.

    Ustawa będzie miała zastosowanie do najważniejszych spółek z sektorów gazowego, elektroenergetycznego, chemicznego, petrochemicznego i zbrojeniowego. Listę konkretnych podmiotów określi rozporządzeniem Rada Ministrów, bazując na kryteriach istotnego udziału rynku, skali prowadzonej działalności, poważnego zagrożenia dla fundamentalnych interesów społeczeństwa, jak również braku możliwości wprowadzenia środka mniej restrykcyjnego.

    "Umieszczenie podmiotu na liście oznaczać będzie, że przejęcie dominacji nad podmiotem podlegającym ochronie czy też istotnego uczestnictwa w nim poprzez nabycie akcji czy udziałów, praw majątkowych dotyczących podmiotów czy też przedsiębiorstwa tego podmiotu, będzie wymagało zgłoszenia ministrowi skarbu państwa" - czytamy w komunikacie.

    Minister będzie mógł sprzeciwić się planowanej transakcji, jeśli zaistnieją przesłanki zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego wymienione w ustawie. Wydając decyzję, minister będzie korzystał z opinii komitetu konsultacyjnego, złożonego z przedstawicieli organów publicznych właściwych ze względu na bezpieczeństwo i porządek publiczny. Decyzje sprzeciwu podlegać będą kontroli sądowej.

    Inicjatorem ustawy było ministerstwo. Projekt ten zapowiedział w grudniu 2014 r. ówczesny minister skarbu Włodzimierz Karpiński.

    (ISBnews)
     

  • 24.07, 11:38Podatek bankowy mocno ograniczy finansowanie MSP w perspektywie UE do 2020 r. 

    Warszawa, 24.07.2015 (ISBnews) - Jeśli podatek bankowy zostanie wcielony w życie w postaci 0,39% od aktywów banków, to ich zdolność do finansowania przedsiębiorstw w nowej perspektywie unijnej będzie bardzo ograniczona. A kwota, którą banki chciałyby przeznaczyć na kredytowanie projektów do 2020 roku sięga 60-70 mld euro, uważają eksperci. 

    W nowej perspektywie na lata 2015-2020 na badania i rozwój oraz inwestycje dla przedsiębiorców zarezerwowana jest kwota 16,6 mld euro (ok. 70 mld zł).

    "Jeśli podatek wejdzie w życie, bankom nie będzie zależało na tym, by ich aktywa mocno rosły. To może oznaczać, że akcja kredytowa dla firm będzie mocno ograniczona. Najprostszą korelacją pomiędzy środkami z UE a bankowymi jest kredyt na innowacje technologiczne - dawniej tzw. kredyt technologiczny. On nie istnieje bez komercyjnych kredytów bankowych" - powiedziała w rozmowie z ISBnews prezes  Expalno Polska - spółki specjalizującej się w pozyskiwaniu i rozliczaniu dotacji unijnych - Agnieszka Dobrzyńska.

    Dodała, że aby ta dotacja została skonsumowana - a mowa jest o kwocie 422 mln euro (ok. 1,6 mld zł) - banki musiałyby uruchomić łącznie od 2 do 4 mld zł kredytowania do 2020 roku. Może okazać się to zbyt trudne, biorąc pod uwagę również zbliżającą się perspektywę przewalutowania kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich.

    W budżecie krajowym do 2020 r. na dotacje w ramach kredytu na innowacje technologiczne zostało przeznaczone 1,6 mld euro. Oprócz tego w nowej perspektywie będą dostępne także środki zwrotne w wysokości ok. 1 mld euro, które jednakże będą wymagały poręczeń i gwarancji ze strony banków. Z tych środków będą finansowane inwestycje odtworzeniowe, które są obarczone mniejszym ryzykiem.

    "W nowej perspektywie pieniędzy jest więcej, są ukierunkowane na badania, a po zrealizowaniu projektów badawczych na finansowanie inwestycji, w których następuje wdrożenia wyników tych badań. Założenie jest takie, aby innowacje, które narodzą się w Polsce były finansowane na rodzimym rynku i tu też realizowane. To jest budowanie innowacyjnej gospodarki, co do tej pory nie wychodziło Polsce najlepiej" - powiedziała Dobrzyńska.

    Podkreśliła, że przedsiębiorcy są bardzo wygłodniali tych środków, bo od dawna nie było naborów, a w poprzedniej perspektywie - czyli do 2013 r. - nabory były w każdym roku.

    "Budżet instrumentu 'Badania na rynek' to jest 1,6 mld euro (ok. 5 mld zł). W ostatnim naborze do działania 4.4. -poprzednika programu na inwestycje innowacyjne wniosków było złożonych na kwotę ok. 5 mld zł. Jeżeli będą to dobre projekty, można dać wszystkim te środki i takie są zakusy. To by oznaczało, że te pieniądze 'rozejdą się' bardzo szybko, w pierwszych dwóch latach. W naszej ocenie, to może być już ten rok" - powiedziała prezes Explano.

    Dobrzyńska zaznaczyła, że w tym momencie sięganie po dotacje unijne bardzo przypomina pozyskiwanie kapitału z funduszy private equity, ponieważ jednym z etapów oceny projektu jest panel ekspertów, do którego często zapraszani są inwestorzy z funduszy i z rynku kapitałowego, którzy oceniają ten projekt.

    "W nowej perspektywie nie ma prawie instrumentów, gdzie nie ma panelu ekspertów i etapu przedstawienia projektu przed grupą ekspercką, którzy też oceniają człowieka, czy jest w stanie jako menadżer poprowadzić ten projekt " - podkreśliła.

    "Gdy zostaną rozdysponowane fundusze unijne, na ich miejsce wejdą private equity. Rosnący jest także rynek venture capital. Te fundusze bardzo chętnie będą pozyskiwać firmy, które sięgały w przeszłości po dotacje unijne. Na pewno oferta będzie szersza" - podkreśliła.

    Polskie banki do końca 2013 r. zaangażowały ponad 40 mld zł kredytu w projekty współfinansowane ze środków UE.

    "Pozwoliło to zrealizować prawie 90 tys. projektów i inwestycji o wartości ponad 140 mld zł, w tym około 8 mld zł w ramach tzw. instrumentów inżynierii finansowej. Oznacza to tysiące miejsc pracy, związanych z powstaniem nowych lub rozwojem już funkcjonujących podmiotów gospodarczych. Łącznie nasze banki w okresie 2007-2013 wzięły udział w ponad 20 programach finansowanych z udziałem  środków UE" - powiedział ISBnews dyrektor w Związku Banków Polskich Arkadiusz Lewicki.

    Podkreślił, że w nowej (2014-2020) perspektywie finansowej w programach publicznych (unijnych i krajowych) dostępne będzie dla polskiego podatnika łącznie ponad 120 mld euro. Teoretycznie oznacza to, że polscy beneficjenci powinni wygenerować drugie tyle, aby móc skutecznie sięgnąć po to wsparcie i tu ujawnia się absolutne zapotrzebowanie na usługi banków.

    Jak poinformował ISBnews prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz, sektor bankowy powinien zmobilizować ok. 60-70 mld euro kredytowania projektów w całej perspektywie do 2020 r.

    Agnieszka Morawiecka

    (ISBnews)

  • 21.07, 14:30Rząd przyjął projekt ustawy o swobodzie działalności gospodarczej 

    Warszawa, 21.07.2014 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Proponowane rozwiązania dotyczą Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) i upraszczają procedury administracyjne.

    "System został uruchomiony przez Ministerstwo Gospodarki 1 lipca 2011 r. Dzięki niemu przedsiębiorcy (osoby fizyczne) mogą rejestrować swoją działalność (przez internet), zmieniać dane, a także sprawdzać informacje o innych osobach prowadzących działalność gospodarczą" - czytamy w komunikacie.

    Po roku obowiązywania regulacji dotyczących CEIDG, zaproponowano rozwiązania, które przede wszystkim zwiększą bezpieczeństwo obrotu gospodarczego. Chodzi m.in. o uproszczenie procedury wykreślania i dokonywania sprostowań wpisów w CEIDG. Ma ono następować bez wszczynania postępowania administracyjnego i wydawania postanowienia lub decyzji ministra gospodarki. Dotyczy to np. wpisów z powodu zgonu przedsiębiorcy, upływu 24-miesięcznego okresu zawieszenia działalności gospodarczej oraz z powodu orzeczenia prawomocnego zakazu prowadzenia działalności. Gminy będą mogły również "poprawiać" błędy powstałe przy przekształcaniu wniosku o wpis z formy papierowej na elektroniczną.

    "Udostępnianie danych przez CEIDG będzie się odbywać elektronicznie i zgodnie z zasadami określonymi w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Przedsiębiorca będzie mógł uzyskać z CEIDG zaświadczenie zawierające dane dotyczące adresu jego zamieszkania oraz innych danych niejawnych (np. PESEL)" - czytamy dalej.

    Zmiana nastąpi również w poszerzeniu zakresu danych zawartych we wpisie do CEIDG. Dane będą uzupełnione m.in. o informacje dotyczące np. przedstawiciela ustawowego. Przedsiębiorca będzie decydował o podaniu numeru telefonu (on sam zdecyduje czy chce, by numer był widoczny we wpisie, czy ma tylko służyć do kontaktów z administracją publiczną). Będzie można także zamieścić informację o dacie trwałego zaprzestania działalności gospodarczej.

    Ustawa wprowadza także możliwość dołączenia do wniosku o wpis do CEIDG danych niezbędnych do zgłoszenia przedsiębiorcy i jego rodziny do ubezpieczenia społecznego/zdrowotnego. Umożliwi to przedsiębiorcom złożenie z jednym wnioskiem o wpis do CEIDG również tych informacji i przekazanie ich elektronicznie do ZUS/KRUS. Obecnie takich zgłoszeń dokonuje się w wybranym oddziale ZUS/KRUS.

    Inne zmiany to ograniczenie zakresu danych podawanych przez przedsiębiorcę we wniosku o zmianę wpisu w CEIDG w sytuacji zawieszenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorca, który zdecyduje się na zawieszenie działalności gospodarczej, we wniosku o zmianę wpisu w CEIDG nie będzie musiał jeszcze raz podawać wszystkich danych adresowych związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą.

    Kolejna zmiana to ułatwienia w dochodzeniu przez wierzycieli roszczeń od przedsiębiorców wpisanych do CEIDG. Dodano przepis zobowiązujący przedsiębiorcę do posiadania tytułu prawnego do nieruchomości, których adresy podaje we wpisie do CEIDG. Wpis do rejestru musi zawierać także adres do doręczeń jako adres rodzący skutki administracyjne i sądowe. Ułatwi to dochodzenie przez wierzycieli roszczeń od przedsiębiorców wpisanych do tego sytemu. Wpis adresu do doręczeń ma duże znaczenie w doręczania pism w ramach postępowań administracyjnych.

    Nowa ustawa ma również umożliwić "rezygnację" z wpisu w CEIDG przed rozpoczęciem działalności gospodarczej. Jeśli przedsiębiorca, wpisując się do CEIDG, poda przyszłą datę rozpoczęcia działalności gospodarczej, to do czasu, kiedy ten termin nadejdzie, będzie mógł zrezygnować z wpisu i wówczas jego dane nie będą publikowane w CEIDG. Według prawa, osoba taka nie jest przedsiębiorcą (nie rozpoczęła wykonywania działalności gospodarczej), a CEIDG jest rejestrem przedsiębiorców.

    Jak podaje CIR, przyjęte rozwiązania zwiększają bezpieczeństwo obrotu gospodarczego poprzez m.in. lepszą wiarygodność i poprawność informacji zawartych w CEIDG (dopisywanie numerów NIP, PESEL czy REGON-u spółki), uproszczenie procedury sprostowań lub wykreśleń z rejestru oraz ułatwienia w dochodzeniu przez wierzycieli roszczeń wobec przedsiębiorców wpisanych do CEIDG.

    (ISBnews)
     

  • 08.07, 14:09KNF pozytywnie o projekcie ustawy PO dot. kredytów hipotecznych w walutach 

    Warszawa, 08.07.2015 (ISBnews) - Koszty ryzyka kursowego w połowie poniosłyby banki, ale byłyby rozłożone na lata, więc nie zagrażałoby to stabilności systemu finansowego. Kredytobiorcy zostaliby na przyszłość trwale uwolnieni od ryzyka kursowego, ocenia Komisja Nadzoru Finansowego propozycję Platformy Obywatelskiej dotyczącą projektu ustawy rozwiązującej problem kredytów mieszkaniowych w walutach obcych. PO szacuje koszt tej ustawy dla banków na 9-9,5 mld zł.

    "Projekt jest rozwiązaniem systemowym i dobrowolnym dla kredytobiorców walutowych oraz uczciwym wobec kredytobiorców złotowych i podatników. Dotyczy zasadniczego problemu, czyli narosłego zadłużenia, często przekraczającego wartość nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu pomimo niezakłóconej jego obsługi oraz osób zamieszkujących kredytowaną nieruchomość" - poinformował rzecznik KNF Łukasz Dajnowicz.

    Komisja ocenia, że projekt PO jest bliski założeniom przedstawionym przez przewodniczącego KNF Andrzeja Jakubiaka odnośnie restrukturyzacji kredytów frankowych na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych 3 lutego br.

    "Koszty ryzyka kursowego w połowie poniosłyby banki, ale byłoby to rozłożone na lata, więc nie zagrażałoby stabilności systemu finansowego. Kredytobiorcy zostaliby na przyszłość trwale uwolnieni od ryzyka kursowego" - czytamy także.

    Dziś Klub Platformy Obywatelskiej złożył projekt ustawy dot. udzielania pomocy i restrukturyzacji kredytów zaciągniętych w walutach obcych - zarówno w CHF, jak i innych.

    "Kierujemy ten projekt do osób, które posiadają jedyne mieszkanie i wykorzystują je na własne potrzeby, o powierzchni do 75 m2 lub dom o powierzchni 100 m2. Kwestia metrażu nie będzie dotyczyła rodzin z trójką bądź więcej dzieci. Chcemy adresować pomoc do najbardziej potrzebujących" - powiedziała posłanka PO Krystyna Skowrońska podczas konferencji prasowej.

    Osoby, które zaciągnęły kredyty walutowe, będą mogły skorzystać z rozwiązania restrukturyzacyjnego do 2020 roku.

    Od dnia wprowadzenia tego rozwiązania będą z niego mogły skorzystać osoby, których wartość kredytu w stosunku do wartości zabezpieczenia przekracza 120%. Są to więc najbardziej narażone osoby na ryzyko ze względu na ryzyko wpadnięcia w pętlę kredytową. W kolejnym roku z rozwiązania będą mogły skorzystać osoby, których wartość kredytu jest w przedziale 100-120% wartości zabezpieczenia. W ostatnich dwóch latach obowiązywania tego rozwiązania będą mogły w nie wchodzić osoby, u których kwota kredytu w porównaniu z wartością zabezpieczenia wynosi powyżej 80%.

    "Proponujemy, aby policzyć dzisiejszą wartość kredytu do spłaty w walucie i przeliczyć ją po kursie z dnia z daty sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej. Wyliczyć różnicę, gdyby taki kredyt został zaciągnięty w dacie i po kursie jako kredyt w złotych" - powiedziała Skowrońska.

    "To będzie kurs na dzień poprzedzający złożenie wniosku. A do wyliczenia na starcie dzień zaciągnięcia kredytu. To są dwie brzegowe informacje dotyczące wysokości kursu przy przewalutowaniu" - dodała.

    Według tego projektu, różnica pomiędzy kredytem - gdyby był zaciągniętych w złotych, a nie w walucie - będzie w połowie umorzona klientowi i zrobi to bank na swój koszt. Na drugą połowę tej różnicy bank udziela mu kredytu po cenie kredytu stopy referencyjnej - według dzisiejszej stawki jest to 1,5%.

    "Wyliczyliśmy, że ten skutek dla banków będzie wynosił 9-9,5 mld zł. To dziś szacowana kwota, aby umożliwić zdjęcie z sektora ryzyka walutowego" - podkreśliła Skowrońska.

    PO szacuje, że z tytułu umorzenia kredytów banki od tej kwoty nie będą płaciły podatku dochodowego. Budżet dając taką możliwość podatkową, pokazuje dobrą intencję, podkreśliła.

    Pod działanie ustawy kwalifikuje się 20% kredytów.

    "Szacujemy, że z tego rozwiązania będzie mogło skorzystać blisko 60 tys osób. To te osoby, które poprzez zaciągnięcie kredytu w walucie starali się zabezpieczyć podstawowe potrzeby bytowe" - powiedział poseł PO Jacek Brzezinka.

    PO chcemy zakończyć pracę nad tym projektem jeszcze w obecnej kadencji.

    (ISBnews)
     

  • 06.07, 10:50PGPM Polskie Media pisze do E.Kopacz, chce zmian w ustawie o nadzorze finansowym 

    Warszawa, 06.07.2015 (ISBnews) - Ustawa o nadzorze nad rynkiem finansowym stanowi naruszenie fundamentalnych zasad demokratycznego państwa prawnego, dwuinstancyjności postępowania administracyjnego czy bezstronności, powiedział ISBnews prezes PMPG Polskie Media, Michał Lisiecki. Spółka wniosła do premier Ewy Kopacz wniosek o wyznaczenie organu administracji publicznej do przeprowadzenia postępowania odwoławczego od decyzji Komisji Nadzorru Finansowego (KNF) i zapowiada inicjatywę na rzecz zmiany ustawy o nadzorze.

    "Nadzór z ustawy jest odpowiedzialny za kontrolę, ale i jednocześnie za rozwój rynku. Brak rzeczywistej możliwości odwołania się od orzeczenia KNF sprawia, że Komisji bliżej do sądu kapturowego niż instytucji sprawiedliwej i wyważonej" – napisał Lisiecki w oświadczeniu przesłanym ISBnews.

    W jego ocenie od nadzoru można a nawet trzeba oczekiwać właściwego wykonywania swoich obowiązków w zakresie rozwoju rynku kapitałowego i nieprzekraczania uprawnień. 

    "W tym aspekcie mamy do czynienia z zależnością dwustronną. Firmy nadzorowane również powinny mieć prawo oceniać działanie nadzoru, który obecnie pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą" – podkreślił Lisiecki.

    Zgodnie z ustawą, jedynym organem odwoławczym w przypadku kar nakładanych przez KNF jest sam KNF. O prawidłowości decyzji orzeka nie tylko ten sam organ, ale de facto również osoby, które podpisały się pod decyzją. W sytuacji, w której bezstronność organu budzi uzasadnioną wątpliwość, powinien być on wyłączony z toczącego się postępowania.

    "Nadzorca nie może być pozbawiony kontroli. Nadzór powinien podlegać audytowi, a Najwyższa Izba Kontroli powinna mieć możliwość skutecznego wykonywania swoich uprawnień kontrolnych w tym zakresie. W przeciwnym razie uprawnienia nadzoru mogą być nadużywane, jak m.in. w sprawie Abris Capital, który obecnie żąda 2 mld zł odszkodowania od Skarbu Państwa, czyli de facto od podatników, za wadliwe decyzje urzędników" - wskazał wydawca "Wprost".

    W związku z powyższymi wątpliwościami spółka złożyła wniosek do premier Ewy Kopacz o wyznaczenie bezstronnego organu odwoławczego. Sprawa dotyczy decyzji KNF, która w lipcu 2014 r., tuż po wybuchu afery taśmowej, nieoczekiwanie zakończyła trwające przez 3 lata postępowanie i nałożyła na wydawcę "Wprost" karę w wysokości 500 tys. zł.

    "Nie ma znaczenia, czy nadzór jest łagodny, czy surowy, powinien być natomiast bezwzględnie sprawiedliwy, tak, by nie można mu było zarzucać stronniczości. A sprawiedliwość w tym przypadku to również stosowanie w decyzjach środków adekwatnych do danej firmy. W naszym przypadku trudno mówić o adekwatności" – zaznaczył Lisiecki.

    Prezes PMPG zwraca uwagę, że w przypadku odwołania PMPG, Komisja sama ma ocenić prawidłowość własnej decyzji sprzed kilkunastu miesięcy. Trudno zakładać, że ją podważy. Tym bardziej, że przewodniczący Komisji przy okazji spotkania z Lisieckim przed sejmową Komisją Finansów Publicznych zaznaczał, że w tej sprawie nie zamierza zmienić zdania. 

    "'Nie sądzi pan, że pokłócę się sam ze swoim zdaniem' – mówił Andrzej Jakubiak, który jednocześnie deklarował, że jest zwolennikiem zmiany w zakresie odwoływania się od decyzji KNF, ale podjął żadnych kroków w tym kierunku. Tymczasem dotychczasowe zmiany w ustawie zmierzały dokładnie w przeciwnym, dając coraz większe uprawnienia nadzorowi" - czytamy w oświadczeniu PMPG.

    Spółka przypomina, że pod decyzją o ukaraniu PMPG podpisało się 6 z 7 członków KNF, a zgodnie z prawem komisja podejmuje uchwały zwykłą większością głosów w obecności co najmniej 4 osób wchodzących w jej skład, w tym przewodniczącego Komisji lub jego zastępcy.

    "Na skutek wyłączenia sześciu z siedmiorga członków Komisji Nadzoru Finansowego od udziału w sprawie nie jest możliwe, aby sprawa PMPG została rozstrzygnięta przez ten organ" - czytamy dalej.

    Lisiecki zapowiedział, że do rozmowy o nowych regulacjach chce zaprosić banki, instytucje ubezpieczeniowe, spółki publiczne, przedstawicieli GPW i stowarzyszeń jak SEG, SII, a także samą KNF i Ministerstwo Finansów – któremu problem wadliwej ustawy jest znany. Będzie aktywnie działał na rzecz wprowadzenia ustawowej kontroli nad działalnością KNF i urealnienia środków odwoławczych. Już wkrótce planuje pierwsze robocze spotkanie przedstawicieli podmiotów działających na rynku podlegającym nadzorowi. Przedmiotem spotkania mają być propozycje zmian w ustawie o nadzorze finansowym. 

    PMPG Polskie Media jest grupą kapitałową funkcjonującą w szeroko pojętym obszarze mediów i komunikacji marketingowej. Jest m.in. wydawcą tygodników "Wprost" i "Do Rzeczy" oraz miesięcznika "Historia do Rzeczy", a także serwisów internetowych.

    (ISBnews)

  • 06.07, 08:06Szczurek: Kryzys w Grecji jednym z argumentów przeciw szybkiemu przyjęciu euro 

    Warszawa, 06.07.2015 (ISBnews) - Kryzys w Grecji jest jednym z argumentów przeciwko szybkiemu przyjęcie euro przez Polskę, uważa minister finansów Mateusz Szczurek. Zwrócił przy tym uwagę, że polska gospodarka nie reaguje gwałtownie na problemy w strefie euro, ponieważ nie jest już uzależniona od napływu inwestycji zagranicznych, a wręcz przeciwnie - to Polska może przestać finansować inne kraje.

    "Z pewnością kryzys grecki, a także przedłużająca się stagnacja - sytuacja gospodarcza nie jest aż tak zła w tym roku, jak była w poprzednim, ale to nie jest jeszcze otoczenie niskiego bezrobocia i całkowite wyjście z kryzysu - są pewną lekcją dla Polski i są też nową informacją dla tych, którzy chcieliby szybkiego wejścia do strefy euro, bez jakichkolwiek zmian" - powiedział Szczurek w wywiadzie dla Programu 1 Polskiego Radia, zapytany, czy sytuacja w Grecji jeszcze bardziej osłabia jego entuzjazm do szybkiego przyjęcia euro.

    "Z pewnością niezdolność do poradzenia sobie z tym kryzysem - na razie - jest argumentem przeciwko, chociaż dla mnie ważniejszym argumentem są utrzymujące się ciągle nierównowagi wewnętrzne w euro i trudność w rozwiązaniu ich w otoczeniu niskiej inflacji" - dodał minister.

    Wyjaśnił, że mówiąc o nierównowagach, ma na myśli to, że kraje, które utraciły konkurencyjność wewnątrz strefy euro mają ogromne trudności z odzyskaniem jej, a więc obniżeniem kosztów produkcji w porównaniu do liderów.

    Szczurek zwrócił też uwagę, że reakcja na problemy Grecji nie wydaje się bardzo duża w Polsce. Podkreślił, że Polska jest dziś zupełnie inną gospodarką, niż była jeszcze 8-9 lat temu, kiedy dochodziło do tych gigantycznych ruchów na rynku walutowym - np. 40% zmian w ciągu kilku miesięcy.

    "Polska jest zrównoważona, dziś to my eksportujemy oszczędności, nie jesteśmy wcale zależni od ciągłego napływu inwestycji zagranicznych, aby mieć taki wzrost, takie inwestycje, jak mamy. Finansujemy je z krajowych oszczędności i ze środków unijnych. To jest bardzo duża zmiana i powoduje, że w przypadku jakichś zaburzeń na rynkach finansowych, odcięcia od napływu finansowania nic u nas nie musi się zmieniać - najwyżej my możemy przestać finansować innych" - podsumował minister.

    Podczas październikowego expose, premier Ewa Kopacz mówiła, że wzmocniona strefa euro i stabilna polska gospodarka to dwa kryteria, które w najlepszy sposób określają moment przyjęcia europejskiej waluty. Szczurek ostatnio opowiadał się przeciwko szybkiemu przyjęciu euro, a w ub.r. mówił, że wejście Polski do strefy euro do końca 2020 r. jest mało prawdopodobne.

    Wchodząc w 2004 r. do Unii Europejskiej Polska zobowiązała się do przyjęcia wspólnej waluty, jednak bez określania terminów.

    (ISBnews)

  • 01.07, 09:41Fortuna: Nowela ustawy hazardowej daje spółkom sektora ciągłość działalności 

    Warszawa, 01.07.2015 (ISBnews) - Nowelizacja ustawy o grach hazardowych pozwala na zapewnienie przez spółki z sektora gier ciągłości prowadzenia działalności, czego nie gwarantowały dotychczasowe rozwiązania prawne. Tym razem wymogi stawiane przez prawo UE nie komplikują, a wręcz pomagają krajowym przedsiębiorcom, poinformował prawnik Fortuna zakłady bukmacherskie Konrad Labudek.

    "Nowelizacja ustawy przeszła przez komisję senacką i po przegłosowaniu w Senacie pójdzie do podpisu prezydenta. Najważniejsze modyfikacje ustawy zmierzają w kierunku ułatwienia prowadzenia w Polsce (w formie usług transgranicznych) działalności w zakresie gier hazardowych podmiotom zagranicznym posiadającym siedzibę na terytorium innych państw członkowskich Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego" - powiedział Labudek, cytowany w komunikacie.

    "Jest to przejaw dostosowywania polskich przepisów do wymogów stawianych przez UE. W nowelizacji znalazły się jednak także przepisy, które znacznie ułatwiają prowadzenie działalności krajowym spółkom z sektora hazardowego. Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na dwie nowe regulacje, które zastępują dotychczasowe, mocno krytykowane przez doktrynę przepisy prawa hazardowego" - dodał prawnik spółki.

    Jak zaznaczył, nowelizacja przewiduje, że każda zmiana w składzie zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej spółek prowadzących działalność w zakresie gier urządzanych w ośrodkach gier lub działalność w zakresie zakładów wzajemnych wymaga zawiadomienia ministra finansów w terminie 7 dni od dnia zarejestrowania tych zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym.

    "Dzięki temu nie będzie już obowiązku uzyskiwania uprzedniej zgody ministra właściwego do spraw finansów publicznych przez spółkę prowadzącą działalność w obszarze gier hazardowych, która zamierza dokonać zmian w składzie osobowym swoich organów. Wprowadzane do ustawy o grach hazardowych zmiany, chociaż wynikają poniekąd z wymogów narzuconych krajowemu regulatorowi przez Komisję Europejską, dotyczyć będą także spółek posiadających siedzibę na terytorium Polski" - podkreślił prawnik Fortuny.

    (ISBnews)

     

  • 30.06, 09:47Pracodawcy RP: Czas nakłonić bukmacherów offshore do legalizacji w Polsce 

    Warszawa, 30.06.2015 (ISBnews) - Na horyzoncie nie widać propozycji zmian przepisów prawa, które regulują rynek internetowych zakładów bukmacherskich. Choć można zauważyć pewien wzrost wpływów z podatku od gier do budżetu, to ogromnych rozmiarów szara strefa oddziałuje negatywnie nie tylko na kondycję Skarbu Państwa, graczy, czy przedsiębiorców, ale również bezpośrednio na polski sport. Należy podjąć wszelkie działania, aby zapewnić warunki uczciwej konkurencji na polskim rynku zakładów wzajemnych oraz nakłonić operatorów offshore do legalizacji swojej działalności w Polsce, ocenia specjalista ds. podatkowych w organizacji Pracodawcy RP Mariusz Korzeb.

    "Kwota podatku zapłaconego przez zarejestrowane na polskim rynku serwisy bukmacherskie w I kwartale 2015 r. co prawda przewyższa wyniki z I kwartału 2014 r., jednakże analizując skalę problemu oczywiste jest, że w celu uzdrowienia sytuacji niezbędne są zdecydowane kroki legislacyjne. Nie można zapomnieć, iż ok. 90% udziału w branży zakładów bukmacherskich należy do nielegalnie funkcjonujących serwisów zagranicznych, tzw. offshore. Powoduje to szereg problemów, których źródłem są przede wszystkim zbyt wysokie opodatkowanie usług zakładów wzajemnych oraz źle skonstruowane i restrykcyjne  przepisy ustawy hazardowej" - wskazuje Korzeb, cytowany w komunikacie.

    Jego zdaniem, obecne rozwiązania nie pozwalają legalnie działającym na rynku podmiotom na nawiązanie realnej konkurencji z operatorami offshore. Dużo większe obciążenie podatkowe i restrykcje dotyczące reklamowania swoich usług powodują, że serwisy te nie mogą zaoferować swoim klientom tak korzystnych stawek, jakie oferują podmioty zagraniczne, uważa specjalista z Pracodawców RP.

    "Z tego powodu oraz z uwagi na brak systemu, który przestrzegałby graczy przed korzystaniem ze stron operatorów offshore częściej wybierane są właśnie strony zagraniczne. Dodatkowo działalność zagranicznych serwisów wielu osobom wydaje się być wiarygodna i zgodna z literą prawa. Gracze często nie mają świadomości naruszania przepisów, a wpływa na to m. in. wszechobecna reklama czy to w sieci internet, czy podczas widowisk sportowych, gdzie logotypy niezarejestrowanych w Polsce serwisów widoczne są na banerach reklamowych czy koszulkach zawodników" - wskazuje Korzeb.

    Brak efektywnych działań administracji w stosunku do operatorów offshore oraz wysokie opodatkowanie powodują, że te podmioty nie planują legalizacji swojej działalności w Polsce, podkreśla ekspert Pracodawców RP.

    "Oczywiście, należy mieć na uwadze, że wypracowanie optymalnych rozwiązań dla branży zakładów wzajemnych nie jest zadaniem prostym. Jednakże już teraz powinna zostać przeprowadzona kampania informacyjna, z pomocą której będzie możliwe uświadomienie graczy, że korzystając ze stron operatorów offshore po pierwsze ryzykują odpowiedzialnością karną, a po drugie nie wspierają polskiego sportu i zasilają w ten sposób budżety innych państw. Dziś gracze, którzy wybierają ofertę niezarejestrowanych serwisów bardzo często nie mają wiedzy, iż narażają się na poważne konsekwencje, w tym również nawet na karę pozbawienia wolności" - podkreśla ekspert.

    "W związku z tym, że zwalczanie szarej strefy i dobro polskiego sportu są w interesie ogółu, to obniżenie opodatkowania działalności zakładów wzajemnych oraz zmiana uregulowań ustawy hazardowej powinna być jednym z priorytetów Ministerstwa Finansów. Choć przedstawiciele resortu dostrzegają problem, to jednak ciężko jest zauważyć poważne działania, które faktycznie mogą zmienić obecną niekorzystną sytuację branży. Należy w tym zakresie podjąć wszelkie działania, aby zapewnić warunki uczciwej konkurencji na polskim rynku oraz nakłonić operatorów offshore do legalizacji swojej działalności w Polsce" - podsumował Korzeb.

    (ISBnews)

  • 25.06, 13:58SGB Bank: Po przyjęciu ustawy zaczynamy tworzyć System Ochrony Instytucjonalnej 

    Warszawa, 25.06.2015 (ISBnews) - Po przyjęciu przez Sejm ustawy o bankach spółdzielczych Grupa SGB zacznie wdrażanie kluczowych rozwiązań pakietu CRD IV i CRR oraz utworzenie Systemu Ochrony Instytucjonalnej, zapowiedział prezes Ryszard Lorek.

    "Wspólnie udało nam się osiągnąć naprawdę wiele w walce o jak najkorzystniejsze zapisy ustawy, sprzyjające funkcjonowaniu banków spółdzielczych. Cieszę się, że już za chwilę będziemy mogli rozpocząć wdrażanie kluczowych rozwiązań pakietu CRD IV i CRR. Dla Spółdzielczej Grupy Bankowej najważniejszym zadaniem będzie utworzenie Systemu Ochrony Instytucjonalnej" - powiedział Lorek w rozmowie z ISBnews.

    Dodał, że bardzo liczy na podpis prezydenta pod tą ustawą: "Przed nami jeszcze ważny proces wdrożenia, implementacji zapisów ustawy. Tu również mamy sztywne ramy czasowe, w których musimy się zmieścić. Efektywne wdrożenie Systemu pozwoli na wzmocnienie bezpieczeństwa oraz będzie prowadzić do wzrostu stabilności zarówno całego zrzeszenia, jak i poszczególnych banków spółdzielczych" - wskazał prezes SGB-Banku S.A.

    W jego ocenie, dzisiejszy wynik głosowania Sejmu to dowód na zasadność działań podejmowanych przez banki spółdzielcze w celu wypracowania jak najbardziej efektywnych zapisów, zarówno dla całego sektora, jak i polskiej gospodarki.

    "Udało nam się osiągnąć wiele korzystnych rozwiązań ustawowych gwarantujących bezpieczną działalność biznesową i proporcjonalne obciążenie finansowe dla wszystkich banków. To szczególnie ważne, bo pierwotna koncepcja, z uwagi na konieczność utworzenia własnego funduszu pomocowego, skutkowałaby podwójnym obciążeniem banków spółdzielczych" - podkreślił Lorek.

    Przypomniał on, że prace nad stworzeniem IPS to cztery lata negocjacji między bankami spółdzielczymi i zrzeszającymi, Komisją Nadzoru Finansowego oraz Ministerstwem Finansów. Efektem tych działań jest długo wyczekiwana nowelizacja ustawy o bankach spółdzielczych, ich zrzeszaniu się i bankach zrzeszających, podsumował prezes SGB-Banku S.A.

    Sebastian Gawłowski

    (ISBnews)

  • 24.06, 17:00Nowelizacja ustawy o nadzorze nad firmami pożyczkowymi trafiła do podkomisji 

    Warszawa, 24.06.2015 (ISBnews) - Sejmowa Komisja Finansów Publicznych skierowała projekt nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, przygotowany przez Ministerstwo Finansów, pod obrady podkomisji. Celem nowelizacji jest przede wszystkim wzmocnienie nadzoru nad firmami pożyczkowymi.

    "Zależy nam bardzo na ochronie konsumentów, aby podmioty, które udzielają pożyczek miały określone rygory, które zapisano w projekcie. Proponuję projekt skierować do 11-osobowej podkomisji" - powiedziała przewodnicząca komisji Krystyna Skowrońska podczas obrad.

    Skład podkomisji został wyznaczony.

    Resort finansów poprzez nowelizację proponuje nałożenie na firmy pożyczkowe dodatkowych limitów kosztów i ograniczeń dla prowadzenia działalności. Według Marka Bosaka z firmy Vivus, cytowanego wcześniej przez "Wprost", nowe regulacje ingerują przede wszystkim w branżę internetową, która udziela małych pożyczek na krótkie terminy.

    Jak podał tygodnik "Wprost", firmy pożyczające w internecie przy proponowanym limicie kosztów pozaodsetkowych (np. opłat za wydłużenie okresu spłaty) spodziewają się, że niemożliwy będzie zwrot kosztów działalności i wypracowanie zysków.

    Według wcześniejszych relacji medialnych, ustawa ma wprowadzić maksymalne limity na odsetkowe i pozaodsetkowe koszty pożyczek. Limit ma wynieść do 25% całkowitej kwoty pożyczki i 30% za każdy rok umowy.

    Jednym z rozwiązań jest też wprowadzenie maksymalnej wysokości odsetek za opóźnienie w spłacie oraz odsetek od odsetek. Może to być sześciokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego NBP.

    W posiedzeniu komisji oprócz parlamentarzystów uczestniczyli przedstawiciele branży, m.in. z firm Vivus i Provident.

    (ISBnews)
     

  • 24.06, 08:31NIK: Zapobieganie transferowi dochodów poza polski system podatkowy zbyt słabe 

    Warszawa, 24.06.2015 (ISBnews) - Sprawdzone przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) urzędy kontroli skarbowej oraz urzędy skarbowe nie przeprowadziły wystarczających działań, które skutecznie zapobiegłyby uchylaniu się od opodatkowania przez podmioty z udziałem kapitału zagranicznego, poprzez transferowanie dochodów poza polski system podatkowy, podał NIK. Izba zwraca uwagę, że w polskim systemie podatkowym wciąż nie ma klauzuli generalnej przeciwko unikaniu opodatkowania. Kontrolerzy odnotowali jednak, że klauzula ma znaleźć się w projekcie nowej ordynacji podatkowej, którą przygotowuje Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego.

    "NIK podczas kontroli stwierdziła, że organy podatkowe oraz organy kontroli skarbowej nie były należycie przygotowane do prowadzenia kontroli prawidłowości rozliczeń z budżetem państwa podmiotów z udziałem kapitału zagranicznego. Przeprowadzono jedynie nieliczne kontrole weryfikujące legalność transferu dochodów przez podmioty gospodarcze" - czytamy w komunikacie na temat kontroli NIK.

    Niewielka liczba kontroli w podmiotach działających w skali międzynarodowej wynikała głównie z tego, że urzędy kontroli skarbowej i urzędy skarbowe przy planowaniu kontroli koncentrowały się, zgodnie z zaleceniami ministra finansów, na zwalczaniu nieprawidłowości w podatku od towarów i usług.

    NIK odnotowuje, że od 2014 r. prace nad uszczelnieniem polskiego systemu podatkowego oraz nad wypracowaniem podejścia jednostek podległych ministrowi finansów do kontroli podmiotów dokonujących transferu dochodów uległy przyspieszeniu.

    Minister zidentyfikował ryzyka związane z rozliczaniem podatku dochodowego przez podmioty z udziałem kapitału zagranicznego oraz przygotował zmiany legislacyjne, mające na celu wyeliminowanie mechanizmów agresywnego planowania podatkowego. Zmiany zmierzające do ograniczenia zmniejszania podstawy opodatkowania w podatku dochodowym i transferu dochodów poza polski system podatkowy były spójne z rozwiązaniami zalecanymi przez organy Unii Europejskiej oraz Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, podkreśla Izba.

    "Wprowadzone lub zainicjowane przez ministra finansów zmiany legislacyjne, zmierzające do uszczelnienia systemu podatkowego i przeciwdziałania unikaniu opodatkowania, dotyczyły m.in.:

    * opodatkowania dochodów zagranicznej spółki kontrolowanej przez polskich podatników - zmiany weszły w życie od dnia 1 stycznia 2015 r.,
    * wprowadzania do umów o unikaniu podwójnego opodatkowania klauzul zapobiegających wykorzystywaniu postanowień umownych lub ograniczających ich stosowanie w przypadku tworzenia sztucznych struktur lub przeprowadzania transakcji, w których głównym celem jest skorzystanie z preferencji przyznawanych w tych umowach,
    * włączenia spółki komandytowo-akcyjnej do zakresu podmiotowego ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych - zmiany weszły w życie od dnia 1 stycznia 2014 r." - czytamy dalej.

    NIK zwraca uwagę, że w polskim systemie podatkowym wciąż nie ma klauzuli generalnej przeciwko unikaniu opodatkowania. Klauzula to rozwiązanie prawne stosowane wobec podatników podejmujących fikcyjne działania gospodarcze i tworzących sztuczne konstrukcje prawne, które mają im przynieść znaczne korzyści podatkowe. Negatywne zjawisko unikania opodatkowania istnieje w każdym kraju o gospodarce rynkowej, a klauzula generalna jest jednym z najczęściej spotykanych sposobów zwalczania tego zjawiska w krajach rozwiniętych. Wprowadzenie klauzuli jest zalecane przez Komisję Europejską i OECD. W wielu krajach (np. Francja, Niemcy, Irlandia, Szwecja, Kanada) rozwiązania wprowadzające ogólną klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania funkcjonują od wielu lat. Minister finansów przygotował projekty rozwiązań prawnych, które pozwolą na wprowadzenie ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania, jednak ze skierowanego w czerwcu 2015 roku do Sejmu projektu zmiany ustawy Ordynacja podatkowa - klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania została wyłączona.

    Ministerstwo Finansów zakłada, że klauzula znajdzie się w projekcie nowej ordynacji podatkowej, którą przygotowuje Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego. Komisja, w założeniach nowej ordynacji podatkowej z marca 2015 r., przyjęła, że przepisy ogólnego prawa podatkowego powinny zawierać klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania. Takie unormowanie wyznaczy granice dopuszczalnej optymalizacji podatkowej. Będzie skutecznym instrumentem ochrony interesów fiskalnych państwa oraz narzędziem urzeczywistniania zasady równości i sprawiedliwości w sferze aktywności gospodarczej podatników. Zdaniem Komisji, klauzula powinna mieć zastosowanie do wszystkich podatków, z wyjątkiem podatku od towarów i usług, podano także w materiale.

    Niezależnie od prac nad zmianą ustawy Ordynacja podatkowa, minister finansów w związku z przyjętą 27 stycznia 2015 r. zmianą dyrektywy dotyczącej opodatkowania spółek dominujących i zależnych, przygotował projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, wdrażającej do krajowego porządku prawnego ogólną klauzulę przeciwko nadużyciom. Państwa członkowskie UE mają wdrożyć nowe przepisy dyrektywy do końca 2015 r.

    (ISBnews)