ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 19.09, 10:53DNB Bank Polska: Zakaz handlu w niedzielę nie pogorszył wyników sieci handlowych 

    Warszawa, 19.09.2018 (ISBnews) - Wbrew wcześniejszym obawom, zakaz handlu w niedzielę nie wpłynął na pogorszenie wyników finansowych największych sieci handlowych, wynika z analizy DNB Bank Polska. Według szacunków banku, średnioroczna stopa wzrostu branży handlowej do 2020 roku powinna oscylować wokół 3-4%. 

    W ciągu pół roku obowiązywania zakazu handlu w niedzielę, sprzedawcy byli zmuszeni zamknąć swoje sklepy 17 razy. Do końca 2018 r. takich niedziel będzie jeszcze 6.

    "Wbrew wcześniejszym obawom, zakaz ten nie wpłynął na pogorszenie wyników finansowych największych sieci handlowych, a klienci powoli i konsekwentnie zmieniają przyzwyczajenia zakupowe. Według szacunków DNB Bank Polska, średnioroczna stopa wzrostu branży handlowej do 2020 r. powinna oscylować wokół 3-4%" - czytamy w komunikacie.

    DNB przypomina, że w 2019 r. handel będzie dozwolony tylko w ostatnią niedzielę każdego miesiąca, a od 2020 r. - w ciągu całego roku takich niedziel będzie już tylko siedem. 

    "Nasze szacunki pokazują, że przychody osiągane przez sprzedawców w niedzielę stanowiły około 10% przychodów osiąganych w ciągu całego tygodnia. Wyniki finansowe za ostatnie półrocze pokazują, że zakaz handlu w niedzielę był neutralny dla sporej grupy spółek z tego sektora, dla części z nich zaskakująco pozytywny, choć głównie ze względu na redukcję zatrudnienia. Jest to jednak zbyt krótki okres, by wyciągnąć wiążące wnioski. Nowego systemu uczą się zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci" - powiedziała dyrektor biura handlu i usług w DNB Bank Polska Ewa Białek, cytowana w komunikacie.

    Bank przypomina, że dane GUS pokazują, iż w ciągu ostatnich sześciu miesięcy dynamika sprzedaży powinna być dla branży satysfakcjonująca. W marcu, kwietniu, maju, czerwcu oraz lipcu była ona wyższa średnio o 6,8% niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Również porównanie miesiąc do miesiąca nie powinno budzić większych niepokojów. Spadek o 5,9% odnotowano w kwietniu w stosunku do marca oraz o 0,2% w lipcu w stosunku do czerwca.

    "Tradycyjnie szczyt zakupowy w marketach i dyskontach to piątkowe popołudnie oraz sobota. Wtedy Polacy robią większe zakupy na cały tydzień. To się nie zmieniło, może oprócz tego, że kupują jeszcze więcej niż dotychczas, czyli na zapas" - dodała Białek.

    Według banku, zmiana ta wynika m.in. z intensywnej polityki reklamowej największych sieci handlowych. Według danych Kantar, suma wydatków reklamowych pięciu graczy o największym budżecie (Lidl, Biedronka, Kaufland, Carrefour i Tesco) wzrosła w pierwszym kwartale o 20% r/r. W sierpniu tego roku handel był sektorem, który na reklamę w mediach wydał najwięcej, bo blisko 282 mln zł (dane IMM). 

    "Branża FMCG niewątpliwie jest w bardzo dobrej sytuacji, a pamiętajmy, że odpowiada ona za 35% sektora handlu detalicznego. Powodów do niepokoju nie mają również sprzedawcy sprzętu elektronicznego. Specyfika tego sektora sprawia, że zakupów sprzętu AGD i RTV dokonujemy zazwyczaj w tygodniu i coraz częściej w internecie. W weekendy jedynie oglądamy to, na zakup czego decydujemy się później" - uważa Białek.

    Jej zdaniem, w nieco gorszej sytuacji są sprzedawcy odzieży i obuwia, co pokazują zresztą wyniki za pierwsze półroczne niektórych firm.

    "Sektor ten nie znalazł się jeszcze do końca pomysłu, jak zagospodarować lukę powstałą na skutek wprowadzenia niedzielnego zakazu handlu. Do tego za nami bardzo gorąca wiosna i lato, a dobra pogoda zawsze sprawia, że Polacy rzadziej odwiedzają galerie handlowe, które są głównym kanałem sprzedaży dla producentów ubrań i butów" - dodała Białek.

    W niedziele niehandlowe nie wszystkie sklepy muszą być zamknięte. Ustawa bowiem przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje, m.in. piekarni, cukierni, stacji benzynowych, kwiaciarniczy placówek pocztowych. Dotyczy to więc w większości małych, osiedlowych punktów handlowych.

    Z danych CMR na które powołuje się DNB Bank Polska wynika, że jeszcze przed wprowadzeniem ograniczeń w handlu w niedziele otwartych było około 75% sklepów małoformatowych do 300 m2. W opinii ekspertów, powinny one wykorzystać szansę wynikającą z wprowadzonych wiosną przepisów, podobnie zresztą jak e-commerce, który - jak pokazują szacunki - w następnych latach powinien dynamicznie rosnąć.

    Zdaniem ekspertów DNB, wśród beneficjentów zakazu handlu są także usługi.

    "Sytuacja finansowa Polaków jest coraz lepsza, zarabiają i wydają coraz więcej, także na usługi, takie jak restauracje, kawiarnie, hotele. W mojej opinii, są to segmenty, które w najbliższych latach będą dynamicznie rosnąć i którym zakaz handlu w niedzielę może pomóc, ale oczywiście tylko tym punktom usługowym, które są zlokalizowane poza centrami handlowymi. Wprowadzone wiosną przepisy nie spowodowały takich strat, jakich pierwotnie się spodziewano, choć na wyciągnięcie dalekosiężnych wniosków trzeba jeszcze poczekać. W tej chwili znacznie poważniejszym problemem branży handlowej niż zakaz handlu w niedzielę jest brak pracowników" - podsumowała Białek.

    Handel jest jedną z ważniejszych gałęzi gospodarki i odpowiada za 40,5% polskiego PKB, a w sektorze tym pracuje 18% ogółu pracujących Polaków.

    (ISBnews)

     

  • 06.09, 15:00PharmaNET: Po roku z 'Apteką dla aptekarza', liczba aptek spadła o 352 placówki 

    Warszawa, 06.09.2018 (ISBnews) - W ciągu roku funkcjonowania regulacji "Apteka dla aptekarza", liczba aptek w Polsce spadła o 352 placówki, z czego ponad 100 aptek zamknięto na terenach wiejskich, podał Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

    "Oznacza to, że regulacja mocno uderzyła przede wszystkim w mieszkańców wsi i małych miejscowości. Jest to istotne o tyle, że zgodnie z zapowiedziami projektodawców 'Apteka dla aptekarza' miała przyczynić się do wzrostu liczby aptek właśnie na terenach wiejskich. Od lipca 2017 roku do lipca 2018 roku liczba aptek w Polsce spadła z 14 tys. 925 do 14 tys. 573 placówek" - czytamy w komunikacie.

    Według Związku, spadek liczby aptek został chwilowo zamortyzowany faktem złożenia około 1 tys. wniosków o otwarcie nowej apteki tuż przed zamknięciem rynku aptecznego w Polsce, czyli przed końcem czerwca 2017 roku. Ponieważ po tej dacie aptekę może otworzyć jedynie farmaceuta, przedsiębiorcy - nie farmaceuci, do których należy około 1/3 aptek w Polsce, przyspieszyli decyzje o inwestycjach.

    "Wnioski te są sukcesywnie realizowane, powodując, że w Polsce wciąż otwiera się około 30 aptek miesięcznie (wobec ponad 100 przed zmianą zasad). Natomiast w okresie od 1 lipca 2017 roku do 30 czerwca 2018 roku wniosków o otwarcie apteki na nowych zasadach złożono zaledwie 48 na terenie całego kraju" - podano także.

    "Jeśli dodamy do tego równania utrzymującą się na zwykłym poziomie liczbę zamknięć aptek - około 80 miesięcznie na terenie całego kraju - to okaże się, że po wyczerpaniu zasobu wniosków złożonych przed zabetonowaniem rynku, czeka nas tąpnięcie liczby aptek w Polsce" - podkreślono w materiale. 

    Według PharmaNETu, po ponad roku funkcjonowania regulacja "apteka dla aptekarza" nie zrealizowała więc żadnego z celów prezentowanych w uzasadnieniu ustawy.

    "Jednym z nich było zwiększenie liczby aptek na wsiach. Kolejnym - zwalczanie procederu nielegalnego wywozu leków z Polski. Regulacje 'AdA' okazały się nie mieć z nielegalnym wywozem leków żadnego związku, o czym świadczy konieczność procedowania w parlamencie rządowych projektów dotyczących monitorowania drogowego przewozu leków czy tzw. 'małej nowelizacji' prawa farmaceutycznego. Ponadto, zwolennicy wprowadzenia „apteki dla aptekarza" od początku powoływali się na zagrożenie całkowitą monopolizacją rynku usług farmaceutycznych i przejęcia go przez duże, międzynarodowe podmioty" - czytamy dalej.

    (ISBnews)

     

  • 08.08, 16:03Prezydent podpisał nowelę dot. przepakowywania owoców i warzyw z zagranicy 

    Warszawa, 08.08.2018 (ISBnews) - Prezydent podpisał ustawę o zmianie niektórych ustaw dotyczącą efektywności działań kontrolnych w zakresie niektórych rynków rolnych w celu wyeliminowania nieuczciwych działań, polegających na przepakowywaniu owoców i warzyw przywożonych z zagranicy i sprzedawaniu ich jako polskich, podała Kancelaria Prezydenta. 

    "Ustawa wprowadza zmiany mające na celu wzmocnienie kontroli w odniesieniu do identyfikacji oraz informacji przekazywanych konsumentom w oznakowaniu artykułów rolno-spożywczych, w tym owoców i warzyw świeżych, oraz wyeliminowanie stwierdzonych nieuczciwych działań, polegających m.in. na przepakowywaniu owoców i warzyw przywożonych z zagranicy i sprzedawaniu ich jako polskich" - czytamy w komunikacie.

    W ustawie z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych wprowadzono obowiązek posiadania przez każdy podmiot wprowadzający artykuły rolno-spożywcze do obrotu, informacji, które umożliwiają identyfikację tego artykułu i odróżnienie go od innych artykułów rolno-spożywczych, podano również.

    "W przypadku niedopełnienia powyższego wymogu, w ustawie przewidziano kary pieniężne. Zmiany dotyczą również wzmocnienia nadzoru nad działalnością osób wpisanych do rejestru rzeczoznawców (próbobiorców i klasyfikatorów tusz zwierząt rzeźnych oraz owoców i warzyw), które mają pozwolić na skuteczną weryfikację obiektywności rzeczoznawców zatrudnionych np. przez podmioty skupujące" - czytamy także.

    W ustawie z dnia 19 grudnia 2003 r. o organizacji rynków owoców i warzyw oraz rynku chmielu wprowadzono zmiany umożliwiające działania kontrolne na podstawie imiennego okresowego upoważnienia. Zmiany mają również na celu zastąpienie kary grzywny, wyższymi karami pieniężnymi za nieprzestrzeganie wymagań jakości handlowej owoców i warzyw. Wprowadzono dodatkowe kary - za nieokazanie dokumentów towarzyszących danej partii owoców lub warzyw lub niezamieszczenie w tych dokumentach wymaganych informacji, albo podanie informacji nieprawdziwych oraz za ponowne wprowadzanie do obrotu owoców i warzyw, wobec których zostało wydane orzeczenie o niezgodności warzyw i owoców z wymogami unijnymi, podano także.

    "Zmiany w ustawie z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców mają na celu  umożliwienie skutecznego podejmowania działań w przypadku podejrzenia popełnienia czynu niedozwolonego, zagrożonego administracyjną karą pieniężną. Ustawa określa, że kontrole przeprowadzane na podstawie przepisów ustawy z dnia 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin, będą wyłączone spod obowiązku wcześniejszego zawiadomienia przedsiębiorcy o tej kontroli" - czytamy także.

    Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

    (ISBnews)

  • 31.07, 13:38Rząd przyjął nowelę dot. nieuczciwych praktyk handlowych przy dostawach żywności 

    Warszawa, 31.07.2018 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Celem projektu jest ograniczenie nieuczciwych praktyk handlowych w łańcuchu dostaw żywności.

    "Na podstawie obowiązujących przepisów rolnicy jako dostawcy produktów rolno-spożywczych nie mogą zgłaszać zawiadomień o stosowaniu nieuczciwych praktyk handlowych do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ze względu na brak spełnienia kryteriów: progu dotyczącego wartości obrotów realizowanych między dostawcą a nabywcą wynoszącego 50 tys. zł oraz obrotu w wysokości 100 mln zł ze strony nabywcy lub dostawcy, który stosował praktykę nieuczciwie wykorzystującą przewagę kontraktową. Ponadto, rolnicy nie zgłaszają zawiadomień do UOKiK z obawy przed ujawnieniem swoich danych, a w konsekwencji utratą kontraktów i pogorszeniem stosunków handlowych z nabywcą" - czytamy w komunikacie.

    Według CIR, odpowiedzią na to będzie objęcie przepisami ustawy wszystkich relacji handlowych między dostawcą a nabywcą oraz zapewnienie anonimowości stronie zgłaszającej zawiadomienie w sprawie praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową.

    "W rezultacie uchylono przepis dotyczący łącznej wartości obrotów realizowanych między dostawcą a nabywcą - 50 tys. zł. Zrezygnowano także z minimalnego progu 100 mln zł w przypadku obrotu realizowanego przez nabywcę lub dostawcę, który stosował praktykę nieuczciwie wykorzystującą przewagę kontraktową. Obecne progi 50 tys. zł i 100 mln zł są zbyt wysokie i ograniczają krąg podmiotów podlegających przepisom ustawy" - czytamy dalej.

    Poszerzono także krąg podmiotów uprawnionych do zgłoszenia zawiadomienia o podejrzeniu stosowania praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową - z zainteresowanego przedsiębiorcy na ogół obywateli. Zrezygnowano z obowiązku zgłaszania na piśmie takiego zawiadomienia. Zapewniono anonimowość stronie skarżącej, jeśli chodzi o dane osobowe i treść zawiadomienia, podano także. 

    "Jednocześnie na podstawie nowych przepisów Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie mógł zlecać Inspekcji Handlowej przeprowadzanie kontroli postępowań na zasadach analogicznych do obowiązujących w przypadku kontroli prowadzonych przez pracowników UOKiK" - podkreślono w materiale. 

    Znowelizowane przepisy mają obowiązywać po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

    (ISBnews)

     

  • 11.06, 15:56ASM: Liczba godzin pracy w sklepach rośnie o ok. 30% tuż przed wolną niedzielą 

    Warszawa, 11.06.2018 (ISBnews) - Liczba godzin pracujących w sklepach wzrosła o ok. 30% na dzień przed wolną niedzielą w porównaniu z innymi dniami, natomiast wzrost liczby osób towarujących sklepy (analogicznie do innych dni, w których sklepy są zamknięte) sięga ok. 50%, wynika z szacunków ASM Sales Force Agency przygotowanych dla ISBnews.

    "Obecne dane dotyczące liczby godzin pracujących dla pracowników sklepów (m.in. kasjerów) - na podstawie zamówień oraz liczby godzin przypisanych poszczególnym sklepom - wskazują na wzrost liczby godzin pracujących o ok. 30% na dzień przed wolną niedzielą. Ostatecznie powoduje to wydłużenie zmian pracy kasjerów z 8h do min. 12h" - czytamy w materiale przesłanym ISBnews.

    Obecne dane wskazują na wzrost liczby osób towarujących sklepy (analogicznie do innych dni, w których sklepy są zamknięte) o około 50%. "Póki co, jeszcze nie notujemy zmian dla stanowisk kasjerskich oraz zatrudnienia w obszarze około handlowym. Dla tych stanowisk notujemy constans" - wskazano także.

    Szef działu outsourcingu pracowniczego, ASM Sales Force Agency Piotr Modliński podkreśla, że jest jeszcze bardzo wcześnie, aby jednoznacznie określić, co wydarzy się na rynku pracy w związku z wprowadzoną w marcu ustawą dotyczącą zakazu handlu w wybrane niedziele. Można już jednak zaobserwować zwiększenie liczby klientów w soboty i piątki przed każdą niehandlową niedzielą.

    "Oznacza to przeniesienie obrotu niedzielnego (przynajmniej po części) na dni poprzedzające. To z kolei przełoży się na wzrost zatrudnienia pracowników dorywczych, wynikający ze wzrostu zapotrzebowania na pracowników i spadek liczby godzin do przepracowania dla pracowników pełnoetatowych (wynikający z wolnej niedzieli). Z naszej perspektywy oznacza to wzrost liczby osób zatrudnionych i spadek liczby wypracowanych godzin per osoba. Ciekawe jest jednak to, że przy obecnej strukturze osób dostępnych na rynku pracy efekt będzie taki, że wzrośnie liczba cudzoziemców, którzy dorabiają przed niedzielami niehandlowymi w retail, a spadnie liczba godzin dla osób z Polski (pełnoetatowych)" - powiedział Modliński.

    Podkreślił, że jednocześnie zmniejszy się liczba godzin dla wszystkich pracowników zatrudnionych na procesach okołohandlowych - dotyczy to m.in. ochrony, personelu promocji, kierowców.

    "Dlatego z pewnością warto obserwować, czy na rynku uda się zaspokoić potrzeby kadrowe przed niehandlową niedzielą. Jeżeli nie, pracodawcy będą musieli uzupełnić je w inny sposób. Najczęściej praktykowanym sposobem jest zwiększenie liczby godzin personelu zatrudnionego w oparciu o umowy cywilno-prawne. Brak regulacji w tym zakresie może spowodować nasilenie się sytuacji, w których personel pracuje po 16h na dobę i więcej" - ostrzegł Modliński.

    "Z punktu widzenia agencji pracy tymczasowej i rynku pracy, zwiększymy zatrudnienie cudzoziemców, zmniejszymy wynagrodzenia polskich pracowników etatowych, a odbije się to na wszystkich pracownikach ze stanowisk pośrednich, ponieważ nie da się przenieść 100% obrotu niedzielnego na dni poprzedzające" - podsumował.

    ASM Sales Force Agency jest częścią grupy kapitałowej ASM Group, w której skład wchodzą spółki specjalizujące się w świadczeniu kompleksowych usług wsparcia sprzedaży i outsourcingu. ASM Group S.A. zadebiutowała na rynku głównym GPW we wrześniu 2016 roku.

    (ISBnews)

     

  • 18.05, 12:53LPP: Sukcesja w firmie rodzinnej to proces rozłożony na lata 

    Katowice, 18.05.2018 (ISBnews) - Sukcesja w firmie rodzinnej to złożony proces, który może potrwać kilka lat, dlatego im wcześniej podejmie się odpowiednie działania, tym lepiej zarówno dla przedsiębiorstwa, jak i rodziny, uważają uczestnicy panelu pt. "Sukcesji w firmach rodzinnych", który odbył się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.   

    "Założyciel danej firmy musi sobie odpowiedzieć na kilka istotnych pytań zaczynając od podstawowego: czy sprzedać firmę, czy nie. W przypadku LPP prezes Marek Piechocki podjął już taką decyzję. Drugie pytanie dotyczy sukcesji personalnej, czy mają to być dzieci, czy może zewnętrzny manager. Z chwilą, kiedy założyciel jakieś firmy zdecydował, że dzieci będą sukcesorami, rodzi się kolejne pytanie, a mianowicie: które z dzieci ma być tym głównym liderem" - powiedział wiceprezes LPP Sławomir Łoboda podczas panelu.

    Jego zdaniem, może okazać się błędem, jeżeli właściciel przekazuje firmę wszystkim dzieciom, oferując im udziały po równo, nie wskazując przy tym lidera.

    "Pozostaje jeszcze pytanie, kiedy ma dojść do sukcesji i w jaki sposób przekazać udziały, aby nie doszło do rozproszenia kapitału, biorąc pod uwagę obecne rozwiązania prawne. Dzisiaj nie mamy już ordynacji, ale właściciel musi zapewnić odpowiednią platformę, aby nie dopuścić do podziału majątku" - dodał Łoboda.

    Zdaniem uczestników panelu, specyfika firm rodzinnych jest taka, że zakładana jest z myślą o długoterminowym działaniu.

    "W małych firmach sukcesja jest naturalna. W przypadku średnich i dużych przedsiębiorstw, tak i w naszym przypadku, raczej myślimy o przekazaniu spółki, a nie jej sprzedaży. Chcemy nauczyć nasze dzieci zarządzania rodzinnym kapitałem. Jesteśmy też firmą międzynarodową, bo w Polsce generujemy jedynie 14% przychodów, a 86% są to przychody realizowane poza Polską" - powiedział współwłaściciel, prezes Grupa Nowy Styl Adam Krzanowski. 

    Dodał, że firma musi się przygotować do sukcesji, tworząc np. konstytucję rodzinną, zapisując odpowiednie zasady np. związane z wdrożeniem dzieci.  

    "Bez prowadzenia rozmów z członkami rodziny - sukcesja się nie uda. Jeżeli rodzina się umówi, według jakich wartości postępuje, sukcesorzy będą dzięki temu wiedzieli, jak postępować, aby uniknąć wielu ryzyk czy niepowodzeń" - dodał Łoboda.

    W jego przekonaniu, dla powodzenia sukcesji niezbędna jest właśnie komunikacja i spisanie DNA firmy, czyli ustalenie wartości, którymi będą się kierować członkowie rodziny w przyszłości.

    Wiceprezes Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu (PARP) Nina Dobrzyńska powiedziała, że jako instytucja państwowa już od dłuższego czasu stara się wspierać firmy rodzinne.

    "Często jest to problem psychologiczny, kiedy przekazać firmę i jak ją przekazać. W Szwajcarii sukcesja trwa średnio 7 lat. W Polsce to dopiero zaczyna być palący problem, bo jeszcze nie mamy dobrych przykładów sukcesji. W tej chwili startujemy z programem dotyczącym sukcesji, w którym oferujemy wsparcie dla ok. 1 000 firm. Jeśli zakończy się on sukcesem, to będziemy chcieli jeszcze raz taki program zaproponować w przyszłości" - powiedziała Dobrzyńska.

    Według niej, ustawa o zarządzie sukcesyjnym, która niebawem ma wejść w życie, usprawni wiele spraw związanych z sukcesją, szczególnie w przypadku firm prowadzonych jako działalność jednoosobowa. "Poza tym, chcemy przyzwyczaić ludzi, aby zaczęli myśleć o sukcesji dużo wcześniej" - dodała Dobrzyńska.   

    Uczestnicy panelu zgodzili się, że najpilniejszym obecnie problemem jest właśnie sukcesja firm jednoosobowych.

    "Początkowo ta ustawa może nie być doskonała, ale kolejnym krokiem powinno być uregulowanie i umożliwienie, na wzór innych krajów, tworzenia i działania fundacji prywatnych" - powiedział Łoboda.

    Podsumowując dyskusję, Łoboda dodał, że jego zdaniem z punktu widzenia pracowników sukcesja daje gwarancję, że firma nie zostanie sprzedana, a z kolei klienci wiedzą, że nic się nie zmieni fundamentalnie i nadal będą mogli kupować swoje ulubione produkty w sklepach LPP. 

    (ISBnews) 

  • 15.05, 15:51Rząd przyjął nowelę Kodeksu wykroczeń dot. m.in. plagi 'drobnych' kradzieży 

    Warszawa, 15.05.2018 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła dziś przygotowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości nowelizację Kodeksu wykroczeń, która wprowadza wiele korzystnych zmian dla uczciwych obywateli i usprawnia wymiar sprawiedliwości, podał resort sprawiedliwości. Osoby ukarane mandatem np. za złe parkowanie będą miały więcej czasu na jego zapłacenie. Inne zmiany pozwolą walczyć z plagą "drobnych" kradzieży. Powstanie elektroniczny rejestr sprawców wykroczeń, który umożliwi skuteczne karanie złodziei.

    "Chcemy poważnie traktować sprawy z pozoru drobniejsze, ale bardzo dolegliwe dla codziennego życia obywatela, związane z wykroczeniami" - powiedział minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro, cytowany w komunikacie.

    Zmiany w prawie pozwolą skutecznie walczyć z plagą "drobnych" kradzieży, przywłaszczeń, paserstwa bądź zniszczenia cudzej rzeczy.

    "Choć tego rodzaju czyny odznaczają się dużą szkodliwością społeczną, w obecnym stanie prawnym ich sprawców, nawet jeśli zostaną schwytani, nie spotyka adekwatna kara, odstraszająca od ponownych kradzieży. Problem dotyczy choćby kradzieży sklepowych" - wskazano w komunikacie.

    Projekt zmienia zasadę, wedle której określa się, czy popełniona m.in. kradzież jest wykroczeniem czy już przestępstwem. To istotna różnica, bo za wykroczenie wymierzana jest najczęściej grzywna,  a za kradzież będącą przestępstwem grozi  nawet 5 lat więzienia. Dziś cezurę tę wyznacza wartość szkody wynosząca jedną czwartą minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli obecnie 525  zł. Po zmianach granicę stanowić ma 400 zł. Każda kradzież powodująca szkodę powyżej tej kwoty będzie więc dotkliwie karanym przestępstwem, wyjaśnił resort.

    "Dodatkowo projekt wprowadza zasadę, że próg rozgraniczający wykroczenie od przestępstwa będzie stały (zawsze na poziomie 400 zł), a nie uzależniony od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę czy innych zmiennych czynników. Dotychczasowy stan rzeczy powodował bowiem, że wraz ze wzrostem płacy minimalnej wzrastała również graniczna kwota kwalifikująca kradzież jako wykroczenie lub przestępstwo. W konsekwencji sądy każdego roku musiały dokonywać przeglądu tysięcy spraw w całym kraju, by stwierdzić, czy dana kradzież, za którą kara nie została jeszcze w całości wykonana, nadal jest przestępstwem, czy już jedynie wykroczeniem" - czytamy dalej.

    Ta sytuacja sprawiała też, że sprawcy kradzieży rzeczy o wartości niewiele przekraczającej ustawowy próg przewlekali postępowania, by z początkiem nowego roku popełnione przez nich przestępstwo samoistnie przeistoczyło się w wykroczenie, podkreślono.

    Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości przewiduje utworzenie elektronicznego rejestru sprawców wykroczeń przeciwko mieniu, osób podejrzanych o popełnienie tych wykroczeń, obwinionych i ukaranych. Rejestr służył będzie policji, prokuraturze i sądom do tego, by sprawcy nie odpowiadali za pojedyncze wykroczenia, lecz zsumowane przestępstwo, jeśli popełnią je w różnych miejscach.

    Ponadto projekt wydłuża z 7 do 14 dni termin uiszczenia grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego zaocznego, który wystawiany jest na przykład za wykroczenie drogowe zarejestrowane fotoradarem, nieprawidłowe parkowanie albo nieodśnieżenie chodnika przy domu.

    "Dziś wiele tego typu mandatów nie jest opłacanych, co w konsekwencji powoduje kierowanie spraw do sądów. Często przyczyną jest zbyt krótki czas, w którym należy uiścić należność. Dwutygodniowy okres ułatwi terminowe wywiązanie się z obowiązku, co chronić będzie osoby ukarane grzywną przed konsekwencjami postępowania sądowego" - tłumaczył resort.

    Zawarte w projekcie rozwiązania wpłyną korzystnie na sprawność pracy sądów, do których trafiać może nawet o 150 tys. mniej drobnych spraw niż obecnie, podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 02.05, 11:30Polfrost: Ustawa o monitorowaniu jakości paliw uderza w terminale przygraniczne 

    Warszawa, 02.05.2018 (ISBnews) - Nowa ustawa o systemie monitorowania i kontroli jakości paliw uderza głównie w polskie firmy, które są właścicielami terminali przygranicznych i polskie firmy handlujące węglem, uważa Dariusz Lewko, dyrektor zarządzający Polfrost Terminal, która wraz z innymi siedmioma firmami jest właścicielem terminali przygranicznych po polskiej stronie

    W projekcie zmian czytamy, że węgiel, który trafia do Polski nie może zawierać więcej niż 10% tzw. podziarna. W czasie transportu węgiel w sposób naturalny kruszy się i zgodnie z nowymi wymogami, zanim znajdzie się na rynku, musi być odpowiednio przesortowany.

    "Obecnie sortowanie to odbywa się to w Polsce, w terminalach przygranicznych, w których pracuje ponad 2 tys. osób. Propozycje zawarte w tej ustawie doprowadzą do tego, że przeładunek oraz sortowanie tego węgla w 40-50% może być przesunięte do terminali na terenie Rosji (obwód kaliningradzki) Litwy, Białorusi oraz Ukrainy" - powiedział ISBNews Lewko.

    W polskich kopalniach produkuje się miały węglowe, czyli tzw. węgiel energetyczny. Nie produkuje się praktycznie tzw. węgla grubego (poza kopalnią Bogdanka), dlatego węgiel w takiej formie pochodzi z importu, wskazał.

    W 2017 r. import węgla wyniósł około 13,5 mln ton i pochodził  z takich krajów jak Czechy, Rosja, Australia, Kolumbia, USA. Tak zwany węgiel gruby jest zużywany przez 5,4 mln gospodarstw domowych, z czego 3,4 mln na wsi zwłaszcza w województwach północno- wschodnich i wschodnich.

    "Import ten wpływał na stabilizację cen węgla szczególnie na biedniejszych terenach wiejskich i nie stanowił on, co warto podkreślić, konkurencji dla polskich kopalń. Ustawa ta uderzy też w gospodarstwa ogrodnicze, które są zainteresowane niską cena węgla tak, by ich produkty mogły być konkurencyjne" - wskazał dyrektor Polfrostu.

    "Pierwotnie ustawa miała zablokować napływ złej jakości węgla. Jednak w kształcie, w jakim się ukazała, dopuszcza na polski rynek napływ węgla energetycznego a zmierza do zablokowania w dużej mierze importu tzw. węgla grubego, którego praktycznie w Polsce się nie produkuje" - dodał.

    Według niego, w praktyce doprowadzi to do tego, że węgiel i tak wjedzie do Polski, ale jego przeładunek oraz sortowanie będą przesunięte do terminali rosyjskich, litewskich, białoruskich i ukraińskich. Może ona również doprowadzić do spadku ściągalności VAT.

    25 kwietnia ustawa została przedstawiona na obradach sejmowej Komisji do spraw Energii i Skarbu Państwa oraz odbyło się jej pierwsze czytanie. W pracach komisji nie mogli, mimo wcześniejszego zaproszenia, wziąć udziału przedstawiciele firm terminali z terenów przygranicznych. Sejm został tego dnia zamknięty z powodu protestu rodziców dzieci niepełnosprawnych, przypomniał Lewko.

    "Proces legislacyjny już ruszył. Liczymy zatem, że Ministerstwo Energii, które wcześniej zapewniało na wcześniejszych spotkaniach o możliwości kompromisu w tej ustawie oraz posłowie z komisji, pochylą się nad naszymi postulatami, a przede wszystkim umożliwią nam udział w pracach komisji. Tak, abyśmy nie musieli zwalniać pracowników naszych terminali" - podsumował dyrektor Polfrostu.

    25 kwietnia br. Komisja do spraw Energii i Skarbu Państwa przyjęła w pierwszym czytaniu rządowy projekt nowelizacji ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej z poprawkami legislacyjnymi.

    Na początku stycznia br. minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił, że kontrola paliw stałych nabywanych przez odbiorców indywidualnych będzie się odbywała na składach paliw stałych oraz przejściach granicznych. Kontrole jakości paliwa stałego będą przeprowadzane przez Inspekcję Handlową lub Urząd Skarbowo-Celny wyrywkowo. Koszty kontroli zostały w całości przeniesione na Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Krajową Administrację Skarbową.

    Według autorów, ustawa ma m.in. ograniczyć napływ węgla niesortowanego z zagranicy, który jest mieszaniną różnych sortymentów węgla, w tym mułów węglowych i flotokoncentratów.

    Zarządzane przez Polfrost terminale rozmieszczone są od Braniewa poprzez Sokółkę, Małaszewice, a skończywszy na Medyce koło Przemyśla.

    (ISBnews)

     

  • 12.04, 11:20QuarticON: Wzrost obrotów online w niehandlowe niedziele może wynieść 7% w br. 

    Warszawa, 12.04.2018 (ISBnews) - Dodatkowy wzrost obrotów online w niehandlowe niedziele wynieść 7% w tym roku, uważa przez QuarticoON Paweł Wyborski. 

    "Patrząc na obecne zachowanie Polaków w sieci, prognozuję, że w tym roku dodatkowy wzrost obrotów online w niehandlowe niedziele może dojść do poziomu nawet 7%. Biorąc jednak pod uwagę różnice w niedzielnym obrocie pomiędzy pierwszą a drugą niedzielą, to może być sygnał, że zakaz handlu nie wpłynie na tak duży wzrost sprzedaży w branży e-commerce, jakiego się spodziewano po pierwszym dniu objętym zakazem" - powiedział prezes QuarticoON Paweł Wyborski, cytowany w komunikacie. 

    Marcowe, niehandlowe niedziele w Polsce zapewniły branży e-commerce aż 13% całości przychodów w skali całego miesiąca, wynika z wyliczeń analityków QuarticON. 

    "Wzrost obrotu w dni z zakazem handlu był wyraźnie odczuwalny w sklepach funkcjonujących równolegle online i w offline. To właśnie te sklepy zauważyły o 21% większy obrót w dni objęte zakazem" - czytamy w materiale.

    Z badania przeprowadzonego przez QuarticON wynika ponadto, że dla ponad 70% ankietowanych obowiązujący zakaz handlu nie jest problemem, a 35% z nich deklaruje, że zazwyczaj nie robi zakupów w niedzielę. Ok. 12% uważa, że potrzebne artykuły nadal może zakupić w miejscach, których zakaz nie objął. Ponad 25% badanych odpowiedziało, że zakaz nie wpłynął na ich życie.

    Badanie przeprowadzono 12-14 marca 2018 r., metodą wywiadów on-line (CAWI), na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 798 ankiet z Polakami powyżej 18 roku życia.

    QuarticON jest firmą technologiczną, twórcą opartych na sztucznej inteligencji systemów wsparcia i personalizacji procesów sprzedaży oraz marketingu internetowego. Systemy te wykorzystywane są przez firmy e-commerce, serwisy e- mail marketingu oraz VOD, a także korporacje rozwijające omnichannel. Firma jest liderem w Europie Środkowej.

    (ISBnews)

     

  • 05.04, 11:48Rząd przyjął projekt noweli ustaw wprowadzających kasy online 

    Warszawa, 05.04.2018 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o  podatku od towarów i usług (VAT) oraz ustawy Prawo o miarach, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Według nowych przepisów, wprowadzone zostaną kasy online, które będą wyposażone w funkcję umożliwiającą przekazywanie – w sposób automatyczny i bezpośredni - danych do szefa Krajowej Administracji Skarbowej (szef KAS). Rozwiązanie to zwiększy bezpieczeństwo obrotu gospodarczego oraz przyczyni się do uszczelnienia systemu podatkowego w zakresie podatku VAT. 

    "Proces wymiany kas rejestrujących starego typu na kasy online będzie rozłożony w czasie, przy czym niektóre branże, w których wykryto największe nadużycia, objęte zostaną obowiązkiem stosowania tylko kas online. Rozwiązanie to zwiększy bezpieczeństwo obrotu gospodarczego oraz przyczyni się do uszczelnienia systemu podatkowego w zakresie podatku VAT" - czytamy w komunikacie.

    Nowe rozwiązania pozwolą na stosowanie do ewidencji sprzedaży kas rejestrujących posiadających funkcję przesyłu danych do Centralnego Repozytorium Kas, a zgromadzone dane służyć będą do celów analitycznych i kontrolnych.

    "System analizy przekazywanych danych stanowić będzie jedno z kluczowych narzędzi do walki z tzw. szarą strefą, co przyczyni się do wzmocnienia uczciwej konkurencji wśród przedsiębiorców" - podkreślono w komunikacie.

    Wprowadzenie nowego systemu kas rejestrujących będzie rozłożony w czasie, przy czym niektóre branże, w których wykryto największe nadużycia, objęte zostaną obowiązkiem stosowania tylko kas online, podano także.

    Przesyłane informacje będą w pełni zanonimizowane, jeżeli chodzi o dane nabywcy. 

    "Zgodnie z projektem, dopuszczono stosowanie do prowadzenia ewidencji sprzedaży kasy rejestrujące dotychczas używane przez podatników, tj. kasy z papierowym zapisem kopii oraz kasy z elektronicznym zapisem kopii. Po wejściu w życie nowych przepisów podatnicy nadal będą mogli nabywać do prowadzenia ewidencji kasy rejestrujące 'starego' rodzaju (kasy z papierowym zapisem kopii do 31 grudnia 2018 r., natomiast kasy z elektronicznym zapisem kopii do 31 grudnia 2022 r.). Kasy 'starego' rodzaju będą funkcjonowały obok kas online, aż do momentu wyeksploatowania się. W zależności od rodzaju działalności gospodarczej, do której jest używana dana kasa rejestrująca, może ona funkcjonować nawet kilka lat.

    Zaproponowano, aby nowe rozwiązania weszły w życie 1 października 2018 r.

    (ISBnews)

     

  • 30.03, 11:41 Prezydent podpisał ustawę wdrażającą e-recepty 

    Warszawa, 30.03.2018 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem e-recepty, podała Kancelaria Prezydenta. Celem ustawy jest wdrożenie e-recepty, stanowiącej element procesu informatyzacji sektora ochrony zdrowia w Polsce, odbywającego się w ramach projektu "Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych" (P1). 

    "Przedmiotowa ustawa umożliwia wystawienie recepty niezbędnej do kontynuacji leczenia oraz zlecenia na wyroby medyczne, jako kontynuacji zaopatrzenia w wyroby medyczne, nie tylko po osobistym zbadaniu pacjenta, ale również po zbadaniu pacjenta za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności" - czytamy w informacji. 

    Nowelizacja wprowadza też dodatkowy - obok podpisu kwalifikowalnego oraz profilu zaufanego ePUAP - dopuszczalny sposób podpisywania elektronicznej dokumentacji medycznej, poprzez wykorzystanie, wytworzonego na potrzeby podpisywania elektronicznych zwolnień lekarskich, sposobu potwierdzania pochodzenia oraz integralności danych, dostępnego w systemie teleinformatycznym udostępnionym bezpłatnie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, podano także. 

    Ustawa wchodzi w życie po upływie 7 dni od dnia ogłoszenia.

    (ISBnews)

     

  • 16.03, 11:13FPP: Ustawa o płatnościach bezgotówkowych będzie korzystna dla przedsiębiorców 

    Warszawa, 16.03.2018 (ISBnews) - Ustawa o płatnościach bezgotówkowych, której projektem ma zająć się dziś Komitet Stały Rady Ministrów, jest korzystna dla przedsiębiorców, zwłaszcza, że obejmie tylko te firmy, które muszą posiadać kasę fiskalną - zatem nie dotyczy małych punktów handlowych, wynika ze stanowiska Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).

    Według planów, Komitet Stały Rady Ministrów ma zająć się tym projektem dziś o godz. 13:00.

    "Nowoczesne technologie cyfrowe to innowacyjność i konkurencyjność gospodarki. Jej dynamiczny rozwój wymaga zwiększania roli elektronicznych instrumentów płatniczych - nie tylko kart płatniczych i przelewów, ale wszelkich innowacji finansowych. Takie podejście przynosi korzyści dla przedsiębiorców, gdyż pozwala w dłuższej perspektywie obniżyć koszt obsługi gotówki, a co za tym idzie koszt prowadzenia działalności gospodarczej. Wsparcie i popularyzacja nowoczesnych form płatności w biznesie i administracji to również wyjście naprzeciw oczekiwaniom i nowym przyzwyczajeniom Polaków, którzy coraz chętniej płacą bezgotówkowo. Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że nowelizacja ustawy jest korzystna dla przedsiębiorców, zwłaszcza że obejmie tylko te firmy, które muszą posiadać kasę fiskalną - zatem nie dotyczy małych punktów handlowych" - czytamy w stanowisku FPP.

    Polskie firmy aktywnie wdrażają nowe rozwiązania i już teraz biorą udział w inicjatywach, które pomagają zagwarantować  konsumentom prawo do płatności bezgotówkowych. Program "Polska Bezgotówkowa", który ma pomóc przedsiębiorcom w rozpoczęciu obsługi takich płatności cieszy się z dnia na dzień coraz większym zainteresowaniem. W niecałe dwa miesiące od uruchomienia przyciągnął już ok. 6 tys. zainteresowanych firm. Szacuje się, że Program pozwoli udzielić wsparcie ok. 600 punktom sprzedaży (wynajem terminala płatniczego lub mPOSa oraz pokrycie kosztów obsługi transakcji), wskazała też Federacja.

    "Przedsiębiorcy są gotowi odpowiedzieć na oczekiwania społeczne i wychodzą naprzeciw zapotrzebowaniu klientów. Jednocześnie firmy widzą znaczące korzyści w akceptacji płatności bezgotówkowych, np. przez zwiększenie koszyka zakupowego klientów. Wyniki badań jasno pokazują, że głównym powodem rozpoczęcia przez firmy obsługi płatności bezgotówkowych była dotychczas presja ze strony klientów. Przedsiębiorca przyjmujący płatności elektroniczne staje się bardziej przyjazny dla klienta. Często konsument wybierając pomiędzy dwoma sklepami wybierze ten, w którym akceptowane są karty płatnicze. Zaoszczędzi w ten sposób czas, jaki straciłby, gdyby musiał wyjmować pieniądze np. z bankomatu. Terminal płatniczy może stać się również narzędziem dodatkowej sprzedaży. Przedsiębiorca może uzyskać dodatkowy dochód, oferując usługi polegające na doładowywaniu telefonów komórkowych działających na zasadzie pre-paid. Ponadto terminale płatnicze mogą same pełnić rolę bankomatu (usługa 'cashback')" - skomentował przewodniczący FPP Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Resortu rozwoju, który przygotował projekt nowelizacji, wskazywał, że korzyści ze zwiększenia obrotu bezgotówkowego będą następujące:

    - dla obywateli to przede wszystkim wygoda i bezpieczeństwo, oszczędność czasu i pieniędzy

    - dla instytucji to usprawnienie pracy oraz zmniejszenie kosztów obsługi klientów,

    - przedsiębiorcy będą mogli pozyskać nowych klientów, m.in. poprzez oferowanie nowych usług w oparciu o terminale, jak i skorzystać z Funduszu Wsparcia Obrotu Bezgotówkowego,

    - dla państwa to uszczelnienie systemu poboru podatków, zapobieganie procederowi prania pieniędzy jak i unowocześnienie działania służb skarbowych i celnych.

    W ciągu ostatnich 10 lat udział płatności bezgotówkowych w ogólnej liczbie płatności detalicznych wzrósł aż 10-krotnie. To jasno pokazuje, że Polacy lubią i chcą płacić bezgotówkowo, ale nie zawsze mogą skorzystać z tej wygodnej i bezpiecznej metody, podsumowała Federacja.

    (ISBnews)

     

  • 07.03, 15:04PRCH: Zakaz handlu będzie obowiązywał łącznie w 20 niedziel w 2018 r. 

    Warszawa, 07.03.2018 (ISBnews) - Zakaz handlu będzie obowiązywał łącznie w 20 niedziel w tym roku, co oznacza, że najbliższe miesiące będą okresem chaosu informacyjnego oraz sprawdzianem dla branży, uważa dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH) Radosława Knapa.

    PRCH przypomina, że 11 marca br. przypada pierwsza niedziela objęta zakazem handlu. Zgodnie z nową ustawą, która weszła w życie 1 marca br., niektóre centra usługowo-handlowe pozostaną jednak otwarte ze względu na funkcjonujące w nich lokale prowadzące działalność np. w formie restauracji, barów, kin, placów zabaw, siłowni czy przychodni lekarskich - takich usług zakaz nie dotyczy. 

    "W 2018 roku niedziel z zakazem handlu będzie łącznie 20. W takich miesiącach, jak lipiec i wrzesień, nie zrobimy zakupów w aż trzy niedziele w miesiącu, a w kwietniu - nawet w cztery, ze względu na przypadające w niedzielę święto. Najbliższe miesiące zapowiadają się na trudny i pełen wyzwań okres dla branży, kiedy testowane będą przez jej przedstawicieli różne rozwiązania, a także sprawdzana ich efektywność i skutki zakazu" - powiedział Knap, cytowany w komunikacie. 

    Według niego, nową ustawę cechuje tak wysoki stopień niedookreśloności i wewnętrznych sprzeczności o charakterze legislacyjnym i merytorycznym, że zarówno wdrożenie zaproponowanych w niej rozwiązań, jak i ich praktyczne wyegzekwowanie może wiązać się z szeregiem problemów, które już dzisiaj obserwujemy.

    "Zarządcy centrów handlowych podejmują decyzje, uzależniając je od warunków, w których działa konkretny obiekt. Niektóre centra handlowe pozostają otwarte, by zapewnić klientom dostęp do usług, niektóre wydłużają godziny handlu w pozostałe dni. To zamieszanie trochę potrwa, zanim ustawodawca nie sprecyzuje przepisów" - dodał Knap.

    Zdaniem przedstawicieli PRCH, wysokie jest również ryzyko frustracji klientów w związku z koniecznością zmiany nawyków zakupowych, dodatkowo spotęgowane chaosem informacyjnym. Informowanie o terminach zamknięcia sklepu może zmniejszyć dyskomfort związany z nową sytuacją.

    "Zachęcamy przedstawicieli branży, aby z wyprzedzeniem i w sposób widoczny, powołując się na ustawę, uprzedzali odwiedzających, kiedy ich sklep lub centrum handlowe będzie nieczynne w związku z wprowadzeniem nowego prawa. W ten sposób handlowcy mogą oszczędzić klientom negatywnych doświadczeń i pomóc im przystosować się do zaistniałych warunków. To ważne, by Polacy nie czuli się zdezorientowani nowymi przepisami i mieli wiedzę na temat przyczyn zamknięcia danego obiektu" – powiedział dyrektor. 

    Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 30 stycznia br. z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni. Ustawa zakłada m.in. jej wejście w życie 1 marca 2018 r. i właśnie od tego momentu w kolejnych miesiącach obowiązywać będą dwie niedziele handlowe (pierwsza i ostatnia), w 2019 r. - jedna niedziela w miesiącu (ostatnia), a od 2020 r. zakaz handlu będzie obowiązywał już we wszystkie niedziele (z wyjątkiem 7 dni). 

    Polska Rada Centrów Handlowych (PRCH) powstała w 2003 roku i jest największą organizacją w Polsce skupiającą firmy związane z branżą centrów oraz ulic handlowych.

    (ISBnews)

  • 05.03, 11:52QuarticON: E-commerce zyska 300 mln zł w br. dzięki zakazowi handlu w niedzielę 

    Warszawa, 05.03.2018 (ISBnews) - Branża e-commerce zanotuje dodatkowe 300 mln zł ze sprzedaży w 2018 roku dzięki wprowadzeniu ustawy o zakazie handlu w niedziele, uważają analitycy z QuarticON.

    "Z roku na rok szybko przybywa osób kupujących przez internet. Tempo wzrostu polskich firm działających w branży online to około 15-20% rocznie. Zakaz handlu w niedzielę jest szansą dla internetowego biznesu i z pewnością zmusi niektóre sklepy stacjonarne do szerszego zaistnienia w internecie, a jednocześnie przekieruje do nich nowy strumień klientów" - powiedział prezes QuarticoON Paweł Wyborski, cytowany w komunikacie. 

    Jak wynika z danych zebranych na podstawie analizy transakcji online z ostatnich 6 miesięcy dla kilkudziesięciu czołowych sklepów internetowych w Polsce, korzystających z silnika rekomendacji e-commerce, Polacy dokonujący zakupów przez internet najczęściej w niedzielę kupowali produkty w sklepach z ubraniami (15,8% udziału w e-handlu w tym segmencie w skali tygodnia), drogeriach (15,7%), sklepach sportowych (15,4%) oraz salonach meblarskich (14,9%).

    "Sobota dla branży e-commerce, to dzień, w którym konsumenci online są najmniej aktywni - jednak jeśli sobota w tradycyjnym handlu oznaczać będzie kolejki w hipermarketach, to zapewne kupujący zmienią konsumpcyjne nawyki i chętniej będą zaopatrywać się w produkty w sieci właśnie w sobotę, chcąc uniknąć tłumów sklepie" - podano również.

    QuarticON jest firmą technologiczną, twórcą opartych na sztucznej inteligencji systemów wsparcia i personalizacji procesów sprzedaży oraz marketingu internetowego. Systemy te wykorzystywane są przez firmy e-commerce, serwisy e- mail marketingu oraz VOD a także korporacje rozwijające omnichannel. Firma jest liderem w Europie Środkowej.

    Systemy Quartic są wykorzystywane przez sklepy i serwisy internetowe na całym świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Brazylii, Hiszpanii, Arabii Saudyjskiej, Estonii, na Węgrzech, Litwie i Łotwie.

    (ISBnews)

     

  • 28.02, 11:21PwC: Zakaz handlu w niedziele może oznaczać renegocjacje 30% umów najmu sklepów 

    Warszawa, 28.02.2018 (ISBnews) - W związku z wejściem w życie ustawy o zakazie handlu w niedziele i święta, w najbliższym czasie renegocjowanych będzie ok. 30% umów najmu w centrach handlowych, szacują eksperci firmy doradczej PwC. Według nich, kreatywne interpretowanie ustawy przez handlowców spowoduje z jednej strony nałożenie wysokich kar finansowych, a z drugiej - jej szybką nowelizację, być może w ciągu pół roku.

    "Ustawowe ograniczenie handlu w niedziele nie jest zjawiskiem nowym. Na tego typu rozwiązanie zdecydowały się już wcześniej inne europejskie kraje, m.in. Czechy, Węgry, Belgia czy Hiszpania. Część z nich, widząc skutki regulacji, częściowo zliberalizowało przepisy, by zminimalizować ich negatywne oddziaływanie na gospodarkę" - powiedział partner w kancelarii prawnej PwC Legal Jacek Pawłowski, cytowany w komunikacie.

    Zdaniem ekspertów PwC, wejście w życie ustawy w Polsce spowoduje w pierwszym okresie m.in. masową próbę renegocjacji umów najmu w centrach handlowych. Według szacunków, problem ten może dotyczyć nawet ok. 30% obowiązujących obecnie kontraktów.

    "Na zakazie stracą też wynajmujący, którzy pobierają czynsz od obrotu. Im niższy obrót najemcy, tym niższy czynsz wynajmującego, a koszty utrzymania centrum handlowego się nie zmienią. Ustawa uderzy przede wszystkim w małe centra handlowe, które nie zrekompensują sobie strat w niedzielnym handlu, np. punktami rozrywki czy punktami gastronomicznymi" - dodała radca prawny w kancelarii PwC Legal Katarzyna Barańska.

    Obecnie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wspólnie z Państwową Inspekcją Pracy pracują nad dopracowaniem jednolitej interpretacji postanowień ustawy. W kolejnych miesiącach możemy spodziewać się więc już pierwszego projektu nowelizacji, podano również.

    "Niedostosowanie się do obowiązujących przepisów zgodnie z zapisami ustawy podlega penalizacji. Kara grzywny może wynieść nawet 100 tys. zł. Za uporczywe łamanie prawa kodeks karny przewiduje ograniczenie wolności lub karę grzywny w wysokości przekraczającej nawet 1 mln zł" - czytamy dalej.

    Eksperci PwC zwracają uwagę, że w obecnym kształcie ustawa rzeczywiście pozwala na nieograniczony handel na stacjach benzynowych, nie odnosząc się do przeważającej działalności w tych punktach ani sprzedawanego asortymentu. Należy spodziewać się rozwoju usług oferowanych na stacjach, choć pewnie nie w tak szerokim zakresie, jak można przeczytać w wielu komentarzach odnoszących się np. do masowego handlu artykułami RTV i AGD. W kolejnych miesiącach może dojść do wzrostu czynszów za dzierżawy pod stacjami benzynowymi w związku z ich zwiększonym obrotem. 

    "W niedziele planują się także otworzyć centra handlowe połączone funkcjonalnie z dworcami, uznając, że stanowią miejsca przeznaczone do odprawy pasażerów, podlegające wyłączeniom spod zakazu handlu w niedziele. Już teraz takie obiekty instalują m.in. punkty sprzedaży biletów oraz informacji dla podróżnych. Zakaz faktycznie nie obowiązuje bowiem w placówkach handlowych na dworcach, ale tylko w zakresie związanym z 'bezpośrednią' obsługą podróżnych" - czytamy dalej. 

    Ustawa pozwala także na handel towarami z automatów, budząc emocje zwolenników maszyn, w które można włożyć w zasadzie każdy asortyment. Eksperci PwC uważają, że następnym krokiem będzie próba wykorzystania sklepów z obsługą automatyczną (bez pracowników), które w innej skali, ale jednak będą działały na takich samych zasadach jak automaty do handlu. Takie sklepy na świecie ma już np. Amazon, podano również.

    "Ustawa nie ogranicza niedzielnego handlu w sklepach internetowych. Jednak w rzeczywistości granica między sklepem internetowym a tradycyjnym zaciera się. Kupujemy w sklepach tradycyjnych, ale płacimy aplikacją mobilną. Z prawnego punktu widzenia to niuanse będą decydowały o tym, kto rzeczywiście będzie sprzedawcą" - stwierdziła radca prawny w kancelarii PwC Legal Katarzyna Kaczmarzyk.

    Zdaniem ekspertów PwC, ustawowa definicja wykonywania pracy w placówkach handlowych w niedziele i święta jest bardzo szeroka. Od strony podmiotowej obejmuje ona nie tylko pracowników, pracowników tymczasowych, ale i osoby współpracujące na podstawie umów cywilnoprawnych. Od strony przedmiotowej zakres zakazu dotyczy nie tylko czynności bezpośrednio związanych z handlem, ale i czynności związanych z magazynowaniem i inwentaryzacją towaru, podano także.

    "Zorganizowanie funkcjonowania placówki handlowej w sposób zgodny z ograniczeniami np. w przypadku showroomu, będzie dużym wyzwaniem. W zależności od szczegółów modelu biznesowego może się to kończyć sporami interpretacyjnymi z organami administracji. Jeżeli nowe regulacje będą interpretowane rygorystycznie i taki trend zostanie wzmocniony nowelizacją przepisów,  może to jeszcze bardziej zmniejszyć popyt na pracę i pogłębić - i tak już znaczny - wpływ zmian na rynek pracy" - podsumował adwokat w kancelarii PwC Legal Błażej Podstawski. 

    (ISBnews)

     

  • 22.02, 15:50PRCH: Centra outletowe wydłużają godziny otwarcia przez zakaz handlu w niedziele 

    Warszawa, 22.02.2018 (ISBnews) - Zarządcy centrów handlowych przygotowują się do zakazu handlu w niedziele, ale uzależniają swoje decyzje od warunków, w których działa konkretny obiekt. Jednym ze stosowanych rozwiązań, np. przez centra outletowe, jest wydłużenie godzin otwarcia w tygodniu, poinformował dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH) Radosław Knap. 11 marca wypada - zgodnie z ustawą - pierwsza niedziela bez handlu.

    "Zarządcy centrów handlowych przygotowują się do zakazu handlu, ale uzależniają swoje decyzje od warunków, w których działa konkretny obiekt. Zależy to m.in. od profilu centrum handlowego, liczby i rodzaju punktów handlowych i usługowych oraz lokalnych zwyczajów zakupowych. Otwarcia w niedziele bez handlu zapowiedziały duże centra w całej Polsce ze względu na mieszczące się w nich placówki, które zgodnie z ustawą mogą działać, np. kina, restauracje, lodziarnie, kwiaciarnie" - powiedział Knap, cytowany w komunikacie.

    W planach mają to także mniejsze obiekty posiadające tego typu lokale usługowe wyłączone spod zakazu, dodał.

    Wskazał też, że obecnie trudno powiedzieć, ilu klientów będzie korzystać z otwartych placówek. W badaniach realizowanych na zlecenie PRCH, jako główne obawy związane z zakazem handlu, klienci centrów handlowych wskazywali chaos, korki i kolejki w soboty.

    "Kolejnym rozważanym rozwiązaniem jest wydłużenie godzin otwarcia w tygodniu. Jako pierwsze wdrożyły je już np. niektóre centra outletowe. Wynika to m.in. z faktu, że znajdują się one zazwyczaj na obrzeżach miast i wizytę w nich wielu klientów planuje z pewnym wyprzedzeniem. Z naszych danych wynika, że dotychczas połowa klientów odwiedzała centra wyprzedażowe w weekendy. Zamknięcie w niedzielę oznaczać będzie dla ich klientów duże zmiany. Wiemy, że zarządcy innych galerii, głównie w największych miastach, również zdecydowali się już na wydłużenie godzin funkcjonowania centrów w soboty i piątki, a w wielu innych centrach handlowych trwają analizy dotyczące tego, czy wydłużenie godzin pracy przyniesie efekt" - powiedział także dyrektor.

    Według niego, właściciele centrów finalne decyzje dotyczące otwarcia obiektów w niedziele objęte zakazem będą podejmować zapewne po kwartale, kiedy będzie można ocenić skutki zakazu.

    "Wiemy, że w całej Polsce zarządcy ustalają, jak duża liczba placówek w danym centrum będzie mogła być otwarta w myśl nowej ustawy" - powiedział też Knap.

    Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 30 stycznia br. z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni. Ustawa zakłada m.in. jej wejście w życie 1 marca 2018 r. i właśnie od tego momentu w kolejnych miesiącach obowiązywać będą dwie niedziele handlowe (pierwsza i ostatnia), w 2019 r. - jedna niedziela w miesiącu (ostatnia), a od 2020 r. zakaz handlu będzie obowiązywał już we wszystkie niedziele (z wyjątkiem 7 dni).

    Polska Rada Centrów Handlowych (PRCH) powstała w 2003 roku i jest największą organizacją w Polsce skupiającą firmy związane z branżą centrów oraz ulic handlowych.

    (ISBnews)

     

  • 21.02, 10:39Projekt ustawy o wprowadzeniu e-recepty został skierowany do Sejmu 

    Warszawa, 21.02.2018 (ISBnews) - Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem e-recepty, który m.in. umożliwić wystawienie recepty po zbadaniu pacjenta za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM). Ustawa ma wejść w życie po 7 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

    "W obecnym stanie prawnym nie jest możliwe wystawienie recepty niezbędnej do kontynuacji leczenia oraz zlecenia na wyroby medyczne jako kontynuacji zaopatrzenia w wyroby medyczne bez dokonania badania pacjenta za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności" - czytamy w projekcie ustawy.  

    Według projektodawcy, szereg zmian w zakresie przepisów dotyczących wystawiania recept wynika z konieczności przeniesienia regulacji w tym przedmiocie z rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 marca 2012 r. w sprawie recept lekarskich (Dz. U. z 2017 r. poz. 1570) do ustawy, a także konieczność dynamizacji procesu przechodzenia na elektroniczny sposób prowadzenia dokumentacji medycznej poprzez rozszerzenie sposobu podpisywania elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM).

    "Proponuje się zmiany w zakresie rozszerzenia sposobu podpisywania elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) przez umożliwienie wykorzystania sposobu potwierdzania pochodzenia oraz integralności danych dostępnego w systemie teleinformatycznym udostępnionym bezpłatnie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, o którym mowa w art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, tj. narzędzia wytworzonego na potrzeby podpisywania elektronicznych zwolnień lekarskich. Ww. narzędzie będzie dodatkowym – obok obecnie przewidzianego podpisu kwalifikowalnego oraz profilu zaufanego ePUAP - dopuszczalnym sposobem podpisywania EDM" - czytamy także. 

    Projektowane zmiany będą miały wpływ na podmioty wykonujące działalność leczniczą oraz przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą.

    "Wpływ ten może przejawiać się np. w:
    1) zmianie sposobu realizacji wystawiania recept (a zatem proponowane modyfikacje będą miały wpływ na lekarzy wykonujących zawód u świadczeniobiorcy, jak i w ramach wykonywanych praktyk, jak również na pielęgniarki i położne jako osoby uprawnione do wystawiania recept) - konieczność zapoznania się z nowym stanem prawnym i postępowania zgodnie z nowymi przepisami;
    2) ograniczeniu asortymentu lekowego dopuszczalnego do nabycia na postawie zapotrzebowania, o którym mowa w art. 96 ust. 1 pkt 3 - może to spowodować nieopłacalność kontynuacji działalności przez podmioty parające się procederem nielegalnego wywozu leków z Polski, zwłaszcza podmiotów leczniczych powiązanych funkcjonalnie i logistycznie z sztucznie powoływanymi do życia podmiotami mającymi jakoby spełniać funkcje hurtowni farmaceutycznych" - czytamy także. 

    (ISBnews)

     

  • 20.02, 14:30Rząd przyjął projekt ustawy o wprowadzeniu e-recepty 

    Warszawa, 20.02.2018 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem e-recepty, przedłożony przez ministra zdrowia. Zmieniono także przepisy regulujące kwestie związane z wystawianiem, realizacją i kontrolą recept oraz dotyczące sprawozdawczości aptek przekazywanej Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Przepisy te mają istotne znaczenie dla wdrożenia e-recepty, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). 

    "Projekt nowelizacji ustawy umożliwi wystawienie recepty po zbadaniu pacjenta za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Zaproponowane rozwiązanie wpłynie na rozwój telemedycyny. Aby mogła ona szybciej rozwijać się potrzebna jest możliwość wystawienia recepty bez osobistego kontaktu osoby wystawiającej receptę z pacjentem" - czytamy w komunikacie. 

    Projekt przewiduje także zmiany dotyczące sposobu podpisywania elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM). 

    "Chodzi o możliwość wykorzystania sposobu potwierdzania pochodzenia oraz integralności danych, dostępnego w systemie teleinformatycznym udostępnionym bezpłatnie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, tj. narzędzia wytworzonego na potrzeby podpisywania elektronicznych zwolnień lekarskich. Narzędzie to będzie dodatkowym - obok obecnie przewidzianego podpisu kwalifikowalnego oraz profilu zaufanego ePUAP - dopuszczalnym sposobem podpisywania EDM" - czytamy także. 

    Zaproponowane  rozwiązanie ma istotne znaczenie dla zwiększenia dynamiki procesu przechodzenia na elektroniczne prowadzenie dokumentacji medycznej, podkreślono. 

    Zmianie ulegną także przepisy regulujące kwestie związane z wystawianiem, realizacją i kontrolą recept (w tym wystawianych w postaci elektronicznej) oraz dotyczące sprawozdawczości aptek przekazywanej Narodowemu Funduszowi Zdrowia. CIR podkreśliło, że przepisy te mają istotne znaczenie dla wdrożenia e-recepty.

    Ponadto, projekt nowelizacji ustawy modyfikuje niektóre przepisy dotyczące wystawiania zapotrzebowań na produkty lecznicze, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyroby medyczne przez podmioty wykonujące działalność leczniczą. Chodzi  m.in. o "uszczelnienie" obrotu tymi produktami.

    Zaproponowano, aby nowe przepisy weszły w życie po 7 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

    (ISBnews)

     

  • 06.02, 13:50Parlament Europejski przyjął przepisy ułatwiające transgraniczne zakupy w sieci 

    Warszawa, 06.02.2018 (ISBnews) - Parlament Europejski przyjął przepisy ułatwiające transgraniczne zakupy w internecie, zapewniające  konsumentom m.in. większą możliwość wyboru strony internetowej, na której chcą kupować towary lub usługi. Projekt poparło 557 posłów, 89 głosowało przeciw, 33 wstrzymało się od głosu.

    "Nowe przepisy UE w sprawie blokowania geograficznego są ważnym krokiem w kierunku jeszcze bardziej konkurencyjnego i zintegrowanego jednolitego rynku cyfrowego, zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorców. Stanowią one również kolejny kamień milowy w walce z dyskryminacją konsumentów ze względu na ich narodowość lub miejsce zamieszkania, która nigdy nie powinna mieć miejsca w naszej zjednoczonej Europie. Udowodniliśmy, że Unia Europejska może przynieść konkretne rezultaty obywatelom całej Europy, przynosząc pozytywne zmiany w ich codziennym życiu" - powiedziała poseł sprawozdawca odpowiedzialna za projekt Róża Thun, cytowana w komunikacie. 

    Nowe przepisy zapewnią konsumentom większą możliwość wyboru strony internetowej, na której chcą kupować towary lub usługi. Znacznie ograniczone zostaną bowiem praktyki handlowe polegające na blokowaniu dostępu do serwisu lub automatycznym przekierowywaniu na inną stronę klientów przebywających stale lub czasowo w innym państwie Unii Europejskiej. Geoblokowanie jest technicznie możliwe dzięki lokalizacji klienta na podstawie używanego przez niego adresu IP, podano także.

    "W szeregu przypadków przedsiębiorcy będą mieli obowiązek zapewnić internetowym nabywcom zza granicy taką samą cenę i takie same warunki sprzedaży jak klientom lokalnym. Ułatwienia dla konsumentów dotyczyć będą między innym następujących sytuacji:
    - zakup towaru (np. urządzenia gospodarstwa domowego, elektroniki, odzieży) i jego dostarczanie do państwa członkowskiego, do którego przedsiębiorca gwarantuje dostawę (na ogólnych warunkach lub z możliwością odebrania zakupu w miejscu uzgodnionym przez obie strony, w państwie UE, w którym przedsiębiorca oferuje taką możliwość);
    - nabycie usług świadczonych drogą elektroniczną, które nie są chronione prawem autorskim (np. usługi w chmurze, hurtownie danych, hosting stron internetowych i dostarczanie zapór sieciowych);
    - zakup przez internet usług świadczonych w miejscu, w którym przedsiębiorca prowadzi działalność (np. pobyt w hotelu, imprezy sportowe, wypożyczanie samochodów, festiwale muzyczne lub bilety wstępu na parkingi)" - czytamy dalej.

    Według PE, cyfrowe treści objęte prawami autorskimi, takie jak książki elektroniczne, muzyka do pobrania, gry online, nie będą na razie objęte nowymi przepisami. Nie dotyczą też one usług audiowizualnych i transportowych. Negocjatorzy Parlamentu Europejskiego wprowadzili jednak do ustawy "klauzulę przeglądową", która zobowiązuje Komisję Europejską do dokonania w ciągu dwóch lat oceny, czy zakaz geoblokowania powinien zostać rozszerzony.

    Teraz porozumienie w sprawie zakazu geooblokowania musi formalnie zatwierdzić Rada UE.

    "63% stron internetowych nie pozwala kupującym z innego kraju UE na zakupy, wynika z badania przeprowadzonego przez Komisję metodą Tajemniczy Klient. Jeśli chodzi o dobra materialne, blokowanie geograficzne najczęściej dotyczy elektrycznych urządzeń gospodarstwa domowego (86%). W przypadku usług geoblokowanie uniemożliwia zwykle dokonywanie w sieci rezerwacji w sektorze rozrywki (na przykład bilety na imprezy sportowe - 40%)" - czytamy także.

    Unijni konsumenci wykazują rosnący popyt na transgraniczne zakupy internetowe. W ciągu ostatnich dziesięciu lat odsetek Europejczyków dokonujących zakupów w sieci niemal podwoił się, podano także.

    "Rozporządzenie jest elementem działań na rzecz budowy jednolitego rynku cyfrowego. Jest częścią pakietu prawodawstwa obejmującego handel elektroniczny. W jego skład wchodzą też przepisy dotyczące doręczania paczek transgranicznych, które mają zostać poddane pod głosowanie na posiedzeniu plenarnym w marcu 2018 r., oraz przepisy mającą na celu wzmocnienie egzekwowania praw konsumentów, przyjęte już wcześniej" - podsumowano w materiale.

    Rozporządzenie wejdzie w życie dziewięć miesięcy od dnia jego opublikowania w Dzienniku Urzędowym UE, tj. przed końcem bieżącego roku (2018).

    (ISBnews)

  • 02.02, 12:26Szwed z MRPiPS: Ograniczenia w handlu w niedziele nie zagrożą miejscom pracy 

    Warszawa, 02.02.2018 (ISBnews) - Wejście w życie ustawy o zakazie handlu w niedziele nie spowoduje zwolnień pracowników w sektorze handlowym, uważa wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

    "Obecnie branża handlowa sygnalizuje, że od ręki potrzebuje do pracy kilkadziesiąt tysięcy osób i nie widzę tutaj takiego momentu, gdzie byłyby zagrożone miejsca pracy. To jest kwestia regulaminu pracy, ustawienia pracowników, którzy będą mieli wolne. Tym bardziej, że będziemy mieli okres przejściowy, gdy część niedziel będzie pracująca" - powiedział Szwed w wywiadzie dla telewizji wPolsce.pl. 

    Dodał również, że zależy mu na utrzymaniu kompromisu pomiędzy stroną związkową a organizacjami pracodawców i po roku od wejścia w życie ustawy możliwa będzie weryfikacja jej funkcjonowania. 

    "Będziemy obserwować sytuację, która jest dla nas nowa. Mamy też możliwość weryfikacji sytuacji. Czyli po roku funkcjonowania danej ustawy, zobaczymy jak ona działa. Czy potwierdzą się obawy związkowców, którzy już sygnalizują pewne rzeczy. Mi osobiście bardzo by zależało by szczególne w handlu doszło do kompromisu i porozumienia pomiędzy stroną związkową a organizacjami pracodawców" - powiedział Szwed.

    Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 30 stycznia br. z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni. Ustawa zakłada m.in. jej wejście w życie 1 marca 2018 r. i właśnie od tego momentu w kolejnych miesiącach obowiązywać będą dwie niedziele handlowe (pierwsza i ostatnia), w 2019 r. - jedna niedziela w miesiącu (ostatnia), a od 2020 r. zakaz handlu będzie obowiązywał już we wszystkie niedziele (z wyjątkiem 7 dni).

    (ISBnews)