ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 26.11, 16:20Rząd przyjął nowelę zawieszającą podatek od handlu detal. do 1 lipca 2020 r.  

    Warszawa, 26.11.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, zgodnie z którym podatek od sprzedaży detalicznej (tzw. podatek od sklepów wielkopowierzchniowych) zostanie zawieszony do 1 lipca 2020 r., poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

    Podatek dla branży handlowej wprowadzono w 2016 r. - nie był on jednak pobierany w związku z nakazem wydanym przez Komisję Europejską. W maju 2019 r. Sąd Unii Europejskiej (SUE) przyznał Polsce rację i orzekł, że podatek od sprzedaży detalicznej nie stanowi pomocy państwa. Sąd stwierdził nieważność decyzji KE i obciążył ją kosztami poniesionymi przez nasz kraj w związku z postępowaniem.   Wyrok SUE jest jednak nieprawomocny. KE odwołała się od niego do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE), przypomniało CIR.

    "Biorąc pod uwagę toczące się postępowanie w TSUE, konieczne jest zawieszenie podatku do 1 lipca 2020 r." - czytamy w komunikacie.

    Podatek od sprzedaży detalicznej będą płacić sprzedawcy, którzy osiągnęli w danym miesiącu przychód ze sprzedaży detalicznej ponad 17 mln zł. Sprzedaż przez internet nie będzie opodatkowana. Przewidziano dwie stawki podatku: 0,8% od nadwyżki przychodu powyżej 17 mln zł do 170 mln zł miesięcznie oraz 1,4% od nadwyżki przychodu ze sprzedaży ponad 170 mln zł miesięcznie, podano także.

    "Podatek nie obejmie takich towarów jak: refundowane leki, energia elektryczna, ciepło systemowe, gaz ziemny, gaz w butlach oraz paliwa stałe (węgiel, koks)" - podsumowano w komunikacie.

    (ISBnews)

  • 20.11, 14:12ZPPPS: Podwyżka akcyzy na wyroby alkoholowe jest nieefektywna ekonomicznie 

    Warszawa, 20.11.2019 (ISBnews) - Podwyżka akcyzy na poziomie 10% na wyroby alkoholowe jest nieefektywna ekonomicznie, wątpliwości budzi także argumentacja o zmianie struktury konsumpcji napojów alkoholowych w Polsce, poinformował Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZPPPS) w liście otwartym do premiera.

    "Podstawowym założeniem projektu podwyżki podatku akcyzowego na napoje alkoholowe jest zwiększenie wpływów do budżetu państwa o ponad 500 mln zł w 2020 r. Tymczasem doświadczenia przeszłości oraz przykłady innych państw europejskich wskazują na efekty zupełnie odwrotne.  Podwyżka akcyzy na wyroby spirytusowe w 2014 r. spowodowała zmniejszenie wpływów do budżetu o ponad 7,6% (dane Ministerstwa Finansów). Jednym z powodów mniejszych wpływów budżetowych po podwyżce akcyzy nie było zmniejszenie konsumpcji alkoholu, ale przejście konsumentów do szarej strefy. Dostępne dane pozwalają ocenić, że ostatnia podwyżka akcyzy spowodowała dwukrotne zwiększenie wielkości nielegalnego obrotu alkoholem w porównaniu z sytuacją przed podwyżką. Według raportu KPMG, w 2011 r. szara strefa wyrobów spirytusowych stanowiła 9,5% całego rynku i przez kilka lat utrzymywała się na podobnym poziomie. Po podniesieniu akcyzy na wyroby spirytusowe w 2014 r., szara strefa wzrosła do poziomu 15-20% rynku w 2017 r. (Raport Fundacji Republikańskiej). Ponowne podniesienie podatku doprowadzi więc do rozwoju nielegalnego handlu alkoholem, pochodzącego z niepewnych źródeł, co stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków" - czytamy w liście otwartym.

    Sama zmiana podatku będzie miała negatywny wpływ na branżę. Podwyżka akcyzy w 2014 r. spowodowała zmniejszenie produkcji wódki o 24% (dane GUS). Podwyżka będzie miała konsekwencje również w innych sektorach gospodarki. Branża spirytusowa zapewnia ok. 100 tys. miejsc pracy w rolnictwie, dystrybucji i sprzedaży - te miejsca pracy będą bezpośrednio zagrożone przy przyjęciu propozycji rządowych, wskazano również.

    Zgodnie z przyjętą w kwietniu 2018 roku "Konstytucją Biznesu", przedsiębiorca miał być dla państwa partnerem, a nie przeciwnikiem. Przyjęcie przed rząd 10-proc. podwyżki akcyzy na wyroby alkoholowe w trybie obiegowym, bez jakichkolwiek konsultacji z branżą i pomimo zapisanej w ustawie budżetowej podwyżki akcyzy w wysokości 3%, przeczy zasadom tej konstytucji. 

    Od lat w Polsce utrzymywany jest system preferencyjnego traktowania słabszych alkoholi, oparty o pochodzącą ze stanu wojennego ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Akt ten powstał w czasie, kiedy w modelu spożycia w Polsce dominowała wódka. Chociaż dziś model konsumpcji diametralnie się zmienił, to preferencje dla piwa nadal są utrzymywane. Piwo w ostatnich dwóch dekadach stało się najpopularniejszym alkoholem w kraju. Spożycie piwa w przeliczeniu na głowę mieszkańca przekroczyło barierę 100 litrów rocznie i wyniosło w 2018 roku 100,5 litra. W latach 2005-2018 spożycie piwa wzrosło o 24,5% (dane Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej). Z kolei spożycie napojów spirytusowych utrzymuje się na stabilnym poziomie. Warto również zauważyć, że codziennie średnio sprzedaje się w Polsce 8,7 mln litrów piwa - czyli prawie 13 razy więcej niż wódki, podkreślono w liście otwartym.

    Przedstawiciele rządu potwierdzają, że zmiany utrzymają, a nawet pogłębią preferencyjne traktowanie piwa w polityce akcyzowej państwa. Tymczasem jak wskazują dane, to nie mocne alkohole, a piwo jest najczęściej spożywanym trunkiem i odnotowuje największy wzrost sprzedaży. Co ważne, ta rosnąca popularność piwa nie przekłada się na wpływy dla budżetu państwa. Chociaż w wolumenie spożycia czystego alkoholu piwo stanowi ok. 60%, to dostarcza zaledwie ok. 30% wpływów z tytułu akcyzy na wyroby alkoholowe. Tymczasem wyroby spirytusowe (ok. 35% spożycia) zapewniają ponad 69% wpływów z akcyzy.

    "Reasumując - nie ma żadnego uzasadnienia dla utrzymywania preferencji dla piwa w obecnym modelu akcyzowym ani dla stosowania faktycznie niższej skali podwyżki podatku akcyzowego dla tych wyrobów. Podkreślmy, że preferencje te dotyczą również tanich piw o zawartości nawet 10% alkoholu (cztery puszki takiego piwa to odpowiednik pół litra wódki - ale w cenie nawet dwa razy niższej). Niezasadne jest więc wskazywanie chęci zmiany struktury konsumpcji alkoholu jako powodu podwyżki akcyzy. Polska jest obecnie krajem, gdzie więcej alkoholu jest już spożywana w postaci piwa. Natomiast, jak wskazaliśmy wcześniej, konsekwencje ekonomiczne podwyżki są co najmniej wątpliwe i uderzą w branżę, równocześnie narażając konsumentów na niebezpieczeństwa związane ze wzrostem szarej strefy" - podsumował ZPPPS.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 11:54ZPPPS: Podwyżka akcyzy o 10% to preferencyjne traktowanie piwa 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Zaproponowana przez rząd podwyżka akcyzy na poziomie 10% dla wszystkich wyrobów alkoholowych w rzeczywistości oznacza preferencyjne traktowanie piwa, uważa prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZPPPS) Witold Włodarczyk. 

    "Od lat w Polsce utrzymywany jest system preferencyjnego traktowania słabszych alkoholi, oparty o pochodzącą ze stanu wojennego ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Akt ten powstał w czasie, kiedy w modelu spożycia w Polsce dominowała wódka. Chociaż dziś model konsumpcji diametralnie się zmienił, to preferencje dla piwa nadal są utrzymywane. Piwo w ostatnich dwóch dekadach stało się najpopularniejszym alkoholem w kraju. Spożycie piwa w przeliczeniu na głowę mieszkańca przekroczyło psychologiczną barierę 100 litrów rocznie i wyniosło w 2018 roku 100,5 litra. W latach 2005-2018 spożycie piwa wzrosło o 24,5% (dane Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej)" - powiedział Włodarczyk, cytowany w komentarzu.

    Wskazał, że rosnąca popularność piwa nie przekłada się na wpływy dla budżetu państwa i w wolumenie spożycia alkoholu piwo stanowi około 60%, to dostarcza zaledwie około 30% wpływów z tytułu akcyzy na wyroby alkoholowe, zaś wyroby spirytusowe (około 35% spożycia) zapewniają ponad 69% wpływów z akcyzy.

    "Reasumując - nie ma żadnego uzasadnienia dla utrzymywania preferencji dla piwa w obecnym modelu akcyzowym ani dla stosowania faktycznie niższej skali podwyżki podatku akcyzowego dla tych wyrobów. Podkreślmy, że preferencje te dotyczą również tanich piw o zawartości nawet 10% alkoholu (cztery puszki takiego piwa to odpowiedni pół litra wódki - ale w cenie nawet dwa razy niższej)" - ocenił Włodarczyk.

    Przyjęty przez rząd w połowie listopada br. projekt ustawy zakłada podniesienie stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe o 10% od 1 stycznia 2020 r. Przewiduje on indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie. Ostatnia zmiana stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe miała miejsce 1 stycznia 2014 r. i wynosiła odpowiednio: 15% i 5%.

    (ISBnews)

     

  • 15.11, 13:32Pracodawcy RP: Projekt stawek akcyzy opracowano bez konsultacji społecznych 

    Warszawa, 15.11.2019 (ISBnews) - Projekt ustawy określający nowe, wyższe stawki akcyzy na wyroby alkoholowe i tytoniowe, który trafił wczoraj do Sejmu, został opracowany i przyjęty z pominięciem konsultacji społecznych, wskazali Pracodawcy RP. Przewiduje on aż 10-proc. podwyżkę akcyzy na te towary zamiast zakładanych m.in. w projekcie ustawy budżetowej na 2020 rok 3%.

    "Pracodawcy RP stanowczo sprzeciwiają się tak rażącemu naruszaniu standardów legislacji, jak miało to miejsce w tym przypadku. Taki sposób procedowania zmian mających zasadniczy wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw narusza zasadę pewności prawa i działa negatywnie na pewność obrotu oraz rozwój przedsiębiorczości. Skokowa podwyżka stawek akcyzy odbije się ponadto na cenach towarów, a to z kolei może przyczynić się do zwiększenia udziału szarej strefy w rynku wyrobów akcyzowych" - czytamy w komunikacie.

    Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym trafił do Sejmu 14 listopada i przewiduje indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie. Zaproponowane w projekcie stawki oznaczają 10-proc. podwyżkę akcyzy - tak znaczący wzrost jest o tyle zaskakujący, że w projekcie ustawy budżetowej na 2020 rok zakładano podwyżkę zaledwie o 3%, podkreślono.

    Oprócz zapisów projektu zasadnicze wątpliwości budzi sposób jego procedowania. Rząd przyjął bowiem projekt w trybie obiegowym, bez przeprowadzenia konsultacji społecznych. Głos przedsiębiorców z branż, których bezpośrednio dotyczą zmiany, został zatem całkowicie zignorowany. Projekt został ponadto przedstawiony w ostatniej chwili, tuż przed zakończeniem roku. Nowe regulacje mają zaś wejść w życie już z dniem 1 stycznia 2020 r., więc producentom nie dano odpowiedniego czasu na przygotowanie się do zmian, podsumowano.

    (ISBnews)

     

  • 14.11, 13:00Rząd skierował do Sejmu nowelę podwyższającą podatek akcyzowy na alkohol i tytoń 

    Warszawa, 14.11.2019 (ISBnews) - Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym - przyjęty przez rząd w trybie obiegowym - zakładający podniesienie stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe o 10% od 1 stycznia 2020 został skierowany do Sejmu, poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. 

    "Projekt przewiduje indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie" - czytamy w uzasadnieniu do projektu.

    Ostatnia zmiana stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe miała miejsce 1 stycznia 2014 r. i wynosiła odpowiednio: 15% i 5%.

    "Proponowana zmiana podwyższa stawki akcyzy o 10%. Z zakresu projektowanej indeksacji akcyzy na używki wyłączono cydr i perry o mocy nieprzekraczającej 5% (wyroby te pozostaną opodatkowane preferencyjną stawką podatku akcyzowego w wysokości 97 zł od 1 hektolitra gotowego wyrobu) w celu rozwoju tego rynku i pośredniego wspierania produkcji sadowniczej, stanowiącej jeden z filarów polskiego rolnictwa. Wyłączenie obejmuje także akcyzę na papierosy elektroniczne, na które do końca czerwca 2020 r. obowiązuje zerowa stawka akcyzy. Wyroby te będą opodatkowane efektywną stawką akcyzy od 1 lipca 2020 r." - czytamy także. 

    "Oszacowane skutki budżetowe obejmują łączne wpływy z podatku akcyzowego oraz z podatku od towarów i usług. Oczekiwany skutek budżetowy (łącznie 1 698,7 mln zł) obejmuje w 2020 r. ok. 552,9 mln zł w przypadku napojów alkoholowych, z wyłączeniem cydru i perry, oraz ok. 1 145,9 mln zł w przypadku wyrobów tytoniowych, suszu tytoniowego i wyrobów nowatorskich. Prognoza skutku finansowego powyższej indeksacji zakłada: - dla alkoholu etylowego elastyczność cenową na poziomie -0,715; - dla piwa elastyczność cenową na poziomie -2,411; - dla wina elastyczność cenową na poziomie -0,488; - dla papierosów elastyczność cenową na poziomie -0,6" - czytamy w ocenie skutków regulacji. 

    Łącznie w ciągu 10 lat obowiązywania ustawy dochody budżetu państwa wyniosą 16 987 mln zł.

    Wejście w życie ustawy nie spowoduje skutków finansowych dla budżetów jednostek samorządu terytorialnego, w postaci zmniejszenia dochodów bądź zwiększenia wydatków, podano także.

    "Zwiększenie obciążeń w zakresie podatku akcyzowego z uwagi na indeksację stawek podatku akcyzowego w zakresie napojów alkoholowych (z wyjątkiem cydru i perry), wyrobów tytoniowych, suszu tytoniowego i wyrobów nowatorskich. W przypadku przeniesienia przez podmioty obciążeń fiskalnych w zakresie podatku akcyzowego na konsumentów prawdopodobny jest następujący wzrost cen wyrobów akcyzowych przy podwyżce stawki akcyzy w wysokości 10% w roku 2020:

    - 0,5 litra wódki 40% vol. - 1,4 zł

    - 0,5 litra piwa o zawartości 12 stopni Plato - 0,06 zł

    - 0,75 litra wina i napoju fermentowanego - 0,15 zł

    - 20 sztuk papierosów - 1,02 zł

    - 50 gram tytoniu do palenia - 1,69 zł

    - cygaro o masie 10 g - 0,4 zł

    - 100 gram suszu tytoniowego - 2,29 zł

    - 100 gram wyrobu nowatorskiego - 3,38 zł" - czytamy także.

    Projektowana ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.

    (ISBnews)

     

  • 30.10, 15:00MPiT: Nie ma projektu ani prac dot. wprowadzenia tzw. opłaty kongestyjnej 

    Warszawa, 30.10.2019 (ISBnews) - Nie ma projektu w sprawie wprowadzenia tzw. opłaty kongestyjnej w Polsce, Ministerstwo Przedsiębiorczoąci i Technologii (MPiT) nie prowadzi też prac w tym zakresie, podał resort.

    "Temat tzw. opłaty kongestyjnej od uciążliwości środowiskowych wytwarzanych przez duże sklepy był tylko i wyłącznie przedmiotem wstępnej analizy w związku z brakiem rozstrzygnięcia TSUE ws. podatku handlowego. Patrzyliśmy na rozwiązania stosowane w innych krajach. Na przykład w Hiszpanii obowiązuje podatek regionalny (Katalonia, Asturia i Aragonia) nałożony na dużych sprzedawców, który ma zadośćuczynić szkodom środowiskowym generowanym przez takie podmioty. Dochody są przeznaczone na ochronę środowiska i rozwój infrastruktury" - czytamy w stanowisku resortu.

    Podatek ten płacą firmy, które zajmują pod handel detaliczny duże powierzchnie (w Katalonii 2 500 m2, w Asturii 4 000 m2). Zwolnienia i obniżki dotyczą handlu wyłącznie takim towarami, jak: np. samochody, materiały budowlane, maszyny dla przemysłu, meble, wyposażenie wnętrz itp. Zwolnienie można również otrzymać np. jeżeli centrum handlowe jest poza obszarami zamieszania a jednocześnie zapewniony jest transport publiczny dwiema różnymi metodami, wskazał resort.

    "Należy jednak zaznaczyć, że badania naukowe i praktyka funkcjonowania miast dowodzą ścisłej zależności pomiędzy istnieniem i lokalizacją wielkopowierzchniowych obiektów handlowych (WOH) a przyrostem ruchu zmotoryzowanego. Działalność WOH w sposób oczywisty przekłada się na wzrost natężenia ruchu drogowego, szczególnie odczuwalnego w aglomeracjach miejskich. Wielkopowierzchniowe obiekty handlowe odpowiadają zatem za podwyższenie ogólnego salda szkodliwych emisji w miastach, lokalnego zanieczyszczenia powietrza oraz kosztów zewnętrznych powodowanych przez zwiększenie natężenia ruchu przyczyniającego się w miastach do powstawania kongestii - zatorów w ruchu drogowym" - czytamy dalej w stanowisku.

    Szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz powiedziała wczoraj w wywiadzie dla Radia Zet, że przygotowano dla premiera Mateusza Morawieckiego "rozwiązanie podatkowe, które zostało wprowadzone np. w Hiszpanii w ubiegłym roku, tzw. congestion tax", który nie będzie na pewno kwestionowany przez Komisję Europejską.

    Jak wskazywała, to podatek wprowadzony od sklepów rzeczywiście wielkopowierzchniowych, ale nie od obrotu, od poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej. Chodzi o zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, które muszą przy nich powstać.

    Na pytanie, od kiedy mogłoby takie rozwiązanie obowiązywać, odpowiedziała, że: "Od początku przyszłego roku".

    Później napisała na swoim koncie na Twitterze: "Sprawa tzw. podatku handlowego nie jest rozstrzygnięta przez TSUE. Dlatego wiosną analizowaliśmy kwestie opłaty kongestywnej od uciążliwości środowiskowych wytwarzanych przez duże sklepy. Nie mamy jeszcze konkretnych propozycji. To zadanie na najbliższe miesiące".

    Pod koniec 2018 r. rząd zdecydował o kontynuacji zawieszenia działania ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, a potencjalni podatnicy podatku od sprzedaży detalicznej nie są zobowiązani do składania deklaracji podatkowych o wysokości podatku oraz do obliczania i wpłacania podatku od sprzedaży detalicznej - do końca 2019 r.

    We wrześniu 2016 r. Komisja Europejska wszczęła szczegółowe postępowanie wyjaśniające w sprawie polskiego podatku od sprzedaży detalicznej. Jak informowała, jej obawy wzbudzają progresywne stawki oparte na wielkości przychodów, co przedsiębiorstwom o niskich przychodach da selektywną przewagę nad ich konkurentami, z naruszeniem unijnych zasad pomocy państwa. Rząd zawiesił stosowanie tego podatku.

    (ISBnews)

     

  • 29.10, 13:14Emilewicz: Congestion tax mógłby zastąpić podatek handlowy od przyszłego roku 

    Warszawa, 29.10.2019 (ISBnews) - Podatek handlowy od sklepów wielkopowierzchniowych może zostać zastąpiony przez opłatę kongrestywną (tzw. congestion tax) i mógłby obowiązywać od przyszłego roku, wynika ze słów minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz.

    "Sprawa tzw. podatku handlowego nie jest rozstrzygnięta przez TSUE. Dlatego wiosną analizowaliśmy kwestie opłaty kongestywnej od uciążliwości środowiskowych wytwarzanych przez duże sklepy. Nie mamy jeszcze konkretnych propozycji. To zadanie na najbliższe miesiące" - napisała Emilewicz na swoim profilu na Twitterze.

    Wcześniej w rozmowie z Radiem Zet powiedziała, że taki podatek nie będzie kwestionowany na pewno przez Komisję Europejską.

    "Na pewno to, co mogę powiedzieć, to przygotowywaliśmy dla premiera Morawieckiego - rozmawialiśmy o tym wiosną - rozwiązanie podatkowe, które zostało wprowadzone np. w Hiszpanii w ubiegłym roku, tzw. congestion tax, który nie będzie kwestionowany na pewno przez KE. To jest podatek wprowadzony od sklepów rzeczywiście wielkopowierzchniowych, ale nie od obrotu, od poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej. Zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, które muszą przy nich powstać. Jest przelicznik, jest algorytm, który się wylicza, i który można nałożyć na te sklepy wielkopowierzchniowe. I będziemy chcieli ten podatek wprowadzić, bo on nie budzi żadnych wątpliwości. On został już wprowadzony w Portugalii" - powiedziała minister w Radiu Zet.

    Dodała, że zostały przygotowane założenia koncepcyjne i jeżeli rząd powstanie stosunkowo szybko, "to być może będziemy w stanie dopracować do jeszcze do końca tego roku".

    Na pytanie, od kiedy mogłoby takie rozwiązanie obowiązywać, odpowiedziała, że: "Od początku przyszłego roku".

    Pod koniec 2018 r. rząd zdecydował o kontynuacji zawieszenia działania ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, a potencjalni podatnicy podatku od sprzedaży detalicznej nie są zobowiązani do składania deklaracji podatkowych o wysokości podatku oraz do obliczania i wpłacania podatku od sprzedaży detalicznej - do końca 2019 r.

    We wrześniu 2016 r. Komisja Europejska wszczęła szczegółowe postępowanie wyjaśniające w sprawie polskiego podatku od sprzedaży detalicznej. Jak informowała, jej obawy wzbudzają progresywne stawki oparte na wielkości przychodów, co przedsiębiorstwom o niskich przychodach da selektywną przewagę nad ich konkurentami, z naruszeniem unijnych zasad pomocy państwa. Rząd zawiesił stosowanie tego podatku.

    (ISBnews)

     

  • 17.09, 11:12Rząd liczy na 110-251 mln zł dodatkowych dochodów/ rok dzięki noweli o akcyzie 

    Warszawa, 17.09.2019 (ISBnews) - Nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym powinna zwiększyć dochody budżetu państwa o 109,6 mln zł w 2020 r., 216,6 mln zł w kolejnym roku i po 250,6 mln zł rocznie począwszy od 2023 r., podano w ocenie skutków regulacji (OSR). Łącznie w ciągu 10 lat przychody miałyby wzrosnąć o 2 328 mln zł.

    "Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie zmian w ustawie z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (Dz. U. z 2019 r. poz. 864, z późn. zm.), zwanej dalej 'ustawą', których głównym celem jest wyeliminowanie nieprawidłowości w obszarze opodatkowania akcyzą wyrobów akcyzowych oraz samochodów osobowych, poprzez wprowadzenie ustawowych zmian o charakterze uszczelniającym obrót tymi wyrobami oraz wprowadzeniu nowego obowiązku podatkowego w przypadku samochodów osobowych, a także obowiązku uzyskania dla celów związanych z rejestracją samochodów ciężarowych oraz specjalnych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t dokumentu potwierdzającego brak obowiązku zapłaty akcyzy" - czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

    Projektowana ustawa została przygotowana w związku z:

    • występującymi nieprawidłowościami w zakresie opodatkowania samochodów osobowych, których mechanizm polega na sprowadzaniu z krajów UE samochodów osobowych i rejestrowaniu ich jako samochody ciężarowe lub specjalne w celu uniknięcia płacenia akcyzy,

    • uszczelnianiem rynku w zakresie obrotu alkoholem etylowym skażonym,

    • uszczelnieniem rynku w zakresie obrotu wyrobami energetycznymi,

    • uszczelnieniem sfery obrotu suszem tytoniowym,

    • uszczelnieniem rynku paliw opałowych i żeglugowych podlegających obowiązkowi znakowania i barwienia,

    • koniecznością implementacji postanowienia dyrektywy Rady (UE) 2019/475 z dnia 18 lutego 2019 r. zmieniającej dyrektywę 2006/112/WE i 2008/118/WE w odniesieniu do włączenia włoskiej gminy Campione d'Italia oraz włoskich wód jeziora Lugano do obszaru celnego Unii i do terytorialnego stosowania dyrektywy 2008/118/WE, podano w OSR.

    "Projekt zawiera zmiany w ustawie o podatku akcyzowym mające na celu wprowadzenie możliwości, aby barki tzw. bunkierki, które służą do przemieszczania paliwa żeglugowego do podmiotów zużywających stanowiły część składu podatkowego. Umożliwienie prowadzenia produkcji wyrobów energetycznych (paliw żeglugowych) na bunkierce, będącej częścią składu podatkowego wychodzi naprzeciw postulatom zgłaszanym przez przedsiębiorców. Z drugiej strony proponowane w projekcie rozwiązania mają zapewnić bardziej skuteczną kontrolę obrotu tym wyrobem. Paliwo żeglugowe magazynowane lub produkowane na bunkierce będącej częścią składu podatkowego będzie objęte procedurą zawieszenia poboru akcyzy, której zastosowanie wiąże się ze szczególnym nadzorem organów podatkowych. Ponadto, przemieszczanie paliwa żeglugowego ze składu podatkowego do bunkierki będzie objęte Systemem Przemieszczania oraz Nadzoru Wyrobów Akcyzowych EMCS" - czytamy dalej w OSR.

    Projektowana ustawa wejdzie w życie w dniu 1 stycznia 2020 r., z wyjątkiem przepisu uchylającego ust. 6 w art. 3 ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów, który wejdzie w życie w dniu 1 lutego 2020 r. i tym samym pozwoli na przygotowanie się podmiotów obowiązanych do realizacji nowych obowiązków przesyłania danych geolokalizacyjnych, tj. podmiotów przewożących wyroby akcyzowe w procedurze zawieszenia poboru akcyzy.

    Ponadto projektowana ustawa przewiduje, iż mali i średni przedsiębiorcy będą mogli prowadzić ewidencję i inną dokumentację wymaganą na potrzeby podatku akcyzowego w dotychczasowej postaci papierowej do 31 grudnia 2020 r., a mikroprzedsiębiorcy do 31 grudnia 2021 r., podano także.

    (ISBnews)

  • 19.08, 11:55Prezydent podpisał ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności 

    Warszawa, 19.08.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, której głównym celem zmian jest włączenie dystrybutorów żywności do funkcjonujących i wprowadzanych mechanizmów w zakresie przeciwdziałania marnowaniu żywności, podała Kancelaria Prezydenta.

    "Ustawodawca założył, że przekazywanie żywności organizacjom pozarządowym oraz innym przewidzianym ustawą osobom prawnym lub jednostkom organizacyjnym i przeznaczanie jej na cele charytatywne jest jednym z najbardziej efektywnych sposobów ograniczania zjawiska marnotrawienia żywności" - czytamy w informacji.

    Podstawowym założeniem ustawy jest wprowadzenie obowiązku na sprzedawcę żywności do zawarcia umowy w formie pisemnej lub elektronicznej pod rygorem nieważności z organizacją pozarządową dotyczącej nieodpłatnego przekazywania żywności spełniającej wymogi prawa żywnościowego, w tym określone w rozporządzeniu (WE) nr 178/20021), a nieprzeznaczonej do sprzedaży, w szczególności ze względu na wady wyglądu tej żywności albo jej opakowań, z przeznaczeniem na wykonywanie przez tę organizację zadań w zakresie określonym w art. 2 pkt 2. Obowiązek przekazywania żywności nie dotyczy napojów alkoholowych o zawartości alkoholu powyżej 1,2% oraz napojów alkoholowych będących mieszaniną piwa i napojów bezalkoholowych, w których zawartość alkoholu przekracza 0,5%, podano także.

    "Podmiotem obowiązanym do zawarcia umowy będzie sprzedawca żywności prowadzący przedsiębiorstwo spożywcze w zakresie sprzedaży żywności w jednostce handlu detalicznego lub hurtowego o powierzchni sprzedaży powyżej 250 m2, w której przychody ze sprzedaży żywności stanowią co najmniej 50% przychodów ze sprzedaży wszystkich towarów" - czytamy także.

    Jak podano w materiale, marnowanie żywności, któremu ustawa ma zapobiegać, to wycofywanie z etapu dystrybucji żywności, która spełnia wymogi prawa żywnościowego, w szczególności ze względu na zbliżający się upływ terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości lub ze względu na wady wyglądu tych środków spożywczych albo ich opakowań i przeznaczanie ich do unieszkodliwiania jako odpady. Taka żywność ma być przekazywana organizacji pozarządowej lub innemu podmiotowi spełniającemu kryteria ustawowe.

    "Należy zaznaczyć, że żywność będzie mogła być przekazana jedynie do organizacji, których celem statutowym jest wykonywanie zadań w sferze zadań publicznych w zakresie:

    1) pomocy społecznej, w tym pomocy rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowe oraz wyrównywania szans tych rodzin i osób;

    2) wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej;

    3) działalności charytatywnej, polegającej m.in. na przekazywaniu żywności osobom potrzebującym lub prowadzeniu zakładów żywienia zbiorowego dla osób potrzebujących" - czytamy także.

    Ustawa nakłada na sprzedawców żywności obowiązek przeprowadzenia w jednostkach handlowych kampanii edukacyjno-informacyjnych w zakresie racjonalnego gospodarowania żywnością oraz przeciwdziałania marnowaniu żywności.

    "Ustawa przewiduje obowiązek ponoszenia przez sprzedawców żywności opłaty za marnowanie żywności. Opłata taka będzie ustalana poprzez pomnożenie jednostkowej stawki przez masę marnowanej żywności. Opłata została pomyślana jako swoista sankcja finansowa dla sprzedawców żywności, którzy pomimo uchwalonych w ustawie mechanizmów przekazywania nieodpłatnie niesprzedanych produktów żywnościowych, wytwarzają znaczne ilości „odpadów żywnościowych". Mając jednakże na uwadze to, iż pomimo dołożenia należytej staranności przy wdrażaniu rozwiązań ograniczających marnowanie żywności, po stronie sprzedawców żywności występują, chociażby ze względu na rodzaj dystrybuowanych produktów żywnościowych (żywność o krótkich terminach przydatności do spożycia np.: wędliny, warzywa), przypadki przeznaczania żywności do unieszkodliwiania jako odpady – w ustawie przewidziano regulację, zgodnie z którą opłaty nie ponosi się od 10% masy marnowanej żywności" - podano także.

    W przepisach art. 9-12 ustawy uregulowano zasady nakładania kar pieniężnych za niewykonanie obowiązków wynikających z ustawy.

    "W okresie 2 lat od dnia wejścia ustawy w życie wprowadzone nią obowiązki dotyczyć będą jedynie sprzedawców żywności prowadzący przedsiębiorstwo spożywcze w zakresie sprzedaży żywności w co najmniej jednej jednostce handlu detalicznego lub hurtowego o powierzchni sprzedaży przewyższającej 400 m2" - czytamy dalej.

    Ustawa przewiduje, że sprzedawca żywności będzie obowiązany do zawarcia pierwszej umowy dotyczącej nieodpłatnego przekazywania żywności na cele społeczne w terminie 5 miesięcy od dnia jej wejścia w życie.

    Art. 19 wprowadza okres przejściowy w zakresie obliczania opłaty za marnowanie żywności. W pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów podstawę obliczenia opłaty stanowić będzie 80%, a nie 90% masy marnowanej żywności w kilogramach.

    Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów odnoszących się do opłaty za wytwarzanie odpadów oraz przepisów dotyczących administracyjnych kar pieniężnych, które wejdą w życie pierwszego dnia szóstego miesiąca następującego po miesiącu ogłoszenia ustawy.

    (ISBnews)

     

  • 13.08, 14:23Rząd przyjął nowelizację Prawa farmaceutycznego, wyznacza nowe zadania dla GIF 

    Warszawa, 13.08.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne oraz niektórych innych ustaw, które dostosowują polskie prawo do przepisów obowiązujących w Unii Europejskiej, m.in. dotyczących zabezpieczeń umieszczanych na opakowaniach produktów leczniczych stosowanych u ludzi, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Dzięki nowym regulacjom polskie prawo zostanie dostosowane do unijnego systemu zapobiegającemu wprowadzaniu sfałszowanych produktów leczniczych do legalnego łańcucha dystrybucji, podano także.

    Najważniejsze rozwiązania:

    - Wprowadzono nowe zadania oraz kompetencje dla Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych związane z nadzorem nad realizacją obowiązków wynikających z bezpośrednio stosowanego rozporządzenia unijnego (nr 2016/161).

    - W praktyce GIF będzie nadzorował wykonywanie przez producentów leków obowiązków dotyczących umieszczania zabezpieczeń na opakowaniach produktów leczniczych. Zabezpieczenia te mają uniemożliwić fałszowanie produktów leczniczych.

    - Zadaniem GIF będzie również nadzorowanie krajowego systemu baz danych, w których przechowywane są indywidualne kody dla każdego opakowania.

    - Zadaniem wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych będzie nadzór nad weryfikacją autentyczności leków przez apteki.

    - GIF będzie także nadzorował proces weryfikacji zabezpieczeń na opakowaniach dokonywany przez hurtowanie farmaceutyczne. Weryfikacja autentyczności zabezpieczeń polega na zeskanowaniu kodu umieszczonego na opakowaniu i porównaniu go z kodem przechowywanym w bazie danych. Każda niezgodność kodu jest sygnalizowana jako alert, który następnie jest analizowany pod kątem możliwości sfałszowania leku.

    - Hurtownia farmaceutyczna będzie dodatkowo sprawdzać zabezpieczenia na opakowaniach leków przed ich sprzedażą mniejszym podmiotom m.in.: lekarzom, pielęgniarkom i położnym wykonujących działalność leczniczą w formie praktyki zawodowej, felczerom i starszym felczerom, zakładom leczniczym dla zwierząt, aptekom zakładowym, a także uczelniom, instytutom badawczym, policealnym szkołom zawodowym i innym jednostkom, których działalność statutowa o charakterze badawczym lub edukacyjnym wymaga posiadania produktów leczniczych.

    - Przewidziano kary pieniężne za niewywiązanie się z obowiązków wskazanych w rozporządzeniu unijnym, np. za niesprawdzenie zabezpieczenia na opakowaniu leku. W tym przypadku GIF będzie wymierzał kary hurtowniom farmaceutycznym, a wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni - aptekom.

    - Przewidziano możliwość dobrowolnego podjęcia przez przedsiębiorcę decyzji o rozszerzeniu zakresu stosowania zabezpieczenia przed otwarciem na wszystkie leki - również te, które zgodnie z unijnym rozporządzeniem (nr 2016/161) nie muszą być zabezpieczone.

    Nowe rozwiązania mają wejść w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które będą obowiązywać od 1 stycznia 2020 r.

    (ISBnews)

     

  • 13.08, 14:13Rząd przyjął projekt nowelizacji prawa pocztowego i telekomunikacyjnego 

    Warszawa, 13.08.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy prawo pocztowe oraz ustawy prawo telekomunikacyjne, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Wprowadzono sankcje na operatorów, którzy nie wypełniają obowiązków informacyjnych, wynikających z rozporządzenia unijnego w sprawie transgranicznych usług doręczania paczek. Sankcje nakładane będą za nieprzekazywanie Urzędowi Komunikacji Elektronicznej (UKE) informacji wskazanych w rozporządzeniu oraz publicznych cenników opłat za doręczanie pojedynczych paczek.

    "Rozporządzenie unijne ma poprawić dostęp użytkowników do cenników opłat za usługi transgranicznych doręczeń paczek oraz zapewnić przejrzystość wykonywania tych usług. Powinno to korzystnie wpłynąć na ceny oferowanych usług.Wysokie ceny za transgraniczne usługi doręczania paczek są uważane za jedną z głównych przeszkód transakcyjnych dla kupujących online i  sprzedawców internetowych. Brak przejrzystości cen zachęca niekiedy operatorów, aby pobierać wysokie opłaty bez wyraźnego związku z rzeczywistymi kosztami. Chodzi o to, aby ułatwić klientom (obywatelom i przedsiębiorcom) porównywanie cen i warunków świadczenia transgranicznych usług doręczania paczek, co może wpłynąć na obniżkę cen tych usług" - czytamy w komunikacie.

    "Najważniejsze rozwiązania ustawowe: wysokość kary pieniężnej za niedostarczenie prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej wymaganych informacji i dokumentów związanych z transgranicznymi usługami doręczania paczek - nie będzie mogła przekroczyć 2% przychodu z działalności, osiągniętego przez dany podmiot w roku obrotowym poprzedzającym wymierzenie kary" - czytamy dalej.

    Nowe rozwiązania mają obowiązywać od 23 listopada 2019 r.

    (ISBnews)

     

  • 17.07, 13:13Prezes PPM Taurus chce być rzecznikiem małych firm u prezydenta 

    Warszawa, 17.07.2019 (ISBnews) - Powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę do Rady ds. Przedsiębiorczości prezes producenta wędlin - firmy Taurus Stanisław Jarosz chce zostać w niej rzecznikiem małych firm i przekonywać prezydenta do mocniejszego zaangażowania się w walkę o poprawę ich losu, jak zadeklarował Jarosz w rozmowie z ISBnews. Jego zdaniem, najbardziej palącym problemem jest brak rąk do pracy oraz mała dbałość o polską tradycję.

    "Taurus jest nadal średniej wielkości firmą, prowadzącą 15 barów, posiadającą 2 zakłady produkcyjne i zatrudniającą 550 osób. Dlatego w Radzie ds. Przedsiębiorczości chciałbym się skupić na działaniach na rzecz mniejszych podmiotów, tym bardziej, że w tej chwili jestem tam jedynym przedstawicielem tego segmentu" - powiedział Jarosz w rozmowie z ISBnews.

    Zdaniem prezesa, największym wyzwaniem, z jakim borykają się obecnie mniejsze podmioty, szczególnie o charakterze produkcyjno-usługowym, jest brak pracowników. Ratunkiem mogą być imigranci zarobkowi, szczególnie z Ukrainy i Białorusi, ale obowiązujące dziś przepisy nie są dla nich sprzyjające.

    Firma Taurus, zatrudniająca w dużej części kobiety cierpi także na tym, że powszechny program 500+ powoduje ich rezygnację z pracy. Z drugiej zaś strony, aż 3 niehandlowe niedziele w miesiącu wywołują sprzeciw pracowników barów, którzy też chcieliby mieć wtedy wolne, wskazał Jarosz.

    Według niego, kolejnym problemem są przepisy dotyczące uzyskiwania dopłat czy dotacji do nowo otwieranych przedsięwzięć np. kolejnych barów przy autostradach.

    "Jako firma zatrudniająca 550 osób, jesteśmy traktowani już jako duży podmiot, więc zgodnie z przepisami nie należą nam się dofinansowanie ze środków unijnych. W efekcie budując kolejne bary na terenie całej Polski, nie możemy dostać na te pojedyncze tak naprawdę inwestycje żadnej pomocy. A nie wyobrażam sobie tworzenia pod każdy bar np. spółki celowej i pisania kolejnych wniosków, ponieważ generuje to określone koszty" - wyjaśnił.

    Prezes zwrócił także uwagę na dominację globalnych sieci sklepów czy fast-foodów w centrach miast oraz przy najważniejszych polskich drogach. Podkreślił, że nie ma ochrony polskiego producenta, tym bardziej, że tej wielkości podmioty mocno śrubują ceny od krajowych dostawców.

    "Chciałbym przekonać prezydenta, że warto chronić i promować tradycyjne polskie firmy, polską kuchnię, polskich przedsiębiorców. Nie mówimy o zakazie lokowania zagranicznych sieci w Polsce, ale o wprowadzeniu np. górnej granicy dla nich i konieczności budowania przy drogach także restauracji w rodzimą kuchnią" - wyliczył Jarosz.

    Prezes zapowiedział, że obecnie planuje przygotować dokument zawierający wszystkie przemyślenia małego przedsiębiorcy-praktyka, w którym, także przy udziale pracowników, zawrze listę "życiowych" zmian ułatwiających mu działalność.

    "Pracując w Radzie, chciałbym połączyć moje doświadczenia praktyczne z wiedzą naukową i teoretyczną innych jej członków. Jako jedyny w tym gronie przedstawiciel małych firm chcę być tam ich rzecznikiem i walczyć o poprawę warunków ich funkcjonowania" - podsumował Jarosz.

    Dzisiejsze Przedsiębiorstwo Przemysłu Mięsnego Taurus to nowoczesny zakład przetwórstwa mięsa, zakład produkcji wyrobów garmażeryjnych oraz sklepy i hurtownie. W skład firmy wchodzi także sieć barów, hoteli oraz domy weselne.

    Lesław Kretowicz

    (ISBnews)

     

  • 04.07, 10:03Lewiatan: Decyzja Sejmu ws. VAT korzystna dla firm, sadowników i rolników 

    Warszawa, 04.07.2019 (ISBnews) - W trakcie pierwszego czytania w Sejmie projektu ustawy o podatku od towarów i usług (VAT) oraz ustawy Ordynacja podatkowa przedstawiciele partii rządzącej zadeklarowali, że podczas prac w Komisji Finansów Publicznych przywrócą 5-proc. stawkę VAT dla napojów owocowych z 20-proc. zawartością soku owocowego. To bardzo dobra wiadomość dla polskich przedsiębiorców, sadowników i rolników, uważa Rada Podatkowa Konfederacji Lewiatan.

    Celem zawartych w ustawie zmian jest uproszczenie systemu stawek VAT, który obecnie jest bardzo rozbudowany i skomplikowany. Wprowadzona ma zostać Wiążąca Informacja Stawkowa (WIS), która ułatwi przedsiębiorcom uzyskanie informacji o właściwej stawce VAT.

    "Ogromne zastrzeżenia przedsiębiorców budzi propozycja podwyższenia stawki VAT z 5% do 23% na napoje owocowe z 20% zawartością soku owocowego. Wielokrotnie ostrzegaliśmy, że negatywnie wpłynie ona jakość napojów, ograniczy zapotrzebowanie na owoce i warzywa od naszych rolników, czy przyczyni się do niekorzystnej zmiany struktury spożycia napojów. Dlatego cieszymy się, że rząd gotowy jest przywrócić 5-proc. stawkę" powiedział doradca podatkowy, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan Przemysław Pruszyński, cytowany w komunikacie.

    Konsekwencją podwyższenia stawki VAT byłaby:

    *             zmiana struktury spożycia nektarów i napojów z owoców i warzyw poprzez zmniejszenie ich udziału o 30-50% na rzecz tańszych napojów, w szczególności gazowanych, o niższej wartości odżywczej;

    *             obniżenie jakości oferowanych na polskim rynku napojów poprzez zmniejszenie zawartości soku do poziomu porównywalnego ze średnią europejską, tj. z poziomu co najmniej 20% do poziomu ok. 10%, a więc zmniejszenie tej zawartości o ok. 50%, a tym samym wyeliminowanie z tych produktów cennych składników spożywczych (błonnik, naturalne witaminy i minerały).

    * ograniczenie zapotrzebowania przemysłu na owoce i warzywa z polskich upraw do produkcji nektarów i napojów owocowych o ok. 75%, wymieniono w materiale.

    Wczoraj, przed decyzjami Sejmu, Instytut Jagielloński wydał stanowisko, w którym krytykował nowelizację matrycy VAT. Uznał ją za zmianę technokratyczną, która nie przystaje do aktualnej rzeczywistości gospodarczej. Wskazywał m.in., że w praktyce obniżkom niektórych stawek towarzyszą wyrównujące podwyżki na inne dobra. Dla przykładu, niższym 5-proc. VAT objęte będą chipsy i słone przekąski, produkowane przez zagraniczne koncerny, a podwyżką do 23% napoje owocowe o wysokiej zawartości soku, które w większości produkowane są z polskich surowców przez polskie firmy.

    (ISBnews)

     

  • 03.07, 08:41Instytut Jagielloński: Dziś w Sejmie matryca VAT - wraca groźba dla sadowników 

    Warszawa, 03.07.2019 (ISBnews) - Dzisiaj Sejm powróci do głosowania nad nowelizacją tzw. matrycy VAT - w bloku głosowań rozpoczynającym się o 18:30. Jest to zgodne z wypowiedziami przedstawicieli rządu, którzy zapowiadali powrót do prac w wakacyjne posiedzenia Sejmu. W marcu parlament wstrzymał się z głosowaniem nad nowelizacją, ale od tej pory nie podjęto żadnej publicznej dyskusji nad projektem, który wzbudza liczne kontrowersje. Zmiany są odbierane jako szkodliwe dla polskich sadowników.

    Również dzisiaj Instytut Jagielloński wydał stanowisko, w którym krytykuje nowelizację matrycy VAT. Uznaje ją jako zmianę technokratyczną, która nie przystaje do aktualnej rzeczywistości gospodarczej.

    "Dodatkowo, uproszczenie systemu podatkowego odbywa się w sposób technokratyczny, bez uwzględnienia rzeczywistości gospodarczej. W założeniach ministerstwa nowa matryca ma być neutralna zarówno dla budżetu państwa, jak i dla ceny koszyków dóbr większości konsumentów. W praktyce oznacza to, że obniżkom niektórych stawek towarzyszą wyrównujące podwyżki na inne dobra. Dla przykładu, niższym 5-proc. VAT objęte będą chipsy i słone przekąski, produkowane przez zagraniczne koncerny, a podwyżką do 23% napoje owocowe o wysokiej zawartości soku, które w większości produkowane są z polskich surowców przez polskie firmy" - czytamy w stanowisku Instytutu.

    Już przed marcowym posiedzeniem Sejmu, które wstrzymało prace nad matrycą, posłowie wszystkich partii krytykowali pomysł podniesienia stawki VAT na napoje owocowe z wysoką zawartością soku. Według wyliczeń podanych Krajowej Unii Producentów Soków (KUPS), konsekwencją takiego posunięcia byłby wzrost cen napojów o 1,3 zł na litrze, a także zmniejszenie zawartości naturalnego wkładu z owoców w tych produktach. To w efekcie doprowadziłoby do utraty rynku zbytu dla 150 tys. ton polskich owoców rocznie. Pogorszyłoby również i tak już trudną, sytuację gospodarstw sadowniczych, które nie mogą znaleźć rynku zbytu na swoje produkty zarówno w kraju, jak i za granicą.

    "Podwyżka VAT na napoje owocowe z wysoką zawartością soku byłaby odczuwalna także przez konsumentów. Obecnie obowiązująca stawka VAT umożliwiła stworzenie w Polsce unikalnej struktury konsumpcji oraz produktów wyróżniających się swoim składem na tle rynku państw UE. Dzięki bodźcowi fiskalnemu napoje owocowe w Polsce zawierają w składzie nawet 60% soku, podczas gdy średnia europejska to ok. 10%. Podwyżka spowodowałaby zatem drastyczne zmniejszenie zawartości soku w napojach, a także wspomniany wzrost cen na te produkty. MF twierdzi, że przy takiej podwyżce Polacy zdecydują się na zakup soków 100%. Ta argumentacja mija się jednak z rzeczywistością. Jak pokazują analizy przeprowadzone na innych rynkach, po wzroście cen napojów owocowych z sokiem, konsumenci zastępują je napojami gazowanymi lub sztucznymi, a nie sokami 100%. Wysokie koszty produkcji soków naturalnych powodują, że są i pozostaną one najdroższą opcją dla klientów. Nawet gdyby taka sytuacja miała miejsce, to i tak najpopularniejszym smakiem na rynku polskim w tej kategorii jest sok pomarańczowy (ok. 30% rynku), którego zwiększona sprzedaż nie przyniesie korzyści rodzimym sadownikom" - czytamy w stanowisku Instytutu Jagiellońskiego.

    Inne organizacje gospodarcze również wyrażają zaniepokojenie przyśpieszeniem prac nad szkodliwą matrycą VAT. Prezes Krajowej Izby Gospodarczej (KIG) Andrzej Arendarski odradza pośpiech przy pracach legislacyjnych.

    "Wiele ośrodków i środowisk wskazywało na negatywne konsekwencje podwyżki VAT na napoje owocowe z wysoką zawartością soku. Ta decyzja wywołałaby poważne problemy dla polskich producentów i sadowników. Wskazywano również na absurd związany z uproszczeniem VAT na chipsy, poprzez obniżkę podatków na te produkty - to z kolei ulga dla zagranicznych koncernów. Sejm słusznie wstrzymał prace nad nową matrycą VAT w takim kształcie. Niepokojące jest to, że teraz rząd zapowiada prace nad stawkami VAT w tempie przyśpieszonym, bez szerokich konsultacji i publicznej dyskusji. Urzędnicy nie są w stanie przewidzieć każdego skutku nowej legislacji, we wszystkich branżach. Dlatego nie należy się śpieszyć, a przedstawić swoje propozycje szerokiemu gronu ekspertów. Gospodarka jest zbyt skomplikowana i wielopoziomowa, by sprawa uproszczenia VAT została załatwiona ekspresowo" - skomentował Arendarski dla ISBnews.

    Głosowanie nad nowelizacją ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy - Ordynacja podatkowa zaplanowane jest w Sejmie na dzisiaj, jako pierwszy punkt w bloku głosowań rozpoczynających się o godz. 18.30.

    (ISBnews)

     

  • 02.07, 15:03Rząd przyjął projekt ustawy wzmacniającej pozycję producentów rolnych  

    Warszawa, 02.07.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji niektórych rynków rolnych oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi, przedłożony przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Projekt przewiduje wzmocnienie pozycji producenta rolnego w łańcuchu produkcji żywności, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). 

    Najważniejsze rozwiązania zawarte w projekcie:

    - rozszerzenie wymogu zawierania umów na dostarczanie produktów rolnych na pośredników, tj. podmioty, które nie zbywają produktów rolnych bezpośrednio konsumentom końcowym lecz kolejnym podmiotom w łańcuchu dostaw żywności, np. przetwórcom czy dystrybutorom żywności;

    - rozszerzenie katalogu produktów rolnych - objętych obowiązkiem zawierania umów na dostarczanie produktów rolnych - o ziemniaki, rzepak i rzepik;  - wprowadzenie możliwości określenia przez ministra rolnictwa w rozporządzeniu, w stosunku do wybranych produktów rolnych: minimalnego okresu obowiązywania umowy lub minimalnego okresu od zawarcia umowy do realizacji dostawy lub terminu zawarcia umowy;

    - wprowadzenie możliwości wyrażenia sprzeciwu przez producenta rolnego wobec stosowania minimalnego okresu od zawarcia umowy do realizacji dostawy produktów rolnych lub terminu zawarcia umowy - pod warunkiem, że producent złoży taki sprzeciw na piśmie;  

    - podwyższenie obecnego poziomu kar pieniężnych oraz nałożenie kar pieniężnych na producentów rolnych i nabywców pośredniczących w łańcuchu dostaw produktów rolnych, m.in. za brak zawartej umowy, czy niedotrzymanie minimalnego terminu obowiązywania umowy;

    - rozszerzenie zakresu nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi - o praktykę polegającą na nabywaniu produktu rolnego lub spożywczego po cenie niższej niż ustalona cena referencyjna przez nabywcę, gdy nabywa on taki produkt bezpośrednio od dostawcy, który go wytworzył lub m.in. od spółdzielni zrzeszającej producentów tego produktu, grupy producentów rolnych lub uznanych organizacji producentów rolnych" - czytamy w komunikacie. 

    Zaproponowane rozwiązania stanowią odpowiedź na postulaty organizacji producentów rolnych, w tym producentów owoców. Wprowadzenie kar pieniężnych na obie strony umowy (producentów rolnych i nabywców ich towarów) będzie miało charakter prewencyjny i odstraszający. Takie rozwiązanie ograniczy zawieranie umów na dostarczanie produktów rolnych tuż przed ich dostawą, podano także. 

    "Dodatkowo rozszerzenie zakresu nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi o praktykę polegającą na nabywaniu produktu rolnego poniżej jego ceny referencyjnej, przyczyni się do sprawiedliwego podziału marż w łańcuchu dostaw żywności, co pozwoli pokryć koszty wytworzenia produktu rolnego. Nabywanie produktów rolnych poniżej cen referencyjnych będzie karane. Organem nakładającym kary będzie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nowe rozwiązania przyczynią się do stabilizacji rynków rolnych oraz ułatwią planowanie produkcji rolnej z większym wyprzedzeniem" - czytamy także w komunikacie. 

    Zmiany w przepisach zaczną obowiązywać po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. W związku z tym, że regulacje zawarte w tych przepisach mogą być uznane za przepisy techniczne, projekt będzie notyfikowany Komisji Europejskiej.

    (ISBnews)

     

  • 02.07, 11:18Rząd chce, by ustawa dot. podatku od sprzedaży detal. weszła w życie 1 września 

    Warszawa, 02.07.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów planuje przyjąć w III kw. br. nowelizację ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej tak, by regulacje te weszły w życie 1 września br., podano w wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu. Według projektu, podatek będzie naliczany za okres od 1 września br., jednak obowiązek jego uiszczania może zostać przesunięty - w przypadku złożenia odwołania od wyroku Sądu Unii Europejskiej w sprawie tej daniny.

    "W projekcie przewiduje się zmianę art. 11a ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, na podstawie którego, w terminie do 31 grudnia 2019 r. stosowane jest zawieszenie pobierania tego podatku. W konsekwencji projektowana ustawa przywraca stosowanie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej do przychodów ze sprzedaży detalicznej osiągniętych od dnia 1 września 2019 r." - czytamy w informacji.

    "Wskutek proponowanych przepisów, zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, podatnicy tego podatku będą obowiązani od dnia 1 września 2019 r. składać właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego, deklaracje podatkowe o wysokości podatku (PSD-1) - do 25 dnia miesiąca następującego po miesiącu, którego będzie dotyczył podatek. Podatnicy nie będą jednak zobowiązani do wpłacania podatku na rachunek właściwego urzędu skarbowego za miesięczne okresy rozliczeniowe, w przypadku których przedłużone zostaną terminy płatności. Podatnicy będą mieli obowiązek zapłaty podatku w terminie zaproponowanym w projekcie. Natomiast w razie, gdyby odwołanie od wyroku SUE nie zostało wniesione, przedłużenie terminu zapłaty podatku nie będzie stosowane" - czytamy dalej.

    W informacji wyjaśniono, że przedkładany projekt został przygotowany w związku z wyrokiem Sądu Unii Europejskiej z 16 maja 2019 r., którym zostało zakończone postępowanie w połączonych sprawach sygn. T-836/16 i T-624/17 dotyczących złożonych przez Polskę skarg na decyzje Komisji Europejskiej (KE) w sprawie uznania podatku od sprzedaży detalicznej za niezgodny z regułami pomocy publicznej. SUE orzekł, że podatek od sprzedaży detalicznej nie stanowi pomocy państwa i stwierdził nieważność zarówno wstępnej, jak i ostatecznej decyzji KE w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej.

    "Wyrok SUE oznacza, że podatek od sprzedaży detalicznej może być pobierany, brak jest zatem konieczności dalszego zawieszenia obowiązywania przepisów ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Projektowane przepisy uzasadnione są koniecznością zabezpieczenia dochodów budżetu państwa. Jednocześnie z uwagi na możliwość skorzystania przez KE z prawa do złożenia odwołania od wyroku SUE i przebieg postępowania w drugiej instancji, zasadne jest przedłużenie terminu wpłat podatku od sprzedaży detalicznej" - czytamy dalej.

    Projekt przewiduje rozwiązanie szczególne na wypadek wniesienia odwołania od wyroku SUE z dnia 16 maja 2019 r. w sprawach połączonych T-836/16 i T-624/17. W takim przypadku termin wpłaty podatku od sprzedaży detalicznej za okres od dnia wejścia w życie projektowanych przepisów zostanie przedłużony, zaznaczono także.

    "Termin wejścia w życie projektowanej ustawy określono na 1 września 2019 r." - podsumowano.

    Zawieszona ustawa obliguje podatników, którzy osiągają w danym miesiącu przychód ze sprzedaży detalicznej ponad kwotę 17 000 000 zł, do złożenia deklaracji podatkowej o wysokości podatku oraz obliczenia i wpłacenia podatku na rachunek urzędu skarbowego. Stawki podatku wynoszą: 0,8% podstawy opodatkowania - w części, w jakiej podstawa opodatkowania nie przekracza kwoty 170 000 000 zł; 1,4% nadwyżki podstawy opodatkowania ponad kwotę 170 000 000 zł - w części, w jakiej podstawa opodatkowania przekracza kwotę 170 000 000 zł.

    (ISBnews)

     

  • 18.06, 14:12Rząd przyjął nowelę dotyczącą przeciwdziałania lichwie 

    Warszawa, 18.06.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie, poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Na podstawie nowych przepisów nie będzie można w sposób dowolny ustalać dodatkowych opłat za zakupy na raty, a także bez ograniczeń doliczać prowizji, marży, opłat za złożenie czy rozpatrzenie wniosku albo obowiązkowego ubezpieczenia.

    "Zaproponowano zmiany, które mają skutecznie chronić Polaków przed plagą lichwiarzy i nadużyciami firm pożyczkowych, których konsekwencją są niekończące się  problemy ich klientów z regulowaniem zadłużenia oraz wpadanie w spiralę zadłużenia (branie pożyczki na spłatę już wziętej pożyczki). Na rynku powinny działać firmy pożyczkowe, które oferują rozsądne warunki zaciągania zobowiązań finansowych i nie ukrywają dodatkowych kosztów z tym związanych" - czytamy w komunikacie. 

    Na podstawie nowych przepisów nie będzie można w sposób dowolny ustalać dodatkowych opłat za zakupy na raty. Nie będzie można bez ograniczeń doliczać prowizji, marży, opłat za złożenie czy rozpatrzenie wniosku albo obowiązkowego ubezpieczenia. Chodzi o to, że często klienci nie są w stanie spłacić "atrakcyjnie oprocentowanej pożyczki". W praktyce okazuje się bowiem, że mimo "zerowych odsetek", za nowo kupiony sprzęt muszą płacić znacznie więcej, niż wynikałoby to z ceny na etykiecie.

    "Maksymalny limit dodatkowych opłat w przypadku zakupów ratalnych zostanie ustalony na 45% kwoty pożyczki w skali roku. Jeśli raty będą rozłożone na 6 miesięcy, to dodatkowe koszty nie będą mogły przekroczyć 32,5%. Jednocześnie limit odsetek pozostanie na obecnym poziomie, czyli maksymalnie 10 proc. w skali roku" - czytamy dalej.

    Zgodnie z nowymi przepisami, restrykcyjne zasady będą obowiązywać przy zaciąganiu krótkoterminowych pożyczek na niewielkie kwoty, czyli tzw. chwilówek. Klienci, zachęcani umiarkowanym oprocentowaniem nominalnym, często nie zdają sobie sprawy, jak wysoką kwotę będą musieli w rzeczywistości spłacić. Koszty pożyczki, jak przy zakupach na raty, są bowiem powiększane o bardzo wysokie prowizje, marże czy opłaty.

    "Dlatego limit dodatkowych opłat w przypadku 'chwilówek' zostanie radykalnie ograniczony, tj. do 45% kwoty pożyczki w skali roku. Przy pożyczce na okres miesiąca limit ten wyniesie tylko 22%. Limit odsetek od samej pożyczki będzie, jak dotąd, wynosił do 10% w skali roku" - podało CIR.

    Nowe prawo wprowadza także ścisłe limity w zakresie ustanawianych zabezpieczeń. Chodzi o to, aby w praktyce nie dochodziło do odbierania mieszkań i domów, pozbawiania dorobku całego życia osób, które nie spłaciły pożyczki o wielokrotnie niższej wysokości.

    "Zgodnie z nowymi regulacjami, zabezpieczenie pożyczek (np. w postaci hipoteki na nieruchomości) nie będzie mogło przekraczać wysokości pożyczonej kwoty powiększonej maksymalnie o 45%. Niedopuszczalne będzie żądanie przenoszenia własności nieruchomości na zabezpieczenie zaciągniętych zobowiązań. Wyeliminowano też możliwość prowadzenia egzekucji komorniczej z mieszkania, jeżeli wysokość zadłużenia nie przekracza 5% wartości domu lub lokalu" - czytamy także.

    Według CIR, na podstawie znowelizowanych przepisów banki nie będą mogły dowolnie ustalać dodatkowych opłat za pożyczki udzielane osobom fizycznym. Zasada ta ma dotyczyć także pożyczek udzielanych na podstawie umów cywilno-prawnych, czyli zaciąganych, np. u prywatnej osoby. Często zdarza się, że osoby biorące pożyczki podpisują długie i skomplikowane umowy, nie zdając sobie sprawy z dodatkowych kosztów, jakimi zostaną obciążone, co może skutkować utratą majątku całego życia.

    "Zdecydowano, że w przypadku bankowej pożyczki konsumenckiej (to pożyczka do 255 tys. 550 zł udzielona na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim) dodatkowe opłaty nie będą mogły przekroczyć 45% kwoty pożyczki w skali roku, a maksymalne odsetki 10% w skali roku. Taki limit będzie także obowiązywał w przypadku bankowej pożyczki dla osoby fizycznej na wyższą kwotę. Przy pożyczce udzielanej na podstawie umowy cywilno-prawnej limit dodatkowych opłat wyniesie 25% pożyczonej kwoty" - czytamy także.

    W nowych przepisach wyraźnie zdefiniowano, które pożyczki mają charakter lichwiarski. Ponadto, ściganie lichwiarza nie będzie zależeć od tego, czy wiedział, że osoba biorąca pożyczkę jest np. w trudnej sytuacji życiowej i dramatycznie potrzebuje pieniędzy na zapewnienie sobie podstawowych warunków do życia, jak: jedzenie, leki, opłata rachunków. Taka uznaniowość była przyczyną bezkarności lichwiarzy.

    "Nowe regulacje przewidują karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat dla każdego, kto w zamian za udzielone osobie fizycznej świadczenie pieniężne wynikające m.in. z umowy pożyczki, będzie żądał od niej zapłaty kosztów pozaodsetkowych co najmniej dwukrotnie wyższych niż maksymalne lub będzie żądał zapłaty odsetek w wysokości co najmniej dwukrotnie wyższej niż maksymalna. Przyjmując te zasady, Polska dołączy do krajów, które bezwzględnie i skutecznie walczą z lichwą. Są wśród nich Austria i Kanada, gdzie za udzielanie lichwiarskich pożyczek można trafić na 5 lat do więzienia. W Niemczech kary za lichwę sięgają 10 lat pozbawienia wolności, a w Stanach Zjednoczonych - nawet 20 lat" - czytamy również.

    Znowelizowane przepisy mają obowiązywać po 6 miesiącach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

    (ISBnews)

     

  • 03.06, 11:07PharmaNET: W Polsce zamknięto 1 825 aptek w ciągu ostatnich dwóch lat 

    Warszawa, 03.06.2019 (ISBnews) - W ciągu prawie dwóch lat obowiązywania ustawy "Apteka dla aptekarza" (AdA) w Polsce zamknięto 1 825 aptek, w 83 lokalizacjach była to jedyna apteka w miejscowości, podał Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET. Skutkiem ustawy jest także duży spadek liczby aptek na terenach wiejskich.

    Według danych IQVIA, liczba aptek w Polsce spada nieprzerwanie od października 2017 roku, kiedy zanotowaliśmy historyczny szczyt pod względem liczby placówek aptecznych w Polsce - 14 914. Na koniec marca 2019 roku w Polsce działało 14 205 aptek i punktów aptecznych. Oznacza to spadek liczby placówek o 709 w ciągu półtora roku, podano.

    "Liczba aptek spada od kilkunastu miesięcy i wygląda na to, że ten trend będzie się utrzymywał. W efekcie rynek aptek cofnął się do poziomu z początku roku 2014" - powiedział prezes PharmaNET Marcin Piskorski, cytowany w komunikacie.

    Spadek liczby aptek ma swoją przyczynę głównie w braku otwarć nowych placówek, co jest skutkiem ustawy AdA, która weszła w życie 25 czerwca 2017 roku. Wprowadzone ustawą bardzo restrykcyjne zasady otwierania nowych aptek - właścicielem może być jedynie farmaceuta lub spółka farmaceutów (kiedyś każdy przedsiębiorca), nowa apteka musi znajdować się co najmniej 500 m od istniejącej i przypadać na co najmniej 3 tys. mieszkańców - spowodowały, że nowych aptek nie ma kto ani gdzie otwierać, wskazano również.

    Po wejściu w życie ustawy "Apteka dla aptekarza" liczba zamknięć aptek w Polsce pozostała niezmienna - średnio zamyka się ich ok. 80 miesięcznie. Znacząco spadła za to liczba otwarć - ze średnio ponad 100 do ok. 30 miesięcznie. Co ważne, otwarcia te wynikają głównie z realizacji wniosków złożonych jeszcze przed zamknięciem rynku.

    "Śledząc zapowiedzi polityków i postęp prac nad ustawą, przedsiębiorcy, niebędący farmaceutami, których nowe prawo rugowało z rynku, spieszyli się z inwestycjami. Stąd szybki wzrost liczby aptek w okresie styczeń-październik 2017 r. W ciągu ostatnich tygodni obowiązywania starych zasad przedsiębiorcy złożyli dodatkowo ponad 1 tys. wniosków o otwarcie nowej apteki, są one do dnia dzisiejszego sukcesywnie realizowane. Wniosków o otwarcie apteki, składanych pod reżimem nowej ustawy, notuje się kilka miesięcznie na terenie całego kraju. Wygląda więc na to, że po 'przerobieniu' rezerwuaru starych wniosków spadek liczby aptek będzie się pogłębiał" - dodał Piskorski.

    Utrzymujący się od półtora roku trend spadku liczby aptek w największym stopniu dotknął wsi i małych miasteczek, gdzie dostęp do usług farmaceutycznych z zasady bywa utrudniony. Od historycznego rekordu w październiku 2017, kiedy na terenach wiejskich działało 3 479 aptek i punktów aptecznych do marca 2019 roku ubyło ich aż 147 - obecnie na wsiach i w małych miastach działa 3 332 placówek. Oznacza to, że regulacja mocno uderzyła przede wszystkim w mieszkańców wsi i małych miejscowości. Jest to bardzo istotne, gdyż zgodnie z zapowiedziami projektodawców "Apteka dla aptekarza" miała przyczynić się do wzrostu liczby aptek właśnie na tych terenach, podano także.

    "Po prawie dwóch latach funkcjonowania regulacji widać, że "Apteka dla aptekarza" nie zrealizowała żadnego z celów prezentowanych w uzasadnieniu ustawy. Jednym z nich było zwiększenie liczby aptek na wsiach i w małych miastach - co jak wykazano powyżej, nie tylko nie ma miejsca, ale co więcej, przynosi wprost przeciwny skutek" - czytamy.

    (ISBnews)

     

  • 16.05, 11:27Sąd UE uznał za nieważną decyzję KE dot. podatku od sprzedaży detalicznej  

    Warszawa, 16.05.2019 (ISBnews) - Sąd Unii Europejskiej stwierdził nieważność decyzji końcowej Komisji Europejskiej z dnia 19 września 2016 r. nakazującej władzom polskim niezwłoczne zawieszenie "stosowania progresywnych stawek w przedmiotowym podatku do czasu podjęcia przez Komisję decyzji w sprawie [jego] zgodności […] z rynkiem wewnętrznym" w sprawie dotyczących podatku od sprzedaży detalicznej w Polsce, podał Sąd UE w Luksemburgu.

    "Wskazując na błędy popełnione przez Komisję przy ustalaniu 'normalnego' systemu podatkowego i celu tego systemu, Sąd podkreślił, że w ramach kontroli, którą sprawuje ona w odniesieniu do środków podatkowych mogących stanowić pomoc państwa, Komisja nie może - chyba, że pojawia się oczywista niespójność - zdefiniować zamiast danego państwa członkowskiego charakteru i struktury tego systemu, nie ryzykując przy tym naruszenia kompetencji tego państwa w dziedzinie podatkowej. W odniesieniu do kwestii, czy konstrukcja opodatkowania wybrana przez władze polskie jest sprzeczna z celem tego systemu, Sąd, opierając się na orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, zauważył, że istnieją podatki, których charakter nie stoi na przeszkodzie temu, by towarzyszyły im mechanizmy modulacji mogące nawet przyjąć formę zwolnień, przy czym mechanizmy te nie muszą prowadzić do przyznania selektywnej korzyści. A zatem w przypadku podatku od przychodów kryterium modulacji, które przybiera formę progresywnego opodatkowania od określonego, nawet wysokiego, progu, i które może odpowiadać woli, by obejmować opodatkowaniem działalność przedsiębiorstwa tylko wtedy, gdy działalność ta osiąga określone rozmiary, nie implikuje samo w sobie istnienia selektywnej korzyści" - czytamy w komunikacie.

    Na mocy decyzji z dnia 19 września 2016 r., Komisja Europejska wszczęła szczegółowe postępowanie wyjaśniające w sprawie polskiego podatku od sprzedaży detalicznej. Komisja wskazywała, że progresywne stawki oparte na wielkości przychodów przyznają przedsiębiorstwom o niskich przychodach selektywną przewagę nad ich konkurentami, z naruszeniem unijnych zasad pomocy państwa. Jednocześnie Komisja Europejska wydała nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania tego podatku do czasu zakończenia jego analizy przez Komisję (tzw. nakaz zawieszenia).

    W grudniu 2018 r. prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, która ma na celu przesunięcie terminu rozpoczęcia obowiązywania regulacji począwszy od dnia 1 stycznia 2020 r.

    (ISBnews)

     

  • 13.05, 11:15Prezydent podpisał nowelę dot. m.in. nielegalnego obrotu produktami leczniczymi  

    Warszawa, 13.05.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy Prawo farmaceutyczne oraz niektórych innych ustaw, podała Kancelaria Prezydenta. Ustawa ma na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom i niedoborom w zaopatrzeniu na farmaceutycznym rynku detalicznym, które są powodowane działającym na szeroką skalę nielegalnym obrotem produktami leczniczymi funkcjonującym w ramach tzw. "odwróconego łańcucha dystrybucji produktów leczniczych". 

    "Mechanizm ten polega, w uproszczeniu, na pozyskiwaniu leków z rynku detalicznego w celu ich odsprzedaży za granicę za cenę wielokrotnie wyższą aniżeli dopuszczalna cena krajowa (w przypadku leków refundowanych)" - czytamy w komunikacie.

    Zakres ustawy obejmuje odpowiedzialność osób biorących udział w obrocie produktami leczniczymi, wyrobami medycznymi i środkami spożywczymi specjalnego przeznaczenia, jak również wykorzystujących produkty lecznicze, pozyskane przez uczestnictwo w "odwróconym łańcuchu dystrybucji produktów leczniczych".

    "Ustawa penalizuje działania godzące w ten obrót, uzupełnia oraz zaostrza przepisy karne za przestępstwa związane z wytwarzaniem, importem lub dystrybucją produktów leczniczych. Wprowadza kary za nielegalną sprzedaż produktów leczniczych przez podmioty prowadzące działalność leczniczą, a także za nabycie produktów leczniczych niezgodnie z ich ustawowym przeznaczeniem" - podano także.

    Zgodnie z nowymi regulacjami, zakazane będzie nabywanie przez podmiot wykonujący działalność leczniczą produktu leczniczego albo środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego objętych refundacją, w innym celu niż udzielanie przez ten podmiot świadczenia opieki zdrowotnej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

    Ponadto ustawa wprowadza zakaz zaopatrywania się przez hurtownie farmaceutyczne w produkty lecznicze od podmiotów prowadzących obrót detaliczny. Ustawa doprecyzowuje także przepisy, wskazując jako cel funkcjonowania aptek ogólnodostępnych i punktów aptecznych - bezpośrednie zaopatrywanie ludności w produkty lecznicze.

    "W celu ograniczenia nielegalnego wywozu z Polski produktów leczniczych, ustawa wprowadza ponadto przepisy służące usprawnieniu nadzoru i skuteczności przeprowadzania inspekcji podmiotów zajmujących się dystrybucją tych produktów, wzmacniając uprawnienia dotyczące przeprowadzania kontroli i inspekcji działalności gospodarczej objętej zezwoleniami i przewiduje większą współpracę organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej z Policją i Strażą Graniczną oraz wszystkimi instytucjami państwowymi i samorządowymi. Dotyczy to m.in. korzystania z pomocy Policji lub Straży Granicznej w zapewnieniu niezakłóconego dokonania inspekcji, a także przyznania osobom uprawnionym do dokonywania inspekcji lub kontroli uprawnień do zarządzenia otwarcia obiektu, lokalu lub ich części oraz znajdujących się w nich schowków, a także ich oględzin" - czytamy także.

    Zgodnie z przedmiotową ustawą, w przypadku nabycia lub zbycia przez podmiot wykonujący działalność leczniczą produktu leczniczego, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego wbrew zakazowi nakładana będzie na taki podmiot kara pieniężna w wysokości dwukrotnej wartości nabytych lub zbytych produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobów medycznych.

    Ustawa wchodzi w życie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów dotyczących współpracy z Policją lub Strażą Graniczną przy przeprowadzeniu kontroli albo inspekcji, które wejdą w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia, a wejście w życie przepisów ustawy o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw jest skorelowane z jej wcześniejszą cząstkową nowelizacją w zakresie sprzedaży wysyłkowej oraz z dostarczaniem leków dla osób z niepełnosprawnością i wejdą w życie z dniem 1 lipca 2019 r.

    (ISBnews)