ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 14.06, 08:58Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy modernizującej działania PAK 

    Warszawa, 14.06.2019 (ISBnews) - Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy modernizującej działania Polskiej Agencji Kosmicznej. Główny cel noweli to uporządkowanie i doprecyzowanie zadań instytucji, podało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.

    "Krajowy sektor kosmiczny cechuje wysoki poziom i dynamiczny rozwój. Polska Agencja Kosmiczna ma w większym stopniu niż dziś wspierać tę gałęź przemysłu, użytkowanie przestrzeni kosmicznej oraz rozwój technik kosmicznych i badań. Ustawa została przyjęta przez Sejm i Senat, teraz czeka na podpis prezydenta" - czytamy w komunikacie resortu.

    Polska Agencja Kosmiczna w nowej odsłonie ma być eksperckim zapleczem dla instytucji państwowych związanych z polityką kosmiczną. Będzie im doradzała i służyła swoją specjalistyczną wiedzą. Ale nie tylko im. Z jej pomocy będą mogły też skorzystać podmioty prywatne, w tym firmy z branży, wskazano w materiale.

    "W ciągu ostatnich lat polski przemysł kosmiczny niezwykle się rozwinął i mamy fantastyczną bazę do dalszego podboju kosmosu. Zależało nam, by Agencja w sposób ekspercki udzielała wsparcia, zarówno finansowego jak i niefinansowego, szerokiemu gronu podmiotów i by było to jasno określone. Rozwiązanie to pozwoli na skuteczniejszą realizację programów, które są istotne dla dalszego rozwoju naszej gospodarki, w tym Krajowego Programu Kosmicznego" - powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, cytowana w komunikacie.

    "Ustawa dopełnia naszą misję uporządkowania zarządzania potencjałem polskiego sektora kosmicznego. Konieczny jest mechanizm, który będzie odpowiednio wspierał ambicje polskich firm, naukowców i startupów" - dodał Marcin Ociepa, wiceminister przedsiębiorczości i technologii odpowiadający za ustawę.

    Wsparcie finansowe zostało przewidziane dla osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej, przedsiębiorców, stowarzyszeń, a także partnerów społecznych i gospodarczych (organizacji pracodawców, związkowych). Będzie ono udzielane na prace badawczo-rozwojowe; wspieranie innowacyjności; szkolenia, doradztwo, udział w targach, misjach gospodarczych oraz innych wydarzeniach (konferencjach, seminariach, warsztatach).

    "Agencja będzie wspierać promocję polskiej gospodarki i myśli naukowej na arenie międzynarodowej. Wsparcie obejmie także działalność informacyjną i promocyjną jak również projekty edukacyjne. Ponadto ustawa rozszerza zadania Agencji w zakresie obronności i bezpieczeństwa państwa o dwie nowe dziedziny: technologie rakietowe oraz analizę zagrożeń w przestrzeni kosmicznej" - czytamy dalej w komunikacie.

    Zmianie ulegnie jej organ nadzorujący. Po wejściu w życie nowych przepisów, PAK będzie podlegała ministrowi odpowiedzialnemu za kształtowanie polityki kosmicznej, czyli ministrowi przedsiębiorczości i technologii, podano także.

    "Zapewni to większą spójność systemową i operacyjną. Nadzór nad Agencją sprawować będzie minister koordynujący politykę kosmiczną w Polsce, odpowiedzialny za tworzenie i wdrażanie dokumentów programowych w tej dziedzinie, a także kształtowanie korzystnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej w branży. Przyjęte rozwiązanie jest spójne z międzynarodowymi standardami. Europejskie agencje kosmiczne podlegają ministrom właściwym w sprawach polityki kosmicznej, którymi zazwyczaj są albo ministrowie gospodarki albo nauki" - wyjaśniono w materiale.

    Przyjęte rozwiązania doprecyzowują takie kwestie jak m.in.:

    Warunki jakie powinni spełniać kandydaci na prezesa lub wiceprezesa Agencji. Położono większy nacisk na posiadanie doświadczenia w sektorze kosmicznym – w jego naukowej, przemysłowej lub administracyjnej części;

    * Warunki zatrudnienia w Agencji na pozostałych stanowiskach;

    * Kryteria odwołania prezesa lub wiceprezesa Agencji;

    * Sposób zarządzania instytucją po odwołaniu jej prezesa;

    * Terminy ogłaszania i przeprowadzania naboru na stanowisko prezesa Agencji

    * Zasady funkcjonowania Rady Agencji, podano także.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 17:21EKF: Nadmierne obciążenia banków hamują ekspansję zagraniczną, rozwój gospodarki 

    Warszawa, 05.06.2019 (ISBnews) - Wysokie koszty regulacyjne i rosnące składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) uniemożliwiają polskim bankom osiąganie zwrotu z kapitałów, który byłby atrakcyjny dla inwestorów i odsuwają w czasie ich ekspansję zagraniczną. W dłuższym horyzoncie - sektor utracić może zdolność do finansowania gospodarki, ocenili prezesi największych polskich banków w debacie podczas IX Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) w Sopocie. Problemem sektora, który pojawił się w ostatni czasie jest także upadek autorytetu regulatorów.

    "Jeśli porównać mapę wyzwań z tego roku z mapą z poprzedniego roku, to mamy jeszcze wyższe koszty regulacyjne. To powoduje, że uzyskiwanie ROE, które byłoby adekwatne dla naszego rynku staje się bardzo trudne, niezależnie od tego, że wszystkie banki dokonują całościowej transformacji cyfrowej, mają bardzo dobre wskaźniki w zakresie np. cost-to-income. W okresie średnim oznacza to kilka konsekwencji. Trudne będzie kierowanie nakładów na badania i rozwój w takim stopniu jak to czynią firmy GAFA. Konsekwencja druga to ograniczenie planów niektórych banków w zakresie ekspansji zagranicznej. Trzecia to powstawanie tzw. funding gap, czyli tych sektorów gospodarki czy klientów, którzy nie będą w przyszłości należycie adresowani przez instytucje finansowe" - powiedział prezes Banku Pekao Michał Krupiński podczas debaty pt. "Mapa wyzwań przed sektorem bankowym".

    Według prezesa PKO Banku Polskiego Zbigniewa Jagiełły, polski system bankowy pękł na dwie części - w pierwszej, zdrowej jest Top 8 banków. Te banki przeżyją, pozostała część zginie i pytanie brzmi tylko: Kiedy?

    "Duże banki zjadają małe. Duże banki rozwijają się w większości obszarów szybciej niż małe, co do tej pory wydawało niemożliwe oraz lepiej i szybciej adaptują się zmieniających się warunków makroekonomicznych, technologicznych i regulacyjnych" - powiedział Jagiełło.

    Jak wskazał prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz, sytuacja nadmiernych obciążeń jest problemem, który może dotknąć wiele obszarów.

    "Gdybyśmy mieli w pełni zrównoważony wzrost gospodarczy, którego normalnie się spodziewamy - 5% połączony ze znacznie większymi nakładami inwestycyjnymi - to już dziś polskie banki miałyby kłopot z produkcją wystarczającego fundingu po to, żeby utrzymać to tempo i prawidłowo kreować odpowiednią bazę na przyszłe wstrząsy gospodarcze. Trochę zaczynamy już dziś 'zjadać ogon' długoterminowego wzrostu kraju na bazie obciążeń, które dotykają nas jako banki. Te pieniądze traktowane są po prostu jako wzbogacenie budżetu, ale kosztem długoterminowego wzrostu. To wydaje się nie aż tak widoczne, bo mamy inne czynniki wzrostu, ale jest pewne - te elementy nas dogonią. To się odbije na wzroście gospodarczym" - powiedział Bartkiewicz.

    Już dzisiaj powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób będziemy wychodzić z fazy spowolnienia wzrostu gospodarczego - kiedykolwiek ono nastąpi, podkreślił.

    Prezes Santander Bank Polska Michał Gajewski podziela opinię o nadmiernych obciążeniach sektora bankowego. Wskazał, że efektywna stopa podatkowa grupy Santander w Polsce za I kw. tego roku wyniosła 56%.

    "Nie ma takiego drugiego kraju w grupie, gdzie tej wielkości obciążenia występują. Polskie banki mają również największe obciążenia spośród banków z regionu. Koszt kapitału również rośnie, jest powyżej 10%, więc zwrot z kapitału - a to podstawowa kategoria, według której jesteśmy oceniani - również spada. Wysokie koszty regulacyjne są największym wyzwaniem dla sektora" - powiedział Gajewski.

    Prezes BNP Paribas Bank Polska Przemek Gdański wskazał, że poważnym źródłem dyskomfortu stała się nieprzewidywalność regulacyjna i obciążenia, którym sektor jest poddawany. W jego ocenie, obecnie polski sektor bankowy z perspektywy zewnętrznej jest bardzo nieatrakcyjny inwestycyjnie.

    "Sektor nie zarabia na koszt kapitału. Średnie ROE w zeszłym roku wyniosło ok. 7%. Kiedyś mówiło się, że dwucyfrowe zwroty powinny być udziałem najlepszych banków. W tej chwili bardzo nieliczni mogą do tego aspirować, a wiele banków wycenianych jest poniżej wartości księgowej. W perspektywie spowolnienia, czy dla odmiany wzrostu inwestycji, pojawi się problem kapitału i pytanie, kto ten kapitał miałby bankom dostarczyć. Ta sytuacja powoduje także, że trudno rozwiązywać obecne czy potencjalne problemy sektora na warunkach rynkowych, czyli zapraszając inwestorów, którzy przyjdą i ochoczo popatrzą na możliwość zainwestowania w Polsce" - powiedział Gdański.

    Dodał, że ciekawi go, czemu krwioobieg gospodarki, jakim jest sektor bankowy dostał dodatkowe obciążenie w postaci podatku bankowego, skoro kilka lat wcześniej - podczas kryzysu w Europie - nie korzystał z pomocy państwa i podatników.

    "Jesteśmy dużym krajem, zrobiliśmy ogromny postęp i marzyłoby mi się to, żeby polskie banki zaczęły wychodzić za granicę i liczyć się tam jako gracze konkurencyjni. W sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się - obciążeń i nie tylko - wydaje się, że pozostajemy zamkniętym rynkiem, a ekspansja jest praktycznie niemożliwa" - stwierdził Gdański.

    Jak podkreślił prezes Citi Handlowego Sławomir Sikora, w Polsce i w Europie inwestycje finansowane są przez banki, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie środki pochodzą z rynku kapitałowego albo giełdy.

    "Polska giełda raczej się zwija niż rozwija. Wydaje mi się, że nawet najwięksi optymiści nie mogliby wskazać obecnie giełdy jako źródła inwestycji w Polsce. Co do finansowania zewnętrznego, to Brexit na pewno nie pomoże wspieraniu finansowania w Polsce. Polskie przedsiębiorstwa będą miały trudniej" - powiedział Sikora.

    Dodał, że pozostaje też pytanie, czy banki będą w stanie finansować wzrost gospodarczy, bowiem przy niskim ROE nie uzyskają środków od inwestorów, a giełda nie jest obecnie w stanie dostarczyć tego kapitału.

    "Trzeba zastanowić się, skąd ten kapitał do Polski przyjdzie. Niskie ROE do tej pory nie spowodowało istotnego odpływu inwestorów zagranicznych. Na razie jeszcze. Po drugie, do jesieni ub. roku spodziewaliśmy się, że świat idzie w kierunku wyższych stóp procentowych, które mogłyby być źródłem pokrycia wyższych kosztów regulacyjnych. W marcu się z tym ostatecznie pożegnaliśmy po decyzji Fed-u. Jeśli nasze ROE i koszt kapitału są zbyt hermetyczne, powinniśmy powiedzieć, że gospodarka nie będzie miała finansowania na 5% wzrostu w najbliższych pięciu latach" - powiedział prezes Citi Handlowego.

    Również według prezesa mBanku Cezarego Stypułkowskiego niski zwrot z kapitału jest fundamentalnym problemem sektora, który w głównej mierze wynika z działań regulatorów.

    "Mamy efektywnie spadek penetracji sektora bankowego w porównaniu z poprzednim rokiem. Udział kredytu w dochodzie narodowym już spadł. Sektor, którego czołówka ma C/I ratio na poziomie 45%, wzrost gospodarczy 5%, wysoką efektywną stopę procentową w konsekwencji nie jest w stanie w takich warunkach zwrócić kosztu kapitału. To jest fundamentalny problem sektora, który wynika z działań regulatorów" - powiedział prezes mBanku.

    W jego ocenie, w ciągu ubiegłego roku doświadczyliśmy także obniżenia autorytetu regulatorów, co może przynieść reperkusje w przyszłości.

    "Bez możliwości odbudowy tego autorytetu, który był relatywnie wysoki znajdujemy się w sytuacji takiej, że gdyby coś się wahnęło, to stopień zawierzenia ich działaniom może być niski. To jest co, co w warunkach, gdyby doszło do tąpnięcia w gospodarce może być czynnikiem dodatkowo osłabiającym realia gospodarcze. To nie jest namacalne i nie da się zmierzyć, ale uważam, że postulat odbudowy autorytetu regulatorów powinien bardzo wyraziście być zaznaczony" - powiedział Stypułkowski.

    Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Anna Trzecińska podkreśliła, że regulacje w sektorze bankowym powstały nie bez przyczyny.

    "To wynika z tego, że nie zawsze odpowiedzialność banków po stronie udzielania kredytów i szacowania ryzyka idą w parze. Cały czas mam wrażenie, że sektor bankowy narzeka. Mimo to zyski są i dobrze, że są. NBP patrzy na stabilność sektora w kontekście makro i widzi zagrożenia. Już widzimy te ryzyka, zwłaszcza w obszarze kredytów gotówkowych" - powiedziała Trzecińska.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że oprócz kosztów regulacyjnych i podatkowych innym dużym wyzwaniem dla sektora jest zwiększona presja konkurencyjna ze strony firm technologicznych z USA i Chin.

    "Rozszerza się możliwość działalności w obszarze świadczenia usług finansowych innym podmiotom, tylko, niestety regulacje za tym nie nadążają. Skoro to jest to samo ryzyko, to powinna być ta sama regulacja i ten sam nadzorca, a tak przecież nie jest. Jest też asymetria dostępu do informacji. My musimy otwierać nasze bazy, dawać dostęp do danych, a wielkie firmy technologiczne nie otwierają tych baz. Lubię konkurencję, ale jeśli jest ona na tych samych warunkach. Wielkie firmy technologiczne nie do końca płacą też podatki i nie są tak obciążane jak my" - powiedział prezes Santander Bank Polska.

    Jego opinię podziela prezes Banku Pekao twierdząc, że w średnim okresie bankom będzie coraz trudniej zarządzać "customer experience", a także zarządzać danymi.

    W ocenie prezesa PKO BP, istnieje także duże ryzyko, że w najbliższych dwóch, trzech latach banki doświadczą agresywnego marketingu i składanie klientom obietnic bez pokrycia przez wielkie firmy technologiczne.

    "Część tego odium spadnie na nas. Ten element ryzyka nie jest doszacowany" - powiedział Jagiełło.

    Wskazując na aspekt demograficzny, Cezary Stypułkowski podkreślił, że nadchodzi grupa klientów, którzy już nie znają innego życia, jak GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) i ich doświadczenia związane z tym, że bankują lub będą bankować pochodzą z innego świata.

    "To będzie miało głębszy skutek niż nasza dzisiejsza wyobraźnia. Oczekiwania znacznie będą wykraczały ponad to, co dzisiaj jest uważane za najbardziej nowoczesne w Polsce" - powiedział prezes mBanku.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że banki pracują na starych systemach informatycznych i zmiana powinna dotyczyć przejścia na systemy chmurowe, która w dłuższej perspektywie pozwoli obniżyć koszty. Problemem są na razie kwestie prawne i regulacyjne.

    "Dla banków w krótkim terminie przejście na systemy chmurowe może być bieżącym obciążeniem, natomiast w średnim i długim terminie obniży bieżące koszty korzystania z obecnych rozwiązań informatycznych. Uważam, że jeżeli uda nam się to zrobić w perspektywie kilku lat, to walka o C/I w przypadku dużych banków, które mają możliwość korzystania z nowoczesnych rozwiązań będzie nieco łatwiejsza" - stwierdził prezes PKO BP.

    Optymistą w zakresie możliwości przejścia banków na rozwiązania chmurowe jest także prezes Michał Gajewski.

    "Santander jest mocno zaawansowany i uzyskaliśmy od nadzorcy akceptację dotyczącą przeniesienia części naszej infrastruktury do chmury w jednym z obszarów dla bankowości inwestycyjnej i korporacyjnej. Widać, że regulator powoli się na to otwiera. Oczywiście są pewne regulacje, które to ograniczają, ale widać, że jest postęp. Ja bym tutaj był optymistą" - powiedział Gajewski.

    Według prezesa Banku Pekao, nie ma odwrotu od stworzenia prywatnej chmury, by redukować wskaźnik koszty do dochodów i konkurować poprzez "customer experience", a nie przez operacje.

    (ISBnews)

     

  • 29.04, 10:59Rząd przyjął projekt ustawy o odpadach dotyczący m.in. BDO 

    Warszawa, 29.04.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra środowiska. Projekt doprecyzowuje przepisy dotyczące elektronicznej Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO), podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

    "W projekcie nowelizacji ustawy:

    ·         dostosowano regułę wydatkową do zmienionego harmonogramu prac nad BDO;

    ·         zaproponowano, aby zawiadomienie marszałka województwa o aktywacji konta w rejestrze oraz o nadanym loginie i haśle do systemu odbywało się drogą elektroniczną;

    ·         doprecyzowano, że od 1 stycznia 2020 r. prowadzenie ewidencji odpadów odbywać się będzie wyłącznie elektronicznie za pośrednictwem indywidualnego konta w systemie BDO;

    ·         zaproponowano ułatwienia dla przedsiębiorców polegające na zniesieniu obowiązku dołączania oryginałów niektórych dokumentów, zastępując je kopiami dołączanymi do wniosku o wpis do rejestru podmiotów wprowadzających produkty, produkty w opakowaniach i gospodarujących odpadami;

    ·         wprowadzono możliwość elektronicznego przekazywania przez BDO dokumentów potwierdzających zbieranie, odzysk oraz recykling odpadów opakowaniowych, odpadów powstałych z olejów smarowych i opon, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, a także zużytych baterii i akumulatorów" - czytamy w komunikacie.

    Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych artykułów, które zaczną obowiązywać w innym terminie.

    (ISBnews)

     

  • 28.03, 10:48MPiT: Siedzibą Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości będzie Radom 

    Warszawa, 28.03.2019 (ISBnews) - Siedziba Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości, która zacznie działać jeszcze w tym roku, będzie się mieścić w Radomiu, poinformowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT). Rolą fundacji jest wspieranie polskich firm w dostosowaniu się do wymagań ery Przemysłu 4.0 poprzez doradztwo, szkolenia, aktywne stymulowanie rynku, podkreślił resort.

    "Wszystkie cele, zadania i narzędzia Fundacji wypracowaliśmy wspólnie z polskimi przedsiębiorcami. Instytucja ma im pokazywać, jakie rozwiązania i w jaki sposób mogą wdrożyć w swoich firmach, by skutecznie stawiać czoła współczesnym wyzwaniom Przemysłu 4.0" - powiedziała szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz, cytowana na profilu resortu na Twitterze.

    Wcześniej w marcu wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marcin Ociepa zapowiadał w rozmowie z ISBnews, że minister przedsiębiorczości i technologii powoła radę oraz zarząd Fundacji Platformy Przemysłu Przyszłości do 8 kwietnia br. Celem powołanej Fundacji jest wspieranie działań polskich przedsiębiorstw na drodze transformacji cyfrowej, a zgodnie z zapisami ustawy, w skład rady Fundacji wejdą przedstawiciele różnych resortów, nauki i przemysłu, podał także.

    Jego zdaniem, korzyścią z tego, że Fundacja jest powoływana na mocy ustawy jest jej podleganie zasadom funkcjonowania instytucji publicznych umożliwia transparentność działań oraz kontrole przez odpowiednie organy państwa.

    Jak tłumaczył wiceminister, Fundacja, w dużym uproszczeniu, ma łączyć świat biznesu i świat nauki oraz pomóc w transformacji polskiej gospodarki w kierunku przemysłu 4.0. Rząd chce podwyższyć wskaźniki cyfryzacji, automatyzacji czy robotyzacji polskich przedsiębiorstw. Do tej pory brakowało odpowiedniej współpracy. Fundacja ma być takim pomostem pomiędzy tymi światami i skupiać się wokół konkretnych projektów i wspólnych wyzwań, wskazywał Ociepa.

    Ustawa o Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości weszła w życie 11 marca br.

    (ISBnews)

     

  • 27.03, 11:41ZCP: Decyzja PE ws. praw autorskich uderza w Jednolity Rynek Cyfrowy 

    Warszawa, 27.03.2019 (ISBnews) - Polska branża cyfrowa z rozczarowaniem przyjęła decyzję Parlamentu Europejskiego (PE) , który przegłosował we wtorek projekt unijnej dyrektywy w sprawie praw autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym. Branża liczy na złagodzenie skutków przepisów w procesie implementacji do krajowego prawa, podał Związek Cyfrowa Polska. 

    W opinii ZCP - największej organizacji tego sektora w Polsce - eurodeputowani, którzy zagłosowali za nowymi regulacjami zignorowali głos domagających się wypracowania kompromisu środowisk przedsiębiorców, startupowych, naukowych oraz konsumenckich. 

    Zdaniem prezesa Cyfrowej Polski Michała Kanownika, uchwalona dyrektywa reformująca prawo autorskie kłóci się z unijną ideą Jednolitego Rynku Cyfrowego, który ma na celu zniesienie wszelkich barier regulacyjnych w procesie cyfryzacji. 

    "Obawiamy się, że nowe regulacje uderzą w kraje rozwijające się, w tym Polskę. Parlament Europejski wprowadził bowiem takie rozwiązania i obowiązki, które będą hamowały rozwój innowacyjnych internetowych projektów i utrudniały funkcjonowanie już istniejących" - powiedział Kanownik, cytowany w stanowisku ZCP. 

    Podkreślił, że branża nie jest przeciwnikiem reformy.

    "Twórcom bezdyskusyjnie należy się sprawiedliwe i godne wynagrodzenie za swoją pracę. Jednak prawo powinno godzić interesy wszystkich stron - twórców, konsumentów i biznesu. Tak się jednak nie stało. Parlament Europejski wysłuchał tylko jednej zainteresowanej strony" - podkreślił.

    Unijna reforma prawa autorskiego budzi kontrowersje głównie ze względu na dwa artykuły: 15 (pierwotnie występujący jako 11), który wprowadza tzw. podatek od linków oraz 17 (pierwotnie 13), który nakazuje obowiązek filtrowania treści pod względem praw autorskich. Przeciwko tym zapisom protestowały liczne środowiska pozarządowe, biznesowe, konsumenckie, startupowe, naukowe, akademickie i studenckie. Podczas wtorkowego głosowania w Strasburgu wszyscy europosłowie PiS oraz PSL, część deputowanych SLD oraz PO zagłosowali przeciwko projektowi dyrektywy, podano. 

    "Cieszę się, że ostatecznie wielu polskim europosłom zależało na znalezieniu kompromisu i do końca walczyli o zmiany w treści dyrektywy. Należą im się za to podziękowania. Na pochwałę zasługuje także postawa rządu, który sprzeciwiał się unijnym zapisom w uchwalonej postaci, zwłaszcza tym dotyczącym obowiązku filtrowania treści" - zaznaczył Kanownik.

    Prezes Cyfrowej Polski wskazał, że uchwalona we wtorek dyrektywa w wielu miejscach jest nieprecyzyjna, co stwarza możliwość krajom członkowskim, które będą musiały ją w ciągu dwóch najbliższych lat wdrożyć do krajowych przepisów, do swobodnej interpretacji. 

    "Polska branża cyfrowa liczy, że w trakcie implementacji zapisów dyrektywy w sprawie praw autorskich do polskiego prawa uda się złagodzić skutki jej oddziaływania na polski biznes i użytkowników" - podsumowano. 

    Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego "Cyfrowa Polska" to branżowa organizacja pracodawców o charakterze non-profit, zrzeszająca największe firm z branży RTV i IT - producentów, dystrybutorów i importerów działających na polskim rynku.

    Członkami Związku Cyfrowa Polska są AB S.A., ABC Data S.A.., Action. S.A., Canon Polska Sp. z o.o., Google Commerce ltd., HP Inc Polska Sp. z o.o., Komputronik S.A., LG Electronics Polska Sp. z o.o, Panasonic Marketing Europe GmbH Oddział w Polsce Sp. z o.o., Samsung Electronics Polska Sp. z o.o., Sony Europe Limited Oddział w Polsce Sp. z o.o., Tech Data Sp. z o.o.

    (ISBnews)

     

  • 26.03, 10:30KE: Jest wstępne porozumienie ws. nowych elementów bezpieczeństwa w samochodach 

    Warszawa, 26.03.2019 (ISBnews) - Instytucje Unii Europejskiej osiągnęły wstępne porozumienie polityczne w kwestii zmienionego rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa ogólnego. Od 2022 r. w europejskich pojazdach staną się obowiązkowe nowe technologie bezpieczeństwa, aby chronić pasażerów, pieszych i rowerzystów, podała Komisja Europejska (KE).

    Nowe technologie dostępne na rynku mogą przyczynić się do zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych i liczby rannych na naszych drogach, za które w 90% odpowiada błąd człowieka. W maju 2018 r. Komisja zaproponowała, aby niektóre środki bezpieczeństwa pojazdów stały się obowiązkowe, w tym systemy zmniejszające niebezpieczne martwe pola w samochodach ciężarowych i autobusach oraz technologia, która ostrzega kierowcę w przypadku senności lub rozproszenia uwagi. Zaawansowane elementy bezpieczeństwa przyczynią się do zmniejszenia liczby wypadków, utorują drogę do coraz bardziej opartej na sieci i zautomatyzowanej mobilności oraz zwiększą globalną innowacyjność i konkurencyjność europejskiego przemysłu samochodowego, wyjaśnia KE.

    "Co roku na naszych drogach ginie 25 000 osób. Ogromna większość wypadków powodowana jest błędem człowieka. Możemy i musimy działać, aby to zmienić. Dzięki nowym zaawansowanym elementom bezpieczeństwa, które staną się obowiązkowe, możemy wywrzeć taki sam wpływ na bezpieczeństwo jak przy wprowadzeniu po raz pierwszy pasów bezpieczeństwa. Wiele spośród tych nowych elementów już istnieje, zwłaszcza w pojazdach wyższej klasy. Teraz zwiększamy poziom bezpieczeństwa we wszystkich pojazdach i torujemy drogę dla opartej na sieci i zautomatyzowanej mobilności w przyszłości" - skomentowała komisarz do spraw rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP Elżbieta Bieńkowska, cytowana w komunikacie.

    Nowe obowiązkowe elementy bezpieczeństwa obejmują m.in.:

    - w samochodach osobowych, dostawczych, ciężarowych i autobusach: ostrzeżenie o senności i rozproszeniu uwagi kierowcy (np. korzystaniu ze smartfona podczas prowadzenia pojazdu), inteligentne dostosowanie prędkości, bezpieczeństwo cofania przy użyciu kamery lub czujników oraz rejestrator danych w razie wypadku ("czarna skrzynka");

    - w samochodach osobowych i dostawczych: utrzymywanie pojazdu na pasie ruchu, zaawansowany system hamowania awaryjnego i ulepszone w wyniku testów zderzeniowych pasy bezpieczeństwa;

    - w samochodach ciężarowych i autobusach: szczególne wymogi mające na celu poprawę bezpośredniej widoczności kierowców autobusów i samochodów ciężarowych oraz usunięcie martwych pól, a także systemy z przodu i boku pojazdu mające na celu wykrywanie użytkowników dróg szczególnie narażonych na wypadki i ostrzeganie o nich, zwłaszcza przy zakręcaniu.

    Komisja szacuje, że do 2038 r. proponowane środki pomogą ocalić życie ponad 25 000 osobom i zapobiec poważnym obrażeniom u co najmniej 140 000 osób. Przyczyni się to do realizacji długoterminowego celu UE, jakim jest ograniczenie do niemal zera liczby ofiar śmiertelnych i ciężko rannych do 2050 r. (tzw. Wizja Zero).

    Oprócz ochrony osób na europejskich drogach nowe zaawansowane elementy bezpieczeństwa pomogą kierowcom stopniowo przyzwyczaić się do nowego wspomagania jazdy. Coraz większa automatyzacja oferuje znaczny potencjał kompensowania błędów ludzkich oraz nowe rozwiązania w zakresie mobilności dla osób starszych i niepełnosprawnych fizycznie. Wszystko to powinno zwiększyć zaufanie publiczne i akceptację pojazdów zautomatyzowanych, wspierając przejście na jazdę autonomiczną, czytamy dalej.

    Porozumienie polityczne osiągnięte przez Parlament Europejski, Radę i Komisję w ramach tzw. negocjacji trójstronnych wymaga obecnie formalnego zatwierdzenia przez Parlament Europejski i Radę. Nowe elementy bezpieczeństwa staną się obowiązkowe od 2022 r., z wyjątkiem bezpośredniej widoczności i systemu martwego pola w samochodach ciężarowych i autobusach oraz powiększonej strefy zabezpieczenia przed uderzeniem głową w samochodach osobowych i dostawczych. Staną się one obowiązkowe później ze względu na konieczne zmiany projektu konstrukcyjnego, podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 22.03, 15:56PFR ma umowę z PKO Finat o stworzeniu Systemu Ewidencji PPK 

    Warszawa, 22.03.2019 (ISBnews) - Polski Fundusz Rozwoju (PFR) podpisał umowę z PKO Finat o stworzeniu Systemu Ewidencji PPK, podał PFR. System powstanie do 1 lipca  2019 roku. PKO Finat będzie utrzymywał i obsługiwał od strony operacyjnej całą ewidencję PPK.

    "Wybór operatora systemu ewidencji PPK został dokonany w konkurencyjnym i wymagającym procesie przetargowym i to kolejny krok w kierunku sprawnego wdrożenia programu. Finat jako podmiot z grupy PKO Banku Polskiego gwarantuje wysoką jakość, technologie i bezpieczeństwo systemu ewidencji i rozliczeń PPK" - powiedział prezes PFR Paweł Borys, cytowany w komunikacie.

    Od 1 lipca 2019 r. pracodawcy będą mogli rejestrować swoich pracowników w PPK, a wskazane ustawą instytucje zaczną otrzymywać środki zarejestrowanych pracowników.

    "PKO Finat obsługuje technologicznie i operacyjnie największe fundusze inwestycyjne w Polsce. Chcielibyśmy wykorzystać te doświadczenia w stworzeniu skutecznego narzędzia ułatwiającego pracę uczestnikom rynku PPK" - powiedziała prezes PKO Finat Agnieszka Surmacka, cytowana w komunikacie.

    PFR będzie odpowiedzialny za prowadzenie ewidencji uczestników PPK, rejestru instytucji finansowych dopuszczonych do oferowania PPK oraz stworzenie dla pracodawców i pracowników specjalnego portalu internetowego www.mojePPK.pl, na którym będą przedstawiane w niezbędne informacje o PPK.

    PKO Finat jest spółką technologiczną z Grupy PKO Banku Polskiego specjalizują się m.in. w dostarczaniu rozwiązań technologicznych klientom m.in. z branży finansowej. Na podstawie zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego Spółka świadczy również usługi w charakterze krajowej instytucji płatniczej.

    1 lipca 2019 roku PPK zostaną wprowadzone w spółkach zatrudniających ponad 250 pracowników, a w ciągu kolejnych 18 miesięcy do programu dołączać będą również mniejsze organizacje.

    System PPK docelowo obejmie 11,5 mln osób. W ramach systemu, w pierwszej kolejności zostały przewidziane zasilenia obligatoryjne w postaci obowiązkowych składek podstawowych pracodawcy oraz pracownika, które zostały określone jako procent wynagrodzenia pracownika, odpowiednio na poziomie 1,5% dla pracodawcy i 2% dla pracownika. Natomiast składki dodatkowe będą dobrowolne, również finansowane przez pracodawcę - w wysokości do 2,5% wynagrodzenia oraz pracownika - w wysokości do 2% wynagrodzenia.

    (ISBnews)

     

  • 18.03, 15:07Prezydent podpisał znowelizowaną ustawę o opłatach abonamentowych 

    Warszawa, 18.03.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę o opłatach abonamentowych, której celem jest zrekompensowanie mediom publicznym utraty (w latach 2018 i 2019) wpływów z opłat abonamentowych, podała Kancelaria Prezydenta.

    "Zgodnie z ustawą, minister właściwy do spraw budżetu, na wniosek ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, przekaże w 2019 roku jednostkom publicznej radiofonii i telewizji skarbowe papiery wartościowe, jako rekompensatę z tytułu utraconych w latach 2018 i 2019 opłat abonamentowych z tytułu zwolnień. Łączna wartość nominalna skarbowych papierów wartościowych nie będzie mogła przekroczyć kwoty 1 260 000 tys. zł" - podano na stronie internetowej prezydenta.

    Ostateczna wysokość rekompensaty (do kwoty 1 mld 260 mln zł) zostanie ustalona, w drodze uchwały, przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji - w terminie do dnia 31 maja 2019 r. Ustalone przez KRRiT zostaną również wartości nominalnych skarbowych papierów wartościowych przekazywanych poszczególnym jednostkom publicznej radiofonii i telewizji z przeznaczeniem na realizację misji publicznej, o której mowa w art. 21 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, podano także. 

    "KRRiT, po przyjęciu uchwały, przekaże ją ministrowi właściwemu do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, który na jej podstawie wystąpi do ministra właściwego do spraw budżetu o przekazanie jednostkom publicznej radiofonii i telewizji skarbowych papierów wartościowych. Minister właściwy do spraw budżetu określi w liście emisyjnym warunki emisji skarbowych papierów wartościowych oraz sposób realizacji świadczeń z nich wynikających" - czytamy dalej. 

    Emisja skarbowych papierów wartościowych nastąpi z dniem zarejestrowania skarbowych papierów wartościowych, w kwocie równej wartości nominalnej wyemitowanych papierów wartościowych.

    Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, podsumowano. 

    (ISBnews)

     

  • 14.03, 11:42MPiT: Parlament rozpoczął prace nad projektem ustawy ws. Prostej Spółki Akcyjnej 

    Warszawa, 14.03.2019 (ISBnews) - Wzmocnienie rozwoju startupów w Polsce, zwiększenie ich konkurencyjności oraz zahamowanie "eksportowania" polskich pomysłów za granicę - takie są cele ustawy wprowadzającej Prostą Spółkę Akcyjną (PSA), przypomniało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT). Wczoraj wieczorem, na posiedzeniu plenarnym Sejmu, odbyło się pierwsze czytanie projektu tej ustawy.

    "Projekt nowelizacji KSH, który zakłada nowy rodzaj spółki, został skierowany do prac w nadzwyczajnej komisji ds. zmian w kodyfikacjach. Dzięki rozwiązaniom przygotowanym przez MPiT wraz z zespołem ekspertów, polscy innowacyjni przedsiębiorcy będą mogli łatwiej niż obecnie założyć spółkę i pozyskać kapitał potrzebny do rozwoju swojej działalności. Ustawa ta jest ostatnim rozwiązaniem z pakietu 100 zmian dla firm. Chcemy, by zaczęła obowiązywać 1 marca 2020 r." - czytamy w komunikacie.

    Jak podkreśla minister Jadwiga Emilewicz: Prosta spółka akcyjna to nowoczesne narzędzie dla innowacyjnej gospodarki. To rozwiązanie zwłaszcza dla założycieli startupów, którzy będą potrzebowali finansowania zewnętrznego.

    "Potencjał naszych startupów jest ogromny, chcemy pomóc im rozwinąć skrzydła, ułatwić funkcjonowanie i pozyskiwanie kapitału. Służyć temu będzie Prosta Spółka Akcyjna. Jest to kolejne, przygotowane przez rząd, rozwiązanie, które ma wzmocnić rozwój startupów i przyczynić się do wzrostu innowacyjności naszej gospodarki. W tej roli sprawdziła się już ulga na B+R. Służyć tym celom ma też IP box, czyli 5-procentowy podatek od przychodów z wyników prac badawczo-rozwojowych oraz zwolnienie podatkowe dla alternatywnych spółek inwestycyjnych, które weszły w życie 1 stycznia" - powiedziała Emilewicz, cytowana w komunikacie.

    "Wraz z ustawą o PSA, a także m.in. programem Start in Poland, rozwiązania te złożą się na całościowy pakiet, który sprawi, że nasze państwo stanie się jeszcze bardziej atrakcyjne dla inwestorów i startupów. A warto zaznaczyć, że według CeoWorld Polska już jest drugim najlepszym na świecie miejscem do inwestowania i prowadzenia biznesu oraz siódmym najbardziej przyjaznym startupom krajem w 2019 roku" - dodała.

    Prosta spółka akcyjna ma łączyć cechy spółki z o.o. (stosunkowo proste i mało kosztowne założenie, funkcjonowanie i likwidacja spółki) z zaletami spółki akcyjnej.

    Główne cechy prostej spółki akcyjnej (PSA) to:

    *·        brak barier wejścia (1 zł kapitału na start),

    *·        szybka rejestracja elektroniczna (w 24 h za pomocą formularza, obok możliwości rejestracji metodą „tradycyjną"),

    *·        uproszczenia i elektronizacja procedur w spółce (w tym możliwość podejmowania uchwał za pomocą poczty elektronicznej albo w czasie wideokonferencji),

    *·        duża swoboda i elastyczność w określaniu rodzajów akcji i zasad działania spółki; maksymalnie wykorzystany kapitał ludzki (w tym akcje za prace i usługi),

    *·        łatwiejsze dysponowanie środkami spółki – brak „zamrożonego" kapitału zakładowego, ale zarazem obowiązek dbania o wypłacalność spółki i inne środki, które zapewniają ochronę jej wierzycielom,

    *·        uproszczony elektroniczny rejestr akcjonariuszy, prowadzony np. przez firmę inwestycyjną albo notariusza – dopuszczamy wykorzystanie blockchainu do prowadzenia tego rejestru, otwierając się na najnowocześniejsze technologie,

    *·        brak statusu spółki publicznej i związanych z tym restrykcyjnych obowiązków – akcje PSA nie będą notowane na giełdzie; jednocześnie będzie możliwość przekształcenia PSA w spółkę akcyjną w celu wejścia na giełdę,

    *·        nieskomplikowana i elastyczna struktura organów (brak obligatoryjnej rady nadzorczej i możliwość powołania rady dyrektorów),

    *·        uproszczona likwidacja PSA – skrócony został, w stosunku do innych spółek, czas potrzebny na przeprowadzenie likwidacji, a dodatkowo możliwe będzie rozwiązanie spółki bez likwidacji - przez przejęcie jej majątku i zobowiązań przez akcjonariusza, podano w materiale.

    Propozycja prostej spółki akcyjnej to efekt wielomiesięcznych rozmów i konsultacji ze środowiskiem praktyków i ekspertów. Środowisko startupów było inicjatorem analiz i dyskusji, które rozpoczęto w 2016 r. Biała księga innowacji z września 2016 r. potwierdziła, że wsparcie innowacji powinno polegać m.in. na zmianach w instytucjonalnym otoczeniu prawnym, w prawie spółek, podkreślono także.

    "Z analiz MPiT wynika, że obecnie dostępne formy prowadzenia działalności gospodarczej, takie jak spółka z o.o. czy spółka akcyjna nie w pełni odpowiadają na potrzeby startupów. Potwierdzają to badania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, w których aż 73% ankietowanych wskazało na potrzebę nowej formuły prawnej dla innowacyjnych firm – nowej spółki kapitałowej. Ten nowoczesny typ spółki ma ułatwić w szczególności rozwój startupów. Chcemy jednak, by była ona dostępna dla każdej firmy, dla której tradycyjne ramy organizacyjne, bazujące jeszcze na Kodeksie handlowym z 1934 r., są zbyt sztywne i skomplikowane" - czytamy dalej w komunikacie.

    Według Fundacji Startup Poland w 2016 r. funkcjonowało w Polsce około 2,7 tysiąca podmiotów, w przypadku których przetwarzanie informacji i pochodne technologie stanowiły kluczowy element ich działalności. Rzeczywista liczba przedsięwzięć typu startup jest jednak znacznie wyższa. Potencjał startupów w 2023 r. to, zgodnie z prognozami Deloitte, 2,2 mld zł wartości dodanej, ponad 50 tys. miejsc pracy i 757 mln zł przychodów dla gospodarstw domowych, podsumowano.

    (ISBnews)

     

  • 28.02, 12:35PwC: Najemcy sklepów tracą do 10% przychodów przez zakaz handlu w niedziele 

    Warszawa, 28.02.2019 (ISBnews) - Najemcy sklepów w związku z ograniczeniem handlu w niedziele tracą nawet do 10% przychodów, a negatywne skutki odczuwają także centra logistyczne, magazyny i centra dystrybucyjne, wynika z analizy ekspertów PwC,

    "Według naszych szacunków, straty małych i średnich najemców wynoszą średnio ok. 5-10%. Jak wynika z rozmów z naszymi klientami, dotkliwe straty ponoszą najemcy działający w branżach m.in. odzieżowej i obuwniczej. Pomimo podejmowanych przez najemców prób renegocjacji umów najmu, wynajmujący w większości nie byli i nie są skłonni do rozmów" - powiedział radca prawny w kancelarii PwC Legal dr Katarzyna Barańska, cytowana w komunikacie.

    Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 r. Budziła i nadal budzi wiele wątpliwości interpretacyjnych. W tym roku zakaz dotyczy już bowiem trzech niedziel w miesiącu, a w przyszłym - wszystkich, podano także.

    "Dotychczas proponowane przez wynajmujących rozwiązania, takie jak wydłużanie czasu otwarcia galerii handlowych lub śródtygodniowe promocje, nie wyrównały strat poniesionych w związku z niedzielnym zakazem handlu" - czytamy także. 

    Według PwC, taki opór ze strony wynajmujących dotyczy nie tylko dyskusji na temat obniżenia kosztów w ramach obowiązujących umów najmu, ale także braku zgody na uwzględnianie w nowo zawieranych umowach najmu klauzul umożliwiających nieponoszenie przez najemców opłat czynszowych i eksploatacyjnych za niedziele, w które lokale są zamknięte.

    "W przypadku znacznej liczby najemców, działalność e-commerce nie wyrównała strat ponoszonych w związku z ograniczeniem handlu. Rozwój sprzedaży wielokanałowej spowodował natomiast dodatkowe, poważne problemy z wyliczeniem wysokości czynszu od obrotu, który z reguły płacą najemcy w galeriach handlowych. Co do zasady, czynsz ten jest liczony jako procent od rocznego obrotu najemcy wygenerowanego w lokalu handlowym i nie powinien być liczony od sprzedaży internetowej, praktyka bywa jednak inna" - czytamy także.

    Jak wynika z analizy PwC, duża część najemców musiała przeorganizować działalność swoich magazynów oraz harmonogramy dostaw.

    Ustawa nie zawiera bezpośredniego wyłączenia spod zakazu handlu działalności prowadzonej w obrębie centrów dystrybucyjnych czy centrów logistycznych, których podstawowym celem działalności jest magazynowanie, przyjmowanie i przygotowanie towarów do wysyłki. Obiekty te nie prowadzą handlu i w większości przypadków nie są placówkami handlowymi. Wydaje się, że - patrząc na proces legislacyjny - intencją ustawodawcy nie było objęcie niedzielnym zakazem handlu tego rodzaju działalności, zwracają uwagę eksperci z PwC.

    Państwowa Inspekcja Pracy twierdzi jednak inaczej, uznając, że nawet znaczne odległości pomiędzy sklepem a miejscem magazynowania towarów nie przeszkadzają w tym, aby oba obiekty były objęte zakazem handlu.

    "Taka interpretacja jest sprzeczna z literalnym brzmieniem ustawy i wzbudza poczucie niepewności prawa w branży dystrybucyjnej i logistycznej oraz wymusza kosztowne i w znacznej mierze niepotrzebne reorganizacje działalności prowadzonej przez takie obiekty" - powiedział partner w kancelarii PwC Legal Jacek Pawłowski,cytowany w komunikacie.

    Co najmniej kilka spraw w zakresie niedzielnego zakazu handlu trafiło już na wokandę. Sądy interpretując obowiązującą ustawę ucinają dyskusje interpretacyjne na temat definicji placówek pocztowych, dozwolonej działalności kiosków czy placówek handlowych na dworcach i przychylają się do korzystnej dla przedsiębiorców interpretacji przepisów.

    "To bardzo dobry kierunek zmian. Ustawa nadal rodzi tyle wątpliwości interpretacyjnych, że nie można karać przedsiębiorców za to, że mają własną interpretację niejasnych przepisów" - podsumowała dr Katarzyna Barańska.

    (ISBnews)

  • 27.02, 10:13Senat przyjął nowelizację prawa telekomunikacyjnego 

    Warszawa, 27.02.2019 (ISBnews) - Senat z czterema poprawkami przyjął ustawę o zmianie ustawy – Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw (projekt rządowy).

    "Jedna z nich [ poprawka] wydłuża z 3 do 4 lat termin na złożenie wniosku o rezerwację częstotliwości dla analogowych programów radiofonicznych. Kolejna doprecyzowuje, że prezes UKE nie będzie mógł na podstawie znowelizowanych przepisów prawa telekomunikacyjnego zmienić ani cofnąć rezerwacji częstotliwości w zakresie 694–790 MHz, w którym obecnie znajduje się naziemna telewizja cyfrowa" - czytamy na stronie internetowej Senatu. 

    Nowela wprowadza także nowe rozwiązania związane z gospodarowaniem częstotliwościami, urządzeniami radiowymi i opłatami za częstotliwości. 

    "Rozszerza ona katalog wypadków, w których zmiana decyzji w sprawie rezerwacji częstotliwości wymaga przeprowadzenia konsultacji z rynkiem telekomunikacyjnym, usprawnia postępowanie związane z rezerwacją częstotliwości, modyfikuje zasady przyznawania rezerwacji częstotliwości na kolejny okres, przyznaje też nowe kompetencje prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej" - czytamy dalej.  

    Ustawa dostosowuje prawo polskie do wymogów prawa Unii Europejskiej, podsumowano. 

    (ISBnews)

  • 20.02, 12:07MPiT ma 249 propozycji zmian przepisów z aplikacji ' Głos Przedsiębiorcy' 

    Warszawa, 20.02.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) w ramach aplikacji "Głos Przedsiębiorcy" otrzymało od przedsiębiorców 249 propozycji zmian w przepisach, 23 pomysły już są realizowane, a w przypadku 39 trwają konsultacje dotyczące ewentualnego ich wdrożenia, poinformowała minister Jadwiga Emilewicz.

    Rolą MPiT w bieżącej obsłudze "Głosu Przedsiębiorcy" jest wstępna analiza zgłaszanych propozycji. W procesie opiniowania resort współpracuje z Federacją Przedsiębiorców Polskich. Jej eksperci pomagają w merytorycznej weryfikacji pomysłów.  

    "Nasz resort traktuje przedsiębiorców jako partnerów i słucha ich opinii przygotowując zmiany w prawie. 'Głos Przedsiębiorcy' jest symbolem zmiany w relacjach między biznesem, a administracją. To dla całej administracji publicznej niezwykle cenne źródło informacji. Dzięki platformie przedsiębiorcy mogą w łatwy sposób przekazać swoje propozycje, a administracja otrzymać komentarze i uwagi do swoich pomysłów. W nowej odsłonie aplikacja ta działa od kilku miesięcy, a wstępną selekcję pomysłów prowadzi właśnie FPP" - powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz podczas konferencji prasowej. 

    Dodała, że od maja ub.r., kiedy weszły przepisy związane z kodeksem biznesu to dziennie rejestruje się 900 nowych podmiotów, małych przedsiębiorców, a to jest więcej niż się wyrejestrowuje. 

    "Nasza współpraca z resortem układa się bardzo dobrze. Pomysł jest prosty i przejrzysty, a - co najważniejsze - można szybko i efektywnie wdrażać usprawnienia dla biznesu. Niezwykle ważne jest, aby pozostałe resorty ściśle współpracowały z ministerstwem w tym obszarze. Kolejnym krokiem będzie rozszerzenie tego projektu na kolejne resorty" - powiedział przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej Marek Kowalski podczas konferencji prasowej.

    Za pośrednictwem formularza online przedsiębiorcy mogą zgłaszać swoje pomysły i inicjatywy legislacyjne.  Projekty mogą dotyczyć 7 kategorii: rozwój działalności gospodarczej, prawa i obowiązki przedsiębiorcy, finansowanie, wprowadzanie innowacyjnych produktów i usług na rynek, handel zagraniczny, informacje dla przedsiębiorców, inwestowanie w Polsce.

    W przypadku, gdy sygnalizowany problem zostanie oceniony jako istotny, a jego rozwiązanie możliwe do wprowadzenia w obecnych warunkach, pomysł przekazywany jest do resortu właściwego dla danej sprawy. 

    Wśród zrealizowanych pomysłów resort wymienił m.in. wprowadzenie dodatkowych zachęt podatkowych dla prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej, czy obniżenie składek na ubezpieczenie społeczne dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą na małą skalę.

    (ISBnews)

     

  • 19.02, 11:28FPP proponuje zmiany w KKS, które dałyby budżetowi państwa 1,8 mld zł w 5 lat 

    Warszawa, 19.02.2019 (ISBnews) - W ramach konsultacji społecznych projektu nowelizacji Kodeksu karnego skarbowego (KSS) Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) zgłosiła propozycje zmian legislacyjnych, które powinny skutecznie zmniejszyć udział szarej strefy w rynku. Budżet państwa mógłby na nich zyskać w latach 2019-2023 blisko 1,8 mld zł, poinformował wiceprzewodniczący FPP Mariusz Korzeb.

    Straty budżetu Skarbu Państwa w związku z nielegalną działalnością zagranicznych bukmacherów wynoszą prawie 740 mln zł rocznie. Przy okazji prac nad nowelizacją KKS, które opracowuje Ministerstwo Sprawiedliwości, wystarczy wprowadzić niewielkie zmiany, aby jeszcze bardziej uszczelnić branżę i zapewnić miliardowe wpływy do budżetu Skarbu Państwa, podała Federacja.

    "Zmiany dotyczą wprowadzenia sankcji karnoskarbowych dla operatorów usług finansowych, którzy pośredniczą w transferowaniu środków pieniężnych od polskich graczy do nieposiadających zezwolenia ministra finansów bukmacherów. Ponadto, w celu realizacji funkcji prewencyjnej kary, zaproponowano wprowadzenie sankcji dla graczy, którzy świadomie biorą udział w nielegalnych grach hazardowych. Przy założeniu, że przez zaproponowane zmiany udałoby się ograniczyć udział nielegalnego obrotu chociażby o 20 pkt proc., to budżet państwa zyskałby na tym w latach 2019-2023 blisko 1,8 mld zł. Mając na uwadze skalę nielegalnych zakładów wzajemnych - poszukiwanie nowych rozwiązań, które uszczelnią system jest absolutnie niezbędne" - powiedział Korzeb, cytowany w komunikacie.

    Jak wyliczyła Federacja, potencjalne dodatkowe dochody budżetu państwa uzyskane dzięki uszczelnieniu funkcjonowania internetowych zakładów bukmacherskich (przy założeniu redukcji szarej strefy o 30 pkt proc.) wyniosłyby 458,8 mln zł w 2019 r., 495,5 mln zł w 2020 r., 535,1 mln zł w 2021 r., 577,9 mln zł w 2022 r. i 624,2 mln zł w 2023 r.

    Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Finansów wynika, iż "szara strefa" w sektorze internetowych zakładów wzajemnych zmniejszyła się w 2018 r. w porównaniu do 2015 r. z 84% do 52%. Dane te potwierdzają, że wciąż mamy do czynienia z gigantyczną skalą nielegalnych zakładów, w których uczestniczą polscy gracze. Rynek zakładów wzajemnych w Polsce wart jest w warunkach 2018 r. ponad 11 mld zł i przeżywa okres dynamicznego wzrostu. Biorąc pod uwagę fakt, że stawka podatku od gier przy zakładach wzajemnych wynosi 12%, a wartość części rynku znajdująca się w szarej strefie wynosi ok. 6,1 mld zł, to roczne straty budżetu Skarbu państwa wynoszą prawie 740 mln zł, podano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 05.02, 11:04MPiT: Rząd przyjął projekt ustawy dot. prostej spółki akcyjnej 

    Warszawa, 05.02.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o prostej spółce akcyjnej (PSA), podało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT). Plany zakładają wejście w życie ustawy w I kw. 2020 roku. Celem ustawy jest m.in. wzmocnienie rozwoju startupów w Polsce, zwiększenie ich konkurencyjności oraz zahamowanie "eksportowania" polskich pomysłów za granicę.

    "Prosta spółka akcyjna to nowoczesne narzędzie dla innowacyjnej gospodarki. To rozwiązanie zwłaszcza dla założycieli startupów, którzy będą potrzebowali finansowania zewnętrznego" - powiedziała minister przedsiębiorczości i Jadwiga Emilewicz, cytowana w komunikacie.

    "Potencjał naszych startupów jest ogromny, chcemy pomóc im rozwinąć skrzydła, ułatwić funkcjonowanie i pozyskiwanie kapitału. Służyć temu będzie prosta spółka akcyjna. Jest to kolejne, przygotowane przez rząd, rozwiązanie, które ma wzmocnić rozwój startupów i przyczynić się do wzrostu innowacyjności naszej gospodarki. W tej roli sprawdziła się już ulga na B+R. Służyć tym celom ma też IP box, czyli 5-procentowy podatek od przychodów z wyników prac badawczo-rozwojowych oraz zwolnienie podatkowe dla alternatywnych spółek inwestycyjnych, które weszły w życie 1 stycznia.  Wraz z ustawą o PSA, a także m.in. programem Start in Poland, rozwiązania te złożą się na całościowy pakiet, który sprawi, że nasze państwo stanie się jeszcze bardziej atrakcyjne dla inwestorów i startupów. A warto zaznaczyć, że według CeoWorld Polska już jest drugim najlepszym na świecie miejscem do inwestowania i prowadzenia biznesu oraz siódmym najbardziej przyjaznym startupom krajem w 2019 roku" - podkreśliła Emilewicz.

    Zgodnie z projektem ustawy, spółka akcyjna ma łączyć cechy spółki z o.o. (stosunkowo proste i mało kosztowne założenie, funkcjonowanie i likwidacja spółki) z zaletami spółki akcyjnej.

    "Dłówne cechy prostej spółki akcyjnej (PSA) to:

    - brak barier wejścia (1 zł kapitału na start),

    - szybka rejestracja elektroniczna (w 24 h za pomocą formularza, obok możliwości rejestracji metodą 'tradycyjną'),

    - uproszczenia i elektronizacja procedur w spółce (w tym możliwość podejmowania uchwał za pomocą poczty elektronicznej albo w czasie wideokonferencji),

    - duża swoboda i elastyczność w określaniu rodzajów akcji i zasad działania spółki; maksymalnie wykorzystany kapitał ludzki (w tym akcje za prace i usługi),

    - łatwiejsze dysponowanie środkami spółki - brak 'zamrożonego' kapitału zakładowego, ale zarazem obowiązek dbania o wypłacalność spółki i inne środki, które zapewniają ochronę jej wierzycielom,

    - uproszczony elektroniczny rejestr akcjonariuszy, prowadzony np. przez firmę inwestycyjną albo notariusza - dopuszczamy wykorzystanie blockchainu do prowadzenia tego rejestru, otwierając się na najnowocześniejsze technologie,

    - brak statusu spółki publicznej i związanych z tym restrykcyjnych obowiązków - akcje PSA nie będą notowane na giełdzie; jednocześnie będzie możliwość przekształcenia PSA w spółkę akcyjną w celu wejścia na giełdę,

    - nieskomplikowana i elastyczna struktura organów (brak obligatoryjnej rady nadzorczej i możliwość powołania rady dyrektorów),

    - uproszczona likwidacja PSA – skrócony został, w stosunku do innych spółek, czas potrzebny na przeprowadzenie likwidacji, a dodatkowo możliwe będzie rozwiązanie spółki bez likwidacji - przez przejęcie jej majątku i zobowiązań przez akcjonariusza" - czytamy w komunikacie.

    "Prosta spółka akcyjna to odpowiedź na postulaty środowisk startupowych, które wskazywały szereg problemów ograniczających ich rozwój, m.in. trudności w rozpoczynaniu działalności gospodarczej, pozyskiwaniu kapitału, czy likwidacji spółki w razie niepowodzenia. Dziś osoby rozpoczynające działalność w formie spółki kapitałowej mają do wyboru spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółkę akcyjną. Nie odpowiadają one jednak na potrzeby startupów. Aż 71% założycieli startupów wybiera sp. z o.o. Nie robią tego dlatego, że jest to forma dla nich odpowiednia. To raczej konsekwencja tego, że alternatywa, czyli spółka akcyjna jest i zbyt kosztowna, i skomplikowana w obsłudze. Stąd potrzeba zupełnie nowej, elastycznej formy prawnej, ułatwiającej rozwój innowacyjnych przedsięwzięć. PSA łączy w jednej formie korzystne elementy spółki z o.o. oraz akcyjnej" - ocenił wiceminister Mariusz Haładyj, cytowany w komunikacie.

    (ISBnews)

     

  • 22.01, 16:16Rząd ma przyjąć uchwałę ws. Strategii Cyberbezpieczeństwa w III kw. 2019 r. 

    Warszawa, 22.01.2019 (ISBnews) - Projekt uchwały Rady Ministrów w sprawie Strategii Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej ma zostać przyjęty w III kwartał 2019 r., podano w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

    "Opracowanie i przyjęcie Strategii Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej jest wymogiem realizacji przepisu art. 68 ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (Dz.U. poz. 1560). Przepis ustawowy (art. 90) określa także datę graniczną, do której ww. Strategia ma zostać przyjęta tj.: do 31 października 2019 r." - czytamy w informacji.

    Strategia określa cele strategiczne oraz odpowiednie środki polityczne, które mają na celu osiągniecie i utrzymanie wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa RP. Pojawiła się również konieczność dokonania oceny i przeglądu w 2019 r. dotychczasowego dokumentu o charakterze strategicznym, czyli przyjętych uchwałą Nr 52/2017 Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 2017 r. Krajowych Ram Polityki Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2017 – 2022 oraz wynikającego z tego Planu działań na rzecz wdrożenia Krajowych Ram Polityki Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2017-2022, wskazano także.

    "Stale zmieniające się uwarunkowania związane z bezpieczeństwem w cyberprzestrzeni wymagają szybkiej i zdecydowanej reakcji organów państwa. Również przeprowadzone kontrole Najwyższej Izby Kontroli wskazują na potrzebę aktualizacji oraz zapewnienia spójnej strategii działania RP w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. W kontekście spójności, ważne jest przede wszystkim zapewnienie jak najszerszej współpracy przy wdrażaniu i rozwijaniu Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa ze strony ministerstw i innych organów władzy państwowej" - podkreślono w informacji.

    Projektowana uchwała ma na celu ustanowienie Strategii Cyberbezpieczeństwa. Strategia ma charakter polityczno-strategiczny, natomiast na poziomie operacyjnym realizację jego zapisów zapewni szczegółowy plan działań. Plan działań opisze podmioty zaangażowane w realizację strategii oraz środki pozwalające na jej wdrożenie. Przy opracowywaniu strategii korzystano z dobrych praktyk i rozwiązań proponowanych przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny oraz doświadczeń innych państw.

    Strategia uwzględni następujące kwestie:

    a) cele i priorytety w zakresie cyberbezpieczeństwa, czyli opisane zostaną wizja, cel główny oraz cele szczegółowe strategii;

    b) podmioty zaangażowane we wdrażanie i realizację Strategii;

    c) środki służące realizacji celów Strategii;

    d) określenie środków w zakresie gotowości, reagowania i przywracania stanu normalnego, w tym zasady współpracy między sektorem publicznym i prywatnym;

    e) podejście do oceny ryzyka, czyli m.in. stworzenie systemu zarządzania ryzykiem na poziomie krajowym;

    f) działania odnoszące się do programów edukacyjnych, informacyjnych i szkoleniowych dotyczących cyberbezpieczeństwa, czyli m.in. zwiększenie kompetencji kadr (w sektorze publicznym i prywatnym), cyberbezpieczeństwo obywateli (edukacja i budowanie świadomości);

    g) działania odnoszące się do planów badawczo-rozwojowych w zakresie cyberbezpieczeństwa, czyli m.in. rozbudowa zasobów przemysłowych i technologicznych na potrzeby cyberbezpieczeństwa, stymulowanie badań i rozwoju, podano w informacji.

    (ISBnews)

     

  • 08.01, 13:22Rząd przyjął projekt noweli Prawa telekomunikacyjnego dot. m.in. pasma 700 MHz 

    Warszawa, 08.01.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw, który przewiduje m.in. nowe rozwiązania związane z gospodarowaniem częstotliwościami, urządzeniami radiowymi oraz opłatami za częstotliwości, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Nowe przepisy dostosowują także polskie prawo do regulacji Unii Europejskiej.

    "Zaproponowano m.in.:

    - rozszerzenie katalogu przypadków, w których zmiana decyzji w sprawie rezerwacji częstotliwości wymaga przeprowadzenia konsultacji z rynkiem telekomunikacyjnym;

    - przepisy umożliwiające zmianę przeznaczenia pasma 700 MHz;

    - usprawnienie postępowania związanego z rezerwacją częstotliwości;

    - modyfikację zasad przyznawania rezerwacji częstotliwości na kolejny okres, w tym w szczególności wprowadzenie dodatkowego warunku odmowy dokonania przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) takiego przedłużenia (chodzi o sytuację, w której uniemożliwiałoby to realizację zobowiązań wynikających z prawa Unii Europejskiej lub wiążących Polskę umów międzynarodowych dotyczących gospodarowania częstotliwościami);

    - umożliwienie prezesowi UKE ogłoszenia z własnej inicjatywy przetargu, aukcji albo konkursu na rezerwację częstotliwości, nie tylko w przypadku posiadania wiedzy o zainteresowaniu zasobami częstotliwości, które są już dostępne (postępowanie będzie mogło być ogłoszone także w stosunku do zasobów, które będą dostępne dopiero w przyszłości z zastrzeżeniem, że częstotliwości te będą mogły być wykorzystywane po tym jak staną się dostępne);

    - umożliwienie ministrowi cyfryzacji określenia harmonogramu rozdysponowania niektórych zasobów częstotliwości, tak aby realizować politykę państwa związaną z gospodarką częstotliwościami.

    - umożliwienie prezesowi UKE (w drodze decyzji), zmianę przydzielonych rezerwacji częstotliwości w celu zapewnienia ładu w gospodarce częstotliwościami oraz zwiększenia efektywności wykorzystywanych częstotliwości" - czytamy w komunikacie.

    Nowe przepisy mają wejść w życie po 30 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

    (ISBnews)

     

  • 18.12, 16:48CAS: Projekt dot. e-zgromadzeń sp. z o.o. poprawi otoczenie regulacyjne biznesu 

    Warszawa, 18.12.2018 (ISBnews) - Skierowany przez prezydenta Andrzeja Dudę do Sejmu projekt zmiany ustawy umożliwiający odbywanie elektronicznych (przez internet) zgromadzeń wspólników w spółce z o.o., przygotowany przy współpracy z Centrum im. Adama Smitha (CAS), poprawi otoczenie regulacyjne biznesu w Polsce, poinformował prezydent CAS Andrzej Sadowski. Agencja ISBnews jest partnerem tej inicjatywy ustawodawczej.

    "Tym samym działania Centrum im. Adama Smitha doprowadzą do szybszego podejmowania istotnych decyzji we wskazanej spółce, co wydatnie poprawi otoczenie regulacyjne biznesu w Polsce" - powiedział Sadowski podczas wtorkowej konferencji prasowej.

    Projekt ustawy będzie rozpatrywany przez Sejm w połowie stycznia 2019 r.

    Ekspert Centrum im. Adama Smitha Piotr Sekulski jako jeden z powodów podjęcia inicjatywy ustawodawczej podał, że "spółka z o.o. to najczęściej wybierana w Polsce forma spółki. Z jej prowadzeniem związany jest szereg obowiązków. Jednym z nich jest konieczność corocznego przeprowadzenia zgromadzenia wspólników w celu udzielenia absolutorium członkom zarządu. Organizacja zgromadzenia wspólników to często spory problem organizacyjny".

    Dr Piotr Mijal, ekspert Centrum im. Adama Smitha, dodał, że aktualnie podejmowanie uchwał przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość jest możliwe na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy (WZA) oraz w radach nadzorczych, zarówno spółek z o.o., jak i spółek akcyjnych. 

    "W szczególności doświadczenia związane z elektronicznym odbywaniem WZA powinny być wskazówką dla polskiego ustawodawcy i stanowić zachętę dla wprowadzenia możliwości odbywania zgromadzeń wspólników w spółce z o.o. drogą elektroniczną. Dzięki temu istotne decyzje dla spółki mogłyby być podejmowane szybciej, a wspólnikom spółki można byłoby zagwarantować realną możliwość uczestnictwa w ich życiu" - wskazał Mijal.

    Dr Anna Stasiak-Apelska, ekspertka Centrum im. Adama Smitha, zwróciła uwagę, że "odbywanie elektronicznych zgromadzeń wspólników jest możliwe w europejskich odpowiednikach polskiej sp. z o.o. - m.in. niemieckiej GmbH oraz luksemburskiej SARL".

    Sekulski podkreślił, że "zaproponowaną zmianę należy ocenić jako neutralną politycznie, ułatwiającą prowadzenie działalności gospodarczej oraz ograniczającą bieżące, wewnętrzne koszty przedsiębiorców".

    Sadowski zadeklarował, że Centrum im. Adama Smitha pracuje nad kolejnymi inicjatywami ustawodawczymi, które co do zasady likwidują przeszkody w prowadzeniu działalności w Polsce.

    (ISBnews)

     

  • 18.12, 14:45MF: Niższy VAT na e-booki i e-czasopisma pozytywnie wpłynie na rynek 

    Warszawa, 18.12.2018 (ISBnews) - Niższa stawka podatku VAT na e-booki i e-czasopisma wpłynie pozytywnie na rozwój rynku, uważa ministerstwo finansów. Nowe stawki wejdą w życie od 1 kwietnia 2019 r.

    "Niższy VAT na e-booki i e-czasopisma wpłynie pozytywnie na rozwój rynku, zwiększy legalny zasób książek cyfrowych i będzie przeciwdziałał rozwojowi piractwa internetowego. Chcemy, by nowe stawki na e-publikacje weszły w życie od 1 kwietnia 2019 r." - napisał resort finansów na Twiterze.

    Wcześniej resort podał, że stosowanie nowej matrycy stawek VAT nastąpi 1 stycznia 2020 r. (od 1 kwietnia 2019 r. w odniesieniu do książek, nut, map oraz czasopism). Zgodnie z zapowiedzią, na e-booki i e-czasopisma opodatkowanie zostanie obniżone do 8% z 23%.

    Na początku listopada br. resort wskazał m.in., że do korzyści z nowej klasyfikacji towarów i usług będzie należało m.in. generalne obniżenie stawek VAT ("równanie w dół"), w tym na: podstawowe produkty żywnościowe (owoce tropikalne i cytrusy, każdego rodzaju pieczywo i ciastka, zupy, buliony, żywność homogenizowaną i dietetyczną, przyprawy), produkty dla niemowląt i dzieci (żywność, smoczki, pieluszki, foteliki samochodowe), produkty dla kobiet (artykuły higieniczne) i e-booki i e-czasopisma - tak, aby były opodatkowane tak, jak ich papierowe odpowiedniki.

    (ISBnews)

     

  • 03.12, 14:30Projekt noweli dot. implementacji technologii 5G trafił do konsultacji  

    Warszawa, 03.12.2018 (ISBnews) - Projekt ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych oraz niektórych innych ustaw związany z implementacją technologii 5G trafił do konsultacji publicznych podało Rządowe Centrum Legislacji (RCL).

    "Oczekiwanym efektem wdrożenia wszystkich środków przewidzianych w projektowanej ustawie jest przede wszystkim stworzenia przyjaznego otoczenia inwestycyjnego dla realizacji nowoczesnych sieci telekomunikacyjnych, w tym sieci 5G, co umożliwi realizację celów wynikających z dokumentów UE i krajowych" - czytamy w ocenie skutków regulacji (OSR) nowelizowanej ustawy.

    Projekt przewiduje m.in. powstanie oraz utrzymania Systemu Informacyjnego o Instalacjach Wytwarzających Promieniowanie Elektromagnetyczne.

    "System zostanie zbudowany przy wsparciu środków POPC (w wysokości 9 513 134,74 zł) oraz przy współudziale środków z budżetu państwa. Zaangażowanie budżetu państwa wyniesie 1 727 703,89 zł w latach 2018-2020, a następnie z budżetu zostaną pokryte w całości koszty utrzymania Systemu w wysokości ok. 665 tys. zł rocznie przez pierwsze cztery lata działania i ok. 471 tys. w piątym roku" - podano także.

    Przewidziano także wdrożenie oraz funkcjonowanie Funduszu Szerokopasmowego.

    "Fundusz Szerokopasmowy zasilany będzie dochodami budżetu państwa pochodzącymi z tytułów wymienionych w projekcie ustawy, tj. z tytułu opłaty telekomunikacyjnej, opłaty za gospodarowanie numeracją, 30% opłat za dysponowanie częstotliwościami oraz kar i grzywien, nakładanych przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Dane o wysokości tych dochodów ustalono na podstawie sprawozdania z działalności Prezesa UKE za 2017 rok oraz Planu dochodów UKE na 2018 rok, które wynosiły lub były planowane na kwotę:
    - z tytułu opłaty telekomunikacyjnej - 19,09 mln zł;
    - z tytułu opłat za prawo do wykorzystywania zasobów numeracji - 85,332 mln zł;
    - z tytułu opłat za prawo do wykorzystywania częstotliwości  - 301,222 mln zł;
    - z tytułu kar i grzywien – 6,665 mln zł" - czytamy także.

    Projekt zakłada także wydawanie decyzji zwalniających z obowiązku lokalizacji kanału technologicznego.

    "W związku z rozszerzeniem katalogu przypadków, w jakich zarządcy dróg obowiązani będą - co do zasady - lokalizować kanał technologiczny w pasie drogowym, oraz równoległym objęciem tych przypadków możliwością zwolnienia z tego obowiązku w drodze decyzji ministra właściwego ds. informatyzacji, przewiduje się wzrost liczby postępowań prowadzonych przez tego ministra w sprawie zwolnienia z obowiązku lokalizacji kanału technologicznego. W związku z tym przewiduje się konieczność stworzenia dodatkowego stanowiska pracy w urzędzie obsługującym tego ministra, dla osoby prowadzącej ww. postępowania. Wysokość miesięcznego wynagrodzenia na tym stanowisku – wraz z kosztami pracodawcy - określono na poziomie 6024 zł" - wskazano. 

    Projekt przewiduje także obniżenie górnej granicy wysokości opłaty za zajęcie pasa drogowego w celu prowadzenia robót dotyczących infrastruktury telekomunikacyjnej - z 10 zł do 0,20 zł/m2/dzień, a także górnej granicy wysokości opłaty za zajęcie pasa drogowego w celu umieszczenia w tym pasie infrastruktury telekomunikacyjnej - z 200 zł/m2/rok do 20 zł/m2/rok. Organy stanowiące jednostek samorządu terytorialnego będą miały 3 miesiące od dnia wejścia w życie ustawy na ewentualne dostosowanie dotychczas wydanych uchwał do znowelizowanych górnych granic stawek opłat.

    "Równolegle, znosi się dotychczasowy obowiązek dostosowania wysokości opłat ustalonych w indywidualnych sprawach w przypadku obniżenia wysokości stawek opłat przez organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, zastępując go fakultatywnym uprawnieniem zarządcy drogi, który ponadto musi zostać poprzedzony wnioskiem przedsiębiorcy telekomunikacyjnego" - czytamy dalej.

    Projekt wprowadza instytucję umowy inwestycyjnej, w ramach której jednostka samorządu terytorialnego może zawrzeć umowę z inwestorem, na mocy której jednostka obniży inwestorowi indywidualne opłaty za zajęcie pasa drogowego względem opłat, jakie powinny zostać ustalone zgodnie ze stawkami wynikającymi z uchwały organu stanowiącej tej jednostki, w zamian za realizację przez tego inwestora inwestycji zaspokajającej zbiorowe potrzeby danej wspólnoty, związanej z wykorzystaniem pasa drogowego. Umowa ta będzie musiała zostać zatwierdzona przez organ stanowiący jednostki.

    "W celu wsparcia inwestycji w sieci nowej generacji zniesione zostaną opłaty za dostęp do infrastruktury pionowej (infrastruktury technicznej stanowiącej wyposażenie ulic i obiektów – jak latarnie, znaki drogowe, przystanki itp.) należącej do jednostek samorządu terytorialnego oraz państwowych i samorządowych jednostek organizacyjnych" - czytamy dalej. 

    Według resortu oszacowanie potencjalnego uszczuplenia przychodów ww. podmiotów również nie jest możliwe z uwagi na niewspółmierność skali dotychczasowego wykorzystania infrastruktury pionowej na cele związane z inwestycjami w infrastrukturę telekomunikacyjną ze skalą inwestycji, jakie zostaną poczynione w oparciu o tę infrastrukturę pionową w związku z wdrażaniem sieci 5G w Polsce.

    "Jednocześnie należy zauważyć, że infrastruktura sieci 5G, umieszczona na infrastrukturze pionowej, wykorzystywana będzie także na cele związane ze świadczeniem przez ww. podmioty usług publicznych lub do wykonywania przez nie innych zadań własnych - w związku z czym nieodpłatność dostępu do infrastruktury pionowej skutkować będzie korzyściami ekonomicznymi dla tych podmiotów" - podano również. 

    Ustawa wprowadza m.in. : nieodpłatny dostęp do nieruchomości stanowiących obszary kolejowe na cele związane z realizacją sieci nowej generacji, jak również określa zasadę, że opłaty z tytułu dostępu do nieruchomości będących w zarządzie Lasów Państwowych ustalane są w wysokości obciążeń publicznoprawnych, ponoszonych przez Lasy Państwowe od części nieruchomości podlegającej udostępnieniu. Projekt przewiduje także uproszczenie postępowań Prezesa UKE dotyczących dostępu do infrastruktury technicznej i do nieruchomości, w tym do budynków, czy zmianę wysokości opłaty od wniosku o wpis w księdze wieczystej praw związanych z dysponowaniem nieruchomością w celach zapewnienia telekomunikacji.

    Według resortu opracowane prognozy wskazują, że wdrożenie technologii 5G w Polsce przyczyni się do powstania do roku 2025 ok. 570 tys. nowych miejsc pracy.

    Ustawa ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem: przepisów dotyczących powstania Funduszu Szerokopasmowego (ma wejść w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.), i przepisu rozszerzającego katalog informacji o infrastrukturze i sieciach telekomunikacyjnych podlegających inwentaryzacji Prezesa UKE (wejście w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.)

    (ISBnews)

  • 23.11, 18:11ZPP: Nowela dot. zakazu handlu w niedziele zwiększy uciążliwość ograniczeń 

    Warszawa, 23.11.2018 (ISBnews) - Zmiany proponowane w projekcie nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, złożonym przez posłów do Sejmu nie wpłyną na poprawę efektywności osiągania celu, jakim jest doprowadzenie do tego, by przynajmniej część niedziel w miesiącu była dla pracowników wolna - doprowadzą jedynie do tego, że ograniczenie handlu stanie się dla konsumentów bardziej uciążliwe, uważają eksperci Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP).

    "Nie sposób stwierdzić, by ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele spełniała swoje podstawowe zadania - abstrahując nawet od warstwy ideologicznej. 20 listopada br. do marszałka Sejmu trafił poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta oraz niektóre inne dni. Projekt nie zakłada jednak zmiany sposobu zapewnienia pracownikom choćby części wolnych niedziel - wprowadza do obowiązujących regulacji szereg poprawek o charakterze, w zamierzeniu projektodawców, doprecyzowujących i uszczelniających. W rzeczywistości jednak, proponowane zmiany nie wpłyną na poprawę efektywności osiągania celu, jakim jest doprowadzenie do tego, by przynajmniej część niedziel w miesiącu była dla pracowników wolna - doprowadzą jedynie do tego, że ograniczenie handlu stanie się dla konsumentów bardziej uciążliwe" - czytamy w stanowisku ZPP.

    Wśród proponowanych w projekcie ustawy zmian można wyróżnić jedną - według Związku - kluczową. Jest nią modyfikacja jednego z wyjątków od zakazu handlu w niedziele, określonego w art. 6 ust. 1 pkt 7, zgodnie z którym (w obecnym brzmieniu) handel w niedziele dozwolony jest w placówkach pocztowych w rozumieniu ustawy Prawo pocztowe. Definicja placówki pocztowej z tego aktu stanowi, że jest ona jednostką organizacyjną operatora pocztowego lub agenta pocztowego, w której można zawrzeć umowę o świadczenie usługi pocztowej lub która doręcza adresatom przesyłki pocztowe lub kwoty pieniężne określone w przekazach pocztowych, albo inne wyodrębnione i oznaczone przez operatora pocztowego miejsce, w którym można zawrzeć umowę o świadczenie usługi pocztowej lub odebrać przesyłkę pocztową lub kwotę pieniężną określoną w przekazie pocztowym. Na podstawie umów z różnymi operatorami, niektóre sklepy franczyzowe stanowią w tym rozumieniu placówkę pocztową (można w nich bowiem np. odebrać przesyłkę), tym samym są wyłączone z zakazu handlu. Propozycja zawarta w projekcie ustawy zakłada, że opisywany wyjątek będzie się odnosił wyłącznie do placówek, w których przeważająca działalność polega na świadczeniu usług pocztowych (pojęcie zdefiniowane w art. 2 Prawa pocztowego), wskazano w materiale.

    "W rezultacie, wspomniane placówki handlowe nie mogłyby już dłużej funkcjonować w niedziele objęte zakazem. Jest to zmiana, która z pewnością zostanie negatywnie odebrana przez społeczeństwo. Aktualnie bowiem, przepisy ograniczające handel w niedziele nie są powodem generalnego niezadowolenia wśród Polaków m.in. dlatego, że istnieje w 'niehandlowe niedziele' alternatywa w postaci sklepów franczyzowych korzystających z opisywanego wyłączenia. W momencie, w którym jej zabraknie, dotkliwość zakazu dla konsumentów w istotnym stopniu zwiększy się" - czytamy dalej.

    Niezależnie od powyższego, ZPP zgłasza "stanowczy sprzeciw" wobec modelu stanowienia prawa wykorzystywanego ponownie przy okazji nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni.

    "Mamy bowiem do czynienia z projektem poselskim, który wpływa na sytuację szerokiej grupy przedsiębiorców prowadzących sklepy franczyzowe, a który nie podlega żadnemu oficjalnemu procesowi konsultacji. Partnerzy społeczni nie mogą złożyć do projektu oficjalnych uwag, a z doniesień medialnych wynika, że planuje się projekt przyjąć ekspresowo, w trybie błyskawicznym. Jest to naganna i niedopuszczalna praktyka, powodująca psucie prawa, a w konsekwencji również państwa, ponieważ wszystkie jego organy działają na podstawie i w granicach przepisów. Nie ma żadnego powodu gospodarczego, czy też społecznego, by omawiany projekt ustawy miał być przyjęty w wyjątkowym pośpiechu. Zarówno wykorzystywanie ścieżki poselskiej, pozbawionej procesu konsultacji społecznych, jak i ekspresowe, bezrefleksyjne uchwalanie tak procedowanych projektów, uznajemy za model szkodliwy i niemożliwy do zaakceptowania" - stwierdzono w stanowisku.

    Jednocześnie, Związek proponuje - jak to określił - kompromisowe rozwiązanie, uwzględniające zarówno sytuację na rynku, racje przedsiębiorców, jak i troskę o dobro pracowników.

    "Apelujemy, by zamiast regulacji obejmujących wycinek sektora handlowego, wprowadzić proste i przejrzyste zasady dla wszystkich. Niech każdy pracownik ma prawo do przynajmniej dwóch wolnych niedziel w miesiącu. Takim przepisem objęte byłyby wszystkie branże, miałby on charakter powszechny, a jednocześnie nie zaburzałby rytmu życia gospodarczego, ponieważ przy odpowiednim zaplanowaniu i ułożeniu grafików nie byłoby żadnych przeszkód, by poszczególne podmioty funkcjonowały w niedziele" - napisano w materiale.

    W ocenie ZPP, dotychczas obowiązujące przepisy ograniczające handel w niedziele za nieefektywne, ze względu na przyjęty sposób regulacji.

    Związek przypomina też, że przed wejściem w życie ustaw (tj. przed 1 marca br.) zwracano uwagę m.in., że przepisy ustawy uderzają w swobodę handlu (zarówno z perspektywy placówek handlowych, jak i konsumentów). Niezależnie od zgłoszonych uwag i zastrzeżeń, ustawa została uchwalona (ZPP podkreśla, że jej projekt był projektem obywatelskim) - w 2018 roku handlować można w dwie niedziele miesiąca, w 2019 roku będzie to jedna niedziela, a w 2020 roku zacznie obowiązywać całkowity zakaz handlu w niedziele.

    ZPP zwraca też uwagę, że mniejsza konsumpcja może być groźna z punktu widzenia nadchodzącego spowolnienia gospodarczego.

    "Jednocześnie, zakaz handlu w niedziele doprowadza do zwiększenia ryzyka przejmowania coraz większej części rynku przez zagraniczne platformy internetowe (konsumenci mają ograniczone możliwości dokonywania np. zakupów sprzętu elektronicznego w weekend), co oznacza transfer znacznej części środków przeznaczanych na zakupy za granicę" - czytamy także w stanowisku.

    W uzasadnieniu do nowelizacji podano, że część zmian ma na celu uszczegółowienie i doprecyzowanie przepisów ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni w taki sposób, aby przepisy te nie budziły zgłaszanych wątpliwości interpretacyjnych i tym samym służyły lepszemu stosowaniu przepisów ustawy w praktyce.

    (ISBnews)