ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 08.10, 13:42Lewiatan za aplikacją mobilną w przewozie osób, ostrzega przed wyciekiem danych 

    Warszawa, 08.10.2019 (ISBnews) - Konfederacja Lewiatan popiera zmiany w prawie, zaproponowane przez resort cyfryzacji w zakresie wprowadzenia aplikacji mobilnej do rozliczania opłaty za przewóz osób, ale ostrzega przed możliwym nieuzasadnionym wyciekiem wrażliwych danych osobistych.

    Minister cyfryzacji przygotował projekt rozporządzenia w sprawie aplikacji mobilnej służącej do rozliczania opłaty za przewóz osób. Określa on dane dotyczące usługi przewozowej, które mają być gromadzone przez dostawców aplikacji mobilnej, podał Lewiatan.

    "Dzięki aplikacji pasażerowie mogą wygodnie zamówić przejazd taksówką, zapoznać się z ceną usługi przed podróżą, porównać ją z ofertą innych firm i wybrać najlepszą. Dzięki dobrym regulacjom korzystanie z usług taksówkarskich i płacenie za nie stanie się bardziej przejrzyste. Dlatego popieramy dostosowanie prawa do nowoczesnych technologii" - powiedział radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan Dominik Gajewski, cytowany w komunikacie.

    Znajomość ceny z góry pomoże taksówkarzom zredukować koszty operacyjne, a pasażerom zagwarantuje większą transparentność kosztów przejazdu. Ponadto, cyfrowe narzędzia, takie jak tzw. wirtualny taksometr, zapewnią instytucjom państwowym większą kontrolę nad procesem oraz większą ściągalność podatków zgodnie z niedawnymi zmianami w prawie dotyczącymi rejestracji transakcji przez kasy fiskalne online, podkreślił Lewiatan.

    "Wspieramy inicjatywę uregulowania przepisów dotyczących korzystania z aplikacji mobilnych oraz sposobu zabezpieczania danych. Zwracamy jednak uwagę na konieczność doprecyzowania części przepisów związanych z gromadzeniem danych wrażliwych" - dodał Gajewski.

    Cytowane w materiale badania pokazują, że aż 8 na 10 Polaków (79,2%), wsiadając do taksówki, chce znać przybliżoną cenę przejazdu przed jego rozpoczęciem. Cena znana z góry daje m.in. możliwość porównania jej z ofertą innych firm. Dla Polaków ważny jest także sposób świadczenia usługi. Ponad połowa pasażerów (56,3%) twierdzi, że rozstrzygające znaczenie ma dla nich właśnie poznanie ceny za kurs i wybranej drogi przed rozpoczęciem podróży. Wyniki opisanego badania wyjaśniają popularność aplikacji mobilnych służących do przewozu osób.

    (ISBnews)

     

  • 24.09, 13:46Rząd przyjął projekt ustawy o doręczeniach elektronicznych 

    Warszawa, 24.09.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o doręczeniach elektronicznych, przedłożony przez ministra cyfryzacji, podał CIR.

    "Projekt ustawy wprowadza doręczenie elektroniczne, początkowo jako domyślny, ale docelowo - jako podstawowy kanał wymiany korespondencji wymagającej potwierdzenia jej nadania lub odbioru. E-doręczenie będzie prawnie równe z wysłaniem tradycyjnego listu poleconego za potwierdzeniem odbioru lub doręczeniem osobistym. Będzie to szybki i wygodny sposób komunikowania się obywateli z urzędami" - czytamy w komunikacie.

    Celem ustawy jest umożliwienie podmiotom publicznym jak najszerszego świadczenia usług elektronicznych wewnątrz administracji oraz wprowadzenie rozwiązań zapewniających obywatelowi czy też przedsiębiorcy załatwienie danej sprawy urzędowej na odległość - bez konieczności wychodzenia z domu czy miejsca pracy, zaznaczono także.

    "Korespondencja - co do zasady - będzie nadawana i odbierana przez podmiot publiczny w postaci elektronicznej, co oznacza, że taki podmiot będzie musiał  posiadać adres do doręczeń elektronicznych. Na potrzeby realizacji doręczenia elektronicznego zostanie stworzony nowy rejestr publiczny, tzw. baza adresów elektronicznych. Wpis adresu do doręczeń elektronicznych do tej bazy - zobowiązuje podmiot publiczny do doręczania pism na ten adres" - czytamy dalej.

    Usługa doręczenia elektronicznego będzie świadczona na polskim rynku przez operatora wyznaczonego oraz dostawców komercyjnych. Poczta Polska (operator wyznaczony) uznana została za strategiczny filar państwa w rozwoju e-government. Zadaniem Poczty Polskiej będzie obsługa urzędowych e-doręczeń do końca 2025 r.

    Uzupełnieniem doręczenia elektronicznego będzie publiczna usługa hybrydowa, świadczona przez operatora wyznaczonego (jeśli nadawcą przesyłki listowej jest podmiot publiczny). Umożliwi ona podmiotom publicznym wysyłkę korespondencji w domyślnej postaci elektronicznej. Natomiast osoby, które na wymianę korespondencji elektronicznej z różnych przyczyn nie będą jeszcze gotowe - dzięki usłudze hybrydowej - otrzymają możliwość odbierania tradycyjnej przesyłki listowej (np. list w postaci elektronicznej zostanie dostarczony na pocztę, ta go wydrukuje i dostarczy w postaci papierowej - zostanie to wykonane w sposób zapewniający ochronę tajemnicy pocztowej, czyli przy zachowaniu bezpieczeństwa i poufności informacji), wskazano także.

    Usługa hybrydowa stworzy pomost komunikacyjny między usługą doręczeń elektronicznych a usługą doręczeń tradycyjnych, i powinna przybliżyć osoby wykluczone cyfrowo do świata usług cyfrowych, dodano także.

    "W szczególności osoby fizyczne będą mogły korzystać z jednego, własnego adresu do doręczeń elektronicznych, który będzie mógł być wykorzystany do korespondencji ze wszystkimi pozostałymi podmiotami korzystającymi z doręczenia elektronicznego. Nastąpi odmiejscowienie procesu doręczenia przez umożliwienie wysyłania i odbierania korespondencji z dowolnego miejsca - oznacza to, że nie trzeba będzie za każdym razem informować obecnych i potencjalnych korespondujących o zmianie miejsca pobytu" - czytamy w informacji.

    Skróci się czas potrzebny na realizację procesów doręczenia, a stronom korespondencji zostaną zapewnione skuteczne prawnie dowody doręczenia w postaci: dowodów wysłania oraz dowodów otrzymania korespondencji. Nowa ustawa ma obowiązywać od 1 października 2020 r., z wyjątkiem pakietu regulacji, które wejdą w życie w innych terminach, podsumowano w komunikacie.

    (ISBnews)

     

  • 27.08, 10:40FPP/ CALPE: Platforma Elektronicznego Fakturowania wesprze polskie firmy w UE 

    Warszawa, 27.08.2019 (ISBnews) - Platforma Elektronicznego Fakturowania (PEF) jest szansą dla Polskich firm do zwiększenia swojej konkurencyjności nie tylko w kraju, ale także na terenie całej Unii Europejskiej, uważa Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP), prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE). Od 1 sierpnia udzielający zamówień publicznych mają obowiązek odbierania e-faktur za pośrednictwem PEF, niezależnie od wartości zamówienia (od 1 kwietnia br. dotyczyło to tylko zamówień o wartości powyżej 30 tys. euro).

    "PEF jest szansą dla polskich firm na zwiększenie swojej konkurencyjności nie tylko w kraju, ale także na terenie całej Unii Europejskiej. E-faktury wytwarzane są w ujednoliconym formacie, według standardów Normy Europejskiej. Umożliwia to sprawne przesyłanie dokumentów w procesach związanych z zamównieniami publicznymi czy pomiędzy partnerami handlowymi. Korzystanie z e-faktur jest wymogiem postępu w nowoczesnej administracji oraz współczesnego biznesu - liczymy, że system ten będzie coraz częściej stosowany także w obrocie komercyjnym - nie tylko w sektorze publicznym" - powiedział Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Wśród szeregu korzyści e-faktur znajdują się: oszczędność czasu i pieniędzy, wiarygodność wystawianych dokumentów oraz łatwość ich przechowywania. Szacuje się, że całkowity koszt wystawienia i wysłania tradycyjnej faktury wynosi od 1,5 zł do 4,5 zł, podczas gdy wysłanie e-faktury to koszt dla firmy od 0 zł do 0,16 zł. Wymierną korzyścią dla przedsiębiorców jest także fakt, że Platforma Elektronicznego Fakturowania zapewnia formaty dokumentów zgodne ze standardami Normy Europejskiej. To kolejny postulat zrealizowany w odpowiedzi na zgłoszenia przedsiębiorców w aplikacji Głos Przedsiębiorcy na portalu Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii biznes.gov.pl, podkreślono w materiale.

    "Fakturowanie online jest tańsze, wygodniejsze i szybsze. Jest także elementem ekologicznego myślenia o przyszłości. Dzięki platformie, firmy nie muszą ponosić dodatkowych kosztów związanych z m.in. drukowaniem dokumentów na papierze, zapewnieniem bezpiecznego miejsca ich przechowywania czy wystawiania duplikatów dokumentów. Przedsiębiorcy nie są także zmuszeni do wdrażania własnego systemu, z czym wiązałyby się dodatkowe wydatki. Platforma jest bezpłatna zarówno dla wykonawców, jak i zamawiających. Ponadto - jako jedyna publiczna platforma e-faktur - PEF jest także poważnym narzędziem do walki z zatorami płatniczymi. Zapewnia wiarygodność wystawianych faktur, tym samym zmniejsza liczbę błędnych i fałszywych dokumentów w obiegu oraz skraca czas akceptacji faktury. Automatyzacja obiegu dokumentów finansowych w tej postaci niweluje ryzyko ich zgubienia" - wskazał ekspert FPP i CALPE Grzegorz Lang.

    W komunikacie podkreślono, że za pośrednictwem formularza online każdy przedsiębiorca może zgłaszać swoje pomysły i inicjatywy ustawodawcze, które następnie są oceniane przez internautów i weryfikowane przez specjalistów z administracji. Projekty mogą dotyczyć siedmiu kategorii: rozwój działalności gospodarczej, prawa i obowiązki przedsiębiorcy, finansowanie, wprowadzanie innowacyjnych produktów i usług na rynek, handel zagraniczny, informacje dla przedsiębiorców, inwestowanie w Polsce.

    W przypadku, gdy sygnalizowany problem zostanie oceniony jako istotny, a jego rozwiązanie możliwe do wprowadzenia w obecnych warunkach, pomysł przekazywany jest do resortu właściwego dla danej sprawy.

    (ISBnews)

     

  • 13.08, 14:13Rząd przyjął projekt nowelizacji prawa pocztowego i telekomunikacyjnego 

    Warszawa, 13.08.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy prawo pocztowe oraz ustawy prawo telekomunikacyjne, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Wprowadzono sankcje na operatorów, którzy nie wypełniają obowiązków informacyjnych, wynikających z rozporządzenia unijnego w sprawie transgranicznych usług doręczania paczek. Sankcje nakładane będą za nieprzekazywanie Urzędowi Komunikacji Elektronicznej (UKE) informacji wskazanych w rozporządzeniu oraz publicznych cenników opłat za doręczanie pojedynczych paczek.

    "Rozporządzenie unijne ma poprawić dostęp użytkowników do cenników opłat za usługi transgranicznych doręczeń paczek oraz zapewnić przejrzystość wykonywania tych usług. Powinno to korzystnie wpłynąć na ceny oferowanych usług.Wysokie ceny za transgraniczne usługi doręczania paczek są uważane za jedną z głównych przeszkód transakcyjnych dla kupujących online i  sprzedawców internetowych. Brak przejrzystości cen zachęca niekiedy operatorów, aby pobierać wysokie opłaty bez wyraźnego związku z rzeczywistymi kosztami. Chodzi o to, aby ułatwić klientom (obywatelom i przedsiębiorcom) porównywanie cen i warunków świadczenia transgranicznych usług doręczania paczek, co może wpłynąć na obniżkę cen tych usług" - czytamy w komunikacie.

    "Najważniejsze rozwiązania ustawowe: wysokość kary pieniężnej za niedostarczenie prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej wymaganych informacji i dokumentów związanych z transgranicznymi usługami doręczania paczek - nie będzie mogła przekroczyć 2% przychodu z działalności, osiągniętego przez dany podmiot w roku obrotowym poprzedzającym wymierzenie kary" - czytamy dalej.

    Nowe rozwiązania mają obowiązywać od 23 listopada 2019 r.

    (ISBnews)

     

  • 13.08, 14:11Rząd przyjął projekty przyspieszających załatwianie spraw urzędowych 

    Warszawa, 13.08.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ustawy Prawo telekomunikacyjne, ustawy o zasadach przeprowadzania zbiórek publicznych oraz niektórych innych ustaw, których celem jest ułatwienie i przyspieszenie załatwiania spraw urzędowych, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). 

    Projekt przewiduje powstanie Rejestr Danych Kontaktowych, który zapewni bezpośredni kontakt administracji z obywatelem:

    - W rejestrze - na zasadzie dobrowolności - gromadzone będą dane kontaktowe obywateli (imię i nazwisko, numer PESEL, adres e-mail lub numer telefonu komórkowego, a w przyszłości elektroniczny adres do doręczeń),

    - Dane będzie można wprowadzać oraz aktualizować przez e-usługę lub podczas wizyty w urzędzie.

    - Dzięki nowemu rozwiązaniu, obywatel będzie mógł zostać powiadomiony telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej o stanie prowadzonej sprawy, upływie ważności dokumentów (np. zbliżającym się terminie końca ważności dokumentu tożsamości) lub niedotrzymaniu terminów załatwienia sprawy. Rejestr będzie wykorzystywany do spraw, które nie wymagają wezwania do urzędu (w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego).

    - W niektórych przypadkach - dla obywatela i urzędu - wyeliminowane zostaną koszty związane z prowadzeniem tradycyjnej korespondencji.

    - Dostęp do danych zgromadzonych w rejestrze będą miały tylko wskazane w ustawie instytucje, które o niego wystąpią. Mogą to być np. organy gmin, Narodowy Fundusz Zdrowia lub urzędy skarbowe, a także organy wyborcze czy Polski Czerwony Krzyż (w zakresie danych osób poszukiwanych lub poszukujących).

    - Założono, że do końca marca 2021 r. w Rejestrze Danych Kontaktowych znajdą się dane ok. 2 mln osób, podano w komunikacie.

    "Projekt wprowadza także możliwość uzyskania odpisu aktu stanu cywilnego dzięki odpowiedniej e-usłudze.

    - Już dziś obywatele mogą zawnioskować online o odpis aktu stanu cywilnego, jednak w wielu przypadkach na otrzymanie dokumentów muszą czekać.

    - Dzięki nowym przepisom dokumenty takie dostaną „od ręki". Odpis będzie można pobrać bezpośrednio z rejestru stanu cywilnego.  Warunkiem będzie posiadanie np. profilu zaufanego czy profilu osobistego (wydanego z dowodem osobistym).

    - Odpisy aktu stanu cywilnego będą opatrywane kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną ministra ds. informatyzacji" - czytamy w komunikacie.

    Proponowane rozwiązania powinny obowiązywać od 26 listopada 2019 r., z wyjątkiem niektórych artykułów, które zaczną obowiązywać w innych terminach.

    (ISBnews)

     

  • 04.07, 09:48Skiba: Podatek od przedsiębiorstw cyfrowych ma dać ok. 0,5 mld zł dochodu 

    Warszawa, 04.07.2019 (ISBnews) - Podatek od przedsiębiorstw cyfrowych ma przynieść budżetowi ok. 0,5 mld zł dochodu, przy czym zostanie on nałożony na duże przedsiębiorstwa cyfrowe, oferujące usługi dla biznesu, zapowiedział wiceminister finansów Leszek Skiba.

    "Podatek cyfrowy ma przynieść w granicach 0,5 mld zł i będzie nałożony na wielkie firmy informatyczne, cyfrowe, które oferują usługi generalnie dla biznesu, bo to są usługi i przechowywania danych w chmurze, usługi reklamowe - to są te podstawowe obszary" - powiedział Skiba w wywiadzie dla Tok FM.

    "W gruncie rzeczy nie widzimy tutaj negatywnych konsekwencji dla zwykłego obywatela, ponieważ to są plany związane z obciążeniem przede wszystkim wielkich koncernów" - dodał wiceminister.

    Wśród działań w zakresie systemu podatkowego przewidzianych na lata 2019-2020, w założeniach do projektu przyszłorocznego budżetu zapisano m.in. "opodatkowanie przedsiębiorstw cyfrowych".

    Według "Programu Konwergencji. Aktualizacja 2019", opodatkowanie przedsiębiorstw cyfrowych może w 2020 r. przynieść ok. 217,5 mln zł.

    (ISBnews)

     

  • 14.06, 08:58Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy modernizującej działania PAK 

    Warszawa, 14.06.2019 (ISBnews) - Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy modernizującej działania Polskiej Agencji Kosmicznej. Główny cel noweli to uporządkowanie i doprecyzowanie zadań instytucji, podało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.

    "Krajowy sektor kosmiczny cechuje wysoki poziom i dynamiczny rozwój. Polska Agencja Kosmiczna ma w większym stopniu niż dziś wspierać tę gałęź przemysłu, użytkowanie przestrzeni kosmicznej oraz rozwój technik kosmicznych i badań. Ustawa została przyjęta przez Sejm i Senat, teraz czeka na podpis prezydenta" - czytamy w komunikacie resortu.

    Polska Agencja Kosmiczna w nowej odsłonie ma być eksperckim zapleczem dla instytucji państwowych związanych z polityką kosmiczną. Będzie im doradzała i służyła swoją specjalistyczną wiedzą. Ale nie tylko im. Z jej pomocy będą mogły też skorzystać podmioty prywatne, w tym firmy z branży, wskazano w materiale.

    "W ciągu ostatnich lat polski przemysł kosmiczny niezwykle się rozwinął i mamy fantastyczną bazę do dalszego podboju kosmosu. Zależało nam, by Agencja w sposób ekspercki udzielała wsparcia, zarówno finansowego jak i niefinansowego, szerokiemu gronu podmiotów i by było to jasno określone. Rozwiązanie to pozwoli na skuteczniejszą realizację programów, które są istotne dla dalszego rozwoju naszej gospodarki, w tym Krajowego Programu Kosmicznego" - powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, cytowana w komunikacie.

    "Ustawa dopełnia naszą misję uporządkowania zarządzania potencjałem polskiego sektora kosmicznego. Konieczny jest mechanizm, który będzie odpowiednio wspierał ambicje polskich firm, naukowców i startupów" - dodał Marcin Ociepa, wiceminister przedsiębiorczości i technologii odpowiadający za ustawę.

    Wsparcie finansowe zostało przewidziane dla osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej, przedsiębiorców, stowarzyszeń, a także partnerów społecznych i gospodarczych (organizacji pracodawców, związkowych). Będzie ono udzielane na prace badawczo-rozwojowe; wspieranie innowacyjności; szkolenia, doradztwo, udział w targach, misjach gospodarczych oraz innych wydarzeniach (konferencjach, seminariach, warsztatach).

    "Agencja będzie wspierać promocję polskiej gospodarki i myśli naukowej na arenie międzynarodowej. Wsparcie obejmie także działalność informacyjną i promocyjną jak również projekty edukacyjne. Ponadto ustawa rozszerza zadania Agencji w zakresie obronności i bezpieczeństwa państwa o dwie nowe dziedziny: technologie rakietowe oraz analizę zagrożeń w przestrzeni kosmicznej" - czytamy dalej w komunikacie.

    Zmianie ulegnie jej organ nadzorujący. Po wejściu w życie nowych przepisów, PAK będzie podlegała ministrowi odpowiedzialnemu za kształtowanie polityki kosmicznej, czyli ministrowi przedsiębiorczości i technologii, podano także.

    "Zapewni to większą spójność systemową i operacyjną. Nadzór nad Agencją sprawować będzie minister koordynujący politykę kosmiczną w Polsce, odpowiedzialny za tworzenie i wdrażanie dokumentów programowych w tej dziedzinie, a także kształtowanie korzystnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej w branży. Przyjęte rozwiązanie jest spójne z międzynarodowymi standardami. Europejskie agencje kosmiczne podlegają ministrom właściwym w sprawach polityki kosmicznej, którymi zazwyczaj są albo ministrowie gospodarki albo nauki" - wyjaśniono w materiale.

    Przyjęte rozwiązania doprecyzowują takie kwestie jak m.in.:

    Warunki jakie powinni spełniać kandydaci na prezesa lub wiceprezesa Agencji. Położono większy nacisk na posiadanie doświadczenia w sektorze kosmicznym – w jego naukowej, przemysłowej lub administracyjnej części;

    * Warunki zatrudnienia w Agencji na pozostałych stanowiskach;

    * Kryteria odwołania prezesa lub wiceprezesa Agencji;

    * Sposób zarządzania instytucją po odwołaniu jej prezesa;

    * Terminy ogłaszania i przeprowadzania naboru na stanowisko prezesa Agencji

    * Zasady funkcjonowania Rady Agencji, podano także.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 17:21EKF: Nadmierne obciążenia banków hamują ekspansję zagraniczną, rozwój gospodarki 

    Warszawa, 05.06.2019 (ISBnews) - Wysokie koszty regulacyjne i rosnące składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) uniemożliwiają polskim bankom osiąganie zwrotu z kapitałów, który byłby atrakcyjny dla inwestorów i odsuwają w czasie ich ekspansję zagraniczną. W dłuższym horyzoncie - sektor utracić może zdolność do finansowania gospodarki, ocenili prezesi największych polskich banków w debacie podczas IX Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) w Sopocie. Problemem sektora, który pojawił się w ostatni czasie jest także upadek autorytetu regulatorów.

    "Jeśli porównać mapę wyzwań z tego roku z mapą z poprzedniego roku, to mamy jeszcze wyższe koszty regulacyjne. To powoduje, że uzyskiwanie ROE, które byłoby adekwatne dla naszego rynku staje się bardzo trudne, niezależnie od tego, że wszystkie banki dokonują całościowej transformacji cyfrowej, mają bardzo dobre wskaźniki w zakresie np. cost-to-income. W okresie średnim oznacza to kilka konsekwencji. Trudne będzie kierowanie nakładów na badania i rozwój w takim stopniu jak to czynią firmy GAFA. Konsekwencja druga to ograniczenie planów niektórych banków w zakresie ekspansji zagranicznej. Trzecia to powstawanie tzw. funding gap, czyli tych sektorów gospodarki czy klientów, którzy nie będą w przyszłości należycie adresowani przez instytucje finansowe" - powiedział prezes Banku Pekao Michał Krupiński podczas debaty pt. "Mapa wyzwań przed sektorem bankowym".

    Według prezesa PKO Banku Polskiego Zbigniewa Jagiełły, polski system bankowy pękł na dwie części - w pierwszej, zdrowej jest Top 8 banków. Te banki przeżyją, pozostała część zginie i pytanie brzmi tylko: Kiedy?

    "Duże banki zjadają małe. Duże banki rozwijają się w większości obszarów szybciej niż małe, co do tej pory wydawało niemożliwe oraz lepiej i szybciej adaptują się zmieniających się warunków makroekonomicznych, technologicznych i regulacyjnych" - powiedział Jagiełło.

    Jak wskazał prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz, sytuacja nadmiernych obciążeń jest problemem, który może dotknąć wiele obszarów.

    "Gdybyśmy mieli w pełni zrównoważony wzrost gospodarczy, którego normalnie się spodziewamy - 5% połączony ze znacznie większymi nakładami inwestycyjnymi - to już dziś polskie banki miałyby kłopot z produkcją wystarczającego fundingu po to, żeby utrzymać to tempo i prawidłowo kreować odpowiednią bazę na przyszłe wstrząsy gospodarcze. Trochę zaczynamy już dziś 'zjadać ogon' długoterminowego wzrostu kraju na bazie obciążeń, które dotykają nas jako banki. Te pieniądze traktowane są po prostu jako wzbogacenie budżetu, ale kosztem długoterminowego wzrostu. To wydaje się nie aż tak widoczne, bo mamy inne czynniki wzrostu, ale jest pewne - te elementy nas dogonią. To się odbije na wzroście gospodarczym" - powiedział Bartkiewicz.

    Już dzisiaj powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób będziemy wychodzić z fazy spowolnienia wzrostu gospodarczego - kiedykolwiek ono nastąpi, podkreślił.

    Prezes Santander Bank Polska Michał Gajewski podziela opinię o nadmiernych obciążeniach sektora bankowego. Wskazał, że efektywna stopa podatkowa grupy Santander w Polsce za I kw. tego roku wyniosła 56%.

    "Nie ma takiego drugiego kraju w grupie, gdzie tej wielkości obciążenia występują. Polskie banki mają również największe obciążenia spośród banków z regionu. Koszt kapitału również rośnie, jest powyżej 10%, więc zwrot z kapitału - a to podstawowa kategoria, według której jesteśmy oceniani - również spada. Wysokie koszty regulacyjne są największym wyzwaniem dla sektora" - powiedział Gajewski.

    Prezes BNP Paribas Bank Polska Przemek Gdański wskazał, że poważnym źródłem dyskomfortu stała się nieprzewidywalność regulacyjna i obciążenia, którym sektor jest poddawany. W jego ocenie, obecnie polski sektor bankowy z perspektywy zewnętrznej jest bardzo nieatrakcyjny inwestycyjnie.

    "Sektor nie zarabia na koszt kapitału. Średnie ROE w zeszłym roku wyniosło ok. 7%. Kiedyś mówiło się, że dwucyfrowe zwroty powinny być udziałem najlepszych banków. W tej chwili bardzo nieliczni mogą do tego aspirować, a wiele banków wycenianych jest poniżej wartości księgowej. W perspektywie spowolnienia, czy dla odmiany wzrostu inwestycji, pojawi się problem kapitału i pytanie, kto ten kapitał miałby bankom dostarczyć. Ta sytuacja powoduje także, że trudno rozwiązywać obecne czy potencjalne problemy sektora na warunkach rynkowych, czyli zapraszając inwestorów, którzy przyjdą i ochoczo popatrzą na możliwość zainwestowania w Polsce" - powiedział Gdański.

    Dodał, że ciekawi go, czemu krwioobieg gospodarki, jakim jest sektor bankowy dostał dodatkowe obciążenie w postaci podatku bankowego, skoro kilka lat wcześniej - podczas kryzysu w Europie - nie korzystał z pomocy państwa i podatników.

    "Jesteśmy dużym krajem, zrobiliśmy ogromny postęp i marzyłoby mi się to, żeby polskie banki zaczęły wychodzić za granicę i liczyć się tam jako gracze konkurencyjni. W sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się - obciążeń i nie tylko - wydaje się, że pozostajemy zamkniętym rynkiem, a ekspansja jest praktycznie niemożliwa" - stwierdził Gdański.

    Jak podkreślił prezes Citi Handlowego Sławomir Sikora, w Polsce i w Europie inwestycje finansowane są przez banki, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie środki pochodzą z rynku kapitałowego albo giełdy.

    "Polska giełda raczej się zwija niż rozwija. Wydaje mi się, że nawet najwięksi optymiści nie mogliby wskazać obecnie giełdy jako źródła inwestycji w Polsce. Co do finansowania zewnętrznego, to Brexit na pewno nie pomoże wspieraniu finansowania w Polsce. Polskie przedsiębiorstwa będą miały trudniej" - powiedział Sikora.

    Dodał, że pozostaje też pytanie, czy banki będą w stanie finansować wzrost gospodarczy, bowiem przy niskim ROE nie uzyskają środków od inwestorów, a giełda nie jest obecnie w stanie dostarczyć tego kapitału.

    "Trzeba zastanowić się, skąd ten kapitał do Polski przyjdzie. Niskie ROE do tej pory nie spowodowało istotnego odpływu inwestorów zagranicznych. Na razie jeszcze. Po drugie, do jesieni ub. roku spodziewaliśmy się, że świat idzie w kierunku wyższych stóp procentowych, które mogłyby być źródłem pokrycia wyższych kosztów regulacyjnych. W marcu się z tym ostatecznie pożegnaliśmy po decyzji Fed-u. Jeśli nasze ROE i koszt kapitału są zbyt hermetyczne, powinniśmy powiedzieć, że gospodarka nie będzie miała finansowania na 5% wzrostu w najbliższych pięciu latach" - powiedział prezes Citi Handlowego.

    Również według prezesa mBanku Cezarego Stypułkowskiego niski zwrot z kapitału jest fundamentalnym problemem sektora, który w głównej mierze wynika z działań regulatorów.

    "Mamy efektywnie spadek penetracji sektora bankowego w porównaniu z poprzednim rokiem. Udział kredytu w dochodzie narodowym już spadł. Sektor, którego czołówka ma C/I ratio na poziomie 45%, wzrost gospodarczy 5%, wysoką efektywną stopę procentową w konsekwencji nie jest w stanie w takich warunkach zwrócić kosztu kapitału. To jest fundamentalny problem sektora, który wynika z działań regulatorów" - powiedział prezes mBanku.

    W jego ocenie, w ciągu ubiegłego roku doświadczyliśmy także obniżenia autorytetu regulatorów, co może przynieść reperkusje w przyszłości.

    "Bez możliwości odbudowy tego autorytetu, który był relatywnie wysoki znajdujemy się w sytuacji takiej, że gdyby coś się wahnęło, to stopień zawierzenia ich działaniom może być niski. To jest co, co w warunkach, gdyby doszło do tąpnięcia w gospodarce może być czynnikiem dodatkowo osłabiającym realia gospodarcze. To nie jest namacalne i nie da się zmierzyć, ale uważam, że postulat odbudowy autorytetu regulatorów powinien bardzo wyraziście być zaznaczony" - powiedział Stypułkowski.

    Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Anna Trzecińska podkreśliła, że regulacje w sektorze bankowym powstały nie bez przyczyny.

    "To wynika z tego, że nie zawsze odpowiedzialność banków po stronie udzielania kredytów i szacowania ryzyka idą w parze. Cały czas mam wrażenie, że sektor bankowy narzeka. Mimo to zyski są i dobrze, że są. NBP patrzy na stabilność sektora w kontekście makro i widzi zagrożenia. Już widzimy te ryzyka, zwłaszcza w obszarze kredytów gotówkowych" - powiedziała Trzecińska.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że oprócz kosztów regulacyjnych i podatkowych innym dużym wyzwaniem dla sektora jest zwiększona presja konkurencyjna ze strony firm technologicznych z USA i Chin.

    "Rozszerza się możliwość działalności w obszarze świadczenia usług finansowych innym podmiotom, tylko, niestety regulacje za tym nie nadążają. Skoro to jest to samo ryzyko, to powinna być ta sama regulacja i ten sam nadzorca, a tak przecież nie jest. Jest też asymetria dostępu do informacji. My musimy otwierać nasze bazy, dawać dostęp do danych, a wielkie firmy technologiczne nie otwierają tych baz. Lubię konkurencję, ale jeśli jest ona na tych samych warunkach. Wielkie firmy technologiczne nie do końca płacą też podatki i nie są tak obciążane jak my" - powiedział prezes Santander Bank Polska.

    Jego opinię podziela prezes Banku Pekao twierdząc, że w średnim okresie bankom będzie coraz trudniej zarządzać "customer experience", a także zarządzać danymi.

    W ocenie prezesa PKO BP, istnieje także duże ryzyko, że w najbliższych dwóch, trzech latach banki doświadczą agresywnego marketingu i składanie klientom obietnic bez pokrycia przez wielkie firmy technologiczne.

    "Część tego odium spadnie na nas. Ten element ryzyka nie jest doszacowany" - powiedział Jagiełło.

    Wskazując na aspekt demograficzny, Cezary Stypułkowski podkreślił, że nadchodzi grupa klientów, którzy już nie znają innego życia, jak GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) i ich doświadczenia związane z tym, że bankują lub będą bankować pochodzą z innego świata.

    "To będzie miało głębszy skutek niż nasza dzisiejsza wyobraźnia. Oczekiwania znacznie będą wykraczały ponad to, co dzisiaj jest uważane za najbardziej nowoczesne w Polsce" - powiedział prezes mBanku.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że banki pracują na starych systemach informatycznych i zmiana powinna dotyczyć przejścia na systemy chmurowe, która w dłuższej perspektywie pozwoli obniżyć koszty. Problemem są na razie kwestie prawne i regulacyjne.

    "Dla banków w krótkim terminie przejście na systemy chmurowe może być bieżącym obciążeniem, natomiast w średnim i długim terminie obniży bieżące koszty korzystania z obecnych rozwiązań informatycznych. Uważam, że jeżeli uda nam się to zrobić w perspektywie kilku lat, to walka o C/I w przypadku dużych banków, które mają możliwość korzystania z nowoczesnych rozwiązań będzie nieco łatwiejsza" - stwierdził prezes PKO BP.

    Optymistą w zakresie możliwości przejścia banków na rozwiązania chmurowe jest także prezes Michał Gajewski.

    "Santander jest mocno zaawansowany i uzyskaliśmy od nadzorcy akceptację dotyczącą przeniesienia części naszej infrastruktury do chmury w jednym z obszarów dla bankowości inwestycyjnej i korporacyjnej. Widać, że regulator powoli się na to otwiera. Oczywiście są pewne regulacje, które to ograniczają, ale widać, że jest postęp. Ja bym tutaj był optymistą" - powiedział Gajewski.

    Według prezesa Banku Pekao, nie ma odwrotu od stworzenia prywatnej chmury, by redukować wskaźnik koszty do dochodów i konkurować poprzez "customer experience", a nie przez operacje.

    (ISBnews)

     

  • 29.04, 10:59Rząd przyjął projekt ustawy o odpadach dotyczący m.in. BDO 

    Warszawa, 29.04.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra środowiska. Projekt doprecyzowuje przepisy dotyczące elektronicznej Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO), podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

    "W projekcie nowelizacji ustawy:

    ·         dostosowano regułę wydatkową do zmienionego harmonogramu prac nad BDO;

    ·         zaproponowano, aby zawiadomienie marszałka województwa o aktywacji konta w rejestrze oraz o nadanym loginie i haśle do systemu odbywało się drogą elektroniczną;

    ·         doprecyzowano, że od 1 stycznia 2020 r. prowadzenie ewidencji odpadów odbywać się będzie wyłącznie elektronicznie za pośrednictwem indywidualnego konta w systemie BDO;

    ·         zaproponowano ułatwienia dla przedsiębiorców polegające na zniesieniu obowiązku dołączania oryginałów niektórych dokumentów, zastępując je kopiami dołączanymi do wniosku o wpis do rejestru podmiotów wprowadzających produkty, produkty w opakowaniach i gospodarujących odpadami;

    ·         wprowadzono możliwość elektronicznego przekazywania przez BDO dokumentów potwierdzających zbieranie, odzysk oraz recykling odpadów opakowaniowych, odpadów powstałych z olejów smarowych i opon, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, a także zużytych baterii i akumulatorów" - czytamy w komunikacie.

    Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych artykułów, które zaczną obowiązywać w innym terminie.

    (ISBnews)

     

  • 28.03, 10:48MPiT: Siedzibą Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości będzie Radom 

    Warszawa, 28.03.2019 (ISBnews) - Siedziba Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości, która zacznie działać jeszcze w tym roku, będzie się mieścić w Radomiu, poinformowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT). Rolą fundacji jest wspieranie polskich firm w dostosowaniu się do wymagań ery Przemysłu 4.0 poprzez doradztwo, szkolenia, aktywne stymulowanie rynku, podkreślił resort.

    "Wszystkie cele, zadania i narzędzia Fundacji wypracowaliśmy wspólnie z polskimi przedsiębiorcami. Instytucja ma im pokazywać, jakie rozwiązania i w jaki sposób mogą wdrożyć w swoich firmach, by skutecznie stawiać czoła współczesnym wyzwaniom Przemysłu 4.0" - powiedziała szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz, cytowana na profilu resortu na Twitterze.

    Wcześniej w marcu wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marcin Ociepa zapowiadał w rozmowie z ISBnews, że minister przedsiębiorczości i technologii powoła radę oraz zarząd Fundacji Platformy Przemysłu Przyszłości do 8 kwietnia br. Celem powołanej Fundacji jest wspieranie działań polskich przedsiębiorstw na drodze transformacji cyfrowej, a zgodnie z zapisami ustawy, w skład rady Fundacji wejdą przedstawiciele różnych resortów, nauki i przemysłu, podał także.

    Jego zdaniem, korzyścią z tego, że Fundacja jest powoływana na mocy ustawy jest jej podleganie zasadom funkcjonowania instytucji publicznych umożliwia transparentność działań oraz kontrole przez odpowiednie organy państwa.

    Jak tłumaczył wiceminister, Fundacja, w dużym uproszczeniu, ma łączyć świat biznesu i świat nauki oraz pomóc w transformacji polskiej gospodarki w kierunku przemysłu 4.0. Rząd chce podwyższyć wskaźniki cyfryzacji, automatyzacji czy robotyzacji polskich przedsiębiorstw. Do tej pory brakowało odpowiedniej współpracy. Fundacja ma być takim pomostem pomiędzy tymi światami i skupiać się wokół konkretnych projektów i wspólnych wyzwań, wskazywał Ociepa.

    Ustawa o Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości weszła w życie 11 marca br.

    (ISBnews)

     

  • 27.03, 11:41ZCP: Decyzja PE ws. praw autorskich uderza w Jednolity Rynek Cyfrowy 

    Warszawa, 27.03.2019 (ISBnews) - Polska branża cyfrowa z rozczarowaniem przyjęła decyzję Parlamentu Europejskiego (PE) , który przegłosował we wtorek projekt unijnej dyrektywy w sprawie praw autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym. Branża liczy na złagodzenie skutków przepisów w procesie implementacji do krajowego prawa, podał Związek Cyfrowa Polska. 

    W opinii ZCP - największej organizacji tego sektora w Polsce - eurodeputowani, którzy zagłosowali za nowymi regulacjami zignorowali głos domagających się wypracowania kompromisu środowisk przedsiębiorców, startupowych, naukowych oraz konsumenckich. 

    Zdaniem prezesa Cyfrowej Polski Michała Kanownika, uchwalona dyrektywa reformująca prawo autorskie kłóci się z unijną ideą Jednolitego Rynku Cyfrowego, który ma na celu zniesienie wszelkich barier regulacyjnych w procesie cyfryzacji. 

    "Obawiamy się, że nowe regulacje uderzą w kraje rozwijające się, w tym Polskę. Parlament Europejski wprowadził bowiem takie rozwiązania i obowiązki, które będą hamowały rozwój innowacyjnych internetowych projektów i utrudniały funkcjonowanie już istniejących" - powiedział Kanownik, cytowany w stanowisku ZCP. 

    Podkreślił, że branża nie jest przeciwnikiem reformy.

    "Twórcom bezdyskusyjnie należy się sprawiedliwe i godne wynagrodzenie za swoją pracę. Jednak prawo powinno godzić interesy wszystkich stron - twórców, konsumentów i biznesu. Tak się jednak nie stało. Parlament Europejski wysłuchał tylko jednej zainteresowanej strony" - podkreślił.

    Unijna reforma prawa autorskiego budzi kontrowersje głównie ze względu na dwa artykuły: 15 (pierwotnie występujący jako 11), który wprowadza tzw. podatek od linków oraz 17 (pierwotnie 13), który nakazuje obowiązek filtrowania treści pod względem praw autorskich. Przeciwko tym zapisom protestowały liczne środowiska pozarządowe, biznesowe, konsumenckie, startupowe, naukowe, akademickie i studenckie. Podczas wtorkowego głosowania w Strasburgu wszyscy europosłowie PiS oraz PSL, część deputowanych SLD oraz PO zagłosowali przeciwko projektowi dyrektywy, podano. 

    "Cieszę się, że ostatecznie wielu polskim europosłom zależało na znalezieniu kompromisu i do końca walczyli o zmiany w treści dyrektywy. Należą im się za to podziękowania. Na pochwałę zasługuje także postawa rządu, który sprzeciwiał się unijnym zapisom w uchwalonej postaci, zwłaszcza tym dotyczącym obowiązku filtrowania treści" - zaznaczył Kanownik.

    Prezes Cyfrowej Polski wskazał, że uchwalona we wtorek dyrektywa w wielu miejscach jest nieprecyzyjna, co stwarza możliwość krajom członkowskim, które będą musiały ją w ciągu dwóch najbliższych lat wdrożyć do krajowych przepisów, do swobodnej interpretacji. 

    "Polska branża cyfrowa liczy, że w trakcie implementacji zapisów dyrektywy w sprawie praw autorskich do polskiego prawa uda się złagodzić skutki jej oddziaływania na polski biznes i użytkowników" - podsumowano. 

    Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego "Cyfrowa Polska" to branżowa organizacja pracodawców o charakterze non-profit, zrzeszająca największe firm z branży RTV i IT - producentów, dystrybutorów i importerów działających na polskim rynku.

    Członkami Związku Cyfrowa Polska są AB S.A., ABC Data S.A.., Action. S.A., Canon Polska Sp. z o.o., Google Commerce ltd., HP Inc Polska Sp. z o.o., Komputronik S.A., LG Electronics Polska Sp. z o.o, Panasonic Marketing Europe GmbH Oddział w Polsce Sp. z o.o., Samsung Electronics Polska Sp. z o.o., Sony Europe Limited Oddział w Polsce Sp. z o.o., Tech Data Sp. z o.o.

    (ISBnews)

     

  • 26.03, 10:30KE: Jest wstępne porozumienie ws. nowych elementów bezpieczeństwa w samochodach 

    Warszawa, 26.03.2019 (ISBnews) - Instytucje Unii Europejskiej osiągnęły wstępne porozumienie polityczne w kwestii zmienionego rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa ogólnego. Od 2022 r. w europejskich pojazdach staną się obowiązkowe nowe technologie bezpieczeństwa, aby chronić pasażerów, pieszych i rowerzystów, podała Komisja Europejska (KE).

    Nowe technologie dostępne na rynku mogą przyczynić się do zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych i liczby rannych na naszych drogach, za które w 90% odpowiada błąd człowieka. W maju 2018 r. Komisja zaproponowała, aby niektóre środki bezpieczeństwa pojazdów stały się obowiązkowe, w tym systemy zmniejszające niebezpieczne martwe pola w samochodach ciężarowych i autobusach oraz technologia, która ostrzega kierowcę w przypadku senności lub rozproszenia uwagi. Zaawansowane elementy bezpieczeństwa przyczynią się do zmniejszenia liczby wypadków, utorują drogę do coraz bardziej opartej na sieci i zautomatyzowanej mobilności oraz zwiększą globalną innowacyjność i konkurencyjność europejskiego przemysłu samochodowego, wyjaśnia KE.

    "Co roku na naszych drogach ginie 25 000 osób. Ogromna większość wypadków powodowana jest błędem człowieka. Możemy i musimy działać, aby to zmienić. Dzięki nowym zaawansowanym elementom bezpieczeństwa, które staną się obowiązkowe, możemy wywrzeć taki sam wpływ na bezpieczeństwo jak przy wprowadzeniu po raz pierwszy pasów bezpieczeństwa. Wiele spośród tych nowych elementów już istnieje, zwłaszcza w pojazdach wyższej klasy. Teraz zwiększamy poziom bezpieczeństwa we wszystkich pojazdach i torujemy drogę dla opartej na sieci i zautomatyzowanej mobilności w przyszłości" - skomentowała komisarz do spraw rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP Elżbieta Bieńkowska, cytowana w komunikacie.

    Nowe obowiązkowe elementy bezpieczeństwa obejmują m.in.:

    - w samochodach osobowych, dostawczych, ciężarowych i autobusach: ostrzeżenie o senności i rozproszeniu uwagi kierowcy (np. korzystaniu ze smartfona podczas prowadzenia pojazdu), inteligentne dostosowanie prędkości, bezpieczeństwo cofania przy użyciu kamery lub czujników oraz rejestrator danych w razie wypadku ("czarna skrzynka");

    - w samochodach osobowych i dostawczych: utrzymywanie pojazdu na pasie ruchu, zaawansowany system hamowania awaryjnego i ulepszone w wyniku testów zderzeniowych pasy bezpieczeństwa;

    - w samochodach ciężarowych i autobusach: szczególne wymogi mające na celu poprawę bezpośredniej widoczności kierowców autobusów i samochodów ciężarowych oraz usunięcie martwych pól, a także systemy z przodu i boku pojazdu mające na celu wykrywanie użytkowników dróg szczególnie narażonych na wypadki i ostrzeganie o nich, zwłaszcza przy zakręcaniu.

    Komisja szacuje, że do 2038 r. proponowane środki pomogą ocalić życie ponad 25 000 osobom i zapobiec poważnym obrażeniom u co najmniej 140 000 osób. Przyczyni się to do realizacji długoterminowego celu UE, jakim jest ograniczenie do niemal zera liczby ofiar śmiertelnych i ciężko rannych do 2050 r. (tzw. Wizja Zero).

    Oprócz ochrony osób na europejskich drogach nowe zaawansowane elementy bezpieczeństwa pomogą kierowcom stopniowo przyzwyczaić się do nowego wspomagania jazdy. Coraz większa automatyzacja oferuje znaczny potencjał kompensowania błędów ludzkich oraz nowe rozwiązania w zakresie mobilności dla osób starszych i niepełnosprawnych fizycznie. Wszystko to powinno zwiększyć zaufanie publiczne i akceptację pojazdów zautomatyzowanych, wspierając przejście na jazdę autonomiczną, czytamy dalej.

    Porozumienie polityczne osiągnięte przez Parlament Europejski, Radę i Komisję w ramach tzw. negocjacji trójstronnych wymaga obecnie formalnego zatwierdzenia przez Parlament Europejski i Radę. Nowe elementy bezpieczeństwa staną się obowiązkowe od 2022 r., z wyjątkiem bezpośredniej widoczności i systemu martwego pola w samochodach ciężarowych i autobusach oraz powiększonej strefy zabezpieczenia przed uderzeniem głową w samochodach osobowych i dostawczych. Staną się one obowiązkowe później ze względu na konieczne zmiany projektu konstrukcyjnego, podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 22.03, 15:56PFR ma umowę z PKO Finat o stworzeniu Systemu Ewidencji PPK 

    Warszawa, 22.03.2019 (ISBnews) - Polski Fundusz Rozwoju (PFR) podpisał umowę z PKO Finat o stworzeniu Systemu Ewidencji PPK, podał PFR. System powstanie do 1 lipca  2019 roku. PKO Finat będzie utrzymywał i obsługiwał od strony operacyjnej całą ewidencję PPK.

    "Wybór operatora systemu ewidencji PPK został dokonany w konkurencyjnym i wymagającym procesie przetargowym i to kolejny krok w kierunku sprawnego wdrożenia programu. Finat jako podmiot z grupy PKO Banku Polskiego gwarantuje wysoką jakość, technologie i bezpieczeństwo systemu ewidencji i rozliczeń PPK" - powiedział prezes PFR Paweł Borys, cytowany w komunikacie.

    Od 1 lipca 2019 r. pracodawcy będą mogli rejestrować swoich pracowników w PPK, a wskazane ustawą instytucje zaczną otrzymywać środki zarejestrowanych pracowników.

    "PKO Finat obsługuje technologicznie i operacyjnie największe fundusze inwestycyjne w Polsce. Chcielibyśmy wykorzystać te doświadczenia w stworzeniu skutecznego narzędzia ułatwiającego pracę uczestnikom rynku PPK" - powiedziała prezes PKO Finat Agnieszka Surmacka, cytowana w komunikacie.

    PFR będzie odpowiedzialny za prowadzenie ewidencji uczestników PPK, rejestru instytucji finansowych dopuszczonych do oferowania PPK oraz stworzenie dla pracodawców i pracowników specjalnego portalu internetowego www.mojePPK.pl, na którym będą przedstawiane w niezbędne informacje o PPK.

    PKO Finat jest spółką technologiczną z Grupy PKO Banku Polskiego specjalizują się m.in. w dostarczaniu rozwiązań technologicznych klientom m.in. z branży finansowej. Na podstawie zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego Spółka świadczy również usługi w charakterze krajowej instytucji płatniczej.

    1 lipca 2019 roku PPK zostaną wprowadzone w spółkach zatrudniających ponad 250 pracowników, a w ciągu kolejnych 18 miesięcy do programu dołączać będą również mniejsze organizacje.

    System PPK docelowo obejmie 11,5 mln osób. W ramach systemu, w pierwszej kolejności zostały przewidziane zasilenia obligatoryjne w postaci obowiązkowych składek podstawowych pracodawcy oraz pracownika, które zostały określone jako procent wynagrodzenia pracownika, odpowiednio na poziomie 1,5% dla pracodawcy i 2% dla pracownika. Natomiast składki dodatkowe będą dobrowolne, również finansowane przez pracodawcę - w wysokości do 2,5% wynagrodzenia oraz pracownika - w wysokości do 2% wynagrodzenia.

    (ISBnews)

     

  • 18.03, 15:07Prezydent podpisał znowelizowaną ustawę o opłatach abonamentowych 

    Warszawa, 18.03.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę o opłatach abonamentowych, której celem jest zrekompensowanie mediom publicznym utraty (w latach 2018 i 2019) wpływów z opłat abonamentowych, podała Kancelaria Prezydenta.

    "Zgodnie z ustawą, minister właściwy do spraw budżetu, na wniosek ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, przekaże w 2019 roku jednostkom publicznej radiofonii i telewizji skarbowe papiery wartościowe, jako rekompensatę z tytułu utraconych w latach 2018 i 2019 opłat abonamentowych z tytułu zwolnień. Łączna wartość nominalna skarbowych papierów wartościowych nie będzie mogła przekroczyć kwoty 1 260 000 tys. zł" - podano na stronie internetowej prezydenta.

    Ostateczna wysokość rekompensaty (do kwoty 1 mld 260 mln zł) zostanie ustalona, w drodze uchwały, przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji - w terminie do dnia 31 maja 2019 r. Ustalone przez KRRiT zostaną również wartości nominalnych skarbowych papierów wartościowych przekazywanych poszczególnym jednostkom publicznej radiofonii i telewizji z przeznaczeniem na realizację misji publicznej, o której mowa w art. 21 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, podano także. 

    "KRRiT, po przyjęciu uchwały, przekaże ją ministrowi właściwemu do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, który na jej podstawie wystąpi do ministra właściwego do spraw budżetu o przekazanie jednostkom publicznej radiofonii i telewizji skarbowych papierów wartościowych. Minister właściwy do spraw budżetu określi w liście emisyjnym warunki emisji skarbowych papierów wartościowych oraz sposób realizacji świadczeń z nich wynikających" - czytamy dalej. 

    Emisja skarbowych papierów wartościowych nastąpi z dniem zarejestrowania skarbowych papierów wartościowych, w kwocie równej wartości nominalnej wyemitowanych papierów wartościowych.

    Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, podsumowano. 

    (ISBnews)

     

  • 14.03, 11:42MPiT: Parlament rozpoczął prace nad projektem ustawy ws. Prostej Spółki Akcyjnej 

    Warszawa, 14.03.2019 (ISBnews) - Wzmocnienie rozwoju startupów w Polsce, zwiększenie ich konkurencyjności oraz zahamowanie "eksportowania" polskich pomysłów za granicę - takie są cele ustawy wprowadzającej Prostą Spółkę Akcyjną (PSA), przypomniało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT). Wczoraj wieczorem, na posiedzeniu plenarnym Sejmu, odbyło się pierwsze czytanie projektu tej ustawy.

    "Projekt nowelizacji KSH, który zakłada nowy rodzaj spółki, został skierowany do prac w nadzwyczajnej komisji ds. zmian w kodyfikacjach. Dzięki rozwiązaniom przygotowanym przez MPiT wraz z zespołem ekspertów, polscy innowacyjni przedsiębiorcy będą mogli łatwiej niż obecnie założyć spółkę i pozyskać kapitał potrzebny do rozwoju swojej działalności. Ustawa ta jest ostatnim rozwiązaniem z pakietu 100 zmian dla firm. Chcemy, by zaczęła obowiązywać 1 marca 2020 r." - czytamy w komunikacie.

    Jak podkreśla minister Jadwiga Emilewicz: Prosta spółka akcyjna to nowoczesne narzędzie dla innowacyjnej gospodarki. To rozwiązanie zwłaszcza dla założycieli startupów, którzy będą potrzebowali finansowania zewnętrznego.

    "Potencjał naszych startupów jest ogromny, chcemy pomóc im rozwinąć skrzydła, ułatwić funkcjonowanie i pozyskiwanie kapitału. Służyć temu będzie Prosta Spółka Akcyjna. Jest to kolejne, przygotowane przez rząd, rozwiązanie, które ma wzmocnić rozwój startupów i przyczynić się do wzrostu innowacyjności naszej gospodarki. W tej roli sprawdziła się już ulga na B+R. Służyć tym celom ma też IP box, czyli 5-procentowy podatek od przychodów z wyników prac badawczo-rozwojowych oraz zwolnienie podatkowe dla alternatywnych spółek inwestycyjnych, które weszły w życie 1 stycznia" - powiedziała Emilewicz, cytowana w komunikacie.

    "Wraz z ustawą o PSA, a także m.in. programem Start in Poland, rozwiązania te złożą się na całościowy pakiet, który sprawi, że nasze państwo stanie się jeszcze bardziej atrakcyjne dla inwestorów i startupów. A warto zaznaczyć, że według CeoWorld Polska już jest drugim najlepszym na świecie miejscem do inwestowania i prowadzenia biznesu oraz siódmym najbardziej przyjaznym startupom krajem w 2019 roku" - dodała.

    Prosta spółka akcyjna ma łączyć cechy spółki z o.o. (stosunkowo proste i mało kosztowne założenie, funkcjonowanie i likwidacja spółki) z zaletami spółki akcyjnej.

    Główne cechy prostej spółki akcyjnej (PSA) to:

    *·        brak barier wejścia (1 zł kapitału na start),

    *·        szybka rejestracja elektroniczna (w 24 h za pomocą formularza, obok możliwości rejestracji metodą „tradycyjną"),

    *·        uproszczenia i elektronizacja procedur w spółce (w tym możliwość podejmowania uchwał za pomocą poczty elektronicznej albo w czasie wideokonferencji),

    *·        duża swoboda i elastyczność w określaniu rodzajów akcji i zasad działania spółki; maksymalnie wykorzystany kapitał ludzki (w tym akcje za prace i usługi),

    *·        łatwiejsze dysponowanie środkami spółki – brak „zamrożonego" kapitału zakładowego, ale zarazem obowiązek dbania o wypłacalność spółki i inne środki, które zapewniają ochronę jej wierzycielom,

    *·        uproszczony elektroniczny rejestr akcjonariuszy, prowadzony np. przez firmę inwestycyjną albo notariusza – dopuszczamy wykorzystanie blockchainu do prowadzenia tego rejestru, otwierając się na najnowocześniejsze technologie,

    *·        brak statusu spółki publicznej i związanych z tym restrykcyjnych obowiązków – akcje PSA nie będą notowane na giełdzie; jednocześnie będzie możliwość przekształcenia PSA w spółkę akcyjną w celu wejścia na giełdę,

    *·        nieskomplikowana i elastyczna struktura organów (brak obligatoryjnej rady nadzorczej i możliwość powołania rady dyrektorów),

    *·        uproszczona likwidacja PSA – skrócony został, w stosunku do innych spółek, czas potrzebny na przeprowadzenie likwidacji, a dodatkowo możliwe będzie rozwiązanie spółki bez likwidacji - przez przejęcie jej majątku i zobowiązań przez akcjonariusza, podano w materiale.

    Propozycja prostej spółki akcyjnej to efekt wielomiesięcznych rozmów i konsultacji ze środowiskiem praktyków i ekspertów. Środowisko startupów było inicjatorem analiz i dyskusji, które rozpoczęto w 2016 r. Biała księga innowacji z września 2016 r. potwierdziła, że wsparcie innowacji powinno polegać m.in. na zmianach w instytucjonalnym otoczeniu prawnym, w prawie spółek, podkreślono także.

    "Z analiz MPiT wynika, że obecnie dostępne formy prowadzenia działalności gospodarczej, takie jak spółka z o.o. czy spółka akcyjna nie w pełni odpowiadają na potrzeby startupów. Potwierdzają to badania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, w których aż 73% ankietowanych wskazało na potrzebę nowej formuły prawnej dla innowacyjnych firm – nowej spółki kapitałowej. Ten nowoczesny typ spółki ma ułatwić w szczególności rozwój startupów. Chcemy jednak, by była ona dostępna dla każdej firmy, dla której tradycyjne ramy organizacyjne, bazujące jeszcze na Kodeksie handlowym z 1934 r., są zbyt sztywne i skomplikowane" - czytamy dalej w komunikacie.

    Według Fundacji Startup Poland w 2016 r. funkcjonowało w Polsce około 2,7 tysiąca podmiotów, w przypadku których przetwarzanie informacji i pochodne technologie stanowiły kluczowy element ich działalności. Rzeczywista liczba przedsięwzięć typu startup jest jednak znacznie wyższa. Potencjał startupów w 2023 r. to, zgodnie z prognozami Deloitte, 2,2 mld zł wartości dodanej, ponad 50 tys. miejsc pracy i 757 mln zł przychodów dla gospodarstw domowych, podsumowano.

    (ISBnews)

     

  • 28.02, 12:35PwC: Najemcy sklepów tracą do 10% przychodów przez zakaz handlu w niedziele 

    Warszawa, 28.02.2019 (ISBnews) - Najemcy sklepów w związku z ograniczeniem handlu w niedziele tracą nawet do 10% przychodów, a negatywne skutki odczuwają także centra logistyczne, magazyny i centra dystrybucyjne, wynika z analizy ekspertów PwC,

    "Według naszych szacunków, straty małych i średnich najemców wynoszą średnio ok. 5-10%. Jak wynika z rozmów z naszymi klientami, dotkliwe straty ponoszą najemcy działający w branżach m.in. odzieżowej i obuwniczej. Pomimo podejmowanych przez najemców prób renegocjacji umów najmu, wynajmujący w większości nie byli i nie są skłonni do rozmów" - powiedział radca prawny w kancelarii PwC Legal dr Katarzyna Barańska, cytowana w komunikacie.

    Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 r. Budziła i nadal budzi wiele wątpliwości interpretacyjnych. W tym roku zakaz dotyczy już bowiem trzech niedziel w miesiącu, a w przyszłym - wszystkich, podano także.

    "Dotychczas proponowane przez wynajmujących rozwiązania, takie jak wydłużanie czasu otwarcia galerii handlowych lub śródtygodniowe promocje, nie wyrównały strat poniesionych w związku z niedzielnym zakazem handlu" - czytamy także. 

    Według PwC, taki opór ze strony wynajmujących dotyczy nie tylko dyskusji na temat obniżenia kosztów w ramach obowiązujących umów najmu, ale także braku zgody na uwzględnianie w nowo zawieranych umowach najmu klauzul umożliwiających nieponoszenie przez najemców opłat czynszowych i eksploatacyjnych za niedziele, w które lokale są zamknięte.

    "W przypadku znacznej liczby najemców, działalność e-commerce nie wyrównała strat ponoszonych w związku z ograniczeniem handlu. Rozwój sprzedaży wielokanałowej spowodował natomiast dodatkowe, poważne problemy z wyliczeniem wysokości czynszu od obrotu, który z reguły płacą najemcy w galeriach handlowych. Co do zasady, czynsz ten jest liczony jako procent od rocznego obrotu najemcy wygenerowanego w lokalu handlowym i nie powinien być liczony od sprzedaży internetowej, praktyka bywa jednak inna" - czytamy także.

    Jak wynika z analizy PwC, duża część najemców musiała przeorganizować działalność swoich magazynów oraz harmonogramy dostaw.

    Ustawa nie zawiera bezpośredniego wyłączenia spod zakazu handlu działalności prowadzonej w obrębie centrów dystrybucyjnych czy centrów logistycznych, których podstawowym celem działalności jest magazynowanie, przyjmowanie i przygotowanie towarów do wysyłki. Obiekty te nie prowadzą handlu i w większości przypadków nie są placówkami handlowymi. Wydaje się, że - patrząc na proces legislacyjny - intencją ustawodawcy nie było objęcie niedzielnym zakazem handlu tego rodzaju działalności, zwracają uwagę eksperci z PwC.

    Państwowa Inspekcja Pracy twierdzi jednak inaczej, uznając, że nawet znaczne odległości pomiędzy sklepem a miejscem magazynowania towarów nie przeszkadzają w tym, aby oba obiekty były objęte zakazem handlu.

    "Taka interpretacja jest sprzeczna z literalnym brzmieniem ustawy i wzbudza poczucie niepewności prawa w branży dystrybucyjnej i logistycznej oraz wymusza kosztowne i w znacznej mierze niepotrzebne reorganizacje działalności prowadzonej przez takie obiekty" - powiedział partner w kancelarii PwC Legal Jacek Pawłowski,cytowany w komunikacie.

    Co najmniej kilka spraw w zakresie niedzielnego zakazu handlu trafiło już na wokandę. Sądy interpretując obowiązującą ustawę ucinają dyskusje interpretacyjne na temat definicji placówek pocztowych, dozwolonej działalności kiosków czy placówek handlowych na dworcach i przychylają się do korzystnej dla przedsiębiorców interpretacji przepisów.

    "To bardzo dobry kierunek zmian. Ustawa nadal rodzi tyle wątpliwości interpretacyjnych, że nie można karać przedsiębiorców za to, że mają własną interpretację niejasnych przepisów" - podsumowała dr Katarzyna Barańska.

    (ISBnews)

  • 27.02, 10:13Senat przyjął nowelizację prawa telekomunikacyjnego 

    Warszawa, 27.02.2019 (ISBnews) - Senat z czterema poprawkami przyjął ustawę o zmianie ustawy – Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw (projekt rządowy).

    "Jedna z nich [ poprawka] wydłuża z 3 do 4 lat termin na złożenie wniosku o rezerwację częstotliwości dla analogowych programów radiofonicznych. Kolejna doprecyzowuje, że prezes UKE nie będzie mógł na podstawie znowelizowanych przepisów prawa telekomunikacyjnego zmienić ani cofnąć rezerwacji częstotliwości w zakresie 694–790 MHz, w którym obecnie znajduje się naziemna telewizja cyfrowa" - czytamy na stronie internetowej Senatu. 

    Nowela wprowadza także nowe rozwiązania związane z gospodarowaniem częstotliwościami, urządzeniami radiowymi i opłatami za częstotliwości. 

    "Rozszerza ona katalog wypadków, w których zmiana decyzji w sprawie rezerwacji częstotliwości wymaga przeprowadzenia konsultacji z rynkiem telekomunikacyjnym, usprawnia postępowanie związane z rezerwacją częstotliwości, modyfikuje zasady przyznawania rezerwacji częstotliwości na kolejny okres, przyznaje też nowe kompetencje prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej" - czytamy dalej.  

    Ustawa dostosowuje prawo polskie do wymogów prawa Unii Europejskiej, podsumowano. 

    (ISBnews)

  • 20.02, 12:07MPiT ma 249 propozycji zmian przepisów z aplikacji ' Głos Przedsiębiorcy' 

    Warszawa, 20.02.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) w ramach aplikacji "Głos Przedsiębiorcy" otrzymało od przedsiębiorców 249 propozycji zmian w przepisach, 23 pomysły już są realizowane, a w przypadku 39 trwają konsultacje dotyczące ewentualnego ich wdrożenia, poinformowała minister Jadwiga Emilewicz.

    Rolą MPiT w bieżącej obsłudze "Głosu Przedsiębiorcy" jest wstępna analiza zgłaszanych propozycji. W procesie opiniowania resort współpracuje z Federacją Przedsiębiorców Polskich. Jej eksperci pomagają w merytorycznej weryfikacji pomysłów.  

    "Nasz resort traktuje przedsiębiorców jako partnerów i słucha ich opinii przygotowując zmiany w prawie. 'Głos Przedsiębiorcy' jest symbolem zmiany w relacjach między biznesem, a administracją. To dla całej administracji publicznej niezwykle cenne źródło informacji. Dzięki platformie przedsiębiorcy mogą w łatwy sposób przekazać swoje propozycje, a administracja otrzymać komentarze i uwagi do swoich pomysłów. W nowej odsłonie aplikacja ta działa od kilku miesięcy, a wstępną selekcję pomysłów prowadzi właśnie FPP" - powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz podczas konferencji prasowej. 

    Dodała, że od maja ub.r., kiedy weszły przepisy związane z kodeksem biznesu to dziennie rejestruje się 900 nowych podmiotów, małych przedsiębiorców, a to jest więcej niż się wyrejestrowuje. 

    "Nasza współpraca z resortem układa się bardzo dobrze. Pomysł jest prosty i przejrzysty, a - co najważniejsze - można szybko i efektywnie wdrażać usprawnienia dla biznesu. Niezwykle ważne jest, aby pozostałe resorty ściśle współpracowały z ministerstwem w tym obszarze. Kolejnym krokiem będzie rozszerzenie tego projektu na kolejne resorty" - powiedział przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej Marek Kowalski podczas konferencji prasowej.

    Za pośrednictwem formularza online przedsiębiorcy mogą zgłaszać swoje pomysły i inicjatywy legislacyjne.  Projekty mogą dotyczyć 7 kategorii: rozwój działalności gospodarczej, prawa i obowiązki przedsiębiorcy, finansowanie, wprowadzanie innowacyjnych produktów i usług na rynek, handel zagraniczny, informacje dla przedsiębiorców, inwestowanie w Polsce.

    W przypadku, gdy sygnalizowany problem zostanie oceniony jako istotny, a jego rozwiązanie możliwe do wprowadzenia w obecnych warunkach, pomysł przekazywany jest do resortu właściwego dla danej sprawy. 

    Wśród zrealizowanych pomysłów resort wymienił m.in. wprowadzenie dodatkowych zachęt podatkowych dla prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej, czy obniżenie składek na ubezpieczenie społeczne dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą na małą skalę.

    (ISBnews)

     

  • 19.02, 11:28FPP proponuje zmiany w KKS, które dałyby budżetowi państwa 1,8 mld zł w 5 lat 

    Warszawa, 19.02.2019 (ISBnews) - W ramach konsultacji społecznych projektu nowelizacji Kodeksu karnego skarbowego (KSS) Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) zgłosiła propozycje zmian legislacyjnych, które powinny skutecznie zmniejszyć udział szarej strefy w rynku. Budżet państwa mógłby na nich zyskać w latach 2019-2023 blisko 1,8 mld zł, poinformował wiceprzewodniczący FPP Mariusz Korzeb.

    Straty budżetu Skarbu Państwa w związku z nielegalną działalnością zagranicznych bukmacherów wynoszą prawie 740 mln zł rocznie. Przy okazji prac nad nowelizacją KKS, które opracowuje Ministerstwo Sprawiedliwości, wystarczy wprowadzić niewielkie zmiany, aby jeszcze bardziej uszczelnić branżę i zapewnić miliardowe wpływy do budżetu Skarbu Państwa, podała Federacja.

    "Zmiany dotyczą wprowadzenia sankcji karnoskarbowych dla operatorów usług finansowych, którzy pośredniczą w transferowaniu środków pieniężnych od polskich graczy do nieposiadających zezwolenia ministra finansów bukmacherów. Ponadto, w celu realizacji funkcji prewencyjnej kary, zaproponowano wprowadzenie sankcji dla graczy, którzy świadomie biorą udział w nielegalnych grach hazardowych. Przy założeniu, że przez zaproponowane zmiany udałoby się ograniczyć udział nielegalnego obrotu chociażby o 20 pkt proc., to budżet państwa zyskałby na tym w latach 2019-2023 blisko 1,8 mld zł. Mając na uwadze skalę nielegalnych zakładów wzajemnych - poszukiwanie nowych rozwiązań, które uszczelnią system jest absolutnie niezbędne" - powiedział Korzeb, cytowany w komunikacie.

    Jak wyliczyła Federacja, potencjalne dodatkowe dochody budżetu państwa uzyskane dzięki uszczelnieniu funkcjonowania internetowych zakładów bukmacherskich (przy założeniu redukcji szarej strefy o 30 pkt proc.) wyniosłyby 458,8 mln zł w 2019 r., 495,5 mln zł w 2020 r., 535,1 mln zł w 2021 r., 577,9 mln zł w 2022 r. i 624,2 mln zł w 2023 r.

    Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Finansów wynika, iż "szara strefa" w sektorze internetowych zakładów wzajemnych zmniejszyła się w 2018 r. w porównaniu do 2015 r. z 84% do 52%. Dane te potwierdzają, że wciąż mamy do czynienia z gigantyczną skalą nielegalnych zakładów, w których uczestniczą polscy gracze. Rynek zakładów wzajemnych w Polsce wart jest w warunkach 2018 r. ponad 11 mld zł i przeżywa okres dynamicznego wzrostu. Biorąc pod uwagę fakt, że stawka podatku od gier przy zakładach wzajemnych wynosi 12%, a wartość części rynku znajdująca się w szarej strefie wynosi ok. 6,1 mld zł, to roczne straty budżetu Skarbu państwa wynoszą prawie 740 mln zł, podano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 05.02, 11:04MPiT: Rząd przyjął projekt ustawy dot. prostej spółki akcyjnej 

    Warszawa, 05.02.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o prostej spółce akcyjnej (PSA), podało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT). Plany zakładają wejście w życie ustawy w I kw. 2020 roku. Celem ustawy jest m.in. wzmocnienie rozwoju startupów w Polsce, zwiększenie ich konkurencyjności oraz zahamowanie "eksportowania" polskich pomysłów za granicę.

    "Prosta spółka akcyjna to nowoczesne narzędzie dla innowacyjnej gospodarki. To rozwiązanie zwłaszcza dla założycieli startupów, którzy będą potrzebowali finansowania zewnętrznego" - powiedziała minister przedsiębiorczości i Jadwiga Emilewicz, cytowana w komunikacie.

    "Potencjał naszych startupów jest ogromny, chcemy pomóc im rozwinąć skrzydła, ułatwić funkcjonowanie i pozyskiwanie kapitału. Służyć temu będzie prosta spółka akcyjna. Jest to kolejne, przygotowane przez rząd, rozwiązanie, które ma wzmocnić rozwój startupów i przyczynić się do wzrostu innowacyjności naszej gospodarki. W tej roli sprawdziła się już ulga na B+R. Służyć tym celom ma też IP box, czyli 5-procentowy podatek od przychodów z wyników prac badawczo-rozwojowych oraz zwolnienie podatkowe dla alternatywnych spółek inwestycyjnych, które weszły w życie 1 stycznia.  Wraz z ustawą o PSA, a także m.in. programem Start in Poland, rozwiązania te złożą się na całościowy pakiet, który sprawi, że nasze państwo stanie się jeszcze bardziej atrakcyjne dla inwestorów i startupów. A warto zaznaczyć, że według CeoWorld Polska już jest drugim najlepszym na świecie miejscem do inwestowania i prowadzenia biznesu oraz siódmym najbardziej przyjaznym startupom krajem w 2019 roku" - podkreśliła Emilewicz.

    Zgodnie z projektem ustawy, spółka akcyjna ma łączyć cechy spółki z o.o. (stosunkowo proste i mało kosztowne założenie, funkcjonowanie i likwidacja spółki) z zaletami spółki akcyjnej.

    "Dłówne cechy prostej spółki akcyjnej (PSA) to:

    - brak barier wejścia (1 zł kapitału na start),

    - szybka rejestracja elektroniczna (w 24 h za pomocą formularza, obok możliwości rejestracji metodą 'tradycyjną'),

    - uproszczenia i elektronizacja procedur w spółce (w tym możliwość podejmowania uchwał za pomocą poczty elektronicznej albo w czasie wideokonferencji),

    - duża swoboda i elastyczność w określaniu rodzajów akcji i zasad działania spółki; maksymalnie wykorzystany kapitał ludzki (w tym akcje za prace i usługi),

    - łatwiejsze dysponowanie środkami spółki - brak 'zamrożonego' kapitału zakładowego, ale zarazem obowiązek dbania o wypłacalność spółki i inne środki, które zapewniają ochronę jej wierzycielom,

    - uproszczony elektroniczny rejestr akcjonariuszy, prowadzony np. przez firmę inwestycyjną albo notariusza - dopuszczamy wykorzystanie blockchainu do prowadzenia tego rejestru, otwierając się na najnowocześniejsze technologie,

    - brak statusu spółki publicznej i związanych z tym restrykcyjnych obowiązków - akcje PSA nie będą notowane na giełdzie; jednocześnie będzie możliwość przekształcenia PSA w spółkę akcyjną w celu wejścia na giełdę,

    - nieskomplikowana i elastyczna struktura organów (brak obligatoryjnej rady nadzorczej i możliwość powołania rady dyrektorów),

    - uproszczona likwidacja PSA – skrócony został, w stosunku do innych spółek, czas potrzebny na przeprowadzenie likwidacji, a dodatkowo możliwe będzie rozwiązanie spółki bez likwidacji - przez przejęcie jej majątku i zobowiązań przez akcjonariusza" - czytamy w komunikacie.

    "Prosta spółka akcyjna to odpowiedź na postulaty środowisk startupowych, które wskazywały szereg problemów ograniczających ich rozwój, m.in. trudności w rozpoczynaniu działalności gospodarczej, pozyskiwaniu kapitału, czy likwidacji spółki w razie niepowodzenia. Dziś osoby rozpoczynające działalność w formie spółki kapitałowej mają do wyboru spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółkę akcyjną. Nie odpowiadają one jednak na potrzeby startupów. Aż 71% założycieli startupów wybiera sp. z o.o. Nie robią tego dlatego, że jest to forma dla nich odpowiednia. To raczej konsekwencja tego, że alternatywa, czyli spółka akcyjna jest i zbyt kosztowna, i skomplikowana w obsłudze. Stąd potrzeba zupełnie nowej, elastycznej formy prawnej, ułatwiającej rozwój innowacyjnych przedsięwzięć. PSA łączy w jednej formie korzystne elementy spółki z o.o. oraz akcyjnej" - ocenił wiceminister Mariusz Haładyj, cytowany w komunikacie.

    (ISBnews)