ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 28.01, 13:19Rząd chce ustalić max. kwotę transakcji dla Biur Usług Płatniczych na 2500 euro 

    Warszawa, 28.01.2020 (ISBnews) - Rząd chce wprowadzić ograniczenie kwoty pojedynczej transakcji lub transakcji z tego samego tytułu, realizowanej przez Biura Usług Płatniczych (BUP) do 2500 euro, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Według wykazu, rząd powinien przyjąć projekt nowelizacji ustawy o usługach płatniczych w III kwartalw 2020 roku.

    Zgodnie z proponowanymi zmianami, transakcje o większej wartości będą wymagały skorzystania z usług innych dostawców usług płatniczych (małej instytucji płatniczej, krajowej instytucji płatniczej lub banku).

    "W projektowanej ustawie przewiduje się zmianę obecnie funkcjonujących przepisów, które bezpośrednio przyczynią się do zredukowania rosnących kosztów utrzymania działalności w charakterze biur usług płatniczych (BUP) oraz do zmniejszenia wymogów stawianych tej grupie przedsiębiorców" - czytamy w informacji.

    Zmiany mają przyczynić się do "uproszczenia i usprawnienia dalszego rozwoju tych uczestników rynku finansowego".

    Większość BUP to drobni przedsiębiorcy świadczący usługi przekazu pieniężnego w uzupełnieniu innej działalności gospodarczej. Dlatego zgodnie z projektem "podstawową działalnością BUP powinna być obsługa niskokwotowych przekazów pieniężnych (co do zasady inicjowanych wpłatą gotówkową), za pomocą których są realizowane różnego rodzaju opłaty i rozliczenia związane z czynnościami życia codziennego i obsługą osób niekorzystających z rachunków płatniczych do dokonywania tego typu transakcji".

    "Usługi takie nie generują ryzyka dla systemu finansowego, a ryzyko dla konsumentów jest porównywalne z innymi usługami opartymi na zaufaniu (takimi jak np. sprzedaż internetowa)" - zaznaczyło Ministerstwo Finansów, które jest inicjatorem proponowanych zmian. 

    W związku z tym planowane jest zniesienie obowiązków BUP wobec Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) dot. przekazywania dokumentów potwierdzających zawarcie umowy gwarancji lub ubezpieczenia zawartych w celu ochrony środków otrzymanych od użytkowników oraz kar związanych z niedopełnieniem takiego obowiązku. O sposobie ochrony środków klientów będą informować KNF jedynie w ramach sprawozdawczości rocznej.

    Biura Usług Płatniczych mają zostać zobowiązane do informowania klientów o posiadanej gwarancji lub ubezpieczeniu w sposób umożliwiający im zapoznanie się ze sposobem ochrony ich środków przed złożeniem zlecenia w BUP. Naruszenie obowiązku zawarcia umowy gwarancji lub ubezpieczenia ma być traktowane jako rażące naruszenie warunków działalności i skutkować zakazem jej prowadzenia oraz wykreśleniem z rejestru.

    Inne proponowane zmiany w nowelizacji ustawy o usługach płatniczych:

    - ograniczenie i uproszczenie nadzoru publicznego (finansowego) nad działalnością BUP, z naciskiem na kontrolę zdalną i kontrolę następczą, realizowaną w szczególności przez wyłączenie możliwości przeprowadzania inspekcji

    - likwidacja obowiązku sprawozdawczości związanej z przekroczeniem limitów finansowych działalności czy ograniczenie kar pieniężnych na rzecz stosowania zaleceń przez KNF (w przypadku niewykonania zaleceń KNF będzie wszczynać postępowanie w sprawie zakazu prowadzenia działalności i wykreślenia z rejestru)

    - wprowadzenie katalogu warunków prowadzenia działalności w charakterze BUP (w przypadku ich naruszenia KNF będzie mógł podjąć decyzję o zakazie prowadzenia działalności)

    - zmiana modelu wpłat na pokrycie kosztów nadzoru nad działalnością BUP (ograniczenie wpłat w związku z ograniczeniem zadań nadzorczych)

    - wprowadzenie przez tzw. małe instytucje płatnicze- MIP (ze względu na szeroki zakres świadczonych przez nie usług, np. wymiany walut, przechowywania pieniędzy itd.) obowiązku przekazywania do KNF, na etapie ubiegania się o wpis do rejestru, informacji dot. przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, tak jak w przypadku krajowych instytucji płatniczych

    - przekazywanie przez MIP do KNF danych związanych z branżą, w jakiej działa hybrydowa mała instytucja płatnicza (MIP może prowadzić inną działalność gospodarczą niż świadczenie usług płatniczych - działa wówczas jako tzw. instytucja hybrydowa)

    - ograniczenie kwoty transakcji płatniczych, wykonywanych przez MIP

    - wprowadzenie instrumentów kontroli dla UKNF (w celu usprawnienia kontroli MIP; w tym celu we wniosku o wpis do rejestru MIP ma wskazywać, w jakiej instytucji posiada rachunki, które będą służyły do realizacji usług płatniczych i podać numery tych rachunków)

    - ujednolicenie metod naliczania opłat na pokrycie kosztów nadzoru ponoszonych przez krajowe instytucje płatnicze, krajowe instytucje pieniądza elektronicznego oraz BUP.

    Od 1 stycznia 2019 r. koszty nadzoru są finansowane bezpośrednio z przychodów UKNF. Wpłaty i opłaty na pokrycie kosztów nadzoru ustala się w oparciu o kwotę ustaloną w planie finansowym UKNF, a po zakończeniu roku obrotowego UKNF ustala różnicę pomiędzy planowanymi a wykonanymi kosztami, którą uwzględnia się w rozliczeniu kosztów nadzoru w danym roku obrotowym.

    Dalsze zmiany:

    - wyłączenie Banku Gospodarstwa Krajowego i Narodowego Banku Polskiego z obowiązku potwierdzenia dostępności środków pieniężnych na rachunku na wniosek dostawcy wydającego instrumenty płatnicze oparte na karcie płatniczej (w celu uzupełnienie wcześniejszego wyłączenia tych instytucji z obowiązku świadczenia usług PIS (tzw. payment initiation services - usługi inicjowania transakcji płatniczej) oraz AIS (tzw. account information services - usługi dostępu do informacji o rachunku) opartych na dostępie do rachunku wprowadzanych przez Dyrektywę PSD2 (Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2366 z dnia 25 listopada 2015 r. w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego). Wprowadzane wyłączenie dotyczy tzw. funkcjonalności CAF (ang. confirmation of the availability of funds).

    - korekta upoważnień do wydania niektórych rozporządzeń wykonawczych (ze względu na oczekiwane wydanie przez Komisję Europejską rozporządzeń delegowanych w zakresie środków kontroli bezpieczeństwa i ograniczania ryzyka w funkcjonowaniu instytucji płatniczych).

    (ISBnews)

     

  • 28.01, 12:07Rząd ma przyjąć nowelizację dotyczącą delegowania pracowników w II kw. 2020 r.  

    Warszawa, 28.01.2020 (ISBnews) - Rząd powinien przyjąć w II kw. 2020 r. projekt ustawy o zmianie ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług oraz niektórych innych ustaw, w którym m.in. rozszerza się katalog zadań Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) także o współpracę z właściwymi organami innych państw członkowskich - mającą na celu zwalczanie nadużyć w zakresie delegowania pracowników, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

    "Ustawa przewiduje także inne zmiany związane z wdrożeniem dyrektywy, a także postulatami zgłaszanymi przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP), m.in.: w celu umożliwienia efektywnego realizowania zadań nałożonych ww. ustawą na Państwową Inspekcję Pracy konieczna stała się zmiana ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2019 r. poz. 900). Ma ona umożliwić organom PIP pozyskiwanie od organów skarbowych informacji niezbędnych do realizacji tych zadań, - zmiana ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2019 r. poz. 1120) służy dostosowaniu brzmienia obowiązujących przepisów do proponowanych w projekcie zmian" - czytamy w informacji. 

    W celu zapewnienia zgodności z dyrektywą 2018/957 obowiązujących przepisów ustawy z dnia 10 czerwca 2016 r. o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług, przewiduje się zmiany przedmiotowej ustawy polegające w szczególności na:
    1. zmianie katalogu warunków zatrudnienia gwarantowanych pracownikowi delegowanemu na terytorium RP polegającej na zapewnieniu takiemu pracownikowi prawa do:
    a) wynagrodzenia za pracę obejmującego wszystkie składniki wynagrodzenia wynikające z przepisów regulujących prawa i obowiązki pracowników - zamiast minimalnego wynagrodzenia za pracę,
    b) należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową z miejsca pracy na terytorium RP, do którego pracownik został delegowany, do innego miejsca pracy na terytorium RP lub poza terytorium RP,
    2. zapewnieniu pracownikowi delegowanemu na terytorium RP szerszego zakresu gwarantowanych warunków zatrudnienia - po przekroczeniu 18 miesięcy delegowania (w przypadku złożenia umotywowanego powiadomienia do PIP) lub po przekroczeniu 12 miesięcy delegowania (w przypadku braku takiego powiadomienia),
    3. uzupełnieniu katalogu zadań PIP o:
    a) przyjmowanie ww. umotywowanego powiadomienia,
    b) współpracę z właściwymi organami innych państw członkowskich - mającą na celu zwalczanie nadużyć w zakresie  delegowania pracowników,
    c) informowanie Komisji Europejskiej o przypadkach opóźnień w dostarczaniu informacji dotyczących delegowania pracowników na terytorium lub z terytorium RP,
    d) rozszerzenie zakresu informacji zamieszczanych przez PIP na stronie internetowej (Punkt Informacji dla Przedsiębiorcy) - o informacje dotyczące szerszego poziomu gwarancji warunków zatrudnienia pracownika delegowanego na terytorium RP;
    4. wprowadzeniu zasady stosowania nie mniej korzystnych warunków zatrudnienia niż wynikające z przepisów krajowych dotyczących delegowania pracowników - w przypadku ustalenia przez PIP pozornego delegowania,
    5. rozszerzeniu zakresu uprawnień kontrolnych PIP o weryfikację spełnienia przez pracodawcę delegującego pracownika na terytorium RP wymogu złożenia oświadczenia o delegowaniu, jego aktualizacji oraz przechowywania i udostępniania dokumentów dotyczących delegowania,
    6. ograniczeniu formy dokumentów składanych przez pracodawcę delegującego pracownika na terytorium RP wyłącznie do formy elektronicznej,
    7. rozszerzeniu definicji pracodawcy delegującego pracownika na terytorium RP o agencje pośrednictwa pracy,
    8. rozszerzeniu definicji pracodawcy delegującego pracownika na terytorium RP poprzez uwzględnienie jako pracodawcy agencji pracy tymczasowej lub agencji pośrednictwa pracy w przypadku, gdy zagraniczna agencja kieruje pracownika do pracodawcy użytkownika, który następnie kieruje tego pracownika tymczasowo do wykonywania pracy na terytorium RP,
    9. rozszerzeniu definicji pracodawcy delegującego pracownika z terytorium RP poprzez uwzględnienie jako pracodawcy agencji pracy tymczasowej w przypadku, gdy agencja krajowa kieruje pracownika do krajowego lub zagranicznego pracodawcy użytkownika, który następnie kieruje tego pracownika tymczasowo do pracy na terytorium innego państwa członkowskiego,
    10. zobowiązaniu agencji pracy tymczasowej albo agencji pośrednictwa pracy do zapewnienia pracownikowi tymczasowemu delegowanemu na terytorium RP, warunków pracy i innych warunków zatrudnienia nie mniej korzystnych niż stosowane do krajowych pracowników tymczasowych, 
    11. zobowiązaniu pracodawcy użytkownika do informowania agencji pracy tymczasowej albo agencji pośrednictwa pracy o warunkach zatrudnienia pracownika delegowanego, będącego pracownikiem tymczasowym, wynikających z powszechnie obowiązujących przepisów oraz przepisów wewnętrznych tego pracodawcy,
    12. zobowiązaniu pracodawcy użytkownika do informowania agencji pracy tymczasowej albo agencji pośrednictwa pracy o zamiarze skierowania pracownika tymczasowego przez tego pracodawcę do innego państwa członkowskiego, podano także. 

    "Istotą proponowanej zmiany ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa, jest dodanie Państwowej Inspekcji Pracy do katalogu podmiotów, którym udostępniane są informacje zawarte w aktach spraw podatkowych, w celu realizacji jej zadań ustawowych.
    Zmiana przepisów ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia polega natomiast na dodaniu do katalogu wykroczeń przeciwko prawom pracownika, wyszczególnionych w art. 17 § 2, będących w kompetencji inspektora pracy jako oskarżyciela publicznego, nowych wykroczeń przewidzianych w niniejszym projekcie" - podsumowano w materiale. 

    (ISBnews)

     

  • 28.01, 11:25MF: Zakup i sprzedaż paliw do celów grzewczych od 1 IV - tylko po rejestracji 

    Warszawa, 28.01.2020 (ISBnews) - Kończy się okres przejściowy dot. obowiązku rejestracji sprzedawców i nabywców paliw opałowych. Od 1 kwietnia 2020 r., aby sprzedać lub kupić paliwa do celów grzewczych, konieczne będzie złożenie zgłoszenia rejestracyjnego w zakresie podatku akcyzowego na formularzu AKC-RU, przypomina Ministerstwo Finansów.

    "Od 1 września 2019 r. wszystkie transakcje olejem opałowym przeznaczonym do celów opałowych muszą być rejestrowane w systemie SENT" czytamy w komunikacie.

    Do końca marca 2020 r. trwa jednak okres przejściowy i można stosować dotychczasowe regulacje, tzn. sprzedawać lub kupować paliwa do celów grzewczych bez konieczności składania zgłoszeń rejestracyjnych uproszczonych w zakresie podatku akcyzowego AKC-RU. Można również pobierać i składać oświadczenia o przeznaczeniu tych paliw w postaci papierowej, tak jak miało to miejsce wcześniej.  

    Po okresie przejściowym, tj. od 1 kwietnia br., możliwe będzie już tylko zgłoszenie elektroniczne na formularzu AKC-RU. Służy on do informowania m.in. o posiadanych urządzeniach grzewczych, miejscu ich zainstalowania oraz planowanej ilości zużycia oleju opałowego.

    Od 1 września 2019 r. zmieniły  się, przy uwzględnieniu okresu przejściowego, zasady obrotu paliwami opałowymi (olejami opałowymi do celów grzewczych). Nabywca paliw opałowych do potwierdzania przeznaczenia tych paliw będzie wykorzystywać elektroniczny system SENT. Nowe przepisy weszły w życie 1 września 2019 r., jednak do 31 marca 2020 r. możliwe jest stosowanie dotychczasowych regulacji.

    (ISBnews)

     

  • 27.01, 13:30Gryglas z MAP: Chcemy przyjąć ustawę o morskiej en. wiatrowej w ciągu pół roku 

    Warszawa, 27.01.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) liczy, że ustawa o wsparciu morskiej energetyki wiatrowej zostanie przyjęta w ciągu pół roku, poinformował wiceminister aktywów państwowych Zbigniew Gryglas. Dodatkowo rozważaną możliwością jest powołanie pełnomocnika rządu ds. morskiej energetyki wiatrowej.

    "Zastanawiamy się nad tym, czy nie wyodrębnić także odrębnej funkcji [pełnomocnika rządu], jeśli chodzi o morską energetykę wiatrową, jako specyficzną gałąź" - powiedział Gryglas

    Jego zdaniem, w tym wypadku szczególnie potrzebny jest harmonogram działań, ale także koordynację działań innych branż współdziałających w budowie morskich farm wiatrowych.

    Według konsultowanego obecnie projektu ustawy, pierwsza faza wsparcia to umowy bilateralne.

    "Nie sądzę, żebyśmy zdążyli w tym roku, ale to musi się stać dosyć szybko" - powiedział wiceminister.

    Jego zdaniem, w tej fazie wsparcia inwestorzy mogliby wziąć na siebie budowę przyłącza, ale w ścisłej konsultacji w Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE).

    "PSE jest docelowo zainteresowane posiadaniem przyłącza na własność i mogłoby je odkupić. Myślę, że kolejne projekty będą już miały przyłącza finansowane przez PSE" - dodał Gryglas.

    Wskazał też, że ustawa powinna być przyjęta "jak najszybciej".

    "Mam nadzieję, że zdążymy w ciągu pół roku, bo to jest optymalny scenariusz z punktu widzenia całego sektora" - podsumował.

    W połowie stycznia MAP przekazało do konsultacji publicznych projekt ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych, przewidujący dwufazowy model systemu wsparcia, oparty na koncepcji dwustronnego kontraktu różnicowego.

    (ISBnews)

     

  • 27.01, 13:18Rząd chce przyjąć nowelizację ustawy o elektromobilności na przełomie I i II kw. 

    Warszawa, 27.01.2020 (ISBnews) - Rząd planuje przyjąć na przełomie I i II kwartału projekt nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, regulujący m.in. zasady korzystania z tzw. osobistych urządzeń transportu drogowego, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Na II kwartał planowane jest także przyjęcie projektu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, przewidującej zmiany w systemie szkolenia kierowców.

    Projekt zmian w ustawie o elektromobilności ma być odpowiedzią na rozwój technologii i wzrost liczby użytkowników hulajnóg elektrycznych, deskorolek elektrycznych, elektrycznych urządzeń samopoziomujących.

    "Urządzenia stają się coraz bardziej dostępne i popularne, głównie wśród mieszkańców dużych aglomeracji miejskich, w szczególności za pośrednictwem bardzo dynamicznie rozwijających się […] wypożyczalni. Korzystanie z tych urządzeń budzi jednak poważne wątpliwości w zakresie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, zwłaszcza pieszych" - czytamy w informacji.

    Projekt nowelizacji ma objąć m.in. kwestie statusu prawnego urządzenia transportu osobistego (a tym samym jego użytkownika - kierującego tym urządzeniem), określenie części drogi przeznaczonych do ruchu urządzeń transportu osobistego, dopuszczalną prędkość tych urządzeń, uprawnienia oraz minimalny wiek osób osób z nich korzystających

    Zmiany proponowane w projekcie nowelizacji ustawy o ruchu drogowym:

    - wprowadzenie definicji urządzenia transportu osobistego i określają dla tego urządzenia maksymalne wymiary (szerokości nieprzekraczająca w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczająca 1,25 m), masę własną (nieprzekraczającą 20 kg) oraz maksymalną prędkość jazdy ograniczoną konstrukcyjnie do 25 km/h, jak również źródło napędu (napęd elektryczny)

    - objęcie tych urządzeń definicją roweru, co oznacza, że kierujący tym urządzeniem może korzystać z infrastruktury przeznaczonej dla rowerów (droga dla rowerów i pas ruchu dla rowerów) i jest obowiązany posiadać uprawnienia do kierowania takie same, jak w przypadku roweru (m.in. karta rowerowa)

    -  ustalenie dolnego limitu wiekowego na korzystanie w tych urządzeń na 10 (dolna granica wieku dla ubiegania się o kartę rowerową

    - wprowadzenie kar administracyjnych dla podmiotów sprzedających lub wypożyczających urządzenia transportu osobistego, które nie będą spełniały wymagań, przewidzianych w ustawie prawo o ruchu drogowym.

    Zmiany proponowane w projekcie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych:

    - wprowadzenie definicji pojazdu elektrycznego lekkiego, zdefiniowanego jako pojazd, wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny, wykorzystujący do napędu wyłącznie energię elektryczną akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania

    -  nałożenie na sprzedawców i wypożyczalnie pojazdów elektrycznych lekkich obowiązku zapewnienia, by sprzedawane lub wypożyczane pojazdy elektryczne lekkie (rowery wyposażone w pomocniczy napęd elektryczny oraz urządzenia transportu osobistego) spełniały wymagania przepisów ustawy prawo o ruchu drogowym

    - wprowadzenie sankcji karnej dla podmiotów niedopełniających tego obowiązku, wymierzanej przez wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej w drodze decyzji, od której przysługiwałoby odwołanie do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

    - wskazanie wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej, jako organu właściwego do wymierzenia kary, obejmującego m.in. kontrolę legalności i rzetelności działania przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą

    - ustalenie 6-miesięcznego okresu przejściowego (od momentu wejścia w życie proponowanych zmian) na dostosowanie do wymagań nowelizacji urządzeń, wyposażonych w napęd elektryczny, przeznaczonych do używania na drodze publicznej

    Jednocześnie na II kwartał zaplanowano przyjęcie projektu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym. Wśród proponowanych zmian jest m.in.

    - zmiana warunków i sposobu szkolenia kierowców, uproszczenie zasad przeprowadzania testu kwalifikacyjnego oraz wprowadzenie ułatwień w wykonywaniu przewozu drogowego dla niektórych kierowców

    -  wprowadzenie karty kwalifikacji kierowcy, wydawanej przez starostę, a potwierdzającej uprawnienia do wykonywania przewozu drogowego przez takich kierowców, którym nie można wydać prawa jazdy z wpisem kodu 95, gdyż nie zamieszkują na terytorium Polski

    - rozszerzenie zakresu danych gromadzonych w centralnej ewidencji kierowców o świadectwa kwalifikacji zawodowej, które zostały cofnięte (obecnie w CEK gromadzi się jedynie informacje o wydanych świadectwach kwalifikacji zawodowej)

    - wprowadzenie możliwości prowadzenia kursów kwalifikacyjnych i szkoleń okresowych w formie nauczania na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu (e-learning)

    - zmiana miejsca przeprowadzania testu kwalifikacyjnego (będą się odbywać w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, obecnie odbywają się w ośrodku szkolenia, w którym dana osoba ukończyła kurs kwalifikacyjny).

    (ISBnews)

     

  • 27.01, 13:14Gawęda z MAP: Powstanie aktualizacja programu dla górnictwa węgla kamiennego 

    Warszawa, 27.01.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) pracuje nad aktualizacją programu dla górnictwa kamiennego, tak by dostosować sektor do zapotrzebowania energetyki, poinformował wiceminister Adam Gawęda.

    "W tej chwili prowadzimy proces przeglądu inwestycji, posiadanych koncesji i złóż w Polskiej Grupie Górniczej i w pozostałych spółkach wydobywczych. Pracujemy nad zmodernizowanym programem dla górnictwa, tak by wykorzystać ten potencjał i popatrzeć w perspektywie najbliższej dekady, ile faktycznie energetyka będzie potrzebowała [węgla]" - powiedział Gawęda dziennikarzom w kuluarach Ogólnopolskiego Kongresu Energetyczno-Ciepłowniczego PowerPol.

    Wskazał, że w wyniku "zawirowań" rynkowych występują nadwyżki i niedobory surowca, a celem ministerstwa jest, by węgiel w zaplanowanej ilości docierał do odbiorców końcowych.

    Dodał, że weryfikacji musi uleć m.in. plan wydobycia ok. 30 mln ton węgla rocznie przez Polską Grupę Górniczą.

    (ISBnews)

     

  • 27.01, 12:18WEI: Podatek cukrowy to cios dla gospodarki, producentów, rolników i konsumentów 

    Warszawa, 27.01.2020 (ISBnews) - Warsaw Enterprise Institute (WEI) uważa planowane wprowadzenie tzw. podatku cukrowego za rozwiązanie szkodliwe zarówno dla konsumentów, jak i dla krajowych producentów cukru, w tym również polskich rolników i producentów buraka cukrowego. Ponadto - według Instytutu - szacowane na około 2 mld zł wpływy budżetowe są zdecydowanie zawyżone.

    Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów zawierał propozycje wprowadzenia trzech nowych podatków (nazywanych przez projektodawcę "opłatami"): od napojów zawierających cukier lub inne substancje słodzące lub aktywne, od sprzedaży napojów alkoholowych w opakowaniach o niewielkiej pojemności oraz od reklamy suplementów diety (ostatnie rozwiązanie ostatecznie wycofano). Najwięcej uzasadnionych obaw i kontrowersji budzi pierwsza z propozycji, podało WEI.

    "Pomijając fakt, czy rząd w ogóle powinien za pomocą instrumentów fiskalnych kształtować nawyki żywieniowe obywateli, należy podkreślić, że prawdopodobnie szacowane na około 2 mld zł wpływy budżetowe są zdecydowanie zawyżone. Ustawodawca zdaje się nie widzieć długoterminowych zagrożeń wynikających z ustawy, koncentrując się wyłącznie na krótkotrwałym efekcie fiskalnym" - czytamy w "Stanowisku WEI w sprawie projektu ustawy cukrowej. Cios dla gospodarki, polskich producentów, rolników i konsumentów".

    Najważniejszą konsekwencją do podniesienia alarmu są możliwe zagrożenia ekonomiczne, jakie nowy podatek może przynieść polskiej gospodarce.

    "Po kieszeniach dostaną najsłabiej uposażeni konsumenci. Dla nich wzrost ceny napojów owocowych (w tym z wysoką zawartością naturalnego soku) szacowany nawet na około 1,4 zł za litr opakowania, oznacza konieczność wyboru tańszego, gorszej jakości i niekoniecznie zdrowego zamiennika. WEI zwraca również uwagę na ogromną niekonsekwencję polityki fiskalnej państwa. Podatek od konsumpcji to klasyczny przykład podatku regresywnego, czyli podatku, gdzie osoby mniej zamożne płacą nieproporcjonalnie więcej niż osoby zamożne. To nie tylko wydaje się sprzeczne z dotychczasowymi deklaracjami rządu, dążącego do wyrównania rozpiętości majątkowych w Polsce, ale również z celowością podatku. Tak oto stworzono sytuację, gdzie napoje słodzone, w dużej mierze kupowane przez uboższe rodziny, objęte są jednym z najwyższych podatków 'cukrowych' w Europie. Podczas gdy najróżniejsze wysokosłodzone i przetworzone słodycze, jogurty smakowe itd. częściej konsumowane przez osoby zamożniejsze, z podatku są zwolnione" - wskazał WEI.

    Kolejna grupa społeczna, której na co dzień rząd deklaruje wsparcie, a za sprawą podatku może być poszkodowana, to małe firmy - drobni producenci, przetwórcy i pośrednicy z branży rolno-spożywczej, wskazał Instytut.

    "Polskie małe i średnie firmy odpowiadają za aż 70% polskiego rynku napojów. Podatek uderzy przede wszystkim w nich. Wielkie zagraniczne sieci handlowe będą przerzucały koszty na dostawców, żeby utrzymać możliwie konkurencyjne ceny w sklepach. Kolejną grupą, która w łańcuchu dostaw będzie musiała wziąć na siebie koszty nowego podatku i ewentualne konsekwencje niższej sprzedaży tanich napojów, to rolnicy. Już teraz rolnicy i sadownicy muszą ostro konkurować i walczyć o nowe rynki zbytu (z uwagi na nadprodukcję już teraz blisko 75% owoców musi być eksportowanych). Nowy podatek na wyroby gotowe to dodatkowy problem z zagospodarowaniem i zbytem ich surowców. Branża szacuje, że ustawa przyczyni się do spadku zapotrzebowania na owoce i warzywa dla przetwórstwa o około 95 tys. ton rocznie" - czytamy dalej.

    Według Instytutu, podatek cukrowy będzie miał niekorzystny wpływ na kondycjękrajowych producentów cukru, w tym również polskich rolników i producentów buraka cukrowego.

    "W przeliczeniu na hektar buraków, zgodnie z propozycją, danina będzie wynosić ponad 10 tys. zł. Już teraz, z uwagi na krytyczną sytuację w tej branży i napływ taniego surowca spoza Unii Europejskiej, z upraw zrezygnowało 10% plantatorów" - wskazano w materiale.

    "Wprowadzenie nowego podatku to zagrożenie dla konkurencyjności polskich przedsiębiorców. W konsekwencji przyczyni się to do wzrostu szarej strefy i stworzy zachęty to sprowadzania produktów z krajów sąsiednich, jak Czechy, Niemcy, Słowacja czy kraje bałtyckie, gdzie takie regulacje nie występują. Dodatkowo na skutek spadku przychodów w eksporcie żywności, ucierpią bezpośrednio dochody państwa" - stwierdzono także.

    Warsaw Enterprise Institute apeluje o zaniechanie prac nad nową regulacją, która w proponowanej formie, nie tylko nie spełni swojego prozdrowotnego celu, ale przyczyni się do nieodwracalnej utraty konkurencyjności przez polskie firmy, pociągnie na dno polską branżę rolno-spożywczą i doprowadzi do zubożenia sporą grupę obywateli, podsumowano w stanowisku.

    (ISBnews)

     

  • 27.01, 10:41Zyska z MK: Pełonomocnik ds. OZE ma zostać powołany wkrotce 

    Warszawa, 27.01.2020 (ISBnews) - Premier powinien wkrótce powołać pełnomocnika rządu ds. odnawialnych źródeł energii (OZE), poinformował wiceminister klimatu Ireneusz Zyska.

    "Premier zapowiedział powołanie pełnomocnika ds. OZE. Z moich najlepszych informacji wynika, że niebawem to nastąpi" - powiedział Zyska podczas otwarcia Ogólnopolskiego Kongresu Energetyczno-Ciepłowniczego PowerPol.

    Dodał, że zadaniem pełnomocnika będzie współdziałać z innymi instytucjami tak, by rozmowa o kształcie polskiej polityki klimatycznej była autentyczna i wynikała z dialogu społecznego.

    Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powołanie pełnomocnika ds. OZE w expose wygłoszonym w listopadzie ub.r.

    (ISBnews)

     

  • 24.01, 15:12Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego przeciwny opłacie cukrowej 

    Warszawa, 24.01.2020 (ISBnews) - Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego jest przeciwny propozycji wprowadzenia dodatkowej opłaty cukrowej, podała organizacja. Według niej, zaproponowane przez resort zdrowia rozwiązania negatywnie wpłyną na sektor uprawy i produkcji polskiego buraka cukrowego. Podatek cukrowy będzie miał niekorzystny wpływ na kondycję polskiej gospodarki, w tym przede wszystkim krajowych producentów cukru, a także na polskich rolników oraz producentów buraka cukrowego.

    "Związek, podobnie jak pozostałe organizacje rolnicze i sadownicze, w tym Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS), podziela argumentację, że cel ustawowy nie zostanie osiągnięty. Doświadczenia innych państw pokazują, że rozwiązania fiskalne są nieskuteczne w kształtowaniu postaw prozdrowotnych, w tym walce z otyłością. Propozycje te przede wszystkim uderzają w polską branżę zajmującą się uprawą buraka cukrowego i wykorzystującą ten surowiec w produkcji napojów" - czytamy w komunikacie.

    "Wprowadzenie podatku cukrowego będzie miało bardzo negatywny wpływ nie tylko na konkurencyjność zakładów produkujących nektary owocowe, warzywne i owocowo-warzywne, ale dla całej branży zajmującej się uprawą i zagospodarowaniem buraka cukrowego" - powiedział prezes Zarządu Głównego Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego Krzysztof Nykiel, cytowany w komunikacie.

    Prezes podkreśla, że wprowadzenie tego opodatkowania przyczyni się do gigantycznego zmniejszenia zapotrzebowania na buraki cukrowe, a ostatecznie zagraża dalszej przyszłości krajowej produkcji tego surowca.

    "Jesteśmy całkowicie przeciwni wprowadzeniu tej formy opodatkowania i każdej innej, która w sposób nieodpowiedzialny i dyskryminujący przyczyniłaby się do dalszej marginalizacji branży cukrowniczej i uprawy buraków cukrowych" - uważa Nykiel.

    Prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) Julian Pawlak zwraca uwagę, że obawy o przyszłość sektora podzielają również sadownicy polskich owoców, w szczególności jabłek i owoców miękkich. Wskazuje, że de facto podatek cukrowy jest podatkiem nakładanym na polskie owoce.

    "Dodatkowa opłata spowoduje drastyczny spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa dla przetwórstwa o co najmniej 95 tys. ton rocznie. Dotyczyć to będzie w pierwszej kolejności kluczowych polskich owoców - jabłek oraz owoców miękkich, jak: czarna porzeczka, aronia, wiśnia, malina. Ustawa uderza w polski przemysł przetwórczy i jego zaplecze surowcowe - sadownictwo, istotny dział polskiej gospodarki. Nową daninę odbieramy jako chęć opodatkowania polskich owoców, które są istotnym składnikiem napojów owocowych i nektarów" - powiedział Pawlak, również cytowany w komunikacie.

    Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego przesłał swoje stanowisko, w ramach konsultacji społecznych, do ministra zdrowia oraz ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Związek postuluje całkowite wycofanie się ze szkodliwych dla całej branży przetwórczej oraz producentów buraka cukrowego rozwiązań ujętych w projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów, podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 24.01, 13:09MR: Nowela prawa budowlanego umożliwi przyśpieszenie procesu inwestycyjnego 

    Warszawa, 24.01.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Rozwoju chce, by z roku na rok wzrastała liczba oddawanych do użytku mieszkań. W ocenie resortu, przyczyni się do tego przyjęta w czwartek przez Sejm nowelizacja prawa budowlanego, zakładająca uproszczenie i przyśpieszenie procesu inwestycyjnego w budownictwie.

    "W 2019 r. oddano do użytkowania ponad 200 tys. mieszkań, czyli najwięcej od 1980 roku. Chcemy utrzymać ten trend, bo Polacy potrzebują mieszkań. Uchwalone właśnie Prawo budowlane przyczyni się do tego, ponieważ skróci cały proces inwestycyjny" - powiedziała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, cytowana w przesłanym w piątek komunikacie.

    Nowelizacja ogranicza m.in. liczbę dokumentów, wymaganych przed rozpoczęciem budowy, ułatwia proces legalizacji starych samowoli budowlanych, zwalnia z obowiązku uzyskania pozwolenia biletomaty czy wpłatomaty, wzmacnia kontrolę bezpieczeństwa budynków przy zmianie sposobu ich użytkowania. 

    "Obecnie organ, który wydaje pozwolenie na budowę, nie weryfikuje projektu pod kątem technicznym, a jedynie sprawdza kompletność dokumentów. Projekt techniczny, który stanowi około 35 procent całej dokumentacji, często zmienia się on w procesie inwestycyjnym" - wyjaśnił wiceminister rozwoju Robert Nowicki.

    Zgodnie z nowymi przepisami, projekt techniczny będzie mógł być wykonany po uzyskaniu pozwolenia na budowę, ale przed rozpoczęciem prac budowlanych.

    "Obowiązkiem kierownika budowy będzie posiadanie aktualnego projektu technicznego, a projektant będzie wydawał oświadczenie o jego poprawności. "Dzięki temu zostaną dochowane warunki bezpieczeństwa, a jednocześnie proces skróci się po stronie inwestora. Również urzędy będą miały ułatwioną pracę, bo to kilkanaście milionów stron dokumentacji rocznie" - dodaje R. Nowicki.

    Nowelizacja ułatwia proces legalizacji starych - co najmniej 20-letnich - samowoli budowlanych. Dzięki temu będzie można je włączyć w system kontroli okresowych zapewniających ich bezpieczne użytkowanie. Warunkiem dokonania legalizacji będzie przedstawienie ekspertyzy technicznej, potwierdzającej możliwość bezpiecznego użytkowania i geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej.

    Nowelizacja ogranicza liczbę dokumentów, niezbędnych przy składaniu wniosku o pozwolenie na budowę lub zgłoszenia. Zgodnie ze zmianami do wniosku o pozwolenie inwestor ma dołączać tylko część obecnego projektu budowlanego, zmniejszy się również liczba wymaganych egzemplarzy projektu. Po zmianach projekt budowlany ma składać się z projektu zagospodarowania działki lub terenu (usytuowanie, układ komunikacyjny, informacja o obszarze oddziaływania obiektu), projektu architektoniczno-budowlanego (układ przestrzenny, projektowane rozwiązania techniczne i materiałowe) i projektu technicznego (opis konstrukcji, instalacji, charakterystyka energetyczna). Projekt techniczny będzie trzeba złożyć w urzędzie nadzoru budowlanego dopiero razem z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na użytkowanie lub zgłoszeniem zakończenia robót.

    Z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę oraz zgłoszenia zwolnione będą biletomaty, wpłatomaty, automaty sprzedające, paczkomaty, automaty przechowujące przesyłki lub automaty służące do wykonywania innego rodzaju usług o wysokości do 3 m włącznie. Zwolnienia dotyczyć też mają m.in. instalacji gazowych wykonywanych wewnątrz i na zewnątrz użytkowanego budynku, stacji regazyfikacji LNG o pojemności zbiornika magazynowania gazu do 10 m3, niecek dezynfekcyjnych w tym niecek dezynfekcyjnych z zadaszeniem, wszystkich oczyszczalni ścieków o wydajności do 7,5 m3, a nie tak jak dotychczas tylko domowych czy przydomowych tarasów naziemnych. Zmiany te obejmą także np. urządzenia melioracji wodnej czy budowę stawów i zbiorników wodnych o powierzchni, która nie przekracza 1 000 m2 i głębokości nieprzekraczającej 3 m położonych w całości na gruntach rolnych.

    Nowelizacja zakłada ograniczenie do pięciu lat terminu dla stwierdzenia nieważności decyzji pozwolenia na budowę i decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Zgodnie z obowiązującymi rozwiązaniami nieważność decyzji o pozwoleniu na budowę można stwierdzić wiele lat po tym, jak budynek już powstał i był użytkowany, co powodowało niepewność prawną.

    W przypadku zmiany sposobu użytkowania budynku wpływającej na bezpieczeństwo przeciwpożarowe, np. przy zmianie mieszkania na przedszkole czy piwnicy w bloku na escape room, konieczne będzie sporządzenie ekspertyzy przeciwpożarowej.

    Zmiany mają przyśpieszyć powstawanie nowych inwestycji, sprzyjać szybszemu przyłączaniu nowych inwestycji do sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych. Pojawią się konkretne terminy dla przedsiębiorstw na wydanie warunków przyłączenia do sieci, których przekroczenie spowoduje naliczenie kar. Nowelizacja wprowadza także zakaz pobierania przez przedsiębiorstwa wodociągowo–kanalizacyjne opłat za wydanie warunków technicznych przyłączenia do sieci, podsumował resort.

    (ISBnews)

     

  • 24.01, 13:02MR: Więcej odbiorców skorzysta z Funduszu Termomodernizacji i Remontów 

    Warszawa, 24.01.2020 (ISBnews) - Sejm uchwalił nowelę ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów, dzięki której będą możliwe premie remontowe dla gmin, dodatkowe wsparcie dla budynków z wielkiej płyty, a także zwiększanie premii termomodernizacyjnej w przypadku instalacji OZE, poinformowało Ministerstwo Rozwoju.

    "Bardzo duża liczba budynków wielorodzinnych - około 40% - wymaga termomodernizacji. Inną ważną kwestią jest powietrze, którym oddychamy. Zmiany pozwolą na zmniejszenie zanieczyszczeń pochodzących z przestarzałych systemów ogrzewania. Będziemy premiować inwestycje, które prowadzą do gruntownej poprawy charakterystyki energetycznej budynków" - powiedziała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, cytowana w komunikacie.

    "Szacujemy, że do 2029 r. wsparciem zostanie objętych ok. 8 tys. budynków komunalnych, w których zamieszkuje najuboższa część społeczeństwa. To ważne dla wyrównywania jakości życia Polaków, ale także dla nas wszystkich, ponieważ przyczyni się do redukcji smogu" - dodał wiceminister rozwoju Robert Nowicki. 

    Obecnie o wsparcie mogą ubiegać się osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe z większościowym udziałem osób fizycznych, spółdzielnie mieszkaniowe oraz towarzystwa budownictwa społecznego. W ustawie przewidziano premie remontowe dla gmin, w wysokości 50% wartości realizowanych przedsięwzięć remontowych w budynkach, w których znajdują się lokale komunalne. W przypadku, gdy budynki komunalne wpisane są do rejestru zabytków lub znajdują się na terenie wpisanym do tego rejestru, premia będzie wynosić 60% kosztów przedsięwzięcia.

    "Premie obejmą też bloki z wielkiej płyty. Trafią one na wzmocnienie połączeń między warstwą fakturową a warstwą konstrukcyjną w płytach wielowarstwowych, za pomocą metalowych kotew. Premie będą przyznawane w przypadku prowadzenia przez inwestora prac termomodernizacyjnych. Wartość premii wyniesie 50% kosztów zakupu i montażu kotew. Przeprowadzenie takich robót zwiększa bezpieczeństwo użytkowania budynków z wielkiej płyty. Zwłaszcza w sytuacji, gdy montowane są nowe warstwy ocieplenia, które są dodatkowym obciążeniem dla łączników elementów płyty wielowarstwowej. Zgodnie z szacunkami, do 2029 r. wzmocnionych zostanie ok. 2 tys. bloków z wielkiej płyty" - czytamy także.

    Zdaniem Emilewicz, proces ocieplania budynku, który jest wspierany z pieniędzy publicznych, może wiązać się z dodatkowymi kosztami.

    "Dlatego połączenie wsparcia na termomodernizację ze wsparciem na montaż kotew, przełoży się na efektywne prowadzenie robót budowlanych" - podkreśliła szefowa MR.

    Gdy inwestor, który realizuje termomodernizację, zdecyduje się na montaż mikroinstalacji OZE do produkcji energii elektrycznej (np. paneli fotowoltaicznych), może ubiegać się o podwyższoną premię termomodernizacyjną. W takich przypadkach premia zostanie zwiększona z 16% do 21% kosztów przedsięwzięcia, podano także. 

    "Premia wyniesie 16% kosztów inwestycji (obecnie jest to przeciętnie ok. 12,5%). Sposób obliczania premii termomodernizacyjnej zostanie uproszczony. Nie będzie - dotychczas obowiązującego - warunku, który ogranicza wysokość premii do 2-krotności rocznych oszczędności. Ma to zachęcić beneficjentów do realizacji kompleksowych przedsięwzięć termomodernizacyjnych, nawet jeżeli w takim przypadku okres zwrotu z inwestycji będzie dłuższy" - czytamy dalej.

    Obecnie premie kompensacyjne przyznaje BGK jeden raz. Zgodnie z ustawą, premia będzie przyznawana wraz z postępami przedsięwzięcia remontowego. Wypłata w ratach - maksymalnie czterech - poprawi płynność finansową odbiorcy wsparcia.  

    Jak informowało wcześniej Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, w okresie najbliższych 10 lat (2020-2029) Fundusz Termomodernizacji i Remontów wyda na wsparcie około 3,2 mld zł, z czego około 2,2 mld zł dotyczy inwestycji objętych nowelizacją ustawy. Na te 2,2 mld zł składa się m.in. dofinansowanie remontów zasobów komunalnych i montaż kotew wzmacniających połączenia w budynkach z wielkiej płyty.

    (ISBnews)

     

  • 24.01, 08:10Sejm: W przypadku awarii BDO ewidencja odpadów musi być prowadzona indywidualnie 

    Warszawa, 24.01.2020 (ISBnews) - Przedsiębiorcy, zobowiązani do rejestracji w Bazie Danych o produktach i opakowaniach  (BDO) i prowadzenia ewidencji odpadów w systemie teleinformatycznym, w przypadku awarii muszą zbierać dane indywidualnie w formie papierowej lub elektronicznej, a po ustaniu awarii wprowadzić je do systemu najpóźniej do 30 dni – wynika z poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o odpadach, którą w czwartek przyjął Sejm.

    Posłowie zaakceptowali zgłoszone przez Senat poprawki; większość z nich dotyczyła wydłużenia terminów sprawozdawczości prowadzonej przez przedsiębiorców, gminy, marszałków województw oraz Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

    Zgodnie z nowelizacją jeszcze przez sześć miesięcy czyli do 30 czerwca br. przedsiębiorcy będą mogli prowadzić ewidencję odpadów zarówno elektronicznie jak i na dokumentach papierowych. Będzie się to jednak odbywać na nowych zasadach; dokumenty mają być wystawiane przy każdym odbiorze odpadów i podczas ich przekazywania. Natomiast  zajmujący się odbiorem i transportem muszą mieć przy sobie stosowne poświadczenie. W przypadku prowadzenia przez przedsiębiorców dokumentacji papierowej dane powinny trafić do BDO najpóźniej do 31 lipca 2020 roku. Przepisy mają obowiązywać z mocą wsteczną od 1 stycznia br.

    Przepisy dotyczące Bazy Danych o odpadach i obowiązku elektronicznego ewidencjonowania weszły w życie 1 stycznia 2020 roku. Niektórzy przedsiębiorcy (np. posiadający pozwolenie zintegrowane, zezwolenie na wytwarzanie czy przetwarzanie  odpadów bądź koncesję na podziemne składowanie) zostali wpisani do bazy z urzędu. Pozostali, by uzyskać wpis musieli złożyć wniosek w urzędzie marszałkowskim. Z danych Ministerstwa Klimatu, przekazanych w pierwszych dniach stycznia wynikało, że zarejestrowanych było 180 tys. przedsiębiorców na ponad 300 tys.

    Powstanie BDO regulowały przepisy ustawy o odpadach z roku 2012, ale ich wdrożenie odłożono do roku 2015. Po kolejnych zmianach, miały wejść w życie w 2018 roku. W obecnej formie BDO posiada trzy moduły: rejestr bazy danych odpadowych, moduł ewidencji odpadów oraz moduł sprawozdawczości. Pierwszy z nich (wpis do rejestru) uruchomiono 23 stycznia 2018 r., a kolejne  –  w tym roku.

     (ISBnews)

     

  • 24.01, 08:04Sejm za utworzeniem nowych działów administracji: aktywa państwowe i klimat 

    Warszawa, 24.01.2020 (ISBnews) - Sejm przyjął nowelizację ustawy o działach administracji rządowej, przewidującą zmianę podziału kompetencji w ramach Rady Ministrów i utworzenie dwóch nowych działów: aktywa państwowe i klimat. 

    Za nowelizacją głosowało 235 posłów, przeciw było 214, nikt nie wstrzymał się od głosu.

    Celem wprowadzonych zmian ma być – jak argumentowali wnioskodawcy -  m.in. usprawnienie działań administracji państwowej w zakresie gospodarowania spółkami Skarbu Państwa oraz polityki ekologicznej. Projekt nowelizacji zgłosiła grupa posłów PiS; powstał on we współpracy ze stroną rządową. Zmiany dotyczą ustawy z 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej oraz przepisów blisko 100 innych ustaw.

    Zgodnie z nowelizacją, Skarb Państwa w zakresie gospodarowania mieniem państwowym ma reprezentować minister ds. aktywów państwowych. Minister ten będzie miał możliwość zgłoszenia sprzeciwu do decyzji o likwidacji przedsiębiorstwa państwowego (przed zniesieniem działu Skarb Państwa taką kompetencję posiadał minister Skarbu Państwa).

    Nowelizacja zakłada także wprowadzenie przedstawiciela ministra ds. aktywów m.in. do Komitetu Polityki Ubezpieczeń Eksportowych, rad nadzorczych spółek zarządzających specjalnymi strefami ekonomicznymi z większościowym udziałem Skarbu Państwa, oraz m.in. po dwóch przedstawicieli do rady nadzorczej Poczty Polskiej i Banku Gospodarstwa Krajowego i  jednego do Agencji Mienia Wojskowego.

    Środki finansowe na zmiany w podziale kompetencji zostały zabezpieczone w projekcie budżetu na rok 2020. Nowelizacja miałaby wejść w życie 7 dni po ogłoszeniu.

    W ramach procesu legislacyjnego trafi do Senatu.

     (ISBnews)

  • 22.01, 12:10MR: Zaświadczenie o przekszt. użytkowania wieczystego ważne bez względu na datę 

    Warszawa, 22.01.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Rozwoju zwraca uwagę, że zmiana dotycząca prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych przez budynki mieszkalne, która weszła w życie 1 stycznia 2019 r., oznacza, że od tego momentu grunty są już "wykupione" z mocy prawa, a mieszkańcy bez dokonywania jakichkolwiek czynności prawnych stali się właścicielami lub współwłaścicielami gruntów, na których mieszkają.

    "Nie trzeba pisać żadnych wniosków, aby otrzymać zaświadczenie, które potwierdza przekształcenie użytkowania wieczystego we własność. Otrzymuje się je do domu od właściwego urzędu miasta lub gminy. W zaświadczeniu znajdzie się także informacja o wysokości rocznej opłaty za przekształcenie i okresie jej wniesienia. Roczna opłata przekształceniowa nie będzie wyższa niż ta, którą mieszkańcy płacili wcześniej rocznie za użytkowanie wieczyste. Okres wnoszenia tej opłaty co do zasady wynosi 20 lat. Opłatę można też wnieść 'z góry' (opłata jednorazowa)" - czytamy w komunikacie.

    Zaświadczenia dla mieszkańców, także te wydane po terminie, mają taką samą moc prawną, jak te wydane do końca 2019 r. Data ich wydania nie ma więc negatywnego wpływu na sytuację mieszkańców. A ustawa gwarantuje tym osobom najwyższe bonifikaty w przypadku płatności opłaty jednorazowej. Co ważne, każda wniesiona opłata roczna za użytkowanie wieczyste za grunt, którego przekształcenie zostanie potwierdzone w późniejszym terminie, będzie zaliczona na poczet opłat przekształceniowych lub opłaty jednorazowej, podano także.

    "W przypadku chęci skorzystania z najwyższej bonifikaty z tytułu opłaty jednorazowej trzeba złożyć wniosek do właściwego urzędu w terminie 2 miesięcy od dnia otrzymania zaświadczenia. Organ naliczy opłatę i uwzględni bonifikatę. Kwotę ustaloną przez urząd należy wpłacić w terminie 2 miesięcy od dnia otrzymania z urzędu informacji o wysokości tej kwoty. Jeżeli nie dochowamy tych terminów, nie oznacza to, że stracimy prawo do bonifikaty. W niektórych miastach, w kolejnych latach po przekształceniu obowiązują niższe bonifikaty i możemy nadal z nich korzystać w każdym czasie wnoszenia opłat za przekształcenie. W tych miastach, które nie wprowadziły gradacji bonifikat w zależności od upływu lat od przekształcenia, z najwyższej bonifikaty możemy korzystać przez cały okres wnoszenia opłat. W sytuacji, gdy ktoś nie może sobie pozwolić na uiszczenie jednorazowej opłaty przekształceniowej (czyli opłaty za nabycie prawa własności), należy płacić co roku przez 20 lat opłaty roczne, tak jak to było w przypadku opłaty za użytkowanie wieczyste" - czytamy dalej. 

    Według resortu, dzięki przepisom - które pozwoliły na przekształcenie użytkowania wieczystego we własność - mieszkańcy nie będą już płacić za użytkowanie wieczyste w nieskończoność, nie przybliżając się do własności.

    "Mają przede wszystkim gwarancję tego, że przez okres 20 lat, gdy będą "spłacać" własność, opłaty nie wzrosną w wyniku wzrostów wartości gruntu. Nie będą ich zatem także zaskakiwały, często bardzo wysokie , podwyżki opłat za użytkowanie wieczyste. Opłata może być jedynie waloryzowana - nie częściej niż raz na 3 lata - na podstawie wskaźnika ogłaszanego przez GUS" - podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 22.01, 11:38Lewiatan: Podatek cukrowy może podwyższyć ceny napojów słodzonych nawet o 1/3 

    Warszawa, 22.01.2020 (ISBnews) - Konfederacja Lewiatan ocenia, że po wprowadzeniu planowanego przez rząd podatku cukrowego, ceny napojów słodzonych mogą wzrosnąć nawet o jedną trzecią, a także obniży się konkurencyjność przedsiębiorstw, co z kolei może przełożyć się na zwolnienia pracowników.

    "Podatek od cukru ma czysto fiskalny wymiar, bo jego celem są przede wszystkim dodatkowe wpływy do budżetu. Przedsiębiorcy zostali nim kompletnie zaskoczeni. Nam też zależy na zdrowiu Polaków, chcemy rozmawiać o zjawisku otyłości. Ale nie godzimy się na nagłe wprowadzanie regulacji, która nie rozwiąże problemów zdrowotnych Polaków, a zaszkodzi wielu naszym firmom" - powiedział prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki, cytowany w komunikacie.

    Rząd w ostatnich dniach nieco złagodził projekt ustawy dotyczący podatku od napojów słodzonych, ale w dalszym ciągu będzie on szkodliwy dla przedsiębiorstw, podkreśliła Konfederacja.

    "Po wprowadzeniu proponowanych regulacji spadnie konkurencyjność polskich przedsiębiorców. Wzrośnie szara strefa, bo wiele produktów będzie sprowadzanych z krajów sąsiednich (Czechy, Niemcy, Słowacja, Litwa, Łotwa), gdzie nie ma takiego podatku. Straci budżet, ponieważ  skurczą się m.in. przychody z eksportu żywności przedsiębiorstw płacących podatki w Polsce. A, co najważniejsze, nowy podatek, o czym świadczą doświadczenia innych krajów, nie zmniejszy spożycia cukru i nie poprawi staniu zdrowia społeczeństwa, nie ograniczy zjawiska otyłości. A na tym rządowi szczególnie zależy" - powiedział ekspert Konfederacji Lewiatan Arkadiusz Grądkowski, cytowany w komunikacie.

    Według Lewiatana, wzrosną ceny detaliczne napojów słodzonych. Na przykład, za popularne napoje pomarańczowe, czy jabłkowe trzeba będzie zapłacić od 31% do 35% więcej. Jeden litr opakowania takiego napoju będzie od 1 zł do 1,34 zł droższy.

    Zdaniem Lewiatana, po wprowadzeniu nowego podatku, wzrosną ceny na produkty słodzone, ale nie spadnie spożycie cukru. Polacy będą wybierali tańsze zamienniki, (tak było w Wielkiej Brytanii), gorszej jakości i niekoniecznie zdrowe. Ustawa dotycząca podatku cukrowego niweczy wysiłki podejmowane przez przedsiębiorców zmierzające do zmiany składu produktów. A to byłoby jednym z najskuteczniejszych sposobów polepszania wartości odżywczej żywności. Podatek cukrowy nie jest powszechny. W Europie obowiązuje zaledwie w kilku krajach. Proponowana u nas stawka podatku za 1 litr jest porównywalna do tych krajów, natomiast siła nabywcza polskiego konsumenta w odniesieniu do obywateli tych krajów jest drastycznie niższa, podano także. 

    "Nowy podatek miałby wejść w życie od 1 kwietnia. To zbyt krótkie vacatio legis. Producenci nie będą w stanie dostosować się do tak daleko idących zmian w tak krótkim czasie. Zdaniem Konfederacji Lewiatan nowy podatek podlega też notyfikacji w Komisji Europejskiej. Jej brak może doprowadzić do jego unieważnienia i konieczności zwrotu pobranych opłat" - czytamy dalej.

    Rząd wycofał się natomiast z innego kontrowersyjnego podatku - od reklam suplementów diety.

    "Konfederacja Lewiatan uważała, że miałby on czysto fiskalny charakter i wynikał z potrzeby wsparcia budżetu. Taka opłata spowodowałaby wzrost cen suplementów diety i ograniczyła ich dostępność dla obywateli. Negatywnie wpłynęłaby na rynek reklamy ponieważ osłabiłaby firmy i organizacje, które są sygnatariuszami porozumienia dotyczącego zasad rozpowszechniania reklam suplementów diety. Naruszyłaby też zagwarantowaną w konstytucji zasadę swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej oraz równości wobec prawa" - podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 21.01, 14:01Rząd planuje przyjąć nowelizację prawa energetycznego w I kw. 

    Warszawa, 21.01.2020 (ISBnews) - Rząd planuje przyjąć projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw w I kw. 2020 r., wynika z "Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów". Celem nowelizacji jest rozszerzenie uprawnień Urzędu Regulacji Energetyki (URE), ale także m.in. stworzenie ram prawnych do odzyskiwania energii z samochodów elektrycznych, funkcjonowania i rozwoju magazynów energii elektrycznej czy zamkniętych systemów dystrybucyjnych. Projekt przewiduje też powołanie Operatora Informacji Rynku Energii.

    "Celem projektu ustawy jest przyczynienie się do dalszego rozwoju rynku energii elektrycznej i gazu ziemnego oraz skutecznego wykonywania uprawnień przez regulatora" - czytamy w informacji.

    Rozwiązania proponowane w projekcie nowelizacji to:

    - Umożliwienie wykonania przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/1222 z dnia 24 lipca 2015 r. ustanawiającego wytyczne dotyczące alokacji zdolności przesyłowych i zarządzania ograniczeniami przesyłowymi, w tym ogólne zasady głosowania w sprawie decyzji dotyczących wniosków przygotowywanych przez wyznaczonych operatorów rynku energii elektrycznej;

    - Stworzenie podstawy prawnej dla rekuperacji energii elektrycznej wprowadzonej do sieci trakcyjnej w następstwie hamowania pojazdów oraz odbioru energii elektrycznej przez punkt ładowania z pojazdu elektrycznego;

    - Wprowadzenie obowiązku opracowywania przez operatora systemu magazynowania instrukcji ruchu i eksploatacji instalacji magazynowej;

    - Ustalenie, że nabór na prezesa URE będzie przeprowadzał zespół powołany przez ministra energii; prezes URE będzie wykonywał swoje zadania przy pomocy dwóch wiceprezesów;

    - Ustalenie, że prezes URE będzie organem właściwym do uznawania kwalifikacji osób wykonujących prace przy urządzeniach, instalacjach i sieciach energetycznych nabytych w państwach członkowskich UE, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwach członkowskich EFTA;

    - Ustalenie, że prezes URE będzie mógł z urzędu lub na wniosek strony zobowiązać strony umowy o świadczenie usług przesyłania lub dystrybucji paliw gazowych lub energii elektrycznej zawartej pomiędzy sprzedawcą a operatorem systemu dystrybucyjnego lub operatorem systemu przesyłowego do jej zmiany, w celu umożliwienia sprzedawcy sprzedaży paliw gazowych lub energii elektrycznej lub świadczenia usługi kompleksowej odbiorcom przyłączonym do sieci tego operatora, w przypadkach uzasadnionych koniecznością zapewnienia ochrony interesów odbiorców końcowych, równoważenia interesów stron tej umowy lub przeciwdziałania praktykom ograniczającym konkurencję, w tym umożliwienia korzystania przez odbiorców końcowych z uprawnienia zmiany umowy;

    - Wprowadzenie możliwości cofnięcia przez prezesa URE koncesji w przypadku wydania przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wobec przedsiębiorstwa energetycznego decyzji o uznaniu praktyki za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów;

    - Wprowadzenie podstaw prawnych dla funkcjonowania zamkniętych systemów dystrybucyjnych;

    - Wprowadzenie kompleksowych rozwiązań dla funkcjonowania i rozwoju magazynów energii elektrycznej;

    - Zmiany w zakresie przepisów regulujących politykę energetyczną państwa w sposób pozwalający na elastyczne kształtowanie formuły dokumentu;

    - Doprecyzowanie przepisów dotyczące stosowania taryfy dotychczasowej przez przedsiębiorstwo energetyczne oraz zmiana miejsca publikacji taryf dla ciepła z dziennika wojewódzkiego na Biuletyn URE.

    - Wprowadzenie środków mających na celu przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom niektórych sprzedawców wprowadzając zakazu zawierania umów sprzedaży paliw gazowych i energii elektrycznej poza lokalem przedsiębiorstwa;

    - Umożliwienie prowadzenia postępowań w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów osobom zajmującym się obsługą koordynatora prowadzenia postępowań ADR;

    - Szczegółowe uregulowanie kwestii zabezpieczenia majątkowego w celu zaspokojenia roszczeń osób trzecich, mogących powstać wskutek niewłaściwego prowadzenia działalności objętej koncesją;

    - Doprecyzowanie definicji uczestnika rynku (włączając jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej) oraz przepisów karne w zakresie REMIT;

    - Zobowiązanie sprzedawcy paliw gazowych lub energii elektrycznej do zapewnienia publicznego dostępu aktualnego stanu prawnego związanego z prawami konsumenta energii;

    - Znak towarowy OSD będącego częścią przedsiębiorstwa zintegrowanego pionowo nie będzie mógł wprowadzać w błąd co do odrębnej tożsamości sprzedawcy będącego częścią tego samego przedsiębiorstwa zintegrowanego pionowo;

    - Wprowadzenie zmian w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych w zakresie programu budowy stacji gazu ziemnego oraz przedsięwzięć w zakresie modernizacji, rozbudowy albo budowy sieci niezbędnych do przyłączenia tych stacji oraz obowiązku zapewnienia przez jednostki samorządu terytorialnego, aby odpowiednia liczba pojazdów napędzanych gazem ziemnym bądź energią elektryczną była wykorzystywana do realizacji zadań publicznych;

    - Wprowadzenie systemowych rozwiązań w zakresie systemu inteligentnego opomiarowania polegających na obowiązku instalacji do dnia 31 grudnia 2028 r. liczników zdalnego odczytu skomunikowanych z systemem zdalnego odczytu w punktach pomiarowych stanowiących co najmniej 80% łącznej liczby punktów pomiarowych u odbiorców końcowych przyłączonych do sieci o napięciu znamionowym nie wyższym niż 1 kV należących do tego operatora, zgodnie z harmonogramem określonym w ustawie (określonych dalej jako system pomiarowy) oraz na powołaniu Operatora Informacji Rynku Energii którego rolą będzie utworzenie i rozwój centralnego systemu informacji rynku energii;

    - Wzmocnienie kompetencji nadzorczych URE nad rynkiem paliw ciekłych w celu zapobiegania sygnalizowania przez ten organ nieprawidłowościom;

    (ISBnews)

     

  • 21.01, 13:17Rząd zgodził się na połączenie dwóch instytutów badawczych zw. z ochroną zdrowia 

    Warszawa, 21.01.2020 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie połączenia Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie oraz Instytutu Żywności i Żywienia im. prof. dra med. Aleksandra Szczygła, poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

    "1 lutego 2020 r. połączą się dwa instytuty badawcze związane z ochroną zdrowia: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny oraz Instytut Żywności i Żywienia im. prof. dra med. Aleksandra Szczygła. W praktyce do Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH zostanie włączony Instytut Żywności i Żywienia. Koszty  połączenia (180 tys. zł) poniesie PZH" - czytamy w komunikacie. 

    Jeden instytut badawczy będzie efektywniej wspierał działania badawcze i rozwojowe dotyczące zdrowia, zwłaszcza dotyczące kształtowania nawyków zdrowego stylu życia i żywienia, realizacji programów promocji zdrowia oraz bezpieczeństwa żywności, podano także. 

    Połączenie dwóch instytutów badawczych w jedną organizację będzie miało pozytywny wpływ na wiele aspektów działalności, m.in. na:

    - komercjalizację wiedzy (działalność badawczo-rozwojową B+R),

    - zarządzanie (np. obiektami),

    - gospodarowanie zasobami ludzkimi (wykorzystanie potencjału intelektualnego, kwalifikacji i doświadczenia kadry naukowo-badawczej),

    - kulturę organizacyjną,

    - finanse (racjonalne zakupy kosztownej aparatury badawczej).

    "Utworzone zostanie Krajowe Laboratorium Referencyjne, które będzie prowadzić badania nad zanieczyszczeniami chemicznymi, materiałami do kontaktu z żywnością i mikrobiologią żywności. Rozszerzony zostanie zakres badań instytutu o nowe obszary, np. analityka alergenów w żywności. Stworzone zostaną podstawy do szerszej współpracy międzynarodowej i osiągnięcia wyższej pozycji instytutu za granicą. Umożliwiona zostanie realizacja programów typu "National Health and Nutrition Examination Survey", dających pełną ocenę stanu zdrowia ludności w Polsce" - czytamy także.

    (ISBnews)

  • 21.01, 11:55Kościński na ECOFIN: Chcemy równych możliwości w zakresie obniżonych stawek VAT 

    Warszawa, 21.01.2020 (ISBnews) - Polsce zależy na przyspieszeniu prac nad propozycjami w zakresie podatku VAT, a w szczególności na równych możliwościach stosowania przez kraje unijne zredukowanych stawek tego podatku, zadeklarował minister finansów Tadeusz Kościński na posiedzeniu Rady ECOFIN. Obecnie tylko część państw może stosować obniżone stawki na niektóre rodzaj towarów, trwają prace nad zmianą tych regulacji.

    "Oczekuję jednak przyspieszenia prac nad propozycjami w zakresie VAT, a w szczególności równych możliwości stosowania przez kraje zredukowanych stawek" - powiedział Kościński, cytowany na na profilu Ministerstwa Finansów w serwisie Twitter.

    Jednocześnie zapewnił, że popiera cele chorwackiej prezydencji w UE w zakresie kontynuowania działań w dziedzinie podatków bezpośrednich i pośrednich: zapewnienia sprawiedliwego opodatkowania i zapobiegania oszustwom podatkowym.

    Dyrektywa Rady Europejskiej 2006/112/EC nie określa maksymalnej podstawowej stawki podatku VAT. Minimalna wynosi 15%. Oprócz niej wobec ograniczonej liczby towarów i usług mogą być stosowane stawki obniżone: maksymalnie dwie i zazwyczaj nie niższe niż 5%. W niektórych krajach mogą zostać wprowadzone stawki specjalne, część towarów i usług jest zwolniona z podatku VAT.

    Jednak do tych towarów, do których kraje Unii Europejskiej stosowały obniżone stawki w dniu 1 stycznia 1991 r., mogą w dalszym ciągu je stosować, pod warunkiem, że nie są niższe niż 12%. Trwają prace nad regulacją w tym zakresie.

    Po spotkaniu ECOFIN minister Kościński weźmie udział w Światowym Szczycie Ekonomicznym w szwajcarskim Davos. Będzie uczestniczyć w spotkaniach w dwu i wielostronnych z przedstawicielami rządów, organizacji międzynarodowych i biznesu. Do Davos udają się też prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jacek Sasin.

    (ISBnews)

     

  • 21.01, 11:49NIK nt. GetBacku: Działania instytucji państwa nieadekwatne do skali zagrożeń 

    Warszawa, 21.01.2020 (ISBnews) - Instytucje państwowe nie zapewniły skutecznej ochrony konsumentów przed niezgodną z prawem działalnością GetBack oraz podmiotów oferujących i dystrybuujących jej papiery wartościowe. Ich działania były nieadekwatne do istoty i skali zagrożeń oraz nie w pełni rzetelne. W szczególności Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) przez pierwsze pięć lat działalności spółki nie przeprowadził w niej ani jednej kontroli. Nie zidentyfikował także sygnałów wskazujących na nieprawidłowości na podstawie informacji udostępnianych przez spółkę, jej audytorów i inne podmioty z nią współpracujące, podała Najwyższa Izba Kontroli (NIK).  

    Do dziś ponad 9 tys. nabywców obligacji GetBack nie odzyskało zainwestowanych środków w wysokości przekraczającej 2,5 mld zł. Intensywne działania nadzorcze i kontrole podjęto dopiero po zaprzestaniu obsługi zobowiązań przez spółkę, podkreślono. 

    "Najwyższa Izba Kontroli oceniła negatywnie, że KNF i jej Urząd na odpowiednio wczesnym etapie nie wykryły nieprawidłowości w działalności GetBack S.A. oraz w procesie oferowania i sprzedaży papierów wartościowych. Wskutek tego organ nadzoru nie zrealizował swojego ustawowego celu, jakim jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego, jego bezpieczeństwa oraz ochrony jego uczestników. Zdaniem NIK, było to spowodowane ograniczoną skalą działań UKNF w ramach posiadanych uprawnień" - czytamy w raporcie. 

    NIK wskazał, że Komisja Nadzoru Finansowego, po wydaniu we wrześniu 2012 r. zezwolenia dla GetBack na zarządzanie wierzytelnościami funduszy inwestycyjnych, przez pięć lat nie przeprowadziła w spółce ani jednej kontroli w celu weryfikacji, czy posiada ona stabilną sytuację finansową i prawidłowo wykonuje zadania, na które Komisja udzieliła zezwolenia. Ograniczyła nadzór nad spółką do analizy zmian danych i procedur działania, a po zmianie przepisów od 2016 r. także jej sprawozdań, przy czym czynności te nie były dokumentowane.

    W ocenie NIK, rzetelnie przeprowadzona kontrola pozwoliłaby na wykrycie nieprawidłowości w wycenach pakietów wierzytelności prowadzących do zawyżenia ich wartości i sztucznego wykreowania wyniku finansowego spółki, tak jak to nastąpiło podczas kontroli w GetBack w 2018 r., podkreślono. 

    "UKNF posiadał informacje wskazujące na wysoce agresywny model działania spółki na rynku wierzytelności, co samo w sobie wiąże się z podwyższonym ryzykiem działalności, w tym wystąpienia nieprawidłowości. UKNF otrzymywał także inne sygnały uzasadniające - zdaniem NIK - podjęcie inspekcji. Już w opinii do sprawozdania finansowego za 2014 r. biegły rewident zwracał uwagę na niepewność danych finansowych dotyczących wyceny pakietów wierzytelności grupy kapitałowej GetBack. Kolejne sygnały pojawiały się w II i III kwartału 2017 r." - czytamy dalej. 

    NIK prezentuje stanowisko, że powinny być one przesłanką do podjęcia działań nadzorczych w stosunku do GetBack, a w szczególności kontroli jej działalności, już w III kwartale 2017 r. Mogłoby to się przełożyć na zmniejszenie skali emisji obligacji i narażenia inwestorów na straty. W ocenie NIK, kontrola w GetBack była spóźniona, podano także.

    "UKNF do września 2018 r. nie analizował rynku wierzytelności, w szczególności warunków zbywania przez poszczególne banki pakietów wierzytelności (obejmujących niespłacane w terminie kredyty i pożyczki), nabywanych m.in. przez fundusze zarządzane przez GetBack S.A. UKNF nie analizował także wpływu agresywnej polityki inwestycyjnej GetBack S.A. na ceny wierzytelności. Informacje o transakcjach sprzedaży wierzytelności nie były przekazywane z pionu nadzoru bankowego UKNF do innych pionów, w szczególności do pionu nadzoru kapitałowego, w ramach którego działały fundusze inwestycyjne. Wskazuje to na nieskuteczną integrację nadzoru. Niewykorzystywanie możliwości wynikających z nadzoru zintegrowanego stoi w sprzeczności z koncepcją leżącą u podstaw utworzenia Komisji Nadzoru Finansowego, sprawującej nadzór nad wszystkimi segmentami rynku finansowego" - czytamy w materiale. 

    Zdaniem NIK, Urząd powinien mieć szczególnie na uwadze, że wierzytelności będące aktywami o niskiej jakości, mogą stanowić bazę do konstrukcji instrumentów finansowych o podwyższonym ryzyku. Miało to miejsce w przypadku obligacji GetBack. W efekcie niebezpieczeństwa związane z zagrożonymi wierzytelnościami zostały przeniesione z podmiotów profesjonalnie przygotowanych do zarządzania ryzykiem, jak banki, na osoby prywatne nabywające obligacje, które dodatkowo nie zostały rzetelnie poinformowane o możliwych skutkach przyjęcia ryzyka.

    "Do lutego 2018 r. KNF nie sprawowała także rzetelnego nadzoru nad towarzystwami funduszy inwestycyjnych (TFI) zobowiązanymi do nadzorowania czynności GetBack S.A. W 2017 r. UKNF przeprowadził kontrolę tylko w jednym towarzystwie i mimo iż wykazała ona nieprawidłowości, Urząd nie zdecydował się na przeprowadzenie kontroli w innych TFI, których funduszami zarządzała GetBack S.A." - wynika z raportu. 

    UKNF, mimo kontroli w bankach, nie wykrył także nielegalnych praktyk związanych ze sprzedażą obligacji, podkreślono. 

    Izba wskazała, że GetBack oraz podmioty oferujące i dystrybuujące ich papiery wartościowe prowadziły agresywną strategię sprzedaży obligacji. Dlatego, zdaniem NIK, tym bardziej nieprawidłowe i obniżające skuteczność ochrony klientów rynku kapitałowego było wieloletnie akceptowanie przez UKNF interpretacji przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi w sposób pozwalający firmom inwestycyjnym na sprzedaż obligacji korporacyjnych, w tym GetBack, bez konieczności zawierania z klientem umowy na świadczenie usług maklerskich. Dzięki temu unikano przeprowadzania testów adekwatności oferowanych instrumentów finansowych. 

    "Nabywcy obligacji nie byli zatem zapoznawani z ryzykiem związanym z inwestycją. Dopiero w lutym 2017 r. UKNF wystąpił do ministra finansów o zmianę przepisów w tym zakresie i nałożenie na firmy inwestycyjne obowiązków służących ochronie inwestorów. NIK uważa, że wcześniejsze wprowadzenie zmian w tym zakresie służyłoby zapewnieniu lepszej ochrony kupujących obligacje. Ułatwiłoby także dochodzenie roszczeń" - czytamy dalej. 

    W grudniu 2017 r. do UKNF, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie wpłynęło tzw. "zawiadomienie sygnalisty", w którym anonimowy informator powiadomił o nieprawidłowościach w działalności spółki i towarzystw funduszy inwestycyjnych współpracujących z GetBack oraz prawdopodobnych przyszłych problemach z tego wynikających. Sygnalista wskazywał, że działalność spółki może nosić znamiona piramidy finansowej i negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie całego rynku finansowego w Polsce. W reakcji na to zawiadomienie UKNF w lutym 2018 r. rozpoczął kontrolę w GetBack, zaznaczono.

    NIK przypomniała, że 16 kwietnia 2018 r. przed rozpoczęciem sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych GetBack przekazał do publicznej wiadomości nieprawdziwą informację o rozmowach z PKO Bankiem Polskim oraz Polskim Funduszem Rozwoju na temat udzielania spółce lub podmiotom z jej grupy kapitałowej finansowania o charakterze kredytowo-inwestycyjnym. Tego samego dnia z upoważnienia KNF, Urząd skierował do Giełdy Papierów Wartościowych oraz BondSpot żądania zawieszenia obrotu wszystkimi instrumentami finansowymi wyemitowanymi przez GetBack. Zawieszenie weszło w życie 17 kwietnia 2018 r. i nadal obowiązuje.

    NIK zauważa, że dopiero po zaprzestaniu obsługi zobowiązań przez spółkę skontrolowane podmioty - UKNF, UOKiK, Komisja Nadzoru Audytowego - podjęły intensywne działania w celu identyfikacji rodzajów i skali naruszeń przepisów przez GetBack, podmioty oferujące jej papiery wartościowe i audytorów badających sprawozdania finansowe spółki.

    UKNF podjął skuteczne działania nadzorcze, w tym kontrole i postępowania administracyjne, a także nałożył sankcje na niektóre podmioty odpowiedzialne za nieprawidłowości. W wyniku inspekcji przeprowadzonej od czerwca do września 2018 r. w jednym z banków zaangażowanych w oferowanie obligacji spółki stwierdzono istotne nieprawidłowości w jego działaniu i sformułowano zalecenia pokontrolne.

    UKNF intensywnie zaczął działać także wobec podmiotów nadzorujących oraz audytujących GetBack.

    "Kontrole w TFI wykazały, że towarzystwa nadzorowały fundusze niezgodnie z obowiązkami nałożonymi na nie przez ustawę o funduszach inwestycyjnych. TFI w szczególności nie monitorowały i nie weryfikowały w sposób prawidłowy skuteczności działań windykacyjnych GetBack S.A. oraz nie podejmowały należytych działań w celu zapewniania prawidłowej wyceny wartości aktywów funduszy. Działania organu nadzoru nie były jednak w pełni rzetelne, przede wszystkim ze względu na brak wszczęcia postępowania administracyjnego wobec jednego z TFI, niepowiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez inne TFI, niepowiadomienie Komisji Nadzoru Audytowego oraz Polskiej Izby Biegłych Rewidentów o nieprawidłowościach w działalności biegłych rewidentów, badających sprawozdania finansowe podmiotów nadzorowanych" - czytamy dalej. 

    NIK stwierdziła, że dopuszczenie i wprowadzenie przez zarząd Giełdy Papierów Wartościowych GetBack do obrotu giełdowego odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Niemniej NIK stwierdziła brak faktycznego nadzoru nad przygotowaniem dla zarządu GPW opinii w sprawie dopuszczenia obligacji i akcji GetBack S.A. do obrotu giełdowego. Opinie te zawierały znacząco zaniżoną wielkość zobowiązań spółki i nie zostały zweryfikowane.

    "To na ich podstawie zarząd giełdy uznał, że może dopuścić papiery wartościowe GetBack S.A. do obrotu i nie występują zagrożenia dla inwestorów. Oznacza to, że dopuszczenie papierów wartościowych do obrotu na rynku regulowanym było w rzeczywistości uzależnione od oceny sytuacji finansowej GetBack dokonanej przez jednego pracownika, przy braku mierzalnych jej kryteriów i faktycznego nadzoru nad tą oceną. Dodatkowo zarząd giełdy wzmocnił wizerunek GetBack S.A., przyznając spółce w lutym 2018 r. nagrodę za optymalne wykorzystanie rynków Giełdy Papierów Wartościowych, mimo że w grudniu 2017 r. otrzymał zawiadomienie sygnalisty o nieprawidłowościach w działalności spółki, podważających rzetelność wyceny jej aktywów" - czytamy w materiale. 

    NIK zwróciła uwagę, że działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) na rzecz ochrony konsumentów przed niewłaściwymi praktykami windykacyjnymi GetBack oraz skutkami niewłaściwych praktyk podmiotów oferujących i dystrybuujących papiery wartościowe spółki, w szczególności po ujawnieniu jej problemów płynnościowych, były zasadne, ale też długotrwałe i niepełne, co ograniczało ich skuteczność.

    "Już od listopada 2014 r. do UOKiK wpływały informacje od konsumentów o potencjalnych nadużyciach i nieprawidłowościach w działalności windykacyjnej GetBack S.A. Pisma dotyczyły stosowania przez spółkę nieuczciwych praktyk rynkowych przy dochodzeniu przez nią wierzytelności. [...] W związku z sygnałami konsumentów o nieprawidłowościach w działalności windykacyjnej spółki w latach 2015-2018 Urząd prowadził trzy postępowania wyjaśniające oraz jedno w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Na spółkę została nałożona kara w wysokości ponad 5 mln zł" - przypomniano. 

    NIK zwróciła uwagę także na długotrwałość prowadzonych przez UOKiK postępowań - w jednym przypadku termin przekroczono o ponad 1,5 roku. 

    Dodatkowo prezes UOKiK niezasadnie - zdaniem Izby - zaniechał wydania decyzji tymczasowej nakazującej GetBack zaprzestanie praktyk windykacyjnych naruszających zbiorowe interesy konsumentów jeszcze przed zakończeniem postępowań. W związku z tym o kilkanaście miesięcy opóźniono wyeliminowanie tych praktyk i zwiększyła się liczba konsumentów nimi dotkniętych.

    "UOKiK nie zareagował na informację sygnalisty w grudniu 2017 r. o podejrzeniu piramidalnego charakteru działalności spółki. Nie dostrzegł w niej zagrożeń dla konsumentów. Wynikało to w szczególności z założenia Urzędu, że ocena wskazanych przez sygnalistę problemów należała do zadań KNF, która jak wynikało z treści pisma również otrzymała to zawiadomienie. Zdaniem NIK, było to nieprawidłowe podejście, gdyż uprawnienia w zakresie eliminowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów są uprawnieniami przyznanymi bezpośrednio prezesowi UOKiK, a nie KNF. Prezes UOKiK zaczął działać intensywnie na rzecz ochrony posiadaczy obligacji spółki dopiero w kwietniu 2018 r., po komunikacie KNF o nieprawidłowościach w działalności GetBack S.A." - podała Izba. 

    NIK oceniła, że działania Rzecznika Finansowego polegały w szczególności na interwencji wobec podmiotów rynku finansowego, które nie uznały reklamacji nabywców obligacji. Rzecznik Finansowy robił to bez zbędnej zwłoki. Jednakże działania interwencyjne Rzecznika w zdecydowanej większości przypadków były długotrwałe i - poza jednym przypadkiem - nieskuteczne. Zdaniem NIK, było to spowodowane ograniczonymi uprawnieniami Rzecznika i niewykorzystaniem przez niego wszelkich możliwości uzyskania dowodów niezbędnych do udokumentowania nieprawidłowości przy sprzedaży obligacji GetBack S.A.

    Izba wskazała także, że po opublikowaniu komunikatu KNF w sprawie zawieszenia obrotu giełdowego wszystkimi instrumentami finansowymi wyemitowanymi przez GetBack S w Ministerstwie Finansów podjęto prace nad zmianami przepisów w celu systemowego wzmocnienia nadzoru nad rynkiem finansowym (w tym głównie rynkiem kapitałowym) i ochrony konsumentów. Opracowane projekty przepisów zostały niezwłocznie uchwalone.

    "Z opóźnieniem natomiast wdrożono, będące implementacją prawa UE, dwie ustawy wzmacniające nadzór nad rynkiem finansowym i działalnością firm audytowych. Szczególnie istotna z punktu widzenia potencjalnych nabywców obligacji GetBack S.A. była ustawa o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw. Wdrożenie jej 108 dni po wymaganym terminie miało wpływ na opóźnione wejście w życie dodatkowych przepisów, które podnosiły zakres ochrony nabywających obligacje korporacyjne. W ocenie NIK, wcześniejsze obowiązywanie tych przepisów mogło ograniczyć sprzedaż inwestorom detalicznym obligacji GetBack S.A. i ułatwić dochodzenie roszczeń" - czytamy w materiale.

    Komisja Nadzoru Audytowego (KNA) podjęła działania wobec firmy audytorskiej, badającej sprawozdania finansowe GetBack S.A. i jej grupy kapitałowej za lata 2015-2017. Do dnia sporządzenia wystąpienia pokontrolnego NIK nie został jednak przyjęty przez KNA raport z kontroli, zawierający główne ustalenia i wnioski, a także informacje o planowanych działaniach pokontrolnych KNA. W związku z tym Najwyższa Izba Kontroli odstąpiła od oceny skuteczności działań Komisji.

    NIK w informacji o wynikach kontroli przedstawiła wnioski de lege ferenda, mające na celu ułatwienie dochodzenia roszczeń osobom poszkodowanym przez instytucje finansowe oraz wzmocnienie ochrony inwestorów na rynku finansowym. Kluczowe są trzy wnioski zmierzające do ułatwienia dochodzenia roszczeń przez osoby poszkodowane.

    "Pierwszy z nich dotyczy zmiany przepisów o tajemnicach ustawowo chronionych, którymi objęte są działania Komisji Nadzoru Finansowego i jej Urzędu. Dziś służą one przede wszystkim ochronie interesów podmiotów rynku finansowego, a pomijają interesy osób poszkodowanych. Poszczególne sektory rynku finansowego obwarowane są przepisami ograniczającymi dostęp do informacji. Przekazanie informacji ustawowo chronionych skutkowałoby dla urzędnika odpowiedzialnością karną, także w sytuacji, gdyby działał w słusznie pojętym interesie społecznym - w tym przypadku - chęci udzielenia pomocy poszkodowanym posiadaczom obligacji. Ci z kolei pozbawieni są istotnego narzędzia dochodzenia swoich spraw przed sądem, jakim mogłyby być na przykład protokoły z kontroli UKNF w obszarze tematycznie związanym ze sprawą. Przepisy powinny być tak skonstruowane, aby w przypadku nieprawidłowości na szkodę klientów instytucji finansowych mogli oni - łatwiej niż dziś, ale także pod pewnymi rygorami - uzyskać dostęp do ustaleń organu nadzoru i wykorzystać te materiały w postępowaniu sądowym. Drugi wniosek zmierza do takiego ukształtowania zasad postępowania cywilnego, aby wzmocnić pozycję konsumentów. Możliwe rozwiązania to zwiększenie aktywności sądu w zakresie postępowania dowodowego lub wprowadzenie odwróconego ciężaru dowodowego tak, żeby to przedsiębiorca był w obowiązku udowodnić, że dopełnił wymogów uczciwego obrotu, a nie konsument, że jest ofiarą nieuczciwej praktyki. Trzeci wniosek dotyczy obniżenia kosztów sądowych w postępowaniu cywilnym" - podała Izba. 

    W celu wzmocnienia ochrony inwestorów na rynku finansowym, NIK postuluje m.in. wprowadzenie obowiązku nagrywania rozmów sprzedażowych podczas transakcji realizowanych nie tylko na odległość, ale także w siedzibie podmiotów oferujących instrumenty finansowe.

    "Ponadto NIK postuluje rozszerzenie obowiązków i uprawnień Komisji Nadzoru Finansowego i prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczących ostrzeżeń publicznych oraz uprawnień Rzecznika Finansowego, które obecnie nie pozwalają na skuteczne wykonywanie zadań. NIK popiera także propozycję uregulowania w kodeksie karnym szczególnego typu przestępstwa - oszustwa finansowego o charakterze piramidy finansowej, aby możliwe było ściganie sprawców, gdy piramida jest jeszcze wypłacalna" - czytamy dalej. 

    Niezależnie od tego NIK sformułowała w wystąpieniach pokontrolnych, skierowanych do jednostek kontrolowanych, 15 wniosków w celu usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości lub ich przyczyn. Według informacji przekazanych przez jednostki kontrolowane wnioski te zostały przyjęte do realizacji lub zostały zrealizowane, podano także.

    NIK wskazała, że model działalności biznesowej GetBack był wysoce agresywny. Spółka dążyła do osiągnięcia wiodącej pozycji na rynku długów i aby kupić pakiety wierzytelności, windowała ich ceny na przetargach. W latach 2014-2017 aktywa spółki wzrosły ośmiokrotnie, z blisko 300 mln zł do ponad 2,3 mld zł. Jednocześnie GetBack wykazywała bardzo dobre wyniki finansowe w celu przyciągnięcia inwestorów gotowych powierzyć jej pieniądze. Były to jednak wyniki sfałszowane. Spółka manipulowała wyceną pakietów wierzytelności lub na jakiś czas odsprzedawała je do innych podmiotów po zawyżonych cenach, aby wykazać zyski lub ukryć straty. Praktyki te dotyczyły zarówno pakietów nabytych przez spółkę na własny rachunek, jak i na rachunek funduszy inwestycyjnych. GetBack zakupiła także akcje innej firmy windykacyjnej, wykazując ich zawyżoną wartość. Dzięki sztucznie wykreowanym wynikom spółka była przedstawiana jako atrakcyjny podmiot rynku finansowego, którego instrumenty generowały wyższe dochody dla inwestorów niż lokaty bankowe.

    "W latach 2014-2017 zobowiązania ogółem spółki wzrosły z 223,9 mln zł do blisko 3 mld zł, tj. ponad trzynastokrotnie. Większość z nich powstała w wyniku emisji obligacji. Spółka wysoko wynagradzała sprzedające je podmioty. Niektórzy oferujący obligacje, w celu osiągnięcia jak najwyższej sprzedaży, wprowadzali ich nabywców w błąd. Oferta była często kierowana do osób starszych, zainteresowanych przede wszystkim bezpieczeństwem inwestycji. Aby ich przekonać, sprzedawcy porównywali papiery wartościowe GetBack do pewnych lokat bankowych lub obligacji skarbowych. Klienci byli fałszywie informowani o gwarancjach zwrotu środków wraz z odsetkami oraz że GetBack jest podmiotem w pełni nadzorowanym przez KNF" - napisała NIK.

    (ISBnews)

     

  • 21.01, 10:37Instytut Staszica: Poddajmy opłatę cukrową pod dyskusję Rady Dialogu Społecznego 

    Warszawa, 21.01.2020 (ISBnews) - Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany ustawowe w zakresie promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów - w tym wprowadzenie tzw. opłaty cukrowej - powinny zostać poddane pod dyskusję obejmującą wiele środowisk, a jednym z kluczowych ośrodków dyskusji powinna być Rada Dialogu Społecznego, stwierdził Instytut Staszica w swoim stanowisku.

    20 grudnia 2019 r., opublikowano przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów.

    "Proponowane rozwiązania oficjalnie mają poprawić stan zdrowia Polaków, mniej oficjalnie - zasilić wielomiliardowymi kwotami budżet państwa. Wejście w życie nowych regulacji (jeszcze nieprzyjętych nawet przez Radę Ministrów) przewidziano na 1 kwietnia br. Tak błyskawiczny tryb procedowania w niezwykle ważnej kwestii nie znajduje uzasadnienia. Zdaniem Instytutu Staszica, do szerokiej dyskusji należy zaprosić wiele środowisk, a jednym z kluczowych ośrodków dyskusji powinna być Rada Dialogu Społecznego" - czytamy w stanowisku.

    "Projekt, o którym mowa, mimo szumnej nazwy, sprowadza się do uzupełnienia polskiego systemu podatkowego o trzy nowe opłaty: od wybranych napojów z dodatkiem cukru i innych substancji słodzących, od opakowań jednostkowych napojów alkoholowych o pojemności do 300 ml oraz od reklam suplementów diety. Ściśle mówiąc, nie jest więc mechanizmem wspierania prozdrowotnych wyborów, bowiem nie zawiera rozwiązań promujących takie wybory, a tylko obciąża fiskalnymi opłatami wąski wycinek produktów, uznanych przez urzędników za negatywnie wpływających na zdrowie Polaków. Co charakterystyczne, in gremio uznano za szkodliwe dla zdrowia wszystkie suplementy diety, mimo że w założeniu mają one działać prozdrowotnie" - stwierdził Instytut.

    Od momentu opublikowania projektu głos w jego sprawie zabrało wiele ośrodków eksperckich, przedstawicieli producentów i organizacji branżowych. Krótki termin na konsultacje społeczne przypadł dodatkowo na okres Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Faktyczna dyskusja odbywa się poprzez publikacje medialne i analizy wspomnianych instytucji. Jak podkreśla Instytut Staszica, nie powinno tak być - tym bardziej, że kwestia nie dotyczy jedynie producentów, a wszystkich Polaków. Raz wprowadzone niefortunne rozwiązania mogą na lata zdefiniować politykę zdrowotną w tym obszarze.

    Instytut Staszica apeluje, by praca nad prozdrowotnymi regulacjami nie toczyła się w trybie uniemożliwiającym racjonalną, szeroką debatę.

    "Spotkania urzędników z przedstawicielami poszczególnych branż nie są formą takiej debaty. Na pewno założony przez projektodawcę termin wejścia w życie ustawy - 1 kwietnia 2020 r. - nie powinien być uzasadnieniem dla rezygnacji z potrzebnych konsultacji. Tym bardziej, że nowe regulacje uzasadnione są troską o zdrowie publiczne, a nie potrzebami budżetu państwa. Zatem kilka miesięcy więcej na solidną pracę nad kompleksowymi rozwiązaniami pozwoli, by istotnie prozdrowotne wybory Polaków były premiowane" - czytamy dalej.

    "Waga tematu i skutków wynikających z wejścia ustawy w życie uzasadniają skierowanie jej do konsultacji na forum Rady Dialogu Społecznego. Rozwiązania zawarte w tym ważnym projekcie powinny stać się przedmiotem analizy ze strony organizacji przedsiębiorców i związków zawodowych oraz ekspertów. Fakt, że w Radzie zasiadają przedstawiciele Rady Ministrów, umożliwi wspólne zastanowienie się na optymalizacją przyjętych rozwiązań" - stwierdzono także.

    Instytut Staszica poinformował również, że rozpoczął prace nad analizą przedmiotowego projektu pod kątem jego wpływu na skuteczność polityki alkoholowej państwa. Jednym z celów ustawy ma być walka ze szkodliwym spożywaniem alkoholu, które symbolizują w oczach wielu Polaków tzw. "małpki". Analiza dotyczyć będzie tego, czy ustawa - rozpatrywana jako całość, nie tylko fragment dotyczący butelek z alkoholem - faktycznie będzie premiować prozdrowotne decyzje, zamiast sięgania po alkohol. Analiza przygotowywana jest z inicjatywy Instytutu Staszica i finansowana ze środków własnych, podkreślono w materiale.

    Instytut Staszica to niezależny think-tank, zajmujący się kwestiami społecznymi w kontekście zrównoważonego rozwoju. W gronie współpracowników IS znajdują się publicyści, wykładowcy akademiccy, eksperci.

    (ISBnews)