ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 09.08, 14:10MIB ukończyło i przekazało KE plan wdrażania ERTMS w Polsce, wartego 6 mld zł 

    Warszawa, 09.08.2017 (ISBnews) - Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) przygotowało i przekazało Komisji Europejskiej "Krajowy Plan Wdrożenia Technicznej Specyfikacji Interoperacyjności Sterowanie" - dokument, który zawiera harmonogram rozbudowy Europejskiego System Zarządzania Ruchem Kolejowym (ERTMS) w Polsce. Koszty wprowadzenie planu w życie oszacowano na około 6 mld zł, podał resort.

    "Podstawowym celem planu jest zaprezentowanie informacji o harmonogramie rozbudowy w Polsce Europejskiego Systemu Zarządzania Ruchem Kolejowym (ERTMS). Na system ten składa się zunifikowany system łączności radiowej dla kolei GSM-R oraz Europejski System Sterowania Pociągiem (ETCS), zapewniający przekazywanie maszyniście informacji o ruchu pociągów, dopuszczalnej prędkości, a także nadzorujący bezpieczne prowadzenie przez niego pociągu. Wdrożenie ERTMS jest obowiązkowe na liniach kolejowych wchodzących w skład transeuropejskiej sieci kolejowej TEN-T" - czytamy w komunikacie.

    Wyposażenie polskiej sieci kolejowej w urządzenia ERTMS przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa ruchu kolejowego, dzięki stałemu nadzorowaniu pracy maszynisty. Dla pasażerów najbardziej odczuwalną korzyścią będzie zwiększenie dopuszczalnej prędkości ruchu pociągów powyżej 160 km/h na liniach kolejowych, które będą do tego przystosowane. Wyposażenie pojazdów kolejowych w zunifikowany system ERTMS ułatwi również poruszanie się pociągów w ruchu międzynarodowym, podkreślono.

    Plan przewiduje, że do 2023 r. w ETCS wyposażonych zostanie 2 667 km linii kolejowych, a w perspektywie do 2030 r. liczba ta wzrośnie ponad dwukrotnie, przekraczając 6 700 km. Równolegle planowane jest wdrożenie na większości linii kolejowych w Polsce systemu łączności GSM-R.

    "Nakłady związane z koniecznością wdrożenia systemu ERTMS na infrastrukturze kolejowej Polski oszacowano na około 6 mld zł, w zdecydowanej większości będą one pochodzić ze środków unijnych" - czytamy dalej.

    Dokument został opracowany na podstawie wymagań art. 6 ust. 4 i 5 rozporządzenia Komisji (UE) nr 2016/919 z 27 maja 2016 r. w sprawie technicznej specyfikacji interoperacyjności w zakresie podsystemów "Sterowanie" systemu kolei w Unii Europejskiej, podsumowano.

    (ISBnews)

  • 04.08, 12:52MIB: Nowe kryteria oceny wniosków samorządów na inwestycje drogowe 

    Warszawa, 04.08.2017 (ISBnews) - Inwestycje samorządów o dochodach niższych niż średnia w województwie zyskają dodatkowe punkty podczas oceny wniosków o dofinansowanie z "Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016-2019" poinformowało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB). Dodatkowo, w ramach nowego kryterium "Bezpieczeństwo ruchu drogowego", punktowane będą inwestycje na obszarach, na których występuje najwyższe ryzyko wystąpienia wypadku drogowego.

    Resort wskazał, że zmiany te wprowadza nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie udzielania dotacji celowych dla jednostek samorządu terytorialnego na przebudowę, budowę lub remonty dróg powiatowych i gminnych, która weszła w życie 3 sierpnia 2017 r. Jej podstawowym celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach gminnych i powiatowych oraz wyrównywanie dysproporcji rozwojowych w jednostkach samorządu terytorialnego. 

    "Zachowanie sieci drogowej we właściwym stanie i zapewnienie bezpieczeństwa korzystającym z niej mieszkańcom jest dla wielu samorządów bardzo trudne. Podstawowym ograniczeniem są niewystarczające środki, jakimi na ten cel dysponują powiaty i gminy. Dlatego, we współpracy z przedstawicielami samorządów, wypracowaliśmy zmiany, które pozwolą na lepsze wykorzystanie dofinansowania z Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej. Wprowadzamy nowe kryterium, które pozwoli starać się o dotacje także biedniejszym samorządom" - powiedział minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, cytowany w komunikacie.

    Ocena ryzyka wystąpienia wypadku drogowego będzie odbywać się z uwzględnieniem metodologii opracowanej przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

    "Zmieni się także punktacja podczas oceny kryterium sieciowego. Preferowane będą zadania eliminujące wykluczenie komunikacyjne, poprzez uwzględnienie wpływu inwestycji na poprawę dostępności czasowej, co w istotny sposób wpisuje się w założenia Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Więcej punktów będzie można uzyskać w ramach kryterium obsługowego - większe wsparcie będzie przyznawane zadaniom istotnym z punktu widzenia wpływu na poprawę dostępności komunikacyjnej, w szczególności instytucji publicznych i podmiotów świadczących usługi publiczne" - podano także.

    Wprowadzenie zmian w zasadach dofinansowania inwestycji samorządowych wymagało także znowelizowania uchwały Rady Ministrów w sprawie ustanowienia Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016 – 2019.

    "W rozporządzeniu i uchwale Rady Ministrów zostało wprowadzonych wiele zapisów doprecyzowujących, wynikających z dotychczasowych doświadczeń podczas naboru wniosków i realizacji zadań w poprzednich latach. Są one wynikiem współpracy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa i samorządów na rzecz usprawnienia procesu realizacji 'Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej'" - czytamy dalej. 

    Nowe kryteria oceny składanych przez samorządy wniosków będą obowiązywały podczas najbliższego naboru na 2018 rok, który został zaplanowany od 1 do 15 września 2017 r. Szczegółowe informacje zostaną opublikowane na stronach urzędów wojewódzkich.

    (ISBnews)

     

  • 12.07, 19:02Sejm skierował ustawę dot. podwyższenia opłaty paliwowej do prac w komisjach 

    Warszawa, 12.07.2017 (ISBnews) - Poselski projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych (FDS) oraz o zmianie niektórych innych ustaw zakładający m.in. wzrost opłaty paliwowej, po pierwszym czytaniu w Sejmie został skierowany do dalszych prac w Komisji Infrastruktury i do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. 

    "Stan dróg samorządowych jest poważną barierą rozwoju gospodarczego polski i jest również zagrożeniem bezpieczeństwa" – powiedział podczas debaty sejmowej poseł wnioskodawca Zbigniew Dolata.

    Według niego wcześniejszy mechanizm wprowadzony przez koalicję PO-PSL samorządowcy uznają za niewystarczający. "Ceny paliw na stacjach były droższe za czasów poprzedniej koalicji, teraz są relatywnie tańsze. U nas podatek od benzyny to 57%, a od oleju napędowego 54%. W Niemczech jest to odpowiednio: 63% i 55% we Francji 63% i 60%, we Włoszech jest to  67% i 64%, a w Wielkiej Brytanii 67% i 66%. Po wprowadzeniu i tak będą niższe podatki niż w krajach starej Unii" – powiedział Dolata.

    Podkreślił, że nie nastąpi także znaczący wzrost cen paliw na stacjach paliw po wprowadzeniu ustawy.  "Zakładamy, że do funduszu samorządowego wpłynie około 2,5 mld zł rocznie" – dodał.

    Projektodawcy zakładają, że z podwyższenia opłaty paliwowej połowę kwoty będzie wpływać do Krajowego Funduszu Drogowego, a połowa do FDS.

    "Oszukiwaliście w kampanii wyborczej, a teraz podnosicie podatki. Tylko 66 z was podpisało się pod tym projektem. Podwyższacie podatki, bo nie potraficie korzystać z tego co macie. Z funduszu drogowego wynoszącego 35 mld zł wydaliście niecałe 25 mld zł" - powiedział Grzegorz Schetyna z PO.

    Z kolei Paweł Kukiz z Kukiz 15, wniósł wniosek o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu. Za podobnym scenariuszem wnioskowali także posłowie PSL i Nowoczesnej.  Z kolei Łukasz Rzepecki z PIS prosił posłów ze swojej partii, aby wycofali swoje podpisy z tej ustawy.

    Posłowie z opozycji zwracali uwagę, że jest to kolejny projekt, który jest wprowadzany bez konsultacji społecznych, bez wyliczeń skutków jej wdrożenia, a także bez stanowiska rządu.

    "Stanowisko rządu jest przygotowywane. Rząd nie ocenia negatywnie tego projektu widzi pozytywne aspekty tego przedsięwzięcia" – zapewnił Minister Infrastruktury i Budownictwa  Andrzej Adamczyk.

    Dodał, że w przyszłym roku od 2,5 do 3 mld zł będzie desygnowane z Krajowego Funduszu Drogowego na drogowe projekty samorządowe.

    Projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych przewiduje m.in. utworzenie Funduszu, zasady jego działania, a także  ustalenie zasad współfinansowania ze środków publicznych zadań na drogach publicznych zarządzanych przez jednostki samorządu terytorialnego tj. dróg powiatowych, gminnych oraz mostów w ciągach dróg wojewódzkich. Według projektu ustawy, który trafił pod obrady Sejmu, opłata paliwowa wzrośnie o 20 groszy na litrze (netto). Projektodawcy szacują, że będzie to 4-5 mld zł rocznie, z czego połowa trafi do FDS. Ustawa ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

    (ISBnews)

  • 12.07, 13:45PSPA: Fundusz Dróg Samorządowych uderzy w rozwój ekoloicznego transportu 

    Warszawa, 12.07.2017 (ISBnews) - CNG i LNG powinny zostać wyłączone z ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych (FDS), której pierwsze czytanie odbywa się dziś w Sejmie, ponieważ w przeciwnym razie ich cena wzrośnie nawet o 10%, wynika z opinii Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA). Zahamuje to rozwój infrastruktury i uderzy w polskie samorządy, które zainwestowały w ekologiczną komunikację miejską, a projektowane zmiany są też sprzeczne z celami określonymi w innych rządowych dokumentach, podano także.

    "W opinii PSPA, projektowana ustawa jest kolejnym przejawem niezrozumiałego marginalizowania niskoemisyjnych paliw gazowych, co w obliczu nawet projektowanej ustawy o elektromobilności i paliw alternatywnych, jest działaniem kontrproduktywnym. Jeśli bowiem zgadzamy się, że są to paliwa niskoemisyjne, to nie możemy robić wszystkiego, by ich znaczenie zmarginalizować" - powiedział Maciej Mazur z PSPA cytowany w komunikacie. 

    Debatę publiczną zdominowała informacja o dodatkowej opłacie dla indywidualnych użytkowników, całkowicie pomijając inny ważny obszar, jakim jest transport publiczny oparty o paliwa gazowe, podano także.

    "Jak bowiem czytamy w art. 32 ust. 1.3 projektu Ustawy, stawka w przypadku paliw gazowych wynosić ma 369,69 zł za 1000 kg gazów i innych wyrobów, o których mowa w art. 27 ust. 4 pkt 4 i 5" - czytamy również.

    PSPA postuluje, by ustawodawca zrewidował podejście do paliw gazowych. Opłata drogowa nie powinna dotyczyć sprężonego gazu ziemnego (CNG) oraz skroplonego gazu ziemnego (LNG), które również służą do napędzania pojazdów silnikowych. Miałoby to podwójny sens - stymulowałoby rozwój tych paliw względem droższych i bardziej emisyjnych, podano także.

    "W obecnej formie, przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej, które zainwestowały w niskoemisyjne autobusy, po raz kolejny stają się poszkodowane. Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych również traktuje je po macoszemu" - dodał Mazur.

    Tabor komunikacji miejskiej na CNG, użytkowany przez polskie samorządy liczy 500 pojazdów, a punktów tankowania jest 27, podało za Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych Stowarzyszenie.

    Projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych przewiduje utworzenie Funduszu, zasady jego działania, a także  ustalenie zasad współfinansowania ze środków publicznych zadań na drogach publicznych zarządzanych przez jednostki samorządu terytorialnego. Według projektu ustawy, który trafił pod obrady Sejmu, opłata paliwowa wzrośnie o 20 groszy na litrze paliwa. Projektodawcy szacują, że będzie to 4-5 mld zł rocznie, z czego połowa trafi do FDS.

    (ISBnews)

     

  • 06.07, 10:32Rząd przyjął nowelizację Prawa o ruchu drogowym, która przyspieszy wejście CEP 

    Warszawa, 06.07.2017 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra cyfryzacji. Obecna nowelizacja ustawy przyspieszy - do 30 października br. - wejście w życie przepisów dotyczących systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK 2.0), w zakresie odnoszącym się do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

    "Przepisy dotyczące CEP zaczną obwiązywać od 30 października 2017 r. Jest to efektem działań naprawczych, podjętych wobec sytemu CEPiK 2.0, których jednym z elementów jest etapowe uruchomianie jego zmodernizowanej wersji. Poprzednia nowelizacja przepisów zakładała, że zmodernizowany system CEPiK 2.0 zostanie całościowo uruchomiony 4 czerwca 2018 r. CEPiK jest jednym z najczęściej używanych przez obywateli systemów informatycznych, służących przede wszystkim kierowcom i poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego" - czytamy w komunikacie.

    W nowych regulacjach założono, że od 30 października 2017 r. za badanie techniczne dopuszczające pojazd do ruchu trzeba będzie zapłacić przed jego przeprowadzeniem. Przewidziano jednak wyjątek od tych przepisów, wprowadzając regulację, która umożliwi wniesienie opłaty za badanie techniczne i opłaty ewidencyjnej po przeprowadzeniu badania technicznego pojazdu - w przypadku rozliczenia tej usługi na podstawie faktury VAT z odroczonym terminem płatności. Rozwiązanie to ułatwi działalność przedsiębiorcom, np. zarządzającym flotą samochodową, podano także.

    Ponadto doprecyzowano i zwiększono zakres danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Zdecydowano, że do CEP będą trafiać informacje o zabezpieczeniach na pojeździe, w tym jego zajęciu przez organ egzekucyjny czy zabezpieczeniu majątkowym. Informacje takie są istotne dla potencjalnych nabywców pojazdów, którzy mogą się z nich dowiedzieć o ograniczonym prawie właściciela do dysponowania własnym autem.

    Zdecydowano także, że obok zakładów ubezpieczeń także Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) będzie zobowiązany do przekazywania CEP informacji o szkodach istotnych, do jakich doszło w aucie podczas wypadku - w przypadku pojazdów nieubezpieczonych. Szkodę istotną zdefiniowano jako "szkodę w zakresie elementów układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego pojazdu, mającą wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego i kwalifikującą pojazd do dodatkowego badania technicznego, która została stwierdzona przez UFG lub przez zakład ubezpieczeń, w związku z otrzymanym jej zgłoszeniem z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia". Szkody istotne będą wpisywane do CEP od 4 czerwca 2018 r.

    Jednocześnie od 30 października 2017 r. Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu będą udostępniane dane zgromadzone w Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK), w zakresie niezbędnym do realizacji przez niego zadań ustawowych.

    Szczegółowy zakres danych udostępnianych UFG zostanie określony w rozporządzeniu (będzie to ten sam katalog danych, który określono w przepisach aktów wykonawczych oczekujących na wejście w życie 4 czerwca 2018 r.).  Zmiana ta umożliwi UFG efektywniejsze zwalczanie przestępczości ubezpieczeniowej, skuteczniejsze i sprawniejsze likwidowanie szkód przez zakłady ubezpieczeń, a także zapewni większe możliwości identyfikowania pojazdów nieubezpieczonych.

    W nowych regulacjach przewidziano również możliwość zatrzymywania przez Straż Graniczną (SG) dowodów rejestracyjnych pojazdów i pozwoleń czasowych na prowadzenie auta.

    W rezultacie SG będzie przekazywać do CEP informacje o zatrzymanych dowodach rejestracyjnych oraz pozwoleniach czasowych. Rozwiązanie to pozwoli SG na szybszą realizację czynności służbowych (usprawnienie kontroli i szybsze jej zakończenie) - bez konieczności angażowania przedstawicieli innych służb (oczekiwanie na drugiego funkcjonariusza wydłuża kontrolę, a kierowcy - czas podróży). Obecnie funkcjonariuszom SG przysługują niemal wszystkie uprawnienia Policji z obszaru kontroli ruchu drogowego, z wyjątkiem prawa do zatrzymywania dokumentów (oprócz Policji, dowody rejestracyjne mogą zatrzymywać – w szczególnych przypadkach – żołnierze Żandarmerii Wojskowej i inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego), wyjaśniono. 

    "Projekt przyspiesza również wejście w życie rozwiązań, które poprawią jakość i poprawność danych przyjmowanych do CEP. Zostaną wyeliminowane takie nieprawidłowości, jak m.in.: nieaktualne informacje o statusie dokumentu (np. czy prawo jazdy zostało zatrzymane/zwrócone), brak informacji o umowie OC, czy brak kompletnych informacji o pojeździe (np. o jego wyrejestrowaniu lub zbyciu/nabyciu)" - czytamy dalej.

    Ujednolicone zostaną zasady wprowadzania danych do CEP w drodze teletransmisji przez podmioty do tego zobowiązane. Uruchomione zostaną nowe interfejsy dostępowe z pełnym zakresem danych z CEP. Dla podmiotów uprawnionych do danych z CEPiK 2.0 tryb teletransmisji będzie obowiązkowym trybem komunikacji, wnioski papierowe będą uwzględniane jedynie w przypadku awarii systemu elektronicznego.

    Po wprowadzonych zmianach oczekuje się podniesienia bezpieczeństwa obrotu pojazdami na rynku wtórnym przez poszerzenie zakresu danych udostępnianych na ich temat z CEP oraz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.

    Projekt przywraca również obowiązek przekazywania przez producentów i importerów pojazdów danych dotyczących homologacji do elektronicznego katalogu marek i typów pojazdów, który poprawi jakość danych zgromadzonych w tym katalogu (zacznie obowiązywać po 12 miesiącach od daty wejścia znowelizowanych przepisów w życie).

    Przewidziano też zmiany, które spowodują wyeliminowanie barier prawnych przy udostępnianiu danych z CEK i CEP na portalu danepubliczne.gov.pl i w dalszym ich wykorzystywaniu przez każdego zainteresowanego. Za pośrednictwem interfejsu programistycznego API, dostęp do danych z CEK i CEP ma następować w drodze teletransmisji w sposób zautomatyzowany - bez konieczności składania wniosku przez zainteresowanego. Dane udostępniane za pośrednictwem API będzie można uzyskać bezpłatnie, i to zarówno do wykorzystania komercyjnego, jak i niekomercyjnego. Firmy, na podstawie udostępnionych danych, będą mogły stworzyć nowe produkty lub proponować inteligentne usługi biznesowe (chodzi o przedsiębiorców działających na rynku motoryzacyjnym, ubezpieczeniowym i ochrony środowiska).

    Szersze udostępnianie danych umożliwi uruchomienie w 2017 r. i 2018 r. kolejnych usług dla obywateli. Nowa usługa "Mój pojazd", która ma ruszyć z końcem 2017 r., pozwoli właścicielom aut w Polsce na sprawdzenie online wszystkich danych (zgromadzonych w CEP) o ich własnym pojeździe, podsumowano w komunikacie.

    (ISBnews)

  • 21.06, 12:47Adamczyk:Dodatkowe środki w programie drogowym na Via Carpatia, też na A2 i S17 

    Warszawa, 21.06.2017 (ISBnews) - Większość środków w ramach podwyższonego limitu finansowego na realizację Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (ok. 21 mld zł z 28 mld zł) trafi na realizację szlaku Via Carpatia, leżącego w większości w ciągu drogi ekspresowej S19, ale Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) zarekomenduje także skierowanie dodatkowych funduszy m.in. na budowę autostrady A2 do Białej Podlaskiej i S17 z Lublina w kierunku Ukrainy, poinformował minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

    "Gros, bo szacujemy te środki na 21 mld zł, to jest Via Carpathia. Chcemy, by w 2018 r. jesienią rozpoczęły się przetargi, natomiast w 2019 r. mielibyśmy cały przebieg w przetargach i niedługo po nich - związanie umowami wykonawców" - powiedział Adamczyk podczas konferencji prasowej związanej z oficjalną inauguracją budowy Południowej Obwodnicy Warszawy. 

    "Będziemy kierowali też postulat na Radę Ministrów - to jest droga S17 od Lublina do granicy z Ukrainą, w kierunku Lwowa. W ramach dodatkowego limitu również będzie realizacja autostrady A2 do Białej Podlaskiej" - dodał Adamczyk. 

    Poinformował także, że w ramach dodatkowych środków MIB będzie kierowało do realizacji "wiele obwodnic miast".

    "Zwiększa się wpływ do Krajowego Funduszu Drogowego, obejmiemy opłatami viatoll większość dróg krajowych, a cele inwestycyjne są przewidziane na lata 2020-2023, do tego czasu zakładamy zwiększony wpływ do KFD" - powiedział Adamczyk, pytany o pochodzenie dodatkowych środków w programie.

    Wczoraj Rada Ministrów przyjęła zmianę uchwały w sprawie ustanowienia wieloletniego programu budowy dróg krajowych, która zakłada podniesienie limitu finansowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.) do 135 mld zł ze 107 mld zł, podało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Do końca roku ma zostać przedstawiona lista inwestycji, jakie zostaną sfinansowane w ramach nowego limitu. Dodatkowe środki będą pochodzić z opłaty paliwowej, kredytów i pożyczek (głównie od międzynarodowych instytucji finansowych), obligacji oraz opłaty elektronicznej. Wzrost tych środków jest niezbędny ze względu na konieczność podjęcia wzmożonych działań inwestycyjnych na terenie wschodniej Polski - przez realizację brakujących odcinków szlaku Via Carpatia w ciągu S19.

    (ISBnews)

     

  • 21.06, 10:23Adamczyk: Wszyscy pośrednicy w przewozie osób będą musieli mieć licencje 

    Warszawa, 21.06.2017 (ISBnews) - Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce, aby wszystkie podmioty zajmujące się przewozem osób posiadały licencje na świadczenie tego typu usług, poinformował szef resortu Andrzej Adamczyk.

    "My nie mówimy o Uberze, my mówimy o równości szans wszystkich podmiotów gospodarczych. W projekcie ustawy, który przedłożyliśmy na Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów, są zapisy, które wprowadzają te same warunki funkcjonowania dla pośredników zlecających usługi transportowe, oraz dla tych, którzy przewożą pasażerów. I tylko tyle i aż tyle" - powiedział Adamczyk w wywiadzie dla Radia Zet.

    Podkreślił, że do jego resortu docierają sygnały, że są podmioty, które wykorzystują lukę w przepisach, które nie dostosowują się do gry rynkowej, które nie stosują tych samych zasad,  dotyczących w tym przypadku taksówkarzy. Dlatego resort chce ten problem rozwiązać.

    "Pośrednicy muszą posiadać licencje. Licencja to nie jest jakiś problem olbrzymi, to jest nieduża kwota kaucji, to są warunki jakim dzisiaj odpowiadają podmioty organizujące przewóz po stronie chociażby taksówkarskiej, niekaralność, itd., itd." - wskazał minister.

    Na pytanie, czy Uber będzie musiał - tak, jak każda firma taksówkarska - spełniać takie wymogi, Adamczyk odpowiedział: "Każdy pośrednik, Uber również"

    "To nie jest wielki problem. Będziemy mieli po wprowadzeniu tych przepisów równość podmiotów. Będą mogły w sposób wolnorynkowy konkurować z sobą, ale będą musiały spełniać te same warunki. I to jest nasz cel" - podsumował minister.

    W ub. tygodniu wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki mówił, że Ministerstwa Rozwoju oraz Infrastruktury i Budownictwa nadal pracują nad kompromisem w kwestii obowiązków, jakie mają ciążyć na osobach świadczących usługi przewozowe na zasadzie współdzielenia, przy czym jedną z opcji możliwych do realizacji jest wprowadzenie dla takich osób obowiązkowych badań psychologicznych.

    Morawiecki mówił wówczas, że "zastanowiłby się" np. nad kwestią licencji i egzaminów, ponieważ w dobie GPS nie wydaje się to konieczne.

    Usługi przewozu osób na zasadzie współdzielenia budzą kontrowersje - m.in. na początku kwietnia w Warszawie taksówkarze zorganizowali protest, żądając zaangażowania rządu w walkę z nielicencjonowanymi przewoźnikami, którzy wykonują usługi przy wykorzystaniu aplikacji.

    W połowie kwietnia br. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa informowało, że chce lepszego uregulowania pośrednictwa przy przewozie osób. Podało wtedy, że propozycja nowelizacji ustawy o transporcie drogowym zakłada m.in. wprowadzenie definicji pośrednictwa przy przewozie osób oraz ustanowienie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób.

    Resort wyjaśniał, że na rynku przewozu osób samochodami osobowymi funkcjonują podmioty, których działalność polega na pośrednictwie w przekazywaniu zleceń przewozowych złożonych m.in. za pomocą aplikacji mobilnych między pasażerami a kierowcami. Ta działalność nie jest uregulowana prawnie, co powoduje często niejasności związane z charakterem zlecanych przez te podmioty usług przewozowych.

    W proponowanych zmianach przewidziano m.in. ustanowienie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób oraz obowiązek zlecania przewozów przez pośrednika podmiotowi posiadającemu odpowiednią licencję.

    (ISBnews)

     

  • 20.06, 14:51Rząd podwyższył limit dla Programu Budowy Dróg Krajowych 2014-2023 do 135 mld zł 

    Warszawa, 20.06.2017 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła zmianę uchwały w sprawie ustanowienia wieloletniego programu budowy dróg krajowych, która zakłada podniesienie limitu finansowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.) do 135 mld zł ze 107 mld zł, podało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Do końca roku ma zostać przedstawiona lista inwestycji, jakie zostaną sfinansowane w ramach nowego limitu, a także przygotowany odrębny program wieloletni, wskazujący zadania na sieci dróg krajowych zarządzanych przez GDDKiA, zapewniające ich dostosowanie do przenoszenia nacisku 11,5 t/oś wraz z rozwiązaniami zabezpieczającymi jego finansowanie ze środków budżetu państwa.

    W osobnym komunikacie Centrum Informacyjne Rządu (CIR) podało, że dodatkowe środki będą pochodzić z opłaty paliwowej, kredytów i pożyczek (głównie od międzynarodowych instytucji finansowych), obligacji oraz opłaty elektronicznej. Wzrost tych środków jest niezbędny ze względu na konieczność podjęcia wzmożonych działań inwestycyjnych na terenie wschodniej Polski - przez realizację brakujących odcinków szlaku Via Carpatia w ciągu S19, podkreślono.

    "Jednym z priorytetów rządu jest spójny system komunikacyjny. Rząd współpracuje w tym zakresie także na arenie międzynarodowej, zabiegając m.in. o realizację międzynarodowego szlaku Via Carpatia. Realizacja Via Carpatia jest wspierana przez większość państw wschodniej części UE i ich sąsiadów, dlatego Polska stara się o wpisanie go na całym przebiegu w bazową sieć TEN-T. Via Carpatia to kluczowy transeuropejski korytarz transportowy, który może stać się nowym połączeniem Europy Północnej i Południowej, integrującym systemy transportowe Litwy, Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Grecji. Zaletami wynikającymi z realizacji inwestycji byłoby m.in. włączenie regionów słabiej rozwiniętych w główny strumień międzynarodowej wymiany handlowej i wykorzystanie ich potencjałów rozwojowych. Ciąg wraz z odnogami stworzy możliwość otwarcia na inne kraje w ramach UE oraz spoza UE, takie jak Turcja, Ukraina, czy kraje bałkańskie. Uchwała jest wyrazem determinacji w realizacji korytarza Via Carpatia na terenie Polski" - czytamy w komunikacie MIB.

    "Via Carpatia to sukces rządu Beaty Szydło. Realizacja tego szlaku jest wspierana przez większość państw wschodniej części UE i ich sąsiadów" - dodał minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, cytowany w materiale.

    Konieczność zapewnienia dodatkowych środków finansowych wynika przede wszystkim z podjęcia wzmożonych działań inwestycyjnych na terenie Polski Wschodniej. Wkrótce przygotowana zostanie lista inwestycji jakie zostaną sfinansowane w ramach nowego limitu w formie projektu zmian do PBDK, które mają zostać przedstawione do akceptacji Radzie Ministrów, czytamy dalej.

    Uchwała nakłada na ministra infrastruktury i budownictwa także obowiązek opracowania odrębnego programu wieloletniego wskazującego zadania na sieci dróg krajowych zarządzanych przez GDDKiA, zapewniające ich dostosowanie do przenoszenia nacisku 11,5 t/oś oraz przygotowania rozwiązań zabezpieczających jego finansowanie ze środków budżetu państwa.

    Opracowanie odrębnego dokumentu dedykowanego przebudowie dróg krajowych do przenoszenia nacisku 11,5 t/oś jest wynikiem toczącego się w Komisji Europejskiej postępowania dotyczącego wdrożenia w Polsce dyrektywy Rady 96/53/WE z 25 lipca 1996 r. ustanawiającej dla niektórych pojazdów drogowych poruszających się na terytorium Wspólnoty maksymalnych dopuszczalnych wymiarów w ruchu krajowym i międzynarodowym oraz maksymalnego dopuszczalnego obciążenia w ruchu międzynarodowym w przedmiocie poruszania się pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t na wszystkich drogach w Polsce, przypomniano również.

    (ISBnews)

  • 14.06, 11:17Adamczyk: Wznawiamy debatę o budowie kolei dużych prędkości w Polsce 

    Warszawa, 14.06.2017 (ISBnews) - Debata o budowie systemu kolei dużych prędkości (KDP) w Polsce zostaje wznowiona, poinformował minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Według niego, w nadchodzących analizach powinien zostać wykorzystany dorobek poprzednich opracowań, a decyzja o budowie systemu podjęta - zgodnie z wcześniejszym założeniem - do 2020 r.

    "Dzisiaj wznawiamy debatę na temat budowy kolei dużych prędkości w Polsce. Nie odsuwamy, nie odkreślamy, nie zapominamy o dorobku, który jest udziałem poprzednich lat, a który był wynikiem analiz, prac zleconych ekspertom. Chcemy korzystać także z tych informacji, rekomendacji, propozycji" - powiedział Adamczyk podczas konferencji "Rozwój polskiej kolei z wykorzystaniem środków UE - analiza możliwości budowy kolei dużych prędkości w Polsce"

    "Projekt budowy systemu kolei dużych prędkości w Polsce jest przedsięwzięciem cywilizacyjnym. Zgodnie ze Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i Strategią Rozwoju Transportu, decyzja o zasadności przystąpienia do budowy nowego sytemu KDP powinna podjęta zostać do 2020 r." - dodał minister.

    Podkreślił, że decyzja o budowie KDP "musi wynikać z ekonomicznie uzasadnionej konieczności zapewnienia sprawnego przewozu osób, który w pełni realizuje oczekiwania mieszkańców i gospodarki narodowej".

    Wskazał także, że na razie debata ma dotyczyć kwestii technicznych, a później finansowych.

    "Dziś nie mówimy o finansowaniu tej inwestycji, nie mówimy, że w tej perspektywie będą środki z takiego czy innego źródła. Dziś zastanawiamy się nad stroną techniczną projektu" - podkreślił minister.

    Obecny na konferencji wiceminister rozwoju Witold Słowik także wskazał, że zapisy o przygotowaniu inwestycji znajdują się w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

    "Ta debata przyczyni się do rozpoczęcia procesu dochodzenia do decyzji finalnej. Czy taką inwestycję rząd powinien realizować, w jakim zakresie, w jakiej perspektywie czasowej i z jakich źródeł finansowania - z tego względu, że mówimy o bardzo dużej inwestycji o wartości minimum 50 mld zł" - powiedział także Słowik.

    Dotychczasowe koncepcje budowy KDP w Polsce zakładały połączenie Warszawy z Poznaniem i Wrocławiem przez Łódź, siecią o długości ok. 480 km, z maksymalną prędkością pociągów 350 km/h. Podróż pociągami KDP trwałaby ok. 35 min pomiędzy Warszawą a Łodzią oraz 95-100 min z Warszawy do Poznania i Wrocławia.

    (ISBnews)

  • 14.06, 10:52Morawiecki: Rozważamy badania psychologiczne w przewozie wg zasad współdzielenia 

    Warszawa, 14.06.2017 (ISBnews) - Ministerstwa Rozwoju oraz Infrastruktury i Budownictwa nadal pracują nad kompromisem w kwestii obowiązków, jakie mają ciążyć na osobach świadczących usługi przewozowe na zasadzie współdzielenia, przy czym jedną z opcji możliwych do realizacji jest wprowadzenie dla takich osób obowiązkowych badań psychologicznych, poinformował wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

    "Nie można wylać dziecka z kąpielą i zastosować zbyt drastycznych metod, zamykając dostęp do rynku jednej ze stron. Dlatego pracujemy nad działaniami, które mogą uregulować problem taksówkarzy. Na przykład możemy wprowadzić badania psychologiczne, bo nikt przecież nie chce jeździć z niezdolnymi do tego kierowcami. Natomiast zastanowiłbym się np. nad kwestią licencji i egzaminów, ponieważ w dobie GPS nie wydaje się to konieczne" - powiedział Morawiecki podczas konferencji prasowej w Warszawskich Zakładach Mechanicznych PZL-WZM w Jewczycach pod Warszawą.

    "Muszę jednak także spojrzeć na problem jako minister finansów, który pilnuje wpływów do budżetu. Firmy taksówkowe płacą podatki w Polsce, a Uber jest stanowiony na prawie holenderskim, więc i to musimy wziąć pod uwagę" - dodał wicepremier.

    Usługi przewozu osób na zasadzie współdzielenia budzą kontrowersje - m.in. na początku kwietnia w Warszawie taksówkarze zorganizowali protest, żądając zaangażowania rządu w walkę z nielicencjonowanymi przewoźnikami, którzy wykonują usługi przy wykorzystaniu aplikacji.

    W połowie kwietnia br. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa informowało, że chce lepszego uregulowania pośrednictwa przy przewozie osób. Podało wtedy, że propozycja nowelizacji ustawy o transporcie drogowym zakłada m.in. wprowadzenie definicji pośrednictwa przy przewozie osób oraz ustanowienie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób.

    Resort wyjaśniał, że na rynku przewozu osób samochodami osobowymi funkcjonują podmioty, których działalność polega na pośrednictwie w przekazywaniu zleceń przewozowych złożonych m.in. za pomocą aplikacji mobilnych między pasażerami a kierowcami. Ta działalność nie jest uregulowana prawnie, co powoduje często niejasności związane z charakterem zlecanych przez te podmioty usług przewozowych.

    W proponowanych zmianach przewidziano m.in. ustanowienie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób oraz obowiązek zlecania przewozów przez pośrednika podmiotowi posiadającemu odpowiednią licencję.

    (ISBnews)

     

  • 07.06, 15:34Morawiecki: Chcemy kompromisu ws. usług przewozu na zasadzie współdzielenia 

    Warszawa, 07.06.2017 (ISBnews) - Ministerstwa Rozwoju oraz Infrastruktury i Budownictwa dążą do wypracowania kompromisu w kwestii obowiązków, jakie mają ciążyć na osobach świadczących usługi przewozowe na zasadzie współdzielenia, poinformował wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

    "Podkreślę, mamy dzisiaj pierwotny etap rozpoznania rynku i chcemy, by pewne obowiązki ciążące na taksówkarzach musiały być wykonywane przez osoby świadczące usługi na zasadzie współdzielenia, ale by nie zabić również świadczenia tego typu usług. Chcemy wypracować w tym kierunku kompromis" - powiedział Morawiecki podczas konferencji prasowej.

    "Gospodarka współdzielenia jest dzisiaj u progu swojego wzrostu i regulatorzy we wszystkich jurysdykcjach próbują podejść do tego we właściwy sposób. Francja jest restrykcyjna, a np. Estonia bardzo jest otwarta na te propozycje. My z ministrem [infrastruktury i budownictwa Andrzejem] Adamczykiem i w ramach Komitetu Ekonomicznego dyskutujemy na ten temat i nie ma tutaj jeszcze wspólnej opinii. Jesteśmy jednak dużo bliżej, niż niektórym się wydaje" - dodał wicepremier.

    Wcześniej w tym tygodniu w Warszawie taksówkarze zorganizowali protest, żądając zaangażowania rządu w walkę z nielicencjonowanymi przewoźnikami, którzy wykonują usługi przy wykorzystaniu aplikacji.

    W połowie kwietnia br. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa informowało, że chce lepszego uregulowania pośrednictwa przy przewozie osób. Podało wtedy, że propozycja nowelizacji ustawy o transporcie drogowym zakłada m.in. wprowadzenie definicji pośrednictwa przy przewozie osób oraz ustanowienie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób.

    Resort wyjaśniał, że na rynku przewozu osób samochodami osobowymi funkcjonują podmioty, których działalność polega na pośrednictwie w przekazywaniu zleceń przewozowych złożonych m.in. za pomocą aplikacji mobilnych między pasażerami a kierowcami. Ta działalność nie jest uregulowana prawnie, co powoduje często niejasności związane z charakterem zlecanych przez te podmioty usług przewozowych.

    W związku z tym, mając na uwadze potrzebę stworzenia jednakowych warunków prawnych dla podmiotów prowadzących działalność w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób oraz zapewnienia bezpieczeństwa pasażerów, MIB podjęło prace legislacyjne, których celem jest zmiana przepisów  w ramach projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowych oraz niektórych innych ustaw.

    W proponowanych zmianach przewidziano m.in.:

    - wprowadzenie definicji pośrednictwa przy przewozie osób,

    - ustanowienie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób,

    - obowiązek zlecania przewozów przez pośrednika podmiotowi posiadającemu odpowiednią licencję,

    - prowadzenie i przechowywanie rejestru zleceń w zakresie przewozu osób, podało wtedy MIB.

    (ISBnews)

  • 05.06, 10:53FPP za przywilejami korporacji taxi i jasnymi zasadami dla innych przewoźników 

    Warszawa, 05.06.2017 (ISBnews) - Uporządkowanie rynku transportu osobowego powinno obejmować zachowanie przywilejów korporacji taksówkarskich obowiązujących (przy skrupulatnej kontroli przestrzegania wymogów), ale jednocześnie należy ustanowić przejrzyste zasady funkcjonowania innych form przewozów osób w oparciu o nowe technologie, uważa Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP).

    "Federacja Przedsiębiorców Polskich apeluje o wdrożenie transparentnych przepisów, które uporządkują rynek transportu osobowego z uwzględnieniem korzyści dla Polaków w oparciu o nowe technologie, z wykorzystaniem aplikacji i innowacyjnych rozwiązań typu ridesharing czy carsharing, które pojawiają się w Polsce, a w Europie czy USA funkcjonują od kilku lat" - czytamy w komunikacie.

    FPP podkreśliła, że planowane zmiany w Ustawie o transporcie drogowym są systematycznie atakowane przez środowisko korporacji taksówkarskich, które "żąda stałej ochrony swoich przywilejów i ograniczenia konkurencji wyłącznie do usług taksówek". Wszelkie inne przewozy osób powinny mieć według korporacji taksówkarskich takie same obowiązki, podano w materiale FPP. To jednak - w opinii Federacji - oznacza ograniczanie konkurencji i działanie na niekorzyść obywateli, którzy nie będą mogli świadomie decydować o rodzaju wybieranych usług i będą ponosić wyższe koszty przewozów.

    "Uporządkowanie rynku transportu osobowego powinno obejmować:

    •             Zachowanie przywilejów korporacji taksówkarskich obowiązujących obecnie (oznakowanie, dostęp do buspasów, możliwość przyjmowania zleceń z ulicy, specjalne miejsca postojowe, możliwość wjazdu do stref zamkniętych dla ruchu osobowego, możliwość rozliczeń gotówkowych etc.) – jednak ze skrupulatną kontrolą przestrzegania wymogów oraz sprawności samochodów przez Inspekcję Transportu Drogowego

    •             Ustanowienie przejrzystych zasad funkcjonowania innych form przewozów osób w oparciu o nowe technologie - mniej rygorystyczne wymagania wejścia na rynek, jednak stymulujące wzrost zatrudnienia i małej przedsiębiorczości oraz odprowadzanie podatków i płatności bezgotówkowe w oparciu o możliwości technologiczne aplikacji IT (we współpracy z administracją państwową)

    •             Utrzymanie konkurencyjności na rynku przewozów oraz dostępu konsumentów do zróżnicowanych usług na różnych poziomach cenowych uwzględnieniu elastycznych forma zatrudnienia, w tym poprawy sytuacji życiowej wybranych grup społecznych

    •             Poprawa jakości korzystania z infrastruktury transportowej w miastach, obniżenie cen przy wzroście jakości usług - uzupełnienie publicznego transportu zbiorowego w wybranych jego aspektach" - czytamy dalej w komunikacie.

    Dziś rano w Warszawie taksówkarze zorganizowali protest, żądając zaangażowania rządu w walkę z nielicencjonowanymi przewoźnikami, którzy wykonują usługi przy wykorzystaniu aplikacji.

    (ISBnews)

     

  • 31.05, 16:35PSPA: Projekt ustawy o elektromobilności nierówno traktuje paliwa gazowe 

    Warszawa, 31.05.2017 (ISBnews) - Projekt ustawy elektromobilności i paliwach alternatywnych posiada szereg istotnych wad, ocenia Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA), które złożyło ponad 50 uwag i rekomendacji w ramach konsultacji publicznych tego projektu. Termin konsultacji mija dzisiaj, dodano.

    "Zastrzeżenia PSPA do projektu ustawy dotyczą nierównego potraktowania paliw gazowych, w tym sprężonego i skroplonego gazu ziemnego (CNG i LNG). Ustawa przewiduje rozwój infrastruktury gazowej, jednak w znacznie mniejszym zakresie niż elektromobilności" - czytamy w komunikacie.

    Tymczasem ten rynek wymaga również wsparcia. W Polsce funkcjonuje 26 ogólnie dostępnych stacji tankowania CNG i jedna LNG. Dla porównania, w Czechach stacji CNG funkcjonuje ponad 100, podano także.

    "Przykładem jest zapis dotyczący możliwości tworzenia przez gminy stref zeroemisyjnych. W zdecydowanej większości miast europejskich pierwszym etapem wprowadzania tego rodzaju stref było utworzenie tzw. stref niskoemisyjnych, wprowadzających stopniowe, rozłożone na lata, ograniczenia dla najbardziej szkodliwych dla środowiska napędów. W chwili obecnej wprowadzenie strefy zeroemisyjnej planuje jedynie Londyn i to po 10 latach funkcjonowania strefy niskoemisyjnej. W obecnym kształcie proponowanym przez ustawodawcę przepisy będą martwe, bo strefy będą po prostu powstawać dużo wolniej albo wcale" - powiedział ISBnews Maciej Mazur z PSPA.

    Podobne wątpliwości budzą limity dotyczące komunikacji zbiorowej w miastach. Zgodnie z projektem ustawy, 30% taboru w gminach powyżej 50 tys. mieszkańców mają stanowić pojazdy zeroemisyjne, nie emitujące żadnych gazów cieplarnianych podczas jazdy, czyli de facto wykorzystujące wyłącznie napęd elektryczny, podano także.

    "W ten sposób, w praktyce znów wykluczona została możliwość wykorzystania innych paliw alternatywnych, takich jak CNG, LNG, biometan czy wodór. Oznacza to, że te samorządy, które już wcześniej postawiły na rozwiązania ekologiczne i dokonały zakupu większej liczby autobusów napędzanych CNG lub LNG (np. Tychy, czy Częstochowa) zostaną przez ustawodawcę w sposób nieuzasadniony poszkodowane" - uzasadniono w komunikacie.

    W opinii PSPA, podstawowym i dalekosiężnym celem ustawy powinno być stworzenie warunków dla rozwoju konkurencyjnego rynku, który docelowo nie będzie wymagał interwencji państwa poza funkcją nadzorującą i kontrolną. W tym zakresie brak jest elastyczności w proponowanych rozwiązaniach i terminach, podano także.

    "Dotyczy to np. tempa powstawania infrastruktury ładowania energii elektrycznej. Narzucenie z góry określonej liczby punktów niekoniecznie będzie odpowiadać rzeczywistym potrzebom rynku i użytkowników. Przykładowo dla Warszawy założono budowę 1000 publicznych punktów ładowania do 2020 r. Obecnie w Warszawie, jak wynika z analiz Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych działającego przy PSPA, w stolicy funkcjonuje około 50 punktów. Dla porównania w Berlinie (3,5 mln mieszkańców), działa około 530 punktów" - czytamy w komunikacie.

    "Ustawa to milowy krok w kierunku niskoemisyjnego transportu w Polsce. Wiele zapisów wymaga jednak korekty, co wynika z dialogu prowadzonego z branżą i samorządami. Powołując się na rozwiązania zaimplementowane w Holandii, która jest jednym z liderów elektromobilności w Europie, brak jest tam ustalonych odgórnie limitów. Holendrzy zaufali rynkowi. W zależności od liczby i tempa wzrostu liczby samochodów elektrycznych, liczba punktów ładowania i ich lokalizacja modyfikowana jest na bieżąco. Rolą państwa jest natomiast stymulacja, także finansowa, by rynek ten jak najszybciej osiągnął rentowność" - podsumował Mazur.

    Daniel Gąsiorowski

    (ISBnews)

  • 31.05, 16:08KE przyjęła strategię dla transportu, regulującą płace pracowników w delegacji 

    Warszawa, 31.05.2017 (ISBnews) - Komisja Europejska przyjęła długoterminową strategię dla sektora transportowego - jej celem jest wprowadzenie do roku 2025 inteligentnej, sprawiedliwej społecznie i konkurencyjnej mobilności, podała Komisja. Elementem przyjętych rozwiązań jest m.in. obowiązek stosowania płac z kraju, do którego firmy transportowe delegują swoich pracowników.

    "UE będzie stymulować ten proces za pomocą prawodawstwa i środków wspierających, w tym inwestycji w infrastrukturę, badania naukowe i innowacje. Dzięki temu to w Europie zostaną opracowane i wprowadzone najlepsze ekologiczne, połączone i zautomatyzowane rozwiązania w zakresie mobilności, pojazdy i wyposażenie" - czytamy w komunikacie.

    Strategii towarzyszy pierwsza seria 8 wniosków ustawodawczych dotyczących transportu drogowego.

    "Sektor ten ma szczególne znaczenie, ponieważ zatrudnia bezpośrednio 5 mln Europejczyków, a jednocześnie jest odpowiedzialny za emisje prawie jednej piątej wszystkich gazów cieplarnianych w UE. Wnioski doprowadzą do poprawy funkcjonowania rynku przewozów drogowych oraz warunków socjalnych i zatrudnienia pracowników. Zostanie to zrealizowane w drodze bardziej rygorystycznego egzekwowania przepisów, zwalczania nielegalnych praktyk w zakresie zatrudnienia, ograniczenia administracyjnego obciążenia przedsiębiorstw oraz poprzez zwiększenie przejrzystości obowiązujących przepisów, np. w odniesieniu do stosowania krajowych przepisów dotyczących płacy minimalnej" - czytamy dalej.

    Komisji chodzi o respektowanie "prawa do jednakowej zapłaty jak w przypadku lokalnych kierowców".

    "Pracodawcy wysyłający swoich kierowców do innych państw członkowskich nawet na krótki okres są zobowiązaniu do wypełniania obciążających i kosztownych wymogów administracyjnych. Nowe zasady zapewnią bardziej sprawiedliwy i efektywny system dla transportu drogowego" - czytamy w informacji Komisji.

    Nowe zasady zagwarantują wyższe wynagrodzenie, jeśli kierowca przepracuje co najmniej trzy dni w miesiącu w państwie członkowskim o wyższych stawkach wynagrodzenia, podano także.

    Zapowiadając w dzisiejszym wydaniu przyjęcie tych rozwiązań, "Rzeczpospolita" wskazywała, że uczynią one ofertę polskich firm transportowych, "dominujących w przewozach międzynarodowych w UE, niekonkurencyjną". "Komisja stanęła po stronie Francji i Niemiec, które już zaostrzyły swoje przepisy dla zagranicznych kierowców" - czytamy w gazecie.

    Zdaniem Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej, jeśli potwierdzą się doniesienia medialne, to pakiet drogowy przygotowany w Brukseli jest w rzeczywistości próbą wypchnięcia Polski z unijnego rynku transportu.

    "Najwięcej negatywnych konsekwencji przyniosłoby wprowadzenie zasady, że kierowcy już po 3 dniach będą traktowani jako pracownicy delegowani. Wiele małych i średnich firm transportowych z Polski stanie w takiej sytuacji przed widmem bankructwa" - czytamy w komentarzu przesłanym ISBnews.

    Według organizacji, delegowanie pracowników już po 3 dniach obecności na rynku danego kraju nie oznacza bowiem jedynie narzucenia płacy minimalnej kraju przyjmującego, ale cały szereg innych uregulowań krajowych. Są to dodatki socjalne, urlopy - czyli warunki zatrudnienia danego kraju, także te wynegocjowane w porozumieniach branżowych. Dla firm aktywnych na rynku międzynarodowym oznacza to konieczność stosowania prawa pracy każdego kraju przyjmującego. Takie wymagania graniczą z absurdem.

    "Dlaczego Komisja zdecydowała się na 3 dni, a nie 5 czy 7, jak to proponowała podczas negocjacji? Komisja strzeże interesu gospodarczego Niemiec i Francji. Przewoźnicy z tych krajów, od lat wprowadzających w transporcie uregulowania o charakterze protekcjonistycznym, otwierają dziś szampana. Według Jana Buczka, prezesa Związku Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (członka Pracodawców RP), jest to zmiana reguł w trakcie gry" - czytamy także.

    "Komisja Europejska nie spełniła swojej roli, bo poddała się populistycznym naciskom polityków francuskich i niemieckich. To walka o wyeliminowanie nas z rynku. 8 czerwca zwołujemy spotkanie przedstawicieli organizacji przewoźników z państw Europy Środkowej i Wschodniej. Na pewno nie ograniczymy się do redagowania gładkich pism" - powiedział Buczek, cytowany w materiale.

    Obecna polityka Komisji jest sprzeczna z deklarowaną w Białej Księdze Transportu liberalizacją rynku transportowego. Jeżeli rzeczywiście kabotaż zostanie ograniczony do 3 dni, to o żadnej liberalizacji nie ma mowy. Takie działania nie będą akceptowane przez nasz kraj i naszych przedsiębiorców, podsumowano w komentarzu.

    (ISBnews)

     

  • 22.05, 14:19KE zaleca Polsce większy udział kobiet w rynku pracy, wyższy wiek emerytalny 

    Warszawa, 22.05.2017 (ISBnews) - Komisja Europejska (KE) zaleciła Polsce m.in.: poprawę efektywności wydatków publicznych i ograniczenie stosowania preferencyjnych stawek VAT; zwiększenie udziału kobiet w rynku pracy i podwyższenie efektywnego wieku emerytalnego; usunięcie barier dla inwestycji, w szczególności tych związanych z sektorem transportowym.

    KE przedstawiła dziś zestawy zaleceń dla poszczególnych krajów członkowskich Unii Europejskiej.

    Według Komisji, Polskę czeka "znaczący wysiłek fiskalny w 2018 r.".

    "Podejmując działania, należy zwrócić uwagę na wypracowanie takiego stanowiska, które będzie korzystne zarówno poprzez wzmocnienie trwającego odbicia, jak i zapewni stabilność finansów publicznych Polski. [Należy] przedsięwziąć kroki, aby poprawić efektywność wydatków publicznych i ograniczyć stosowanie obniżonych stawek VAT" - czytamy w dokumencie Komisji.

    KE zaleca Polsce także podjęcie starań o zwiększenie wskaźnika udziału w rynku pracy, w szczególności wśród kobiet i osób starszych.

    Celem Polski powinno być "zapewnienie stabilności i adekwatności systemu emerytalnego poprzez wdrożenie rozwiązań, by podwyższyć efektywny wiek emerytalny oraz rozpoczęcie reformowania przywilejów emerytalnych" - czytamy dalej.

    Zdaniem Komisji, obniżenie wieku emerytalnego, które wejdzie w życie jesienią 2017 r., skłoni część starszych pracowników do wyjścia z rynku pracy. Ponadto nowe świadczenia na dzieci - choć według oczekiwań mają ograniczyć ubóstwo i nierówności - mogą mieć także negatywny skutek w zakresie udziału rodziców, głównie kobiet, w rynku pracy, podkreśliła KE.

    Komisja zaleca Polsce także "podjęcie działań w celu zniesienia barier dla inwestowania, w szczególności w sektorze transportu".

    KE zwróciła uwagę, że w 2016 r. aktywność inwestycyjna znacząco osłabła ze względu na niższe wykorzystanie unijnych funduszy strukturalnych, co z kolei było efektem okresu przejściowego pomiędzy budżetami unijnymi; kolejną przyczyna osłabienia inwestycji była wzmożona niepewność wśród prywatnych inwestorów, dodano także.

    W dokumencie napisano również, że sieć dróg w Polsce rozwijała się szybko dzięki środkom unijnym, jednak wskaźnik śmiertelności w wypadkach drogowych należy nadal do najwyższych w UE, co rodzi wysokie koszty społeczne.

    Komisja zwróciła także uwagę, że "pomimo dostępności znaczących środków unijnych, sektor kolejowy nadal boryka się z istotnymi 'wąskimi gardłami' we wdrażaniu projektów".

    (ISBnews)

  • 19.05, 12:31PSPA: Ustawa o elektromobilności wyhamuje rozwój infrastruktury paliwowej 

    Warszawa, 19.05.2017 (ISBnews) - Projekt Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych pomija istniejącą infrastrukturę, która jeszcze przez kilka następnych lat będzie podstawą rynku elektromobilności w Polsce, stwierdza Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA). Doprowadzi to wręcz do wyhamowania rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych w Polsce, dodano.

    "Ustawa zostanie przyjęta prawdopodobnie w 2018 r. Prace gmin, które zostały zobowiązane do utworzenie publicznych punktów ładowania rozpoczną się po otrzymaniu Programu ich budowy od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD), co nastąpi najpewniej w 2019 r. Na tej podstawie gminy będą miały trzy miesiące na sporządzenie szczegółowych planów rozmieszczenia punktów. Po ich zatwierdzeniu przez radę w ciągu dwóch miesięcy, gminy przekażą go OSD. Równolegle powinny ogłaszać harmonogram konkursów na operatora infrastruktury, na co również mają dwa miesiące. Po rozstrzygnięciu konkursu, którego czas trwania trudno określić, operator będzie miał pół roku na uruchomienie stacji. Oznacza to, że realnie stacje rozpoczną swoją działalność na przełomie 2020 i 2021 roku. Do tego czasu użytkownicy pojazdów będą korzystać z już funkcjonujących punktów, których rozwój może jednak wyhamować" - czytamy w komunikacie.

    Projekt Ustawy skoncentrowany jest na rozwoju nowych stacji, co jest oczywiste. Pomijając jednak istniejące obiekty, tworzy się wokół nich swoistą szarą strefę prawną. Odnosi się do nich bezpośrednio tylko art. 71 projektu Ustawy, który obliguje firmy eksploatujące e-stacje, stacje CNG i LNG do złożenia w ciągu dwóch miesięcy wniosku o ich dalszą eksploatację po przyjęciu odpowiednich rozporządzeń. Brak jasności, do kogo będzie składany wniosek, ile czasu potrwa jego przyjęcie i jaki jest organ odwoławczy w przypadku odmowy, podkreślono.

    "W Polsce funkcjonuje ponad 130 stacji szybkiego i średniego ładowania. Przez najbliższe lata to właśnie ta infrastruktura oraz punkty, które firmy zaplanowały do realizacji w najbliższym czasie, będą wspierać rozwój mobilności opartej o paliwa alternatywne. Dlatego ważne jest stworzenie dla nich nie tyle korzystnych, co sprawiedliwych warunków" - powiedział Maciej Mazur ze stowarzyszenia, cytowany w komunikacie

    Ponieważ dopiero w 2019 r. będzie wiadomo, gdzie duże gminy zlokalizują punkty ładowania i jakie będą dokładnie zasady ich wsparcia, prywatny biznes planując konkurencyjne instalacje może ograniczać lub wstrzymywać inwestycje do tego czasu. Projekt ustawy w obecnym kształcie będzie wręcz w tym zakresie hamował rozwój infrastruktury w najbliższych latach. Zdaniem PSPA, potrzebne jest przyjęcie takich samych zasad wsparcia dla wszystkich publicznie dostępnych stacji powstających w Polsce oraz przeznaczenie dodatkowych środków na ich wsparcie, podano także.

    "W Niemczech na budowę punktów ładowania w wybranych do testów regionach ze środków publicznych przeznaczono dotychczas około 100 mln euro, w Wielkiej Brytanii w okresie 2015-2020 będzie to około 40 mln euro. W Polsce przyjęto ambitne cele w projekcie, ale nie idą za tym konkretne pieniądze" - dodał Mazur.

    W końcu kwietnia Ministerstwo Energii skierowało do konsultacji projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych i podało, że liczy, iż ustawa wejdzie w życie od 1 stycznia 2018 r. Projekt ustawy zakłada m.in. konkursy na budowę infrastruktury ładowania w 32 gminach, zwolnienia finansowe dla firm i ułatwienia dla kierowców poruszających się samochodami elektrycznymi. Konsultacje mają potrwać do końca maja.

    Zgodnie z zaproponowanym w projekcie modelem, infrastruktura bazowa będzie budowana w formule konkursów w 32 gminach powyżej 100 tys. mieszkańców, gdzie zarejestrowano co najmniej 60 tys. samochodów, a na 1 000 mieszkańców przypada co najmniej 400 samochodów. Przewidziano ponad 6 tys. punktów ładowania normalnej mocy i ok. 400 szybkich punktów ładowania. Gminy uruchomią konkursy dla operatorów infrastruktury. W przypadku nierozstrzygnięcia konkursu obowiązek budowy spadnie na operatora systemu dystrybucji (OSD) - sprzedawcę z urzędu.

    (ISBnews)

     

  • 27.04, 17:59KE wzywa Polskę do wdrożenia rejestru elektronicznego dla transportu drogowego 

    Warszawa, 27.04.2017 (ISBnews) - Komisja Europejska zwróciła się do Luksemburga, Polski i Portugalii o wykonanie wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE odnoszących się do prawidłowego funkcjonowania wewnętrznego rynku transportu drogowego, podała Komisja.

    W trzech wyrokach z 2016 r. Trybunał stwierdził, że poprzez brak ustanowienia krajowych rejestrów elektronicznych przedsiębiorców transportu drogowego i połączenia ich z rejestrami innych państw członkowskich wymienione państwa członkowskie naruszyły prawo Unii (rozporządzenie (WE) nr 1071/2009).

    "Krajowe rejestry elektroniczne przedsiębiorców transportu drogowego to bazy danych, które zawierają pewne informacje (takie jak nazwa, adres i liczba pojazdów) w odniesieniu do wszystkich przedsiębiorstw, które uzyskały zezwolenie na prowadzenie działalności komercyjnej wydane przez dane państwo członkowskie. Prawo UE wymaga, aby krajowe rejestry były ze sobą połączone, co pozwoli utworzyć europejski rejestr przedsiębiorców transportu drogowego (ERRU). Taki ogólnounijny rejestr umożliwi lepszą wymianę informacji między państwami członkowskimi oraz lepsze egzekwowanie obowiązujących przepisów, w tym dorobku socjalnego UE" - czytamy w komunikacie.

    Rejestr zagwarantuje, że przedsiębiorca, który łamie przepisy za granicą, zostanie zidentyfikowany. Przekłada się to na lepszy i sprawiedliwszy społecznie wewnętrzny rynek transportu.

    "Do chwili obecnej Luksemburg, Polska i Portugalia nie ustanowiły rejestrów krajowych i nie połączyły ich z rejestrami innych państw, a zatem nie wykonały wyroków Trybunału. Komisja wzywa dziś te państwa do niezwłocznego działania i przesyła wezwanie do usunięcia uchybienia na mocy art. 260 ust. 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE)" - czytamy dalej.

    Luksemburskie, polskie i portugalskie władze mają teraz dwa miesiące na powiadomienie Komisji o środkach podjętych w celu wykonania wyroków. W przypadku niewywiązywania się przez państwa członkowskie z tych zobowiązań Komisja może wnieść sprawę do Trybunału, wskazując wysokość ryczałtu lub okresowej kary pieniężnej do zapłacenia przez dane państwo członkowskie.

    Zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 1071/2009 wymaga się od państw członkowskich (art. 16 ust. 1) utworzenia krajowego rejestru elektronicznego przedsiębiorców transportu drogowego, którzy zostali upoważnieni przez właściwy organ krajowy. Art. 16 ust. 5 przewiduje z kolei wymóg, aby te krajowe rejestry zostały połączone ze sobą. Krajowe rejestry powinny działać i być wzajemnie połączone od dnia 31 grudnia 2012 r. Taki ogólnounijny rejestr umożliwi lepszą wymianę informacji między państwami członkowskimi oraz lepsze egzekwowanie obowiązujących przepisów, w tym dorobku socjalnego UE. Rejestr zagwarantuje, że przedsiębiorca, który łamie przepisy za granicą, zostanie zidentyfikowany. Przekłada się to na lepszy i sprawiedliwszy społecznie wewnętrzny rynek transportu. W celu dalszej poprawy egzekwowania przepisów oraz w celu zagwarantowania spójnego stosowania przepisów mających zastosowanie do sektora transportu drogowego, Komisja zamierza zaproponować w najbliższych tygodniach szereg inicjatyw ustawodawczych, wyjaśniono także w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 27.04, 12:11ME skierowało do konsultacji ustawę o elektromobilności i paliwach alternat. 

    Warszawa, 27.04.2017 (ISBnews) - Ministerstwo Energii skierowało do konsultacji projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych i liczy, że ustawa wejdzie w życie od 1 stycznia 2018 r., poinformował wiceminister Michał Kurtyka. Projekt ustawy zakłada m.in. konkursy na budowę infrastruktury ładowania w 32 gminach, zwolnienia finansowe dla firm i ułatwienia dla kierowców poruszających się samochodami elektrycznymi. Konsultacje mają potrwać do końca maja.

    "Kierujemy do konsultacji projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, konstytucję dla nowo tworzonego rynku elektromobilności i bardzo ważny akt prawny, który idzie w ślad za zaproponowanym przez Ministerstwo Energii w zeszłym roku pakietem na rzecz czystego transportu" - powiedział Kurtyka podczas spotkania prasowego

    Zgodnie z zaproponowanym w projekcie modelem, infrastruktura bazowa będzie budowana w formule konkursów w 32 gminach powyżej 100 tys. mieszkańców, gdzie zarejestrowano co najmniej 60 tys. samochodów, a na 1 000 mieszkańców przypada co najmniej 400 samochodów. Przewidziano ponad 6 tys. punktów ładowania normalnej mocy i ok. 400 szybkich punktów ładowania. Gminy uruchomią konkursy dla operatorów infrastruktury. W przypadku nierozstrzygnięcia konkursu obowiązek budowy spadnie na operatora systemu dystrybucji (OSD) - sprzedawcę z urzędu.

    "Nie zakładam bardzo istotnych kosztów po stronie OSD, liczymy na odzew sektora prywatnego. Szacujemy, że musieliby oni wydać 300 mln zł, jeśli konkursy nie zostałyby rozstrzygnięte" - powiedział wiceminister.

    Wśród zakładanych korzyści dla kierowców aut elektrycznych przewidziano:

    - propozycję zwolnienia pojazdu elektrycznego z akcyzy,

    - prawo korzystania z pasów dla autobusów,

    - dla firm możliwość odpisu amortyzacyjnego do 30 tys. euro

    - możliwość wprowadzenia stref zeroemisyjnych w miastach, do decyzji samorządów

    - zwolnienie z opłat w strefach płatnego parkowania,

    - powstanie ewidencji paliw alternatywnych, z mapą usług ładowania dostępną w aplikacji na telefony komórkowe,

    - równy dostęp dostawców energii do sieci bazowej poza miastem.

    Istnieje także możliwość rozliczania ładowania na zasadzie prawa energetycznego poprzez faktury, ale muszą powstać do tego warunki techniczne, dodał Kurtyka.

    Przewidziane korzyści dla budujących infrastrukturę to:

    - koszt budowy przez OSD będzie kosztem uzasadnionym, jeśli w konkursie nie będzie wyłoniony inny operator

    - ustawowy obowiązek przyłączenia ładowarek do sieci, niższe opłaty przyłączeniowe (1/16 poniesionych kosztów przyłączenia)

    - nieodpłatne udostępnienie stanowisk postojowych przy punktach ładowania na sieci bazowej

    - zwolnienie z podatku od nieruchomości punktów ładowania oraz stacji paliw na sieciach TEN-T, na których zlokalizowane są co najmniej dwa szybkie punkty ładowania

    Z kolei przewidywane korzyści dla transportu publicznego to:

    - otwarcie prawnej możliwości pozyskania dotacji na budowę infrastruktury ładowania dla transportu publicznego,

    - pierwszeństwo przyłączenia do sieci infrastruktury transportu zbiorowego,

    - wprowadzenie niższych opłat za przyłączenie punktu ładowania to sieci (1/16 rzeczywistych poniesionych nakładów).

    Projekt ustawy przewiduje także możliwość testowania na drogach publicznych pojazdów autonomicznych, zwolnienie z opłaty przyłączeniowej instalacji zarządzania popytem (magazynów energii) i dopuszczenie do ruchu pojazdów poruszających się na jednej szynie, poduszkach powietrznych lub magnetycznych.

    Z punktu widzenia rynku produkcji autobusów, istotne założenia projektu to:

    - 30% autobusów elektrycznych w miastach do 2028 r.

    - 50% pojazdów elektrycznych we flocie należącej do administracji rządowej i centralnej do 2025 r.

    - 30% pojazdów elektrycznych w gminach powyżej 50 tys. mieszkańców do 2025 r.

    "Ja bym chciał, żeby ta ustawa została uchwalona w tym roku. Zaraz po konsultacjach chciałbym ją skierować do Rady Ministrów, żeby przeszła całą ścieżkę. Chciałbym, żeby weszła w życie od 1 stycznia 2018 r." - powiedział wiceminister.

    Kurtyka wskazał także, że standardy urządzeń ładowania będą określone w osobnym rozporządzeniu. Z kolei kwestia recyklingu baterii jest opracowywana, ale "nie dojrzała jeszcze do prac legislacyjnych".

    (ISBnews)

     

  • 26.04, 10:33FPP: Ustawa o transporcie drogowym powinna uwzględniać nowe technologie 

    Warszawa, 26.04.2017 (ISBnews) - W trwających pracach nad nowelizacją Ustawy o transporcie drogowym należy uwzględnić wdrożenie nowych technologii, co może przynieść poprawę jakości korzystania z infrastruktury transportowej w miastach, a także obniżenie cen przy wzroście jakości usług, uważa przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) Marek Kowalski.

    "Obecnie nowoczesne technologie, infrastruktura, rynek pracy i wzrost gospodarczy są systemem naczyń połączonych. Efektywne wdrożenie technologii pozwala na tworzenie nowych miejsc pracy i rozwój przedsiębiorczości. Z pewnością nie można zrównywać klasycznych przejazdów taksówkarskich z nowoczesnymi usługami cyfrowymi oferującymi możliwość transportu osobowego. Upowszechnienie nowych technologii, w szczególności internetu i urządzeń mobilnych, zmienia dotychczasowy paradygmat posiadania na paradygmat współużytkowania. Wszystkie te czynniki – przy sprzyjających regulacjach legislacyjnych – wpływają na rozwój gospodarki i wzrost PKB" - powiedział Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Wskazał, że system inteligentnego transportu obejmuje wdrożenie nowych technologii w odpowiedzi na zmiany społeczno-ekonomiczne oraz oczekiwania konsumentów, w oparciu o koncepcje nowoczesnych miast.

    "Efektem może być poprawa jakości korzystania z infrastruktury transportowej w miastach, obniżenie cen przy wzroście jakości usług, a także stymulacja rynku pracy przy uwzględnieniu elastycznych forma zatrudnienia. To wyzwania, które powinny zostać uwzględnione w dyskusji o nowelizacji Ustawy o transporcie drogowym" - podkreślił.

    Rozwiązania z zakresu inteligentnego transportu obejmują m.in. narzędzia tworzenia innowacji technologicznych i nie technologicznych (biznesowych, społecznych i organizacyjnych, dotyczących np. gospodarki współdzielenia - sharing economy, pojęcia inteligentnego miasta - smart city i koncepcji Internetu Rzeczy - Internet of Things.

    Federacja przypomina też, że - według ubiegłorocznego raportu Instytutu Sobieskiego - w najbliższych latach polskie miasta staną przed wyzwaniem "połączenia w sieć potrzeb mieszkańców, wzajemnych relacji mieszkańców, procesów podejmowania decyzji, procesów komunikacji służb publicznych i infrastruktury, których celem będzie zapewnienie obywatelom oczekiwanej jakości życia, rozumianej jako stopień zaspokojenia potrzeb, w tym zwiększania poziomu dostępności transportowej". Jak napisali eksperci Instytutu, "Potencjalną odpowiedzią na te wyzwania może być tworzenie (lub wykorzystywanie już istniejących) narzędzi innowacji technologicznych i nie technologicznych biznesowych, społecznych i organizacyjnych".

    Federacja Przedsiębiorców Polski jest organizacją, której nadrzędnym celem jest zapewnienie właściwego rozwoju oraz bezpieczeństwa najważniejszym podmiotom na polskim rynku pracy - pracodawcom i pracownikom.

    (ISBnews)

     

  • 25.04, 16:38Rząd przyjął udogodnienia związane z tzw. profesjonalną rejestracją pojazdów 

    Warszawa, 25.04.2017 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra infrastruktury i budownictwa, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR).  Nowe przepisy umożliwią przedsiębiorcom korzystanie z tzw.  profesjonalnej rejestracji pojazdów.

    "Nowe przepisy umożliwią przedsiębiorcom zajmującym się dystrybucją (sprzedażą prowadzoną w ramach handlu), produkcją oraz badaniem pojazdów wykonywanie jazd testowych – bez konieczności rejestracji każdego testowanego pojazdu w urzędzie. W ten sposób zapewniona zostanie profesjonalna rejestracja pojazdów (tj. nowa forma czasowej rejestracji)" - czytamy w komunikacie.

    W praktyce nowe rozwiązania uproszczą działalność przedsiębiorców i jednostek badawczych, odciążą ich od części obowiązków administracyjnych oraz będą służyć legalnemu użytkowaniu pojazdów w ruchu drogowym. Stanowią one także odpowiedź na postulaty branży motoryzacyjnej. Oceniono, że z tej formy rejestracji mogłoby skorzystać ok. 20 tys. polskich przedsiębiorstw (w tym dystrybutorów) i jednostek badawczych, podano również.

    "Dzięki zaproponowanym zmianom zmniejszyć się może obciążenie administracyjne związane z rejestracją pojazdów używanych do testów, co może spowodować ograniczenie kosztów i wyrównać pozycję Polski wobec sąsiednich krajów, producentów samochodów, gdzie takie rozwiązania są już od dawna stosowane" - powiedział prezes Związku Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych.Paweł Wideł, komentując zmiany w komunikacie Konfederacji Lewiatan.

    Zgodnie z projektem nowelizacji, dokumentem stwierdzającym dopuszczenie do ruchu pojazdu samochodowego, motoroweru, ciągnika rolniczego lub przyczepy w celu wykonania jazdy testowej będzie profesjonalny dowód rejestracyjny wraz z profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi, podano w komunikacie CIR.

    "Według projektu, do posługiwania się w ruchu drogowym profesjonalnym dowodem rejestracyjnym i profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi będą uprawnieni przedsiębiorcy mający siedzibę lub oddział w Polsce, zajmujący się dystrybucją (sprzedażą prowadzoną w ramach handlu), produkcją oraz badaniem pojazdów, a także jednostki uprawnione (np. Instytut Transportu Samochodowego) lub jednostki badawcze producenta prowadzące badania pojazdu, wyposażenia lub części" - czytamy również.

    Organem dokonującym profesjonalnej rejestracji pojazdów ma być starosta. Będzie on wydawał – po wniesieniu opłaty administracyjnej  i opłaty ewidencyjnej przez podmiot uprawniony – decyzję o profesjonalnej rejestracji pojazdu (na okres roku), blankiety profesjonalnego dowodu rejestracyjnego (wszyscy – poza producentami – będą mogli zamówić nie więcej niż 100 sztuk) oraz profesjonalne tablice rejestracyjne. Opłata za wydanie decyzji o profesjonalnej rejestracji pojazdów nie będzie mogła przekroczyć 100 zł, a za wydanie blankietu profesjonalnego dowodu rejestracyjnego – 20 zł, podano również.

    "Profesjonalny dowód rejestracyjny będzie ważny 30 dni od daty wypełnienia. Przyjęto, że pojazd podlegający profesjonalnej rejestracji będzie mógł być prowadzony nie tylko przez pracownika podmiotu uprawnionego zajmującego się dystrybucją, ale też przez potencjalnego klienta oraz kierowcę wynajętego przez producenta" - czytamy także.

    Zasadniczo nowe przepisy mają wejść w życie po 18 miesiącach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, podsumowano.

    (ISBnews)