ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 14.04, 10:31Czernicki z MF zapowiada 'lekką' rewizję w dół prognozy wzrostu PKB na 2021 r. 

    Warszawa, 14.04.2021 (ISBnews) - Dwa pierwsze kwartały mogą odcisnąć piętno na wzroście gospodarczym w całym rok 2021, uważa główny ekonomista Ministerstwa Finansów (MF) Łukasz Czernicki i zapowiada "lekką rewizję" w dół prognozy wynoszącej obecnie 4% wzrostu PKB.

    "Nasza aktualna prognoza na ten rok, pochodząca jeszcze sprzed kilku miesięcy, mówi o wzroście na poziomie 4% PKB. Konstruując nowe prognozy, właśnie przedstawiając Aktualizację Programu Konwergencji, dostrzegamy, że te pierwsze dwa kwartały mogą odcisnąć jakieś piętno na całym roku 2021. Dlatego już mogę zapowiedzieć lekką rewizję naszych prognoz w dół" - powiedział Czernicki w radiu TOK FM.

    "Na pewno te pierwsze dwa kwartały obciążą nasze wyniki w tym roku" - dodał.

    W ub. tygodniu minister finansów Tadeusz Kościński zapowiadał, że zapisana w tegorocznej ustawie budżetowej prognoza wzrostu PKB na poziomie 4% pozostaje aktualna, choć trzecia fala pandemii może nieco przesunąć moment rozpoczęcia boomu gospodarczego.

    W ostatnich tygodniach prognozy tegorocznego wzrostu PKB dla Polski obniżyli m.in.: Bank Światowy (do 3,3% z 3,5%), S&P Global Ratings (do 3,4% z 3,8%) oraz Moody's Investors Service (do 3,3% z 4%), zaś Międzynarodowy Fundusz Walutowy podwyższył swoje oczekiwania (do 3,5% z 2,7%).

    Według marcowej projekcji Narodowego Banku Polskiego (NBP), wzrost PKB sięgnie 4,1% w tym roku.

    (ISBnews)

     

  • 14.04, 10:26Czernicki z MF: Inflacja pozostanie w okolicach 3% r/r do początku 2022 roku 

    Warszawa, 14.04.2021 (ISBnews) - Inflacja pozostanie na podwyższonym poziomie, w granicach 3% r/r, w tym roku i na początku 2022 r., natomiast w później będzie obniżać się w okolice celu banku centralnego (2,5% +/- 1 pkt proc.), ocenia główny ekonomista Ministerstwa Finansów Łukasz Czernicki.

    "Inflacja będzie trochę podwyższona, natomiast w dalszej perspektywie, po wygaśnięciu tego popytu włożonego, którego się spodziewamy w najbliższych miesiącach ona będzie schodzić w okolice celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (NBP)" - powiedział Czernicki w radiu TOK FM.

    Doprecyzował, że w najbliższych miesiącach inflacja będzie oscylować "w okolicach 3%".

    "Mogę już dzisiaj powiedzieć, że jeszcze ten rok i źdźbło najbliższego to będzie okres podwyższonej inflacji, a później będziemy już schodzić w pobliże celu inflacyjnego" - dodał.

    W jego ocenie, podwyższona inflacja to "dobra wiadomość z perspektywy gospodarki".

    "Tutaj są dwie szkoły, przez pryzmat których można patrzeć na gospodarkę. Ja uważam, że nawet lekko wyższa inflacja, nawet nieznacznie powyżej celu jest lepsza dla gospodarki, łatwiej nam rozruszać wtedy cały proces gospodarczy, łatwiej nam jest się nam oddłużać" - powiedział.

    Podkreślił, że zdecydowanie bardziej obawiałby się presji deflacyjnej.

    "I myślę, że to jest dużo gorszy scenariusz makroekonomiczny niż podwyższona inflacja" - dodał.

    W marcu br. inflacja konsumencka wyniosła - według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), 3,2% w ujęciu rocznym. Ekonomiści bankowi spodziewają się, że w kolejnych miesiącach br. obserwowana będzie podwyższona inflacja - powyżej 3% r/r - a ożywienie gospodarcze może wywindować ten wskaźnik w kierunku 4% r/r w II połowie 2021 roku.

    (ISBNews)

     

  • 08.04, 09:30Kościński: Nie ma intencji potrójnego opodatkowywania fundacji rodzinnych 

    Warszawa, 08.04.2021 (ISBnews) - Ministerstwo Finansów nie ma intencji wprowadzenia wielokrotnego opodatkowania w ramach korzystania z fundacji rodzinnych i liczy na sygnały z rynku dotyczące konsultowanego obecnie projektu ustawy w tej sprawie, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński.

    "Na pewno nie mamy zakusów, żeby srebra rodzinne zabierać, wręcz przeciwnie - chcemy pomagać. To jest projekt ustawy, który jest w konsultacjach - konsultacje są po to, żeby słuchać, co rynek powie, gdzie coś trzeba zmienić. Dlatego czekamy na informację zwrotną, wtedy będziemy odpowiednio reagować. Ale na pewno naszym celem nie jest zabierać srebra" - powiedział Kościński w Sygnałach Dnia w radiowej Jedynce.

    Zapytany, czy zaprzecza, że kierunkiem jest potrójne opodatkowanie, minister odpowiedział: "Na pewno nie ma takiej intencji".

    Dzisiejszy "Puls Biznesu" napisał, powołując się na ekspertów podatkowych, że beneficjentom fundacji rodzinnych grozi np. podwójne opodatkowanie CIT-em.

    Jak powiedział gazecie partner zarządzający kancelarią Ożóg Tomczykowski Paweł Tomczykowski, może dochodzić do sytuacji, w których najpierw spółka rodzinna zapłaci 19% CIT, potem fundacja 19% CIT od otrzymanej dywidendy, a na koniec beneficjent 19% podatku od spadków i darowizn. Efektywna stawka opodatkowania wyniesie niemal 50%.

    Rząd planuje przyjęcie w II kw. projektu ustawy o fundacji rodzinnej, zakładającego powołanie nowej instytucji - fundacji rodzinnej, której celem będzie przede wszystkim zarządzanie majątkiem, zgodnie z wolą fundatora, w tym zapewnienie środków dla grupy wskazanych przez niego beneficjentów.

    Jak informował wcześniej resort, projekt ustawy o fundacji rodzinnej zakłada, że wniesienie mienia do fundacji rodzinnej przez fundatora nie będzie się wiązało z obciążeniami podatkowymi. Ponadto, dochody fundatora oraz beneficjenta z tzw. grupy zerowej otrzymane z fundacji rodzinnej, nie będą podlegały opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT).

    (ISBnews)

     

  • 08.04, 09:18Kościński: Rozważamy powołanie funduszu rozwojowego zarządzanego przez BGK 

    Warszawa, 08.04.2021 (ISBnews) - W ramach Nowego Ładu rozważane jest powołanie funduszu, którym zarządzałby Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Fundusz ten emitowałby obligacje celem finansowania inwestycji, poinformował minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński, potwierdzając wcześniejsze doniesienia mediów.

    Zapytany w Sygnałach Dnia, czy rozważane jest powołanie takiego funduszu oraz emisje obligacji prorozwojowych, minister odpowiedział twierdząco.

    "Szukamy różnych rozwiązań. Trzeba pamiętać, że środki europejskie to nie są jedyne środki, jakie mamy. W ostatnich 6-7 lat za każdą złotówkę otrzymaną z Unii Europejskiej 60 groszy dodaliśmy z kasy państwowej. Trzeba pamiętać, że z kasy państwowej inwestujemy też bezpośrednio, bez udziału UE. Są więc różne źródła" - powiedział Kościński.

    Jak podał wczoraj "Dziennik Gazeta Prawna", według nieoficjalnych informacji, w ramach Nowego Ładu rozważane jest utworzenie funduszu, którym zarządzałby BGK. Pieniądze pochodziłyby z emisji obligacji rozwojowych. Mógłby to być drugi filar finansowania inwestycji - oprócz 770 mld zł z unijnej polityki spójności i funduszu odbudowy.

    Dodatkowo - jak podała gazeta - rozważana jest tzw. subwencja inwestycyjna. Ma ona wyrównać straty, jakie samorządy poniosłyby na zmianach w podatkach dochodowych.

    (ISBnews)

     

  • 08.04, 09:06Kościński:Kwota wolna wzrośnie na razie do 15-20 tys. zł, progi wzrosną niewiele 

    Warszawa, 08.04.2021 (ISBnews) - W ramach Nowego Ładu planowany jest stopniowy wzrost kwoty wolnej od podatku PIT - do -15-20 tys. zł, zaś poziom 30 tys. zł może zostać osiągnięty po pandemii, poinformował minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński. Potwierdził, że podniesione zostaną także progi podatkowe, ale w mniejszym stopniu niż wynika z doniesień medialnych.

    "Nie mogę tego potwierdzić [by kwota wolna wzrosła do 30 tys. zł], zdziwiłbym się, gdyby była na takim poziomie. […] To jest, jeden z wariantów, jakie przygotowaliśmy. Ale nie stawiałbym najwięcej pieniędzy na taki wariant, raczej - na niższy poziom, na 15-20 tys. na ten moment, a dopiero za rok, dwa lata, kiedy wyjdziemy z pandemii, wtedy możemy mieć większe ambicje" - powiedział Kościński w Sygnałach Dnia w radiowej Jedynce.

    Według wczorajszego "Dziennika Gazety Prawnej", "podatkowa rewolucja" miałaby składać się z trzech elementów: obok podniesienie kwoty wolnej, byłyby to podniesienie drugiego progu w PIT do 120 tys. zł z obecnych 85 tys. zł, a trzecim - likwidacja lub znacznie zmniejszenie odliczenia w PIT składki zdrowotnej.

    Odnośnie odliczenia składki zdrowotnej, minister powiedział, że nie ma wiedzy na ten temat.

    Natomiast jeśli chodzi o progi podatkowe, rozważane są różne warianty dotyczące pierwszego i drugiego progu.

    "Które warianty będą wybrane przez pana premiera - nie wiemy. To jest w kierunku podnoszenia progów, ale znów nie stawiałbym za dużo pieniędzy na te większe kwoty. Pamiętajmy, że finanse publiczne są zdrowe, ale to jest pojęcie względne. […] Trzeba uważać, żebyśmy nie nadwerężyli finansów publicznych" - powiedział Kościński.

    Wskazał jednocześnie, że zmiany w podatkach będą szły w kierunku zwiększenia obciążeń dla więcej zarabiających.

    "Musimy zmienić system podatkowy, żeby biedniejsi płacili procentowo mniej, a ci, co zarabiają więcej - żeby płacili więcej. Takie ruchy na pewno będą w Nowym Ładzie. To jest bardzo nie fair, że czy to są osoby fizyczne, czy to są przedsiębiorstwa - takie, które nie płacą sprawiedliwego kawałka naszych podatków" - powiedział minister.

    Jednocześnie podtrzymał, że obecne polityka fiskalna nie zakłada podnoszenia podatków - tak, by jak najwięcej pieniędzy zostawiać u obywateli, żeby mogli poprzez ich wydawanie rozkręcać gospodarkę.

    "Nie widzę potrzeby, żebyśmy podnosili podatki, żeby spłacić dług. Wręcz przeciwnie - cały czas patrzymy, jak możemy obniżać podatki, żeby więcej pieniędzy zostało w naszych kieszeniach. Jeśli będziemy więcej wydawać, to gospodarka będzie rosła i w naturalny sposób więcej podatków będzie wpływało do finansów publicznych. Tak bezboleśnie możemy wyjść z tego kryzysu" - podsumował Kościński.

    Według niego, Nowy Ład może zostać ujawniony pod koniec kwietnia lub na początku maja. Jednak data to może przesunąć się o kolejnych kilka tygodni - w zależności od rozwoju trzeciej fali pandemii.

    (ISBnews)

     

  • 02.04, 09:43Kościński: W 'Nowym Ładzie' rozważane jest 30 tys. zł kwoty wolnej od podatku 

    Warszawa, 02.04.2021 (ISBnews) - Zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł lub mniejszej kwoty - to rozwiązania brane pod uwagę w "Nowym Polskim Ładzie", potwierdził minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński. W propozycjach podatkowych jest również zmiana progów podatkowych. Minister podtrzymał, że resort nie ma planów, by podwyższać podatki.

    "Jeśli chodzi o 30 tys. zł wolnej kwoty od podatku - musimy na decyzję poczekać ok. miesiąca, jest to jedna z propozycji złożonej panu premierowi - czekamy na decyzję, którą opcję pan premier wybierze" - powiedział Kościński w rozmowie z PolsatNews.

    Potwierdził, że poza kwotą 30 tys. zł brane pod uwagę są również mniejsze kwoty w tym zakresie.

    "Chcemy sprawiedliwych podatków, by ci mniej zarabiający płacili nie więcej od tych, którzy zarabiają więcej. Obecnie sytuacja jest odwrócona. Im więcej się zarabia - tym mniej się płaci [ podatków]. Chcemy to zresetować. Jeśli chodzi o progi [podatkowe], są różne warianty, suwaki i czekamy, jak pan premier to ułoży" - powiedział Kościński.

    Na pytanie o to, czy progi podatkowe ulegną zmianie, odpowiedział: "Myślę, że tak. Jest to część propozycji złożonych panu premierowi - i jaki będzie dolny próg, wyższy próg - musimy poczekać do decyzji pana premiera i pan premier ujawni 'Nowy Polski Ład'".

    Propozycję zmiany progów minister finansów ocenia pozytywnie i wskazał, że jest to m.in. szansa na wyjście z szarej strefy

    "Ci, co mniej zarabiają lub w ogóle i są w szarej strefie - tym więcej będziemy obniżali tutaj ten klin i tym więcej osób wyjdzie z szarej strefy i będą płacić podatki. Gospodarka dzięki temu będzie rosła szybciej, a zarabiający więcej - będą jeszcze więcej zarabiać. Oceniam to pozytywnie" - powiedział Kościński.

    Minister podtrzymał, że resort nie ma planów, by podwyższać podatki, a wzrost kwoty wypłacanej w Programie 500+ obecnie nie jest brany pod uwagę.

    "Tak długo, jak nie podwyższamy podatków - a nie mamy takich planów, by podwyższać podatki - by komuś dać, trzeba komuś zabrać" - powiedział Kościński, odpowiadając na pytanie o podwyższenie kwoty w Programie 500+.

    "To są kwoty [wprowadzenie kwoty 700+], które utrudniłyby inne aspekty rozwoju polskiej gospodarki. Musimy mieć konsensus czy idziemy dalej i zwiększamy 500+ do 600-700 - to jest większa dyskusja - nie tylko dla ministra finansów" - dodał.

    (ISBnews)

     

  • 01.04, 12:55Morawiecki: Tarcza finansowa PFR będzie kontynuowana 

    Warszawa, 01.04.2021 (ISBnews) - Tarcza finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) będzie kontynuowana, a Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) będzie nadal wydawał gwarancje płynnościowe dla firm zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. W ramach tarczy finansowej na wsparcie dla dużych firm ma trafić 17,5 mld zł, a dla mikro, małych i średnich - 7 mld zł na umorzenia subwencji dla najbardziej dotkniętych branż, wynika z prezentacji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM).

    "Ta tarcza będzie kontynuowana" - powiedział Morawiecki, odpowiadając na pytanie o wznowienie tarczy finansowej PFR.

    Premier przypomniał, że każdy program wsparcia musi być notyfikowany przez Komisję Europejską.

    Na profilu KPRM na Twitterze podano, że tarcza finansowa to 17,5 mld zł na program pożyczek płynnościowych i preferencyjnych dla dużych pracodawców 249+ (pokrycie 75% strat za listopad-kwiecień) oraz 7 mld zł na umorzenie 100% wartości subwencji dla mikro i MŚP dla 54 branż objętych restrykcjami.

    "Fundusz Rozwoju jest gotów dalej udzielać wsparcia i również Bank Gospodarstwa Krajowego będzie kontynuował wydawanie różnego rodzaju gwarancji płynnościowych, de minimis i innych instrumentów" - podkreślił Morawiecki.

    (ISBnews)

     

  • 30.03, 16:22Morawiecki: Tarcza branżowa dla mikro i MŚP zostanie przedłużona na kwiecień 

    Warszawa, 30.03.2021 (ISBnews) - Tarcza branżowa dla mikro, małych i średnich firm, obejmująca dopłaty do wynagrodzeń, postojowe, zwolnienie ze składek ZUS oraz mikropożyczki zostanie przedłużona także na kwiecień, poinformował premier Mateusz Morawiecki.

    "Również na miesiąc kwiecień [zostanie] zaprezentowana tarcza; taka, która obejmie zarówno ochronę miejsc pracy, postojowe, zwolnienie ze składek ZUS jak również jednorazowe, bezzwrotne dotacje dla mikrofirm, ale także kontynuacja tarczy dla firm średnich i dużych" – powiedział Morawiecki w trakcie konferencji prasowej.

    "(...) rzecz - generalnie jeśli chodzi o wsparcie dla firm - będzie dotyczyła wszystkich tych, których najbardziej koronawirus dotknie również w kwietniu" - dodał.  

    Obecnie Polska czeka na notyfikację tego zmienionego instrumentu przez Komisję Europejską.

    Tarcza finansowa dla dużych firm służy pokryciu szkody powstałej na skutek zakłóceń w funkcjonowaniu gospodarki w związku z COVID-19. Finansowanie może być udzielane przez PFR w terminie do 30 czerwca 2021 r.

    (ISBnews)

  • 23.03, 10:53Sarnowski z MF: Wniesienie mienia do fundacji rodzinnej - bez obciążeń podatk. 

    Warszawa, 23.03.2021 (ISBnews) - Projekt ustawy o fundacji rodzinnej zakłada, że wniesienie mienia do fundacji rodzinnej przez fundatora nie będzie się więc wiązało z obciążeniami podatkowymi, poinformował ISBnews wiceminister finansów Jan Sarnowski. Ponadto, dochody fundatora oraz beneficjenta z tzw. grupy zerowej otrzymane z fundacji rodzinnej, nie będą podlegały opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT).

    "Celem projektu jest rozwiązanie problemu sukcesji firm rodzinnych. Mamy świadomość, że kwestie podatkowe są istotnym czynnikiem przy podejmowaniu biznesowych decyzji. Dlatego zależy nam na tym, żeby z założeniem fundacji rodzinnej nie wiązały się dla przedsiębiorcy żadne negatywne konsekwencje podatkowe. Przeciwnie, zakładamy, że opodatkowanie wypłacanych przez fundację środków będzie korzystało z pewnych udogodnień" - powiedział Sarnowski w komentarzu przesłanym agencji ISBnews.

    "Majątek wniesiony do fundacji przez fundatora, przeznaczony na realizację jej celów, nie będzie przychodem w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Wniesienie mienia do fundacji rodzinnej przez fundatora nie będzie się więc wiązało z obciążeniami podatkowymi. Działalność operacyjna fundacji rodzinnej będzie opodatkowana na zasadach ogólnych. Co istotne, dochody fundatora oraz beneficjenta z tzw. grupy zerowej otrzymane z fundacji rodzinnej, nie będą podlegały opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT)" - dodał wiceminister.

    Wskazał, że podobnie sytuacja będzie wyglądać w przypadku likwidacji fundacji. Nabyte w jej efekcie świadczenia czy mienie będą podlegać opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn.

    "Oczywiście osoby najbliższe fundatorowi (małżonek, zstępni, wstępni, pasierb, rodzeństwo, ojczym i macocha), będą zwolnieni z podatku, jeżeli przedmiotem świadczenia będzie mienie wniesione do fundacji przez fundatora. Pozostali nabywcy świadczeń zapłacą podatek w wysokości 19% podstawy opodatkowania. Dla porównania, obecnie taki przychód (np. przychody z innych źródeł, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9 ustawy PIT) mógłby być opodatkowany nawet stawką 32%, nie licząc 4% daniny solidarnościowej" - wskazał Sarnowski.

    Ministerstwo Finansów chce przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo stosowania tego rozwiązania, tak by z jednej strony uniknąć wykorzystywania fundacji przez nieuczciwych podatników, a zarazem by nie komplikować systemu podatkowego regulacjami antyabuzywnymi, podkreślił.

    "Niemniej jesteśmy świadomi, że polska regulacja fundacji rodzinnej będzie musiała konkurować ze swymi odpowiednikami w innych krajach. Dla zapewnienia fundacji efektywności, konieczne jest jej ukształtowanie w sposób, który nie będzie odbiegał od europejskiego wzorców, biorąc jednocześnie pod uwagę uwarunkowania charakterystyczne dla Polski. Dotyczy to również zasad opodatkowania fundacji rodzinnej" - stwierdził wiceminister.

    "Dlatego szczególnie zależy nam na udziale w procesie konsultacji projektu, jak najszerszego grona firm rodzinnych i zrzeszających je organizacji. Chcemy wspólnie z rynkiem wypracować takie rozwiązanie, które umożliwi ochronę biznesowego dorobku firmy rodzinnej i skutecznie zabezpieczy go dla dobra przyszłych pokoleń" - dodał.

    Ministerstwo Finansów razem z Ministerstwem Rozwoju Pracy i Technologii rozpoczynają konsultacje zewnętrzne.

    "Zapraszamy do przesyłania uwag wszystkich zainteresowanych, przedstawicieli przedsiębiorców i branży doradczej. Zależy nam na tym, aby regulacja fundacji rodzinnej jak najszybciej pojawiła się w polskim systemie prawnym, dlatego będziemy robić wszystko, by prace parlamentarne nad tym rozwiązaniem skończyły się jeszcze w tym roku" - powiedział Sarnowski.

    "Fundacja rodzinna z jednej strony umożliwi zachowanie biznesu w majątku rodzinnym, a z drugiej uchroni go przed wstrząsem związanym ze zmianą właściciela i ułatwi powierzenie zarządzania nim profesjonalistom. Osobom, które mają do tego najlepsze predyspozycje, które wybierze właściciel firmy, czyli fundator" - podsumował wiceminister.

    Jak podano w ocenie skutków regulacji (OSR) projektu ustawy, zadaniem fundacji rodzinnych byłaby realizacja celów określonych przez fundatora, w oparciu o posiadany majątek, który można zabezpieczyć przed jego utratą. Fundator miałby dużą swobodę w określeniu zarówno zasad zarządzania fundacją, jej funkcjonowania, jak i celu, dla którego zostaje ona powołana.

    Organem zarządzającym dla fundacji rodzinnej będzie zarząd. Będzie on odpowiadał za realizację celów fundacji rodzinnej oraz gospodarowanie majątkiem fundacji rodzinnej. Proponowane rozwiązanie nie wyklucza, aby zarząd był organem jednoosobowym - dzięki temu fundacją rodzinną będzie mógł zarządzać jeden menadżer.

    Krąg beneficjentów fundacji rodzinnej oraz zakres ich uprawnień powinien być ustalany przez fundatora. Beneficjentem będą mogły być dwie kategorie podmiotów: osoba fizyczna lub organizacja pożytku publicznego. Beneficjentem będzie mógł być także fundator.

    "Fundacja będzie mogła zostać wyposażona w szeroko rozumiany majątek, w rozumieniu Kodeksu cywilnego, np. w pieniądze, papiery wartościowe, rzeczy ruchome i nieruchomości, udziały czy akcje" - wyjaśnił wiceminister.

    "W Polsce, blisko 830 tys. firm deklaruje się jako firmy rodzinne. Te firmy generują przychód o łącznej wartości 322 mld zł w skali roku, a tym samym ich wkład w budowę PKB kształtuje się na poziomie ok. 18%. Zatem prawie co piąta wypracowana w Polsce złotówka jest wynikiem działalności firmy rodzinnej" - wskazał także Sarnowski.

    Jak podano w OSR, z danych Instytutu Biznesu Rodzinnego wynika, że w przeciągu najbliższych 5 lat sukcesję planuje ok. 57% firm rodzinnych. Przy czym tylko 8,1% następców przedsiębiorców deklaruje chęć poprowadzenia firmy stworzonej przez rodziców.

    "Niestety, w przypadku braku sukcesora albo braku porozumienia pomiędzy członkami rodziny, właściciele przedsiębiorstw często decydują się na sprzedaż firmy. Coraz częściej obserwujemy, że w takich sytuacjach polskie firmy rodzinne są wykupywane przez międzynarodowe koncerny albo zagraniczną konkurencję. To proces, który bardzo utrudnia stworzenie w Polsce własnych globalnych marek" - zauważył wiceminister.

    Wskazał, że obecnie właściciele decydują się np. darować lub przekazać firmę wybranej osobie lub osobom. To - według niego - tylko półśrodek, ponieważ wprawdzie zapewnia sukcesję w drugim pokoleniu, ale nie rozwiązuje problemu dziedziczenia firmy raz na zawsze.

    "Co więcej, założyciel firmy nie ma wpływu na dalsze losy przedsiębiorstwa i zgromadzonego majątku. Ponadto, w spółkach osobowych zmiana wspólnika jest możliwa tylko wtedy, gdy przewiduje to umowa spółki i wspólnicy wyrażą zgodę na nowego wspólnika. To może utrudnić sukcesję. Innym rozwiązaniem są struktury holdingowe, ale ich budowa jest skomplikowana, a utrzymanie kosztowne, przez co są one niedostępne dla większości zainteresowanych" - ocenił Sarnowski.

    (ISBnews)

     

  • 17.03, 18:18Sejm skierował ustawę o przekształceniu OFE w IKE do dalszych prac w komisjach 

    Warszawa, 17.03.2021 (ISBnews) - Sejm skierował projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) na indywidualne konta emerytalne (IKE) do Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Za zgłoszonym w trakcie pierwszego czytania wnioskiem o odrzucenie projektu opowiedziało się 215 posłów, 229 było przeciwnych, a 4 wstrzymało się od głosu.

    Projekt zakłada możliwość przeniesienia środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) lub do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Po nowelizacji OFE zostaną przekształcone w specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte prowadzące IKE.

    Zgodnie z nowelą, każdy ubezpieczony będzie miał prawo wyboru – domyślną opcją będzie przeniesienie środków z OFE na IKE, z możliwością jego dalszego dobrowolnego zasilania.

    W przypadku, gdy członek OFE skorzysta z prawa do złożenia deklaracji o przeniesieniu jego pieniędzy do ZUS, wówczas środki te zostaną w całości zapisane na koncie ubezpieczonego prowadzonym w ZUS, a odpowiadające im aktywa trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Wypłata środków z IKE będzie możliwa po osiągnięciu wieku emerytalnego i będzie wolna od podatku. Pieniądze zgromadzone w IKE będą mogły być dziedziczone (takiej możliwości nie będzie w przypadku środków zgromadzonych w ZUS).

    Zgodnie z nowelizacją, ze środków OFE ma zostać pobrana jednorazowa opłata przekształceniowa na rzecz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w łącznej wysokości 15% wartości aktywów OFE. Opłata ma zostać rozłożona na 2 raty, obie płatne w 2022 r. Płatnikiem mają być specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte powstałe z przekształcenia OFE. Dzięki opłacie zapewnione zostanie równe traktowanie uczestników OFE przenoszących aktywa do IKE oraz ubezpieczonych w ZUS, zaznaczono.

    W ramach IKE, środki pochodzące z OFE mają zostać wyodrębnione i będą mogły zostać wycofane po osiągnięciu wieku emerytalnego. Ponadto, aby zapewnić bezpieczeństwo tych środków, w funduszach prowadzących IKE będą wydzielone dwa subfundusze. W okresie 5 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego środki będą sukcesywnie przenoszone do subfunduszu, który ma określoną ostrożniejszą politykę inwestycyjną.

    Jednym z głównych założeń reformy jest likwidacja tzw. "suwaka", który obecnie pomniejsza oszczędności emerytów zgromadzone w OFE. 10 lat przed emeryturą zaczynają one być stopniowo przekazywane do ZUS.

    Ustawa ma wejść w życie 1 czerwca 2021 r. Czas na składanie deklaracji o przeniesieniu środków z OFE do ZUS został wyznaczony od 1 czerwca 2021 r. do 2 sierpnia 2021 r. Przekształcenie OFE w specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte nastąpi 28 stycznia 2022 r.

    (ISBnews)

  • 15.03, 13:15Kościński: Nie pracujemy nad podwyżką stawek podatków CIT, PIT i VAT 

    Warszawa, 15.03.2021 (ISBnews) - Nie trwają obecnie prace, które miałyby prowadzić do zwiększenia poziomu stawek podatków CIT, VAT i PIT, zadeklarował minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński.

    "Oczywiście, pracujemy nad tym, by wyrównywać podatki, by byłe sprawiedliwe i pracujemy nad uszczelnianiem. Nie ma planów, by podwyższyć podatek CIT, VAT i PIT. Nie pracujemy nad tym" - powiedział Kościński podczas konferencji prasowej w odpowiedzi na pytanie o podwyżki podatków w 2021 lub przyszłym roku.

    W ub. roku Kościński informował, że po przyjęciu projektu nowelizacji budżetu na 2020 rok rząd nie planuje prac, które miałyby prowadzić do zwiększenia poziomu podatków lub nałożenia nowych.

    Dodał również w odpowiedzi na pytanie o możliwość odejścia od podatku od reklam i innych podatków sektorowych i wprowadzenia podatku przychodowego dla spółek kapitałowych, że "na razie nie ma takich planów, by [podatek od reklam] to zastąpić".

    Wcześniej minister informował, że resort może dostosować propozycje dotyczące podatku od reklam w procesie prekonsultacji tego rozwiązania.

    Prekonsultacje projektu ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów, dostępnego na stronie Ministerstwa Finansów trwały do 16 lutego. Jego przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest na I kw. Ustawa miałyby obowiązywać od II półrocza 2021.

    (ISBnews)

     

  • 05.03, 17:11MRPiT ma projekt obniżenia VAT na usługi gastronomiczne do 5% do końca br. 

    Kraków, 05.03.2021 (ISBnews) - Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT) przygotowało projekt obniżenia - do końca br. - stawki podatku od towarów i usług (VAT) na usług gastronomiczne do 5% (z obecnych 8%), poinformowała wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk.

    "W ministerstwie przygotowaliśmy projekt ustawy obniżającej czasowo stawkę podatku VAT dla usług gastronomicznych do poziomu 5%. Ta propozycja znajduje się już na stole Rady Ministrów" - powiedziała Semeniuk na konferencji prasowej w Krakowie.

    Zgodnie z przyjętym założeniem, obniżona stawka podatku VAT miałaby obowiązywać do końca 2021 roku.

    Teraz ta propozycja jest opiniowana przez Ministerstwo Finansów, ponieważ wiąże się ono z ubytkiem wpływów podatkowych do budżetu państwa.

    (ISBnews)

     

  • 02.03, 12:50FPP: Bon 500+ na posiłki pracowników bez ZUS, PIT to 0,5 mld zł wpływów budżetu 

    Warszawa, 02.03.2021 (ISBnews) - Wprowadzenie zwolnionych z PIT i ZUS bonów o wartości 560 zł miesięcznie na posiłki dla pracowników - finansowanych dobrowolnie przez pracodawcę - dałoby prawie 500 mln zł dodatkowych wpływów dla budżetu państwa w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów, szacuje Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP). Dodatkowe wpływy z tytułu podatków VAT i CIT mogłyby wzrosnąć do 1 mld zł w 2025 r.

    "Obecnie pracodawcy dofinansowują pracownicze posiłki w niewielkiej skali ze względu na nieprecyzyjność przepisów prawnych i niską kwotę zwolnienia - co oznacza, że zwolnienie ze składek nie istniejącego jeszcze obrotu nie skutkowałoby uszczupleniem dochodów sektora finansów publicznych. Wygenerowany przez zachęty fiskalne popyt stałby się przedmiotem opodatkowania obrotu gospodarczego - w momencie opodatkowania konsumowanych posiłków VAT oraz opodatkowaniem dochodów z działalności sektora gastronomicznego. To realne wpływy do budżetu państwa już w pierwszym roku obowiązywania takich regulacji - wg wyliczeń FPP niemal 500 mln zł. Po kilku latach podatki przekazywane fiskusowi przekroczyłyby 1 mld zł rocznie" - powiedział przewodniczący FPP, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Jak wskazywało FPP, wprowadzenie zwolnionych z PIT i ZUS bonów o wartości 560 zł miesięcznie na posiłki dla pracowników - dobrowolnie finansowanych przez pracodawcę - to dodatkowe wpływy do budżetu, a ponadto:

    •             7,6 mld zł dodatkowego PKB

    •             100 tys. nowych miejsc pracy

    •             560 mln zł przychodów rocznie i 7 tys. nowych miejsc pracy w rolnictwie

    •             wzrost obrotów gastronomii o 4,1 mld zł rocznie

    Obecnie pracodawca może zapewnić dobrowolnie pracownikowi benefit w postaci posiłków i artykułów spożywczych, wykorzystując do tego karty lub bony żywieniowe (z pominięciem przypadków, w których jest to jego obowiązek wynikający z przepisów) - jednak zwolnienie tych świadczeń ze składek może być jedynie do kwoty 190 zł miesięcznie. Limit ten nie był zmieniany od 2004 r. - w przeliczeniu na dzień roboczy zwolnienie wynosi zaledwie ok. 9 zł, przypomniano w materiale.

    Z kart i bonów żywieniowych w Polsce korzysta 3% uprawnionych ze względu na nieprecyzyjność przepisów prawnych i niską wartość kwoty zwolnionej z ZUS. W krajach Unii Europejskiej, gdzie benefity te korzystają z szerszego zakresu zwolnienia ze składek oraz PIT - np. Belgii, Słowacji, Rumunii - udział pracowników korzystających z kart lub bonów żywieniowych przekracza średnio 30%, podkreśliła Federacja.

    (ISBnews)

     

  • 02.03, 11:42Kluza: Sprzężenie programu 500+ z rynkiem pracy może pomóc pobudzić dzietność  

    Warszawa, 02.03.2021 (ISBnews) - Program 500+ w sytuacji, gdy negatywny przyrost naturalny przekroczył 120 tys. w 2020 roku, mógłby wymagać modyfikacji - celem zwiększenia współczynnika dzietności można rozważyć, by obecne rozwiązanie sprzężyć z rynkiem pracy, ocenia w rozmowie z ISBnews Stanisław Kluza, dyrektor Instytutu Debaty Eksperckiej i Analiz "Quant Tank", były minister finansów i szef Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

    "Jeżeli chcemy szukać rozwiązań, które miałyby albo zmodyfikować, albo rozwinąć program 500+ tak, by nie przyświecały mu tylko cele socjalne, społeczne czy sprawiedliwościowe, trzeba w szczególności szukać dwóch wymiarów: wymiaru polegającego na sprzężeniu zwrotnym pomiędzy dzietnością i rynkiem pracy oraz poczuciem bezpieczeństwa przez panie, które na rynku pracy muszą trochę inaczej funkcjonować. I takie rozwiązania w pierwszym programie 'Innowacyjna Nysa' z 2014 r. w dużej mierze zostały zaproponowane, ale na poziomie i miasta, jak i później całego państwa nie zostały wdrożone w życie" - powiedział ISBnews Kluza.

    Przypomniał, że prekursorem obecnego programu 500+ był program "Innowacyjna Nysa" opracowany głównie w czteroosobowym składzie, gdzie liderem był Mariusz Nasiborski (lokalny przedsiębiorca i inicjator projektu), z udziałem Kluzy oraz uczestnictwem prof. Jadwigi Staniszkis i prof. Krzysztofa Rybińskiego.

    "W 'Innowacyjnej Nysie' zawarto m.in. propozycję, która nie została wdrożona, choć lokalnie została poddana debacie, by pracodawca miał konkretne korzyści z tego, iż musi zaakceptować większą elastyczność kobiet, które są albo mogą być matkami i w zamian za tę swoją 'wyrozumiałość' musi dostać 'nagrodę'. Jeśli ta nagroda będzie miała wymiar ekonomiczny, to pracodawca nie będzie się wahał nad zatrudnianiem kobiet. Przedstawiliśmy właśnie takie mechanizmy w programie 'Innowacyjna Nysa'" - wyjaśnił Kluza.

    Oceniając dane demograficzne w Polsce w 2020 roku, podkreślił, że dzietność ma trwale w XXI w. dosyć niski współczynnik, wahający się w przedziale między 1,2 a 1,4, ze średnią nieco ponad 1,3.

    "Negatywny przyrost naturalny po raz pierwszy sięgnął tak wysokiego poziomu - 120 tys., ma co miała oczywisty wpływ pandemia. Wraz z wygaszaniem się pandemii zgony zapewne powrócą do wcześniejszych poziomów, natomiast dzietność niestety ma trwale dosyć niski współczynnik, wahający się w przedziale między 1,2 a 1,4, ze średnią nieco ponad 1,3. W okresie pandemii nie należy się spodziewać nadmiernych wzrostów dzietności, ponieważ ludzie patrzą przez pryzmat bezpieczeństwa, nie tylko dodatkowych pieniędzy. Patrząc na 500+, był to program akcentujący wymiar socjalny, sprawiedliwościowy, redystrybucyjny. W zasadzie nie miał w sobie elementów zachęcających do podniesienia dzietności" - powiedział Kluza.

    Komentując obecną sytuację, która przyczyniła się do rekordowego spadku przyrostu naturalnego w Polsce wskazał, że pandemia COVID-19 nie będzie impulsem w kierunku dzietności, a w niektórych przypadkach może być nawet impulsem w kierunku spadku dzietności.

    "Bez względu na to, czy pandemia skończy się wcześniej czy później, nie samo pojawienie się i samo zaniknięcie pandemii zadecyduje o dzietności, tylko będą o tym decydowały procesy, z którymi już się borykamy. Z jednej strony, to są po części procesy wynikające z przemian społecznych i cywilizacyjnych w Polsce, gdzie dzietność w naturalny sposób jest niższa. Ale z drugiej strony, państwo ma albo może mieć wpływ na pewnego rodzaju oddziaływanie na większą lub mniejszą skłonność do świadomego decydowania się na rodzicielstwo. W jaki sposób? Po pierwsze trzeba rozstrzygnąć, czy polityka rodzinna jest nastawiona na wzrost dzietności, czy jedynie na poprawę warunków życia rodzin z dziećmi. W pierwszym przypadku wybiera się rozwiązania z wkomponowanym mechanizmem rozwojowym, o charakterze inwestycji w kapitał ludzki. Zaś drugi przypadek miał miejsce w Polsce i też miał sens. Patrząc na statystyki ubóstwa i sytuacji materialnej rodzin z dziećmi, istotne było pytanie o sprawiedliwą redystrybucję. Ale wymiar socjalny nie załatwia wszystkiego" - powiedział Kluza.

    "Chociaż program 500+ osiągnął też jeden z bardzo ważnych celów w Polsce, o czym nie należy zapominać i za co należy go pochwalić. To jest kwestia ubóstwa wśród rodzin z dziećmi. Wiadomo, że całe ubóstwo nigdy nie zostanie zlikwidowane, ale granica została bardzo przesunięta. Program 500+ wymaga refleksji, czy ma pozostać programem socjalnym, czy chcielibyśmy, żeby również za pomocą tego programu osiągać cel wzrostu dzietności. Potrzebne byłyby komponenty dotyczące m.in. poczucia bezpieczeństwa kobiet, gdzie szczególnym elementem jest zależność pomiędzy dzietnością i elastycznością rynku pracy" - stwierdził.

    Zdaniem Kluzy, by zahamować negatywne trendy demograficzne, które bezpośrednio przełożą się na pojawienie się nierównowag makroekonomicznych i problemy podażowe na rynku pracy, należy skoordynować politykę nakierowaną na wzrost dzietności, ale również wypracować politykę migracyjną.

    "W długim okresie Polska będzie miała duży uszczerbek liczby osób aktywnych zawodowo, co może mieć negatywne konsekwencje dla stabilności makroekonomicznej. Co prawda, mamy do czynienia z rozwojem technologicznym, wzrostem automatyki produkcji, ale uważam, że dzięki temu rozwojowi można pokryć najwyżej kilkanaście procent niedoboru demograficznego. Ale jeżeli w Polsce brakuje 30%, czyli pokolenie dzieci jest o 1/3 mniej liczne niż pokolenie ich rodziców, to dzietność musiałaby wzrosnąć o 50%, żeby mogła być zapewniona prosta zastępowalność pokoleń. Moim zdaniem, z samej produktywności i rozwoju technologicznego tyle nie uzyskamy" - wskazał były minister.

    Według niego, to oznacza konieczność koordynacji dwóch innych polityk: jednej nakierowanej na wzrost dzietności, a drugiej - polityki migracyjnej, którą Polska będzie musiała wypracować, ponieważ będzie coraz częściej postrzegana jako kraj coraz bardziej zamożny i tym samym atrakcyjny do migracji.

    "I ostatnia rzecz - istnieje też potrzeba stworzenia polityki senioralnej, bo jeżeli mamy dzisiaj jedną z najniższych stóp zastąpienia (w systemie emerytalnym), to znaczy, że coraz częściej osobom starszym może nie wystarczać na pokrycie kosztów życia na emeryturze, więc te osoby będą poszukiwały dodatkowych źródeł dochodu. Tu potrzebne będą istotne zmiany" - zakończył Kluza.

    Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w 2020 r. liczba urodzeń była o ok. 122 tys. niższa niż liczba zgonów.

    W 2020 r. zarejestrowano 355 tys. urodzeń żywych, tj. o ok. 20 tys. mniej niż w poprzednim roku; współczynnik urodzeń spadł o 0,6 pkt do 9,2%.

    Według GUS od ok. 30 lat utrzymuje się zjawisko depresji urodzeniowej - niska liczba urodzeń nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń. W 2019 r. współczynnik dzietności wyniósł 1,42, co oznacza, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) przypadało 142 urodzonych dzieci (odpowiednio w miastach - 141, na wsi - 143). Optymalna wielkość tego współczynnika, określana jako korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego, to 2,1-2,15 (tj. gdy w danym roku na 100 kobiet w wieku 15–49 lat przypada średnio co najmniej 210-215 urodzonych dzieci).

    Jak podała pod koniec lutego "Gazeta Wyborcza", rząd przygotowuje nowy program demograficzny - powstanie nowy urząd, a 500+ będzie waloryzowane lub podwyższane.

    Renata Oljasz

    (ISBnews)

     

  • 01.03, 16:10Przedłużenie tarczy branżowej o miesiąc może kosztować maks. 3,61 mld zł wg OSR 

    Warszawa, 01.03.2021 (ISBnews) - Przedłużenie instrumentów wsparcia w ramach tarczy branżowej o miesiąc może kosztować budżet państwa maksymalnie 3 612,20 mln zł, wynika z oceny skutków regulacji (OSR) do projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wsparcia uczestników obrotu gospodarczego poszkodowanych wskutek pandemii COVID-19.  Rozporządzenie przyjęte przez rząd, zostało już opublikowane w Dzienniku Ustaw i weszło w życie.

    Wyliczenia dotyczą kwoty wsparcia dla wszystkich przedsiębiorców z branż, uprawnionych do skorzystania z tarczy. Jednak z przyjętych założeń wynika, że spadek przychodów zanotowano u części z nich.

    "Wysokość wsparcia, która wynika z nowych regulacji projektowanego rozporządzenia, może wynieść maksymalnie 3 612,20 mln zł i wynika ze zsumowania: kosztu zwolnienia z obowiązku opłacania składek (898,45 mln zł), kosztu świadczeń postojowych (430,98 mln zł) oraz kosztu mikrodotacji przyznanych dla mikro- i małych przedsiębiorstw (2 282,77 mln zł)" – czytamy w uzasadnieniu.

    Wyliczenia stanowią maksymalną kwotę wsparcia, które mogłoby zostać udzielone dla wszystkich przedsiębiorców prowadzących działalność w branżach objętych projektowanym wsparciem. Szacuje się jednak, że przy ograniczeniu wsparcia do przedsiębiorców, których przychody spadły co najmniej o 40%, pomoc mogłaby objąć około 70–80% podmiotów.

    (ISBnews)

  • 01.03, 09:24MRPiT: Tarcza branżowa została przedłużona o kolejny miesiąc 

    Warszawa, 01.03.2021 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie przedłużające i poszerzające instrumenty wsparcia z tzw. tarczy branżowej o kolejny miesiąc. Z pomocy będą mogły skorzystać także firmy, które wykażą spadek przychodów w stosunku do września 2020 r., poinformowało Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT). Przedsiębiorcy będą mogli także ubiegać się o postojowe, niezależnie od tego, czy otrzymali je w przeszłości.

    Rozporządzenie Ukazało się już w Dzienniku Ustaw i weszło w życie.

    "Uchwalona w grudniu 2020 r. tzw. tarcza branżowa  przewiduje możliwość wydawania przez Radę Ministrów rozporządzeń, które stanowią elastyczne narzędzie do wprowadzania nowych i modyfikacji obowiązujących form udzielania pomocy dla przedsiębiorców. W ten sposób rząd może przyznać ewentualną wypłatę kolejnych świadczeń za inne okresy rozliczeniowe, a także objąć pomocą kolejne inne branże, jeżeli wymaga tego sytuacja" - czytamy w komunikacie.

    Rada Ministrów wydała 19 stycznia br. rozporządzenie o przedłużeniu i rozszerzenia pomocy z tarczy branżowej. Jego przepisy utraciły moc 28 lutego 2021 r. i zostały zastąpione nowym rozporządzeniem.

    Rząd zdecydował o przedłużeniu i poszerzeniu obowiązywania niektórych form wsparcia, które przewiduje tarcza branżowa. Dotyczy to: 

    • zwolnienia z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Emerytur Pomostowych za grudzień 2020 r. oraz styczeń i luty 2021 r.; dokładny okres zwolnienia uzależniony jest od branży, w której działa dany przedsiębiorca,
    • dofinansowania wynagrodzenia pracowników ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych,
    • wypłaty świadczenia postojowego,
    •  na pokrycie bieżących kosztów działalności gospodarczej dla mikro i małych przedsiębiorców; dotacja będzie mogła być udzielona maksymalnie dwukrotnie lub trzykrotnie, w zależności od rodzaju przeważającej działalności gospodarczej, którą wykonuje dany przedsiębiorca. 

    Wsparcie adresowane jest do firm z branż najbardziej dotkniętych, skutkami kolejnej fali pandemii koronawirusa. 

    Głównymi warunkami skorzystania z instrumentów wsparcia jest prowadzenie działalności gospodarczej oznaczonej określonym kodem PKD jako rodzaj przeważającej działalności na dzień 30 listopada 2020 r. oraz wykazanie spadku przychodów o co najmniej 40% w odpowiednich okresach porównawczych.

    W rozporządzeniu wprowadzono dodatkowy okresu, w stosunku do którego możliwe będzie wykazanie spadku przychodów - będzie to nie tylko miesiąc bezpośrednio poprzedzający miesiąc rozliczeniowy czy analogiczny miesiąc roku poprzedniego, ale także do wrzesień 2020 r. Możliwe też będzie uzyskanie świadczenia postojowego bez względu na fakt pobrania tego rodzaju wsparcia w przeszłości.

    Na wsparcie przedsiębiorców zostało przekazanych już blisko 190 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 26.02, 08:31Nowela waloryzacji rent i emerytur ukazała się w Dzienniku Ustaw 

    Warszawa, 26.02.2021 (ISBnews) - Nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), zakładająca waloryzację emerytur i rent w 2021 roku wskaźnikiem waloryzacji o nie mniej niż 50 zł ukazała się w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że wcześniej została podpisana przez prezydenta.

    Nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) zawiera zapis, że emerytury i renty w roku 2021 mają wzrosnąć o 3,84%, o nie mniej niż 50 zł.  Zakłada także, że jeżeli wskaźnik waloryzacji będzie wyższy od wskaźnika 104,16%, to waloryzacji dokona się rzeczywistym wskaźnikiem waloryzacji, określonym w art. 89 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

    9 lutego Rada Ministrów przyjęła wskaźnik waloryzacji rent i emerytur w roku 2021 na poziomie 104,24%.

    Zgodnie z nowelizacją, waloryzacji podlegać ma również podstawa wymiaru świadczenia z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Z nowelizacji wynika, że najniższa emerytura po waloryzacji ma wynosić 1 250 zł brutto, a  najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy - 937,5 zł.

    Według prognoz rządu, koszt waloryzacji przy wskaźniku 104,24% ma wynieść 10,6 mld zł. Gwarantowana podwyżka ma objąć ok. 10% świadczeniobiorców.

    Waloryzacja dokonywana jest co do zasady corocznie, 1 marca.

    (ISBnews)

     

  • 24.02, 14:58Sejm odrzucił poprawkę Senatu dot. minimalnej waloryzacji o co najmniej 70 zł  

    Warszawa, 24.02.2021 (ISBnews) - Sejm odrzucił poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), zakładającą waloryzację emerytur i rent w 2021 roku o kwotę nie niższą niż 70 zł. Nowela w wersji przyjętej przez Sejm określała minimalną waloryzację na poziomie 50 zł.

    Za odrzuceniem poprawki Senatu opowiedziało się 235, 210 było przeciw, wstrzymało się 5 osób.

    Nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) w wersji przyjętej przez Sejm zakładała, że emerytury i renty w roku 2021 będą waloryzowane na poziomie 3,84%, o nie mniej niż 50 zł. Senat zaproponował, by było to, co najmniej 70 zł. I tę poprawkę Sejm dzisiaj odrzucił.

    W nowelizacji znalazł się także zapis stanowiący, że jeżeli wskaźnik waloryzacji byłby wyższy od wskaźnika 104,16%, to waloryzacji dokona się rzeczywistym wskaźnikiem waloryzacji, określonym w art. 89 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

    9 lutego Rada Ministrów przyjęła wskaźnik waloryzacji rent i emerytur w roku 2021 na poziomie 104,24%. Oznaczało to, że od 1 marca - zgodnie z przyjętą przez Sejm wersją noweli - najniższa emerytura oraz renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wyniosłaby 1 250,88 zł.

    Waloryzacji podlegać ma również podstawa wymiaru świadczenia z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

    W przypadku najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy byłoby to 937,5 zł

    Według prognoz rządu, koszt waloryzacji przy wskaźniku 104,24% ma wynieść 10,6 mld zł. Gwarantowana podwyżka ma objąć ok. 10% świadczeniobiorców.

    Waloryzacja dokonywana jest co do zasady corocznie, 1 marca.

    (ISBnews)

     

  • 22.02, 18:43Sarnowski z MF: Ewentualny wzrost luki VAT w latach 2020-2021 nie będzie duży 

    Warszawa, 22.02.2021 (ISBnews/ ISBnews.TV) - Luka podatkowa w podatku od towarów i usług (VAT) może odnotować "drobny" wzrost za lata 2020 i 2021, to jednak cel obniżenia tego wskaźnika do 5% z ok. 9% obecnie pozostaje aktualny, poinformował ISBnews.TV wiceminister finansów Jan Sarnowski. Choć sytuacja pandemiczna może sprzyjać przenoszeniu części działalności do szarej strefy, to lockdown utrudnił nielegalny obrót towarami akcyzowymi, który jest szczególnie wrażliwy fiskalnie i może skutkować dużymi stratami dla budżetu państwa.

    "O ile trudno wykluczyć drobny wzrost luki VAT-owskiej w roku 2020 czy 2021, Polska ma potencjał do tego, aby zmniejszyć lukę podatkową z aktualnego poziomu mniej więcej 9% nawet o połowę, do poziomu 5%, który ma teraz Francja. W jaki sposób możemy to zrealizować? Przede wszystkim w dalszym ciągu wdrażając nowoczesne rozwiązania technologiczne" - powiedział Sarnowski w rozmowie z ISBnews.TV.

    "Rzeczywiście, pierwsze prognozy CASE mówią, że luka VAT-owska może w pewien sposób wzrosnąć w latach epidemicznych, w roku 2020 i może również w roku 2021, ale ewentualny wzrost nie będzie duży. Z czego to wynika? Krajowa Administracja Skarbowa w coraz większym stopniu i coraz efektywniej korzysta z nowoczesnych narzędzi analitycznych" - dodał.

    Chodzi nie tylko o analizę plików JPK, ale również STIR, czyli system analizujący przepływy bankowe pod kątem cech charakterystycznych dla karuzel VAT-owskich. Z kolei wdrażanie kolejnych elementów dotyczących monitorowania obrotu również w transakcjach B2C, czyli pomiędzy biznesem a konsumentem, sprawia, że pranie brudnych pieniędzy, np. deklarowanie, że pochodzą one z rzeczywiście prowadzonej działalności, a nie z działalności przestępczej, staje się coraz trudniejsze wskazał wiceminister.

    "Pamiętajmy również, że elementem szarej strefy i w ten sposób również luki VAT-owskiej jest szara strefa w obrocie towarami akcyzowymi. W sytuacji zamykania granic, zamknięcia np. bazarów, nielegalny obrót towarami akcyzowymi w naturalny sposób po prostu się zmniejszył" - podkreślił Sarnowski.

    Wiceminister wskazał, że mimo trudnej sytuacji epidemicznej i realizacji wielu projektów wymuszonych przez epidemię, Ministerstwo Finansów wdraża kolejne regulacje, mające na celu ograniczenie wielkości luki VAT.

    "W tym roku wdrożyliśmy nową schemę JPK, która ułatwi nam analizę danych prowadzoną automatycznie, pozwalającą na szybsze identyfikowanie przestępców podatkowych. Wdrożyliśmy również rozwiązania, które utrudniają pranie brudnych pieniędzy, np. kasy online, które od stycznia tego roku stosowane są obowiązkowo również w sektorze gastronomicznym i hotelarskim. W tym roku pierwszy raz pojawiły się również na rynku kasy przyjmujące postać oprogramowania" - wyliczył Sarnowski.

    Przypomniał, że kilka tygodni temu resort rozpoczął konsultacje przepisów dotyczących e-faktury.

    "Polska będzie czwartym krajem w UE wdrażającym to nowoczesne rozwiązanie. Już w październiku tego roku e-faktura, na razie w formie dobrowolnej, zostanie udostępniona podatnikom. Planujemy, aby od roku 2023 e-faktura była już stosowana obowiązkowo przez wszystkich podatników VAT w Polsce. Jaki będzie tego efekt? Dzięki e-fakturze obrót pomiędzy przedsiębiorcami badany będzie przez Krajową Administrację Skarbową nie w amplitudzie dwóch miesięcy, a praktycznie na bieżąco. Faktury wystawiane pomiędzy przedsiębiorcami trafiać będą do administracji nie po kilkudziesięciu dniach, a natychmiast, od razu w momencie ich wystawienia. Dla KAS będzie to tak, jak przesiadka z roweru na bardzo szybki motor" - podsumował Sarnowski.

    We wrześniu ub.r. CASE - Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych podało, że według szacunków Centrum przygotowanych dla Komisji Europejskiej, w wyniku recesji spowodowanej pandemią COVID-19, luka w VAT w Polsce w 2020 r. może wzrosnąć o około 5 pkt proc. w stosunku do 2019 r., czyli z 9.7 do ok. 14,5% wartości teoretycznych zobowiązań. Jednocześnie średnia unijna luka Vat w 2019 r. wyniosła 10,9%.

    Tomasz Oljasz

    (ISBnews/ ISBnews.TV)

     

  • 22.02, 10:18Niedużak z MRPiT: Wsparcie wszystkich firm z 70% spadku obrotów zbyt kosztowne 

    Warszawa, 22.02.2021 (ISBnews) - Propozycja Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw w sprawie objęcia wsparciem wszystkich firm, które w czasie pandemii COVID-19 zanotowały co najmniej 70-procentowy spadek obrotów byłaby bardzo kosztowna i nie dotyczyłaby tylko firm, dotkniętych stratami ze względu na pandemię, uważa wiceminister rozwoju, pracy i technologii Marek NIedużak.

    "Propozycja, która […] by ograniczała się do tego, że mamy tylko i wyłącznie propozycję spadku przychodów, tak jak to proponuje pan Rzecznik na obecnym etapie - to wydaje mi się byłoby po pierwsze, niezwykle kosztowne rozwiązanie, a po drugie, nie wyłapujące tych firm, które mają problemy w branżach, spowodowane COVID-em, nie rozróżniające ich od tych, które mają kłopoty z jakichś innych powodów" - powiedział Niedużak w radiu TOK FM.

    Kilka dni temu wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin informował, że w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT) trwają prace nad regulacjami prawnymi dotyczącymi wsparcia dla przedsiębiorców, których działalność nie jest objęta kodami PKD objętych wsparciem, a którzy zanotowali znaczący spadek obrotów w wyniku pandemii koronawirusa. Resort wystąpił do Ministerstwa Finansów o oszacowanie skutków budżetowych tego rozwiązania.

    O uwzględnienie w tarczy branżowej 6.0. oraz tarczy finansowej 2.0 firm, które w zakresie swojej działalności nie mają kodów PKD objętych pomocą, ale w których spadek ich obrotów w okresie pandemii wynosi 70% lub więcej apelował Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Także przedsiębiorcy w trakcie spotkania z wicepremierem Gowinem przedstawili petycję w tej sprawie.

    (ISBnews)