ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 27.06, 10:30Polityka Insight, N-N: PKB bez PPK byłby o 2 pkt proc. niższy za 10 lat 

    Warszawa, 27.06.2019 (ISBnews) - Jeżeli aż 3/4 zatrudnionych zdecyduje się na udział w programie pracowniczych planów kapitałowych (PPK), a część z nich będzie wpłacać więcej niż ustawowe minimum, PKB powinien być za 10 lat wyższy o 2 pkt proc. niż w scenariuszu bez PPK, wynika z wynika z raportu "Pracownicze plany kapitałowe. Koszty i korzyści" przygotowanego przez centrum analityczne Polityka Insight, którego partnerem jest Nationale-Nederlanden. Dodatkowo, uczestnik programu, który zdecyduje się na wpłacanie maksymalnej kwoty do PPK może podnieść swoją przyszłą emeryturę nawet o 60%.

    "Start PPK to ważne wydarzenie nie tylko dla największych firm, które są zobowiązane do uruchomienia programu od lipca. To także ważne wydarzenie dla całej polskiej gospodarki. Rusza pierwszy powszechny, całkowicie prywatny program długoterminowego oszczędzania, który jest wspierany przez państwo i pracodawców. Przyniesie on realne korzyści jego uczestnikom" - powiedział prezes Nationale-Nederlanden PTE Grzegorz Chłopek, cytowany w komunikacie.

    "Najbardziej na wysokiej partycypacji pracowników w PPK skorzysta polska gospodarka. W długim okresie PKB będzie wyższe nawet o 2% niż w scenariuszu, gdyby program nie został wprowadzony. Za sprawą łatwiejszego dostępu do kapitału wzrosną inwestycje firm, a dzięki niższym kosztom obsługi długu rząd będzie miał więcej pieniędzy na wydatki budżetowe. Co więcej, w związku z dodatkowymi inwestycjami wzrośnie produktywność pracowników, co przełoży się na szybszy wzrost wynagrodzeń. W rezultacie spadek pensji, wynikający z odprowadzania wpłat na PPK, zostanie w całości zrekompensowany i od około 2030 r. dochody 'na rękę' pracowników będą wyższe niż w scenariuszu bez PPK. W rezultacie również konsumpcja będzie wyższa niż w symulacji bez PPK" - napisano w komunikacie.

    Na wdrożeniu PPK skorzysta też warszawska giełda, którą - zdaniem analityków z Polityki Insight - zasilić może nawet 8-10 mld zł rocznie dodatkowego kapitału. Taki wzrost popytu powinien zachęcić zagranicznych inwestorów do powrotu na GPW, co da impuls do rozwoju polskiego rynku kapitałowego w najbliższych latach i będzie z korzyścią zarówno dla rozwoju spółek, jak i samych osób oszczędzających na emeryturę.

    "Z przeprowadzonych przez ekspertów symulacji wynika, że wszystkie trzy kluczowe składowe popytu krajowego (konsumpcja, spożycie publiczne, inwestycje) będą w długim terminie wyższe dzięki wdrożeniu PPK. W rezultacie, jeżeli aż trzy czwarte zatrudnionych zdecyduje się na udział w programie, a część z nich będzie wpłacać więcej niż ustawowe minimum, PKB powinien być za 10 lat wyższy o 2% niż w scenariuszu bez PPK" - napisano w materiale.

    "Najsilniej do wzrostu PKB przyczynią się zwiększone nakłady inwestycyjne - w optymistycznym scenariuszu będą wyższe nawet o 22% niż w sytuacji, gdyby program PPK nie został wdrożony" - podano także.

    Podstawowe wpłaty na konto PPK wyniosą 2% wynagrodzenia brutto po stronie pracownika (lub 0,5% dla osób najmniej zarabiających) i 1,5% po stronie pracodawcy. Do oszczędności dołoży się państwo, które wpłaci uczestnikowi 250 zł opłaty powitalnej, a następnie 240 zł za każdy rok oszczędzania. Zarówno pracownik, jak i pracodawca mogą, niezależnie od siebie, podnieść wysokość swoich wpłat - maksymalnie do 4% wynagrodzenia brutto, przypomniano w materiale.

    "Udział pracodawcy w PPK wiąże się ze wzrostem kosztów pracowniczych. Z symulacji analityków Polityka Insight wynika, że zwiększą się one od 0,4% w scenariuszu, w którym jedna trzecia pracowników przystąpi do programu, do 1% w scenariuszu, w którym trzy czwarte pracowników zacznie oszczędzać w ramach PPK. Wzrost kosztów będzie odpowiednio wyższy, jeżeli pracodawca zdecyduje się dobrowolnie podnieść wysokość wpłat" - czytamy dalej.

    Przedsiębiorcy powinni jednak rozważyć, czy nie dokładać się do oszczędności pracowników w większym stopniu niż ustawowe minimum, stwierdzili autorzy.

    "Będzie to dla nich najtańszy sposób na finansowe motywowanie podwładnych oraz jeden z najlepszych sposobów na budowanie pozytywnego wizerunku firmy, zarówno dla osób już zatrudnionych, jak i dla potencjalnych przyszłych pracowników. Wizerunek ten będzie miał szczególne znaczenie w perspektywie starzenia się społeczeństwa, kiedy pracodawcom coraz trudniej będzie znaleźć i przyciągnąć dobrze wykształconych, kompetentnych i zaangażowanych pracowników" - wskazano w materiale.

    Podniesienie wpłat na konta pracowników do maksymalnego możliwego poziomu nie powinno spowodować wzrostu kosztów pracowniczych o więcej niż 3%, gdyż część wpłat pracodawcy jest zwolniona ze składek emerytalno-rentowych, jak również stanowi koszt podatkowy, podano także.

    "Długoterminowe korzyści, takie jak dodatkowe pieniądze na emeryturę, wyższy PKB czy poprawa wizerunku pracodawcy w pełni kompensują krótkookresowe koszty związane z niższymi pensjami, przejściowym spadkiem konsumpcji czy wyższymi wydatkami pracodawców" - skomentował Adam Czerniak, główny ekonomista Polityki Insight, współautor raportu.

    Pracownicze plany kapitałowe (PPK) to program długoterminowego oszczędzania skierowany do osób zatrudnionych w polskich przedsiębiorstwach. PPK ma zachęcać do gromadzenia oszczędności na emeryturę. Oszczędzanie w PPK jest dobrowolne, ale program opiera się na zasadzie automatycznego zapisu - to rozwiązanie zaczerpnięte z ekonomii behawioralnej. Pracodawcy będą zakładać konta w programie blisko 12 mln pracownikom w latach 2019-2021. Każdy uczestnik PPK będzie mógł w dowolnym momencie zrezygnować z dalszych wpłat, a także na nowo przystąpić do programu, podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 18.06, 14:12Rząd przyjął nowelę dotyczącą przeciwdziałania lichwie 

    Warszawa, 18.06.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie, poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Na podstawie nowych przepisów nie będzie można w sposób dowolny ustalać dodatkowych opłat za zakupy na raty, a także bez ograniczeń doliczać prowizji, marży, opłat za złożenie czy rozpatrzenie wniosku albo obowiązkowego ubezpieczenia.

    "Zaproponowano zmiany, które mają skutecznie chronić Polaków przed plagą lichwiarzy i nadużyciami firm pożyczkowych, których konsekwencją są niekończące się  problemy ich klientów z regulowaniem zadłużenia oraz wpadanie w spiralę zadłużenia (branie pożyczki na spłatę już wziętej pożyczki). Na rynku powinny działać firmy pożyczkowe, które oferują rozsądne warunki zaciągania zobowiązań finansowych i nie ukrywają dodatkowych kosztów z tym związanych" - czytamy w komunikacie. 

    Na podstawie nowych przepisów nie będzie można w sposób dowolny ustalać dodatkowych opłat za zakupy na raty. Nie będzie można bez ograniczeń doliczać prowizji, marży, opłat za złożenie czy rozpatrzenie wniosku albo obowiązkowego ubezpieczenia. Chodzi o to, że często klienci nie są w stanie spłacić "atrakcyjnie oprocentowanej pożyczki". W praktyce okazuje się bowiem, że mimo "zerowych odsetek", za nowo kupiony sprzęt muszą płacić znacznie więcej, niż wynikałoby to z ceny na etykiecie.

    "Maksymalny limit dodatkowych opłat w przypadku zakupów ratalnych zostanie ustalony na 45% kwoty pożyczki w skali roku. Jeśli raty będą rozłożone na 6 miesięcy, to dodatkowe koszty nie będą mogły przekroczyć 32,5%. Jednocześnie limit odsetek pozostanie na obecnym poziomie, czyli maksymalnie 10 proc. w skali roku" - czytamy dalej.

    Zgodnie z nowymi przepisami, restrykcyjne zasady będą obowiązywać przy zaciąganiu krótkoterminowych pożyczek na niewielkie kwoty, czyli tzw. chwilówek. Klienci, zachęcani umiarkowanym oprocentowaniem nominalnym, często nie zdają sobie sprawy, jak wysoką kwotę będą musieli w rzeczywistości spłacić. Koszty pożyczki, jak przy zakupach na raty, są bowiem powiększane o bardzo wysokie prowizje, marże czy opłaty.

    "Dlatego limit dodatkowych opłat w przypadku 'chwilówek' zostanie radykalnie ograniczony, tj. do 45% kwoty pożyczki w skali roku. Przy pożyczce na okres miesiąca limit ten wyniesie tylko 22%. Limit odsetek od samej pożyczki będzie, jak dotąd, wynosił do 10% w skali roku" - podało CIR.

    Nowe prawo wprowadza także ścisłe limity w zakresie ustanawianych zabezpieczeń. Chodzi o to, aby w praktyce nie dochodziło do odbierania mieszkań i domów, pozbawiania dorobku całego życia osób, które nie spłaciły pożyczki o wielokrotnie niższej wysokości.

    "Zgodnie z nowymi regulacjami, zabezpieczenie pożyczek (np. w postaci hipoteki na nieruchomości) nie będzie mogło przekraczać wysokości pożyczonej kwoty powiększonej maksymalnie o 45%. Niedopuszczalne będzie żądanie przenoszenia własności nieruchomości na zabezpieczenie zaciągniętych zobowiązań. Wyeliminowano też możliwość prowadzenia egzekucji komorniczej z mieszkania, jeżeli wysokość zadłużenia nie przekracza 5% wartości domu lub lokalu" - czytamy także.

    Według CIR, na podstawie znowelizowanych przepisów banki nie będą mogły dowolnie ustalać dodatkowych opłat za pożyczki udzielane osobom fizycznym. Zasada ta ma dotyczyć także pożyczek udzielanych na podstawie umów cywilno-prawnych, czyli zaciąganych, np. u prywatnej osoby. Często zdarza się, że osoby biorące pożyczki podpisują długie i skomplikowane umowy, nie zdając sobie sprawy z dodatkowych kosztów, jakimi zostaną obciążone, co może skutkować utratą majątku całego życia.

    "Zdecydowano, że w przypadku bankowej pożyczki konsumenckiej (to pożyczka do 255 tys. 550 zł udzielona na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim) dodatkowe opłaty nie będą mogły przekroczyć 45% kwoty pożyczki w skali roku, a maksymalne odsetki 10% w skali roku. Taki limit będzie także obowiązywał w przypadku bankowej pożyczki dla osoby fizycznej na wyższą kwotę. Przy pożyczce udzielanej na podstawie umowy cywilno-prawnej limit dodatkowych opłat wyniesie 25% pożyczonej kwoty" - czytamy także.

    W nowych przepisach wyraźnie zdefiniowano, które pożyczki mają charakter lichwiarski. Ponadto, ściganie lichwiarza nie będzie zależeć od tego, czy wiedział, że osoba biorąca pożyczkę jest np. w trudnej sytuacji życiowej i dramatycznie potrzebuje pieniędzy na zapewnienie sobie podstawowych warunków do życia, jak: jedzenie, leki, opłata rachunków. Taka uznaniowość była przyczyną bezkarności lichwiarzy.

    "Nowe regulacje przewidują karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat dla każdego, kto w zamian za udzielone osobie fizycznej świadczenie pieniężne wynikające m.in. z umowy pożyczki, będzie żądał od niej zapłaty kosztów pozaodsetkowych co najmniej dwukrotnie wyższych niż maksymalne lub będzie żądał zapłaty odsetek w wysokości co najmniej dwukrotnie wyższej niż maksymalna. Przyjmując te zasady, Polska dołączy do krajów, które bezwzględnie i skutecznie walczą z lichwą. Są wśród nich Austria i Kanada, gdzie za udzielanie lichwiarskich pożyczek można trafić na 5 lat do więzienia. W Niemczech kary za lichwę sięgają 10 lat pozbawienia wolności, a w Stanach Zjednoczonych - nawet 20 lat" - czytamy również.

    Znowelizowane przepisy mają obowiązywać po 6 miesiącach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

    (ISBnews)

     

  • 17.06, 14:21PIU: PPK wykazują niskie ryzyko wykorzystania do uchylania się od opodatkowania 

    Warszawa, 17.06.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Finansów (MF) przychyliło się do stanowiska Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) w sprawie wyłączenia raportowania rachunków PPK z obowiązków określonych w ustawie CRS oraz FATCA. W ocenie MF, rachunki PPK cechuje niskie ryzyko wykorzystania do uchylenia się od opodatkowania, poinformował doradca zarządu PIU Paweł Sawicki.

    Polska Izba Ubezpieczeń zabiegała od kilku miesięcy o jednoznaczne przesądzenie o zwolnieniu wpłat na PPK z obowiązku identyfikowania i raportowania w rozumieniu ustawy CRS ((Common Reporting Standard) - odpowiednikiem regulacji FATCA w Europie) i umowy FATCA ((Foreign Account Tax Compliance Act) - ustawa uchwalona przez Kongres USA, która nakłada na zagraniczne z punktu widzenia USA instytucje finansowe obowiązek identyfikacji rachunków finansowych będących w posiadaniu osób związanych ze Stanami Zjednoczonymi). Jest to bardzo istotne w kontekście trwających obecnie intensywnych przygotowań do wdrożenia PPK, przypomniał Sawicki na blogu PIU. 

    "Należy pamiętać, że zarówno ustawa CRS, jak i umowa FATCA nakładają na instytucje finansowe liczne obowiązki. M.in. pozyskania danych od uczestników, których pracodawca może nie być w stanie przekazać instytucjom. Pozyskanie tych danych bezpośrednio od uczestników może być niemożliwe. W świetle przepisów ustawy PPK uczestnik składa oświadczenia podmiotowi zatrudniającemu, a nie instytucji finansowej. Z kolei niedopełnienie obowiązków w zakresie CRS/FATCA może skutkować bardzo poważnymi sankcjami w stosunku do instytucji finansowych. Wreszcie przyjęcie interpretacji o konieczności stosowania FATCA/CRS trudno pogodzić z uwagi na wykładnię systemową. Zwolnione zostały wpłaty na IKE oraz IKZE" - czytamy. 

    Jak wskazał Sawicki, "już na pierwszy rzut oka widać", że pracownicze plany kapitałowe niosą za sobą niskie ryzyko wykorzystania do uchylania się od opodatkowania. Podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. 

    "Składając wniosek o wcześniejszy zwrot środków, uczestnik otrzyma jedynie część zgromadzonych przez siebie oszczędności. Zostaną one pomniejszone o podatek od dochodów kapitałowych oraz o 30% wartości wpłat pracodawcy. Wpłaty pracodawcy zwolniono ze składek na ubezpieczenia społeczne. Dlatego, w razie ich zwrotu, zostaną zapisane pracownikowi jako jego składka na ubezpieczenie emerytalne w ZUS. W razie zwrotu z rachunku potrąca się też dopłaty ze strony państwa" - czytamy na blogu. 

    Na początku czerwca 2019 r. Ministerstwo Finansów przychyliło się do stanowiska Polskiej Izby Ubezpieczeń. W ocenie resortu, rachunki PPK cechuje niskie ryzyko wykorzystania do uchylenia się od opodatkowania.

    "Podjęto kroki mające na celu wyłączenie ich z obowiązku raportowania. Aby zapewnić wyłączenie na mocy art. 31 ust. 3 pkt 7 ustawy CRS, rachunki PPK zgłoszono Komisji Europejskiej z prośbą o publikację na liście rachunków wyłączonych z raportowania w Dzienniku Urzędowym UE" - czytamy dalej. 

    Ministerstwo dokonało też stosownej notyfikacji do Sekretariatu OECD w ramach procedury przeglądu CRS (Peer Review). Z kolei w zakresie FATCA Ministerstwo skontaktowało się ze stroną amerykańską. Przedstawiło argumenty za wyłączeniem rachunków PPK na podstawie Annexu II do umowy FATCA. Ministerstwo Finansów poinformowało Polską Izbę Ubezpieczeń, że oczekuje oficjalnej reakcji wszystkich konsultowanych stron oraz pozytywnego rozstrzygnięcia kwestii wyłączenia rachunków PPK, podano także. 

    Pracownicze plany kapitałowe to przeznaczony dla pracowników program długoterminowego oszczędzania. Gromadzone w PPK oszczędności mają pochodzić ze składek pracowników, pracodawców i dopłat od państwa. Reforma związana z tworzeniem PPK ruszy od 1 lipca i obejmie na początku największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób. Do 2021 roku większość pracodawców w Polsce ma utworzyć PPK dla swoich pracowników.

    (ISBnews)

     

  • 17.06, 10:17Szumański: Utworzenie sądu rynku kapitałowego wymaga nowej ustawy 

    Warszawa, 17.06.2019 (ISBnews) - Podczas najbliższego walnego zgromadzenia członków Izby Domów Maklerskich (IDM), zaplanowanego na 18 czerwca uczestnicy rynku kapitałowego będą dyskutować nad zakresem działania sądu rynku kapitałowego. Sąd taki rozpatrywałby odwołania od decyzji Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), wchodząc w meritum rozstrzygnięcia, nie zaś badając jedynie zgodność uchwał z prawem. Jego utworzenie wymaga powstania nowej ustawy, poinformował ISBnews.TV prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego w Katedrze Prawa Gospodarczego Prywatnego Andrzej Szumański. 

    "Utworzenie sądu rynku kapitałowego wymaga przygotowania nowej ustawy, dlatego że ingerujemy w system sądów powszechnych. Nie jesteśmy pionierami, tylko wpisujemy się w tendencję tworzenia w Polsce sądów specjalistycznych. W Polsce istnieje sąd ochrony konkurencji i konsumentów przy sądzie Okręgowym w Warszawie. Wkrótce powstanie sąd własności intelektualnej oraz sąd zamówień publicznych, więc nasz byłby czwarty"- powiedział Szumański w wywiadzie dla ISBnews.TV. 

    "Wszyscy jesteśmy zwolennikami koncepcji tego sądu, tylko tradycyjnie diabeł tkwi w szczegółach" - dodał.

    Dyskusja merytoryczna na ten temat odbędzie się podczas zwyczajnego walnego zgromadzenie członków Izby Domów Maklerskich oraz debaty "Sąd rynku kapitałowego - potrzeba wyspecjalizowanego organu państwowego dla zwiększenia ochrony uczestników rynku kapitałowego", zaplanowanych na 18 czerwca br.

    "Kluczowym elementem jest zrozumienie spraw rynku kapitałowego. Sąd rozpatrywałby m.in. odwołania od decyzji Komisji Nadzoru Finansowego, ale nie tak, jak Naczelny Sąd Administracyjny, który bada zgodność uchwał z prawem, tylko wchodziłby w meritum rozstrzygnięcia, czyli decyzje tego sądu miałyby charakter nie kasatoryjny, ale reformatoryjny" - wyjaśnił Szumański.

    Jak wskazał, sąd rynku kapitałowego miałby być sądem powszechnym, który rozstrzygałby spory z zakresu rynku kapitałowego.

    "Obecnie istnieje tendencja, żeby w sprawach bardzo skomplikowanych, które wykraczają poza umiejętności zwykłego sędziego lub prawnika powierzać rozstrzyganie sporów sądom specjalistycznym i rynek kapitałowy jest tego najlepszym przykładem. Dlatego nie wystarczy znać przepisy prawa, ale rozumieć biznes i mieć podstawową wiedzę ekonomiczną. Także na świecie istnieje tendencja, że sprawy z zakresu rynku kapitałowego powierzane są sądom specjalistycznym, ale podkreślam: to są sądy specjalistyczne" - podkreślił Szumański. 

    Zdaniem prof. Szumańskiego, znaczenie rynku kapitałowego dla rozwoju polskiej gospodarki wymaga, aby spory prywatno-prawne powstałe na jego tle, a także sądowa kontrola decyzji administracyjnych wydawanych przez regulatora tego rynku (Komisję Nadzoru Finansowego) były rozstrzygane przez kompetentnych sędziów, których wiedza i doświadczenie nie ograniczają się tylko do znajomości prawa, ale obejmują także wiedzę o rynku kapitałowym.

    Podkreślił, że obecnie w Polsce w przypadku rynku kapitałowego istnieje egzekwowanie prawa publiczne (public enforcement), które następuje przez organ administracji państwowej sprawujący nadzór nad tym rynkiem tj. Komisję Nadzoru Finansowego. Nie istnieją natomiast skuteczne mechanizmy "private enforcement", które polegają na indywidualnym dochodzeniu swoich roszczeń na drodze sądowej przez podmioty prywatne. Rolę takiego mechanizmu mógłby pełnić wyspecjalizowany sąd rynku kapitałowego jako sąd powszechny (państwowy).

    (ISBnews)
     

  • 14.06, 08:39Sejm przyjął nowelę dot. m.in. pracowniczych funduszy emerytalnych 

    Warszawa, 14.06.2019 (ISBnews) - Sejm uchwalił nowelizację ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawę o pracowniczych programach emerytalnych. Ustawą zajmie się teraz Senat.

    Wcześniej podano m.in., że projekt ten dostosowuje polskie prawo do wymogów dyrektywy Unii Europejskiej w sprawie działalności instytucji pracowniczych programów emerytalnych oraz nadzoru nad takimi instytucjami (tzw. dyrektywa IORP2), a dzięki proponowanym rozwiązaniom pracownicze fundusze emerytalne będą mogły podjąć działalność transgraniczną, co ma znaczenie w kontekście wzrastającej mobilności pracowników w Unii Europejskiej.

    W projekcie założono, że nowe rozwiązania wejdą w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które zaczną obowiązywać po 6 miesiącach od ogłoszenia.

    (ISBnews)

     

  • 13.06, 11:18Borys z PFR: Liczymy na nawet 60% uczestnictwa w PPK, oferty ok. 20 instytucji 

    Warszawa, 13.06.2019 (ISBnews) - Uczestnictwo w pracowniczych planach kapitałowych (PPK) może sięgnąć nawet 60% uprawnionych, natomiast liczba podmiotów oferujących PPK może wynieść ok. 20, uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys.

    "Zapowiadaliśmy, że w PPK będzie uczestniczyło 15-20 instytucji, natomiast [dziś można powiedzieć, że] będzie to raczej 20 instytucji. Zapowiadaliśmy co najmniej 50% uczestnictwa, ale po cichu liczymy na 60% uczestnictwa" - powiedział Borys podczas konferencji prasowej.

    W końcu maja br. PFR podał, że do ewidencji PPK prowadzonej przez Fundusz zostało wpisanych do tej pory 17 podmiotów zarządzających. Zarządzane przez nie instytucje finansowe mogą uczestniczyć w systemie PPK.

    Instytucjami finansowymi, które mogą oferować zarządzanie środkami gromadzonymi w ramach PPK, są wyłącznie: fundusz inwestycyjny, zarządzany przez TFI; fundusz emerytalny, zarządzany przez powszechne towarzystwo emerytalne (PTE) albo pracownicze towarzystwo emerytalne (PrTE); zakład ubezpieczeń.

    Pracownicze plany kapitałowe to przeznaczony dla pracowników program długoterminowego oszczędzania. Gromadzone w PPK oszczędności mają pochodzić ze składek pracowników, pracodawców i dopłat od państwa. Reforma związana z tworzeniem PPK ruszy od 1 lipca i obejmie na początku największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób. Do 2021 roku większość pracodawców w Polsce ma utworzyć PPK dla swoich pracowników.

    (ISBnews)

     

  • 11.06, 10:53FPP, CALPE: Reforma OFE może zwiększyć aktywa emerytalne Polaków do 17% PKB 

    Warszawa, 11.06.2019 (ISBnews) - Wdrożenie zaproponowanej przez rząd reformy systemu otwartych funduszy emerytalnych (OFE) może zwiększyć poziom aktywów emerytalnych Polaków do 17% PKB w ciągu 15 lat, wynika z wyliczeń Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    FPP i CALPE dokonały analizy 5 scenariuszy zmian polskiego systemu emerytalnego. Pokazuje ona, jak większa rola funduszy emerytalnych przekłada się w pozytywny sposób na rozwój rynku finansowego.

    "Istotną rolę odgrywa w szczególności potencjalne zwiększenie popytu na akcje i obligacje, dzięki dywersyfikacji źródeł finansowania emerytur. Wdrożenie zaproponowanej przez rząd reformy OFE może zwiększyć poziom aktywów emerytalnych Polaków do 17% PKB" - czytamy w komunikacie.

    "Większa rola funduszy emerytalnych przekłada się w pozytywny sposób na rozwój rynku finansowego. Z uwagi na zróżnicowany udział poszczególnych instrumentów w portfelach różnego typu funduszy (np. wynikający z obecnych regulacji wysoki udział akcji w portfelach OFE), istotne znacznie ma również potencjalny przyszły popyt na akcje i obligacje. Wysokie przepływy netto na rynek akcji i obligacji przynoszą scenariusze związane z realizacją najnowszej propozycji rządu lub reformą OFE. Dzięki likwidacji suwaka bezpieczeństwa oraz wzmocnieniu programów dobrowolnego długoterminowego oszczędzania można oczekiwać, że w najbliższych latach na polski rynek akcji w skali roku wpływałoby o ok. 9 mld zł więcej" - wskazał przewodniczący FPP, prezes CALPE Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Według głównego ekonomisty FPP i eksperta CALPE Łukasza Kozłowskiego, jako najkorzystniejsze z ekonomicznego punktu widzenia należy uznać te rozwiązania, które przyczyniają się w największym stopniu do zwiększenia poziomu oszczędności emerytalnych, wzrostu wartości aktywów funduszy emerytalnych, a także przepływu środków na rynek kapitałowy.

    "Poziom inwestycji w polskiej gospodarce, wynoszący 19% PKB w 2018 r., a także stopę oszczędności gospodarstw domowych (1,7% w 2016 r. wg OECD) należy bowiem uznać za zbyt niskie. Zwiększa to ryzyko związane z zaistnieniem ograniczeń związanych z barierą podażową oraz pełnym wykorzystaniem mocy wytwórczych - co przyczynia się do narastania nierównowag makroekonomicznych. Dotyczy to wymiaru wewnętrznego - tj. spirali inflacyjno-płacowej prowadzącej ostatecznie do osłabienia poziomu aktywności w gospodarce, jak i zewnętrznego - przejawiającego się we wzroście deficytu na rachunku obrotów bieżących" - tłumaczył Kozłowski.

    FPP i CALPE dokonały analizy wpływu na bezpieczeństwo finansowe emerytów, skłonność do oszczędzania, rynek kapitałowy, gospodarkę i finanse publiczne 5 scenariuszy zmian polskiego systemu emerytalnego:

    1.           status quo, zakładający utrzymanie w kolejnych latach dotychczas obowiązującego stanu prawnego - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 60% wśród uprawnionych osób

    2.           wprowadzenie dobrowolności w zakresie przeniesienia 100% aktywów członka OFE do IKE lub ZUS, zgodnie z najnowszą propozycją rządu - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 75% wśród uprawnionych osób

    3.           wdrożenie Programu Budowy Kapitału, zakładający realizację rządowych propozycji z lipca 2016 r. - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 70% wśród uprawnionych osób

    4.           całkowite przejęcie aktywów OFE przez FRD - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 40% wśród uprawnionych osób

    5.           reforma OFE - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 75% wśród uprawnionych osób.

    "W ujęciu krótkoterminowym, najbardziej niekorzystnym ze scenariuszy pod względem wpływu ich realizacji na przepływy netto akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych generowane przez fundusze emerytalne jest utrzymanie obecnego status quo. Wynika to z utrzymania mechanizmu suwaka bezpieczeństwa, który generuje znaczną podaż akcji na polskim rynku ze strony OFE. Ponieważ wymagane transfery do FUS z tytułu suwaka przewyższają wpływy z tytułu składek, otwarte fundusze emerytalne są zmuszone do sprzedaży części akcji oraz pozostałych papierów wartościowych ze swojego portfela" - czytamy w komunikacie.

    "W przypadku likwidacji OFE oraz przeniesienia całości ich aktywów do Funduszu Rezerwy Demograficznej, krótkoterminowy trend wyprzedaży akcji mógłby zostać zatrzymany. Oznaczałoby to bowiem również zaprzestanie działania suwaka bezpieczeństwa. Jeśli jednak władze publiczne zadecydowałyby o uruchomieniu środków FRD - co zgodnie z przyjętym założeniem następuje stopniowo od 2023 r. - skala odpływu netto środków z polskiego rynku akcji mogłaby w kulminacyjnym okresie przekroczyć 5,5 mld zł rocznie" - czytamy dalej.

    Realizacja wariantu całkowitego przejęcia aktywów OFE przez FRD doprowadziłaby do sytuacji, w której jedynymi funkcjonującymi w dalszym ciągu typami funduszy o przeznaczeniu emerytalnym byłyby działające na ograniczoną skalę IKE, IKZE i PPE, a także będące w trakcie uruchamiania PPK - z ograniczoną bazą partycypujących członków. Skutkiem tego byłby spadek wartości aktywów funduszy emerytalnych do 1,6% w 2020 r. W perspektywie kolejnych 15 lat wartość aktywów nie powróciłaby do poziomu sprzed tych zmian, podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 10.06, 12:41IDM apeluje do KNF m.in. o zdefiniowanie 'klienta doświadczonego' na rynku CFD 

    Warszawa, 10.06.2019 (ISBnews) - Izba Domów Maklerskich (IDM) postuluje o kalibrację interwencji krajowej na rynku instrumentów pochodnych  - m.in. zdefiniowanie pojęcia "klienta doświadczonego", który byłby objęty analogiczną ochroną do klientów detalicznych, a jednocześnie miałby możliwość składnia dwukrotnie niższych depozytów zabezpieczających w porównaniu z obowiązującymi obecnie.  Przyjęcie przez Polskę 1:1 rozwiązań unijnych w zakresie CFD bez uwzględniania specyfiki krajowego rynku działa ze szkodą dla polskich klientów oraz przyczynia się do obniżenia konkurencyjności krajowych firm inwestycyjnych, podała IDM. 

    IDM skierowała pismo do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) w związku z opublikowanym 30 maja br. dokumentem konsultacyjnym cypryjskiego organu nadzoru (CySEC) i planowanym wprowadzeniem interwencji krajowej dotyczącej rynku CFD zgodnie z założeniami European Securities and Markets Authority (ESMA). 

    "Izba Domów Maklerskich jako organizacja zrzeszająca domy i biura maklerskie w Polsce, wskazuje, że działania CySEC są kierunkowo zbieżne z trwającymi w KNF pracami nad stworzeniem kategorii 'klienta doświadczonego'. W prowadzonych obecnie konsultacjach CySEC uwzględnia wprowadzenie nowej kategorii klienta, tożsamej z zaproponowaną przez KNF kategorią "klienta doświadczonego". Proponowane przez CySEC rozwiązania mogą doprowadzić do zmiany strukturalnej na europejskim rynku CFD. Propozycje zawarte w projekcie cypryjskiej interwencji krajowej faworyzują firmy z tego rynku, kosztem konkurencyjności polskich firm inwestycyjnych" - czytamy w komunikacie. 

    W ocenie IDM, rozwiązania dotyczące instrumentów pochodnych nie prowadzą do zwiększenia bezpieczeństwa inwestycyjnego i ochrony klientów.

    "W związku ze stanowiskiem KNF, uzyskanie w Polsce statusu klienta profesjonalnego jest trudniejsze niż w innych krajach UE, m.in. z powodu traktowania wartości depozytu zabezpieczającego jako wartości transakcji. Tu także polskie rozwiązania są bardziej restrykcyjne niż w innych krajach, co działa ze szkodą dla krajowego rynku" - czytamy dalej. 

    Izba zwracała już uwagę, że interwencja ESMA już przyczynia się do ucieczki klientów do firm inwestycyjnych spoza Unii Europejskiej, gdzie ich ochrona jest znacznie mniejsza.

    "Według badań Izby przeprowadzonych wraz ze środowiskami inwestorów, połowa aktywnych i doświadczonych traderów, po wprowadzeniu interwencji produktowej ESMA, zdecydowała o przeniesieniu swojego rachunku maklerskiego do kraju spoza UE. Z krajowego rynku uciekli najbardziej aktywni klienci - inwestorzy świadomi i doświadczeni, którzy nie byli w stanie skalibrować swoich strategii do wymogów narzuconych przez ESMA. To właśnie szczególnie na tej grupie klientów zależy polskim firmom inwestycyjnym i to dla nich chcielibyśmy stworzyć kategorię klienta doświadczonego" - wskazuje Izba. 

    IDM za "klienta doświadczonego" proponuje uznać klienta, który łącznie spełnia warunki: posiada rachunek otwarty dłużej niż 1 rok (12 miesięcy kalendarzowych), wykonał dotychczas minimum 40 transakcji (liczba transakcji wynika z przepisów stosowanych przez ESMA).

    Negatywne konsekwencje interwencji produktowej już są w Polsce odczuwane również poprzez znaczący spadek obrotów krajowych firm inwestycyjnych- średnio o 50% w pierwszych miesiącach obowiązywania interwencji. 

    "Pogarszające się wyniki ich działalności powinny być argumentem do tworzenia konkurencyjnych warunków, umożliwiających rywalizację o klientów na wspólnym rynku europejskim i poza nim w oparciu o stabilne zasady prawne. Analizy wskazują, że restrykcyjne regulacje rynku CFD i obniżanie maksymalnej dźwigni prowadzą do ograniczenia konkurencyjności branży" - czytamy dalej. 

    IDM stoi na stanowisku, że wprowadzone przez ESMA ograniczenie dźwigni finansowej nie adresuje realnych wyzwań rynku oraz potrzeb inwestorów indywidualnych, a tym samym nie prowadzi do zwiększenia bezpieczeństwa inwestycyjnego i ochrony klientów detalicznych.

    "Nie są dostępne dane, które wskazywałyby, że wprowadzenie limitów dźwigni finansowej skutkuje mniejszymi stratami inwestorów. Według danych raportowanych zgodnie z wytycznymi KNF, zmienność wyników osiąganych przez inwestorów z kwartału na kwartał w większości kategorii mieści się w dotychczasowych przedziałach, zatem należy przyjąć że to warunki rynkowe, a nie regulacje, są głównym czynnikiem kształtującym te wartości. Poddaje to pod wątpliwość skuteczność interwencji ESMA, której celem była poprawa bezpieczeństwa klientów na rynku CFD" - podano również. 

    W opinii członków IDM, wartość maksymalnego lewara powinna być zbliżona do wartości lewara dostępnego dla analogicznych instrumentów na rynkach regulowanych oraz powiązana ze zmiennością rynkową danego instrumentu bazowego.

    Wprowadzone przez ESMA procentowe wartości depozytu zabezpieczającego na niektóre kontrakty CFD są niewspółmiernie wysokie w porównaniu do tych samych instrumentów - kontraktów futures notowanych na giełdach. IDM postuluje o przybliżenie stawek wartości depozytów zabezpieczających dla kontraktów CFD do poziomu stawek depozytowych obowiązujących na rynku regulowanym.

    Według IDM, przygotowywana obecnie interwencja krajowa będzie miała przełomowe znaczenie dla przyszłości rynku CFD w Polsce i konkurencyjności krajowych domów maklerskich. 

    "Ostatnie miesiące na rynku, po wprowadzeniu interwencji ESMA, pokazały w wielu aspektach brak skuteczności działania interwencji. Co więcej, interwencja ujawniła, zgodnie z wcześniejszymi obawami, ryzyka arbitrażu regulacyjnego, odpływu klientów do podmiotów działających poza UE i osłabiła krajowe firmy maklerskie, które nie mogą konkurować ofertą z zagranicznymi firmami. Dalsze ograniczenie konkurencyjności krajowej branży naraża krajowych klientów na większe ryzyka inwestycyjne związane z korzystaniem z oferty podmiotów spoza nadzoru KNF" - podano także. 

    Izba stoi na stanowisku, że celem interwencji krajowej KNF powinna być skuteczna ochrona klienta detalicznego, przy zapewnieniu przepisów umożliwiających konkurencyjną działalność krajowych firm inwestycyjnych w Polsce i na terenie UE. 

    (ISBnews)

     

  • 07.06, 11:07Prezydent podpisał nowelę znoszącą limit 30-krotności podstawy wpłat w PPK 

    Warszawa, 07.06.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o pracowniczych planach kapitałowych, ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawy - Prawo bankowe, która zakłada m.in. zniesienie limitu 30-krotności podstawy wpłat w pracowniczych planach kapitałowych (PPK), podała Kancelaria Prezydenta.

    "Celem ustawy o zmianie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych, ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawy - Prawo bankowe jest wprowadzenie zmian, które mają usprawnić wdrożenie pracowniczych planów kapitałowych" - czytamy w informacji.

    Jedną z najważniejszych zmian jakie wprowadza ustawa jest zniesienie limitu 30-krotności podstawy wpłat w PPK. Ponadto ustawa zawiera zamiany, które m.in.:

    - rozszerzają katalog osób zatrudnionych, w rozumieniu ustawy o PPK, o osoby przebywające na urlopach wychowawczych lub pobierające zasiłek macierzyński albo zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego;

    - umożliwiają zastosowanie podpisu mechanicznego do wezwania podmiotu zatrudniającego do zawarcia umowy o zarządzanie PPK albo do przekazania do PFR informacji o zawarciu umowy o zarządzanie PPK;

    - wprowadzają dodatkowe możliwości informowania uczestników PPK poprzez zapewnienie im dostępu do systemu teleinformatycznego instytucji finansowej, a w przypadku gdy będzie to niemożliwe, umożliwia się przekazywanie takiej informacji na wniosek uczestnika PPK w postaci papierowej;

    - zobowiązują podmioty zatrudniające, które z przyczyn określonych w art. 133 ust. 1 ustawy o PPK nie zawarły umowy o zarządzanie, do przekazania informacji o spełnieniu warunków wymienionych w powołanym przepisie (taka informacja zwrotna zakończy procedurę w PFR, a zatem spowoduje, że Ewidencja PPK nie będzie wysyłać kolejnych wezwań do zawarcia umowy, aż do kolejnej weryfikacji w następnym terminie stosowania przepisów);

    - wprowadzają dodatkowy warunek pobierania przez podmioty zarządzające PPK wynagrodzenia za osiągnięty wynik w postaci konieczności osiągnięcia stopy zwrotu przez fundusz inwestycyjny, fundusz emerytalny lub subfundusz na poziomie nie niższym niż 75% najwyższych stóp zwrotu w ramach funduszy tej samej zdefiniowanej daty, z zastrzeżeniem że przepisy te nie będą miały zastosowania w okresie do końca roku kalendarzowego, w którym upływa termin 2 lat od dnia utworzenia funduszu inwestycyjnego, funduszu emerytalnego lub subfunduszu;

    - zmieniają definicję reprezentatywnej organizacji związkowej, czytamy dalej.

    "Ustawa wprowadza ponadto maksymalny limit wpłat i dopłat możliwych do dokonania na wszystkie rachunki PPK uczestnika PPK do wysokości 50 000 dolarów amerykańskich według średniego kursu NBP na ostatni dzień roboczy poprzedzający dzień 31 grudnia danego roku kalendarzowego. Ustawa określa również zasady zwrotu wpłat po przekroczeniu określonego limitu w ciągu roku kalendarzowego" - podano także. 

    Zmiany w ustawie o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawie - Prawo bankowe mają na w celu uregulowania zasad wpłat do PPK na wspólny rachunek rozliczeniowy.

    Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 17:21EKF: Nadmierne obciążenia banków hamują ekspansję zagraniczną, rozwój gospodarki 

    Warszawa, 05.06.2019 (ISBnews) - Wysokie koszty regulacyjne i rosnące składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) uniemożliwiają polskim bankom osiąganie zwrotu z kapitałów, który byłby atrakcyjny dla inwestorów i odsuwają w czasie ich ekspansję zagraniczną. W dłuższym horyzoncie - sektor utracić może zdolność do finansowania gospodarki, ocenili prezesi największych polskich banków w debacie podczas IX Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) w Sopocie. Problemem sektora, który pojawił się w ostatni czasie jest także upadek autorytetu regulatorów.

    "Jeśli porównać mapę wyzwań z tego roku z mapą z poprzedniego roku, to mamy jeszcze wyższe koszty regulacyjne. To powoduje, że uzyskiwanie ROE, które byłoby adekwatne dla naszego rynku staje się bardzo trudne, niezależnie od tego, że wszystkie banki dokonują całościowej transformacji cyfrowej, mają bardzo dobre wskaźniki w zakresie np. cost-to-income. W okresie średnim oznacza to kilka konsekwencji. Trudne będzie kierowanie nakładów na badania i rozwój w takim stopniu jak to czynią firmy GAFA. Konsekwencja druga to ograniczenie planów niektórych banków w zakresie ekspansji zagranicznej. Trzecia to powstawanie tzw. funding gap, czyli tych sektorów gospodarki czy klientów, którzy nie będą w przyszłości należycie adresowani przez instytucje finansowe" - powiedział prezes Banku Pekao Michał Krupiński podczas debaty pt. "Mapa wyzwań przed sektorem bankowym".

    Według prezesa PKO Banku Polskiego Zbigniewa Jagiełły, polski system bankowy pękł na dwie części - w pierwszej, zdrowej jest Top 8 banków. Te banki przeżyją, pozostała część zginie i pytanie brzmi tylko: Kiedy?

    "Duże banki zjadają małe. Duże banki rozwijają się w większości obszarów szybciej niż małe, co do tej pory wydawało niemożliwe oraz lepiej i szybciej adaptują się zmieniających się warunków makroekonomicznych, technologicznych i regulacyjnych" - powiedział Jagiełło.

    Jak wskazał prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz, sytuacja nadmiernych obciążeń jest problemem, który może dotknąć wiele obszarów.

    "Gdybyśmy mieli w pełni zrównoważony wzrost gospodarczy, którego normalnie się spodziewamy - 5% połączony ze znacznie większymi nakładami inwestycyjnymi - to już dziś polskie banki miałyby kłopot z produkcją wystarczającego fundingu po to, żeby utrzymać to tempo i prawidłowo kreować odpowiednią bazę na przyszłe wstrząsy gospodarcze. Trochę zaczynamy już dziś 'zjadać ogon' długoterminowego wzrostu kraju na bazie obciążeń, które dotykają nas jako banki. Te pieniądze traktowane są po prostu jako wzbogacenie budżetu, ale kosztem długoterminowego wzrostu. To wydaje się nie aż tak widoczne, bo mamy inne czynniki wzrostu, ale jest pewne - te elementy nas dogonią. To się odbije na wzroście gospodarczym" - powiedział Bartkiewicz.

    Już dzisiaj powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób będziemy wychodzić z fazy spowolnienia wzrostu gospodarczego - kiedykolwiek ono nastąpi, podkreślił.

    Prezes Santander Bank Polska Michał Gajewski podziela opinię o nadmiernych obciążeniach sektora bankowego. Wskazał, że efektywna stopa podatkowa grupy Santander w Polsce za I kw. tego roku wyniosła 56%.

    "Nie ma takiego drugiego kraju w grupie, gdzie tej wielkości obciążenia występują. Polskie banki mają również największe obciążenia spośród banków z regionu. Koszt kapitału również rośnie, jest powyżej 10%, więc zwrot z kapitału - a to podstawowa kategoria, według której jesteśmy oceniani - również spada. Wysokie koszty regulacyjne są największym wyzwaniem dla sektora" - powiedział Gajewski.

    Prezes BNP Paribas Bank Polska Przemek Gdański wskazał, że poważnym źródłem dyskomfortu stała się nieprzewidywalność regulacyjna i obciążenia, którym sektor jest poddawany. W jego ocenie, obecnie polski sektor bankowy z perspektywy zewnętrznej jest bardzo nieatrakcyjny inwestycyjnie.

    "Sektor nie zarabia na koszt kapitału. Średnie ROE w zeszłym roku wyniosło ok. 7%. Kiedyś mówiło się, że dwucyfrowe zwroty powinny być udziałem najlepszych banków. W tej chwili bardzo nieliczni mogą do tego aspirować, a wiele banków wycenianych jest poniżej wartości księgowej. W perspektywie spowolnienia, czy dla odmiany wzrostu inwestycji, pojawi się problem kapitału i pytanie, kto ten kapitał miałby bankom dostarczyć. Ta sytuacja powoduje także, że trudno rozwiązywać obecne czy potencjalne problemy sektora na warunkach rynkowych, czyli zapraszając inwestorów, którzy przyjdą i ochoczo popatrzą na możliwość zainwestowania w Polsce" - powiedział Gdański.

    Dodał, że ciekawi go, czemu krwioobieg gospodarki, jakim jest sektor bankowy dostał dodatkowe obciążenie w postaci podatku bankowego, skoro kilka lat wcześniej - podczas kryzysu w Europie - nie korzystał z pomocy państwa i podatników.

    "Jesteśmy dużym krajem, zrobiliśmy ogromny postęp i marzyłoby mi się to, żeby polskie banki zaczęły wychodzić za granicę i liczyć się tam jako gracze konkurencyjni. W sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się - obciążeń i nie tylko - wydaje się, że pozostajemy zamkniętym rynkiem, a ekspansja jest praktycznie niemożliwa" - stwierdził Gdański.

    Jak podkreślił prezes Citi Handlowego Sławomir Sikora, w Polsce i w Europie inwestycje finansowane są przez banki, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie środki pochodzą z rynku kapitałowego albo giełdy.

    "Polska giełda raczej się zwija niż rozwija. Wydaje mi się, że nawet najwięksi optymiści nie mogliby wskazać obecnie giełdy jako źródła inwestycji w Polsce. Co do finansowania zewnętrznego, to Brexit na pewno nie pomoże wspieraniu finansowania w Polsce. Polskie przedsiębiorstwa będą miały trudniej" - powiedział Sikora.

    Dodał, że pozostaje też pytanie, czy banki będą w stanie finansować wzrost gospodarczy, bowiem przy niskim ROE nie uzyskają środków od inwestorów, a giełda nie jest obecnie w stanie dostarczyć tego kapitału.

    "Trzeba zastanowić się, skąd ten kapitał do Polski przyjdzie. Niskie ROE do tej pory nie spowodowało istotnego odpływu inwestorów zagranicznych. Na razie jeszcze. Po drugie, do jesieni ub. roku spodziewaliśmy się, że świat idzie w kierunku wyższych stóp procentowych, które mogłyby być źródłem pokrycia wyższych kosztów regulacyjnych. W marcu się z tym ostatecznie pożegnaliśmy po decyzji Fed-u. Jeśli nasze ROE i koszt kapitału są zbyt hermetyczne, powinniśmy powiedzieć, że gospodarka nie będzie miała finansowania na 5% wzrostu w najbliższych pięciu latach" - powiedział prezes Citi Handlowego.

    Również według prezesa mBanku Cezarego Stypułkowskiego niski zwrot z kapitału jest fundamentalnym problemem sektora, który w głównej mierze wynika z działań regulatorów.

    "Mamy efektywnie spadek penetracji sektora bankowego w porównaniu z poprzednim rokiem. Udział kredytu w dochodzie narodowym już spadł. Sektor, którego czołówka ma C/I ratio na poziomie 45%, wzrost gospodarczy 5%, wysoką efektywną stopę procentową w konsekwencji nie jest w stanie w takich warunkach zwrócić kosztu kapitału. To jest fundamentalny problem sektora, który wynika z działań regulatorów" - powiedział prezes mBanku.

    W jego ocenie, w ciągu ubiegłego roku doświadczyliśmy także obniżenia autorytetu regulatorów, co może przynieść reperkusje w przyszłości.

    "Bez możliwości odbudowy tego autorytetu, który był relatywnie wysoki znajdujemy się w sytuacji takiej, że gdyby coś się wahnęło, to stopień zawierzenia ich działaniom może być niski. To jest co, co w warunkach, gdyby doszło do tąpnięcia w gospodarce może być czynnikiem dodatkowo osłabiającym realia gospodarcze. To nie jest namacalne i nie da się zmierzyć, ale uważam, że postulat odbudowy autorytetu regulatorów powinien bardzo wyraziście być zaznaczony" - powiedział Stypułkowski.

    Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Anna Trzecińska podkreśliła, że regulacje w sektorze bankowym powstały nie bez przyczyny.

    "To wynika z tego, że nie zawsze odpowiedzialność banków po stronie udzielania kredytów i szacowania ryzyka idą w parze. Cały czas mam wrażenie, że sektor bankowy narzeka. Mimo to zyski są i dobrze, że są. NBP patrzy na stabilność sektora w kontekście makro i widzi zagrożenia. Już widzimy te ryzyka, zwłaszcza w obszarze kredytów gotówkowych" - powiedziała Trzecińska.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że oprócz kosztów regulacyjnych i podatkowych innym dużym wyzwaniem dla sektora jest zwiększona presja konkurencyjna ze strony firm technologicznych z USA i Chin.

    "Rozszerza się możliwość działalności w obszarze świadczenia usług finansowych innym podmiotom, tylko, niestety regulacje za tym nie nadążają. Skoro to jest to samo ryzyko, to powinna być ta sama regulacja i ten sam nadzorca, a tak przecież nie jest. Jest też asymetria dostępu do informacji. My musimy otwierać nasze bazy, dawać dostęp do danych, a wielkie firmy technologiczne nie otwierają tych baz. Lubię konkurencję, ale jeśli jest ona na tych samych warunkach. Wielkie firmy technologiczne nie do końca płacą też podatki i nie są tak obciążane jak my" - powiedział prezes Santander Bank Polska.

    Jego opinię podziela prezes Banku Pekao twierdząc, że w średnim okresie bankom będzie coraz trudniej zarządzać "customer experience", a także zarządzać danymi.

    W ocenie prezesa PKO BP, istnieje także duże ryzyko, że w najbliższych dwóch, trzech latach banki doświadczą agresywnego marketingu i składanie klientom obietnic bez pokrycia przez wielkie firmy technologiczne.

    "Część tego odium spadnie na nas. Ten element ryzyka nie jest doszacowany" - powiedział Jagiełło.

    Wskazując na aspekt demograficzny, Cezary Stypułkowski podkreślił, że nadchodzi grupa klientów, którzy już nie znają innego życia, jak GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) i ich doświadczenia związane z tym, że bankują lub będą bankować pochodzą z innego świata.

    "To będzie miało głębszy skutek niż nasza dzisiejsza wyobraźnia. Oczekiwania znacznie będą wykraczały ponad to, co dzisiaj jest uważane za najbardziej nowoczesne w Polsce" - powiedział prezes mBanku.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że banki pracują na starych systemach informatycznych i zmiana powinna dotyczyć przejścia na systemy chmurowe, która w dłuższej perspektywie pozwoli obniżyć koszty. Problemem są na razie kwestie prawne i regulacyjne.

    "Dla banków w krótkim terminie przejście na systemy chmurowe może być bieżącym obciążeniem, natomiast w średnim i długim terminie obniży bieżące koszty korzystania z obecnych rozwiązań informatycznych. Uważam, że jeżeli uda nam się to zrobić w perspektywie kilku lat, to walka o C/I w przypadku dużych banków, które mają możliwość korzystania z nowoczesnych rozwiązań będzie nieco łatwiejsza" - stwierdził prezes PKO BP.

    Optymistą w zakresie możliwości przejścia banków na rozwiązania chmurowe jest także prezes Michał Gajewski.

    "Santander jest mocno zaawansowany i uzyskaliśmy od nadzorcy akceptację dotyczącą przeniesienia części naszej infrastruktury do chmury w jednym z obszarów dla bankowości inwestycyjnej i korporacyjnej. Widać, że regulator powoli się na to otwiera. Oczywiście są pewne regulacje, które to ograniczają, ale widać, że jest postęp. Ja bym tutaj był optymistą" - powiedział Gajewski.

    Według prezesa Banku Pekao, nie ma odwrotu od stworzenia prywatnej chmury, by redukować wskaźnik koszty do dochodów i konkurować poprzez "customer experience", a nie przez operacje.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 13:02KE: Scenariusz makroekonomiczny dla APK Polski jest wiarygodny 

    Warszawa, 05.06.2019 (ISBnews) - Scenariusz makroekonomiczny stanowiący podstawę dla prognoz budżetowych zawartych w Programie konwergencji. Aktualizacja 2019" jest wiarygodny, ocenia Komisja Europejska.

    "Polska jest obecnie objęta częścią zapobiegawczą paktu stabilności i wzrostu. W programie konwergencji na 2019 r. rząd planuje niewielkie pogorszenie salda nominalnego: deficyt wynoszący w 2018 r. 0,4% PKB pogłębi się do 0,6% PKB w 2022 r., przy czym w 2019 r. deficyt wyniesie 1,7% PKB, a w 2020 r. ma wystąpić nadwyżka 0,2% PKB. W 2022 r. przeliczone saldo strukturalne - deficyt wynoszący 1,1% PKB - będzie zbliżone do średniookresowego celu budżetowego, którym jest deficyt strukturalny wynoszący 1% PKB. Zgodnie z programem konwergencji na 2019 r. przewiduje się, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych zmaleje z 48,9% PKB w 2018 r. do 40,6% PKB w 2022 r. Scenariusz makroekonomiczny, na którym oparto te prognozy budżetowe, jest wiarygodny. Jednocześnie, aspekty operacyjne niektórych działań niezbędnych do osiągnięcia planowanych celów fiskalnych począwszy od 2020 r. nie zostały jeszcze dostatecznie sprecyzowane" - czytamy w opinii Komisji na temat Polski.

    W opublikowanym dziś dokumencie Komisja zaleciła Polsce podjęcie w tym i przyszłym roku następujących działań:

    "1. Zapewnienie, by nominalna stopa wzrostu publicznych wydatków pierwotnych netto nie przekroczyła 4,4 % w 2020 r., co odpowiadałoby rocznej korekcie strukturalnej wynoszącej 0,6 % PKB. Podjęcie dalszych działań w celu zwiększenia efektywności wydatków publicznych, w tym przez reformę procesu budżetowego.

    2. Zapewnienie adekwatnej wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych i stabilności systemu emerytalnego przez wprowadzenie środków służących podwyższaniu rzeczywistego wieku przejścia na emeryturę i przez reformę preferencyjnych systemów emerytalno-rentowych. Podjęcie działań w celu zwiększenia uczestnictwa w rynku pracy, w tym przez poprawę dostępu do opieki nad dziećmi i do opieki długoterminowej, oraz w celu likwidacji utrzymujących się przeszkód dla bardziej trwałych form zatrudnienia. Wspieranie wysokiej jakości edukacji i rozwijanie umiejętności odpowiadających potrzebom rynku pracy, zwłaszcza poprzez kształcenie dorosłych.

    3. Wzmocnienie innowacyjności gospodarki, w tym poprzez wspieranie instytucji badawczych i ich ściślejszej współpracy z przedsiębiorstwami. Ukierunkowanie inwestycyjnej polityki gospodarczej na innowacje, transport, w szczególności jego zrównoważony charakter, na infrastrukturę energetyczną i cyfrową, opiekę zdrowotną oraz czystszą energię, z uwzględnieniem różnic regionalnych. Poprawę jakości regulacji, w szczególności poprzez zwiększenie roli konsultacji społecznych i konsultacji publicznych w procesie legislacyjnym" - podano w dokumencie.

    Komisja zwróciła też uwagę, że w ostatnich latach znacznie wzrosła rola państwa w sektorach bankowości, ubezpieczeń i energii.

    "Zwiększenie własności państwowej stanowi nowe wyzwanie dla konkurencji, a także ram regulacyjnych i zasad nadzoru właścicielskiego. Ze względu na możliwość wystąpienia konfliktów interesów i na silniejsze powiązania między sektorem finansowym a państwem coraz większej wagi nabierają zatem jakość nadzoru właścicielskiego oraz niezależność organów regulacyjnych i nadzorczych" - wskazano też w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 04.06, 09:37FPP, CALPE: Dzięki PPK i reformie OFE zmniejszy się uzależnienie emerytur od ZUS 

    Warszawa, 04.06.2019 (ISBnews) - Dzięki wprowadzeniu pracowniczych planów kapitałowych (PPK), Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS) - który obecnie pobiera 97% składek i wpłat emerytalnych - przestanie być instytucją, od składek na rzecz której niemal w całości zależy dochód ubezpieczonych w okresie emerytury. Z tego względu za korzystne z punktu widzenia sytuacji przyszłych emerytów należy uznać wdrożenie najnowszej rządowej propozycji reformy otwartych funduszy emerytalnych (OFE), uważają Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    Jednym z podstawowych wyznaczników poziomu bezpieczeństwa systemu emerytalnego - w szczególności w okresie rosnących wyzwań związanych ze starzeniem się społeczeństw oraz stabilnością finansów publicznych - jest stopień dywersyfikacji źródeł finansowania wypłacanych świadczeń. Według prognoz ZUS, deficyt w polskim powszechnym systemie emerytalnym osiągnie najwyższe wartości w relacji do PKB w latach 2025-2030. Wynika to z zachodzących procesów demograficznych - zmieniających relację ubezpieczonych do świadczeniobiorców oraz z kontynuacji wypłat emerytur - których wysokość była ustalana w oparciu o zasady określone przed reformą z 1999 r., podano w komunikacie.

    "Poprawa bezpieczeństwa będzie przede wszystkim dotyczyła tych ubezpieczonych, którzy nie zrezygnują z uczestnictwa w PPK. Składki do OFE stanowią część obowiązkowej składki emerytalnej, w związku z czym ich rola nie ma bezpośredniego wpływu na łączny poziom składek i wpłat o charakterze emerytalnym. Jednak reforma OFE będzie miała wpływ na skłonność do uczestnictwa w PPK oraz pozostałych formach oszczędzania długoterminowego. Z tego względu za najkorzystniejsze z punktu widzenia sytuacji przyszłych emerytów należy uznać wdrożenie najnowszej rządowej propozycji reformy OFE. Im wyższy uzyskuje się poziom finansowania w systemie emerytalnym oraz programach długoterminowego oszczędzania, tym w oczywisty sposób można oczekiwać proporcjonalnie wyższych świadczeń i wypłat w przyszłości" - powiedział przewodniczący FPP, prezes CALPE Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Tym, co może ubezpieczonym zapewnić efektywnie funkcjonujący filar kapitałowy w połączeniu z programami dobrowolnego oszczędzania, jest większa różnorodność strumieni finansujących wypłatę emerytur, uważa Łukasz Kozłowski, główny ekonomista FPP, ekspert CALPE.

    "W ten sposób mogą zostać złagodzone skutki materializacji jednego z istniejących czynników ryzyka, np. pogorszenia sytuacji na krajowym rynku pracy. To negatywnie odbija się na przypisie składki determinującym finalną wysokość świadczeń w bazowym systemie repartycyjnym, ponieważ emerytura z II oraz III filaru powiązana jest również z wynagrodzeniem czynnika kapitału, a część aktywów funduszy emerytalnych stanowią zagraniczne akcje oraz papiery wartościowe pozostałego typu" - wskazał Kozłowski, także cytowany w komunikacie.

    (ISBnews)

     

  • 03.06, 12:07PFR TFI: Założenia PPK pozytywnie ocenia 51% badanych, neutralnie - 37%  

    Warszawa, 03.06.2019 (ISBnews) - Chociaż ponad połowa z badanych (64,9%) nie słyszała o pracowniczych planach kapitałowych (PPK), to po zapoznaniu się z założeniami programu większość (51%) oceniła je jako pozytywne, a 37% - neutralnie, wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Millenials we współpracy z PFR TFI wśród przedstawicieli dwóch najmłodszych grup pracowników z pokolenia Y (1980-1989) i C (od 1990).

    "Warto zatrzymać się na chwilę nad tym wynikami. Wynika z nich, że najważniejsza jest wyczerpująca informacja. Pokazanie konkretnych korzyści i wskazywanie różnic pomiędzy tym, co było, a tym, jak będzie. Wyraźne mówienie, że o ile w przypadku OFE mieliśmy do czynienia z transferem części środków z obowiązkowej składki na ubezpieczenie społeczne, o tyle w przypadku PPK od samego początku odkładane będą nasze własne pieniądze. Zachęcimy wtedy pracowników nie tylko do przystąpienia do programu PPK, ale i do pozostania w nim" - skomentowała prezes PFR TFI Ewa Małyszko, cytowana w komunikacie.

    Instytut zapytał też o kwoty, jakie badani chcieliby odłożyć. Więcej niż wymagane 2% środków byłoby skłonne przeznaczyć na przyszłość 51% ankietowanych. Spośród tej grupy 48% zadeklarowało, że byłoby skłonne oszczędzać w PPK od 3 do 4% swojego wynagrodzenia. Wśród uczestników badania przeważał pogląd, że jeżeli sami nie odłożą na emeryturę, nikt inny im jej nie zapewni, wskazano również.

    Jedynie 3% respondentów wierzy w to, że państwowa emerytura wystarczy im na życie. Pozostali albo uważają, że będą żyć w biedzie (24%), dokładać do emerytury swoje oszczędności (50%) lub żyć wyłącznie ze swoich oszczędności (23%). Jednocześnie też młodzi ludzie dużo racjonalniej niż poprzednie pokolenia podchodzą do zarządzania finansami i świadomie potrafią ograniczać swoją konsumpcję na rzecz odkładania pieniędzy na przyszłość.

    "To racjonalne podejście do finansów w połączeniu ze świadomością, że koniunktura nie jest w gospodarce czymś stałym i niezmiennym, to dobry punkt wyjścia do rozmowy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że badani są przy tym nieufni i cechuje ich silna życiowa samodzielność, ale z drugiej strony skupiają się na użyteczności i doświadczeniach. To wśród nich powstała i rozwija się idea ekonomii współdzielenia, pozwalająca wypożyczyć lub wynająć dobra innych. Być może właśnie w tym tkwi klucz do przekonania ich do sensowności i użyteczności pracowniczych planów kapitałowych" - podsumowała Małyszko.

    Pełne wyniki zostaną zaprezentowane 4 czerwca podczas panelu "Bezpieczeństwo finansowe Polaków" w czasie IX Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

    (ISBnews)

     

  • 28.05, 09:58FPP, CALPE: Przekształcenie OFE w IKE lub reforma OFE to najlepsze rozwiązania 

    Warszawa, 28.05.2019 (ISBnews) - Najkorzystniejsze z punktu widzenia sytuacji przyszłych emerytów rozwiązanie dotyczące otwartych funduszy emerytalnych (OFE) to wdrożenie najnowszej rządowej propozycji lub zreformowanie OFE, uważają Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    "W połowie kwietnia rząd przedstawił propozycję rozwiązań dotyczących przekształcenia OFE. Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) poddały analizie 5 scenariuszy zmian w kapitałowej części systemu emerytalnego. Najkorzystniejsze z punktu widzenia sytuacji przyszłych emerytów jest wdrożenie najnowszej rządowej propozycji lub zreformowanie OFE" - czytamy w komunikacie.

    Każdy z opracowanych scenariuszy uwzględnia stopniowe wprowadzenie pracowniczych planów kapitałowych w latach 2019-2020, różnią się one między sobą przyszłym modelem funkcjonowania OFE.

    "Punktem odniesienia dla alternatywnych scenariuszy jest utrzymanie obecnego kształtu regulacji funduszy emerytalnych, w tym ograniczeń wprowadzonych w 2014 r., w kolejnych latach. Oznaczałoby to utrzymanie dotychczasowego stanu niepewności oraz ograniczonego zaufania pracujących do tworzonych rozwiązań w zakresie emerytur kapitałowych i długoterminowego oszczędzania, co niekorzystnie wpływałoby na poziom partycypacji w pracowniczych planach kapitałowych. Wdrożenie proponowanych przez rząd zmian będzie sprzyjać odbudowie zaufania do tworzonych przez państwo rozwiązań w zakresie oszczędzania na cele emerytalne, a w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia poziomu partycypacji w PPK. Skutkiem przekształcenia dotychczasowych OFE w SFIO będzie ponadto wzrost popularności gromadzenia oszczędności w ramach IKE, z uwagi na znaczący wzrost liczby rachunków i gromadzonych na nich środków. Istotne będzie też upowszechnienie świadomości zasad funkcjonowania IKE oraz korzyści wynikających z dokonywanych wpłat" - powiedział Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    Przyjęto, że ewentualne zmiany w funkcjonowaniu kapitałowego filaru systemu emerytalnego określone w każdym ze scenariuszy zaczęłyby obowiązywać od początku 2020 r.

    FPP i CALPE dokonały analizy wpływu na bezpieczeństwo finansowe emerytów, skłonność do oszczędzania, rynek kapitałowy, gospodarkę i finanse publiczne 5 scenariuszy zmian polskiego systemu emerytalnego:

    Scenariusz 1 – status quo

    Główne założenia w ramach scenariusza:

    *             Utrzymanie mechanizmu suwaka bezpieczeństwa

    *             Kontynuacja funkcjonowania OFE w dotychczasowej formule

    *             Wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 60% wśród uprawnionych osób

    Scenariusz 2 – przeniesienie 100% aktywów OFE do IKE lub ZUS (aktualna propozycja rządowa)

    *             Wprowadzenie dobrowolności między przeniesieniem 100% aktywów OFE do III filaru lub do ZUS, wyniku której 20% środków z OFE trafia do FRD oraz 80% na IKE

    *             Pobranie opłaty przekształceniowej od środków kierowanych z OFE na IKE – 7,5% w 2020 r. oraz kolejne 7,5% w 2021 r.

    *             Likwidacja mechanizmu suwaka bezpieczeństwa oraz wpłat składki emerytalnej do OFE

    *             Stopniowe wycofywanie środków z nowo utworzonych IKE odroczone do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego przez ubezpieczonych

    *             Wzrost popularności wpłat na IKE w stosunku do scenariusza bazowego

    *             Wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 75% wśród uprawnionych osób

    Scenariusz 3 – wdrożenie Programu Budowy Kapitału

    W lipcu 2016 r. zaprezentowany został Program Budowy Kapitału, wyznaczający kierunek rządowych reform wdrażanych w zakresie rynku kapitałowego. Głównym jego elementem było wprowadzenie nowego, powszechnego programu dodatkowego długoterminowego oszczędzania na cele emerytalne w postaci pracowniczych planów kapitałowych.

    Główne założenia w ramach scenariusza:

    *             Przeniesienie 25% aktywów OFE do Funduszu Rezerwy Demograficznej

    *             Przeniesienie 75% aktywów OFE do III filaru do IKZE+

    *             Likwidacja mechanizmu suwaka bezpieczeństwa

    *             Stopniowe wycofywanie środków z IKZE+, z uwzględnieniem ograniczenia możliwości wypłaty środków w czasie 5-letniego okresu przejściowego

    *             Zmiana struktury portfela FRD – spadek udziału akcji do 10% oraz tożsamy z tym wzrost udziału obligacji innych niż skarbowe w związku z przejęciem nieakcyjnej części OFE

    *             Zwiększenie popularności IKZE

    *             Wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 70% wśród uprawnionych osób

    Scenariusz 4 – całkowite przejęcie aktywów OFE przez FRD

    Pod koniec 2016 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło propozycję zmian systemu emerytalnego - :Proponuje się rozważyć przekazanie środków z OFE do Funduszu Rezerwy Demograficznej a kwoty środków wynikających z wysokości aktywów zgromadzonych na rachunkach w OFE zapisać na subkontach w ZUS." W przeciwieństwie do Programu Budowy Kapitału, nie było tutaj mowy o podziale środków na dwie części, spośród których prywatny status jednej z nich miałby zostać zabezpieczony w ramach III filaru. Oznaczałoby to przeniesienie całości aktywów OFE do FRD. Wdrożenie w życie takiego rozwiązania zostałoby potraktowane jako potwierdzenie formułowanych dotychczas obaw dotyczących możliwości całkowitego przejęcia aktywów emerytalnych z części kapitałowej na rzecz systemu repartycyjnego, co poważnie podkopywałoby zaufanie do wszelkich form oszczędzania wspieranych przez państwo, takich jak PPK, ale również PPE, IKE i IKZE.

    Główne założenia w ramach scenariusza:

    *             Całkowita likwidacja OFE i przeniesienie 100% ich aktywów do Funduszu Rezerwy Demograficznej

    *             Zmiana struktury portfela FRD – wzrost udziału akcji do 65% w związku z przejęciem aktywów OFE, które w większości stanowiły instrumenty udziałowe

    *             Ograniczenie o 25% wartości wpłat w ramach dotychczasowego III filaru (IKE, IKZE, PPE) w związku z istotnym obniżeniem zaufania pracujących do stabilności systemu i bezpieczeństwa prawnego zgromadzonych środków

    *             Wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 40% wśród uprawnionych osób

    Scenariusz 5 – reforma OFE

    W ramach tego scenariusza założono utrzymanie dalszego funkcjonowania OFE jako zasadniczego elementu II filaru systemu emerytalnego. W związku z tym cel związany z odbudową zaufania do programów długoterminowego oszczędzania na cele emerytalne nie jest realizowany – jak w scenariuszu przewidującym wdrożenie Programu Budowy Kapitału w części dotyczącej OFE – przez przeniesienie aktywów funduszy emerytalnych do III filaru oraz przekierowanie całości składki emerytalnej wszystkich ubezpieczonych do systemu repartycyjnego, lecz zabezpieczenie statusu prawnego środków OFE działających w swej obecnej formie.

    Główne założenia w ramach scenariusza:

    *             Utrzymanie dalszego funkcjonowania OFE, bez podziału ich aktywów

    *             Modyfikacja suwaka bezpieczeństwa – transfer 50% aktywów do IKZE oraz 50% do FUS

    *             Stopniowa zmiana struktury portfela inwestycyjnego, związana z ponownym dopuszczeniem możliwości nabywania obligacji skarbowych

    *             Wzrost do 50% odsetka osób wchodzących na rynek pracy, które stają się członkami OFE

    *             Wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 75% wśród uprawnionych osób

    (ISBnews)

     

  • 28.05, 09:42Limit akcji w IKE powstałych z OFE: 90% aktywów do końca 2020; 67,5% do 2029 

    Warszawa, 28.05.2019 (ISBnews) - Akcje, prawa do akcji oraz obligacje zamienne na akcje będą musiały stanowić co najmniej 90% wartości aktywów subfunduszy w ramach indywidualnych kont emerytalnych (IKE), które powstaną z przekształcenia otwartych funduszy emerytalnych (OFE) do końca 2020 r., wynika z projektu ustawy. Limit ten będzie stopniowo obniżany i wyniesie 67,5% do końca 2029 r.

    "Mając na względzie dotychczasowe zaangażowanie w akcje krajowe, art. 55 projektu ustawy wprowadza rozwiązanie, zgodnie z którym łączna wartość lokat aktywów subfunduszu w SFIO powstałego z przekształcenia OFE w akcjach spółek notowanych na rynku regulowanym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz obligacjach zamiennych na akcje tych spółek, a także notowanych na tym rynku prawach poboru i prawach do akcji oraz akcjach, prawach poboru i prawach do akcji, będących przedmiotem oferty publicznej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, nie może być mniejsza niż:

    * 90% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2020 r.;

    * 87,5% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2021 r.;

    * 85% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2022 r.;

    * 82,5% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2023 r.;

    * 80% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2024 r.;

    * 77,5% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2025 r.;

    * 75% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2026 r.;

    * 72,5% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2027 r.;

    * 70% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2028 r.;

    * 67,5% wartości tych aktywów do dnia 31 grudnia 2029 r." - czytamy w uzasadnieniu do projektu.

    "Fundusze inwestycyjne zarządzające środkami pochodzącymi z OFE (przeniesionymi na IKE) będą miały minimalne progi zaangażowania w polskie akcje w celu uniknięcia ryzyka nadmiernej podaży akcji na GPW ze szkodą dla rynku kapitałowego i wartości środków z IKE oraz IKE" - podkreślono.

    Projektowana ustawa zakłada więc przekształcenie otwartych funduszy emerytalnych w fundusze inwestycyjne prowadzące indywidualne konta emerytalne, zasilone aktywami pochodzącymi z OFE (które to aktywa stanowią obecnie ok. 162 mld zł). Każdy ubezpieczony (tj. ok 15,7 mln członków OFE) będzie miał prawo wyboru - domyślną opcją będzie przeniesienie środków z OFE na IKE, z możliwością jego dalszego zasilania, już zupełnie dobrowolnego (na IKE nie będzie trafiała żadna część składki emerytalnej; obecnie średnie saldo na rachunku członka OFE to 10 233 zł). Jednocześnie w przypadku osób, które zdecydują o przejściu w całości do I filaru, środki przez nich zgromadzone w OFE zostaną zapisane na indywidualnym koncie prowadzonym w ZUS, a odpowiadające im aktywa trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej, przypomniano zasady przekształceń.

    "Niezbędne jest również uregulowanie sytuacji oszczędzających na IKE, którzy osiągną wiek niższy o 5 lat od wieku emerytalnego. W odniesieniu do środków gromadzonych przez te osoby będą miały zastosowanie przede wszystkim inne niż w przypadku pozostałych osób ubezpieczonych, zasady lokowania, zarówno jeżeli chodzi o kategorie dostępnych lokat, jak i limit lokat" - zaznaczono w dokumencie.

    W związku z tym SFIO, w które zostaną przekształcone OFE, nie tylko będą wyodrębniać środki przeniesione do nich z OFE przez cały okres ich gromadzenia przez poszczególnych oszczędzających, ale również będą wyodrębniać subfundusze w odniesieniu do osób, które osiągną 55 lat w przypadku kobiet i 60 lat w przypadku mężczyzn i przenosić na nie jednostki uczestnictwa poszczególnych osób oszczędzających.

    "Subfundusze przedemerytalne będą stosować odmienną politykę inwestycyjną niż we wcześniejszych okresach gromadzenia środków. W szczególności co najmniej 70% aktywów tych subfunduszy będzie mogło być lokowane wyłącznie w bezpiecznych kategoriach lokat, tj.:

    1) obligacjach, bonach i innych papierach wartościowych, emitowanych przez Skarb Państwa lub Narodowy Bank Polski;

    2) obligacjach, bonach i innych papierach wartościowych, emitowanych przez rządy lub banki centralne państw, o których mowa w art. 26h ust. 1;

    3) obligacjach i innych dłużnych papierach wartościowych, opiewających na świadczenia pieniężne, gwarantowanych lub poręczanych przez Skarb Państwa lub Narodowy Bank Polski;

    4) obligacjach i innych dłużnych papierach wartościowych, opiewających na świadczenia pieniężne, gwarantowanych lub poręczanych przez rządy lub banki centralne państw, o których mowa w art. 26h ust. 1;

    5) depozytach bankowych w walucie polskiej w bankach lub instytucjach kredytowych, mających siedzibę i prowadzących działalność na podstawie zezwolenia właściwych organów nadzoru nad rynkiem finansowym w państwach, o których mowa w art. 26h ust. 1;

    6) depozytach denominowanych w walutach państw, o których mowa w art. 26h ust. 1, w bankach lub instytucjach kredytowych, mających siedzibę i prowadzących działalność na podstawie zezwolenia właściwych organów nadzoru nad rynkiem finansowym w państwach, o których mowa w art. 26h ust. 1, z tym, że nabywanie waluty może nastąpić wyłącznie w celu rozliczenia bieżących zobowiązań funduszu wynikających z nabywania lub zbywania lokat w ramach prowadzonej polityki inwestycyjnej funduszu;

    7) listach zastawnych;

    8) dłużnych papierach wartościowych emitowanych przez instytucję kredytową, mającą siedzibę na terytorium państw, o których mowa w art. 26h ust. 1, która podlega szczególnemu nadzorowi publicznemu mającemu na celu ochronę posiadaczy tych papierów wartościowych, pod warunkiem że kwoty uzyskane z emisji tych papierów wartościowych są inwestowane przez emitenta w aktywa, które do dnia wykupu zapewniają spełnienie wszystkich świadczeń pieniężnych wynikających z tych papierów wartościowych oraz w przypadku niewypłacalności emitenta zapewniają pierwszeństwo w odzyskaniu wszystkich świadczeń pieniężnych wynikających z tych papierów wartościowych;

    9) obligacjach emitowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego na zasadach określonych w ustawie z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 2014, 2244 oraz z 2019 r. poz. 730);

    10) obligacjach innych niż wymienione w pkt 9, bankowych papierach wartościowych lub listach zastawnych, emitowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego" - napisano dalej.

    Z uwagi na fakt, że do IKE powstałego z przekształcenia OFE będzie można dobrowolnie dopłacać, projekt zakłada wprowadzenie definicji "umowy o dokonywaniu dodatkowych wpłat na IKE", wskazując, że będzie to umowa pisemna zawarta przez oszczędzającego na IKE powstałym z przekształcenia OFE ze SFIO, którego jest członkiem, w celu gromadzenia oszczędności.

    "Dla zabezpieczenia maksymalnego pułapu kosztów zarządzania SFIO przez TFI, projektowany art. 11a ustawy o IKE precyzuje, że z aktywów subfunduszu podstawowego (tj. tzw. subfunduszu emerytalnego) może być pokrywane wynagrodzenie TFI w wysokości nie wyższej niż 0,45% wartości aktywów subfunduszu w skali roku, a z aktywów subfunduszu przedemerytalnego może być pokrywane wynagrodzenie TFI w wysokości nie wyższej niż 0,2% jego aktywów w skali roku" - czytamy też w uzasadnieniu.

    Wypłata środków z IKE będzie możliwa po osiągnięciu wieku emerytalnego i będzie wolna od jakiegokolwiek podatku, podkreślili autorzy projektu.

    "Z uwagi natomiast na fakt, że emerytury z ZUS są opodatkowane podatkiem dochodowym PIT wg stawki 18 lub 32%, dla zachowania równowagi celowe jest objęcie środków przenoszonych z OFE na IKE jednorazową zryczałtowaną opłatą w wysokości 15% wartości środków na rachunku OFE, rozłożoną na dwie raty. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że podmiotami obowiązanymi do przekazania na rzecz FUS środków tytułem powyższej opłaty będą specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte, które utworzą w tym celu specjalne rezerwy" - czytamy w uzasadnieniu.

    Zgodnie z projektem, ustawa ma wejść w życie z dniem 1 listopada 2019 r., z wyjątkiem art. 16 pkt 13 w zakresie dodawanego art. 26i, który wchodzi w życie po upływie 24 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Przepis ten stanowi, że: " W przypadku, gdy oszczędzający na IKE, o którym mowa w niniejszym rozdziale, posiada również inne IKE prowadzone przez ten sam specjalistyczny funduszu inwestycyjny otwarty może wystąpić do tej instytucji o przeniesienie środków zgromadzonych na IKE na jego IKE, o którym mowa w niniejszym rozdziale".

    (ISBnews)

  • 27.05, 12:54Ustawą dot. przekształcenia OFE w IKE rząd zajmie się w III kw. 2019 r.  

    Warszawa, 27.05.2019 (ISBnews) - Projektem ustawy o przekształceniu otwartych funduszy emerytalnych (OFE) w indywidualne konta emerytalne (IKE) rząd zajmie się w III kw. 2019 r., wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych publikowanego na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

    "Projektowana ustawa zakłada przekształcenie otwartych funduszy emerytalnych w fundusze inwestycyjne zarządzające IKE zasilone aktywami zgromadzonymi w OFE (łącznie jest to ok. 162 mld zł). Każdy ubezpieczony (tj. ok 15,7 mln członków OFE) będzie miał prawo wyboru - domyślną opcją będzie przeniesienie środków z OFE na w pełni prywatne IKE z możliwością jego dalszego zasilania, już zupełnie dobrowolnego (na IKE nie będzie trafiała żadna część składki emerytalnej; obecnie średnie saldo na rachunku członka OFE to 10 233 zł). Jednocześnie w przypadku osób, które zdecydują o przejściu w całości do I filaru, środki przez nich zgromadzone w OFE zostaną zapisane na indywidualnym koncie prowadzonym w ZUS, a odpowiadające im aktywa trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej" - czytamy w dokumencie.

    Podstawą funkcjonowania przekształconych OFE będzie znowelizowana ustawa o indywidualnych kontach emerytalnych, przy czym projekt przewiduje zmiany w kilkudziesięciu ustawach bezpośrednio związanych z funkcjonowaniem OFE i z systemem ubezpieczeń społecznych.

    "Na poziomie operacyjnym zakłada się przekształcenie OFE w specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte w rozumieniu ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi, a powszechne towarzystwa emerytalne, obecnie zarządzające OFE, zostaną przekształcone w towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Fundusze inwestycyjne zarządzające środkami pochodzącymi z OFE (przeniesionymi na IKE) będą miały minimalne progi zaangażowania w polskie akcje w celu uniknięcia ryzyka nadmiernej podaży akcji na GPW ze szkodą dla rynku kapitałowego i wartości środków z IKE" - czytamy dalej.

    Wypłata środków z IKE (pochodzących z OFE) będzie możliwa po osiągnięciu wieku emerytalnego i będzie wolna od jakiegokolwiek podatku. Z uwagi natomiast na fakt, że emerytury z ZUS są opodatkowane podatkiem dochodowym PIT według stawki 18% lub 32%, dla zachowania równowagi celowe jest objęcie  środków przenoszonych z OFE na IKE jednorazową zryczałtowaną opłatą w wysokości 15% wartości środków na rachunku OFE, rozłożoną na dwie raty, podano także.

    Projektowane rozwiązanie daje ubezpieczonym realne prawo wyboru emerytury opartej na dwóch filarach i gwarantuje w pełni prywatny charakter oszczędności na IKE, które będą podlegały dziedziczeniu.

    "W dłuższym horyzoncie czasowym planowane zmiany w systemie emerytalnym, w połączeniu m.in. z już wprowadzonymi pracowniczymi planami kapitałowymi będą skutkowały wzrostem krajowych długoterminowych oszczędności prywatnych, wzmacniających stabilność ekonomiczną Państwa i stwarzających fundamenty rozwojowe i inwestycyjne" - czytamy także. 

    Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju odpowiedzialne za projekt wyjaśnia, że w ramach zmian w systemie emerytalnym przeprowadzonych w 2013 r. dokonano przetransferowania 51,5% aktywów zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych do ZUS. Powyższe w połączeniu z zastosowaniem tzw. "suwaka bezpieczeństwa", tj. mechanizmu przekazywania całości składek danej osoby z OFE do ZUS w okresie 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego doprowadziło do faktycznej likwidacji filaru kapitałowego w polskim systemie emerytalnym. Skutkowało to podważeniem zaufania obywateli do rynku kapitałowego oraz do całego systemu emerytalnego. Jednocześnie pozostawiono funkcjonowanie otwartych funduszy emerytalnych (OFE) w okrojonym kształcie, sprzecznym z celami reformy emerytalnej z 1997 r.

    "Obecnie konieczne jest podjęcie zmian wzmacniających polski system emerytalny, zapowiedzianych w 2016 r. i tworzących silny drugi filar (kapitałowy) tego systemu, który będzie opierał się m.in. na instrumentach indywidualnych, jakimi będą powszechne Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), dostępne dla każdego i zasilone środkami pozostającymi aktualnie w OFE. Wpłynie to na wzrost bezpieczeństwa finansowego obywateli RP, opartego na dwóch stabilnych filarach, a także pozwoli na odbudowanie zaufania do systemu emerytalnego, jak i na wzmocnienie polskiego rynku kapitałowego i jego potencjału inwestycyjnego (aktywa OFE zainwestowane w spółki na GPW to ok. 126 mld zł)" - podano także.

    W połowie kwietnia br. minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński poinformował ISBnews, że rząd zakłada, że parlament zajmie się projektem ustawy o przekształceniu OFE w IKE jesienią tak, by ustawa weszła w życie w styczniu 2020 r.

    (ISBnews)

     

  • 22.05, 11:59Glapiński: Dopóki będę prezesem NBP, Polska nie wejśdzie do ERM 2 i strefy euro 

    Warszawa, 22.05.2019 (ISBnews) - Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adam Glapiński zadeklarował, że dopóki będzie prezesem banku centralnego, Polska nie przystąpi do systemu ERM2 oraz strefy euro.

    "Podjąłem decyzję, aby z tego miejsca stanowczo stwierdzić, że niezależnie od tego, kto będzie rządził w Polsce, dopóki będę prezesem Narodowego Banku Polskiego, dopóty Polska nie wejdzie do strefy ERM 2 i euro. I stwierdzam to, mając świadomość, że może to spowodować kolejną falę krytyki i nieprzychylnych uwag pod moim adresem. Tego wymaga dobro polskiej gospodarki i Polaków" - powiedział Glapiński podczas debaty "Złoty, euro i sprawa polska" w NBP.

    Sześcioletnia kadencja Glapińskiego jako prezesa NBP kończy się w 2022 roku.

    Wchodząc w 2004 r. do Unii Europejskiej, Polska zobowiązała się do przyjęcia wspólnej waluty, jednak bez określania terminów.

    (ISBnews)

     

  • 14.05, 11:25EKG: PPK są dobrym pomysłem, ale wpływy mogą okazać się nadal niewystarczające 

    Katowice, 14.05.2019 (ISBnews) - Czas wysokiego wzrostu gospodarczego, rosnących płac i bogacącego się społeczeństwa to najlepszy moment, by Polacy rozpoczęli systematycznie odkładać na emeryturę, ocenili uczestnicy panelu pt. "Pracownicze Plany Kapitałowe" podczas XI Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach. Wątpliwości wzbudzały natomiast metody i systemy oszczędzania. Od zwolenników dobrowolności i likwidacji wieku emerytalnego, jak były minister finansów Stanisław Kluza, po najbardziej radykalnego - dyrektora Biura Analiz Makroekonomicznych w ING Banku Śląskim Rafała Beneckiego, optującego za jak najszybszym wzrostem składek obowiązkowych powiązanym z obniżką PIT-u.

    Agencja ISBnews jest głównym patronem medialnym EKG.

    "PPK to remedium na niską stopę zastąpienia, która nas czeka w przyszłości. Nie jest to wyjście idealne, ale w momencie wysokiego wzrostu gospodarczego, rosnących płac i bogacącego się społeczeństwa mamy najlepszy moment, by wdrożyć ten program" - powiedział wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, były wiceminister pracy Bartosz Marczuk podczas debaty.

    Podobnego zdania był członek zarządu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) Paweł Jaroszek, który podkreślił, że przyszły polski emeryt ma szeroki wachlarz możliwości, jeśli chodzi o przyszłą emeryturę. Poza składkami obowiązkowymi ma bowiem duży wybór produktów dobrowolnych. Ponadto każdy z przyszłych emerytów może sam dość precyzyjnie wyliczyć swoje potrzeby.

    "Każdy może sobie wyliczyć, że średnio będziemy pobierać emeryturę przez ok. 200 miesięcy, więc wystarczy pomnożyć przez tę liczbę kwotę oczekiwanej emerytury, aby wiedzieć, ile musimy oszczędzić. Wówczas możemy sobie sami zaplanować wysokość składek i liczbę funduszy, w które zainwestujemy" - wyjaśnił Jaroszek.

    W dobrowolne oszczędzanie nie wierzy jednak dyrektor Biura Analiz Makroekonomicznych w ING BSK Rafał Benecki, który na bazie doświadczeń z lat minionych uważa, że polski pracownik oszczędzi na emeryturę tylko wówczas, gdy będzie to przymusowe. Nie wynika to jednak z beztroski czy niskiej świadomości ekonomicznej, ale braku zaufania do systemu.

    "Obowiązkowa składka na PPK powinna rosnąć w miarę, jak będziemy się bogacić. W społeczeństwie, które ma bardzo złe doświadczenia z systemem emerytalnym żadne zachęty, nawet podatkowe, nie skłonią Polaków do dobrowolnych ubezpieczeń" - powiedział Benecki.

    Ekonomista ING BSK wyjaśnił, że aby stopa zastąpienia osiągnęła poziom 60%, konieczne jest jak najszybsze dojście do najwyższej możliwej składki na PPK. Powinno być to skorelowane z modyfikacją systemu podatkowego, a szczególnie - z obniżką podatku PIT.

    "Zaufania do systemu nie wzbudza też pomysł opodatkowania z góry 15-proc. podatkiem środków przenoszonych do IKE. Moje wątpliwości budzi też sam fakt likwidacji OFE, co wobec dużego zaangażowania funduszy private equity, może spowodować załamanie na giełdzie" - podkreślił Benecki.

    Kolejny problem zauważył szef Kolegium Analiz Ekonomicznych i były minister finansów Stanisław Kluza, wskazując na rolę pracodawców w systemie Polega ona na tym, że w rzeczywistości zmusza się ich do poniesienia 1,5-proc. kosztów składek, a także kosztów obsługi administracyjnej.

    "Pracodawcy na końcu się zgodzili na partycypację w składce na PPK, ale dla nich nie jest to korzystne, to w rzeczywistości kolejne podnoszenie kosztów pracy. Obawiam się też, niestety, że środki na przyszłe emerytury nadal zbyt niskie i na PPK się nie skończy, pojawią się pomysły na kolejne składki" - zaznaczył.

    "Ponadto Polska ma bardzo zaburzony system emerytalny poprzez dużą liczbę przywilejów branżowych itp. zaszłości z lat minionych. Może więc warto zastanowić się nad zniesieniem wieku emerytalnego, a uzależnienie momentu przejścia na emeryturę od poziomu środków zakumulowanych na naszych indywidualnych kontach" - podsumował Kluza.

    (ISBnews)

     

  • 13.05, 14:17Czerwińska: MF przedstawi SRRK do akceptacji Rady Ministrów w czerwcu 

    Katowice, 13.05.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Finansów planuje przedłożyć projekt Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK) do akceptacji Rady Ministrów w czerwcu, poinformowała minister finansów Teresa Czerwińska.

    "Planujemy przedłożyć Strategię Rozwoju Rynku Kapitałowego w czerwcu do akceptacji Rady Ministrów" - powiedziała Czerwińska podczas panelu na XI Europejskim Kongresie Gospodarczym (EKG) w Katowicach. Agencja ISBnews jest głównym patronem medialnym EKG.

    Przedstawiony pod koniec lutego br. projekt SRRK zakłada m.in. szereg zmian w zakresie podatków związanych z inwestowaniem, m.in. obniżenie opodatkowania dywidend od długoterminowych inwestycji, zwolnienie zysków ze sprzedaży akcji pracowniczych z podatku od zysków kapitałowych oraz umożliwienie uznania 125% kosztów przygotowania IPO za koszt podatkowy. Zakłada on także m.in. rozwiązania, których celem jest pozyskanie emitentów i inwestorów z zagranicy oraz umożliwienie emitentom prowadzenie programów lojalnościowych.

    (ISBnews)

     

  • 07.05, 14:40Rząd przyjął nowęlę dot. m.in. pracowniczych funduszy emerytalnych  

    Warszawa, 07.05.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawy o pracowniczych programach emerytalnych (PPE), poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Dzięki proponowanym rozwiązaniom pracownicze fundusze emerytalne będą mogły m.in. podjąć działalność transgraniczną.

    "Projekt dostosowuje polskie prawo do wymogów dyrektywy Unii Europejskiej w sprawie działalności instytucji pracowniczych programów emerytalnych oraz nadzoru nad takimi instytucjami (tzw. dyrektywa IORP2). Dzięki proponowanym rozwiązaniom pracownicze fundusze emerytalne będą mogły podjąć działalność transgraniczną, co ma znaczenie w kontekście wzrastającej mobilności pracowników w Unii Europejskiej. Nowe przepisy ułatwią również dostęp uczestnikom i potencjalnym uczestnikom pracowniczych programów emerytalnych do bardziej zrozumiałej i rzetelnej informacji. Ponadto, poprawi się poziom bezpieczeństwa inwestycji w związku z wprowadzeniem odpowiedniej polityki wynagrodzeń i polityki inwestycyjnej" - czytamy w komunikacie.

    W projekcie określono ramy systemu zarządzania w pracowniczym towarzystwie emerytalnym, w tym nałożono na nie obowiązek wprowadzenia systemu zarządzania, kontroli wewnętrznej, planów awaryjnych oraz dokumentowania własnej oceny ryzyka. Określono także zasady korzystania z outsourcingu.

    "Nowe przepisy nakładają też na pracownicze towarzystwa emerytalne obowiązek wprowadzenia kluczowych funkcji (zarządzania ryzykiem i audytu wewnętrznego) oraz ustanowienia odpowiedniej polityki wynagrodzeń. Doprecyzowują także niejasne dotychczas terminy na przekazywanie dokumentów między podmiotami określonymi w ustawie. W projekcie ustalono również zasady prowadzenia działalności transgranicznej przez pracowniczy fundusz emerytalny. Uregulowano kwestię przeniesienia transgranicznego - przeniesienia zobowiązań i aktywów pracowniczego funduszu emerytalnego do analogicznego podmiotu działającego poza granicami Polski, ale na terytorium Unii Europejskiej" - czytamy dalej.

    Jak podaje CIR, wprowadzone zmiany umożliwią pracowniczym funduszom emerytalnym uwzględnianie w swoich decyzjach potencjalnych, długofalowych skutków decyzji inwestycyjnych w związku z czynnikami środowiskowymi, społecznymi i związanymi z ładem korporacyjnym (tzw. czynnikami ESG). Ma to znaczenie w kontekście postępujących zmian klimatycznych i debaty na temat zrównoważonego finansowania (może to dotyczyć inwestycji przyjaznych środowisku).

    "Nowe przepisy zezwalają także (z uwzględnieniem zasad ostrożnościowych) na inwestowanie pracowniczym funduszom emerytalnym w:

    - instrumenty emitowane lub gwarantowane przez Europejski Bank Inwestycyjny w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych,

    - europejskie długoterminowe fundusze inwestycyjne,

    - europejskie fundusze na rzecz przedsiębiorczości społecznej,

    - europejskie fundusze venture capital (tj. zajmujące się inwestycjami na wczesnych etapach rozwoju)" - czytamy także.

    Projekt reguluje również zagadnienie obowiązku dotrzymania tajemnicy zawodowej oraz nakłada na organ nadzoru nowe obowiązki związane z wymianą informacji między takim organem a Europejskim Urzędem Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA). Chodzi także o obowiązek publikowania określonych informacji na temat sankcji nałożonych w związku ze złamaniem przepisów ustawowych oraz o nowe obowiązki związane z wymianą informacji z pracowniczymi towarzystwami i pracowniczymi funduszami emerytalnymi.

    Nowe rozwiązania wejdą w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które zaczną obowiązywać po 6 miesiącach od ogłoszenia.

    (ISBnews)