ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 15.11, 13:16Prezydent zapowiada podpisanie ustawy o PPK 

    Warszawa, 15.11.2018 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że podpisze ustawę o pracowniczych planach kapitałowych (PPK). Podkreślił, że ma na to czas do poniedziałku.

    "Ustawa o PPK leży na moim biurku i mam czas do 19 listopada, do poniedziałku, żeby ją podpisać" - powiedział Duda podczas otwarcia Kongresu 590 w Rzeszowie.

    Dodał, że wielkim oczekiwaniem jest, żeby Polska stała się mocniejsza kapitałowo. To jest coś, czego do samego początku nam brakuje.

    System PPK docelowo obejmie 11,5 mln osób. W ramach systemu, w pierwszej kolejności zostały przewidziane zasilenia obligatoryjne w postaci obowiązkowych składek podstawowych pracodawcy oraz pracownika, które zostały określone jako procent wynagrodzenia pracownika, odpowiednio na poziomie 1,5% dla pracodawcy i 2% dla pracownika. Natomiast składki dodatkowe będą dobrowolne, również finansowane przez pracodawcę - w wysokości do 2,5% wynagrodzenia oraz pracownika - w wysokości do 2% wynagrodzenia.

    Projekt zakłada składkę powitalną w wysokości 250 zł oraz dopłaty roczne w wysokości 240 zł na każdego oszczędzającego. Wcześniej premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że w ciągu 10 lat państwo wpłaci na prywatne konta Polaków w PPK około 35 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 15.11, 11:58FPP: Ministerstwo Finansów powinno badać legalność kapitału bukmacherów 

    Warszawa, 15.11.2018 (ISBnews) - Ministerstwo Finansów - zgodnie z ustawowym obowiązkiem - powinno w sposób kompleksowy badać legalności kapitału zagranicznych bukmacherów rejestrujących swoją działalność. Jest to bowiem element niezbędny do wydania zezwolenia. Dotyczy to zwłaszcza tych podmiotów, które przez lata działały nielegalnie, postuluje Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP).

    Wprowadzone w 2017 r. zmiany w ustawie o grach hazardowych - przede wszystkim blokowanie stron nielegalnych bukmacherów - spowodowały, że zagraniczni operatorzy zaczęli rejestrować swoje działalności w Polsce. Okazuje się jednak, że podmioty te są często powiązane kapitałowo i osobowo oraz identyfikują się tymi samymi logotypami czy znakami towarowymi, co zagraniczni operatorzy funkcjonujący przez lata w szarej strefie. Niezbędne jest zatem podjęcie przez resort finansów oraz odpowiednie służby państwa takich działań operacyjnych, które pozwolą na prawidłowe egzekwowanie przepisów ustawy o grach hazardowych, wskazuje FPP.

    "Podmioty te nie poniosły jakiejkolwiek odpowiedzialności za dotychczasowe naruszenia przepisów oraz wieloletnie unikanie płacenia podatków, pomimo osiągnięcia na terenie Polski ogromnych zysków. Należy przede wszystkim zaprzestać wydawania zezwoleń na prowadzenie zakładów wzajemnych podmiotom, które naruszały postanowienia ustawy. Podmiotom, które dopuszczały się naruszeń, a zarejestrowały swoją działalność - cofnąć zezwolenie" - czytamy w komunikacie.

    Wiceprzewodniczący FPP Mariusz Korzeb wskazuje, że pomimo ustawowego obowiązku, Ministerstwo Finansów w praktyce nie bada legalności kapitału występujących o zezwolenie bukmacherów, choć jest to element niezbędny do wydania zezwolenia.

    "Przedstawione zależności między firmami rejestrowanymi w Polsce i zagranicznymi operatorami uzasadniają domniemanie, że kapitał założycielski operatorów, którzy w ostatnim czasie uzyskali zezwolenie resortu finansów na prowadzenie działalności w zakresie zakładów wzajemnych przynajmniej w części pochodzi ze środków uzyskanych nielegalnie z prowadzenia gier hazardowych na terytorium RP. Ujawnienie takich naruszeń musi skutkować odmową wydania zezwolenia lub jego cofnięciem jeżeli zostało wydane. Ponadto ze względu na brak odpowiednich regulacji nowoutworzeni operatorzy masowo korzystają z baz danych zawierających konta i informacje o użytkownikach, które zostały utworzone w czasie, kiedy w sposób jawny i bezwzględny firmy te naruszały przepisy ustawy o grach hazardowych. W rezultacie mamy do czynienia z sytuacją, w której do niedawna nielegalnie działający operatorzy korzystają z nielegalnie pozyskanych danych użytkowników i aktualnie kierują do nich bezpośrednio swoje oferty" - powiedział Korzeb, cytowany w komunikacie.

    "Ministerstwo Finansów nie może akceptować praktyki, która jest nie tylko niezgodna z ustawą o grach hazardowych, ale także uderza w przedstawicieli legalnego rynku" - podsumowała Federacja.

    Federacja Przedsiębiorców Polski jest organizacją, której nadrzędnym celem jest zapewnienie właściwego rozwoju oraz bezpieczeństwa zarówno pracodawcom, jak i pracownikom.

    (ISBnews)

     

  • 13.11, 11:17Kluza: Wiek emerytalny należy zastąpić wymogiem minimalnej składki (sprost.) 

    W piątkowej depeszy podaliśmy niewłaściwą nazwę stanowiska prof. Rybińskiego. W zaktualizowanej wersji (akapit 9.) - właściwe (anglojęzyczne) jej brzmienie.

    Warszawa, 13.11.2018 (ISBnews) - Polska ma szansę na wdrożenie kompleksowego systemu emerytalnego, którego osią powinno być zniesienie wieku emerytalnego na rzecz elastycznej możliwości przejścia na emeryturę po zgromadzaniu składki, która daje prawo do przynajmniej emerytury minimalnej, uważa Stanisław Kluza, prezes Instytutu Debaty Eksperckiej i Analiz Quant Tank.

    "Jedynie w przypadku głębokich zmian na rynku pracy i pozytywnego bilansu migracji, Polska ma jakąś szansę na stopniowe reformy i podtrzymywanie obecnego systemu emerytalnego. Z drugiej strony, taki punkt wyjścia, to szansa na całościowe spojrzenie na reformę systemu emerytalnego i zaproponowanie kompleksowego nowoczesnego systemu emerytalnego, który będzie odpowiedzią na wydłużenie czasu życia, zmiany strukturalne na rynku pracy, niską dzietność i wysoki koszt wychowania dzieci przez rodziców. Osią nowego rozwiązania powinno być zniesienie wieku emerytalnego, na rzecz elastycznej możliwości przejścia na emeryturę po zgromadzaniu składki, która daje prawo do przynajmniej emerytury minimalnej" - powiedział dr Kluza podczas debaty eksperckiej pt. "Zmiany demograficzne a system emerytalny - czy wiek emerytalny jest anachronizmem", zorganizowanej przez Quant Tank.

    Z propozycją tą zgodził się dr Paweł Strzelecki z Instytutu Statystyki i Demografii SGH.

    "Minimalny poziom zaufania do stabilności regulacji i instytucji świadczeń jest niezbędny niezależnie od poglądów na optymalny system. Wszelkie reformy powinny mieć charakter ewolucyjny. Wbrew głosom na rzecz likwidacji ZUS chciałbym, aby ta instytucja ciągle istniała za 30 lat, choć niekoniecznie musi stosować powszechny wiek emerytalny" - powiedział Strzelecki podczas debaty.

    "Uelastycznienie wieku wydaje się naturalne ekspertom, ale pozostaje przezwyciężanie 'tyranii status quo'. Zróżnicowany wiek emerytalny może być we wstępnej fazie elementem komunikowania społeczeństwu potrzeby indywidualizacji świadczeń" - dodał.

    Dr Marcin Kawiński z Katedry Ubezpieczenia Społecznego SGH zwrócił uwagę, że obecny system emerytalny bazuje na rynku pracy i rynku kapitałowym. Oba te rynki przechodzą metamorfozę, której można przewidzieć kierunek, ale nie dynamikę.

    Według niego, "raczej powinno się" odejść od wieku emerytalnego na rzecz wymogu zgromadzenia minimalnej składki.

    "Z prof. Tadeuszem Szumliczem proponowałem wiele lat temu minimalne uprawnienia emerytalne (zapewniające świadczenie wyższe niż minimalna emerytura), jako warunek przejścia na emeryturę, dopiero po przekroczeniu określonego wieku (np. 67 lat) przysługiwałaby emerytura minimalna. Technicznie jest to do zrobienia, problem jest bardziej behawioralny" - wskazał Kawiński.

    Także prof. Krzysztof Rybiński (Chief Ideator, Synerise S.A.) odpowiedział "raczej tak" na pytanie, czy warto zrealizować koncepcję, o której mówił Kluza.

    "Koncepcję wieku emerytalnego należy zastąpić koncepcją osiągnięcia oszczędności gwarantujących wypłatę minimalnego świadczenia, ale w demokracji senioralnej należy wprowadzić do konstytucji zabezpieczenia uniemożliwiające zmianę zasad gdy wyborcy w wieku seniora staną się dominująca grupą społeczną" - powiedział Rybiński podczas debaty.

    Zwrócił uwagę, że automatyzacja wspierana przez sztuczną inteligencję redukuje bazę od której płaci się ZUS. Według niego, można rozważyć jakąś formę utrzymania tej bazy, ale jest to skomplikowane księgowo. Podatek od automatyzacji może jednocześnie uniknąć nadmiernych inwestycji w automatyzację (gdzie główne korzyści to uniknięcie płacenia pensji i ZUS), podsumował.

    Na pytanie, czy obecny system emerytalny (lub jego niewielka modyfikacja) jest w stanie zabezpieczyć zarówno stabilność finansową, jak również i adekwatny poziom świadczeń w Polsce za 15-20 lat, Kluza i Rybiński odpowiedzieli przecząco, Kawiński uznał, że "raczej nie" jest to prawdopodobne, natomiast Strzelecki stwierdził, że jest to możliwe, ale w horyzoncie 15 lat, później już nie.

    Uczestnicy debaty uznali także, że proponowane przez rząd pracownicze plany kapitałowe (PPK) nie są właściwym narzędziem z perspektywy połączenia celów: poprawy zabezpieczenia emerytalnego w przyszłości i stymulacji wzrostu gospodarczego w Polsce.

    "Konstrukcja PPK bardziej przypomina narzędzie fi skalne niż emerytalne. Dla przedsiębiorstw przypomina bardziej podatek, makroekonomicznie nie rozwiązuje długookresowych nierównowag systemu emerytalnego, z perspektywy obywateli nie budzi zaufania po tym, co się stało z OFE" - powiedział Kluza.

    Kawiński stwierdził, że PPK, świadomie albo nie, określa granice odpowiedzialności państwa za wysokość emerytury, jak również potwierdza niemożność zapewnienia gwarancji w systemie kapitałowym.

    "Gwarancje takie były w OFE, ale zostały zlikwidowane, obecnie jedyną gwarancją w bazowym systemie emerytalnym jest emerytura minimalna. PPK moim zdaniem służy wyznaczeniu granicy odpowiedzialności państwa za wysokość emerytury" - wskazał ekspert.

    Według Strzeleckiego, podejście do wypłaty świadczeń w PPK może być pułapką utrzymującą młodych emerytów w przeświadczeniu, że w miarę wysokie świadczenia będą dożywotnią emeryturą. "Niestety dla osób powyżej 70-tki - kiedy pieniądze będą najbardziej potrzebne i nie będzie możliwości dorabiania - świadczenie będzie bardzo niskie" - powiedział.

    "Zbyt częste i niekompletne próby dłubania przy systemie emerytalnym, zamiast zwiększać odpowiedzialność i poczucie obywateli do zabezpieczenia się na starość, obniżają zaufanie do państwa jako miejsca prowadzenia i podejmowania nowej działalności gospodarczej" - podsumował Kluza.

    (ISBnews)

  • 09.11, 15:32Kluza: Wiek emerytalny należy zastąpić wymogiem zgromadzenia minimalnej składki 

    Warszawa, 09.11.2018 (ISBnews) - Polska ma szansę na wdrożenie kompleksowego systemu emerytalnego, którego osią powinno być zniesienie wieku emerytalnego na rzecz elastycznej możliwości przejścia na emeryturę po zgromadzaniu składki, która daje prawo do przynajmniej emerytury minimalnej, uważa Stanisław Kluza, prezes Instytutu Debaty Eksperckiej i Analiz Quant Tank.

    "Jedynie w przypadku głębokich zmian na rynku pracy i pozytywnego bilansu migracji, Polska ma jakąś szansę na stopniowe reformy i podtrzymywanie obecnego systemu emerytalnego. Z drugiej strony, taki punkt wyjścia, to szansa na całościowe spojrzenie na reformę systemu emerytalnego i zaproponowanie kompleksowego nowoczesnego systemu emerytalnego, który będzie odpowiedzią na wydłużenie czasu życia, zmiany strukturalne na rynku pracy, niską dzietność i wysoki koszt wychowania dzieci przez rodziców. Osią nowego rozwiązania powinno być zniesienie wieku emerytalnego, na rzecz elastycznej możliwości przejścia na emeryturę po zgromadzaniu składki, która daje prawo do przynajmniej emerytury minimalnej" - powiedział Kluza podczas debaty eksperckiej pt. "Zmiany demograficzne a system emerytalny - czy wiek emerytalny jest anachronizmem", zorganizowanej przez Quant Tank.

    Z propozycją tą zgodził się Paweł Strzelecki z Instytutu Statystyki i Demografii SGH.

    "Minimalny poziom zaufania do stabilności regulacji i instytucji świadczeń jest niezbędny niezależnie od poglądów na optymalny system. Wszelkie reformy powinny mieć charakter ewolucyjny. Wbrew głosom na rzecz likwidacji ZUS chciałbym, aby ta instytucja ciągle istniała za 30 lat, choć niekoniecznie musi stosować powszechny wiek emerytalny" - powiedział Strzelecki podczas debaty.

    "Uelastycznienie wieku wydaje się naturalne ekspertom, ale pozostaje przezwyciężanie 'tyranii status quo'. Zróżnicowany wiek emerytalny może być we wstępnej fazie elementem komunikowania społeczeństwu potrzeby indywidualizacji świadczeń" - dodał.

    Marcin Kawiński z Katedry Ubezpieczenia Społecznego SGH zwrócił uwagę, że obecny system emerytalny bazuje na rynku pracy i rynku kapitałowym. Oba te rynki przechodzą metamorfozę, której można przewidzieć kierunek, ale nie dynamikę.

    Według niego, "raczej powinno się" odejść od wieku emerytalnego na rzecz wymogu zgromadzenia minimalnej składki.

    "Z prof. Tadeuszem Szumliczem proponowałem wiele lat temu minimalne uprawnienia emerytalne (zapewniające świadczenie wyższe niż minimalna emerytura), jako warunek przejścia na emeryturę, dopiero po przekroczeniu określonego wieku (np. 67 lat) przysługiwałaby emerytura minimalna. Technicznie jest to do zrobienia, problem jest bardziej behawioralny" - wskazał Kawiński.

    Także Krzysztof Rybiński (główny pomysłodawca Synerise S.A.) odpowiedział "raczej tak" na pytanie, czy warto zrealizować koncepcję, o której mówił Kluza.

    "Koncepcję wieku emerytalnego należy zastąpić koncepcją osiągnięcia oszczędności gwarantujących wypłatę minimalnego świadczenia, ale w demokracji senioralnej należy wprowadzić do konstytucji zabezpieczenia uniemożliwiające zmianę zasad gdy wyborcy w wieku seniora staną się dominująca grupą społeczną" - powiedział Rybiński podczas debaty.

    Zwrócił uwagę, że automatyzacja wspierana przez sztuczną inteligencję redukuje bazę od której płaci się ZUS. Według niego, można rozważyć jakąś formę utrzymania tej bazy, ale jest to skomplikowane księgowo. Podatek od automatyzacji może jednocześnie uniknąć nadmiernych inwestycji w automatyzację (gdzie główne korzyści to uniknięcie płacenia pensji i ZUS), podsumował.

    Na pytanie, czy obecny system emerytalny (lub jego niewielka modyfikacja) jest w stanie zabezpieczyć zarówno stabilność finansową, jak również i adekwatny poziom świadczeń w Polsce za 15-20 lat, Kluza i Rybiński odpowiedzieli przecząco, Kawiński uznał, że "raczej nie" jest to prawdopodobne, natomiast Strzelecki stwierdził, że jest to możliwe, ale w horyzoncie 15 lat, później już nie.

    (ISBnews)

     

  • 09.11, 12:11Sejm przyjął ustawę zakładającą m.in. rozszerzeniu składu KNF 

    Warszawa, 09.11.2018 (ISBnews) - Sejm przyjął ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru oraz ochrony inwestorów na rynku finansowym, który zakłada m.in. rozszerzenie składu Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), zmianę sposobu finansowania Komisji oraz stworzenie Funduszu Edukacji Finansowej. Nowela trafi teraz do Senatu.

    "Wzmocnienie koordynacji polityki państwa wobec rynku finansowego, wcześniejsza identyfikacja zagrożeń związanych z jego funkcjonowaniem. #Sejm przyjął zmiany dot. rozszerzenia składu @uknf oraz stworzenia Funduszu Edukacji Finansowej. Nowelizacja będzie skierowana do @PolskiSenat" - czytamy na sejmowym profilu na Twitterze.

    Zmiany dotyczące Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) oraz Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) polegają na:

    -  przekształceniu UKNF w państwową osobę prawną,

    -  zmianie sposobu finansowania KNF oraz UKNF - chodzi o zapewnienie finansowania bezpośrednio z opłat wnoszonych przez nadzorowane podmioty rynku finansowego; obecnie KNF i UKNF są finansowane za pośrednictwem budżetu państwa w całości ze składek i opłat wnoszonych przez podmioty nadzorowane, co oznacza, że wysokość wydatków jest neutralna dla deficytu budżetowego; składki i opłaty wnoszone będą bezpośrednio do UKNF, gdzie KNF będzie organem zarządzającym,

    -  rozszerzeniu składu KNF - do Komisji wejdzie również po jednym przedstawicielu: prezesa Rady Ministrów, prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oraz ministra-członka Rady Ministrów zajmującego się sprawami koordynowania działalności służb specjalnych (trzech ostatnich bez prawa głosu),

    -  ustanowieniu ram prawnych na potrzeby przekazywania informacji między KNF, jej członkami oraz innymi organami, tj. ABW, CBA, KAS, Policją i Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

    (ISBnews)

     

  • 05.11, 10:33BIG InfoMonitor: Ok. 60% firm MSP nie planuje wdrażania split payment 

    Warszawa, 05.11.2018 (ISBnews) - Ok. 60% firm sektora MSP nie zamierza korzystać ze split payment, wynika z danych BIG InfoMonitora. Chęć korzystania ze split payment wyraziła jedna czwarta uczestników badania, a 17% nie ma opinii na ten temat.

    "Z naszych badań wynika, że sektor MŚP nie jest obecnie przekonany do mechanizmu split payment. Ma on bowiem wpływ na płynność finansową firm, gdyż część pieniędzy zostaje unieruchomiona na rachunku VAT-owskim. Co może zmuszać do korzystania z dodatkowego kredytowania, a w części przypadków przyczynić się do poważnych problemów. W polskich warunkach dla wielu przedsiębiorców, które niemal każdego dnia toczą walkę o utrzymanie płynności finansowej m.in. ze względu na problemy z terminowym uzyskiwaniem płatności od kontrahentów, wdrożenie split payment może okazać się wyjątkowo trudne. Dlatego, warto byłoby poszerzyć zakres płatności z rachunku na który spływa VAT o inne zobowiązania wobec Skarbu Państwa jak PIT, CIT czy ZUS, nad czym resort finansów już się zresztą zastanawia. Z pewnością byłoby wówczas bezpieczniej z punktu widzenia stabilności finansowej firm i bardziej przejrzyście dla całej gospodarki. Tym bardziej, że przedsiębiorstwa mocno się od siebie różnią i inaczej mogą odczuwać to rozwiązanie. Nie ma wątpliwości, że split payment w inny sposób wpływa na firmy, które głównie eksportują i na te które sprzedają na terenie kraju, a także na mikrofirmy, które same często płacą gotówką lub kartą płatniczą, a płatność za swoje usługi otrzymują w formie podzielonej płatności, czyli podatek VAT na konto VAT-owskie, z którego przy gotówkowych transakcjach nie mogłyby ruszyć pieniędzy" powiedział doradca podatkowy Grupy BIK Krzysztof Stefański, cytowany w komunikacie.

    Badanie wykazało, że 57% firm zdaje sobie sprawę, że ich partnerzy biznesowi już stosują lub będą stosować tę metodę, a co dziesiąty przedsiębiorca zakłada, że będzie to wymóg państwa, wolą więc dostosować się we własnym zakresie wcześniej.

    "Prawie jedna piąta (19,8%) badanych firm wskazuje na powiązane z tym przywileje podatkowe (szybszy zwrot VAT i ograniczenia sankcji lub solidarnej odpowiedzialności, obniżenie VAT-u). Szczególnie dotyczy to branży budowlanej, którą od początku 2017 r. w rozliczeniach wykonawców z podwykonawcami usług budowlanych obowiązuje mechanizm odwróconego VAT" - czytamy dalej.

    Część badanych firm ( 8%) jako argument za stosowaniem split payment podała chęć dochowania należytej staranności w obrocie gospodarczym. Znikoma część przedsiębiorców czuje się zobligowana do stosowania split payment poprzez współpracę z instytucjami rządowymi albo chce uniknąć w przyszłości ewentualnych problemów z klientami lub urzędami (w obu przypadkach było to 1,6% badanych), podano również.

    Badanie „Skaner MSP" przeprowadzone zostało przez Instytut Badań i Rozwiązań B2B Keralla Research, na próbie 500 firm z sektora MŚP w tym na 126 firmach z próby, które wyraziły chęć stosowania split payment.


    (ISBnews)

  • 29.10, 08:23Senat przyjął ustawę o PPK, która trafi teraz do prezydenta 

    Warszawa, 29.10.2018 (ISBnews) - Senat przyjął rządową ustawę o pracowniczych planach kapitałowych (PPK). Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta. 

    "Jeśli podejmie on decyzję o podpisaniu ustawy, PPK będą stopniowo wprowadzane we wszystkich przedsiębiorstwach, począwszy od największych od lipca 2019 r. do stycznia 2021 r., obejmując swoim zasięgiem 11,5 mln pracowników" - czytamy w komunikacie Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). 

    "Przyjęcie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych przez Sejm to milowy krok w kierunku wzmocnienia polskiego systemu emerytalnego i bezpieczeństwa finansowego Polaków. Ustawę o PPK pozytywnie zaopiniowali także wcześniej partnerzy społeczni - reprezentatywne związki zawodowe i organizacje pracodawców. Chciałbym za to serdecznie podziękować, ponieważ uważam, że PPK jest bardzo ważną i potrzebną reformą, która podnosi standardy rynku pracy oraz fundamenty polskiej gospodarki. Jako PFR dołożymy obecnie wszelkich starań, aby zapewnić sprawne wdrożenie systemu PPK, tak aby było ono możliwie przyjazne i proste dla pracowników oraz pracodawców" - powiedział prezes PFR Paweł Borys, cytowany w komunikacie.

    Na wniosek organizacji pracodawców przyjęto zmianę dotyczącą pracowniczych programów emerytalnych (PPE). Jeśli zostaną utworzone w przedsiębiorstwie do dnia objęcia poszczególnych pracodawców PPK, zwolnią pracodawcę z obowiązku stosowania przepisów całej ustawy. "Nie zmienił się natomiast warunek naliczania i odprowadzania przez pracodawcę składki podstawowej do PPE w wysokości co najmniej 3,5% dla minimum 25% osób zatrudnionych" - podano także.

    Spod stosowania przepisów ustawy wyłączono pracowników młodocianych. W związku z tym do PPK będą mogli przystąpić tylko pracownicy którzy ukończyli 18 rok życia.

    "Sejm przyjął również istotne poprawki zgłoszone przez środowiska pracodawców. Wprowadzono zapis zabezpieczający pracodawców przed odpowiedzialnością za brak lub błędne obliczenie, pobranie lub dokonanie wpłaty do PPK, jeżeli jest to spowodowane przekazaniem przez pracownika błędnych informacji o podleganiu ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu" - czytamy dalej.

    Według PFR, realizacja PPK da silny bodziec do rozwoju Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie jako realnego centrum finansowego w naszym regionie Europy i po włączeniu wszystkich ustawowych grup pracowników do PPK, łączny wpływ zgromadzonych oszczędności w ramach PPK na rynek kapitałowy powinien wynieść co najmniej 12 mld zł rocznie.

    W ramach systemu PPK, w pierwszej kolejności zostały przewidziane zasilenia obligatoryjne w postaci obowiązkowych składek podstawowych pracodawcy oraz pracownika, które zostały określone jako procent wynagrodzenia pracownika, odpowiednio na poziomie 1,5% dla pracodawcy i 2% dla pracownika. Natomiast składki dodatkowe będą dobrowolne, również finansowane przez pracodawcę - w wysokości do 2,5% wynagrodzenia oraz pracownika - w wysokości do 2% wynagrodzenia. Projekt zakłada składkę powitalną w wysokości 250 zł oraz dopłaty roczne w wysokości 240 zł na każdego oszczędzającego.

    Pod koniec sierpnia rząd przyjął projekt ustawy o PPK, a premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że w ciągu 10 lat państwo wpłaci na prywatne konta Polaków w PPK około 35 mld zł. Czerwińska wskazywała wówczas, że PPK będą mogły prowadzić instytucje finansowe, takie jak towarzystwa funduszy inwestycyjnych, zakłady ubezpieczeń czy powszechne towarzystwa emerytalne, które podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). 

    (ISBnews)

     

  • 17.10, 08:25Siemens Financial Services: Ponad 37% MSP rozważa wprowadzenie split payment 

    Warszawa, 17.10.2018 (ISBnews) - Ponad 37% małych i średnich firm (MSP) rozważa wprowadzenie mechanizmu podzielonej płatności (split payment), 1/4 z nich zdecyduje się na to, gdyż uważa, że split payment będzie wkrótce obowiązkowe, wynika z badania IBRIS przeprowadzonego na zlecenie Siemens Financial Services.

    "Trzy i pół miesiąca po wejściu w życie przepisów wprowadzających split payment w Polsce, przedsiębiorcy są podzieleni w kwestii oceny tego rozwiązania. Większość firm deklaruje, że nie odczuły jego wpływu na sytuację finansową, z drugiej jednak strony niewiele z nich przyznaje, że stosuje split payment" - czytamy w komunikacie towarzyszącemu wynikom badania. 

    Jak wynika z badania IBRIS przeprowadzonego na zlecenie Siemens Financial Services na grupie 500 małych i średnich firm zatrudniających od 1 do 250 osób, mechanizm podzielonej płatności VAT z własnej inicjatywy wdrożyło i stosuje przynajmniej sporadycznie 15%  przedsiębiorstw. Częściej mechanizm podzielonej płatności stosują firmy większe. W ich wypadku dobrowolne wdrożenie mechanizmu zadeklarowało blisko 45% podmiotów, wobec jedynie 21% firm małych i 14% mikro firm.

    "W rzeczywistości firm, które stosują split payment z własnej inicjatywy, może być mniej. Należy bowiem przyjąć, że część badanych mogła udzielić pozytywnej odpowiedzi zakładając, że wdrożenie mechanizmu jest pożądane. Dotyczy to w szczególności 7% firm, które na pytanie o płatności z wykorzystaniem split payment odpowiedziały, że mechanizm stosują, ale rzadko" - powiedział dyrektor działu faktoringu Siemens Financial Services Krzysztof Kuniewicz, cytowany w komunikacie.

    Według Siemens Financial Services, również w odniesieniu do płatności przychodzących od odbiorców split payment jest zjawiskiem rzadkim.

    "20% badanych firm deklaruje, że tak właśnie płacą ich kontrahenci. Zwykle dotyczy to jednak mniejszości faktur. 13% respondentów odpowiedziało, że w formule split payment płaci im mniej niż jedna czwarta partnerów biznesowych. Jedynie 4% przedsiębiorców stwierdziło, że otrzymuje płatności na dwa rachunki od 25 do 49% kontrahentów, a jedynie 3% od więcej niż połowy" - czytamy dalej.

    "Płatności przychodzące na dedykowany rachunek VAT to środki zablokowane i niedostępne dla płatności innych niż VAT-owskie. Dlatego firmy, które otrzymują płatności podzielone również same – przynajmniej w ograniczonym zakresie - muszą takich płatności dokonywać. Może tu więc działać mechanizm "kuli śniegowej". W efekcie w miarę upływu czasu coraz więcej firm będzie deklarowało styczność z tą formą rozliczeń" - powiedział Kuniewicz. 

    Prawie połowa badanych firm planuje rozliczać się przy pomocy mechanizmu podzielonej płatności VAT w przyszłości.

    "Najwięcej - jedna czwarta firm - rozważa wprowadzenie split payment, ponieważ spodziewa się, że wkrótce jego stosowanie stanie się obowiązkowe. Zamiar stosowania nowego mechanizmu w przyszłości częściej deklarują większe firmy. Taki zamiar zadeklarowało aż 84% przedsiębiorstw średnich oraz 61% małych. Najrzadziej - jedynie 36% - zamierzają stosować split payment mikrofirmy" - czytamy także.

    Ponad jedna czwarta (26%) polskich MSP ocenia, że wprowadzenie split payment miało wpływ na sytuację finansową ich firmy. Mniej niż jedna trzecia z tej grupy uważa, że był on negatywny.

    "Split payment powoduje, że część środków zostaje zablokowana na dedykowanym rachunku, co musi powodować pogorszenie płynności finansowej firmy. Przedsiębiorcy jeszcze tego nie odczuli, bo wciąż jedynie niewielka część płatności odbywa się z wykorzystaniem tego mechanizmu. Niektórzy - nawet ponad połowa badanych - deklarują nawet, że w związku z wprowadzeniem podzielonej płatności VAT płynność finansowa ich firm poprawiła się. Tylko 29% respondentów uznało, że split payment pogorszył ich płynność finansową. Jest to chyba najbardziej zaskakująca odpowiedź uczestników badania" - ocenia Kuniewicz. 

    Negatywny wpływ wprowadzenia mechanizmu podzielonej płatności na płynność finansowąjest widoczny gdy analizujemy dane w poszczególnych grupach firm. Najbardziej odczuły to najmniejsze i średnie firmy. Na pogorszenie sytuacji finansowej w związku z wprowadzeniem mechanizmu narzeka około 40% z nich.

    Siemens Financial Services sprawdził również, ile firm rozważa skorzystanie z usług wspomagających bieżący dostęp do kapitału,w związku z wprowadzeniem split payment. Po narzędzia typu leasing i faktoring zamierza sięgnąć 13% MSP. Potwierdza to wynik dotychczasowych badań wyjaśniających coroczny, stopniowy przyrost liczby firm korzystających z faktoringu.

    "Na rynku są widoczne symptomy, które wskazują na możliwe zwolnienie tempa wzrostu gospodarczego w ciągu 6 miesięcy, takie jak na przykład najniższy od 23 miesięcy odczyt wskaźnika PMI czy rosnący problem zatorów płatniczych. Słabsza koniunktura będzie stawiać wyższe wymagania firmom oraz stwarza lepiej zarządzanym firmom okazje do przejmowania klientów od konkurentów, którzy złapali zadyszkę i nie są w stanie realizować nowych zamówień. Sprawne działanie wymaga posiadania płynności finansowej lepszej niż ma konkurencja. Płynność finansowa już nie raz okazała się być czynnikiem tworzenia przewagi konkurencyjnej. Dzięki niej można oferować lepsze warunki odbiorcom a także negocjować skonto u dostawców.Dlatego warto zawsze rozważyć zastosowanie narzędzi finansowych, które zwiększą bieżący dostęp do gotówki" - dodał Kuniewicz.

    Ponad 42% przedsiębiorców przyznało, że w ich odczuciu dostępne na rynku materiały i szkolenia nie pozwoliły im w wystarczającym stopniu pozyskać informacji o tym jak działa split payment. Przeciwnego zdania jest 47% ankietowanych.

    "Minusem rozwiązania jest ograniczenie swobody w obracaniu częścią środków finansowych firmy. Chociaż pieniądze znajdujące się na rachunku VAT należą do przedsiębiorcy, to możliwości korzystania z nich są bardzo ograniczone - można je wykorzystać jedynie do uregulowania należności VAT wobec innych kontrahentów oraz urzędu skarbowego. Nieco bardziej skomplikowany jest również proces realizacji przelewów, ponieważ każda faktura rozliczana jest osobno, a pieniądze wpłacane są na dwa odrębne konta" - podsumował Kuniewicz.

    Badanie zrealizowane we wrześniu 2018 r., metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI), na ogólnopolskiej próbie N=500 mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, dobór próby kwotowa.

    (ISBnews)

     

  • 16.10, 11:19FPP/ CALPE: E-faktury w zamówieniach publicznych mogą skrócić terminów zapłaty 

    Warszawa, 16.10.2018 (ISBnews) - Platforma Elektronicznego Fakturowania (PEF) wprowadzana od 19 kwietnia 2019 roku przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii będzie obowiązkowa dla udzielających zamówień publicznych - zamawiający będą mieli obowiązek odbierania e-faktur za jej pośrednictwem. Wykonawcy będą korzystać z Platformy dobrowolnie, a ważną motywacją korzystania z e-faktury może być zachęta w postaci skrócenia terminów zapłaty, uważają Federacja Przedsiębiorców Polskich oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    "Automatyzacja obiegu dokumentów finansowych w zamówieniach publicznych jest od dawna bardzo potrzebna - przedsiębiorcy czekają na nią niecierpliwie. Platforma wzmocni transparentność płatności w zamówieniach publicznych, usprawni rozliczenia i - mamy nadzieję - będzie kolejnym krokiem do zmniejszania zatorów płatniczych. Pozwoli też na statystyczną ocenę obiegu finansowego w poszczególnych branżach - co umożliwi stosowanie skutecznych rozwiązań systemowych w przypadku nawracających problemów - jak na przykład w sektorze leczniczym, gdzie średnie terminy płatności to prawie 300 dni" - powiedział przewodniczący FPP i prezes CALPE Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Projektowana ustawa stanowi nie tylko wdrożenie dyrektywy 2014/55/UE w sprawie fakturowania elektronicznego w zamówieniach publicznych, ale przede wszystkim odpowiada na potrzebę usprawnienia ważnej części obrotu gospodarczego, jakim jest rynek zamówień publicznych, wskazał ekspert CALPE Grzegorz Lang.

    "Na pozytywną ocenę zasługuje szerokie wykorzystanie istniejących instytucji prawnych, co z pewnością ułatwi stosowanie fakturowania elektronicznego. Jako trafną należy ocenić decyzję projektodawcy o włączeniu polskiego systemu fakturowania elektronicznego w zamówieniach publicznych do europejskiego 'systemu' prowadzonego przez stowarzyszenie OpenPEPPOL" - dodał Lang.

    Federacja Przedsiębiorców Polski jest organizacją, której nadrzędnym celem jest zapewnienie właściwego rozwoju oraz bezpieczeństwa zarówno pracodawcom, jak i pracownikom.

    Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) - to instytut powołany przez Federację Przedsiębiorców Polskich w celu opracowywania analiz gospodarczych oraz monitoringu legislacyjnego. CALPE opracowuje raporty i rekomendacje w zakresie najbardziej istotnych aktów prawnych wpływających na działalność przedsiębiorców oraz rynek pracy i zamówień publicznych.

    (ISBnews)

     

  • 11.10, 11:30PwC: Split payment wymaga zmian nim stanie się obligatoryjny 

    Warszawa, 11.10.2018 (ISBnews) - Mechanizm podzielonej płatności (split payment), który obecnie jest dobrowolny wymaga zmian znacząco upraszczający ten system przed jego obowiązkowym wprowadzeniem w Polsce, uważają eksperci PwC. Według PwC, obligatoryjność split payment może zostać wprowadzona w 2020 r.

    PwC przypomina, że mechanizm split payment znajduje zastosowanie w przypadku transakcji, w ramach których płatność dokonywana jest za pomocą elektronicznego systemu środków pieniężnych. Głównym jego założeniem jest podzielenie płatności na cenę netto, która wpłacana jest przez nabywcę na konto bieżące dostawcy, oraz kwotę podatku VAT, która trafia bezpośrednio na odrębne konto bankowe. Obecnie split payment jest rozwiązaniem dobrowolnym dla polskich przedsiębiorców.

    "Ministerstwo Finansów wystąpiło już z wnioskiem do Unii Europejskiej o zgodę na wprowadzenie obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności. Jeżeli będzie ona wydana to oczekujemy jej na wiosnę i jeśli się ona pojawi, to do systemu wejdzie zapewne na początku kolejnego roku" - powiedział partner w PwC Tomasz Kassel podczas spotkania prasowego.

    Według niego, sama decyzja Komisji Europejskiej nie jest pewna, ale nie ma też przeciwskazań, aby Polska otrzymała taką zgodę.

    Eksperci PwC ostrzegają jednak, że zanim mechanizm stanie się obligatoryjny, powinien przejść pewne zmiany.

    "Split payment funkcjonujący w Polsce, chociaż prostszy w stosowaniu niż jego zagraniczne odpowiedniki, nie jest pozbawiony wad. Te wady to wyłomy i wyjątki w jego powszechności, które wydłużają czas podjęcia decyzji przez przedsiębiorców co do tego, czy w danym przypadku można płatność podzielić czy nie. Skoro split payment ma być obowiązkowy, przedsiębiorcy powinni mieć jak największy komfort jego stosowania" - wyjaśnił Kassel.

    Jak tłumaczą przedstawiciele PwC, mechanizm podzielonej płatności nie może być stosowany do wszystkich kategorii transakcji, a sam system bankowy automatycznie nie podpowiada przedsiębiorcy, czy jego zlecenie może być zrealizowane. Zwiększa to nakład pracy związany z przelewami bankowymi - trzeba wybierać przelewy do podzielonej płatności, a o braku dokonania przelewu biznes dowiaduje się po czasie.

    "Rozwiązaniem jest zmniejszenie przypadków, w której podzielono płatność nie może zostać zrealizowana, a także danie przedsiębiorcom możliwość płacenia w split payment całych paczek przelewów, a nie tylko pojedynczych transakcji. Chodzi o to, żeby to rozwiązanie było jak najbardziej efektywne dla przedsiębiorców i dla administracji" - dodał wicedyrektor w dziale prawno-podatkowym w PwC Marcin Zawadzki.

    Według niego, jeśli przedsiębiorca musi stosować ten mechanizm, to trzeba skrócić czas potrzebny przedsiębiorcy, żeby przelew wykonać, a skoro VAT ma zostać wprowadzony do specjalnego obiegu, niech to będzie łatwe.

    PwC zwraca uwagę, że np. sieci handlowe otrzymują dziennie po kilka tysięcy faktur i korzystają one właśnie z paczek przy przelewach, a jeśli wprowadzenie jednego przelewu trwa około minuty, to wprowadzenie 100 faktur będzie to ok. 100 minut, które będzie musiał poświęcić pracownik danej firmy, do tego należy dodać koszty pojedynczych przelewów.

    Mechanizm podzielonej płatności dotyczy obecnie wyłącznie rozliczeń w PLN. "Naszym zdaniem dla wielu przedsiębiorców należy rozszerzyć split payment również na płatności w obcych walutach" – dodał Zawadzki.

    Według PwC, jednoosobowi przedsiębiorcy wykorzystują często rachunki oszczędnościowe w działalności i - jak wykazały dane MF - próba płatności w mechanizmie na taki rachunek jest odrzucana. "Istotne może okazać się wprowadzenie zakazu stosowania takich rachunku dla działalności gospodarczej" - dodał wicedyrektor.

    Kolejnym problemem jest rozwiązanie, z którym przedsiębiorca mógłby dokonać zapłaty VAT wynikających z decyzji organów celnych lub dokumentów importowych w mechanizmie podzielonej płatności.

    "Aby uatrakcyjnić ten system, naszym zdaniem, dobrze by było, aby przedsiębiorca mógłby otrzymać zwrot VAT szybciej niż obecnie zakładane po 25-dniowym okresie na rachunek VAT" - dodał Zawadzki.

    Jak przypomina PwC, MF opublikowało dane dotyczące okresu wakacyjnego, czyli lipca i sierpnia z których wynikało, że mechanizm podzielonej płatności użyło ponad 7% podatników, zaś liczba transakcji rozliczonych przy użyciu mechanizmu wyniosła 1,5%.

    "To jest dopiero początek. Istotne mogą okazać się dane co najmniej półroczne i wtedy zobaczymy, jak to przyrasta i jak przedsiębiorcy odzyskują np. VAT. Od liczby podatników ważna będzie też sama wartość" - podsumował Zawadzki.

    (ISBnews)

     

  • 05.10, 15:28Pracodawcy RP: Uchwalenie ustawy o PPK to szansa dla przyszłych emerytów 

    Warszawa, 05.10.2018 (ISBnews) - Uchwalenie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) to szansa dla przyszłych emerytów na zapewnienie środków do życia, a dla gospodarki okazja do wsparcia inwestycji nowymi środkami, uważają Pracodawcy RP.

    Problem zabezpieczenia emerytalnego obywateli jest największym problemem ekonomiczno-społecznym w Polsce. W rezultacie krótkowzrocznej polityki prowadzonej przez dziesięciolecia obecny system emerytalny jest niewydolny, a środki, na które mogą liczyć przyszli emeryci są bardziej niż skromne. Z drugiej strony, skłonność Polaków do oszczędzania jest niska. Wynika to z faktu, że ciągle jesteśmy narodem „na dorobku". Bieżące dochody większości Polaków nie wystarczają do zaspokojenia bieżących potrzeb, nie mówiąc już o oszczędzaniu. Istotna część pracujących Polaków z osobistego doświadczenia zna sytuacje, w której za sprawą ogromnej inflacji ich oszczędności straciły wartość niemal z dnia na dzień. Takie wspomnienia nie tworzą dobrego klimatu dla oszczędzania, uważają Pracodawcy RP.

    "Z tej perspektywy jednoznacznie pozytywnie należy ocenić propozycję rządu dotyczącą pracowniczych programów kapitałowych (PPK), która z jednej strony zachęca do oszczędzania, a z drugiej strony daje nadzieję na zabezpieczenie podstawowych potrzeb na starość. Pamiętać należy, że proponowany system nie zapewni jednak osiągnięcia stanu zamożności. Obecnie nie da się bowiem stworzyć systemu gwarantującego wysoki komfort życia emerytom. PPK może jednak pomóc w zapewnieniu przyszłym emerytom względnie godnego bytu" - czytamy w przesłanym stanowisku. 

    Zdaniem Pracodawców RP, przewidziany przez rząd system zachęt w postaci dopłat do oszczędzanych kwot może być skuteczny i odpowiednio motywować pracowników do wzięcia udziału w PPK. System zakłada dobrowolność, co zawsze jest pozytywnie oceniane, gdyż obywatele są coraz bardziej zirytowani nadmierną regulacją oraz wszechobecnymi nakazami i zakazami.

    Stworzenie PPK może też pomóc w zgromadzeniu odpowiednich środków na inwestycje, a w tym na ambitne plany inwestycyjne rządu.

    "Decydujące będzie jednak wdrożenie całego programu - a to wymaga odpowiedniej edukacji pracowników oraz zapoznania z zasadami PPK przedsiębiorców, na których spadną znaczące obciążenia. To, czy PPK przyniosą spodziewane owoce zależy od ścisłej współpracy wprowadzających je instytucji z pracodawcami. Konieczne będzie bowiem szybkie reagowanie na pojawiające się ewentualne problemy i usuwanie wykrytych niedoskonałości. Pracodawcy RP widzą we wprowadzeniu PPK bardzo dużą szansę dla polskiej gospodarki, dlatego będą jak najszerzej uczestniczyć w procesie wdrażania PPK" - podkreślono w materiale.

    Projekt ustawy o PPK został w tym tygodniu przyjęty przez Sejm i trafi teraz pod obrady Senatu.

    (ISBnews)

     

  • 05.10, 10:10Sejm przyjął projekt ustawy o PPK 

    Warszawa, 05.10.2018 (ISBnews) - Sejm przyjął projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK). Ustawa trafi teraz do Senatu. 

    Pod koniec sierpnia, kiedy projekt na posiedzeniu przyjął rząd minister finansów Teresa Czerwińska zapowiedziała, że ze względu na gigantyczne przedsięwzięcie, obejmujące w sumie 11,5 mln pracowników wdrożenie będzie następowało etapami: przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 osób - w pierwszej kolejności, od lipca 2019 r., tj. 3,3 mln pracowników; w kolejności, w odstępie półrocznym - przedsiębiorstwa zatrudniające pomiędzy 50 a 249 osób, po kolejnym pół roku - przedsiębiorstwa zatrudniające pomiędzy 20 a 49 osób, a z kolei 1 stycznia 2020 r. to data wejścia w życie systemu dla pracowników sfery budżetowej i dla przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 1 pracownika, czyli dla wszystkich pozostałych.

    Według Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), realizacja PPK da silny bodziec do rozwoju Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie jako realnego centrum finansowego w naszym regionie Europy i po włączeniu wszystkich ustawowych grup pracowników do PPK, łączny wpływ zgromadzonych oszczędności w ramach PPK na rynek kapitałowy powinien wynieść co najmniej 12 mld zł rocznie.

    W ramach systemu PPK, w pierwszej kolejności zostały przewidziane zasilenia obligatoryjne w postaci obowiązkowych składek podstawowych pracodawcy oraz pracownika, które zostały określone jako procent wynagrodzenia pracownika, odpowiednio na poziomie 1,5% dla pracodawcy i 2% dla pracownika. Natomiast składki dodatkowe będą dobrowolne, również finansowane przez pracodawcę - w wysokości do 2,5% wynagrodzenia oraz pracownika - w wysokości do 2% wynagrodzenia. Projekt zakłada składkę powitalną w wysokości 250 zł oraz dopłaty roczne w wysokości 240 zł na każdego oszczędzającego.

    Pod koniec sierpnia rząd przyjął projekt ustawy o PPK, a premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że w ciągu 10 lat państwo wpłaci na prywatne konta Polaków w PPK około 35 mld zł. Czerwińska wskazywała wówczas, że PPK będą mogły prowadzić instytucje finansowe, takie jak towarzystwa funduszy inwestycyjnych, zakłady ubezpieczeń czy powszechne towarzystwa emerytalne, które podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). 

    (ISBnews)

     

  • 04.10, 09:32Sejm przyjął nowelę dot. wypełnianych przez KAS e-zeznań PIT 

    Warszawa, 04.10.2018 (ISBnews) - Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw zdecydował o ponownym skierowaniu go do prac w Komisji Finansów Publicznych (KFP). Projekt przewiduje uproszczenia związane z rozliczaniem zeznań podatkowych PIT, tj. Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) przygotuje wypełnione roczne zeznanie podatkowe bez konieczności składania jakiegokolwiek wniosku przez podatnika.

    Ustawa trafi teraz do Senatu.

    Według projektu ustawy, KAS przygotuje zeznania podatkowe dla wszystkich podatników, a decyzję o skorzystaniu z takiego uproszczenia podejmuje podatnik. Możliwość rocznego rozliczenia podatku dochodowego od osób fizyczny dotyczyć będzie podatników rozliczających się indywidualnie, wspólnie z małżonkiem, w sposób przewidziany dla osób samotnie wychowujących dzieci, a sporządzone przez KAS zeznanie podatkowe będzie udostępnione podatnikom w wersji elektronicznej w aplikacji dostępnej na Portalu Podatkowym.

    (ISBnews)

     

  • 26.09, 10:09PFR TFI: Strategia inwestycyjna oferujących PPK dopasowana do wieku uczestników 

    Warszawa, 26.09.2018 (ISBnews) - W projekcie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK), obecnie procedowanej przez Sejm, jasno zawarto wytyczne co do polityki inwestycyjnej realizowanej przez instytucje finansowe oferujące PPK. Nadrzędną zasadą jest ochrona kapitału oszczędzających i lokowanie kapitału w aktywach o profilu ryzyka adekwatnym do wieku uczestników PPK, powiedziała Ewa Małyszko, prezes PFR TFI, w wywiadzie udzielonym ISBnews. Te reguły obowiązują również PFR TFI, które zgodnie z projektem ustawy o PPK będzie pełniło funkcję "instytucji wyznaczonej", podkreśliła.

    Zgodnie z projektem ustawy o PPK, PFR TFI będzie pełniło rolę "wyznaczonej instytucji finansowej". Kluczowym zadaniem PFR TFI jako instytucji wyznaczonej będzie zagwarantowanie, zarówno pracodawcom, jak i pracownikom pełnego dostępu do oferty PPK.

    "PFR TFI nie będzie mogło odmówić utworzenia programu dla danego przedsiębiorstwa. Wbrew różnym opiniom krytyków PPK trzeba podkreślić, że w projekcie ustawy o PPK PFR TFI nie ma pozycji uprzywilejowanej względem innych TFI, PTE lub zakładów ubezpieczeń. PFR TFI działa na zasadach rynkowych. To oznacza, że tak jak wszystkie inne podmioty mogące oferować PPK, PFR TFI będzie zobowiązane do utworzenia funduszy zdefiniowanej daty, czyli takich, które alokację aktywów dopasowują do wieku oszczędzających" - powiedziała Małyszko.

    "W efekcie, portfele inwestycyjne konstruowane są w taki sposób, by zmniejszać ryzyko inwestycyjne wraz ze wzrostem wieku oszczędzającego - na początku więcej pieniędzy będzie inwestowane w akcje i instrumenty z nimi powiązane, by później udział tych papierów wartościowych w portfelu stopniowo się zmniejszał na rzecz bardziej bezpiecznych instrumentów, takich jak np. obligacje czy depozyty. Przepisy o PPK określają zarówno minimalny, jak i maksymalny udział poszczególnych rodzajów papierów wartościowych w portfelach funduszy oferowanych w ramach PPK" - podkreśliła prezes.

    Wskazała też, że niezależnie od struktury właścicielskiej i przynależności do Grupy PFR, w przypadku PFR TFI nie ma również mowy o preferowaniu spółek w zależności od ich kapitału, czy to państwowego, czy to prywatnego.

    "PFR TFI zawrze umowę o zarządzanie PPK z każdym pracodawcą, który nie dokona wyboru żadnej innej instytucji finansowej. Warto podkreślić, że działalność PFR TFI, podobnie jak każdej innej instytucji finansowej uprawnionej do oferowania PPK, jest działalnością regulowaną i prowadzoną za zgodą i pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego" - podsumowała Małyszko.

    PFR Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych jest częścią Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. PFR TFI specjalizuje się w tworzeniu i zarządzaniu funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi. Polityka inwestycyjna PFR TFI koncentruje się na aktywach alternatywnych, takich jak np. nieruchomości, projekty infrastrukturalne, private equity czy venture capital.

    (ISBnews)

     

  • 25.09, 16:17Nowak z MF: Wymogi związane z prowadzeniem PPK spełnia ok. 50 instytucji  

    Warszawa, 25.09.2018 (ISBnews) - Wymogi związane z wdrożeniem projektu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) spełnia około 30 towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI), 11 powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE) i kilkanaście zakładów ubezpieczeń  w Polsce, poinformował wiceminister finansów Piotr Nowak.

    "Nam wychodzi, że jest to około 30 towarzystw funduszy inwestycyjnych, 11 powszechnych towarzystw emerytalnych i ok. kilkunastu zakładów ubezpieczeń. Mamy więc około 50 instytucji, które mogą do tego przystąpić" - odpowiedział Nowak na pytanie dotyczące tego, ile instytucji finansowych spełnia wymogi, aby przystąpić do PPK, zadane podczas trwania posiedzenia Komisji Finansów Publicznych .

    Wcześniej, 12 września podczas pierwszego czytania projektu w Sejmie prowadzonej w Sejmie Nowak powiedział, że "spośród towarzystw funduszy inwestycyjnych ponad 20 instytucji na 64 spokojnie spełnia wymogi związane z prowadzeniem PPK".

    Pod koniec sierpnia rząd przyjął projekt ustawy o PPK, a premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że w ciągu 10 lat państwo wpłaci na prywatne konta Polaków w PPK około 35 mld zł. Minister finansów Teresa Czerwińska wskazywała wówczas, że PPK będą mogły prowadzić instytucje finansowe, takie jak towarzystwa funduszy inwestycyjnych, zakłady ubezpieczeń czy powszechne towarzystwa emerytalne, które podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). 

    (ISBnews)

  • 25.09, 13:42WEI i ZPP proponują podatek przychodowy 27% i emeryturę obywatelską 

    Warszawa, 25.09.2018 (ISBnews) - Warsaw Enterprise Institute (WEI) i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) proponują likwidację obecnego systemu ubezpieczeń społecznych i zastąpienie go systemem z podatkiem przychodowym w wysokości 27% (zastępującym obecne podatki dochodowe i składki na ubezpieczenia społeczne). Według ich koncepcji, państwo zobowiązałoby się do wypłaty świadczenia gwarantowanego - emerytury obywatelskiej.

    "Rekomendujemy likwidację wszystkich płatności obciążających wynagrodzenia, a także podatków dochodowych PIT dla wszystkich form działalności gospodarczej, podatku CIT, wszystkich składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, składek na Narodowy Fundusz Zdrowia oraz do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oraz składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Pozostałe składniki finansów publicznych pozostają bez zmian" - czytamy w raporcie "Emerytura obywatelska. Bezpieczna starość, wyższe płace".

    "Proponujemy zlikwidowanie wszystkich obecnych danin podatkowych oraz parapodatkowych i zastąpienie ich 27% podatkiem liczonym od funduszu płac. Osoby prowadzące działalność gospodarczą płaciłyby ryczałt podatkowy. Firmy zaś byłyby - według naszej koncepcji - obciążone podatkiem przychodowym różnej wysokości (od 1,5% do 15%), w zależności od rodzaju prowadzonej działalności (branży)" - czytamy dalej.

    Zmiana systemu emerytalnego i rentowego jest częścią reformy finansów publicznych, podkreślono.

    "Proponujemy likwidację obecnego skomplikowanego systemu ubezpieczeń społecznych z wysokim obciążeniem pracy. Zamiast tego państwo będzie wypłacało jednolite świadczenia z budżetu w przypadku zdarzenia losowego związanego z różnymi ryzykami wykluczającymi określoną osobę z możliwości zarobkowania. Wysokość świadczenia gwarantowanego przez państwo, powiązanego z kosztami minimum socjalnego, będzie wyższa niż obecnie gwarantowane świadczenie z systemu powszechnego (połowa płacy minimalnej). Zakład Ubezpieczeń Społecznych powinien być przekształcony w instytucję zbierającą podatki i daniny" - napisano dalej.

    Według autorów raportu, jeśli nie wprowadzimy nowego systemu, doprowadzi to w ciągu dwudziestu pięciu lat - przy obecnych wysokich obciążeniach wynikających z ubezpieczeń społecznych - do sytuacji, w której większość emerytur wypłacanych z systemu publicznego znacząco zbliży się do poziomu gwarantowanego przez państwo, czyli około połowy minimalnego wynagrodzenia.

    "Naszym zdaniem mamy następujący wybór: zdecydujemy się na nowy - zaopatrzeniowy model świadczeń emerytalno-rentowych wprowadzony równocześnie z nowym systemem podatkowym albo konieczne stanie się zmienienie obecnego systemu ubezpieczeń społecznych w jednym z dwóch kierunków: zwiększania obciążeń lub zmniejszania świadczeń" - czytamy w raporcie

    Autorzy proponują, by świadczenie było waloryzowane zgodnie ze wzrostem cen, zaś najbogatsi (powyżej 1 mln USD) nie uczestniczyliby w systemie zaopatrzeniowym.

    Przewidują oni rozwiązania na czas przejściowy - m.in. gwarancję respektowania praw nabytych. Proponują emeryturę obywatelską wprowadzić "płynnie", czyli "nowi pracownicy na nowych zasadach, a ci, którzy mają dużo zapisanych składek mają świadczenie wyliczone według stanu ich konta".

    W raporcie nie uwzględniono zmiany systemu opodatkowania rolników.

    (ISBnews)

     

  • 25.09, 11:40Esaliens TFI: Część firm może nie zdążyć dostosować PPE, by móc je kontynuować 

    Warszawa, 25.09.2018 (ISBnews) - Nowa wersja projektu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) drastycznie skraca termin potrzebny na założenie pracowniczego programu emerytalnego (PPE), zwalniającego z prowadzenia PPK. Obecnie wiele z oferowanych PPE zawiera zapisy, które powodują konieczność ich przerejestrowania w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), by zwalniały z prowadzenia PPK. Jeżeli pracodawcy nie zdążą tego zrobić przed 1 stycznia 2019 r., to z automatu będą objęci PPK, ostrzegają eksperci Esaliens Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (dawniej Legg Mason TFI). Dodatkowo problem dotyczy także zupełnie nowych wniosków o rejestrację PPE, na których zarejestrowanie również może nie starczyć czasu.

    "Mimo trwających od kwietnia 2018 r. konsultacji społecznych ostatnia wersja projektu ustawy o PPK zawiera zapisy, które nie były konsultowane, a zmieniają wcześniejsze ustalenia. Nowy tekst, przekazany do Sejmu, znacząco ogranicza pracodawcom wybór rozwiązania finansującego świadczenia na rzecz pracowników. Sporo firm w dobrej wierze zainteresowało się PPE i postanowiło uruchomić program, stąd ogromny napływ wniosków dotyczących PPE do KNF w 2018 r. Z drugiej strony część firm chce dostosować reguły obecnego programu PPE, by nadal korzystać ze swojego programu i być zwolnionym z PPK. Problemem jest jednak rychła data wejścia w życie ustawy, wskazana w obecnej wersji projektu w art. 133 na 1 stycznia 2019 r. Ustalony termin może być po prostu za krótki na przeprowadzenie procesu rejestracyjnego. Wszyscy pamiętamy, jaką dyskusję na temat bezpieczeństwa kapitału gromadzonego na emeryturę obudził plan likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych. Przy utrzymaniu obecnych zapisów możemy mieć powtórkę kryzysu zaufania do systemu emerytalnego. Zwłaszcza, że PPE funkcjonujące na rynku od blisko 20 lat przez wiele przedsiębiorstw, w tym m.in. czołowe spółki giełdowe, było postrzegane jako znana i sprawdzona alternatywa dla nadchodzącego PPK" - wyjaśnia dyrektor ds. sprzedaży programów emerytalnych Esaliens TFI Przemysław Gawlak, cytowany w komunikacie.

    Esaliens TFI podkreśla, że już w 2017 r. znacząco wzrosły wartości aktywów zgromadzonych w PPE oraz odprowadzanych składek. Jak wynika z cytowanych w materiale danych KNF, pracodawcy w ubiegłym roku wpłacili do PPE 1 224,6 mln zł, zaś uczestnicy dodatkowo z własnych środków 40,8 mln zł. Na koniec 2017 r. działało w Polsce 1 053 PPE. Wartość aktywów zgromadzonych w programach emerytalnych sięgnęła poziomu 12,6 mld zł, o 11% więcej niż w 2016 r.

    Plany wprowadzenia PPK pozytywnie stymulowały zainteresowanie PPE również w 2018 r. Ze względu na swoją konstrukcję PPE dobrze funkcjonuje również jako uzupełnienie oferty rekrutacyjnej firm, zwłaszcza w sytuacji, gdy spływające w ciągu roku dane z rynku pracy coraz wyraźniej wskazują na nastanie w Polsce czasów tzw. rynku pracownika, wskazano w komunikacie.

    "Oczywiście, na bazie raportów KNF i badań konsumenckich dostrzegamy konieczność wprowadzenia grupowej formy oszczędzania na zabezpieczenie emerytalne pracowników lub ich inne przyszłe potrzeby. Obecnie jesteśmy mało zapobiegliwi, mamy zbyt niską stopę oszczędzania oraz stopę inwestycji, potrzebujemy dopływu polskiego kapitału długoterminowego, który w części akcyjnej będzie służył finansowaniu przedsięwzięć gospodarczych, a po stronie uczestników - gromadzeniu środków. W takich okolicznościach wprowadzanie dodatkowych barier i ograniczeń może nie wpłynąć dobrze na postrzeganie przez pracodawców PPK" - podsumował Gawlak.

    Esaliens Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych jest obecne na polskim rynku od 1998 roku, początkowo jako TFI Banku Handlowego, następnie od 2006 do czerwca 2017 r. jako Legg Mason TFI. Od 21 grudnia 2016 r. akcjonariuszami Towarzystwa są zarząd spółki, pracownicy oraz polscy inwestorzy finansowi.

    (ISBnews)

     

  • 24.09, 16:18ZBP przekazał KNF uwagi do projektu Rekomendacji S 

    Warszawa, 24.09.2018 (ISBnews) - Związek Banków Polskich (ZBP) przekazał swoje uwagi dotyczące projektu Rekomendacji S do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Związek wskazuje na konieczność dokonania zmian regulacyjnych i legislacyjnych, aby kredyty hipoteczne oparte o stałą stopę procentową mogły stać się produktem popularnym wśród klientów, a banki miały zapewnione źródła ich długoterminowego finansowania, poinformowali przedstawiciele ZBP. 

    "W piątek wysłaliśmy Komisji Nadzoru Finansowego nasze uwagi do projektu Rekomendacji S. One obejmują 24 zagadnienia. Wskazujemy jako sektor, że aby tego typu oferta mogła być odpowiedzialnie przedstawiona klientom, musi być poprzedzona licznymi działaniami legislacyjnymi" - powiedział prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz podczas konferencji prasowej. 

    Jak wskazał pełnomocnik zarządu ZBP Mariusz Zygierewicz, kredyty na stałą stopę powinny znajdować się w ofercie banków, ale jednocześnie zauważył, że należy dopracować dotyczące je rozwiązania tak, by były one efektywne i bezpieczne dla obu stron. 

    "To, co nas najbardziej niepokoi jako sektor bankowy, to narracja rekomendacji S - udział tych kredytów ma się szybko zwiększać i ma być osiągnięty jakiś poziom docelowy, a nawet, że banki miałyby udzielać kredytów hipotecznych wyłącznie w oparciu o stałą stopę procentową. Takie przestawienie 'produkcji' na kredyty o stałej stopie spowoduje wejście w obszary ryzyka, które nie do końca są zdiagnozowane. Co więcej, nawet KNF mówi, że walidowanie tych produktów może nastąpić najwcześniej za 3 lata, jak już banki zdobędą doświadczenie w zakresie udzielania kredytów na stałą stopę" - powiedział Zygierewicz podczas konferencji. 

    W jego ocenie, klient powinien mieć wybór pomiędzy stopą stałą a zmienną, bowiem sam fakt, że kredyt będzie miał stałą stopę procentową nie oznacza, że nie będzie związany z żadnym ryzykiem dla kredytobiorcy. 

    Zaznaczył, że ze strony banków istnieje problem z tym, aby udzielać kredytów na stałą stopę, ponieważ na dziś nie mają one finansowania opartego o stałą stopę proc. 

    "Polski rynek jest bardzo płytki, w związku z tym bardzo trudno jest sprzedać długoterminowe dłużne papiery wartościowe na polskim rynku. Do tego praktycznie wszyscy klienci są zainteresowani zmienną stopą, sprzedaż kredytów ze stałą stopą praktycznie nie istnieje. Po drugie, ten rynek jest bardzo ograniczony do detalu. Banki hipoteczne emitują listy zastawne - głównie za granicą. To powoduje, że klienci są zainteresowani nabywaniem papierów o stałej stopie, jednak to nie będą papiery w złotówkach, ale w euro, czy innych walutach. To automatycznie powoduje narażenie tych emisji na ryzyko walutowe i oznacza, że banki muszą ponieść dodatkowe koszty związane z zabezpieczeniem przed ryzykiem walutowym" - podkreślił pełnomocnik zarządu ZBP. 

    Dodał, że banki to mogą zrobić, ale jest to kosztowne, a jeśli miałby to być produkt masowy - to powoduje bardzo silne uzależnienie od rynku zagranicznego, bo 80-85% tych operacji jest wykonywanych w Londynie. 

    "Są instrumenty, które spowodują, że faktycznie jest to zrównanie możliwości bilansu banku po stronie aktywów i pasywów. Do udzielania kredytów o stałej stopie potrzebne byłyby zmiany regulacyjne m.in. zmiany dotyczące innych wag ryzyka dla kredytów o stałej i zmiennej stopie procentowej, inne wymogi w zakresie dopuszczalnego LtV" - wskazał. 

    Banki i ubezpieczyciele nie są zainteresowani nabywaniem listów zastawnych, ponieważ od tych aktywów muszą zapłacić podatek bankowy. Jeśli kupią w międzyczasie obligacje skarbowe, to podatku nie zapłacą, a  różnica w dochodowości jednych i drugich papierów jest niewielka, dodał. 

    KNF w połowie sierpnia przekazała do publicznych konsultacji projekt znowelizowanej Rekomendacji S dotyczącej dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie. Uwagi do projektu znowelizowanej Rekomendacji S można było zgłaszać do 21 września 2018 r. 

    (ISBnews)

     

  • 21.09, 08:57Prezydent zgłosił projekt ustawy w celu usunięcia anatocyzmu z polskiego prawa 

    Warszawa, 21.09.2018 (ISBnews) - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy Kodeks cywilny, podała Kancelaria Prezydenta RP. Przez skierowanie do Sejmu tego projektu, prezydent chce usunięcia z polskiego systemu prawnego wyjątku od zakazu anatocyzmu, czyli pobierania odsetek od zaległych odsetek.

    "Anatocyzm oznacza pobieranie odsetek od zaległych odsetek. Wedle obecnego brzmienia przepisów, dłużnik, który nie spłaca regularnie swoich należności wobec wierzyciela może zostać niejako ukarany w ten sposób, że od zaległych odsetek zostają naliczane dodatkowe odsetki. Anatocyzm jako taki jest zakazany w polskim prawie" - czytamy w komunikacie.

    Od zakazu anatocyzmu istnieją 3 wyjątki. Jednym z nich jest sytuacja, kiedy pożyczki długoterminowej udziela instytucja kredytowa. Poważne wątpliwości interpretacyjne zarówno co do terminów "pożyczka długoterminowa" oraz "instytucja kredytowa", połączone z genezą tego przepisu oraz nieuzasadnioną wzmocnioną pozycją banków w sporach sądowych przesądziły o tym, że prezydent zdecydował się zgłosić inicjatywę ustawodawczą dotyczącą zmiany kodeksu cywilnego, podano także.

    "W połączeniu z usunięciem przepisów o bankowym tytule egzekucyjnym oraz skierowanymi wcześniej do Sejmu RP projektami ustaw o zwrocie niektórych świadczeń wynikających z umów kredytu i pożyczki oraz zmieniającej ustawę o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy, ustawa ta ma poprawić sytuację kredytobiorców w ich stosunkach z bankami" - czytamy dalej. 

    Projekt przewiduje, że ustawa wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia i będzie miała zastosowanie również do obecnie zawartych umów kredytowych w stosunku do odsetek naliczanych po wejściu jej w życie.

    (ISBnews)

     

  • 18.09, 16:39Rząd przyjął projekt ustawy o BFG i przymusowej restrukturyzacji 

    Warszawa, 18.09.2018 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym (BFG), systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra finansów. Projekt dostosowuje polskie prawo do przepisów unijnych, w szczególności do dyrektywy dotyczącej stopnia uprzywilejowania niezabezpieczonych instrumentów dłużnych w hierarchii roszczeń w postępowaniu upadłościowym, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). 

    W projekcie wprowadzono nową kategorię zobowiązań w hierarchii zaspokajania wierzytelności. Dzięki temu usprawniony zostanie proces przymusowej restrukturyzacji, w szczególności jeśli chodzi o przeprowadzanie umorzenia lub konwersji zobowiązań (tzw. bail-in) w ramach tego procesu.

    "Zgodnie z projektem, usprawnione mają zostać także obecne rozwiązania związane z funkcjonowaniem przepisów dotyczących przymusowej restrukturyzacji oraz systemu gwarantowania depozytów. W ramach dokonywanych zmian zaproponowano m.in.:

    -  systemowe wyłączenie banków hipotecznych z regulacji dotyczących funkcjonowania systemu gwarantowania depozytów i związanych z tym obowiązków, ponieważ banki hipoteczne nie przyjmują depozytów;

    - umożliwienie wykorzystania instrumentu tzw. instytucji pomostowej przy restrukturyzacji banku zrzeszającego;

    -  uporządkowanie i skorygowanie przepisów dotyczących warunków podejmowania i prowadzenia przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) działań dotyczących restrukturyzacji spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych;

    - rozszerzenie wariantów zarządzania środkami finansowymi BFG w obszarze inwestycyjnym przez wprowadzenie polityki inwestycyjnej BFG (możliwości lokowania przez BFG wolnych środków w depozycie u ministra finansów);

    -  zapewnienie ochrony gwarancyjnej dla środków gromadzonych na rachunkach bankowych dla rad rodziców działających przy szkołach, dla których zgodnie z Prawem oświatowym takie rachunki mogą być prowadzone;

    - zredukowanie ograniczeń związanych z zastosowaniem instrumentów przymusowej restrukturyzacji (m.in. zamykanie ksiąg rachunkowych, przenoszenie praw udziałowych i przygotowanie programów przymusowej restrukturyzacji)" - czytamy w komunikacie. 

    Proponowane zmiany umożliwią także bardziej precyzyjne dostosowanie przepisów krajowych do przyjętych wcześniej rozwiązań zawartych w dyrektywach unijnych oraz zapewnią stosowanie rozporządzenia w sprawie wymogów kapitałowych. Projekt nowelizacji zapewni ponadto zgodność krajowych przepisów z unijnymi zasadami pomocy publicznej w przypadku restrukturyzacji spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych przez zagwarantowanie otwartej i konkurencyjnej procedury przejęcia kasy, podsumowano. 

    Znowelizowana ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r.

    (ISBnews)