ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 09.07, 17:56Przegląd informacji ze spółek 

    CCC zdecydowało o utworzeniu spółki CCC Germany GmbH z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, podała spółka w komunikacie. Przedmiotem jej działalności będzie dystrybucja asortymentu CCC na terenie Niemiec.

    Action podpisał umowę inwestycyjną z niemieckimi spółkami Devil GmbH i New Devil Holding GmbH oraz osobami fizycznymi będącymi wspólnikami New Devil Holding GmbH Karstenem Hartmannem i Steffenem Helbingiem polegającą na przejęciu aktywów upadłej spółki Devil A.G. i obejmie udziały w Devil GmbH dające łącznie 2/3 głosów w tej spółce, wynika z komunikatu spółki.

    Orange Polska podpisała przedwstępną umowę sprzedaży 100% akcji spółki Otwarty Rynek Elektroniczny - Marketplanet, podała spółka w komunikacie. Kupującym jest fundusz private equity Avallon MBO Fund.

    LC Corp pożyczył swojej spółce zależnej LC Corp Invest I łącznie 106 mln zł z przeznaczeniem na bieżącą działalność deweloperską związaną z finansowaniem spółek grupy kapitałowej, podała spółka w komunikacie.

    Grupa Ferro utworzyła spółkę Novaservis Ferro SK s r.o. na Słowacji, która będzie dystrybuować produkty grupy na tym rynku, podała spółka w komunikacie.

    Niemal 450 tys. klientów sieci komórkowych przeszło do sieci Play od początku bieżącego roku. Operator "walczy" o 1 mln zmigrowanych numerów w całym roku, wynika z informacji rzecznika Play Marcina Gruszki.

    Piotr Chudzik dołączył do zespołu bankowości inwestycyjnej w Trigon Domu Maklerskim i objął stanowisko partnera zarządzającego, podał Trigon w komunikacie.

    Tauron Ciepło podpisał umowę z Control Process na budowę turbogeneratora (50 MW) w Zakładzie Wytwarzania Nowa w Dąbrowie Górniczej, podała spółka w komunikacie. Jednostka – o wartości blisko 120 mln zł - ma zastąpić dwa z trzech działających w zakładzie turbogeneratorów o mocy 25 MW oraz zwiększyć sprawność produkcyjną zakładu.

    Goodman European Logistics Fund (GELF) pozyskał 550 mln euro nowych środków w ramach procesu podniesienia kapitału, na który popyt wyniósł łącznie 900 mln euro, podała spółka w komunikacie. Środki te zostaną przeznaczone do dalszych inwestycji na rynku nieruchomości logistycznych w Europie, w tym w Polsce.

    Effortel Technologies złożył wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej InItTec, spółki zależnej Integer.pl, podała Integer.pl w kounikacie. InItTec uważa wniosek za "złożony w złej wierze".

    Spółka Investment Fund Managers zadebiutuje na rynku NewConnect w czwartek, 11 lipca 2013 r. Do obrotu na alternatywnym rynku akcji GPW wejdzie 4.900.000 akcji serii B, 15.874 akcji serii C oraz 265.000 akcji serii D zwykłych zwykłych na okaziciela o wartości nominalnej 0,10 zł, podała giełda w komunikacie.

    W związku z nieprzekazaniem skonsolidowanego raportu rocznego za rok 2012 Zarząd Giełdy zawiesił obrót akcjami spółki Mobile Partner w alternatywnym systemie obrotu na rynku NewConnect, podała giełda w komunikacie.

    Global Cosmed zadebiutuje na rynku głównym GPW w środę, 10 lipca 2013 r., podała giełda w komunikacie. Do obrotu giełdowego w trybie zwykłym wejdzie 6.254.085 praw do akcji zwykłych na okaziciela serii D spółki, o wartości nominalnej 1 zł każda.

    Pozyskanie przez Katowicki Holding Węglowy (KHW) branżowego inwestora byłoby "optymalnym rozwiązaniem" dla spółki, wynika z wypowiedzi prezesa KHW Romana Łoja dla "Dziennika Gazety Prawnej". Zysk netto spółki na koniec 2013 roku ma wynieść 42 mln zł.

    Spółka zależna Hawe - Otwarte Regionalne Sieci Szerokopasmowe - jako jedyna złożyła ofertę w przetargu na realizację projektu „Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej - województwo podkarpackie", podało Hawe w komunikacie. Projekt obejmuje realizację, utrzymanie i zarządzanie siecią szerokopasmową o długości 2006 km, jak również świadczeniu usług z jej wykorzystaniem.

    Grupa Kapitałowa Wojas zwiększyła przychody ze sprzedaży w czerwcu br. o 38,3% r/r do 15,355 mln zł, podała spółka w komunikacie.

    P4 planuje wprowadzić w sieci Play pierwsze usługi z LTE jeszcze w tym roku. Cała budowa sieci w tej technologii, umożliwiającej dostęp do superszybkiego internetu potrwa ok. 2 lat i ma sprawić, że w zasięgu LTE Play znajdzie się ok. 70% populacji, zapowiedział prezes P4 Joergen Bang-Jensen w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

  • 08.07, 17:57Kalendarium ISBnews 

    WTOREK, 9 lipca

    --11:00: Prezentacja raportu Mirosława Gronickiego oraz Janusza Jankowiaka pt. "Wpływ OFE na finanse publiczne"  

     

    CZWARTEK, 11 lipca

    --10:00: Konferencja prasowa Stokrotki

    --14:00: GUS poda dane o wynikach działalności przedsiębiorstw pośrednictwa kredytowego w 2012 r.

     

    PIĄTEK, 12 lipca

    --14:00: NBP poda dane o deficycie C/A za maj

    --14:00: NBP poda dane o podaży pieniądza M3 za czerwiec

  • 05.07, 17:58Kalendarium ISBnews 

    PONIEDZIAŁEK, 8 lipca

    10:00: Uroczytość otwarcia nowej instalacji w ZA Puławy 

     

    WTOREK, 9 lipca

    --11:00: Prezentacja raportu Mirosława Gronickiego oraz Janusza Jankowiaka pt. "Wpływ OFE na finanse publiczne" 

     

    CZWARTEK, 11 lipca

    --10:00: Konferencja prasowa Stokrotki

    --14:00: GUS poda dane o wynikach działalności przedsiębiorstw pośrednictwa kredytowego w 2012 r.

     

    PIĄTEK, 12 lipca

    --14:00: NBP poda dane o deficycie C/A za maj

    --14:00: NBP poda dane o podaży pieniądza M3 za czerwiec

  • 03.07, 17:31Indeks WIG20 spadł o 0,96% zamknięciu w środę 

    Warszawa, 03.07.2013 (ISBnews) – Indeks giełdowy WIG20 spadł o 0,96% wobec poprzedniego zamknięcia i osiągnął poziom 2.262,92 punktów w środę, 3 lipca.

    Indeks WIG zniżkował o 0,77% do 45.184,98 punktów.

    Obroty na rynku akcji wyniosły 980,26 mln zł, a największe zanotował PKO BP – 262,77 mln zł.

    Na GPW we wtorek wzrosły ceny akcji 130 spółek, 197 spadły, a 96 nie zmieniły się.

    (ISBnews)

  • 28.06, 17:09Prezydent skierował do TK ustawę o SKOK-ach 

    Prezydent Bronisław Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli następczej, wniosek o zbadanie ustawy o SKOK-ach w zakresie przepisów, które budzą jego wątpliwości konstytucyjne.

    "Ustawa, która jest według mnie dobrodziejstwem, bo stwarza warunki i nadzoru bankowego nad kasami, ale także możliwości korzystania z funduszy gwarancyjnych - stwarzających bezpieczeństwo dla wkładów, dla oszczędności obywateli, ma liczący się według mnie mankament, który budzi moje wątpliwości konstytucyjne" - powiedział Prezydent.

    Bronisław Komorowski zwrócił się o rozstrzygnięcie, czy w przypadku tej ustawy ważniejsze jest zapewnienie ważności stabilności finansów, czy gwarancje dla prawa własności. Dodał, że zwrócił się do TK o zbadanie części przepisów i rozstrzygnięcie, czy w przypadku tej ustawy ważniejsze jest zapewnienie stabilności finansów, czy pewność prawa i gwarancje dla prawa własności. 

    "W szczególności chodzi o przepis, zgodnie z którym od decyzji Komisji Nadzoru Finansowego o przejęciu kasy nie ma odwołania, a sama decyzja jest prawomocna, nawet jeśli była wydana niezgodnie z prawem. To budzi moje wątpliwości" - uzasadnił Bronisław Komorowski.

    15 maja 2013 r. prezydent ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa depozytów obywateli oraz stabilności sektora finansowego podpisał nowelizację ustawy z dnia 19 kwietnia 2013 r. o zmianie ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych oraz niektórych innych ustaw. Następnie, w trybie kontroli następczej, skierował do TK wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych przepisów tej ustawy.

    ISBnews)

  • 27.06, 14:15Ekspert z UJ: Zakaz reklamy aptek jest niekonstytucyjny 

    Warszawa, 27.06.2013 (ISBnews) - Nowelizacja ustawy refundacyjnej, która została w środę podpisana przez Prezydenta, nie objęła zapisów dotyczących zakazu reklamy aptek. Zapisy te, zdaniem prof. Elżbiety Traple z Uniwersytetu Jagiellońskiego, są niekonstytucyjne i sprzeczne z regulacjami unijnymi, czytamy w opinii opublikowanej w dzienniku "Rzeczpospolita".

    Tekst ustawy o zmianie ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych został wczoraj podpisany przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

    Jak zwraca uwagę profesor Elżbieta Traple z Katedry Prawa Cywilnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, pomimo negatywnej opinii prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w odniesieniu do tak szerokiego zakazu reklamy aptek oraz wielu negatywnych opinii o skutkach tej regulacji dla pacjentów, artykuł 94a nie został zmieniony w obecnej nowelizacji ustawy refundacyjnej. Artykuł ten stanowi: zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działania. Nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego.

    "Nieścisłości wynikające z braku jasnego rozróżnienia między reklamą a informacją wprowadzają niepewność wśród właścicieli aptek co do tego, czy określone działanie podlega karze czy nie. Zakaz reklamy aptek, rozumiany jako zakaz podawania jakichkolwiek informacji o ich działaniu, nie daje także możliwości promowania placówek zapewniających klientom usługę na wyższym poziomie, a więc działa na ich niekorzyść" - czytamy w opinii opublikowanej na łamach "Rzeczpospolitej".

    Według Traple, placówki farmaceutyczne, które mogą sprzedawać leki nie na receptę: suplementy diety, środki higieniczne oraz dermokosmetyki, nie mogą się reklamować, chociaż reklama powyższych produktów nie jest zabroniona. "Z drugiej strony, sklep czy stacja benzynowa, która sprzedaje te same produkty, może reklamować się bez żadnych ograniczeń" - podkreśla prof. Traple.

    Konstytucja RP wymaga w przypadku ograniczenia podstawowych swobód, takich jak swoboda prowadzenia działalności gospodarczej, zachowania zasady proporcjonalności ograniczenia w stosunku do jego celu. Profesor Traple zwraca uwagę, że zgodnie z art. 22 Konstytucji RP ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

    "Całkowity zakaz informacji o działalności aptek nie znajduje, w mojej ocenie, dostatecznego uzasadnienia w konieczności ochrony zdrowia publicznego ani w żadnym innym interesie publicznym. Dodatkowo zakaz taki stawia w nierównej pozycji podmioty znajdujące się w takiej samej sytuacji prawnej i faktycznej" - uważa Traple.

    W jej opinii, tak daleko idący zakaz reklamy aptek, jaki obecnie jest przyjmowany przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) i w orzecznictwie sądów administracyjnych jest sprzeczny również z regulacjami unijnymi.

    "Sytuacja, w której nie można reklamować aptek, a można reklamować lekarstwa, prowadzi do kuriozalnych sytuacji. Nawet lista aptek uczestniczących w programie opieki farmaceutycznej również uznana została za niedozwoloną reklamę. Praktycznie wszyscy przedsiębiorcy i aptekarze wycofali się z tych programów ze szkodą przede wszystkim dla pacjentów" podsumowała profesor Traple.

    Z informacji medialnych wynika, że jesienią tego roku planowana jest kolejna większa nowelizacja tej ustawy. Nie są obecnie jeszcze znane kierunki tych zmian.

    (ISBnews)

     

  • 26.06, 12:38MF: Przeniesienie obligacji z OFE do ZUS obniżyłoby dług publ. o ok. 11% 

    Warszawa, 26.06.2013 (ISBnews) - Proponowane przez rząd przesunięcie obligacji z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oznaczałoby obniżenie długu publicznego w relacji do PKB o ok. 11%, podało Ministerstwo Finansów w komunikacie na temat opublikowanych dziś propozycji dotyczących zmian w systemie OFE.

    "Obligacje byłyby przeniesione z OFE do ZUS. Tam zostałyby zaksięgowane na subkoncie i co roku waloryzowane na tych samych zasadach jak obecnie, czyli o wysokość średniego nominalnego wzrostu gospodarczego za ostatnie 5 lat. Przesunięcie obligacji obniży dług publiczny o ok. 11% PKB" - głosi komunikat.

    Jednocześnie zmianie uległyby limity inwestycyjne OFE. Zlikwidowany zostałby limit OFE na inwestycje w akcje (obecnie 47,5%) i wprowadzony zakaz kupowania obligacji skarbowych.

    "Spowodowałoby to wzrost inwestowania OFE w realną gospodarkę - m.in. obligacje przedsiębiorstw. Zniesiony byłby również mechanizm tzw. minimalnej stopy zwrotu i uzupełniania niedoboru" - czytamy dalej.

    Jak podkreśla resort, zaproponowane zmiany mają zachęcić OFE do większej konkurencji między sobą o klienta. Powinno to wpłynąć pozytywnie na wysokość świadczeń przyszłych emerytów.

    Według prezentacji resortów finansów i pracy, dług publiczny, który w 2012 r. wyniósł 52,7% PKB, bez OFE wyniósłby 35,2% PKB. Już w roku wprowadzenia II filaru reformy emerytalnej w 1999 r. dług publiczny był przez OFE wyższy i wyniósł 41,1% PKB, natomiast bez wprowadzenia funduszy sięgnąłby 40,7% PKB.

    Drugi rekomendowany przez rząd wariant zmian w OFE zakłada pełną dobrowolność wyboru sposobu oszczędzania w II filarze emerytalnym, przy czym decyzja o przejściu do ZUS byłaby nieodwołalna (a ZUS zlecałby zarządzanie przejętymi akcjami np. TFI lub PTE).

    Trzeci wariant zakłada zasady dobrowolności wyboru podobne, jak w wariancie drugim (tzn. albo całe 19,52% składki trafia do ZUS, albo 17,52% - do ZUS, a 2% - do OFE), ale przyszły emeryt musiałby dodatkowo przekazywać równowartość 2% swojej składki dla OFE.

    (ISBnews)

     

  • 26.06, 11:39Rząd przedstawił 3 warianty zmian w OFE do dalszych konsultacji 

    Warszawa, 26.06.2013 (ISBnews) - Ministrowie finansów oraz pracy i polityki społecznej przedstawili trzy warianty zmian w systemie otwartych funduszy emerytalnych (OFE) i zapowiedzieli ich skierowanie do konsultacji społecznych. Następnie przewidywana jest ostateczna decyzja rządu i przygotowanie zmian prawnych, które - jak podkreślali ministrowie - nie oznaczają likwidacji OFE i wprowadzają możliwość dowolności w wyborze pomiędzy ZUS a OFE.

    "Po rozpatrzeniu 9 wariantów rozwiązania kwestii OFE, do dalszej debaty rekomendujemy trzy z nich. Pierwszy to likwidacja części obligacyjnej OFE. Oznacza to, że ta część środków, którą dotąd inwestowano w obligacje zostanie przeniesiona na subkonta do ZUS" - powiedział wicepremier i minister finansów, Jacek Rostowski na konferencji prasowej.

    Dodał, że na konta w OFE trafiać będzie 2,92% składki czyli tyle, ile mogło być przez fundusze inwestowane na rynku kapitałowym przez zmianami ustawowymi w roku 2011.

    "W tym wariancie OFE dostałoby zakaz inwestowania w państwowe papiery dłużne. Wszystkie środki inwestowane by były na rynku kapitałowym" - podkreślił Rostowski.

    Drugi rekomendowany wariant zakłada pełną dobrowolność wyboru sposobu oszczędzania w II filarze emerytalnym. Oznacza to, że każdy ma możliwość wyboru konkretnego OFE, a w przypadku braku decyzji nie nastąpi losowanie, ale płatnik zostanie automatycznie przypisany do ZUS.

    "Każdy przyszły emeryt mógłby także decydować czy chce być - w przypadku nowych osób - lub pozostać w OFE, czy też przenieść środki na subkonto do ZUS. Decyzja przejścia do ZUS byłaby nieodwołalna, natomiast zawsze można będzie przenieść się z OFE do ZUS w przyszłości" - podkreślił minister finansów.

    Jeśli oszczędzający w OFE zdecydowałby się na powrót do ZUS, to zakupione przez jego fundusz emerytalny obligacje byłyby wtedy umarzane, a środki pieniężne - przelne na konto ZUS i zaksięgowane na subkoncie obywatela. Z kolei akcje ZUS miałby przekazać w zarządzanie instytucjom finansowym, prawdopodobnie niektórym PTE i TFI.

    Trzecim wariantem jest tzw. dobrowolność plus. Zasady dobrowolności wyboru byłyby podobne, jak w wariancie drugim, ale przyszły emeryt mógłby mieć dodatkowy wybór - przekazać całą składkę w wysokości 19,52% do ZUS lub 17,52% do ZUS, a 2% do OFE.

    "Jednak w tym drugim przypadku te 2% płatnik musiałby sam zapłacić do OFE" - podsumował Rostowski.

    Natomiast minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że celem rządu jest zapewnienie bezpieczeństwa przyszłym emerytom.

    "Emerytura musi być bezpieczna, tania, dożywotnia i rewaloryzowana. Proponujemy, by ZUS wypłacał te emerytury. A w celu uniknięcia 'złej daty', proponujemy 'suwak bezpieczeństwa', co oznacza, że w ciągu 10 lat przed wiekiem emerytalnym środki były przenoszone stopniowo do ZUS, po 1/10 co roku" - powiedział Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej.

    Według niego, ZUS będzie systematycznie rewaloryzował te środki, według zasad jakie obowiązują obecnie.

    Ministrowie przedstawili także warianty, które zostały odrzucone w trakcie analiz. Podstawowymi zasadami rozpatrywania ich zasadności były: aby stopa zwrotu w przyszłości nie była niższa niż obecnie; zmniejszenie narastania długu publicznego wynikające z dzisiejszego systemu; rozwiązanie obniżyło premię za ryzyko; zachęcanie do postrzegania składek jako formy oszczędności, a nie para-podatku; utrzymanie powszechności systemu oraz utrzymanie stabilności rynku kapitałowego.

    "Odrzuciliśmy zasadę status quo, powrót do wyższej składki oraz czasowe wypłaty programowane przez same OFE - te rozwiązania nie spełniały wymogów konstytucyjnych. Natomiast czasowe zawieszenie przekazywanie składek do OFE, wygaszenie II filara i przeniesienie składek do ZUS oraz pełna likwidacja nie utrzymują powszechności systemu lub zapewniają dopływu nowych środków na rynek kapitałowy" - wyliczył Rostowski

    Wcześniej, prezentując podstawowe tezy raportu ministrowie wskazywali, że przeprowadzona w 1999 roku reforma emerytalna była wyjątkowo udana, gdyż wprowadziła zdefiniowaną składkę emerytalną, ale stworzenie filaru kapitałowego znacząco zwiększyło dług publiczny.

    Natomiast minister pracy dowodził, że po zmianach w OFE z 2011 r. wskaźniki waloryzacji w ZUS-ie wyniosły 14%, a stopa zwrotu 11%. Były one korzystniejsze od analogicznych wskaźników OFE.

    "W latach 1999-2012 ZUS pozwolił emerytom zaoszczędzić więcej, niż OFE. Działanie funduszy było też dużo droższe niż działanie Funduszu Rezerwy Demograficznej w ZUS. Na przykład w 2008 r. na skutek światowego kryzysu finansowego OFE straciły około 20 miliardów złotych. Pobierały jednak opłaty na niezmienionym poziomie dwóch miliardów złotych" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

    W przedstawionej podczas konferencji prezentacji porównano stopy zwrotu i waloryzacje za lata 2000-2012. Stopa zwrotu ZUS wyniosła 6,8%, subkonta w ZUS - 8,5%, Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) - 7,2%, a OFE - 6,6%.

    Według prezentacji, dług publiczny, który w 2012 r. wyniósł 52,7% PKB, bez OFE wyniósłby 35,2% PKB. Już w roku wprowadzenia II filaru reformy emerytalnej w 1999 r. dług publiczny był przez OFE wyższy i wyniósł 41,1% PKB, natomiast bez wprowadzenia funduszy sięgnąłby 40,7% PKB. Według danych Ministerstwa Pracy, opłaty pobrane od 1999 r. przez instytucje finansowe zarządzające OFE wyniosły 17 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 25.06, 17:58Tusk: Jutro prezentacja raportu o OFE, 'status quo nie do utrzymania' 

    Warszawa, 25.06.2013 (ISBnews) - Minister finansów Jacek Rostowski oraz minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zaprezentują jutro raport o OFE wraz z zapowiadanymi wczesniej rekomendacjami, wynika z wypowiedzi premiera Donalda Tuska. W jego ocenie likwidacja systemu raczej nie nastapi, ale "status quo w sprawie OFE jest nie do utrzymania".

    "Otrzymaliśmy raport z rekomendacjami, który miał ocenić działanie ustawy, która zmniejszała składkę. Musiał to być oczywiście raport opisujący, jak system OFE działa na nasz system emerytalny, co w nim jest wadliwego i kiedy otrzymałem ten pierwszy materiał poprosiłem, aby on został skonkludowany rekomendacjami. Niekoniecznie jedną, ale z możliwymi drogami wyjścia tak, by konsultacje społeczne i dyskusja były oparte o jakieś racjonalne punkty odniesienia i nie ukrywające, że zmiany są niezbędne" - powiedział Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

    Premier zapowidział, że w środę raport oraz wynikające z niego rekomendacje zaprezentują ministrowie Rostowski oraz Kosiniak-Kamysz. Tusk nie odniósł się zdecydowanie do treści raportu, a szczególnie do rekomendacji. Zapowiedział natomiast, że rząd daje sobie jeszcze tydzień na zapoznanie się z nim, a za tydzień zdecyduje czy przyjąć go w całości. Niemniej w jego ocenie juz dziś można powiedzieć, że zmiany w systemie nastąpią.

    "Dopóki ten raport nie zostanie zaprezentowany wstrzymam się z komentarzami. Ale mam własne stanowisko i jest ono jednoznaczne. (...) Nie sposób dyskutować z liczbam.Teraz pozwalam sobie tylko na jedną uwagę, co do której nie mam żadnej wątpliwości. Status quo jest nie do utrzymania (...). Ten system zbudowany został w sposób niedoskonały" - podsumował Tusk.

    Na poczatku miesiąca Tusk zapowiedział, że państwo nie sięgnie po pieniądze, które Polacy odłożyli w otwartych funduszach emerytalnych (OFE), alemożliwe jest wprowadzenie zasady dobrowolności przystępowania do OFE.

    (ISBnews)

     

  • 20.06, 13:28KE pozywa Polskę do Trybunału ws. monitorowania upraw GMO 

    Warszawa, 20.06.2013 (ISBnews) - Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z nieprzestrzeganiem przepisów UE w zakresie monitorowania upraw organizmów zmodyfikowanych genetycznie, podała Komisja w komunikacie.

    "Komisja postanowiła dzisiaj pozwać Polskę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z powodu nieprzestrzegania przepisów UE w sprawie monitorowania upraw organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Dyrektywa 2001/18/WE wymaga, by o miejscach upraw GMO powiadamiać właściwe organy krajowe, odnotowywać te miejsca w rejestrze ustanowionym w państwie członkowskim oraz podawać je do wiadomości publicznej" - głosi komunikat.

    Dzięki takiej procedurze obywatele mają zagwarantowany dostęp do odpowiednich informacji, możliwe jest nadzorowanie skutków, jakie GMO mogą wywrzeć na środowisko naturalne oraz możliwe jest wprowadzenie przepisów w zakresie współistnienia upraw, tłumaczy Komisja.

    Polska nie wprowadziła jeszcze tych wymogów do swojego prawa.

    Komisja podkreśla, że GMO mogą być uprawiane w UE za zezwoleniem i pod warunkiem pozytywnego wyniku oceny ryzyka dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz dla środowiska.

    22 listopada 2012 r. Komisja przesłała uzasadniona opinię, w której poprosiła Polskę o podjęcie działań mających na celu nadrobienie braków we wdrażaniu unijnego prawodawstwa w zakresie monitorowania upraw GMO.

    "Do tej pory jednak Polska, mimo ponawiania wezwań ze strony Komisji dotyczących wprowadzenia stosownych wymogów do swojego prawa krajowego, nie postępuje zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa UE" - wskazuje Komisja.

    (ISBnews)

     

  • 20.06, 13:15KE pozywa Polskę do Trybunału ws. regulowanych cen gazu dla przedsiębiorstw 

    Warszawa, 20.06.2013 (ISBnews) - Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z regulowanymi cenami gazu dla odbiorców będących przedsiębiorstwami, podała Komisja w komunikacie.

    "Komisja podjęła dzisiaj decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Polsce w związku z nieprzestrzeganiem przez nią przepisów dotyczących wewnętrznego rynku energii UE. Na mocy dyrektywy gazowej (2009/73/WE) ceny powinny przede wszystkim być kształtowane przez podaż i popyt" - głosi komunikat.

    "Ceny ustalone przez państwo dla odbiorców końcowych innych niż gospodarstwa domowe utrudniają nowym dostawcom gazu wejście na rynek i nie pozwalają konsumentom polskim skorzystać w pełni z tego, co może oferować rynek wewnętrzny" - podkreśla Komisja.

    Komisja wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom w tej kwestii w czerwcu 2009 r. Mimo obfitej wymiany pism z władzami polskimi, która miała miejsce w trakcie trwania procedury, Polska nie dostosowała swojego systemu cen regulowanych do przepisów prawa UE. Komisja podjęła zatem decyzję o skierowaniu sprawy przeciwko Polsce do Trybunału, podano także.

    KE podkreśla, że przepisy dotyczące wewnętrznego rynku energii (dyrektywa 2009/73/WE) dają konsumentom swobodę wyboru dostawcy. Celem Europy, jak potwierdzili to szefowie państw lub rządów na posiedzeniu Rady Europejskiej w maju 2013 r., jest stworzenie rzeczywistego europejskiego rynku energii do roku 2014.

    (ISBnews)

  • 18.06, 16:39Liberalizacja rynku pocztowego udana, ale niedokończona - debata ekspercka 

    Warszawa, 18.06.2013 (ISBnews) - Po blisko sześciu miesiącach obowiązywania nowego Prawa pocztowego przedstawiciele branży oceniają, że liberalizacja rynku, której celem była ustawa, stała się rzeczywistością, choć na możliwość skorzystania w pełni z uwolnienia tego wciąż regulowanego rynku przyjdzie nam poczekać. Podczas zorganizowanego przez agencję ISBnews eksperckiego śniadania zgłoszono nawet postulat nowelizacji ustawy - aby przyspieszyć realizację pełnej liberalizacji oraz usunąć spowalniające rozwój rynku niejasności w przepisach.

    Pierwszym etapem liberalizacji rynku pocztowego było umożliwienie operatorom alternatywnym obsługi przesyłek pocztowych o masie powyżej 500 gram w 2004 r. Trzeci etap, który wszedł w życie 1 stycznia br. oznacza m.in. uwolnienie segmentu przesyłek do 50 gram - skutkiem tego nie ma już konieczności dociążania przesyłek tego rodzaju.

    LIBERALIZACJA - TAK, ALE WCIĄŻ NIEPEŁNA

    Jednakże operatorzy zwracali uwagę, że brak dokumentów, które powinny powstać na mocy ustawy, oznacza, że de facto mogą oni obsługiwać klientów biznesowych, a z liberalizacji na razie praktycznie wyłączona jest administracja państwowa i samorządowa.

    "Nie ma pełnej liberalizacji, ponieważ instytucje publiczne przygotowywały przetargi na 2013 według starych zasad, czyli sprzed zmian, które wprowadziła ustawa" - powiedział Janusz Jank, dyrektor handlowy InPost z grupy Integer.pl.

    Ustawa umożliwia korzystanie z usług dowolnego operatora, z wyjątkiem przesyłek wymagających stempla pocztowego - ten rodzaj usług świadczyć może tylko tzw. operator wyznaczony, którym z mocy ustawa w latach 2013-2015 jest Poczta Polska.

    "W związku z tym ograniczeniem rekomendujemy zamawiającym, aby dzielili przetargi na dwa postępowania lub dopuszczli składanie ofert częściowych. W jednym można wyłonić operatora dostarczającego listy polecone z wiążącym prawnie terminem i tutaj zgodnie z prawem monopol ma operator wyznaczony. W oddzielnym postępowaniu można szukać operatora, który będzie dostarczał pozostałą korespondencję. W nim wszyscy operatorzy będą mogli wziąć udział na równych warunkach" - podkreślał prezes Speedmail Janusz Konopka

    Przedstawiciele operatorów alternatywnych narzekali przy tym na brak kampanii informacyjnej na temat możliwości wyboru. "Często my sami w naszych materiałach informowaliśmy o takich możliwościach, zwracając się z ofertą do potencjalnych klientów" - wskazywał Konopka.

    WCIĄŻ BRAK DOSTĘPU DO INFRASTRUKTURY POCZTY POLSKIEJ

    Jak zauważył prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców - Niepublicznych Operatorów Pocztowych Rafał Zgorzelski, brak jest faktycznego dostępu do infrastruktury, a operatorzy "ciężko pracują, aby wyegzekwować to, co im się należy".

    "Być może okaże się, że dostęp do infrastruktury Poczty Polskiej będziemy mieli dopiero pod koniec roku" - powiedział Jank.

    Chodzi o to, że według ustawy, Poczta Polska miała do końca maja przedstawić Urzędowi Komunikacji Elektronicznej (UKE) do kontroli i akceptacji regulamin i cennik - tak, aby operatorzy alternatywni mogli korzystać np. z sortowni czy doręczania przesyłek za pośrednictwem listonoszy. UKE ma wydać decyzje w tych sprawach w ciągu miesiąca od otrzymania dokumentów.

    Choć - jak podkreślała dyrektor biura regulacji prawnych PP Alina Kępczyńska - Poczta Polska przedstawiła odpowiednie materiały zostały przesłane do UKE już w kwietniu, nadal nie ma decyzji w tej sprawie.

    POCZTA POLSKA "NIE PRZESPAŁA" ZMIAN

    Liberalizacja rynku pocztowego następuje w Polsce w ostatnim możliwym terminie - rząd skorzystał bowiem z możliwości jej przesunięcia o dwa lata, właśnie do początku 2013 r. Choć czas ten nie został wykorzystany - jak wskazywali uczestnicy debaty - to przygotowania jednoznacznie brzmiących i daleko idących przepisów w nowym prawie - to przyznawali, że Poczta Polska w tym czasie przygotowywała się do zmian. "Poczta działa teraz zdecydowanie bardziej biznesowo" - powiedział Jerzy Polaczek, były minister transportu (2005-2007), a obecnie szef sejmowej Komisji Infrastruktury.

    "Po raz pierwszy nie przespaliśmy zmian, Poczta Polska przygotowała się do czegoś. Mamy szeroką ofertę przesyłek i świadczy o tym nawet liczba 75% wygranych przetargów, w których uczestniczymy. To także kilkanaście tysięcy nowych klientów. I to niezależnie od prawa, to nasza oferta decyduje o tym, że tak wiele wygrywamy" - powiedział Sławomir Żurawski, dyrektor biura rozwoju usług KEP Poczty Polskiej.

    Dodał, że po uwolnieniu rynku przychody Poczty Polskiej z segmentu przesyłek do 50 gram (któ¶e wcześniej były dociążane przez operatorów alternatywnych) spadają tylko o 1%.

    "Przed Pocztą Polska stoją nadal poważne wyzwania: nakłady na informatykę oraz dalsze inwestycje" - przypomniał też Polaczek.

    KTO BĘDZIE OPERATOREM WYZNACZONYM

    Pewne nadzieje operatorzy alternatywni wiążą z planowanym za trzy lata przetargiem na operatora wyznaczonego, który będzie realizował pełen zakres usług powszechnych (m.in. przesyłki wymagające stempla, renty i emerytury).

    "Warto zauważyć, że trzyletni okres dla Poczty Polskiej jako operatora wyznaczonego jest najkrótszy w Europie. Np. w przypadku Francji to 15 lat, a Hiszpanii - 17 lat" - powiedziała Kępczyńska.

    Niektórzy operatorzy obawiają się jednak, że przetarg ten jedynie umocni pozycję Poczty Polskiej.

    Zgorzelski postulował, aby za nierentowne usługi powszechne - które przecież muszą być dostępne na obszarze całego kraju, niezależnie od liczby potencjalnych klientów - wypłacać operatorowi gratyfikację z budżetu państwa. Jank z kolei przypomniał, że według UKE, usługi te są rentowne.

    POTRZBNA KOLEJNA ZMIANA PRZEPISÓW

    "To złe prawo dla Poczty Polskiej i dla operatorów alternatywnych. (…) Mamy do czynienia z częściowym uwolnieniem rynku pocztowego. Potrzebna jest szybka nowelizacja, by dokończyć liberalizację, ale też objaśnić wiele przepisów, na którymi głowią się obecnie dziesiątki ekspertów" - skonkludował Zgorzelski.

    Z kolei prezes Krajowej Izby Gospodarczej (KIG) Andrzej Arendarski zaproponował, aby uwolnić wszystkie usługi w jednym regionie, co pozwoliłoby zobaczyć, na ile sprawdza się możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w pełni konkurencyjnej.

    (ISBnews)

     

  • 11.06, 18:39Rząd przyjął założenia do budżetu na 2014 r. z 2,5% wzrostu PKB  

    Warszawa, 11.06.2013 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła dziś założenia do projektu ustawy budżetowej na 2014 r., zakładające m.in. wzrost PKB w wysokości 2,5%, poinformował premier Donald Tusk. Deficyt budżetu centralnego ustalono na maksymalnym poziomie 55 mld zł.

    "Głównym zadaniem rządu było dziś przyjęcie założeń do projektu budżetu na 2014. (…) Nasze prognozy gospodarcze na 2014 są powściągliwe, ale okolice 2,5 proc. wzrostu w roku 2014 r. wydają nam się dość prawdopodobne" - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

    Premier poinformował również, że rząd przyjął, iż płaca minimalna zostanie podniesiona o kolejnych 80 zł w przyszłym roku.

    Poniżej przedstawiamy podstawowe założenia makroekonomiczne do budżetu na 2014 r.:

    - Podstawowym źródłem dochodów budżetu państwa są wpływy z podatków pośrednich – VAT i podatku akcyzowego. Dla tej grupy podatków bodźcem zmian będzie przyspieszenie tempa wzrostu spożycia prywatnego. Inwestycje i zakupy netto sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2014 r. pozostaną na stabilnym poziomie i nie będą ujemnie wpływać na wzrost dochodów podatkowych.

    - Stawki VAT w 2014 r. nie będą zmieniane i pozostaną na poziomie tych, które obowiązują w 2013 r.

    - Na 2014 r. deficyt budżetu państwa przewidziano nie wyższy niż 55 mld zł.

    - Główne wskaźniki:

      PKB w ujęciu realnym: wzrost o 2,5 proc.

      eksport – 4,3 proc.

      import – 4,9 proc.

      Popyt krajowy – 2,7 proc.
      Spożycie – 1,6 proc.
      Nakłady brutto na środki trwałe – 4,4 proc.

      PKB w cenach bieżących: 1 721,5 mld zł
      Średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych: 2,4 proc.
      Przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej: 3 746 zł,
      Nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej: 3,5 proc.,
      Realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej: 3,5 proc.,
      Nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw: 1,0 proc.,
      Przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej – 99,9 proc.,
      Stopa bezrobocia rejestrowanego: 13,8 proc.

     

    W kwietniu w nowej aktualizacji programu konwergencji rząd obniżył prognozę wzrostu PKB na 2013 r. do 1,5% wobec 2,2% zapisanych w tegorocznej ustawie budżetowej. Wówczas rząd zapisał, że wzrost gospodarczy w 2014 r. wyniesie 2,5%, by przyspieszyć do 3,8% w 2015 r. i do 4,3% w 2016 r.
     
    Większość instytucji międzynarodowych, jak i lokalnych ekonomistów spodziewa się, że wzrost PKB w tym roku zmieści się w przedziale 1,0-1,5%, zaś w przyszłym roku może wynieść wyraźnie powyżej 2,0%, a według niektórych - nawet zbliżać się do 3,0%.

    (ISBnews)

     

  • 11.06, 16:15Tusk: Nowelizacja budżetu jest bardziej prawdopodobna niż nie, szczegóły latem 

    Warszawa, 11.06.2013 (ISBnews) - Nowelizacja budżetu na 2013 r. jest znacznie bardziej prawdopodobna niż jej brak, poinformował premier Donald Tusk. Jego zdaniem, wstępna propozycja zmian w ustawie zostanie przedstawiona w lecie.

    "Zapowiadany przegląd możliwości oszczędności zakończy się prawdopodobnie nowelą budżetową. W czerwcu są i będą nadal przeprowadzane rozmowy z ministrami, by znaleźć takie możliwości, aby cięcia nie dotyczyły wydatków społecznych, ale ewentualne zacieśnienie nie było odczuwalne dla obywateli" - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

    W jego ocenie, rząd jest blisko znalezienia takich możliwości. Dotyczy to np. wydatków na zbrojenia, o czym wkrótce premier będzie dyskutował z ministrem obrony.

    "Na pewno znajdziemy taki sposób, by rok 2013 nie był dotkliwy dla ludzi. Nie chcę obstawiać jak w totku prawdopodobieństwa nowelizacji budżetu, ale jest ona znacznie bardziej prawdopodobna niż nie. I z taką wstępną propozycją będziemy latem na pewno gotowi, a przed jesienią będziemy gotowi do wdrożeń" - podsumował Tusk.

    W kwietniu w nowej aktualizacji programu konwergencji rząd obniżył prognozę wzrostu PKB na 2013 r. do 1,5% wobec 2,2% zapisanych w tegorocznej ustawie budżetowej.

    (ISBnews)

     

  • 11.06, 10:10Tusk: Obowiązek uczestnictwa w OFE może zostać zniesiony 

    Warszawa, 11.06.2013 (ISBnews) - Państwo nie sięgnie po pieniądze, które Polacy odłożyli w otwartych funduszach emerytalnych (OFE), zapewnił premier Donald Tusk. Według niego, możliwe jest wprowadzenie zasady dobrowolności przystępowania do OFE.

    "Dostałem kilka dni temu raport w sprawie OFE, który przygotowali ministrowie pracy i finansów. Będzie on niedługo dostępny szerokiej publiczności, a z niego będą wynikały rekomendacje, co dalej zrobić z OFE. Na pewno nie ma mowy o tym, żeby państwo sięgnęło po pieniądze, które Polacy odkładali w OFE, niezależnie od tego, że to nie był system, który pozwalał Polakom odkładać je dobrowolnie" - powiedział Tusk w programie"Tomasz Lis. Na żywo".

    Premier zapewnił, że środki te mają być gwarantem dobrej emerytury, więc nie ma mowy, by je zabrać. W rekomendacjach jest natomiast mowa o dobrowolności uczestnictwa.

    "Dzisiaj dla nas najważniejszą kwestią jest, żeby Polak dysponujący swoimi pieniędzmi wiedział, że to jest naprawdę jego decyzja, w jaki sposób chce oszczędzać na emeryturę. Nie jestem doktrynalnym przeciwnikiem OFE, ale widzę, że dotychczasowe osiągnięcia OFE, w tym poziom emerytury, jaki oni gwarantują, w porównaniu do tego, ile pieniędzy one zarobiły, jest - mówiąc delikatnie - nie do zaakceptowania" - podkreślił Tusk.

    W jego ocenie, wszystkie zmiany będą oczywiście dyskutowane z każdym uczestnikiem systemu, ale podstawowa zasada będzie dobrowolność, która jest już zapisana. Obecnie ma to stać się faktem.

    "Konstrukcja OFE nie była doskonała. Nie chodzi o to, by jedynymi beneficjentami były instytucje finansowe, które zarobiły 10, 15, 18 mld zł. Ja bym chciał, aby te realne pieniądze były w dyspozycji przyszłych emerytów, a nie kilku instytucji" - podsumował Tusk.

    Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) poinformowała niedawno, że aktywa netto otwartych funduszy emerytalnych wyniosły na koniec kwietnia 271,84 mld zł. Liczba członków OFE sięgnęła 16,215 mln na koniec kwietnia, zaś liczba prowadzonych przez nie rachunków wyniosła 16,775 mln sztuk.

    (ISBnews)

     

  • 04.06, 14:13Rząd przyjął nowelizację do Programu budowy dróg krajowych 2011-2015 

    Warszawa, 04.06.2013 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła zmianę do Programu budowy dróg krajowych na lata 2011-2015, co umożliwi ogłoszenie jeszcze w 2013 r. ok. 50 przetargów na budowę dróg ekspresowych o długości 700 km, podało Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Całkowita wartość nowych inwestycji ma do 2015 r. wynieść ponad 35 mld zł.

    "Decyzja o uzupełnieniu obecnego programu drogowego o nowy załącznik - załącznik nr 5, w którym wskazana została lista inwestycji realizowanych w nowej perspektywie finansowej UE 2014-2020, oznaczać będzie możliwość ogłaszania przetargów na odcinki dróg ekspresowych już w bieżącym roku" - czytamy w komunikacie.

    Zgodnie z nowym załącznikiem, do inwestycji na które przetargi rozpisane zostaną jeszcze w tym roku należą odcinki: S3 Sulechów - Legnica i Legnica - Lubawka, S5 Poznań - Wronczyn, Radomicko – Kaczkowo, Korzeńsko – Wrocław, Gniezno – Mielno, S7 Olsztynek – Miłomłyn, Nidzica – Napierki,. Radom – Skarżysko Kamienna wraz z obwodnicą Radomia, Chęciny – gr. woj. świętokrzyskiego, Igołomska – Christo Botewa, Lubień - Rabka, S8 Radziejowice – Paszków, gr. woj. Mazowieckiego - Zambrów, Wiśniewo – Jeżewo, S17 w. Zakręt - Kurów, S19 obwodnica Lublina, w. Sokołów Małopolski Północ – Stobierna, w. Świlcza – w. Rzeszów Południe, oraz S51 Olsztyn - Olsztynek.

    Resort transportu informuje, że nowelizacja pozwoli to zachować ciągłość realizacji inwestycji drogowych, płynne przejście z obecnej do przyszłej perspektywy. W ubiegłym tygodniu załącznik nr 5 został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów.

    (ISBnews)

     

  • 28.05, 16:17Gronicki, Jankowiak: Bez OFE PKB byłby niższy o 6,99 pkt od osiągniętego w 2012r 

    Warszawa, 28.05.2013 (ISBnews) - Gdyby w Polsce nie wprowadzono otwartych funduszy emerytalnych (OFE), w 2012 roku nominalny PKB mógłby być o 6,99 % mniejszy niż historycznie osiągnięty, napisali Mirosław Gronicki i Janusz Jankowiak w analizie "Otwarte Fundusze Emerytalne i gospodarka Polski w latach 1999-2013".

    "W 2012 roku PKB w cenach bieżących byłby bez OFE o 6,99 pkt proc. mniejszy; dynamika PKB w ujęciu r/r byłaby niższa o 0,76 pkt proc., a w całym badanym okresie niższa od -0,11 do -1,04 pkt proc.; stopa bezrobocia (BAEL) byłaby wyższa o 2,21 pkt proc.; deficyt SFP byłby niższy w niektórych latach o około 1 pkt proc., ale np. w 2012 r. niższy tylko o 0,08 pkt proc.; relacja długu do PKB mogłaby być o około 5 pkt proc. mniejsza" - głosi analiza.

    Przyznają, że eliminacja transferów do OFE spowodowałaby poprawę relacji w sektorze finansów publicznych: mniejszy byłby deficyt oraz dług publiczny. "Jednak nadal deficyt w okresie kryzysu finansowego (2009-12) przekraczałby i to znacznie 3 % PKB, a relacja długu publicznego w latach 2011-12 mogłaby przekroczyć 50%" - zaznaczają.

    "Nasza analiza wskazuje na systemową niewydolność sektora finansów publicznych w Polsce. Wnioski z tej analizy są jednoznaczne: to nie OFE są główną przyczyną narastania długu i deficytu SFP. Prawdziwym problemem jest za to trwałe niezbilansowanie sektora ubezpieczeń społecznych, gdzie deficyt, reagujący ponadstandardowo na cykl koniunkturalny, po krótkim okresie spadku wraca w roku 2013 do poziomów z roku 2010" - czytamy dalej w materiale.

    Według ekonomistów, likwidacja OFE mogłaby być chwilową ulgą dla systemu finansów publicznych, ale kosztem ponownego pogorszenia podstawowych relacji makroekonomicznych w przyszłości. Podobnie jak w poprzednim eksperymencie zlikwidowanie transferów do OFE destymulowałoby gospodarkę, podkreślają.

    "W efekcie różnice pomiędzy nominalnym PKB w scenariuszu bazowym a scenariuszem bez OFE mogą z czasem rosnąć i w 2030 roku nominalny PKB mógłby być o 8,5% mniejszy. Niższe od osiągniętego w scenariuszu bazowym mogłoby być realne tempo wzrostu PKB, przeciętnie rocznie od 0,3 do 0,6 %. Stopa bezrobocia wg BAEL mogłaby być o 1,4-1,8 pkt proc. wyższa, osiągając w 2030 roku 9,2 %" - czytamy w analizie.

    Nominalny popyt krajowy mógłby być mniejszy o 8,7%, a jego ścieżka wzrostu bardzo podobna do PKB. Eksport netto po początkowo silnym wzroście pod koniec prognozowanego okresu osiągnął by wielkości zbliżone do uzyskanych w scenariuszu bazowym. Podobne wyniki uzyskano także dla C/A (rachunku bieżącego w bilansie płatniczym). Eliminacja transferów do OFE nie spowodowałaby znaczących zmian w deficycie SFP, a jedynie krótkookresową poprawę relacji długu publicznego do PKB. Nieco większy niż w scenariuszu bazowym deficyt mógłby ponownie przyspieszyć wzrost długu SFP. Z uwagi na niższy nominalny PKB delacja długu do PKB wzrosłaby z około 52 do ponad 54 % w całym prognozowanym okresie.

    "Reforma emerytalna z roku 1999, w pierwotnym kształcie, była całościowym dobrze przemyślanym projektem. Miała zarazem zwiększyć aktywność zawodową Polaków, jak też dzięki funkcjonowaniu OFE zdywersyfikować ryzyko wypłaty świadczeń emerytalno-rentowych i zwiększyć ich oczekiwaną wysokość za sprawą lokowania części składek na rynku kapitałowym. Celem zasadniczym OFE było i jest pomnażanie wartości jednostek uczestnictwa. (…) Jednakże projekt w pierwotnym kształcie nigdy nie został zrealizowany. Zasadniczo zmieniło to bilans kosztów i korzyści" - konkludują autorzy raportu.

    (ISBnews)

     

  • 28.05, 10:43Euler Hermes: W strefie euro Polska byłaby drugimi Niemcami 

    Euler Hermes: W strefie euro Polska byłaby drugimi Niemcami

     

    Warszawa, 28.05.2013 (ISBnews) - Polska w strefie euro byłaby drugimi Niemcami, jednym z krajów o największym potencjale, powiedział w wywiadzie z agencją ISBnews główny ekonomista Euler Hermes Ludovic Subran.

    "Polska powinna wejść do strefy euro. Jeśli przyjmiecie euro, będziecie drugimi Niemcami. Nie Grecją, bo Polska przeprowadziła 'czyszczenie'; nie Cyprem, bo dźwignia sektora finansowego w waszym kraju jest relatywnie niska" - powiedział Subran w rozmowie z ISBnews podczas Kongresu Dyrektorów Finansowych.

    "Wyobraźmy sobie, że Polska wchodzi do strefy euro przez noc. Wasza konkurencyjność nie będzie narażona, bo i tak większość eksportu idzie do Niemiec. Za to zaczniecie być odbierani jako jeden z eurokrajów z największym potencjałem. Przyciągniecie w ten sposób dużo nowych zagranicznych inwestycji bezpośrednich, z USA, czy Chin. Firmy z tych krajów będą preferować Polskę, a nie Francję czy kraje z ogromnymi problemami finansowymi" - wskazuje główny ekonomista Euler Hermes.

    W jego ocenie, historia innych krajów, które weszły do strefy euro pokazuje, że nie ma ryzyka szoku inflacyjnego, ponieważ wypełnione zostały wcześniejsze wymagania związane z akcesją do euroklubu.

    "Już obecnie Polska jest blisko spełnienia tych wymagań. Skorzystacie na polityce monetarnej ECB" - dodał Subran. Zaznaczył jednocześnie, że w jego ocenie z politycznej perspektywy nie jest to optymalny moment na wejście, ale widzi ekonomiczny sens.

    "Każda polska firma chciałaby przyjęcia euro przez wasz kraj. Wiem, że entuzjazm społeczeństwa w tej kwestii jest znacznie niższy, ale dla sektora prywatnego to byłby potężny impuls - nie byłoby ryzyka kursowego, konieczności zabezpieczania się, za to byłby pełen dostęp do wspólnego rynku i tanie finansowanie. W kwestii kursu zmiany z polskiej waluta na euro, zróbcie to prosto: 4 zł za 1 euro" - skonkludował Subran.

    Sebastian Gawłowski

    (ISBnews)

     

  • 28.05, 10:40Euler Hermes: Zadaniem dla Polski jest pobudzenie wewnętrznego rynku 

    Warszawa, 28.05.2013 (ISBnews) - Głównym problemem Polski na obecną chwilę jest słaba konsumpcja wewnętrzna i zadaniem jest pobudzenie krajowego rynku, powiedział w rozmowie z agencją ISBnews główny ekonomista Euler Hermes Ludovic Subran.

    "Obecnym problemem Polski jest słaba konsumpcja wewnętrzna. Wasz kraj jest zbyt duży, by bazować jedynie na eksporcie. Musicie więc odbudować zaufanie Polaków pomimo słabych nastrojów, czy wysokiego bezrobocia" - powiedział ISBnews Subran podczas Kongresu Dyrektorów Finansowych.

    "Wiem, że to trudne szczególnie gdy ogół nie ufa bankom i przyszłości. Ale patrząc na finanse publiczne, dostrzegam możliwości przeprowadzenia bardzo wycelowanych pakietów stymulacyjnych, które mogą być offsetowane przez redukcję innych wydatków lub podniesienie podatków w innych segmentach gospodarki. Uważam, że warto to zrobić, aby wytworzyć wrażenie w społeczeństwie, że ceny są niższe" - dodał.

    W jego ocenie, można to osiągnąć przez preferencyjne stawki VAT na konkretne towary czy usługi lub nieoprocentowane pożyczki na np. remonty.

    "To zadziałało w wielu krajach, ale podkreślam, że musi być bardzo celowe i jedynie czasowe. Inaczej wywoła presję na finanse publiczne. Uważam, że obecnie ważnym zadaniem dla Polski jest zadbanie o pobudzenie wewnętrznego rynku" - skonkludował główny ekonomista Euler Hermes.

    Sebastian Gawłowski

    (ISBnews)

     

  • 27.05, 18:06Kwiatkowski: Potrzebne są zmiany w prawie arbitrażowym i wsparcie administracji 

    Warszawa, 27.05.2013 (ISBnews) - Administracja publiczna powinna wspierać sądy polubowne w Polsce, uważa Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości, a obecnie przewodniczący Nadzwyczajnej Komisji ds. zmian w kodyfikacjach. Potrzebne są również zmiany w prawie arbitrażowym. Kwiatkowski zwraca uwagę, że przykład z Francji, gdzie administracja podjęła szereg działań wzmacniających arbitraż może być z powodzeniem wykorzystywany również w Polsce.

    "Będę rozmawiał z przedstawicielami rządu o tym, aby administracja publiczna wspierała sądy polubowne w Polsce. Myślę o Ministerstwie Sprawiedliwości czy Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W mojej ocenie, przedstawiciele administracji publicznej powinni promować polskie instytucje w tym względzie, a taką pozytywną wizytówką jest na przykład Sąd Arbitrażowy przy KIG" - powiedział Kwiatkowski podczas konferencji "Arbitraż - Prawo, Praktyka, Instytucje" zorganizowanej przez Sąd Arbitrażowy przy KIG i Nadzwyczajnej Komisji do spraw zmian w kodyfikacjach.

    "Nie jest przypadkiem, że kraje uznawane za najatrakcyjniejsze pod tym względem, to zarazem kraje, które szczycą się nowoczesnym, przyjaznym arbitrażowi ustawodawstwem i stałymi sądami arbitrażowymi o wysokiej, ugruntowanej renomie. Wysoko oceniany sąd arbitrażowy nie tylko buduje prestiż kraju i miasta swej siedziby, ale także przynosić im może wymierne korzyści" - dodał prezes Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej Marek Furtek.

    Z kolei kierownik Katedry Prawa Cywilnego i Prawa Prywatnego Międzynarodowego Uniwersytetu Śląskiego Prof. dr hab. Wojciech Popiołek zwrócił uwagę na szereg zapisów w obecnie obowiązujących przepisach, które należałoby doprecyzować lub zmienić.

    "Jednym z głównych problemów jest na przykład zagadnienie związane z zakresem, w którym arbitrzy mogą orzekać, czyli tak zwana zdatność arbitrażowa. Obecna regulacja budzi pewne wątpliwości i z pewnością należy zastanowić się nad jak najszerszym jej rozumieniu. Druga ważna kwestia to problem związany z upadłościami, których ogłoszenie powoduje jednocześnie upadek umów o arbitraż. Jest to wyjątkowe w skali światowej i należy poszukiwać w tym względzie kompromisów" - podkreślił Popiołek.

    (ISBnews)