ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 11.06, 11:38Gryglas: Ustawa o morskiej energ. wiatrowej może trafić do Sejmu w tej kadencji 

    Serock, 11.06.2019 (ISBnews) - Ustawa o morskiej energetyce wiatrowej może trafić pod obrady Sejmu jeszcze w tej kadencji, uważa poseł i przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej Zbigniew Gryglas.

    "Jeśli chodzi o ustawę dla offshore, to zdołaliśmy przekonać ministerstwo, żeby to była dedykowana ustawa. Wierzę, że uda się ją wprowadzić pod obrady sejmu przed końcem kadencji" - powiedział Gryglas podczas panelu na konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) w Serocku.

    Wskazał, że ustawa powinna pozwolić na usprawnienie procedur prowadzących do postawienia farm wiatrowych na morzu.

    "Nie chcemy procesu zanadto upraszczać, ale musi on być na tyle jasny i zrozumiały, aby się toczył. To, co chcemy zapewnić, to żeby prawo było stabilne, niezależnie od tego, kto będzie rządził" - dodał poseł.

    W maju br. wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski mówił, że nie ma jeszcze ostatecznej decyzji o kształcie regulacji dotyczących morskiej energetyki wiatrowej, jednak najlepszym rozwiązaniem będzie odrębna ustawa. Wskazywał wówczas, że parlament mógłby przyjąć tę ustawę w bieżącej kadencji lub "przygotować dla następnych parlamentarzystów".

    (ISBnews)

     

  • 11.06, 10:53FPP, CALPE: Reforma OFE może zwiększyć aktywa emerytalne Polaków do 17% PKB 

    Warszawa, 11.06.2019 (ISBnews) - Wdrożenie zaproponowanej przez rząd reformy systemu otwartych funduszy emerytalnych (OFE) może zwiększyć poziom aktywów emerytalnych Polaków do 17% PKB w ciągu 15 lat, wynika z wyliczeń Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    FPP i CALPE dokonały analizy 5 scenariuszy zmian polskiego systemu emerytalnego. Pokazuje ona, jak większa rola funduszy emerytalnych przekłada się w pozytywny sposób na rozwój rynku finansowego.

    "Istotną rolę odgrywa w szczególności potencjalne zwiększenie popytu na akcje i obligacje, dzięki dywersyfikacji źródeł finansowania emerytur. Wdrożenie zaproponowanej przez rząd reformy OFE może zwiększyć poziom aktywów emerytalnych Polaków do 17% PKB" - czytamy w komunikacie.

    "Większa rola funduszy emerytalnych przekłada się w pozytywny sposób na rozwój rynku finansowego. Z uwagi na zróżnicowany udział poszczególnych instrumentów w portfelach różnego typu funduszy (np. wynikający z obecnych regulacji wysoki udział akcji w portfelach OFE), istotne znacznie ma również potencjalny przyszły popyt na akcje i obligacje. Wysokie przepływy netto na rynek akcji i obligacji przynoszą scenariusze związane z realizacją najnowszej propozycji rządu lub reformą OFE. Dzięki likwidacji suwaka bezpieczeństwa oraz wzmocnieniu programów dobrowolnego długoterminowego oszczędzania można oczekiwać, że w najbliższych latach na polski rynek akcji w skali roku wpływałoby o ok. 9 mld zł więcej" - wskazał przewodniczący FPP, prezes CALPE Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Według głównego ekonomisty FPP i eksperta CALPE Łukasza Kozłowskiego, jako najkorzystniejsze z ekonomicznego punktu widzenia należy uznać te rozwiązania, które przyczyniają się w największym stopniu do zwiększenia poziomu oszczędności emerytalnych, wzrostu wartości aktywów funduszy emerytalnych, a także przepływu środków na rynek kapitałowy.

    "Poziom inwestycji w polskiej gospodarce, wynoszący 19% PKB w 2018 r., a także stopę oszczędności gospodarstw domowych (1,7% w 2016 r. wg OECD) należy bowiem uznać za zbyt niskie. Zwiększa to ryzyko związane z zaistnieniem ograniczeń związanych z barierą podażową oraz pełnym wykorzystaniem mocy wytwórczych - co przyczynia się do narastania nierównowag makroekonomicznych. Dotyczy to wymiaru wewnętrznego - tj. spirali inflacyjno-płacowej prowadzącej ostatecznie do osłabienia poziomu aktywności w gospodarce, jak i zewnętrznego - przejawiającego się we wzroście deficytu na rachunku obrotów bieżących" - tłumaczył Kozłowski.

    FPP i CALPE dokonały analizy wpływu na bezpieczeństwo finansowe emerytów, skłonność do oszczędzania, rynek kapitałowy, gospodarkę i finanse publiczne 5 scenariuszy zmian polskiego systemu emerytalnego:

    1.           status quo, zakładający utrzymanie w kolejnych latach dotychczas obowiązującego stanu prawnego - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 60% wśród uprawnionych osób

    2.           wprowadzenie dobrowolności w zakresie przeniesienia 100% aktywów członka OFE do IKE lub ZUS, zgodnie z najnowszą propozycją rządu - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 75% wśród uprawnionych osób

    3.           wdrożenie Programu Budowy Kapitału, zakładający realizację rządowych propozycji z lipca 2016 r. - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 70% wśród uprawnionych osób

    4.           całkowite przejęcie aktywów OFE przez FRD - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 40% wśród uprawnionych osób

    5.           reforma OFE - wskaźnik partycypacji w PPK na poziomie 75% wśród uprawnionych osób.

    "W ujęciu krótkoterminowym, najbardziej niekorzystnym ze scenariuszy pod względem wpływu ich realizacji na przepływy netto akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych generowane przez fundusze emerytalne jest utrzymanie obecnego status quo. Wynika to z utrzymania mechanizmu suwaka bezpieczeństwa, który generuje znaczną podaż akcji na polskim rynku ze strony OFE. Ponieważ wymagane transfery do FUS z tytułu suwaka przewyższają wpływy z tytułu składek, otwarte fundusze emerytalne są zmuszone do sprzedaży części akcji oraz pozostałych papierów wartościowych ze swojego portfela" - czytamy w komunikacie.

    "W przypadku likwidacji OFE oraz przeniesienia całości ich aktywów do Funduszu Rezerwy Demograficznej, krótkoterminowy trend wyprzedaży akcji mógłby zostać zatrzymany. Oznaczałoby to bowiem również zaprzestanie działania suwaka bezpieczeństwa. Jeśli jednak władze publiczne zadecydowałyby o uruchomieniu środków FRD - co zgodnie z przyjętym założeniem następuje stopniowo od 2023 r. - skala odpływu netto środków z polskiego rynku akcji mogłaby w kulminacyjnym okresie przekroczyć 5,5 mld zł rocznie" - czytamy dalej.

    Realizacja wariantu całkowitego przejęcia aktywów OFE przez FRD doprowadziłaby do sytuacji, w której jedynymi funkcjonującymi w dalszym ciągu typami funduszy o przeznaczeniu emerytalnym byłyby działające na ograniczoną skalę IKE, IKZE i PPE, a także będące w trakcie uruchamiania PPK - z ograniczoną bazą partycypujących członków. Skutkiem tego byłby spadek wartości aktywów funduszy emerytalnych do 1,6% w 2020 r. W perspektywie kolejnych 15 lat wartość aktywów nie powróciłaby do poziomu sprzed tych zmian, podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 10.06, 15:23Rząd rozpatrzy we wtorek m.in. założenia do budżetu na rok 2020 

    Warszawa, 10.06.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów na wtorkowym posiedzeniu zajmie się m.in. przygotowanym przez ministra finansów projektem założeń do budżetu na 2020 r., a także projektem propozycji wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2020 r., podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

    Zgodnie z porządkiem obrad, rząd zajmie się jutro także projektem ustawy o zmianie ustawy - kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw złożonym przez ministra sprawiedliwości. 

    Rząd będzie rozważał również projekt propozycji średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na rok 2020 oraz informacją o prognozowanych wielkościach makroekonomicznych stanowiących podstawę do opracowania projektu ustawy budżetowej na rok 2020.

    (ISBnews)

     

  • 10.06, 12:41IDM apeluje do KNF m.in. o zdefiniowanie 'klienta doświadczonego' na rynku CFD 

    Warszawa, 10.06.2019 (ISBnews) - Izba Domów Maklerskich (IDM) postuluje o kalibrację interwencji krajowej na rynku instrumentów pochodnych  - m.in. zdefiniowanie pojęcia "klienta doświadczonego", który byłby objęty analogiczną ochroną do klientów detalicznych, a jednocześnie miałby możliwość składnia dwukrotnie niższych depozytów zabezpieczających w porównaniu z obowiązującymi obecnie.  Przyjęcie przez Polskę 1:1 rozwiązań unijnych w zakresie CFD bez uwzględniania specyfiki krajowego rynku działa ze szkodą dla polskich klientów oraz przyczynia się do obniżenia konkurencyjności krajowych firm inwestycyjnych, podała IDM. 

    IDM skierowała pismo do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) w związku z opublikowanym 30 maja br. dokumentem konsultacyjnym cypryjskiego organu nadzoru (CySEC) i planowanym wprowadzeniem interwencji krajowej dotyczącej rynku CFD zgodnie z założeniami European Securities and Markets Authority (ESMA). 

    "Izba Domów Maklerskich jako organizacja zrzeszająca domy i biura maklerskie w Polsce, wskazuje, że działania CySEC są kierunkowo zbieżne z trwającymi w KNF pracami nad stworzeniem kategorii 'klienta doświadczonego'. W prowadzonych obecnie konsultacjach CySEC uwzględnia wprowadzenie nowej kategorii klienta, tożsamej z zaproponowaną przez KNF kategorią "klienta doświadczonego". Proponowane przez CySEC rozwiązania mogą doprowadzić do zmiany strukturalnej na europejskim rynku CFD. Propozycje zawarte w projekcie cypryjskiej interwencji krajowej faworyzują firmy z tego rynku, kosztem konkurencyjności polskich firm inwestycyjnych" - czytamy w komunikacie. 

    W ocenie IDM, rozwiązania dotyczące instrumentów pochodnych nie prowadzą do zwiększenia bezpieczeństwa inwestycyjnego i ochrony klientów.

    "W związku ze stanowiskiem KNF, uzyskanie w Polsce statusu klienta profesjonalnego jest trudniejsze niż w innych krajach UE, m.in. z powodu traktowania wartości depozytu zabezpieczającego jako wartości transakcji. Tu także polskie rozwiązania są bardziej restrykcyjne niż w innych krajach, co działa ze szkodą dla krajowego rynku" - czytamy dalej. 

    Izba zwracała już uwagę, że interwencja ESMA już przyczynia się do ucieczki klientów do firm inwestycyjnych spoza Unii Europejskiej, gdzie ich ochrona jest znacznie mniejsza.

    "Według badań Izby przeprowadzonych wraz ze środowiskami inwestorów, połowa aktywnych i doświadczonych traderów, po wprowadzeniu interwencji produktowej ESMA, zdecydowała o przeniesieniu swojego rachunku maklerskiego do kraju spoza UE. Z krajowego rynku uciekli najbardziej aktywni klienci - inwestorzy świadomi i doświadczeni, którzy nie byli w stanie skalibrować swoich strategii do wymogów narzuconych przez ESMA. To właśnie szczególnie na tej grupie klientów zależy polskim firmom inwestycyjnym i to dla nich chcielibyśmy stworzyć kategorię klienta doświadczonego" - wskazuje Izba. 

    IDM za "klienta doświadczonego" proponuje uznać klienta, który łącznie spełnia warunki: posiada rachunek otwarty dłużej niż 1 rok (12 miesięcy kalendarzowych), wykonał dotychczas minimum 40 transakcji (liczba transakcji wynika z przepisów stosowanych przez ESMA).

    Negatywne konsekwencje interwencji produktowej już są w Polsce odczuwane również poprzez znaczący spadek obrotów krajowych firm inwestycyjnych- średnio o 50% w pierwszych miesiącach obowiązywania interwencji. 

    "Pogarszające się wyniki ich działalności powinny być argumentem do tworzenia konkurencyjnych warunków, umożliwiających rywalizację o klientów na wspólnym rynku europejskim i poza nim w oparciu o stabilne zasady prawne. Analizy wskazują, że restrykcyjne regulacje rynku CFD i obniżanie maksymalnej dźwigni prowadzą do ograniczenia konkurencyjności branży" - czytamy dalej. 

    IDM stoi na stanowisku, że wprowadzone przez ESMA ograniczenie dźwigni finansowej nie adresuje realnych wyzwań rynku oraz potrzeb inwestorów indywidualnych, a tym samym nie prowadzi do zwiększenia bezpieczeństwa inwestycyjnego i ochrony klientów detalicznych.

    "Nie są dostępne dane, które wskazywałyby, że wprowadzenie limitów dźwigni finansowej skutkuje mniejszymi stratami inwestorów. Według danych raportowanych zgodnie z wytycznymi KNF, zmienność wyników osiąganych przez inwestorów z kwartału na kwartał w większości kategorii mieści się w dotychczasowych przedziałach, zatem należy przyjąć że to warunki rynkowe, a nie regulacje, są głównym czynnikiem kształtującym te wartości. Poddaje to pod wątpliwość skuteczność interwencji ESMA, której celem była poprawa bezpieczeństwa klientów na rynku CFD" - podano również. 

    W opinii członków IDM, wartość maksymalnego lewara powinna być zbliżona do wartości lewara dostępnego dla analogicznych instrumentów na rynkach regulowanych oraz powiązana ze zmiennością rynkową danego instrumentu bazowego.

    Wprowadzone przez ESMA procentowe wartości depozytu zabezpieczającego na niektóre kontrakty CFD są niewspółmiernie wysokie w porównaniu do tych samych instrumentów - kontraktów futures notowanych na giełdach. IDM postuluje o przybliżenie stawek wartości depozytów zabezpieczających dla kontraktów CFD do poziomu stawek depozytowych obowiązujących na rynku regulowanym.

    Według IDM, przygotowywana obecnie interwencja krajowa będzie miała przełomowe znaczenie dla przyszłości rynku CFD w Polsce i konkurencyjności krajowych domów maklerskich. 

    "Ostatnie miesiące na rynku, po wprowadzeniu interwencji ESMA, pokazały w wielu aspektach brak skuteczności działania interwencji. Co więcej, interwencja ujawniła, zgodnie z wcześniejszymi obawami, ryzyka arbitrażu regulacyjnego, odpływu klientów do podmiotów działających poza UE i osłabiła krajowe firmy maklerskie, które nie mogą konkurować ofertą z zagranicznymi firmami. Dalsze ograniczenie konkurencyjności krajowej branży naraża krajowych klientów na większe ryzyka inwestycyjne związane z korzystaniem z oferty podmiotów spoza nadzoru KNF" - podano także. 

    Izba stoi na stanowisku, że celem interwencji krajowej KNF powinna być skuteczna ochrona klienta detalicznego, przy zapewnieniu przepisów umożliwiających konkurencyjną działalność krajowych firm inwestycyjnych w Polsce i na terenie UE. 

    (ISBnews)

     

  • 07.06, 11:29Prezydent podpisał nowelę usprawniającą proces zaopatrzenia w wyroby medyczne 

    Warszawa, 07.06.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych oraz niektórych innych ustaw, która ma na celu usprawnienie procesu zaopatrzenia w wyroby medyczne przez zmianę regulacji dotyczących realizacji zleceń, podała Kancelaria Prezydenta.

    "Zgodnie z nowelizacją, potwierdzenie posiadania prawa do świadczeń opieki zdrowotnej oraz weryfikację zlecenia, w tym uprawnień dodatkowych, odbywa się na dwóch etapach realizacji zlecenia, tj. w chwili jego wystawiania oraz w momencie przyjmowania do realizacji danego zlecenia. Jednak weryfikacja zlecenia będzie dokonywana wyłącznie na etapie wystawienia zlecenia. Na etapie realizacji zlecenia świadczeniodawca zobowiązany będzie natomiast wyłącznie do sprawdzenia braku upływu okresu, w którym zlecenie może zostać zrealizowane, oraz wieku świadczeniobiorcy, jeżeli ma on wpływ na limit finansowania ustalony podczas weryfikacji dokonanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia na etapie wystawienia zlecenia" - czytamy także.

    Jednocześnie, aby uprościć wystawianie zleceń na wyroby medyczne, w sytuacji gdy będą podlegać one weryfikacji przez NFZ za pośrednictwem systemów informatycznych NFZ, wprowadza się dla ministra właściwego do spraw zdrowia fakultatywne upoważnienie do wydania rozporządzenia określającego uproszczone wzory zleceń na zaopatrzenie w wyroby medyczne. Uproszczone wzory zleceń będą mogły obejmować węższy zakres danych, które są konieczne do wpisywania na zleceniu przez osobę uprawnioną do wystawienia zlecenia, będzie to co najmniej numer PESEL świadczeniobiorcy, a w przypadku jego braku - datę urodzenia, płeć oraz serię i numer paszportu albo serię i numer innego dokumentu potwierdzającego tożsamość, podano także.

    Ustawa wprowadza także uregulowanie, które dotyczy okresu, na jaki są wystawiane zlecenia - nie dłużej niż 12 kolejnych miesięcy kalendarzowych od dnia wystawienia.

    "Zlecenia na zaopatrzenie w wyroby medyczne przysługujące comiesięcznie, w tym ich kontynuacja, będą wystawiane na okres nie dłuższy niż 6 kolejnych miesięcy kalendarzowych od dnia ich wystawienia, a w przypadku gdy weryfikacja zlecenia odbyła się za pośrednictwem serwisów internetowych lub usług informatycznych NFZ będą wystawiane na okres nie dłuższy niż 12 kolejnych miesięcy kalendarzowych od dnia wystawienia" - czytamy w informacji.

    Natomiast zlecenia na zaopatrzenie w wyroby medyczne przysługujące comiesięcznie, w tym ich kontynuacja, wystawione na więcej niż jeden miesiąc kalendarzowy będą mogły być realizowane częściami obejmującymi okresy nie krótsze niż miesiąc i nie dłuższe niż 6 miesięcy.

    Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 września 2019 r., z wyjątkiem zmian do (1) ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw oraz (2) ustawy z dnia 21 lutego 2019 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, które wejdą w życie z dniem 30 czerwca 2019 r.

    (ISBnews)

     

  • 07.06, 11:27Prezydent podpisał ustawę o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych 

    Warszawa, 07.06.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, podała Kancelaria Prezydenta.

    "Celem ustawy jest zapewnienie dostępności autobusowego publicznego transportu zbiorowego dla obywateli z uwagi na niewystarczający poziom środków finansowych na realizację zadań własnych jednostek samorządu terytorialnego w powyższym zakresie. Wprowadzone regulacje mają przeciwdziałać wykluczeniu transportowemu mieszkańców niewielkich miejscowości poprzez dofinansowanie autobusowego publicznego transportu zbiorowego" - czytamy w komunikacie.

    Na mocy uchwalonej ustawy, utworzony zostanie państwowy fundusz celowy - Fundusz rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, zwany dalej 'Funduszem'. Dysponentem Funduszu będzie minister właściwy do spraw transportu, natomiast obsługę bankową zapewniał będzie Bank Gospodarstwa Krajowego. Zakresem przedmiotowym ustawy objęto również kwestie związane z funkcjonowaniem Funduszu oraz zasady dofinansowania ze środków Funduszu realizacji zadań własnych organizatorów publicznego transportu zbiorowego - jednostek samorządu terytorialnego - w zakresie przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. Przepisy uchwalonej ustawy nie mają zastosowania do przewozów, które realizowane są w ramach komunikacji miejskiej.

    "Środki Funduszu pochodzić będą głównie z wpływów z tytułu: opłaty emisyjnej, opłaty zastępczej, opłaty paliwowej, dochodów z kar pieniężnych i grzywien oraz opłat i zezwoleń pobieranych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego i Wojewódzkich Inspektorów Transportu Drogowego, z budżetu państwa w części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw transportu. Środki z Funduszu będą trafiały do organizatorów publicznego transportu zbiorowego w wyniku dwuetapowego postępowania. W pierwszej kolejności, dysponent Funduszu – minister właściwy do spraw transportu - będzie dokonywał podziału środków przewidzianych na dany rok budżetowy w planie finansowym Funduszu pomiędzy województwa. Następnie środki przeznaczone dla danego województwa będą przekazywane organizatorom publicznego transportu zbiorowego przez wojewodę po rozpatrzeniu wniosku organizatora i zawarciu umowy" - czytamy także.

    Szczegółowy sposób podziału środków określało będzie rozporządzenie Rady Ministrów. Przy dokonywaniu podziału, uwzględniona zostanie: powierzchnia województwa, liczba jego mieszkańców oraz praca eksploatacyjna na liniach o charakterze użyteczności publicznej, wyrażona w wozokilometrach, zaplanowana do wykonania w planach transportowych poszczególnych województw. Dopłata została ustalona na kwotę nie wyższą niż 0,80 zł do 1 wozokilometra przewozu autobusowego o charakterze użyteczności publicznej, podano dalej.

    "Warunkiem uzyskania dopłaty jest sfinansowanie ze środków własnych organizatora części ceny usługi w wysokości nie mniejszej niż 10% oraz zawarcie umowy o świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego" - podkreślono w materiale. 

    Opiniowana ustawa nowelizuje szereg ustaw, w tym: ustawę z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, ustawę z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, ustawę z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska, ustawę z dnia 11 maja 2001 r. - Prawo o miarach, ustawę z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, ustawę z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, ustawę z dnia 16 grudnia 2005 r. o Funduszu Kolejowym, ustawę z dnia 25 sierpnia 2006 r. o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, ustawę z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym, ustawę z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych, ustawę z dnia 9 marca 2017 r. o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz ustawę z dnia 5 lipca 2018 r. o tachografach. Zmiany wprowadzane w poszczególnych ustawach, regulują kwestie związane ze źródłami finasowania Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej.

    Ustawa wejdzie w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem art. 5 pkt 2 i art. 39, które wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. oraz art. 5 pkt 3, art. 31 pkt 1 i pkt 2 lit. a w zakresie ust. 31 oraz pkt 3 i 4, art. 38 i art. 40 pkt 1, które wchodzą w życie z dniem
    1 stycznia 2022 r.

    (ISBnews)

  • 07.06, 11:07Prezydent podpisał nowelę znoszącą limit 30-krotności podstawy wpłat w PPK 

    Warszawa, 07.06.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o pracowniczych planach kapitałowych, ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawy - Prawo bankowe, która zakłada m.in. zniesienie limitu 30-krotności podstawy wpłat w pracowniczych planach kapitałowych (PPK), podała Kancelaria Prezydenta.

    "Celem ustawy o zmianie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych, ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawy - Prawo bankowe jest wprowadzenie zmian, które mają usprawnić wdrożenie pracowniczych planów kapitałowych" - czytamy w informacji.

    Jedną z najważniejszych zmian jakie wprowadza ustawa jest zniesienie limitu 30-krotności podstawy wpłat w PPK. Ponadto ustawa zawiera zamiany, które m.in.:

    - rozszerzają katalog osób zatrudnionych, w rozumieniu ustawy o PPK, o osoby przebywające na urlopach wychowawczych lub pobierające zasiłek macierzyński albo zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego;

    - umożliwiają zastosowanie podpisu mechanicznego do wezwania podmiotu zatrudniającego do zawarcia umowy o zarządzanie PPK albo do przekazania do PFR informacji o zawarciu umowy o zarządzanie PPK;

    - wprowadzają dodatkowe możliwości informowania uczestników PPK poprzez zapewnienie im dostępu do systemu teleinformatycznego instytucji finansowej, a w przypadku gdy będzie to niemożliwe, umożliwia się przekazywanie takiej informacji na wniosek uczestnika PPK w postaci papierowej;

    - zobowiązują podmioty zatrudniające, które z przyczyn określonych w art. 133 ust. 1 ustawy o PPK nie zawarły umowy o zarządzanie, do przekazania informacji o spełnieniu warunków wymienionych w powołanym przepisie (taka informacja zwrotna zakończy procedurę w PFR, a zatem spowoduje, że Ewidencja PPK nie będzie wysyłać kolejnych wezwań do zawarcia umowy, aż do kolejnej weryfikacji w następnym terminie stosowania przepisów);

    - wprowadzają dodatkowy warunek pobierania przez podmioty zarządzające PPK wynagrodzenia za osiągnięty wynik w postaci konieczności osiągnięcia stopy zwrotu przez fundusz inwestycyjny, fundusz emerytalny lub subfundusz na poziomie nie niższym niż 75% najwyższych stóp zwrotu w ramach funduszy tej samej zdefiniowanej daty, z zastrzeżeniem że przepisy te nie będą miały zastosowania w okresie do końca roku kalendarzowego, w którym upływa termin 2 lat od dnia utworzenia funduszu inwestycyjnego, funduszu emerytalnego lub subfunduszu;

    - zmieniają definicję reprezentatywnej organizacji związkowej, czytamy dalej.

    "Ustawa wprowadza ponadto maksymalny limit wpłat i dopłat możliwych do dokonania na wszystkie rachunki PPK uczestnika PPK do wysokości 50 000 dolarów amerykańskich według średniego kursu NBP na ostatni dzień roboczy poprzedzający dzień 31 grudnia danego roku kalendarzowego. Ustawa określa również zasady zwrotu wpłat po przekroczeniu określonego limitu w ciągu roku kalendarzowego" - podano także. 

    Zmiany w ustawie o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz ustawie - Prawo bankowe mają na w celu uregulowania zasad wpłat do PPK na wspólny rachunek rozliczeniowy.

    Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

    (ISBnews)

     

  • 06.06, 15:44Emilewicz: KSRM przyjął projekt dot. rekompensat dla firm energochłonnych 

    Warszawa, 06.06.2019 (ISBnews) - Projekt ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów, poinformowała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Resort liczy, że parlament zajmie się tym projektem podczas lipcowego posiedzenia.

    "Z naszych szacunków wynika, że ten projekt może dotyczyć około 300 przedsiębiorstw z branż energochłonnych, takich jak: chemiczna, hutnicza czy papiernicza. Pozwoli to utrzymać ich pozycję w konkurencji z zagranicą oraz zabezpieczyć ok. 1,3 mln miejsc pracy w tych przedsiębiorstwach oraz u ich kooperantów. Jednocześnie chciałabym zauważyć, że prace nad tą ustawą trwały ponad dwa lata" - powiedziała Emilewicz dziennikarzom. 

    Dodała, że projekt ten jest elementem opracowanego w departamencie innowacji MPiT kompleksowego pakietu dla mniejszych ośrodków przemysłowych, w których najczęściej zlokalizowane są bardzo duże przedsiębiorstwa energochłonne, a są one zarazem głównymi pracodawcami w regionie.

    "Przedsiębiorcy w 2019 roku będą mogli wybrać tylko jeden system wsparcia - albo rekompensaty, albo ten wprowadzony na mocy ustawy z 28 grudnia 2018 r. Celem tamtej ustawy było ustabilizowanie cen energii w 2019 r. na poziomie nie wyższym niż 30 czerwca 2018 r. Na mocy tej ustawy zakładamy, że rekompensaty będą wypłacane od początku 2020 r. za rok 2019. Szacujemy, że rocznie na rekompensaty będzie przeznaczane około 900 mln zł, ale kwota ta będzie mogła wzrosnąć w kolejnych latach" - powiedziała minister.

    "Jeżeli chodzi o środki finansowania tej ustawy, to zgodnie z już znowelizowaną dyrektywą ETS rekompensaty można finansować z przychodów ze sprzedaży aukcyjnej uprawnień do emisji. W Polsce w 2018 r. dochody z aukcji wyniosły ok. 5 mld zł, a w tym roku szacujemy, że może to być 8-9 mld zł" - dodała Emilewicz. 

    Według niej oferując rekompensaty pośrednich kosztów emisji, wzorujemy się na innych państwach Unii, a podobne rozwiązania ma już cały szereg państw UE/EOG, w których przemysł energochłonny odgrywa istotną rolę. Rekompensaty wypłacają m.in. Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Francja, Belgia, Słowacja, Litwa, Holandia, Finlandia, Grecja czy Norwegia.

    "Aby uzyskać rekompensatę, trzeba będzie złożyć wniosek. Decyzje o przyznaniu rekompensaty podejmie prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Liczymy, że podczas lipcowego posiedzenia Sejmu ten projekt będzie mógł przejść dalszą ścieżkę legislacyjną. Jest on dobrze przygotowany i przeszedł szereg szczegółowych konsultacji" - podsumowała minister.   

    (ISBnews)

  • 06.06, 13:40Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów 

    Warszawa, 06.06.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

    "Najważniejsze zmiany:

    - wyznaczono organy odpowiedzialne za egzekwowanie przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/302 w sprawie nieuzasadnionego blokowania geograficznego oraz innych form dyskryminacji klientów ze względu na przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub miejsce prowadzenia działalności na rynku wewnętrznym.

    - przepisy unijnego rozporządzenia mają zapobiegać dyskryminowaniu konsumentów pragnących kupić produkty lub usługi w innym kraju Unii Europejskiej - osobiście lub przez internet (chodzi o blokowanie geograficzne, czyli tzw. geoblokowanie). Spod przepisów rozporządzenia wyłączone będą usługi transportowe, finansowe i audiowizualne" - czytamy w komunikacie.

    Celem rozporządzenia jest zapewnienie konsumentom - niezależnie od ich przynależności państwowej lub miejsca zamieszkania bądź prowadzenia działalności w Unii Europejskiej - lepszego dostępu do towarów i usług na jednolitym rynku. Środkiem do realizacji tego celu jest zapobieganie bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji w transgranicznym handlu elektronicznym (przy dokonywaniu zakupów online) oraz podczas podróży do innych państw członkowskich w celu nabycia towarów lub skorzystania z usług. Projekt ustawy służy stosowaniu przepisów rozporządzenia przez wyznaczenie organów właściwych do egzekwowania jego przepisów.

    "Zgodnie z projektem, w relacjach przedsiębiorca-konsument organem odpowiedzialnym za egzekwowanie przepisów rozporządzenia w sprawach naruszeń zbiorowych interesów konsumentów będzie prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W relacji przedsiębiorca-przedsiębiorca, prezes UOKiK będzie organem odpowiedzialnym w przypadku, gdy geoblokowanie stanowić będzie praktykę ograniczającą konkurencję" - czytamy dalej.

    Z kolei w odniesieniu do geoblokowania, niebędącego praktykami ograniczającymi konkurencję (w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów lub prawa UE) bądź niestanowiącego naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, właściwe - w przypadku wniesienia powództwa odszkodowawczego lub o zobowiązanie do złożenia określonego oświadczenia woli będą - sądy powszechne.

    Zgodnie z projektem, organem odpowiedzialnym za udzielanie konsumentowi praktycznej pomocy w przypadku sporu z przedsiębiorcą będzie Punkt Kontaktowy ds. ADR/ODR (podmiot ds. pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich oraz internetowego systemu rozwiązywania sporów konsumenckich) przy prezesie UOKiK. Zadaniem tego punktu będzie w szczególności udzielanie konsumentom informacji o organach odpowiedzialnych za właściwe i skuteczne egzekwowanie przepisów rozporządzenia, a także informowanie o prawach konsumenta i przepisach wskazujących środki stosowane w przypadku naruszenia przepisów rozporządzenia.

    W projekcie umożliwiono także prezesowi UOKiK bardziej elastyczne, w stosunku do stanu obecnego, kształtowanie struktury wewnętrznej UOKiK, w szczególności w odniesieniu do jednostek terenowych, tj. delegatur. Założono uregulowanie zadań delegatur UOKiK - będą one wskazane w statucie Urzędu, wydawanym w zarządzeniu prezesa Rady Ministrów.

    Projekt wprowadza też zmiany w składzie Krajowej Rady Rzeczników Konsumentów. Obecnie w jej skład wchodzi 9 rzeczników. Po zmianach w skład Rady wejdzie 16 rzeczników konsumentów - po jednym z każdego województwa.

    "Zapewniono prezesowi UOKiK dostęp do tajemnicy skarbowej w postępowaniach prowadzonych na podstawie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi, a także do tajemnicy bankowej w przypadku drugiej z wymienionych ustaw" - czytamy dalej.

    Kolejnym założeniem jest wymiana informacji z Komisją Nadzoru Finansowego.

    "Prezes UOKiK będzie mógł przekazywać przewodniczącemu Komisji Nadzoru Finansowego informacje o prowadzonych postępowaniach. Umożliwi to wykorzystanie przez KNF, informacji zebranych w postępowaniach prowadzonych przez prezesa UOKiK, na potrzeby prowadzonych postępowań" - wyjaśniono.

    Nowe rozwiązania mają wejść w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem części regulacji, które zaczną obowiązywać w innych terminach.

    (ISBnews)

  • 05.06, 17:21EKF: Nadmierne obciążenia banków hamują ekspansję zagraniczną, rozwój gospodarki 

    Warszawa, 05.06.2019 (ISBnews) - Wysokie koszty regulacyjne i rosnące składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) uniemożliwiają polskim bankom osiąganie zwrotu z kapitałów, który byłby atrakcyjny dla inwestorów i odsuwają w czasie ich ekspansję zagraniczną. W dłuższym horyzoncie - sektor utracić może zdolność do finansowania gospodarki, ocenili prezesi największych polskich banków w debacie podczas IX Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) w Sopocie. Problemem sektora, który pojawił się w ostatni czasie jest także upadek autorytetu regulatorów.

    "Jeśli porównać mapę wyzwań z tego roku z mapą z poprzedniego roku, to mamy jeszcze wyższe koszty regulacyjne. To powoduje, że uzyskiwanie ROE, które byłoby adekwatne dla naszego rynku staje się bardzo trudne, niezależnie od tego, że wszystkie banki dokonują całościowej transformacji cyfrowej, mają bardzo dobre wskaźniki w zakresie np. cost-to-income. W okresie średnim oznacza to kilka konsekwencji. Trudne będzie kierowanie nakładów na badania i rozwój w takim stopniu jak to czynią firmy GAFA. Konsekwencja druga to ograniczenie planów niektórych banków w zakresie ekspansji zagranicznej. Trzecia to powstawanie tzw. funding gap, czyli tych sektorów gospodarki czy klientów, którzy nie będą w przyszłości należycie adresowani przez instytucje finansowe" - powiedział prezes Banku Pekao Michał Krupiński podczas debaty pt. "Mapa wyzwań przed sektorem bankowym".

    Według prezesa PKO Banku Polskiego Zbigniewa Jagiełły, polski system bankowy pękł na dwie części - w pierwszej, zdrowej jest Top 8 banków. Te banki przeżyją, pozostała część zginie i pytanie brzmi tylko: Kiedy?

    "Duże banki zjadają małe. Duże banki rozwijają się w większości obszarów szybciej niż małe, co do tej pory wydawało niemożliwe oraz lepiej i szybciej adaptują się zmieniających się warunków makroekonomicznych, technologicznych i regulacyjnych" - powiedział Jagiełło.

    Jak wskazał prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz, sytuacja nadmiernych obciążeń jest problemem, który może dotknąć wiele obszarów.

    "Gdybyśmy mieli w pełni zrównoważony wzrost gospodarczy, którego normalnie się spodziewamy - 5% połączony ze znacznie większymi nakładami inwestycyjnymi - to już dziś polskie banki miałyby kłopot z produkcją wystarczającego fundingu po to, żeby utrzymać to tempo i prawidłowo kreować odpowiednią bazę na przyszłe wstrząsy gospodarcze. Trochę zaczynamy już dziś 'zjadać ogon' długoterminowego wzrostu kraju na bazie obciążeń, które dotykają nas jako banki. Te pieniądze traktowane są po prostu jako wzbogacenie budżetu, ale kosztem długoterminowego wzrostu. To wydaje się nie aż tak widoczne, bo mamy inne czynniki wzrostu, ale jest pewne - te elementy nas dogonią. To się odbije na wzroście gospodarczym" - powiedział Bartkiewicz.

    Już dzisiaj powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób będziemy wychodzić z fazy spowolnienia wzrostu gospodarczego - kiedykolwiek ono nastąpi, podkreślił.

    Prezes Santander Bank Polska Michał Gajewski podziela opinię o nadmiernych obciążeniach sektora bankowego. Wskazał, że efektywna stopa podatkowa grupy Santander w Polsce za I kw. tego roku wyniosła 56%.

    "Nie ma takiego drugiego kraju w grupie, gdzie tej wielkości obciążenia występują. Polskie banki mają również największe obciążenia spośród banków z regionu. Koszt kapitału również rośnie, jest powyżej 10%, więc zwrot z kapitału - a to podstawowa kategoria, według której jesteśmy oceniani - również spada. Wysokie koszty regulacyjne są największym wyzwaniem dla sektora" - powiedział Gajewski.

    Prezes BNP Paribas Bank Polska Przemek Gdański wskazał, że poważnym źródłem dyskomfortu stała się nieprzewidywalność regulacyjna i obciążenia, którym sektor jest poddawany. W jego ocenie, obecnie polski sektor bankowy z perspektywy zewnętrznej jest bardzo nieatrakcyjny inwestycyjnie.

    "Sektor nie zarabia na koszt kapitału. Średnie ROE w zeszłym roku wyniosło ok. 7%. Kiedyś mówiło się, że dwucyfrowe zwroty powinny być udziałem najlepszych banków. W tej chwili bardzo nieliczni mogą do tego aspirować, a wiele banków wycenianych jest poniżej wartości księgowej. W perspektywie spowolnienia, czy dla odmiany wzrostu inwestycji, pojawi się problem kapitału i pytanie, kto ten kapitał miałby bankom dostarczyć. Ta sytuacja powoduje także, że trudno rozwiązywać obecne czy potencjalne problemy sektora na warunkach rynkowych, czyli zapraszając inwestorów, którzy przyjdą i ochoczo popatrzą na możliwość zainwestowania w Polsce" - powiedział Gdański.

    Dodał, że ciekawi go, czemu krwioobieg gospodarki, jakim jest sektor bankowy dostał dodatkowe obciążenie w postaci podatku bankowego, skoro kilka lat wcześniej - podczas kryzysu w Europie - nie korzystał z pomocy państwa i podatników.

    "Jesteśmy dużym krajem, zrobiliśmy ogromny postęp i marzyłoby mi się to, żeby polskie banki zaczęły wychodzić za granicę i liczyć się tam jako gracze konkurencyjni. W sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się - obciążeń i nie tylko - wydaje się, że pozostajemy zamkniętym rynkiem, a ekspansja jest praktycznie niemożliwa" - stwierdził Gdański.

    Jak podkreślił prezes Citi Handlowego Sławomir Sikora, w Polsce i w Europie inwestycje finansowane są przez banki, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie środki pochodzą z rynku kapitałowego albo giełdy.

    "Polska giełda raczej się zwija niż rozwija. Wydaje mi się, że nawet najwięksi optymiści nie mogliby wskazać obecnie giełdy jako źródła inwestycji w Polsce. Co do finansowania zewnętrznego, to Brexit na pewno nie pomoże wspieraniu finansowania w Polsce. Polskie przedsiębiorstwa będą miały trudniej" - powiedział Sikora.

    Dodał, że pozostaje też pytanie, czy banki będą w stanie finansować wzrost gospodarczy, bowiem przy niskim ROE nie uzyskają środków od inwestorów, a giełda nie jest obecnie w stanie dostarczyć tego kapitału.

    "Trzeba zastanowić się, skąd ten kapitał do Polski przyjdzie. Niskie ROE do tej pory nie spowodowało istotnego odpływu inwestorów zagranicznych. Na razie jeszcze. Po drugie, do jesieni ub. roku spodziewaliśmy się, że świat idzie w kierunku wyższych stóp procentowych, które mogłyby być źródłem pokrycia wyższych kosztów regulacyjnych. W marcu się z tym ostatecznie pożegnaliśmy po decyzji Fed-u. Jeśli nasze ROE i koszt kapitału są zbyt hermetyczne, powinniśmy powiedzieć, że gospodarka nie będzie miała finansowania na 5% wzrostu w najbliższych pięciu latach" - powiedział prezes Citi Handlowego.

    Również według prezesa mBanku Cezarego Stypułkowskiego niski zwrot z kapitału jest fundamentalnym problemem sektora, który w głównej mierze wynika z działań regulatorów.

    "Mamy efektywnie spadek penetracji sektora bankowego w porównaniu z poprzednim rokiem. Udział kredytu w dochodzie narodowym już spadł. Sektor, którego czołówka ma C/I ratio na poziomie 45%, wzrost gospodarczy 5%, wysoką efektywną stopę procentową w konsekwencji nie jest w stanie w takich warunkach zwrócić kosztu kapitału. To jest fundamentalny problem sektora, który wynika z działań regulatorów" - powiedział prezes mBanku.

    W jego ocenie, w ciągu ubiegłego roku doświadczyliśmy także obniżenia autorytetu regulatorów, co może przynieść reperkusje w przyszłości.

    "Bez możliwości odbudowy tego autorytetu, który był relatywnie wysoki znajdujemy się w sytuacji takiej, że gdyby coś się wahnęło, to stopień zawierzenia ich działaniom może być niski. To jest co, co w warunkach, gdyby doszło do tąpnięcia w gospodarce może być czynnikiem dodatkowo osłabiającym realia gospodarcze. To nie jest namacalne i nie da się zmierzyć, ale uważam, że postulat odbudowy autorytetu regulatorów powinien bardzo wyraziście być zaznaczony" - powiedział Stypułkowski.

    Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Anna Trzecińska podkreśliła, że regulacje w sektorze bankowym powstały nie bez przyczyny.

    "To wynika z tego, że nie zawsze odpowiedzialność banków po stronie udzielania kredytów i szacowania ryzyka idą w parze. Cały czas mam wrażenie, że sektor bankowy narzeka. Mimo to zyski są i dobrze, że są. NBP patrzy na stabilność sektora w kontekście makro i widzi zagrożenia. Już widzimy te ryzyka, zwłaszcza w obszarze kredytów gotówkowych" - powiedziała Trzecińska.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że oprócz kosztów regulacyjnych i podatkowych innym dużym wyzwaniem dla sektora jest zwiększona presja konkurencyjna ze strony firm technologicznych z USA i Chin.

    "Rozszerza się możliwość działalności w obszarze świadczenia usług finansowych innym podmiotom, tylko, niestety regulacje za tym nie nadążają. Skoro to jest to samo ryzyko, to powinna być ta sama regulacja i ten sam nadzorca, a tak przecież nie jest. Jest też asymetria dostępu do informacji. My musimy otwierać nasze bazy, dawać dostęp do danych, a wielkie firmy technologiczne nie otwierają tych baz. Lubię konkurencję, ale jeśli jest ona na tych samych warunkach. Wielkie firmy technologiczne nie do końca płacą też podatki i nie są tak obciążane jak my" - powiedział prezes Santander Bank Polska.

    Jego opinię podziela prezes Banku Pekao twierdząc, że w średnim okresie bankom będzie coraz trudniej zarządzać "customer experience", a także zarządzać danymi.

    W ocenie prezesa PKO BP, istnieje także duże ryzyko, że w najbliższych dwóch, trzech latach banki doświadczą agresywnego marketingu i składanie klientom obietnic bez pokrycia przez wielkie firmy technologiczne.

    "Część tego odium spadnie na nas. Ten element ryzyka nie jest doszacowany" - powiedział Jagiełło.

    Wskazując na aspekt demograficzny, Cezary Stypułkowski podkreślił, że nadchodzi grupa klientów, którzy już nie znają innego życia, jak GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) i ich doświadczenia związane z tym, że bankują lub będą bankować pochodzą z innego świata.

    "To będzie miało głębszy skutek niż nasza dzisiejsza wyobraźnia. Oczekiwania znacznie będą wykraczały ponad to, co dzisiaj jest uważane za najbardziej nowoczesne w Polsce" - powiedział prezes mBanku.

    Uczestnicy debaty wskazali także, że banki pracują na starych systemach informatycznych i zmiana powinna dotyczyć przejścia na systemy chmurowe, która w dłuższej perspektywie pozwoli obniżyć koszty. Problemem są na razie kwestie prawne i regulacyjne.

    "Dla banków w krótkim terminie przejście na systemy chmurowe może być bieżącym obciążeniem, natomiast w średnim i długim terminie obniży bieżące koszty korzystania z obecnych rozwiązań informatycznych. Uważam, że jeżeli uda nam się to zrobić w perspektywie kilku lat, to walka o C/I w przypadku dużych banków, które mają możliwość korzystania z nowoczesnych rozwiązań będzie nieco łatwiejsza" - stwierdził prezes PKO BP.

    Optymistą w zakresie możliwości przejścia banków na rozwiązania chmurowe jest także prezes Michał Gajewski.

    "Santander jest mocno zaawansowany i uzyskaliśmy od nadzorcy akceptację dotyczącą przeniesienia części naszej infrastruktury do chmury w jednym z obszarów dla bankowości inwestycyjnej i korporacyjnej. Widać, że regulator powoli się na to otwiera. Oczywiście są pewne regulacje, które to ograniczają, ale widać, że jest postęp. Ja bym tutaj był optymistą" - powiedział Gajewski.

    Według prezesa Banku Pekao, nie ma odwrotu od stworzenia prywatnej chmury, by redukować wskaźnik koszty do dochodów i konkurować poprzez "customer experience", a nie przez operacje.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 15:44ME skłania się do podjęcia prac nad nowelizacją ustawy o rynku mocy 

    Kazimierz Dolny, 05.06.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Energii rozważa podjęcie prac nad nowelizacją ustawy o rynku mocy w związku z wejściem w życie przepisów dotyczących limitu emisji 550 g CO2 na kWh, poinformował dyrektor Departamentu Elektroenergetyki i Ciepłownictwa w Ministerstwie Energii.

    "W ramach aukcji rynku mocy na 2021 r. zakontraktowaliśmy ok. 23 GW mocy, w tym według naszych szacunków ok 13 GW nie spełnia normy 550 g/kWh. Brakuje nam praktycznie połowy mocy, a co się z tym wiąże - rynek mocy przestaje spełniać swoje zadanie. Skłaniamy się do tego, żeby powołać zespół, który przeanalizowania, jaki ostatecznie kształt nadać temu modelowi. Zmiana modelu rynku mocy będzie wymagała nowelizacji, natomiast nowelizacja wymaga notyfikacji w Komisji Europejskiej" - powiedział Świetlicki podczas panelu na I Kongresie Kogeneracji w Kazimierzu Dolnym.

    Model powinien zostać wypracowany do czasu rozpoczęcia certyfikacji w przyszłym roku. W 2020 r. aukcja główna rynku mocy będzie na 2025 r., przy czym zgodnie z rozporządzeniem wchodzącym w skład tzw. pakietu zimowego do połowy roku będzie można nie uwzględniać limitu 550 g/kWh. Zacznie od obowiązywać od 1 lipca 2025 r.

    "Zależy nam na tym, żeby do końca roku takie rozwiązania wypracować i uzgodnić z Komisją Europejską. Nowelizacja musiałaby się pojawić najpóźniej na początku przyszłego roku" - wskazał dyrektor.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 13:02ME: Strategia dla ciepłownictwa powstanie do końca 2019 r. 

    Kazimierz Dolny, 05.06.2019 (ISBnews) - W Ministerstwie Energii opracowywana jest strategia dla ciepłownictwa, która będzie dokumentem wykonawczym do "Polityki Energetycznej Polski do 2040 r." i zostanie zatwierdzona przez ministra, poinformowali przedstawiciele resortu. Termin przygotowania dokumentu wyznaczono na koniec 2019 r.

    "Strategia dla ciepłownictwa jest na wstępnym etapie przygotowań. Jej powstanie wynikło z pracy nad ustawą o wsparciu dla wysokosprawnej kogeneracji. Nasze ciepłownictwo musi być coraz częściej związane z chłodzeniem. Będzie to wymagało coraz więcej energii" - powiedział minister Krzysztof Tchórzewski dziennikarzom w kuluarach I Kongresu Kogeneracji w Kazimierzu Dolnym.

    Wskazał, że resort jest otwarty na materiały o poszczególnych środowisk związanych z branżą. Nad strategią pracuje powołany przez ministra zespół.

    "Termin na opracowanie strategii, jaki został określony zarządzeniem to koniec 2019 r. To będzie dokument zatwierdzony nie przez rząd, a przez ministra energii. Będzie to dokument wykonawczym do polityki energetycznej" - dodał dyrektor Departamentu Elektroenergetyki i Ciepłownictwa w ME Tomasz Świetlicki.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 13:02KE: Scenariusz makroekonomiczny dla APK Polski jest wiarygodny 

    Warszawa, 05.06.2019 (ISBnews) - Scenariusz makroekonomiczny stanowiący podstawę dla prognoz budżetowych zawartych w Programie konwergencji. Aktualizacja 2019" jest wiarygodny, ocenia Komisja Europejska.

    "Polska jest obecnie objęta częścią zapobiegawczą paktu stabilności i wzrostu. W programie konwergencji na 2019 r. rząd planuje niewielkie pogorszenie salda nominalnego: deficyt wynoszący w 2018 r. 0,4% PKB pogłębi się do 0,6% PKB w 2022 r., przy czym w 2019 r. deficyt wyniesie 1,7% PKB, a w 2020 r. ma wystąpić nadwyżka 0,2% PKB. W 2022 r. przeliczone saldo strukturalne - deficyt wynoszący 1,1% PKB - będzie zbliżone do średniookresowego celu budżetowego, którym jest deficyt strukturalny wynoszący 1% PKB. Zgodnie z programem konwergencji na 2019 r. przewiduje się, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych zmaleje z 48,9% PKB w 2018 r. do 40,6% PKB w 2022 r. Scenariusz makroekonomiczny, na którym oparto te prognozy budżetowe, jest wiarygodny. Jednocześnie, aspekty operacyjne niektórych działań niezbędnych do osiągnięcia planowanych celów fiskalnych począwszy od 2020 r. nie zostały jeszcze dostatecznie sprecyzowane" - czytamy w opinii Komisji na temat Polski.

    W opublikowanym dziś dokumencie Komisja zaleciła Polsce podjęcie w tym i przyszłym roku następujących działań:

    "1. Zapewnienie, by nominalna stopa wzrostu publicznych wydatków pierwotnych netto nie przekroczyła 4,4 % w 2020 r., co odpowiadałoby rocznej korekcie strukturalnej wynoszącej 0,6 % PKB. Podjęcie dalszych działań w celu zwiększenia efektywności wydatków publicznych, w tym przez reformę procesu budżetowego.

    2. Zapewnienie adekwatnej wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych i stabilności systemu emerytalnego przez wprowadzenie środków służących podwyższaniu rzeczywistego wieku przejścia na emeryturę i przez reformę preferencyjnych systemów emerytalno-rentowych. Podjęcie działań w celu zwiększenia uczestnictwa w rynku pracy, w tym przez poprawę dostępu do opieki nad dziećmi i do opieki długoterminowej, oraz w celu likwidacji utrzymujących się przeszkód dla bardziej trwałych form zatrudnienia. Wspieranie wysokiej jakości edukacji i rozwijanie umiejętności odpowiadających potrzebom rynku pracy, zwłaszcza poprzez kształcenie dorosłych.

    3. Wzmocnienie innowacyjności gospodarki, w tym poprzez wspieranie instytucji badawczych i ich ściślejszej współpracy z przedsiębiorstwami. Ukierunkowanie inwestycyjnej polityki gospodarczej na innowacje, transport, w szczególności jego zrównoważony charakter, na infrastrukturę energetyczną i cyfrową, opiekę zdrowotną oraz czystszą energię, z uwzględnieniem różnic regionalnych. Poprawę jakości regulacji, w szczególności poprzez zwiększenie roli konsultacji społecznych i konsultacji publicznych w procesie legislacyjnym" - podano w dokumencie.

    Komisja zwróciła też uwagę, że w ostatnich latach znacznie wzrosła rola państwa w sektorach bankowości, ubezpieczeń i energii.

    "Zwiększenie własności państwowej stanowi nowe wyzwanie dla konkurencji, a także ram regulacyjnych i zasad nadzoru właścicielskiego. Ze względu na możliwość wystąpienia konfliktów interesów i na silniejsze powiązania między sektorem finansowym a państwem coraz większej wagi nabierają zatem jakość nadzoru właścicielskiego oraz niezależność organów regulacyjnych i nadzorczych" - wskazano też w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 12:41Tchórzewski: Zapowiedż możliwej modyfikacji zasady 10h wywołała negatywny odzew 

    Kazimierz Dolny, 05.06.2019 (ISBnews) - Zapowiedź modyfikacji zasady 10h w odniesieniu do inwestycji w elektrownie wiatrowe wywołała negatywne reakcje i Ministerstwo Energii nie planuje na razie tej zasady zmieniać, poinformował minister Krzysztof Tchórzewski.

    "Wypowiedź wiceministra Dąbrowskiego była pewnym sondażem. Jest sporo negatywnych odniesień do tej zapowiedzi, więc na razie poczekamy" - powiedział Tchórzewski dziennikarzom w kuluarach I Kongresu Kogeneracji w Kazimierzu Dolnym.

    W maju br. wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski mówił, że nie ma obecnie planów zniesienia zasady 10h.

    W styczniu wiceminister Tomasz Dąbrowski zapowiadał, że wśród działań mających na celu zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w zużyciu energii, jest m.in. zniesienie zasady 10H w odniesieniu do inwestycji wiatrowych, na które jest zgoda społeczna.

    Zgodnie z obowiązującą od czerwca 2016 r. ustawą o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, elektrownię wiatrową o mocy większej niż 40 kW można postawić w odległości nie mniejszej niż 10-krotność jej wysokości wraz z wirnikiem i łopatami (10h) od zabudowań mieszkalnych i mieszanych, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa oraz obszarów szczególnie cennych z przyrodniczego punktu widzenia (np. parków narodowych czy krajobrazowych i rezerwatów).

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 12:31Tchórzewski: Nie ma decyzji, kiedy zostanie uzupełnione kierownictwo ME 

    Kazimierz Dolny, 05.06.2019 (ISBnews) - Nie ma jeszcze decyzji, kiedy uzupełniony zostanie skład kierownictwa Ministerstwa Energii po odejściu wiceministra Grzegorza Tobiszowskiego, poinformował minister Krzysztof Tchórzewski.

    "Będziemy musieli uzupełnić skład kierownictwa resortu, z tym, że jest jeszcze do decyzji, czy nastąpi to teraz, czy po wyborach, kiedy będziemy formuowali nowy rząd" - powiedział Tchórzewski dziennikarzom w kuluarach I Kongresu Kogeneracji w Kazimierzu Dolnym.

    Dodał, że w związku z wakatem to on aktualnie nadzoruje kwestie dotyczące górnictwa i odnawialnych źródeł energii.

    Grzegorz Tobiszowski, dotychczasowy wiceminister energii, został wybrany deputowanym do Parlamentu Europejskiego.

    (ISBnews)

     

  • 05.06, 12:21MPiT: Pakiet prosumencki czeka na rozpatrzenie przez rząd 

    Warszawa, 05.06.2019 (ISBnews) - Pakiet prosumencki przygotowany przez międzyresortowy zespół ds. ułatwień inwestycji w prosumenckie odnawialne źródła energii (OZE) uzyskał akceptację Stałego Komitetu Rady Ministrów i czeka na rozpatrzenie przez rząd, poinformowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT).

    "Tzw. pakiet prosumencki jest owocem prac międzyresortowego zespołu ds. ułatwień inwestycji w prosumenckie OZE, pod przewodnictwem szefowej MPiT Jadwigi Emilewicz. Stanowi on pierwszą część zmian przygotowanych przez ten zespół. W planach są kolejne ułatwienia, które mają na celu rozwój energetyki obywatelskiej, rozpowszechnienie inwestycji w OZE i zwiększenie udziału prosumenckich OZE w bilansie energetycznym Polski" - czytamy w komunikacie.

    Przyznanie przedsiębiorcom statusu prosumenta, w połączeniu z innymi zmianami prawnymi i ułatwieniami w inwestycje fotowoltaiczne, umożliwi im obniżenie kosztów energii. Przyczynią się do tego również instrumenty finansowe, wspierające zakup mikroinstalacji, czytamy dalej. 
      
    "Tzw. pakiet prosumencki przewiduje m.in.:
    - Wprowadzenie nowej definicji 'prosumenta energii odnawialnej' i objęcie nią przedsiębiorców, dla których wytwarzanie energii nie stanowi przedmiotu przeważającej działalności gospodarczej. Prosument będzie mógł wytwarzać energię elektryczną w mikroinstalacji (moc do 50kW).
    - Objęcie tak zdefiniowanych prosumentów systemem opustów. Da im to możliwość wytwarzania energii elektrycznej na własne potrzeby. Nadwyżki będą mogli 'magazynować' w sieci elektroenergetycznej operatorów energetycznych, a następnie je odbierać, by zaspokoić swoje potrzeby energetyczne.
    - Rozliczanie energii w dłuższych cyklach rozliczeniowych, co umożliwi korzystanie z wyprodukowanej przez siebie energii w okresach niższej produkcji, która nie zaspokaja potrzeb przedsiębiorców.
    - Zobowiązanie ministra ds. energii oraz ministra do spraw gospodarki do wydania, w porozumieniu, rozporządzenia wykonawczego określającego szczegółowe zasady i procedurę przyłączania do sieci mikroinstalacji należących do prosumentów, jak również zakres i zasady bilansowania oraz rozliczeń z prosumentami.
    - Rezygnację z obowiązku przygotowania projektu budowlanego dla najmniejszych mikroinstalacji do 6,5 kW.
    - Wprowadzenie możliwości lokalizowania mikroinstalacji na terenach, które w planach miejscowych mają przeznaczenie inne niż produkcyjne" - podano w materiale. 

    (ISBnews)

     

  • 04.06, 13:57Ekonomiści na EKF: Zagrożenia dla gospodarki mogą się pojawić po 2020 roku 

    Sopot, 04.06.2019 (ISBnews) - Ekonomiści uczestniczący w Europejskim Kongresie Finansowym (EKF) w Sopocie spodziewają się utrzymania stosunkowo wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w tym i przyszłym roku, obawiają się jednak, że później mogą pojawić się zagrożenia - zarówno w zakresie sytuacji finansów publicznych, jak i sytuacji na rynku pracy.

    "Jestem spokojny o najbliższe 1,5 roku w polskiej gospodarce, a w perspektywie długoterminowej mój optymizm znika" - powiedział były członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Filar podczas panelu na EKF poświęconego perspektywom gospodarczym Polski.

    "Z punktu widzenia najbliższych dwóch lat zgadzam się z przedstawionym badaniem - ale długoterminowo moje obawy rosną" - dodał.

    Średnia z ankiet ekonomistów uwzględnionych w zaprezentowanym dziś na EKF raporcie to wzrost PKB w wysokości 4,34% w 2019 r., 3,54% w 2020 r., 2,82% w 2021 r. i 2,84% w 2022 r.

    Pomimo bardzo powolnego spowolnienia w gospodarczego w tym roku i zaskoczeń wykonania polskiej gospodarki na plus - podwyższania prognoz PKB na ten rok, niektórzy paneliści wskazali na już istniejące ryzyka zewnętrzne i sygnały wewnętrzne, np. na rozdźwięk pomiędzy wskaźnikami wyprzedzającymi, jak PMI, utrzymującymi się poniżej 50 pkt, a dobrą dynamiką produkcji przemysłowej w Polsce.

    Ekonomiści zwracali też uwagę, że nie tworzy się buforów fiskalnych potrzebnych w spowolnieniu gospodarczym, co może w przyszłości skutkować wprowadzeniem nowych lub podniesieniem obecnych podatków lub też zmianą obecnej reguły wydatkowej, gdy gospodarka przestane rosnąć w tempie 5% i spowolni do 2-3%.

    "To, na co należy zwrócić uwagę, to dysproporcja między strukturalnością wydatków a pozycją finansującą. Warto mieć świadomość zmian demograficznych. Pozostaniemy z większymi strukturalnymi wydatkami i zniknięciem jednorazowych pozycji finansujących w dłuższej perspektywie" - wskazywał były minister finansów Mateusz Szczurek.

    Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska Piotr Bielski zwracał uwagę na czynniki zewnętrzne, które mają większe znaczenie dla dłuższej perspektywy.

    "Rzeczywistość jest taka, że krótkoterminowo polska gospodarka zaskakuje na plus. W 2020 wszystko się spina - deficyt nie będzie przeogromny - ale pozostaje pytanie, co dalej. Ministerstwo Finansów samo przyznaje, że aby zachować zgodność z regułą wydatkową, musimy dokonać zmian w obowiązujących przepisach w zakresie wydatków. Obecnie brak już jest miejsca dla innych wydatków zdeterminowanych przepisami - jak szkolnictwo, zdrowie i następuje ograniczenie wydatków bardziej korzystnych dla społeczeństwa w długim okresie" - powiedział ekonomista podczas debaty.

    Z kolei główny ekonomista ING Rafał Benecki wskazywał na niechęć przedsiębiorstw do inwestowania jako skutek ryzyka regulacyjnego.

    "Ryzyka podatkowe są bardzo duże w Polsce, gdzie firmy bardzo ostrożnie podchodzą do inwestycji. Impuls nowych wydatków jest tak duży, że ryzyko podatkowe przez przedsiębiorców postrzegane jest także jako bardzo duże" - podkreślił ekonomista.

    "Problemem jest 2021 i 2022 rok - deficyt może wzrosnąć wtedy powyżej 3% PKB. Z punktu widzenia obywateli istotne jest pytanie, czy impuls fiskalny jest optymalnym rozwiązaniem - a jest to największy impuls w Europie Z punktu widzenia podatnika sytuacja budżetowa nie jest dobra - boom konsumpcyjny przedłużono z 2 do 4 lat i pozostaje pytanie, jakie wprowadzać nowe podatki, by sfinansować deficyt" - wskazywał Benecki.

    Według głównego ekonomisty Banku Pekao Marcina Mrowca rok 2021 to będzie pierwszy rok testu, gdyż jeszcze w 2020 r. Polska raczej zmieści się w regule wydatkowej.

    "Perspektywa najbliższych dwóch lat jest taka, że mieścimy się w regule wydatkowej. Ryzyko pojawia się w latach kolejnych, gdy nie tworzymy buforów w okresie spowolnienia gospodarczego – i trwale usztywniamy wydatki państwa" - powiedział ekonomista Pekao.

    Paneliści podejmowali także wątek demograficzny, związany z niską aktywnością zawodową w Polsce, malejącą podażą pracy, a także ryzykiem odpływu Ukraińców z polskiego rynku pracy.

    "Niskie bezrobocie to również naturalne dorastanie gospodarki do wyższych plac, zamożności - to szansa dla obywateli i dla firm. Ale jednocześnie jest to mordercze zagrożenie dla firm, które nie są gotowe na takie zmiany w gospodarce" - ostrzegał Szczurek.

    Bielski z Santander Bank Polska zwracał uwagę na spadek stopy aktywności zawodowej.

    "Trudno to będzie zatrzymać. Krajowy zasób siły roboczej spada wg BAEL. Jest pytanie, czy uda się utrzymać napływ Ukraińców" - wskazywał ekonomista.

    Eksperci EKF napisali, przedstawiając swoje prognozy i rekomendacje w Sopocie, że nadal uważają, iż napływ pracowników ze Wschodu, w szczególności z Ukrainy, jest niewystarczający, aby zapełnić lukę na rynku pracy.

    "Taka sytuacja zwiększa ryzyko szybkiego wzrostu kosztów pracy, co z kolei może istotnie ograniczyć konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, w tym ich eksport. Choć robotyzacja czy inteligentna automatyzacja będą kompensować niedobór pracowników w wybranych obszarach, to jednak w najbliższych latach będzie to dotyczyć głównie czynności standardowych, powtarzalnych, podczas gdy wykwalifikowani pracownicy nadal są i będą potrzebni" - czytamy w prezentacji przedstawionej dziś na EKF.

    Według średniej ich prognoz, stopa bezrobocia mierzona według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) spadnie w tym roku do 3,5% (z 3,8% na koniec ub.r.), a następnie wyniesie 3,48% w 2020 r., 3,65% w 2021 r. i 3,66% w 2022 r.

    (ISBnews)

     

  • 04.06, 12:35Prezydent podpisał nowelizację ustawy o transporcie drogowym ws. przewozu osób 

    Warszawa, 04.06.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw, podała Kancelaria Prezydenta. Celem nowelizacji jest wprowadzenie jednakowych dla wszystkich przedsiębiorców warunków prowadzenia pośrednictwa przy przewozie osób, zapewniając uczciwą i równą konkurencję, bezpieczeństwo pasażerów oraz skuteczną kontrolę prawidłowości wykonywania tego rodzaju działalności gospodarczej, podkreślono.

    "Nowelizacja wprowadza definicję pośrednictwa przy przewozie osób, jako działalność gospodarcza polegająca na przekazywaniu zleceń przewozu osób samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą lub taksówką oraz: a) zawieraniu umowy przewozu w imieniu klienta lub przedsiębiorcy wykonującego przewóz osób lub b) pobieraniu opłaty za przewóz osób, lub c) umożliwianiu zawarcia umowy przewozu lub umożliwianiu uregulowania opłaty za przewóz osób - samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą lub taksówką za pośrednictwem dostarczonych lub udostępnionych do tych celów środków komunikacji elektronicznej, domen internetowych, aplikacji mobilnych, programów komputerowych, systemów teleinformatycznych lub innych środków przekazu informacji" - czytamy w informacji.

    Wprowadzono także możliwość rozliczenia opłaty za przewóz osób samochodem osobowym, w tym taksówką, przy użyciu aplikacji mobilnej - z wyjątkiem przewozu okazjonalnego samochodami osobowymi, podano także.

    Podjęcie i wykonywanie transportu drogowego w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób będzie wymagało uzyskania odpowiedniej licencji. Przedsiębiorca prowadzący pośrednictwo przy przewozie osób będzie obowiązany je prowadzić wyłącznie na rzecz przedsiębiorców posiadających odpowiednią licencję. W tym celu nałożono na niego obowiązki weryfikacji, czy kierowca, któremu zleca przewóz, posiada licencję na przewóz osób, prowadzenia elektronicznego rejestru przekazanych zleceń przewozu osób oraz ewidencji przedsiębiorców, którym zleca się przewóz osób, przechowywania zgromadzonych informacji przez okres 5 lat, a także ich udostępniania na wniosek organów Inspekcji Transportu Drogowego lub Krajowej Administracji Skarbowej. Kierowca z  kolei będzie mógł korzystać ze zleceń przewozu pochodzących wyłącznie od licencjonowanego przedsiębiorcy prowadzącego pośrednictwo przy przewozie osób. Organem właściwym w sprawach licencji w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób jest Główny Inspektor Transportu Drogowego, czytamy dalej.

    Nowelizacja liberalizuje wymogi wobec osób ubiegających się o licencję na wykonywanie przewozu osób samochodem osobowym oraz pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, znosząc obowiązki posiadania przez osobę zarządzającą transportem drogowym przedsiębiorstwa certyfikatu kompetencji zawodowych w transporcie drogowym, a także potwierdzenia przez przedsiębiorcę sytuacji finansowej zapewniającej podjęcie i prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego określonej dostępnymi środkami finansowymi lub majątkiem.

    Wobec przedsiębiorców ubiegających się o licencję w zakresie przewozu osób taksówką zniesiono obowiązek posiadania zaświadczenia o ukończeniu szkolenia w zakresie transportu drogowego taksówką, potwierdzonego zdanym egzaminem potwierdzającym znajomość topografii miejscowości oraz przepisów prawa miejscowego, przez przedsiębiorcę osobiście wykonującego przewozy lub kierowcę przez niego zatrudnionego. Ponadto licencja w zakresie przewozu osób taksówką będzie udzielana jedynie na określony obszar, a nie jak dotychczas także na określony pojazd.

    Jednocześnie do katalogu zadań Inspekcji Transportu Drogowego dodano kontrolę przestrzegania ustalonych przez radę gminy, a w przypadku miasta stołecznego Warszawy - Radę Warszawy, cen za przewozy taksówkami i stawek taryfowych obowiązujących przy przewozie osób i ładunków taksówkami. Za pobieranie należności za przewóz osób taksówką niezgodnie z ustalonymi cenami lub stawkami taryfowymi będzie grozić grzywna w wysokości 2 tys. zł, czytamy także w informacji.

    Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.

    (ISBnews)

     

  • 04.06, 11:39Eksperci EKF: Wzrost PKB będzie spowalniać do 2022, inflacja nie zagrozi celowi  

    Sopot, 04.06.2019 (ISBnews) - Eksperci Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) spodziewają się w najbliższych latach spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego - do poniżej 3% w 2021 i 2022 roku. Przewidują również wzrost średniorocznej stopy inflacji (CPI), ale jej poziom nie będzie stanowił istotnego zagrożenia dla celu inflacyjnego w najbliższych trzech latach.

    "Zgodnie z prognozami ekspertów EKF, w najbliższych latach należy spodziewać się spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego. Tempo wzrostu PKB w Polsce ma obniżyć się z 5,1 proc. w roku 2018 do poniżej 3% w roku 2022. Oznacza to nieco bardziej pesymistyczną prognozę PKB niż przedstawiona w zaktualizowanym w kwietniu br. rządowym Programie Konwergencji, poza sytuacją w roku 2019, którą eksperci oceniają bardziej optymistycznie. Podobne rozbieżności między konsensusem prognostycznym EKF a programem rządowym dotyczą ścieżki inwestycji" - czytamy w prezentacji dotyczącej prognoz i rekomendacji ekspertów EKF.

    Konsensus prognostyczny przewiduje niższe tempo ich wzrostu w okresie 2020-2022, a szybsze tempo ich wzrostu w roku 2019. Średnia z ankiet to wzrost w wysokości 4,34% w 2019 r., 3,54% w 2020 r., 2,82% w 2021 r. i 2,84% w 2022 r.

    "Eksperci EKF, podobnie jak w Programie konwergencji, prognozują, że konsumpcja prywatna pozostanie najbardziej istotnym czynnikiem wzrostu PKB. Będzie bazowała na niskim (3,5-3,7%) bezrobociu, optymistycznych nastrojach konsumentów wspomaganych przez rosnące transfery socjalne oraz szybko rosnące płace (w tempie 6,5% rocznie). Większość ekonomistów jest jednak zgodna, że nie należy spodziewać się tempa wzrostu konsumpcji na obecnym poziomie w ciągu następnych lat (ponad 4% rocznie) i że od roku 2021 tempo to zmniejszy się do ok. 3%. Wyhamowaniu ulegnie również wysokie tempo wzrostu wynagrodzeń do 5,7% rocznie" - czytamy dalej.

    "To, co może martwić i oddaje to średnia oczekiwań - nakłady brutto na środki trwałe nie są nadmiernie wysokie - to jest słabe tempo wzrostu inwestycji" - powiedział podczas prezentacji prognoz na EKF w Sopocie główny ekonomista Banku Pekao Marcin Mrowiec.

    Według średniej z prognoz, nakłady brutto na środki trwałe wzrosną o 6,3% w 2019 r. (wobec wzrostu o 8,7% r/r w ub.r.), a następnie o 3,98% w 2020 r., 2,5% r/r w 2021 r. i o 3,3% r/r w 2022 r.

    "Makroekonomiści bankowi przewidują również wzrost średniorocznej stopy inflacji (CPI), ale jej wzrost nie będzie stanowił istotnego zagrożenia dla celu inflacyjnego w najbliższych trzech latach. Warto jednak zwrócić uwagę, że w roku 2022 zbliży się do granicy celu inflacyjnego i wyniesie ok. 3,2%. Należy oczekiwać lekkiej deprecjacji PLN w relacji do EUR (4,34), co może stanowić pewną stymulantę do wzrostu eksportu" - czytamy dalej.

    Inflacja średnioroczna ma wynieść - według prognoz ekspertów - 1,97% w 2019 r. (wobec 1,6% w ub.r.), 2,9% w 2020 r., 3,15% w 2021 r. i 3,22% w 2022 r.

    "To, na co warto zwrócić uwagę, to oczekiwania inflacji bazowej - w tym roku 1,8%, 2,5% w 2020 i 2,8% w 2021 - sama inflacja bazowa jest powyżej celu inflacyjnego" - podkreślił Mrowiec.

    Eksperci EKF prognozują w perspektywie 2-3 lat stopniowy wzrost stopy referencyjnej NBP i stawek na rynku międzybankowym, co wiąże się ze wzrostem kosztów finansowania banków i automatycznym wzrostem ceny kredytów mieszkaniowych i korporacyjnych, które oparte są na zmiennej stopie procentowej.

    Według nich, stopa referencyjna nie zmieni się w tym roku, ale na koniec 2020 r. wyniesie (średnio wg prognoz) 1,69%, na koniec 2021 r. - 2,04%, zaś na koniec 2022 r. - 2,5%.

    Najistotniejsze różnice między konsensusem prognostycznym ekspertów EKF, a prognozami zawartymi w zaktualizowanym Programie Konwergencji (2019) dotyczą przewidywanego deficytu sektora finansów publicznych.

    "W roku 2018 deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych zmniejszył się do 0,4% PKB, co było najlepszym rezultatem od czasu przystąpienia Polski do UE. Eksperci prognozują jednak, że dalsze transfery socjalne związane z realizacją obietnic wyborczych spowodują istotne pogorszenie wyników sektora finansów publicznych, szczególnie w latach 2021 i 2022, w których deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie ok. 2,5%. Towarzyszyć temu może pogłębiający się deficyt na rachunkach obrotów bieżących, który wzrośnie dwukrotnie i osiągnie poziom ok. 1,3% PKB w roku 2022" - czytamy dalej w prezentacji.

    Eksperci przygotowali też pięć najważniejszych rekomendowanych działań w polityce gospodarczej polski do 2022 roku.

    "Najważniejsze rekomendacje płynące z raportu to konieczność prowadzenia polityki antycyklicznej - jest to również działaniem prospołecznym. Po drugie, to, na co zwracają makroekonomiści, to zmniejszenie deficytu strukturalnego związanego obecnie z transferami socjalnymi i to, co wydaje się ciekawa propozycja - to rozważenie, by transfery opierały się na ulgach podatkowych, a w mniejszym stopniu na transferze gotówki. Racjonalizacjach transferów w świetle transferów to druga rekomendacja" - powiedział koordynator EKF Leszek Pawłowicz podczas prezentacji prognoz i rekomendacji.

    Eksperci proponują - w ramach drugiej rekomendacji - działania na rzecz ograniczenia deficytu strukturalnego, w tym ograniczenie sztywnych wydatków budżetu, oraz racjonalizację systemu transferów socjalnych.

    "Trzecia rekomendacja -to jak zwiększyć aktywność zawodową Polaków oraz czwarta - to wskazania do prowadzenia inteligentnej polityki imigracyjnej, co pozwoli przełamywać barierę niskich zasobów pracy" - dodał Pawłowicz.

    Eksperci zalecają stworzenie "spójnej długofalowej i inteligentnej polityki imigracyjnej, a w szczególności pełne otwarcie na napływ pracowników z zagranicy (głównie z Ukrainy i Białorusi) przy jednoczesnych kompleksowych działaniach, aby osiedlali się oni na stale w Polsce wraz ze swoimi rodzinami", podano w prezentacji.

    "Ostatnia rzecz, na którą zwracają uwagę makroekonomiści, to potrzeba zwiększenia stabilności regulacyjno-prawnej - co poprawia atrakcyjność inwestycyjną kraju" - powiedział koordynator EKF.

    Wśród ekspertów EKF dominuje opinia, że priorytetowym zadaniem polityki gospodarczej sprzyjającym wzrostowi inwestycji prywatnych jest zwiększenie stabilności regulacyjno-prawnej. Oznacza to konieczność ograniczenia niepewności prawno-instytucjonalnej, stabilności reguł gry i przewidywalności otoczenia regulacyjnego, wskazano także.

    (ISBnews)

     

  • 04.06, 10:47W ramach rekonstrukcji rządu nowym szefem MF został Marian Banaś 

    Warszawa, 04.06.2019 (ISBnews) - W ramach rekonstrukcji rządu ministrem finansów - w miejsce Teresy Czerwińskiej - został obecny wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) Marian Banaś, zaś ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej - Bożena Borys-Szopa (na miejsce Elżbiety Rafalskiej).

    Powołani przez prezydenta zostali:

    Jacek Sasin na urząd wiceprezesa Rady Ministrów (obecny sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów),

    Marian Banaś na urząd ministra finansów (obecny wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej),

    Bożena Borys-Szopa na urząd ministra rodziny, pracy i polityki społecznej (była Główna Inspektor Pracy),

    Dariusz Piątkowski na urząd ministra edukacji narodowej (dotychczasowy wiceminister w tym resorcie - na miejsce Anny Zalewskiej),

    Elżbieta Witek na urząd ministra spraw wewnętrznych i administracji (na miejsce Joachima Brudzińskiego),

    Michał Dworczyk na urząd ministra-członka Rady Ministrów,

    Michał Woś na urząd ministra-członka Rady Ministrów.

    (ISBnews)