ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 21.01, 10:25FPP i CALPE: Składki przedsiębiorców na ZUS wzrosną do 1431,48 zł w tym roku 

    Warszawa, 21.01.2020 (ISBnews) - Składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla przedsiębiorców w 2020 roku w ujęciu kwotowym wzrosną najwięcej od 11 lat. Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o przeciętnym wynagrodzeniu w IV kw. 2019 r. - które pozwalają na obliczenie wysokości składek w oparciu o obowiązujący algorytm. 1431,48 zł - tyle wyniesie łączna kwota składek, które już od lutego będą płacić indywidualni przedsiębiorcy niekorzystający z preferencji, takich jak "ulga na start" lub "mały ZUS+", podały Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    "Wzrost składek, jaki następuje na początku bieżącego roku, jest najwyższy w ujęciu kwotowym od 2009 r. oraz najwyższy w ujęciu procentowym od 2012 r., kiedy podniesiono składkę rentową. W teorii tempo wzrostu składek powinno być ściśle powiązane z tempem wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce" - czytamy w komunikacie.

    Tak jednak nie jest, gdyż składki w części dotyczącej ubezpieczeń społecznych ustalane są na podstawie wielkości prognozowanych w projekcie ustawy budżetowej, które nie zawsze okazują się trafne. W konsekwencji płace w 2020 r. mają wzrosnąć o 6%, lecz składki pójdą w górę o 8,7%, podkreślono. 

    "Wszystko wskazuje na to, że największy od wielu lat wzrost składek płaconych przez przedsiębiorców nastąpi w okresie pogorszenia koniunktury gospodarczej, kiedy firmom trudniej będzie generować dodatkowe przychody w celu pokrycia rosnących kosztów. Sytuacja ta powinna pobudzić dyskusję na temat potrzebnych zmian w obowiązującym systemie. Składki przedsiębiorców powinny być ustalane w proporcji do ich dochodów. Takie rozwiązanie działałoby jako automatyczny stabilizator koniunktury, elastycznie dostosowując obciążenia do bieżącej sytuacji firmy" - uważa główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) Łukasz Kozłowski, cytowany w komunikacie. 

    Przedsiębiorcy korzystający z 6-miesięcznej "ulgi na start" zapłacą od lutego 362,34 zł miesięcznie, a beneficjenci 2-letniego okresu preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne 609,14 zł miesięcznie. Preferencyjne składki wzrosną o 9,6%, co ma związek ze znaczną podwyżką płacy minimalnej w 2020 r., z którą powiązana jest podstawa ich wymiaru, wyliczono.

    Kwota preferencyjnych składek wyznacza również minimalną kwotę płaconą przez przedsiębiorców korzystających z wchodzącego w życie od lutego tzw. "małego ZUS+". 

    "Rozwiązanie to wiąże podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z 50% dochodów uzyskanych w poprzednim roku przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą. Jego mankamentem są jednak liczne warunki wyłączające stosowanie tej reguły - maksymalna kwota przychodu odpowiadająca 10 tys. zł miesięcznie oraz maksymalny okres 36 miesięcy. W praktyce z tego rozwiązania skorzysta - w najlepszym wypadku - co piąty przedsiębiorca" - czytamy także. 

    Federacja Przedsiębiorców Polskich opracowała założenia systemowej reformy, która wprowadzałaby proporcjonalność składek płaconych przez przedsiębiorców do ich dochodów jako generalną zasadę systemu ubezpieczeń społecznych, a nie wyjątek od ogólnych reguł, podsumowano. 

    (ISBnews)

     

  • 21.01, 10:10UCL Leaders: Transformacja energetyczna nie musi zagrażać zyskowności firm 

    Londyn, 21.01.2020 (ISBnews) - Transformacja energetyczna nie musi zagrażać zyskowności firm, wręcz przeciwnie - pozwala obniżać koszty i zwiększać wartość firmy, uważają uczestnicy konferencji UCL Leaders: Poland in a Global World, zorganizowanej w Londynie przez stowarzyszenie polskich studentów na University College London (UCL). Agencja ISBnews była patronem medialnym konferencji.

    "Nie ma już pytania, czy transformacja energetyczna będzie miała miejsce, czy nie. Nawet, jeśli rządy spóźnią się z jej wdrożeniem czy z tworzeniem rozwiązań, które by ją wspierały - ta zmiana i tak nastąpi, ze względu na rynki, w których działamy" - powiedział podczas konferencji doradca w obszarze zrównoważonego rozwoju i badania wpływu Rafał Rudzki z Deloitte.

    "Możemy się zgodzić, że transformacja stwarza ryzyka dla biznesu, ale także - szereg szans, które w przeszłości pomijano. Musimy wyjść poza myślenie w kategoriach krótkoterminowych, w tym także w zakresie zysków. Po drugie, transformacja na poziomie Unii Europejskiej musi być wspierana przez regulacje - nie ma innej drogi" - dodał.

    Uczestnicy konferencji UCL Leaders zgodzili się, że zmiany zarówno na poziomie regulacji, jak i decyzji biznesowych to kwestia teraźniejszości - nie można ich już odkładać.

    "ONZ zgodziła się nawet na zmianę terminologii - na kryzys klimatyczny (climate crisis) ze zmian klimatycznych (climate change)" - zwrócił uwagę dyrektor generalny UN Global Compact w Polsce Kamil Wyszkowski.

    "Kryzys klimatyczny będzie katastrofą, nie będzie to stopniowy, długotrwały proces, jak kryzys finansowy, który rozpoczął się w 2008 roku" - ostrzegał Bolesław Rok z Katedry Przedsiębiorczości i Etyki w Biznesie Akademii Leona Koźmińskiego.

    Jednak - jak podkreślał prezes Pfleiderer Group Zbigniew Prokopowicz - transformacja już ma miejsce, choć w tempie wolniejszym, niż należałoby oczekiwać. Niemniej jednak rozwój technologii pozwala liczyć na jego przyspieszenie.

    "Już dziś w naszych zakładach stosujemy rozwiązania z Przemysłu 4.0 - big data, sztuczną inteligencję. Pomaga to np. zmniejszyć zużycie wody i zwiększa naszą zyskowność. Nie ma sprzeczności między transformacją energetyczną a wypracowywaniem zysków" - powiedział Prokopowicz podczas konferencji.

    Dodał, że w przypadku Pfleiderer Ggroup transformacja energetyczna to jeden z ważnych czynników wzrostu. Grupa odeszła już od uzależnienia od tradycyjnych paliw kopalnych - ponieważ są one droższe.

    "Firmy dbające o zrównoważony rozwój (tzw. sustainable companies) są dziś więcej warte niż te, które się na to nie zdecydowały. Tak więc np. z punktu widzenia inwestorów private equity ważne jest, czy firma dba o zrównoważony rozwój. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, chodzi o przychody brutto (top line) - produkt zgodny z zasadami zrównoważonego rozwoju jest znacznie bardziej interesujący z tego punktu widzenia; w Pfleiderer Group mamy takie produkty" - argumentował prezes.

    Drugi element to redukcja kosztów - dzięki mniejszemu zużyciu energii elektrycznej i wody. Kolejne argumenty za zrównoważonym rozwojem w firmie to większa efektywność produkcji oraz lepsza motywacja pracowników niż w przedsiębiorstwach, które nie zwracają uwagi na kwestie ekologiczne.

    Tegoroczna, IV. edycja Konferencji UCL Leaders: Poland in a Global World powstła we współpracy z Amazon, Mastercard oraz Kulczyk Investments.

    (ISBnews)

     

  • 20.01, 10:51Branża cukrowa: Nowa opłata to 95 tys. ton mniej owoców i warzyw do przetwórstwa 

    Warszawa, 20.01.2020 (ISBnews) - Dziewięć organizacji rolniczych skierowało do resortów zdrowia i rolnictwa pismo, w którym sprzeciwiają się wprowadzeniu nowej opłaty - podatku cukrowego od napojów. Zdaniem branży, "nowa danina jest szkodliwa dla sadowników, producentów oraz samych konsumentów". Branża obawia się spadku zapotrzebowania na polskie owoce i warzywa o ok. 95 tys. ton rocznie.

    "Proponowane przez resort zdrowia rozwiązania prawne uderzają w polską gospodarkę, w szczególności szkodzą producentom napojów oraz nektarów owocowych i warzywnych, sadownikom, a także konsumentom. W ewidentnej sprzeczności z celami prozdrowotnymi, nakreślonymi w ustawie jest także zupełne pominięcie opłat za napoje alkoholowe typu piwa smakowe oraz radler" - stwierdzają autorzy listu.

    Julian Pawlak, prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS), które było jednym z sygnatariuszy apelu do ministerstw, uważa, że "opłata w tej formie nie spełni swojej roli pod kątem aspektów zdrowotnych, przyczyni się do nieodwracalnych negatywnych skutków ekonomicznych i ma charakter wyłącznie fiskalny".

    W drugiej połowie grudnia ub.r. na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów, w którym przewidziano trzy dodatkowe opłaty: od napojów zawierających cukier lub inne substancje słodzące lub aktywne (jak kofeina czy guarana), od sprzedaży napojów alkoholowych w opakowaniach o niewielkiej pojemności (tzw. małpki), a także od reklamy suplementów diety.

    Zdaniem organizacji rolniczych, nowa regulacja "obciąża tylko jedną kategorię spożywczą - branżę, która zużywa tylko ok. 19% cukru spożywanego w Polsce i branżę, która w ostatnich latach zrobiła najwięcej w zakresie reformulacji swoich produktów, wprowadzając np. linie napojów bez dodatku cukru". Oznacza to, że producenci np. polskich napojów owocowych i warzywnych z wysoką zawartością soku oraz nektarów będą ponosili opłaty, z których zwolnione zostały całkowicie branże produkujące słodycze, dosładzane piwa czy piwa ze słodkimi napojami typu radler.

    "Opłata cukrowa będzie szczególnie dotkliwa dla sadowników - producentów polskich jabłek i owoców miękkich (jak czarna porzeczka, aronia czy wiśnia). Wzrost cen wywołany nowym podatkiem, spowoduje drastyczny spadek popytu na nektary i napoje owocowe o 37,6% (przy elastyczności cenowej 1,32 i wysokości opłaty określonej w pierwotnym kształcie ustawy). Docierające do nas informacje z mediów o wprowadzeniu pewnych zmian to żaden kompromis. Z wyliczeń branży wynika, że wprowadzenie ustawy oznacza zmniejszenie zapotrzebowania na owoce i warzywa dla przetwórstwa o około 95 tys. ton rocznie" - wskazał Pawlak z KUPS, cytowany w komunikacie.

    Aby utrzymać się na rynku, konieczna może być redukcja zatrudnienia, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach. Zagrożonych będzie kilka tysięcy miejsc pracy związanych z produkcją napojów. W krajach sąsiadujących z Polską nie ma takich rozwiązań fiskalnych, dlatego w przypadku wprowadzenia opłat u nas, klienci będą zaopatrywać się w sklepach za granicą, ostrzega branża.

    Instytucje związane z produkcją napojów wyliczyły skutki wprowadzenia dodatkowej opłaty od napojów. Mają one zdrożeć o ok. 1,2-1,4 zł na litrze, w zależności od punktu sprzedaży. Co ważne, opłata ta w rezultacie zahamuje trend związany z reformulacją produktów, co oznacza, że Ministerstwo Zdrowia nie osiągnie celów zakładanych przez ustawę.

    "Nowa danina m.in. na nektary i napoje owocowe i warzywne z wysoką zawartością soku (minimum 20%) drastycznie obniży produkcję tradycyjnych polskich wyrobów, które są unikatowe na skalę europejską. Proponowana opłata, która w rzeczywistości jest nowym podatkiem, to krok wstecz, hamujący promocję postaw prozdrowotnych i zniechęcająca do konsumpcji produktów wartościowych, na rzecz produktów niższej jakości" - skomentował prezes KUPS.

    W konsultacjach społecznych uczestniczą wszystkie najważniejsze instytucje branżowe, reprezentujące sadownictwo i przetwórstwo owoców i warzyw. Pod pismem do ministrów zdrowia oraz rolnictwa i rozwoju wsi podpisało się 9 kluczowych organizacji, w tym: Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków, Związek Sadowników RP, Federacja Gospodarki Żywnościowej RP, Stowarzyszenie Polskich Dystrybutorów Owoców i Warzyw "Unia Owocowa", Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Krajowe Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw, Krajowe Zrzeszenie Plantatorów Aronii - Aronia Polska, Krajowe Stowarzyszenie Plantatorów Czarnych Porzeczek oraz Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego.

    (ISBnews)

     

  • 16.01, 14:07NBP: Za obniżką stóp proc. o 25 pb w grudniu głosował E. Łon 

    Warszawa, 16.01.2020 (ISBnews) - Podczas grudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP) za wnioskiem o obniżkę stóp procentowych o 25 pb opowiedział się jedynie jeden członek RPP - Eryk Łon, podał Narodowy Bank Polski (NBP).

    Przeciwko wnioskowi opowiedzieli się: A. Glapiński, G. Ancyparowicz, E. Gatnar, Ł. Hardt, J. Kropiwnicki, J. Osiatyński, R. Sura, K. Zubelewicz i J. Żyżyński.

    Według publikowanych wcześniej "minutes", na grudniowym posiedzeniu złożono wniosek obniżkę stóp proc. o 25 pb, ale nie został on przyjęty.

    Ekonomiści oczekują długiego okresu stabilizacji kosztu pieniądza i braku zmian stóp procentowych nawet do końca 2022 roku.

    (ISBnews)

     

  • 16.01, 13:42MR przedstawi projekt ustawy odległościowej w energetyce wiatrowej w I półr. 

    Warszawa, 16.01.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Rozwoju liczy, że I półroczu tego roku uda się przedstawić projekt ustawy dotyczący liberalizacji budowy lądowych farm wiatrowych, który miałby wejść w życie w 2021 r., zapowiedziała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

    "Jesteśmy po pierwszym spotkaniu międzyresortowego zespołu ds. ułatwień w energetyce prosumenckiej. Przedstawiliśmy katalog tematów, którymi chcemy się zająć to są trzy obszary. Po pierwsze, rozszerzenie statusu prosumenta na wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe. Drugi to właśnie liberalizacja ustawy odległościowej w energetyce wiatrowej na lądzie i trzeci to ułatwienia w zakresie produkcji biogazu, bioetanu" - powiedziała Emilewicz dziennikarzom.

    "Chcielibyśmy w ciągu pierwszego roku przygotować legislację w trzech obszarach, ta związana z elektrowniami wiatrowymi na lądzie. Robimy przegląd najlepszych praktyk jakie obowiązują w Unii Europejskiej. Chcielibyśmy, aby realizując tą ustawę pamiętać po co ta nowelizacja była wprowadzona cztery lata temu" - dodała minister.  

    Dodała, że wtedy w procesie inwestycyjnym nie był brany pod uwagę dostatecznie głos lokalnej społeczności.

    "Będziemy chcieli liberalizować ustawę, ale z bardzo mocnym uwzględnieniem głosu wspólnot lokalnych w procesie legislacyjnym. W pierwszym półroczu tego roku będziemy gotowi szeroko konsultować społecznie projekt, ale chcielibyśmy, aby nowa ustawa weszła w życie od 1 stycznia 2021 r." - dodała minister Emilewicz. 

    (ISBnews)

     

  • 16.01, 12:55MR rozpoczyna konsultacje ws. barier jakie napotykają polskie firmy w UE 

    Warszawa, 16.01.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Rozwoju przygotowało Czarną Księgę barier, na które polskie firmy napotykają w państwach Unii Europejskiej i liczy, że wraz z Komisją Europejską uda się większość z nich usunąć, wynika ze słów minister rozwoju Jadwigi Emilewicz. Konsultacje dotyczące księgi mają potrwać przez najbliższych 30 dni.  

    "Rozpoczynamy teraz konsultacje dotyczące Czarnej Księgi, które potrwają około 30 dni. Liczymy, że przedsiębiorcy przedstawią nam kolejnej bariery z którymi w swojej działalności napotykają. Po tym okresie przetłumaczymy ją na kilka języków i wyślemy ją przede wszystkim do Komisji Europejskiej. Liczymy na interwencję KE w poszczególnych krajach, ale także własnymi kanałami dyplomatycznymi będziemy te bariery przedstawiać w różnych krajach" - powiedziała Emilewicz dziennikarzom.
     
    Minister zaznaczyła, że przykłady zawarte w Czarnej Księdze są konkretne, ale bez podawania nazw państw, w których polscy przedsiębiorcy napotykają różne bariery.
     
    "W tym tygodniu nasi przedstawiciele spotkali się z urzędnikami we Francji m.in. w tej sprawie, ale w lutym zaplanowany jest także przyjazd prezydenta Macrona do Polski i wraz z nim z pewnością będą przedstawiciele różnych resortów i zapewne także będziemy przedstawiać te bariery" - dodała minister.
     
    Według niej, przykłady różnych konkretnych barier zgłaszali do resortu zarówno indywidualne firmy, jak i zrzeszenia.
     
    "Dalsza integracja przy jednoczesnej eliminacji istniejących już barier, może dać jeszcze większe korzyści. W odniesieniu jedynie do sektora usług wskazuje się, że jego liberalizacja przyniosłaby ok. 2% wzrostu gospodarczego w całej Unii. Nie przeliczaliśmy tego dla Polski, ale uważamy, że również byłby to bardzo pozytywny efekt" - dodała Emilewicz podczas konferencji prasowej.
     
    Emilewicz podkreśliła także, że zasady swobodnego przepływu towarów i usług generują korzyści szacowane na blisko bilion euro rocznie (ok. 985 mld euro).
     
    Wśród już zidentyfikowanych działań, które zaburzają funkcjonowanie jednolitego rynku znalazły się takie praktyki jak: dodatkowe procedury dotyczące prac montażowych, nieuznawanie polskich zezwoleń na pracę wydawanych ukraińskim pracownikom polskiego przedsiębiorcy, obowiązek przynależności do kasy urlopowej, dodatkowe wymogi certyfikacyjne czy kontrole związków zawodowych.
     
    (ISBnews)
     
  • 16.01, 12:34UdSC: Liczba zezwolenń na pobyt wzrosła o ponad 50 tys. w ub. r. do 423 tys.  

    Warszawa, 16.01.2020 (ISBnews) - Na początku tego roku ważne zezwolenia na pobyt w Polsce posiadało ok. 423 tys. cudzoziemców, a w ciągu 2019 roku liczba ta wzrosła o nieco ponad 50 tys. osób. głównie za sprawą obywateli Ukrainy, ale także coraz liczniej osiedlającymi się w kraju Białorusinami oraz Gruzinami, podał Urząd do Spraw Cudzoziemców (UdSC).

    "Z 423 tys. cudzoziemców, którzy 1 stycznia 2020 r. posiadali ważne dokumenty pobytowe, największe grupy stanowili obywatele: Ukrainy - 214,7 tys. osób, Białorusi - 25,6 tys., Niemiec - 21,3 tys., Rosji - 12,5 tys., Wietnamu - 12,1 tys., Indii - 9,9 tys., Włoch - 8,5 tys., Chin - 8,5 tys., Wielkiej Brytanii - 6,3 tys. oraz Hiszpanii - 5,9 tys" - czytamy w komunikacie.

    Największy wzrost wśród obcokrajowców osiedlających się w Polsce dotyczył natomiast obywateli Ukrainy - o 35,6 tys. do 214,7 tys. osób w 2019 roku, następnie w przypadku obywateli Białorusi - o 5,5 tys. do 25,6 tys. i  Gruzji - o 2,7 tys. do 5,5 tys.

    "Na uwagę zasługuje także rekordowa liczba Brytyjczyków, którzy zarejestrowali swój pobyt lub uzyskali potwierdzenie prawa stałego pobytu. W ubiegłym roku było to prawie 1,4 tys. osób - o 120% więcej niż w 2018 r. Miało to związek z niepewną sytuacją odnośnie warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej" - czytamy dalej.

    Niezmiennie najwięcej cudzoziemców posiada zezwolenia na pobyt czasowy (maksymalnie do 3 lat), podał Urząd.

    "W ubiegłym roku liczba osób z tego typu dokumentami wzrosła z 202,7 tys. do 241,6 tys. Grupa obcokrajowców uprawnionych do pobytu stałego zwiększyła się natomiast z 69,3 tys. do 78,4 tys. osób" - czytamy w komunikacie.

    Około 57% cudzoziemców posiadających ważne zezwolenia na pobyt w Polsce to osoby w przedziale wiekowym 20 - 39 lat, prawie 26% w przedziale 40 - 59 lat, a 12% poniżej 20. roku życia.

    (ISBnews)

     

  • 15.01, 13:08Projekt ustawy o morskiej energetyce wiatrowej został przekazany do konsultacji 

    Warszawa, 15.01.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) przekazało do konsultacji publicznych projekt ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych, przewidujący dwufazowy model systemu wsparcia, oparty na koncepcji dwustronnego kontraktu różnicowego. Łączne efekty dla budżetu w fazie operacyjnej (w latach 2020-2033) przewidziano na 16 206 mln zł, wynika z oceny skutków regulacji (OSR). Konsultacje potrwają 30 dni od daty ogłoszenia.

    "Niniejsza ustawa wychodzi naprzeciw potrzebie szybkiego zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym, poprzez wprowadzenie systemu wsparcia oraz usprawnień administracyjnoprawnych, umożliwiających bardziej efektywne prowadzenie procesu inwestycyjnego w zakresie morskich farm wiatrowych" - czytamy w uzasadnieniu opublikowanym razem z projektem.

    Rozwiązaniem rekomendowanym w zakresie szybkiego rozwoju sektora wytwarzania energii elektrycznej z energii wiatru na morzu jest wprowadzenie odrębnego systemu wsparcia dla tej technologii oraz wprowadzenie szeregu usprawnień w zakresie procedur administracyjnych w zakresie wydawania decyzji koniecznych dla realizacji projektów.

    "System wsparcia finansowany będzie z istniejącej opłaty OZE (o której mowa w art. 95 ustawy OZE), w której już dzisiaj uwzględnia się nakłady związane ze wsparciem potencjalnie przyznawanym morskim farmom wiatrowym, dlatego jego wprowadzenie nie powinno spowodować zwiększenia obciążenia odbiorców końcowych w perspektywie 2040 r. względem planowanego w ustawie OZE. Należy bowiem mieć na uwadze fakt, iż planowany mechanizm wsparcia dla morskiej energetyki wiatrowej jest wydzielany z dotychczas funkcjonującego mechanizmu wsparcia odnawialnych źródeł energii, a zatem pierwotna konstrukcja mechanizmu wsparcia OZE uwzględniała również rozwój morskiej energetyki wiatrowej, który jednak, ze względów opisanych powyżej, nie nastąpił" - czytamy w OSR.

    Projektodawca oczekuje, iż podobnie jak stało się to w przypadku energii z lądowych farm wiatrowych, w horyzoncie długoterminowym morska energetyka wiatrowa może stać się istotnym partnerem zapewniającym stabilne, niskie ceny energii elektrycznej.

    "Projektowane przepisy wprowadzają dwufazowy model systemu wsparcia, umożliwiający znaczące przyspieszenie procesu inwestycyjnego w zakresie morskich farm wiatrowych planowanych do wybudowania na obszarze polskiej wyłącznej strefy ekonomicznej. Przyjęty model w obu fazach opiera się na koncepcji dwustronnego kontraktu różnicowego (ang. contract for difference, CfD). Różnice pomiędzy obiema fazami systemu dotyczą jedynie sposobu wyłonienia projektów, którym przysługiwać będzie prawo do pokrycia ujemnego salda" - czytamy dalej.

    W pierwszej fazie systemu wsparcia, zaplanowanej na lata 2020-2022, prawo do pokrycia ujemnego salda przyznawane ma być projektom będącym na najbardziej zaawansowanym etapie procesu inwestycyjnego (tj. takim, które m. in. posiadają zawartą umowę o przyłączenie), w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki po stwierdzeniu spełniania przez dany projekt kryteriów kwalifikacyjnych. Z uwagi na odstąpienie w tym zakresie od konkurencyjnej procedury udzielania pomocy publicznej, każda z decyzji o przyznaniu prawa do pokrycia ujemnego salda będzie notyfikowana Komisji Europejskiej i dopiero po uzyskaniu akceptacji KE podlegać będzie wykonaniu (do tego czasu zawieszona jest możliwość wypłaty ujemnego salda). Planuje się przyznanie wsparcia w tej fazie dla farm wiatrowych o łącznej mocy zainstalowanej na poziomie 4,6 GW.

    "Prawo do pokrycia ujemnego salda w drugiej fazie systemu wsparcia przyznawane będzie w drodze aukcji, w których projekty konkurują między sobą ceną wytwarzanej energii elektrycznej na zasadach analogicznych do obecnie obowiązującego systemu wsparcia odnawialnych źródeł energii (ang. pay as bid). Pierwsze aukcje zaplanowano na rok 2023" - podano także.

    Projektodawca ocenia, że okres 25 lat od dnia generacji i wprowadzenia pierwszej energii elektrycznej w celu pokrycia ujemnego salda, przyjęty jako maksymalny okres wsparcia, jest okresem optymalnym pod tym względem z punktu widzenia inwestorów i odpowiada przeciętnemu cyklowi życia projektu morskiej farmy wiatrowej.

    Wielkość udzielonego wsparcia wyznaczana jest jako iloczyn mocy zainstalowanej morskiej farmy wiatrowej i 100 000 godzin. Takie rozwiązanie ma pozwolić na optymalne rozłożenie wsparcia w czasie, zapewniające konieczną zachętę inwestycyjną, wymaganą dla powstania odpowiedniej liczby morskich farm wiatrowych.

    Projekt przewiduje także usprawnienia w zakresie procedur administracyjnych oraz wprowadzenie obowiązku przedstawiania przez wytwórcę w procesie wnioskowania planu udziału materiałów i usług lokalnych w procesie budowy i eksploatacji morskiej farmy wiatrowej, jak również obowiązek przeprowadzenia dialogu technicznego z zainteresowanymi uczestnikami rynku.

    "Morskie farmy wiatrowe nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości (którego uiszczanie jest obowiązkowe w przypadku technologii OZE rozwijanych na lądzie). Z tego względu, zasadne jest nałożenie na wytwórców wytwarzających energię elektryczną z energii wiatru na morzu odrębnego podatku" - podsumowano.

    W OSR podano też, że skumulowane efekty w fazie inwestycyjnej (występujące w latach 2020-2033) wynosić będą:

    • Podatek CIT - 1 191 mln zł,

    • Podatek PIT - 2 440 mln zł,

    • Podatek akcyzowy - 1 289 mln zł,

    • Składki na ZUS - 6 665 mln zł,

    • Podatek VAT - 4 621 mln zł,

    • Łączne efekty w fazie operacyjnej: 16 206 mln zł (ok. 1,2 mld zł średniorocznie).

    Średnioroczne efekty w fazie operacyjnej (występujące w latach 2025-2058) wyniosą natomiast:

    • Podatek CIT - 45 mln zł rocznie

    • Podatek PIT - 227 mln zł rocznie

    • Podatek akcyzowy - 93 mln zł rocznie

    • Składki na ZUS - 632 mln zł rocznie

    • Podatek VAT - 41 mln zł rocznie

    • Podatek od nieruchomości (od części lądowej aktywów farm wiatrowych) - 24 mln zł rocznie

    • Podatek od nieruchomości (od części morskiej aktywów farm wiatrowych) - 283 mln zł rocznie

    • Łączne efekty w fazie operacyjnej: 1 345 mln zł rocznie

    (ISBnews)

     

  • 15.01, 13:04MF: Budżety JST zamknęły się 11,41 mld zł nadwyżki po 11 miesiącach 2019 r. 

    Warszawa, 15.01.2020 (ISBnews) - Budżety jednostek samorządu terytorialnego (JST) za 11 miesięcy 2019 r. zamknęły się zbiorczo nadwyżką w kwocie 11 407 mln zł, przy planowanym deficycie w wysokości 20 311 mln zł, poinformowało Ministerstwo Finansów.

    "Za 11 miesięcy 2019 r. jednostki samorządu terytorialnego osiągnęły dochody ogółem w łącznej kwocie 252.872 mln zł (tj. 90,4% planu). W stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, wykonane dochody ogółem jednostek samorządu terytorialnego były wyższe o 9,9%" - czytamy w komunikacie.

    Dochody własne jednostek samorządu terytorialnego zostały zrealizowane w wysokości 120.525 mln zł, tj. na poziomie 89,8% planu. W porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego, zrealizowane dochody własne były wyższe o 8%, podano także.

    "Łączna kwota wydatków jednostek samorządu terytorialnego wyniosła 241 465 mln zł, co stanowiło 80,4% kwoty wydatków planowanych. W stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, kwota wydatków zrealizowanych ogółem była wyższa o 8%" - czytamy dalej.

    Według danych za 11 miesięcy 2019 r. wykonane dochody bieżące były wyższe niż wykonane wydatki bieżące o 30 702 mln zł, podsumował resort.

    (ISBnews)

     

  • 15.01, 12:59BCC: Założenia budżetu 2020 oparte są na zbyt wysokiej prognozie wzrostu PKB 

    Warszawa, 15.01.2020 (ISBnews) - Oczekiwana dynamika PKB założona w budżecie na poziomie 3,7% jest zbyt optymistyczną prognozą, a zerowy poziom deficytu budżetowego został oparty o jednorazowe wpływy na poziomie ok. 50 mld zł, uważa główny ekonomista Business Centre Club (BCC) Stanisław Gomułka. 

    "Budżet na 2020 r. zakłada nowe zobowiązania wydatkowe ujęte podczas kampanii wyborczej. Dynamika PKB została utrzymana na poziomie 3,7% i nastąpiło utrzymanie zerowego deficytu budżetu państwa. Jednak prognozy analityków zakładają dynamikę PKB w tym roku na poziomie od 2,5% do 3,5%, a więc 3,7% jest uważane za zbyt optymistyczne. Zerowy deficyt budżetu został osiągnięty w oparciu o jednorazowe wpływy wynoszące blisko 50 mld zł. Deficyt całego sektora założono, że wyniesie 1,2%. Gdyby wzrost gospodarczy w tym roku byłby bliski 2,5-proc. to pojawi się deficyt całego sektora na poziomie ok. 3%" - powiedział Gomułka podczas konferencji prasowej.

    Według niego, eksport również został założony na zbyt optymistycznym poziomie biorąc pod uwagę  m.in. osłabienie gospodarcze w Niemczech. 

    "Budżet na 2020 r. zakłada także, że inflacja wyniesie średnio 2,5%, a w I kw. tego roku oczekuje się, że będzie zbliżona już do 4,5%" - dodał ekonomista.  

    Dodał, że po 2022 r. nastąpi silne zmniejszenie wpływu funduszy unijnych i nastąpi dalsze obniżenie dynamiki PKB do 2-2,5% i tym samym nastąpi uruchomienie procedury nadmiernego deficytu. 

    Według niego, do pozytywnych czynników należy jednak dodać: utrzymanie stabilizacyjnej reguły wydatkowej w budżecie na 2020 r., utrzymanie limitu 2,5 średniej płacy do obliczania składek emerytalnych pracowników, a także znaczne obniżenie podatku CIT dla mikroprzedsiębiorstw i podstawowej stawki PIT o 1 pkt proc. dla pracowników. 

    Wśród zagrożeń Gomułka zaliczył silne, negatywne dla stanu finansów publicznych, skutki obniżającego się tempa wzrostu PKB na wzrost wpływów podatkowych VAT, CIT i PIT, a także nadal niskie tempo wzrostu inwestycji w środki trwałe, pomimo wysokiego stopnia wykorzystania zdolności produkcyjnych i wysokich zysków oraz szybki wzrost jednostkowych kosztów pracy w firmach niskowydajnych w przypadku wprowadzenia w życie niemal podwojenia płacy minimalnej. 

    Jako minister finansów Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC wśród wskazań dla rządu Gomułka wymienił:

    - wyeliminować tzw. okres ochronny 4 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego oraz skrócić okres chorobowy na koszt przedsiębiorstwa z 30 dni do np. 15 dni,

    - udrożnić dopływ do Polski pracowników z Ukrainy i Białorusi,    

    - usunąć z ustaw gospodarczych, szczególnie podatkowych, wieloznaczności interpretacyjne, skrócić czas rozstrzygania przez sądy spraw gospodarczych oraz wprowadzić powszechnie zasadę tj. - w przypadku wątpliwości w sporach z urzędami skarbowymi - należy zawsze przesądzać na rzecz przedsiębiorstw.  

    Ekspert BCC ds. gospodarki i energetyki Janusz Steinhoff zwrócił uwagę, że rząd nie przyjął nadal polityki energetycznej państwa, a horyzont czasowy tego dokumentu powinien obejmować okres 2020-2050, czyli powinien być spójny z przyjętą przez Radę Europejską na ostatnim posiedzeniu strategię, której celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej przez kraje UE w 2050 r. 

    "W trybie pilnym należy znowelizować ustawę o działach administracji rządowej w celu racjonalnego, precyzyjnego określenia kompetencji członków Rady Ministrów w odniesieniu do energetyki. Nowelizacja tej ustawy powinna uwzględniać konieczność oddzielenia funkcji właścicielskich i regulacyjnych. Tymczasem ostatnio pojawiła się informacja, że będzie to projekt poselski" - dodał Steinhoff. 

    Jako minister gospodarki Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC wśród zagrożeń dla działań rządu Steinhoff wymienił:

    - wysokie ceny energii elektrycznej w Polsce. Hurtowe ceny energii należą do najwyższych w UE, są wyższe o ponad 20% od obowiązujących w Niemczech i 22% wyższe od cen energii elektrycznej w Czechach. Ta sytuacja w sposób znaczący wpływa na konkurencyjność naszego przemysłu. Głównymi przyczynami tego stanu są:

    - struktura miksu energetycznego z 80% udziałem paliw stałych, 

    - wysokie koszty emisji CO2,

    - niekonkurencyjny rynek energii elektrycznej, 

    - wysokie, przewyższające ceny na rynkach europejskich koszty węgla kamiennego - koszty wprowadzania tzw. Rynku mocy; przewiduje się, iż koszty netto utrzymania rynku mocy w latach 2021-2023 wyniesie ok. 11 mld zł. 

    (ISBnews)

     

  • 14.01, 15:29FPP i CALPE: Brak waloryzacji kontraktów budowlanych to opóźnienia inwestycji 

    Warszawa, 14.01.2020 (ISBnews) - Wydłużanie się procesu rozstrzygania przetargów na prace budowlane przyczynia się do gwałtownego wzrostu kosztów i wydłużenia czasu realizacji inwestycji, oceniają Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).. W przypadku umów na budowę dróg ekspresowych i autostrad podpisanych w 2018 r., średni czas od ogłoszenia przetargu do zawarcia umowy z wykonawcą wyniósł ponad 723 dni.

    "Wszystkie przyznane Polsce środki mogą być wykorzystane, jeśli m.in. przyśpieszy się proces kontraktowania oraz zmniejszy prawdopodobieństwa opóźnień w pracach. Wykonawcy nie mają znaczącego marginesu bezpieczeństwa w przypadku opóźnień w wydatkowaniu - wszelkie ewentualne przesunięcia harmonogramu stanowią zatem poważne zagrożenie dla realizacji planów związanych z wykorzystaniem funduszy europejskich. Istnieje również potrzeba usprawnienia procesu inwestycyjnego oraz wyeliminowania barier, które go spowalniają. Choć w przypadku projektów kolejowych poziom zakontraktowania jest wyższy w odniesieniu do współfinansowanych z funduszy europejskich inwestycji drogowych, to poziom zrealizowanych wydatków w osi V Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIŚ) na koniec 2018 r. wyniósł jedynie ok. 17,5%" - powiedział główny ekonomista FPP, ekspert CALPE Łukasz Kozłowski, cytowany w komunikacie.

    'Czynnikiem ryzyka dla realizacji planów m.in. w zakresie inwestycji drogowych współfinansowanych z funduszy europejskich jest wydłużanie się procesu rozstrzygania przetargów. W przypadku umów na budowę dróg ekspresowych i autostrad podpisanych w 2018 r., średni czas od ogłoszenia przetargu do zawarcia umowy z wykonawcą wyniósł ponad 723 dni. To o 2/3 dłużej niż jeszcze w 2014 r., kiedy przeciętny okres oczekiwania wynosił ok. 433 dni. Długość okresu od otwarcia ofert do podpisania umowy w tym samym czasie wydłużył się natomiast dwukrotnie – z ponad 118 dni w 2014 r. do prawie 241 w roku 2018. W skrajnych przypadkach czas oczekiwania na podpisanie umowy od momentu złożenia oferty zajmował nawet około roku" - dodał przewodniczący FPP, prezes CALPE Marek Kowalski.

    Opóźnienia w procesie rozstrzygania przetargów ograniczają czas, który może zostać przeznaczony na realizację inwestycji. Ponadto występowanie opóźnień zwiększa ryzyko kumulacji prac związanych z budową lub modernizacją różnych odcinków dróg w tym samym czasie.

    "W warunkach ograniczonych dostępnych zasobów kadrowych na rynku oraz podaży materiałów wykorzystywanych w toku realizowanych prac, opóźnienia przyczyniają się do gwałtownego wzrostu kosztów realizacji inwestycji. Tworzy to niestabilne i mało przewidywalne otoczenie rynkowe, co wpływa na wysokość cen ofertowych oraz zagraża dalszej kontynuacji inwestycji w toku" - wskazał Kowalski.

    Dodatkowym problemem związanym z przedłużającym się czasem oczekiwania na zawarcie umowy po złożeniu oferty jest to, że warunki, w których może dość do jej podpisania, zaczynają w coraz większym stopniu odbiegać od tych, jakie panowały w czasie przygotowywania oferty przez potencjalnego wykonawcę.

    (ISBnews)

     

  • 14.01, 12:46Rząd przyjął nowelizację dot. liberalizacji rynku kolejowego w Polsce 

    Warszawa, 14.01.2020 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra infrastruktury, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Proponowane zmiany dostosowują polskie przepisy do prawa unijnego

    "Kolej w Polsce stanie się bardziej konkurencyjna. Krajowy rynek usług kolejowego transportu pasażerskiego zostanie otwarty na przewoźników z innych państw Unii Europejskiej. Proponowane zmiany dostosowują polskie przepisy do prawa unijnego" - czytamy w komunikacie.

    Po pierwsze, wzmocniono niezależność i bezstronność zarządcy infrastruktury kolejowej (chodzi np. o PKP Polskie Linie Kolejowe SA), podało CIR. Zaproponowano m.in.:

    -  ograniczenie możliwości wywierania wpływu na zarządcę infrastruktury  przez innych uczestników rynku kolejowego, w szczególności przez przewoźników kolejowych (np. Intercity, Cargo) lub podmioty sprawujące kontrolę nad tymi przewoźnikami;

    -  zakaz łączenia określonych funkcji lub zajmowania stanowisk  jednocześnie u zarządcy infrastruktury kolejowej i przewoźnika kolejowego;

    -  ograniczenie możliwości zlecania zadań zarządcy infrastruktury innym podmiotom.

    Po drugie, zapewniono przejrzystość przepływów finansowych i rozliczeń między zarządcami infrastruktury i przewoźnikami kolejowymi. Zaproponowano m.in.:

    -  zakaz wzajemnego udzielania pożyczek między zarządcą a przewoźnikiem kolejowym;

    -  obowiązek prowadzenia przez zarządcę szczegółowej dokumentacji dotyczącej współpracy handlowej i powiązań kapitałowych z innymi podmiotami wchodzącymi w skład tego przedsiębiorstwa.

    Po trzecie, poprawiono efektywność i przejrzystość udostępniania infrastruktury. Wprowadzono m.in.:

    - możliwość prowadzenia negocjacji dotyczących opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej;

    -  zmiany dotyczące monitorowania punktualności oraz rekompensat związanych z opóźnieniem pociągu;

    - obowiązek współpracy i informowania innych zarządców infrastruktury, jeśli wystąpią zakłócenia, które mogą mieć wpływ na ruch transgraniczny na infrastrukturze kolejowej.

    Po czwarte, wzmocniono uprawnienia prezesa Urzędu Transportu Kolejowego. Uzupełniono je o:

    -  możliwość żądania od zarządcy informowania o braku zdolności przepustowej infrastruktury kolejowej;

    -  nadzór nad negocjacjami związanymi z opłatą za dostęp do infrastruktury oraz nad zawieraniem i wykonywaniem umowy dotyczącej współpracy zarządcy infrastruktury i przewoźnika;

    -  przeprowadzanie lub inicjowanie audytów oraz żądanie określonych informacji dotyczących rozdziału rachunkowości.

    Nowe rozwiązania mają wejść w życie po 2 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które zaczną obowiązywać z dniem następującym po dacie ogłoszenia.

    (ISBnews)

     

  • 13.01, 12:41Lewiatan: Kumulacja zmian w prawie negatywnie wpływa na przedsiębiorców  

    Warszawa, 13.01.2020 (ISBnews) - Przedsiębiorcy w Polsce najbardziej obawiają się w tym roku nieprzewidywalności w systemie regulacyjnym i dużej liczby zmian w przepisach, także podatkowych, co negatywnie wpływa na nastroje w kontekście oczekiwanego spowolnienia gospodarczego, wynika ze słów prezydenta Konfederacji Lewiatan Macieja Wituckiego. 

    "Obecnie średnie firmy najbardziej skarżą się na niepewność i nieprzewidywalność prawną między innymi w związku z kumulację zmian, jakie są wdrażane. Naszym postulatem jest, aby spowolnić proces stanowienia prawa i tworzenie regulacji w dialogu z firmami. Uważamy także, że nie powinny być przyjmowane w postaci projektów poselskich, a jeśli już takie są, to one również powinny być wprowadzanych na drodze konsultacji" - powiedział Witucki podczas konferencji prasowej.

    Przemysław Pruszyński - ekspert z Konfederacji Lewiatan - zwrócił uwagę, że w tym roku wchodzą przedsiębiorcy z dużą ilością zmian dotyczących podatków i m.in. dotyczy to przepisów dotyczących białej listy podatników VAT i obowiązkowej podzielonej płatności w VAT. Od 1 stycznia weszły w życie sankcje w podatkach dochodowych (PIT, CIT) za dokonanie płatności, na kwotę przekraczającą 15 tys. zł, na rachunek bankowy przedsiębiorcy, który nie znajduje się w wykazie podatników VAT, albo dokonana płatność odbyła się z pominięciem obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności. 

    "Z kolei obecnie wystawienie faktury do paragonu bez numeru NIP-u nabywcy, nie jest możliwe, co z kolei wymusiło zmiany w kasach lub zakup nowych. Nowa matryca VAT w pierwszym etapie wywoła wiele interpretacji, a to się zbiega z nowymi plikami JPK_VAT, które zastąpią deklaracje VAT.  Ta ilość zmian ingerujących w systemy powoduje, że jeszcze nie kończy się jedna aktualizacja, a wchodzi już druga" - dodał Pruszyński.  

    Wskazał, że firmy nie są także pewne, co je czeka w ciągu roku i nie będą w stanie odpowiednio przygotować się do takich zmian.
     
    "Pojawił się pomysł wprowadzenia dodatkowego podatku od cukru, podatku od małych buteleczek wódki czy opłata za reklamę dotyczącą suplementów diety. Te 3 zmiany mają przynieść 3 mld zł dochodów i miałyby one wejść w życie od 1 kwietnia br. Na razie nie znamy wielu szczegółów, np. w jaki sposób będą naliczane takie obciążenia, więc firmy nie wiedzą, jak mają się do nich przygotować" - powiedział Pruszyński.
     
    Zdaniem ekspertów Lewiatana, wszystko wskazuje na to, że branża handlowa w połowie roku zostanie dodatkowo obciążona podatkiem od sprzedaży detalicznej, który nie dość, że zagrozi istnieniu wielu firm, ze względu na fakt, że wysokość obciążenia nie jest uzależniona od zyskowności przedsiębiorstwa, to dodatkowo wprowadzi nowe obowiązki związane z ewidencjonowaniem, obliczeniem i zapłatą podatku.
     
    "Naszym zdaniem, wprowadzenie takiego podatku powinno poprzedzić dłuższe vacatio legis wynoszące np. 6 miesięcy. Inaczej wiele firm nie będzie w stanie go udźwignąć" - podkreślił ekspert.
     
    Pruszyński zwrócił uwagę, że branża hotelarska i turystyczna będzie się mierzyć z podatkiem minimalnym, który miał przeciwdziałać agresywnej optymalizacji podatkowej stosowanej w branży wynajmu nieruchomości komercyjnych, a poprzez pro fiskalną wykładnię przepisów dokonaną przez Krajową Administrację Skarbową może objąć także hotelarzy.  
     
    "Są pozytywne zmiany, takie jak rozszerzenia małego ZUS, czy wdrożenie matrycy VAT w dłuższym terminie też jest pozytywne, to jednak w zderzeniu z pozostałymi przepisami, które często wchodzą nagle negatywnie wpływają na nastroje wśród przedsiębiorców. Przy okazji warto zwrócić uwagę, że nowa ordynacja podatkowa, na którą tak liczyli przedsiębiorcy nie wejdzie niestety w życie od nowego roku" - dodał ekspert.

    Według Konfederacji Lewiatan, cały czas dużym wyzwaniem dla pracodawców będzie także niedopasowanie kompetencji pracowników do potrzeb przedsiębiorstw.

    "Pracodawcy potrzebują efektywnego wsparcia w dostosowywaniu kompetencji i kwalifikacji kandydatów do pracy i osób zatrudnionych. Obecnie funkcjonujące instrumenty, takie jak Krajowy Funduszu Szkoleniowy, są trudno dostępne, a poziom ich finansowania niewystarczający, mimo wielokrotnych postulatów partnerów społecznych wskazujących na konieczność zwiększenia poziomu środków Funduszu Pracy przeznaczanych na ten cel. Wobec podniesienia minimalnego wynagrodzenia do poziomu 2600 zł i zapowiedzi zmian w ubezpieczeniach społecznych, powstaje pytanie jak będą kształtowały się koszty zatrudnienia i jaki będzie miało to wpływ na rynek pracy w najbliższych latach" - czytamy w informacji prasowej. 

    Zdaniem ekspertów Lewiatana, rok 2020 to książkowy przypadek negatywnego oddziaływania polityków na przedsiębiorstwa: skokowy wzrost płacy minimalnej i innych obciążeń prowadzi do znacznych modyfikacji rachunku kosztów, redukuje przestrzeń zysków, a przez to zmienia modele biznesowe. 

    "Jednocześnie ogranicza skłonność do inwestycji (z wyłączeniem tej zastępującej pracę ludzką). Fundamentalnym problemem jest sprzeczność w polityce publicznej, która z jednej strony deklaruje chęć wspierania przedsiębiorczości, a z drugiej  zmiennością prawa i przesadną opresyjnością w jego interpretacji tłumi ją, podnosząc koszty transakcyjne funkcjonowania firm małych i średnich" - podsumowuje Lewiatan. 

    (ISBnews)

     

  • 13.01, 09:05Sasin: Rekompensaty wzrostu cen energii będą dla odbiorców z I progu podatk. 

    Warszawa, 13.01.2020 (ISBnews) - Rekompensaty wzrostu cen energii w 2020 r. mają być dostępne dla odbiorców indywidualnych z I progu podatkowego, poinformował minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Jego zdaniem, koszt dla budżetu to maksymalnie 3 mld zł, pod warunkiem, że wszyscy uprawnieni złożą wnioski.

    "[Rekompensaty wyniosą] 100% tego, co zostało podniesione, dla osób w pierwszym progu podatkowym" - powiedział Sasin w rozmowie z Radiem Plus.

    Dodał, że nie będzie to wymagało weryfikacji z urzędów skarbowych, a jedynie oświadczeń.

    "3 mld zł to absolutnie maksymalny koszt, przy założeniu, że wszyscy wystąpią z wnioskami. Ja zakładam, że może się to zamknąć w połowie tej sumy" - dodał minister.

    Wskazał też, że projekt jest gotowy w swojej zasadniczej części, ale konieczne jest dopracowanie szczegółów technicznych.

    Wcześniej w styczniu Sasin mówił, że pracuje nad rozwiązaniem prawnym, które umożliwi zrekompensowanie odbiorcom indywidualnym wzrostu cen energii elektrycznej po zakończeniu roku. Koszt takiego rozwiązania dla budżetu szacował wówczas na ok. 3 mld zł.

    W połowie grudnia 2019 r. Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził taryfę Taurona Sprzedaż obowiązującą od 1 stycznia 2020 r., w końcu grudnia - dla spółek Enea i Energa Obrót, a na początku stycznia - PGE Obrót. W efekcie rachunki odbiorców energii w gospodarstwach domowych (grupa G11) będą wyższe o ok. 9 zł miesięcznie. Średni wzrost płatności dla wszystkich grup taryfowych w gospodarstwach domowych wyniesie 11,6%.

    (ISBnews)

     

  • 09.01, 17:07Projekt ustawy dot. przekształcenia OFE w IKE trafił do sejmowych komisji  

    Warszawa, 09.01.2020 (ISBnews) - Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) na indywidualne konta emerytalne (IKE) został skierowany do dalszych prac do sejmowej Komisji Finansów Publicznych i do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. 

    "Głosowało 444 posłów, za przyjęciem wniosku głosowało 216 posłów, przeciw było 228, nikt się nie wstrzymał od głosu. Sejm ten wniosek odrzucił, a tym samym skierował do sejmowej Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w celu dalszego rozpatrzenia" - powiedziała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

    Wniosek o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu złożyła Lewica podczas pierwszego czytania projektu. 

    W trakcie debaty wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda powiedział m.in., że ma nadzieję, iż tą ustawą rząd spróbuje odbudować zaufanie, jakie Polacy stracili do systemu ubezpieczeń w 2013 i 2014 r.

    "To jest zabezpieczenie Polaków przed powtórką z historii" - dodał Buda podczas debaty sejmowej.

    "Dlaczego jej realizacja nie nastąpi teraz tylko dopiero po wyborach prezydenckich? Tutaj nie ma żadnej zamiany jednego zobowiązania na inne. W czasach naszej koalicji umorzyliśmy obligacje, ale ich wartość zapisaliśmy na subkontach przyszłych emerytów w ZUS. Teraz w ramach opłaty zostanie pobrane 15% oszczędności. Pierwszy cel to pozyskanie 24 mld zł rocznie, a już w tym roku dla zrównoważenia budżetu trzeba było wpisać 17,5 mld zł. Drugi cel to środki, które zostaną przeniesione do funduszy rezerwy demograficznej będą zarządzane przez Polski Fundusz Rozwoju i inwestowane w spółki skarbu państwa z indeksu WIG20" - powiedziała Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej.

    Zdaniem Jolanty Fedak z PSL-Kukiz, system emerytalny musi być jasny i przejrzysty, a każdy obywatel musi wiedzieć jaką otrzyma emeryturę. "To nie mogą być ustawy, które zwykły obywatel nie jest w stanie zrozumieć. [...] Jesteśmy za odrzuceniem tej ustawy" - powiedziała Fedak. 

    "Rządowi brakuje pieniędzy na realizacje zapowiedzi wyborczych więc cały cel tej ustawy sprowadza się do tego, aby ograbić to, co w OFE zostało o kolejne 15% nazywane jakimś podatkiem. Czyli kolejne 20 mld zł" - powiedział Jakub Kulesza z Konfederacji.

    Janusz Cihoń z Koalicji Obywatelskiej pytał przedstawiciela resortu dlaczego zamiast IKE nie wybrano IKZE, gdzie opłaty nastąpiłby dopiero na wcześniejszym wyjściu, a nie na wejściu, jak w przypadku tego projektu. 

    "Jakim cudem chcecie udowodnić konstytucyjność tych rozwiązań? Po pierwsze, podatek nie może być pobierany przed wykonaniem świadczenia, a to dopiero nastąpi za 10 albo więcej lat, a po drugie, zasada proporcjonalności w konstytucji została naruszona, bo jak można brać 15% w takiej sytuacji"  - pytał Dariusz Rosati z Koalicji Obywatelskiej. 

    W odpowiedzi na pytania i zastrzeżenia wiceminister Buda zwrócił uwagę, że przy obecnym rozwiązaniu środki poprzez tzw. suwak są oprocentowane na wyjściu na poziomie 18% i 32%, a projekt przewiduje opłatę przekształceniową na znacznie niższym poziomie.

    Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR) poinformowało wcześniej, że uczestnicy otwartych funduszy emerytalnych (OFE) będą mieli czas na decyzję o ewentualnym przekazaniu funduszy z OFE do ZUS i złożenie stosownej deklaracji od 1 czerwca do 1 sierpnia 2020 roku. Większość oszczędzających w OFE będzie miała wybór. Automatycznie do ZUS przekazane zostaną pieniądze zgromadzone w OFE przez osoby, które do 2 października 2021 r. osiągną wiek emerytalny, w przypadku których, z uwagi na tzw. "suwak" (obecnie obowiązujące systematyczne przekazywanie pieniędzy uczestników OFE do ZUS, rozpoczynające się na 10 lat przed osiągnięciem przez nich wieku emerytalnego), większość środków z OFE została już przekazana do ZUS. Z tytułu przekształcenia wnoszona będzie opłata odpowiadająca wartości 15% aktywów netto OFE - równoważna efektywnej stopie opodatkowania emerytur wypłacanych z ZUS. Do jej zapłaty, w dwóch transzach (w 2020 i 2021 r.), będą zobowiązane specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte. Środki z tej opłaty trafią do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i mogą być przeznaczone wyłącznie na obsługę zobowiązań FUS. Pierwsza transza środków z tytułu opłaty przekształceniowej zostanie przekazana przez SFIO do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do dnia 11 grudnia 2020 roku, druga - do dnia 31 października 2021 roku. Natomiast pieniądze osób, które wybiorą ZUS trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej. W zarządzanie tymi środkami zostanie włączony Polski Fundusz Rozwoju. 

    (ISBnews)

     

  • 09.01, 16:49Sejm przyjął projekt dotyczący 13. emerytury  

    Warszawa, 09.01.2020 (ISBnews) - Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów, tzw. 13. emeryturze Ustawami zajmie się teraz Senat.

    "Głosowało 442 posłów, za przyjęciem ustawy głosowało 432 posłów, przeciw było 1, a  9 wstrzymało się od głosu. Sejm ustawę uchwalił" - powiedziała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

    Zgodnie z projektem dotyczącej tzw. 13. emerytury, koszt wypłaty świadczenia wyniesie ok. 11,7 mld zł w 2020 r. Jego wypłata ma nastąpić w kwietniu 2020 r. (1 200 zł brutto) przy czym nieliczne osoby dostaną to świadczenie w maju 2020 r. 13. emeryturę ma otrzymać ok. 9,8 mln emerytów i rencistów i będzie zastosowane do: emerytur i rent w systemie powszechnym, emerytur i rent rolników, emerytur i rent służb mundurowych, emerytur pomostowych, świadczeń i zasiłków przedemerytalnych, rent socjalnych, rent strukturalnych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, rodzicielskich świadczeń uzupełniających, rent inwalidów wojennych i wojskowych.

    (ISBnews)

     

  • 09.01, 16:47Sejm uchwalił nowelę dot. waloryzacji rent i emerytur  

    Warszawa, 09.01.2020 (ISBnews) - Sejm przyjął rządowy projekt ustawy dotyczący waloryzacji rent i emerytur. Ustawą zajmie się teraz Senat.

    "Głosowało 447 posłów, za przyjęciem ustawy głosowało 444 posłów, przeciw było 1, a  2 wstrzymało się od głosu. Sejm projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw uchwalił" - powiedziała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

    W ocenie skutków regulacji (OSR) projektu nowelizacji zapisano, że wszystkie emerytury i renty zostaną podwyższone ustawowym wskaźnikiem waloryzacji. Obecnie prognozowany wskaźnik waloryzacji wynosi 103,24%. Jednocześnie proponuje się, by gwarantowana kwota podwyżki wynosiła 70 zł. Stąd też świadczenia emerytalno-rentowe zostałyby podwyższone z tytułu waloryzacji o 3,24%, nie mniej jednak niż o 70 zł. Wydatki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu nowelizacji wyniosą w tym roku 726 mln zł, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) - 813 mln zł, Funduszu Solidarnościowego - 183 mln zł, Funduszu Pracy - 60 mln zł, a budżetu państwa - 12 mln zł.

    (ISBnews)

     

  • 09.01, 12:35PSPA: Jest rozporządzenie dot. dopłat do samochodów elektrycznych dla firm 

    Warszawa, 09.01.2020 (ISBnews) - W Dzienniku Ustaw opublikowane zostało Rozporządzenie ministra aktywów państwowych w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz sposobu rozliczania wsparcia udzielonego ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, odnoszące się m.in. do przedsiębiorców oraz jednostek samorządu terytorialnego, podało Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA). 

    Rozporządzenie przewiduje, że maksymalna wysokość wsparcia w przypadku pojazdu elektrycznego kategorii M1 (pojazdy osobowe, posiadające nie więcej niż 8 miejsc oprócz siedzenia kierowcy) wynosi 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 36 tys. zł na jeden pojazd. Pojazdy kategorii M1 zasilane gazem ziemnym mogą liczyć na nie więcej niż 20 tys. zł, zaś wodorem - nie więcej niż 100 tys. zł, poinformowano.

    Jednocześnie, wprowadzono górny limit cenowy odnoszący się do pojazdów kategorii M1 (z wyłączeniem pojazdów napędzanych wodorem), który ustalono na 125 tys. zł. Maksymalna wartość wsparcia dla pojazdów elektrycznych z kategorii N1 oraz M2 (pojazdy dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t oraz pojazdy do przewozu osób posiadające więcej niż 8 miejsc oprócz siedzenia kierowcy i dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającą 5 t) wynosi 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 70 tys. zł, zaś w przypadku pojazdów napędzanych gazem ziemnym kategorii M2 oraz N1 - 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 30 tys. zł, podano również.

    Na podstawie rozporządzenia, maksymalna wartość wsparcia dla pojazdów z kategorii N2 (pojazdy dostawcze lub ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t lecz nieprzekraczającej 12 t) w przypadku pojazdu elektrycznego wynosi 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 150 tys. zł, natomiast w przypadku pojazdu napędzanego gazem ziemnym - 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 35 tys. zł. Pojazdy elektryczne kategorii N3 (ciężarówki o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 t) zostały objęte wsparciem na poziomie 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 200 tys. zł, zaś pojazdy napędzane gazem ziemnym kategorii N3 - 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 100 tys. zł, wynika z komunikatu.

    "Rozporządzenie otwiera drogę do znacznego wzrostu zainteresowania elektromobilnością wśród polskich przedsiębiorców, którzy mają największy wpływ na krajowy rynek nowych samochodów. Pozytywnie należy ocenić także zróżnicowanie wysokości wsparcia w zależności od kategorii pojazdu. Niestety dopłatami nie zostały objęte samochody nabywane w ramach leasingu, który w Polsce stanowi popularną formę finansowania floty. Liczymy, że nowe regulacje w niedalekim czasie spotkają się z aprobatą ze strony Komisji Europejskiej, co umożliwi uruchomienie systemu dopłat zarówno do samochodów elektrycznych, jak i infrastruktury" - powiedział dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur, cytowany w komunikacie.

    W odniesieniu do publicznego transportu zbiorowego, w przypadku autobusu elektrycznego, wsparcie wynosi 55% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 1,045 mln zł, w przypadku trolejbusu 45% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy
    czym nie więcej niż 720 tys. zł na jeden trolejbus, w przypadku autobusu napędzanego sprężonym gazem ziemnym (CNG) - 15% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 150 tys. zł na jeden autobus, w przypadku autobusu napędzanego skroplonym
    gazem ziemnym (LNG), 15% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 150 tys. zł na jeden autobus, zaś autobusu wodorowego - 55% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 2 mln zł na jeden autobus, dodano.

    Rozporządzenie reguluje ponadto kwestię wsparcia rozbudowy infrastruktury paliw alternatywnych. Dopłata do stacji ładowania normalnej mocy wynosi do 25,5 tys. zł, dużej mocy do 150 tys. zł, a jeżeli infrastruktura ma służyć do ładowania środków publicznego transportu zbiorowego - do 240 tys. zł. W przypadku infrastruktury wsparcie nie może przekraczać 50% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem. W przypadku stacji CNG wysokość wsparcia ustalono na kwotę do 750 tys. zł, LNG do 1,2 mln zł, a wodoru - do 3 mln
    zł, podano również.

    Wsparcie rozbudowy infrastruktury oraz zakupu pojazdów nisko- oraz zeroemisyjnych niestanowiących środków publicznego transportu zbiorowego, w zakresie, w jakim wsparcie to stanowi pomoc publiczną, będzie udzielane od dnia wydania pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej o zgodności tej pomocy z rynkiem wewnętrznym, zastrzeżono.

    Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) to największa w Polsce organizacja branżowa, kreująca rynek elektromobilności oraz promująca zero- i niskoemisyjne technologie w transporcie.

    (ISBnews)

  • 09.01, 10:07Sejm ponownie skierował projekt dot. 13. emerutury do komisji sejmowej 

    Warszawa, 09.01.2020 (ISBnews) - Rządowy projekt ustawy o dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów, tzw. 13. emeryturze po drugim czytaniu został ponownie skierowany do komisji sejmowej w celu dalszego rozpatrzenia.

    "Jesteśmy w drugim czytaniu i w zasadzie procedujemy ten projekt bez poprawek i jest to bardzo dobra informacja dla Wysokiej Izby. [...] Dzisiaj tą ustawą wprowadzamy to rozwiązanie w systemie na stałe" - powiedziała Teresa Wargocka z Prawa i Sprawiedliwości podczas debaty w Sejmie. 

    "Posłowie Koalicji Obywatelskiej są za 13. emeryturą, będziemy za tym rozwiązaniem głosować. Ale nie ma, nie było i nie będzie naszej zgody na to, aby te emerytury były wypłacane z funduszu dla osób z niepełnosprawnością. Zgłaszamy poprawkę mówiącą o tym, że nie ma zgody, aby 13. emertury, zasiłki pogrzebowe, jakiekolwiek inne świadczenia były wypłacane z Funduszu Solidarnościowego, który był przeznaczony na pomoc dla osób z niepełnosprawnościami. Do wypłat takich świadczeń służy fundusz ubezpieczeń społeczny, a wy, tworząc taką piramidę, łamiecie regułę wydatkową" - powiedziała Marzena Okła-Drewnowicz z Koalicji Obywatelskiej.

     Jolanta Fedak z PSL-Kukiz zwróciła uwagę, że kolejny raz PiS zgłasza ustawę w ostatniej chwili nie podając dokładnie źródeł finansowania.  "Przecież można było to zaplanować w budżecie i wypłacić to z budżetu" - dodała. 

    Z kolei Krystyna Skowrońska z Koalicji Obywatelskiej chciała uzyskać odpowiedź na pytanie czy została zawarta umowa pożyczki i z czego Fundusz Solidarnościowy odda pieniądze.

    Magdalena Blejat z Lewicy również zwróciła uwagę, że zasiłki pogrzebowe, jak i świadczenia emerytalne powinien wypłacać ZUS, a nie Fundusz Solidarnościowy z Funduszu Rezerwy Demograficznej.

    Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed podczas debaty zapewnił, że wszystkie programy zapisane w Funduszu Solidarnościowym dla osób z niepełnosprawnością będą realizowane.

    "Jeżeli chodzi o gwarancje wypłaty, to najlepszą gwarancję daje budżet państwa. ZUS ma się bardzo dobrze. Wszystkie środki na wypłatę świadczeń emerytalnych i podwyżki są zabezpieczone. Jeżeli chodzi o umowę pożyczki dla Funduszu Solidarnościowego, to jest ona podpisana na 10 lat i będzie spłacana w transzach" - powiedział wiceminister. 

    "W związku z tym, że w trakcie drugiego czytania zostały zgłoszone poprawki proponuję, aby sejm skierował projekt ponownie do komisji w celu przedstawienia sprawozdania" - powiedziała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, kończąc drugie czytanie projektu ustawy.

    (ISBnews)

     

  • 08.01, 15:13Kościński: Budżet zrównoważony dzięki uszczelnieniu i odbudowie dochodów podatk. 

    Warszawa, 08.01.2020 (ISBnews) - Budżet na 2020 r. jest zrównoważony dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego i odbudowie dochodów podatkowych, poinformował minister finansów Tadeusz Kościński.

    "To pierwszy po 1991 r. budżet zrównoważony. Osiągnęliśmy to dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego i odbudowie dochodów podatkowych" - powiedział Kościński podczas debaty sejmowej.

    Dodał, że budżet na 2020 r. spełnia reguły fiskalne zawarte w ustawie o finansach publicznych, jak również respektuje wartości referencyjne w zakresie deficytu nominalnego oraz długu sektora instytucji rządowych i samorządowych.

    "Prognozujemy, że w roku obecnym do budżetu państwa wpłynie 196,5 mld zł z tytułu podatku od towarów i usług oraz 42 mld zł z tytułu podatku od osób prawnych. Jest to wzrost o około 60% osiągnięty w niecałe pięć lat" - powiedział także minister.

    Według niego, wskaźniki makroekonomiczne nie zostały zmienione w stosunku do projektu budżetu przedstawionego przed wyborami do parlamentu.

    Dziś w Sejmie trwa 1. czytanie projektu ustawy budżetowej na 2020 rok.

    (ISBnews)