ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 20.11, 15:49Kluza: Likwidacja limitu 30-krotności zachęcałaby do arbitrażu podatkowego 

    Warszawa, 20.11.2019 (ISBnews) - Likwidacja limitu 30-krotności składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oznaczałaby większe koszty dla pracodawców, a pracowników zachęcałaby do arbitrażu podatkowego - poprzez poszukiwanie korzystniejszej formy zatrudnienia lub ucieczki z polskiej rezydencji podatkowej, uważa Stanisław Kluza, prezes Instytutu Debaty Eksperckiej i Analiz Quant Tank i były minister finansów.

    "Jestem przeciwny inicjatywie zniesienia tego limitu. Zostanie ona przeniesiona w praktyce na pracodawców (podobnie jak duża część PPK), a zatem będzie to dla nich kolejny koszt. Zaś z perspektywy pracowników będzie zachęcać do arbitrażu podatkowego: poprzez poszukiwanie korzystniejszej formy zatrudnienia lub ucieczki z polskiej rezydencji podatkowej" - powiedział Kluza podczas zorganizowanej przez Instytut debaty eksperckiej pt. "Państwo jako właściciel i regulator".

    Jak zauważył Borysław Czyżak z Fundacji Służby Rzeczpospolitej, osoby najbardziej majętne poradziłyby sobie z tym problemem, bo mają najlepszy dostęp do optymalizacji podatkowej lub mogą zmienić rezydencję podatkową przenosząc się do innego kraju, natomiast uderzyłoby to przede wszystkim w mniej zamożną klasę średnią.

    "Negatywnym skutkiem byłoby obciążenie przyszłych pokoleń wypłatami wysokich emerytur, a dodatkowo zwiększyłoby nierówności społeczne, bo nastąpiłoby rozwarstwienie dochodów emerytalnych. Skutkiem mogłyby być nawet niepokoje społeczne, co rodziłoby trudne do przewidzenia konsekwencje polityczne dla stabilności państwa" - wskazał prezes Fundacji Przyjazny Kraj Tomasz Prusek, podczas debaty.

    "To byłoby ostateczne podważenie kontraktu emerytalnego państwa z obywatelami" - podsumował prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak.

    Prawo i Sprawiedliwość (PiS) wycofało się wczoraj wieczorem z pomysłu likwidacji limitu.

    (ISBnews)

  • 20.11, 14:12ZPPPS: Podwyżka akcyzy na wyroby alkoholowe jest nieefektywna ekonomicznie 

    Warszawa, 20.11.2019 (ISBnews) - Podwyżka akcyzy na poziomie 10% na wyroby alkoholowe jest nieefektywna ekonomicznie, wątpliwości budzi także argumentacja o zmianie struktury konsumpcji napojów alkoholowych w Polsce, poinformował Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZPPPS) w liście otwartym do premiera.

    "Podstawowym założeniem projektu podwyżki podatku akcyzowego na napoje alkoholowe jest zwiększenie wpływów do budżetu państwa o ponad 500 mln zł w 2020 r. Tymczasem doświadczenia przeszłości oraz przykłady innych państw europejskich wskazują na efekty zupełnie odwrotne.  Podwyżka akcyzy na wyroby spirytusowe w 2014 r. spowodowała zmniejszenie wpływów do budżetu o ponad 7,6% (dane Ministerstwa Finansów). Jednym z powodów mniejszych wpływów budżetowych po podwyżce akcyzy nie było zmniejszenie konsumpcji alkoholu, ale przejście konsumentów do szarej strefy. Dostępne dane pozwalają ocenić, że ostatnia podwyżka akcyzy spowodowała dwukrotne zwiększenie wielkości nielegalnego obrotu alkoholem w porównaniu z sytuacją przed podwyżką. Według raportu KPMG, w 2011 r. szara strefa wyrobów spirytusowych stanowiła 9,5% całego rynku i przez kilka lat utrzymywała się na podobnym poziomie. Po podniesieniu akcyzy na wyroby spirytusowe w 2014 r., szara strefa wzrosła do poziomu 15-20% rynku w 2017 r. (Raport Fundacji Republikańskiej). Ponowne podniesienie podatku doprowadzi więc do rozwoju nielegalnego handlu alkoholem, pochodzącego z niepewnych źródeł, co stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków" - czytamy w liście otwartym.

    Sama zmiana podatku będzie miała negatywny wpływ na branżę. Podwyżka akcyzy w 2014 r. spowodowała zmniejszenie produkcji wódki o 24% (dane GUS). Podwyżka będzie miała konsekwencje również w innych sektorach gospodarki. Branża spirytusowa zapewnia ok. 100 tys. miejsc pracy w rolnictwie, dystrybucji i sprzedaży - te miejsca pracy będą bezpośrednio zagrożone przy przyjęciu propozycji rządowych, wskazano również.

    Zgodnie z przyjętą w kwietniu 2018 roku "Konstytucją Biznesu", przedsiębiorca miał być dla państwa partnerem, a nie przeciwnikiem. Przyjęcie przed rząd 10-proc. podwyżki akcyzy na wyroby alkoholowe w trybie obiegowym, bez jakichkolwiek konsultacji z branżą i pomimo zapisanej w ustawie budżetowej podwyżki akcyzy w wysokości 3%, przeczy zasadom tej konstytucji. 

    Od lat w Polsce utrzymywany jest system preferencyjnego traktowania słabszych alkoholi, oparty o pochodzącą ze stanu wojennego ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Akt ten powstał w czasie, kiedy w modelu spożycia w Polsce dominowała wódka. Chociaż dziś model konsumpcji diametralnie się zmienił, to preferencje dla piwa nadal są utrzymywane. Piwo w ostatnich dwóch dekadach stało się najpopularniejszym alkoholem w kraju. Spożycie piwa w przeliczeniu na głowę mieszkańca przekroczyło barierę 100 litrów rocznie i wyniosło w 2018 roku 100,5 litra. W latach 2005-2018 spożycie piwa wzrosło o 24,5% (dane Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej). Z kolei spożycie napojów spirytusowych utrzymuje się na stabilnym poziomie. Warto również zauważyć, że codziennie średnio sprzedaje się w Polsce 8,7 mln litrów piwa - czyli prawie 13 razy więcej niż wódki, podkreślono w liście otwartym.

    Przedstawiciele rządu potwierdzają, że zmiany utrzymają, a nawet pogłębią preferencyjne traktowanie piwa w polityce akcyzowej państwa. Tymczasem jak wskazują dane, to nie mocne alkohole, a piwo jest najczęściej spożywanym trunkiem i odnotowuje największy wzrost sprzedaży. Co ważne, ta rosnąca popularność piwa nie przekłada się na wpływy dla budżetu państwa. Chociaż w wolumenie spożycia czystego alkoholu piwo stanowi ok. 60%, to dostarcza zaledwie ok. 30% wpływów z tytułu akcyzy na wyroby alkoholowe. Tymczasem wyroby spirytusowe (ok. 35% spożycia) zapewniają ponad 69% wpływów z akcyzy.

    "Reasumując - nie ma żadnego uzasadnienia dla utrzymywania preferencji dla piwa w obecnym modelu akcyzowym ani dla stosowania faktycznie niższej skali podwyżki podatku akcyzowego dla tych wyrobów. Podkreślmy, że preferencje te dotyczą również tanich piw o zawartości nawet 10% alkoholu (cztery puszki takiego piwa to odpowiednik pół litra wódki - ale w cenie nawet dwa razy niższej). Niezasadne jest więc wskazywanie chęci zmiany struktury konsumpcji alkoholu jako powodu podwyżki akcyzy. Polska jest obecnie krajem, gdzie więcej alkoholu jest już spożywana w postaci piwa. Natomiast, jak wskazaliśmy wcześniej, konsekwencje ekonomiczne podwyżki są co najmniej wątpliwe i uderzą w branżę, równocześnie narażając konsumentów na niebezpieczeństwa związane ze wzrostem szarej strefy" - podsumował ZPPPS.

    (ISBnews)

     

  • 20.11, 10:29Instytut Emerytalny: Średnia partycypacja w PPK w pierwszej transzy to ok. 40% 

    Warszawa, 20.11.2019 (ISBnews) - Średni poziom partycypacji w pracowniczych planach kapitałowych (PPK) pierwszej transzy pracodawców zatrudniających powyżej 250 pracowników PPK oscyluje wokół 40%, wynika z raportu ekspertów Instytutu Emerytalnego autorstwa dr. Antoniego Kolka oraz dr. Marcina Wojewódki pt. "Poziom partycypacji w Pracowniczych Planach Kapitałowych".

    "Pierwsze przeprowadzone badanie poziomu partycypacji w ramach PPK, oparte na rzeczywistych danych przedstawionych przez pracodawców, wskazuje, że średni poziom partycypacji w PPK w podmiotach I transzy wyniósł na dzień 12 listopada 2019 roku około 40%. Jest on większy tam, gdzie działają związki zawodowe, a mniejszy tam, gdzie jest znacząca grupa zleceniobiorców wśród osób zatrudnionych. Natomiast dla poziomu partycypacji w PPK pozostają bez znaczenia takie czynniki, jak wielkość pracodawcy czy podmiot zarządzający PPK" - czytamy w raporcie.

    Skrajne przypadki poziomu partycypacji w PPK z badanej grupy podmiotów to 6% oraz 95% poziomu partycypacji.

    "Należy podkreślić, że te skrajne przypadki to zwykle stosunkowo mniejsze podmioty zatrudniające. W przypadku przytłaczającej większości pracodawców poziom partycypacji w PPK oscyluje między 20% a 69%, z dominantą w przedziale od 30% do 50%. Powyższe oznacza, że w zależności od sposobu liczenia, średni rzeczywisty poziom partycypacji w PPK na podstawie badanej grupy mieści się w przedziale między 39% a 42%. Można więc twierdzić, że poziom partycypacji w PPK na początku oszczędzania, w przypadku podmiotów zatrudniających z I transzy, w IV kwartale 2019 roku może nieznacznie przekraczać poziom 40%" - czytamy dalej.

    Dane zostały udostępnione przez kilkadziesiąt podmiotów, z których przytłaczająca większość to podmioty zatrudniające co najmniej 250 osób zatrudnionych. Pozostałe, mniejsze podmioty to te wchodzące w skład grup kapitałowych w rozumieniu przepisów ustawy o PPK, w ramach których do grupy wstępowały podmioty zobowiązane do tworzenia PPK w IV kwartale 2019 roku, podano w raporcie.

    "Zgodnie z oficjalnymi danymi na dzień 12 listopada 2019 roku liczba podmiotów zatrudniających liczących co najmniej 250 osób oscylowała wokół 4000. Powyższe oznacza, że badana grupa jest reprezentatywna liczbowo dla całości liczby pracodawców zobowiązanych do tworzenia PPK w 2019 roku" - podkreślono w materiale.

    Pracownicze plany kapitałowe to przeznaczony dla pracowników program długoterminowego oszczędzania. Gromadzone w PPK oszczędności mają pochodzić ze składek pracowników, pracodawców i dopłat od państwa. Reforma związana z tworzeniem PPK ruszyła 1 lipca i objęła na początku największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób. Do 2021 roku większość pracodawców w Polsce ma utworzyć PPK dla swoich pracowników.

    (ISBnews)

     

  • 20.11, 09:50NIK rekomenduje uzależnienie usunięcia punktów karnych od uiszczenia mandatów 

    Warszawa, 20.11.2019 (ISBnews) - Należności z mandatów karnych rosną, ponieważ system ich dochodzenia od wielu lat jest w Polsce nieskuteczny. Budżet państwa traci na tym rocznie wiele milionów złotych, gdyż istotna część kar grzywny nie zostaje wyegzekwowana, a należności wynikające z tych kar ulegają przedawnieniu, podała Najwyższa Izba Kontroli (NIK). W związku z tym NIK ponownie rekomenduje wprowadzenie rozwiązań prawnych oraz informatycznych uzależniających usunięcie punktów karnych zgromadzonych w centralnej ewidencji kierowców od uprzedniego uiszczenia grzywny. Wprowadzona na początku 2016 r. zmiana systemu poboru tych należności, polegająca na jego scentralizowaniu, nie spowodowała dotychczas poprawy skuteczności windykacji oraz nie zapewniła wiarygodnych danych o stanie należności i zaległości z tego tytułu.

    "Już w 2013 r. NIK alarmowała w swoim raporcie, że w Polsce tylko blisko połowa ukaranych (47%) płaci dobrowolnie mandaty. W przypadku ok. 23% spraw kary grzywny zostały wyegzekwowane, pomimo uchylania się ukaranych od dokonania płatności. Natomiast w przypadku ok. 30% spraw państwu nie udało się wyegzekwować kar i istotna ich część po upływie trzech lat od daty ich nałożenia ulegała przedawnieniu. Unikanie zapłaty grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego nie wiązało się dla ukaranego kierowcy z jakąkolwiek dotkliwą inną sankcją o charakterze finansowym  bądź niefinansowym, stanowiąc tym samym zachętę do odłożenia w czasie dokonania należnej płatności. Znacząca skala przypadków, w których pomimo zaangażowania organów państwa nie doszło do wyegzekwowania nałożonych kar, utrwalała w części społeczeństwa przekonanie o braku nieuchronności wykonania kary. Z ustaleń tamtej kontroli wynikało, że w latach 2011-2012 Skarb Państwa tracił ponad 100 mln zł rocznie z powodu przedawnienia się należności z tytułu mandatów" - czytamy w komunikacie.

    NIK rekomendowała wtedy (w formie wniosku de lege ferenda), że jednym ze sposobów poprawy skuteczności wykonywania kar grzywny, nałożonych w drodze mandatów za naruszenia przepisów ruchu drogowego, byłoby uzależnienie możliwości usunięcia punktów karnych zgromadzonych w centralnej ewidencji kierowców, od uprzedniego uiszczenia nałożonej grzywny. Rekomendacja ta nie została zrealizowana i nadal pozostaje aktualna.

    Sytuację miała uzdrowić wprowadzona od 1 stycznia 2016 r. zmiana systemu dochodzenia należności z tytułu mandatów karnych, której celem było usprawnienie procesu obsługi mandatów i poprawa skuteczności egzekwowania takich kar. Reorganizacja polegała na scentralizowaniu obsługi mandatów karnych. Do 31 grudnia 2015 r. wojewodowie byli uprawnieni do poboru należności z tytułu mandatów karnych, a wpływy z tego tytułu trafiały do Skarbu Państwa za ich pośrednictwem. Od 2016 r. windykację powierzono Naczelnikowi Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu, a wpłaty z tytułu mandatów nie trafiają już na konta poszczególnych urzędów wojewódzkich, lecz na rachunek bankowy wskazany przez ministra właściwego ds. finansów publicznych, podano również.

    NIK nie kwestionuje celowości wprowadzenia ww. zmian organizacyjnych. Z przeprowadzonej kontroli (obejmującej lata 2016-2018) wynika jednakże, że założeń tych dotychczas nie osiągnięto, gdyż nie nastąpiło zwiększenie skuteczności dochodzenia należności z tytułu mandatów karnych. Jednocześnie wzrosły koszty funkcjonowania tego systemu o blisko 6 mln zł rocznie, czyli o ponad 30%. Tym samym NIK krytycznie oceniła dochodzenie w latach 2016-2018 należności Skarbu Państwa z tytułu mandatów karnych.

    "Minister finansów nie zapewnił takiej funkcjonalności dedykowanego do obsługi mandatów systemu informatycznego, która umożliwiałaby wierzycielowi (tj. naczelnikowi Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu) sprawny i skuteczny pobór zaległości z tytułu grzywien. Tym systemem informatycznym był Scentralizowany System Podatkowy (SSP), stanowiący element składowy systemu e-Podatki. W ocenie NIK, system ten nie był dostosowany do potrzeb jego użytkowników, nie zapewniał pełnej automatyzacji podejmowanych czynności oraz  zaniechano wdrożenia niektórych jego funkcjonalności (działań informacyjnych, w tym w formie SMS, wiadomości e-mail, czy wiadomości głosowej oraz obsługi ulg w spłacie należności i ewidencjonowania ich skutków, jak również monitorowania terminowości odroczonych wpłat i umarzania należności) lub wdrożono je z istotnym opóźnieniem (np. podejmowanie działań dyscyplinujących - wystawianie upomnień i tytułów wykonawczych), co powodowało narastające zaległości w podejmowaniu przez wierzyciela działań windykacyjnych" - czytamy dalej.

    Zastrzeżenia NIK dotyczyły również przyjętej przez Ministerstwo Finansów organizacji rachunkowości i sprawozdawczości w zakresie należności i dochodów z tytułu mandatów. Organizacja ta naruszała m.in. przepisy ustawy o rachunkowości, a także nie sprzyjała zapewnieniu rzetelności danych o niezapłaconych mandatach. Tym samym nie zapewniała wiarygodności sprawozdań budżetowych. W odpowiedzi na wystąpienie pokontrolne NIK, minister finansów poinformował, iż jednym z rozważanych rozwiązań jest wygaszenie Scentralizowanego Systemu Podatkowego z uwagi na jego niewydolność oraz zapewnienie obsługi mandatów przez system POLTAX PLUS.

    Z ustaleń kontroli wynika, że po pierwszym roku od reorganizacji niezapłaconych zostało 2,8 mln z 5,4 mln mandatów wystawionych w 2016 r., a kwota zaległości z tego tytułu sięgnęła ponad 378 mln zł. Po trzech latach od reorganizacji liczba niezapłaconych mandatów wzrosła do blisko 6,7 mln  na koniec 2018 r., a zaległości z tego tytułu wynosiły blisko 757 mln zł. Oznacza to wzrost zaległości z tytułu nieopłaconych mandatów o ponad 148 mln zł w porównaniu do roku 2011, objętego poprzednią kontrolą NIK (na koniec 2011 r. zaległości wynosiły 609 mln zł). Stało się tak pomimo niższej liczby zaewidencjonowanych mandatów, gdyż w poprzednich latach objętych kontrolą wystawiano przeciętnie ok. 5 mln mandatów rocznie, a w latach 2016-2018 przeciętnie ok. 4,8 mln mandatów. Na koniec 2018 r. w dalszym ciągu nieopłaconych było 1,9 mln mandatów wystawionych w 2016 r., które w znacznym stopniu były zagrożone przedawnieniem, podkreślono w materiale.

    Zdaniem NIK, kluczowym problemem był brak automatyzacji podejmowanych przez wierzyciela czynności w ramach tzw. miękkiej egzekucji. Według założeń miękka egzekucja miała być bowiem prowadzona z wykorzystaniem komunikacji elektronicznej (e-mail, SMS), a z uwagi na brak technicznych możliwości prowadzona była w formie standardowej korespondencji z ukaranymi, co powodowało zarówno wzrost pracochłonności takich czynności, jak również wzrost kosztów wysyłki tej korespondencji  (w 2018 r. wyniosły one ponad 10,2 mln zł).

    "Funkcjonalność Scentralizowanego Systemu Podatkowego w zakresie podejmowania działań dyscyplinujących (polegających na obligatoryjnym wystawianiu upomnień i tytułów wykonawczych) została uruchomiona z wielomiesięczną zwłoką. Zdaniem NIK w tych okolicznościach zasoby kadrowe, jakimi dysponował wierzyciel, były niewystarczające do bieżącej realizacji tego zadania. Powyższe okoliczności skutkowały ograniczeniem lub zaniechaniem windykacji mandatów w kwocie nieprzekraczającej z kosztami upomnienia 116 zł, co w ocenie NIK było działaniem nierzetelnym. Oznaczało bowiem zaniechanie podejmowania działań zmierzających do objęcia upomnieniem i tytułem wykonawczym zaległości z tytułu ok. 70% wszystkich nieopłaconych mandatów. I tak w zaległościach na dzień 31 grudnia 2016 roku z tytułu 2,8 mln niezapłaconych mandatów 2,1 mln spraw (76%) na kwotę 162,8 mln zł dotyczyło właśnie zaległości poniżej 116 zł" - wskazano.

    Ponadto upomnienia i tytuły wykonawcze obejmujące zaległości z mandatów nie były na bieżąco sporządzane i przekazywane do organów egzekucyjnych. W 68% spraw tytuły takie były bowiem wystawiane w okresie dłuższym niż dwa lata od ujęcia mandatu w ewidencji wierzyciela.

    Kontrolerzy stwierdzili też zaniechanie objęcia tytułami egzekucyjnymi 45% niewyegzekwowanych na koniec 2018 r. zaległości z mandatów wystawionych w 2016 r. Oznaczało to, że 746 tys. grzywien w kwocie blisko 114 mln zł nie było dochodzonych w drodze egzekucji, pomimo iż od nałożenia mandatu upłynęło nie mniej niż dwa lata. Tymczasem z ustaleń poprzedniej kontroli NIK wynikało, że w latach 2011-2012 odsetek zaległości dotyczący nieobjętych tytułami mandatów starszych niż 18 miesięcy wynosił 0,04%, podano również.

    Kontrolerzy NIK mieli szereg zastrzeżeń do skontrolowanych komend Policji. Ujawnione w nich nieprawidłowości polegały m.in. na istotnych opóźnieniach we wprowadzaniu do systemu PUE Mandaty informacji o nałożonych grzywnach, a stan taki w 2016 r. był zjawiskiem powszechnym. W 2016 r. w jednostkach tych mniej niż 1% mandatów wprowadzono do systemu w wymaganym terminie 7 dni, a ponad 5% mandatów wprowadzono do systemu dopiero po upływie ponad 365 dni. Należy przy tym pamiętać, że najwięcej mandatów karnych wystawiają w Polsce właśnie funkcjonariusze Policji - ponad 95% mandatów karnych zaewidencjonowanych w latach 2016-2018.

    "Również skuteczność prowadzonej przez skarbówkę egzekucji zaległości z mandatów była w latach 2016-2018 niższa niż w objętych poprzednią kontrolą NIK latach 2011-2012. W Polsce, w latach 2016-2018 skuteczność ta wynosiła bowiem 35,5%, a w latach 2011-2012 - 42,1%" - czytamy.

    W dalszym ciągu problemem wpływającym na niską skuteczność egzekucji jest zjawisko wielokrotnego nakładania kar finansowych na te same osoby, które popełniając wykroczenia pospolite notorycznie lekceważą normy życia społecznego.

    NIK wystosowała wnioski:

    "Do ministra finansów o:

    - wprowadzenie rozwiązań w zakresie organizacji rachunkowości i sprawozdawczości obejmującej należności i dochody z tytułu mandatów, odpowiadających nadrzędnym zasadom rachunkowości i obowiązującemu ładowi finansów publicznych;

    - zapewnienie pełnej zakładanej funkcjonalności systemu informatycznego dedykowanego do obsługi mandatów.

    Do ministra spraw wewnętrznych i administracji o:

    - podjęcie działań w celu  realizacji aktualnego wniosku z informacji o wynikach kontroli P/12/158 Windykacja dochodów z tytułu mandatów karnych i kar administracyjnych, dotyczącego wprowadzenia rozwiązań prawnych uzależniających usunięcie punktów karnych zgromadzonych w centralnej ewidencji kierowców od uprzedniego uiszczenia grzywny.

    Do komendanta głównego policji o:

    - wzmożenie nadzoru nad terminowością i rzetelnością realizacji zadań polegających na wprowadzaniu do PUE Mandaty wymaganych informacji o nałożonych grzywnach w drodze mandatów karnych;

    - inicjowanie działań zmierzających do ograniczenia skali zjawiska nakładania wielu kar finansowych na osoby, w stosunku do nktórych istnieje wysokie prawdopodobieństwo ich niewyegzekwowania, poprzez kierowanie w takich przypadkach stosownych wniosków o ukaranie" - podano.

    Minister finansów poinformował NIK o kontynuacji działań zmierzających do zwiększenia skali i sprawności automatyzacji procesów windykacyjnych. Zadeklarował też prowadzenie działań w celu zapewnienia zgodności przyjętych rozwiązań w zakresie sprawozdawczości budżetowej do obowiązujących przepisów. Ponadto jednym z rozważanych rozwiązań jest wygaszenie Scentralizowanego Systemu Podatkowego i zapewnienie obsługi mandatów przez system POLTAX PLUS. Z kolei Naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy wystąpił do dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy o wskazanie jednostki właściwej do sporządzania sprawozdań dotyczących dochodów gromadzonych na wspólnym rachunku bankowym, podsumowano.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 21:43Rząd Mateusza Morawieckiego uzyskał wotum zaufania w Sejmie 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Rząd Mateusza Morawieckiego uzyskał wotum zaufania w Sejmie - za wnioskiem o udzielenie mu wotum opowiedziało się 237 posłów, przy czym wymagana bezwzględna większość wynosiła 228 głosów.

    Głosowało 454 posłów, za wnioskiem głosowało 237 posłów, przeciw było 214 posłów, a 3 posłów wstrzymało się od głosowania.

    Podczas wieczornej debaty premier Mateusz Morawiecki zapowiedział m.in., że rząd będzie starał się utrzymać przyszłoroczny budżet na zrównoważonym poziomie, choć będzie to trudniejsze ze względu na wycofanie przez wnioskodawców projektu nowelizacji ustawy, który zakładał zniesienia limitu 30-krotności składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. 

    Poniżej najważniejsze fragmenty dzisiejszego expose premiera Morawieckiego:

    "Stajemy na progu wielkich zmian i wielu niekorzystnych trendów. Pomimo tego celem mojego rządu w najbliższych czterech latach jest utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu PKB na poziomie co najmniej 2-3 pkt proc. wyższym niż w strefie euro. Dzięki temu z każdym rokiem będziemy coraz bliżej poziomu życia państw Zachodniej Europy" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    "Nie ma zdrowego rozwoju bez solidarności. Nie zapominamy więc o emerytach, o seniorach, o słabszych, o niepełnosprawnych. Będziemy kontynuować wypłatę 13. emerytury, a w 2021 roku - wypłata '14-tki'" - powiedział premier. 

    "Tylko w tym roku subwencję oświatową zwiększyliśmy o 3,8 mld zł. […] Na przyszły rok, także od nowego roku szkolnego, przeznaczymy dla nauczycieli środki na wzrost wynagrodzeń, tak jak dla całej sfery budżetowej" - powiedział Morawiecki.

    "Uruchomimy składający się ze środków krajowych i unijnych program o wartości 2 mld zł, który sprawi, że polska szkoła będzie odpowiadała nie tylko potrzebom teraźniejszości, ale i przyszłości. To pomoce do nauki programowania lub multimedialne tablice" - dodał premier.

    Wskazał, że będzie to także wsparcie, które pozwoli wykonać niezbędne modernizacje, czy po prostu poprawić jakość pomieszczeń szkolnych.

    "W ciągu naszej kadencji przeprowadzimy wielką modernizację szkół. Nasz cel: co najmniej 1000 zeroemisyjnych, samowystarczalnych energetycznie, ekologicznych szkół" - zapowiedział także Morawiecki.

    "Zaproponujemy utworzenie sejmowego zespołu, który w porozumieniu z rządem zidentyfikuje i zaproponuje zmiany, wypracowany wspólnymi siłami pakiet deregulacyjny i pakiet wolnościowy dla obywateli i biznesu. Już dziś zapraszam opozycję, pracowników i przedsiębiorców, podmioty trzeciego sektora, think tanki do wspólnej merytorycznej pracy" - powiedział.

    Dokonamy redukcji biurokracji i administracji i dzięki temu uzyskamy kilka miliardów złotych oszczędności, dodał premier.

    "Nowoczesna gospodarka musi coraz bardziej bazować na lepiej zarabiających fachowcach. Sercem nowoczesnej gospodarki jest przedsiębiorczość, przewidywalność prawa i systemu regulacji" - dodał.

    "Pierwsza kadencja była ukierunkowana na uszczelnienie podatkowe. Tych wysiłków nie zaprzestaniemy, ale jednocześnie, punktowo i systemowo uprościmy prawo podatkowe i wprowadzimy następne rozwiązania wspierające polskie firmy - małe i średnie przedsiębiorstwa" - wskazał też Morawiecki.

    Zapowiedział, że w tej kadencji rząd zaproponuje dalszą przebudowę systemu podatkowego.

    "Wprowadzimy kolejne ulgi inwestycyjne dla najmniejszych przedsiębiorców, np., możliwość natychmiastowego rozliczania kosztów inwestycji w środki trwałe, bez konieczności długotrwałej i wiążącej się z formalnościami amortyzacji" - powiedział premier.

    "Nasz program jest programem zainicjowanym przez rząd, ale oszczędności, które gromadzą w nich Polacy, są środkami w pełni prywatnymi i dziedziczonymi. Ale jednocześnie rozumiemy nieufność Polaków do systemu - nie wzięła się ona znikąd. Dlatego mam propozycję do wszystkich siedzących tutaj na sali: naprawmy to wspólnie, zmieńmy konstytucję RP tak, by zagwarantować środki w PPK i IKE, zagwarantować  ich prywatność i ochronę - tak możemy odzyskać zaufanie obywateli" - zapowiedział Morawiecki w Sejmie.

    "Polska będzie krajem wielkich projektów, które będą oznaczały realny skok cywilizacyjny naszego kraju, które uczynią z Polski jedno z kluczowych centrów transportowych i energetycznych Europy Środkowej. Strategiczne inwestycje państwa polskiego będą też poduszką bezpieczeństwa przed dzisiejszymi prognozami w gospodarce światowej" - powiedział także Morawiecki.

    "W ciągu najbliższych 4-6 lat, zgodnie z 'Planem na rzecz odpowiedzialnego rozwoju', zainwestujemy dziesiątki miliardów złotych w największe polskie projekty, które wzmocnią naszą wspólnotę wewnątrz i naszą pozycję na zewnątrz" - zapowiedział premier.

    Będą to m.in.: przekop Mierzei Wiślanej, tunel do Świnoujścia, Centralny Port Komunikacyjny (CPK), Via Baltica, Via Carpatia, ponad 100 obwodnic, remonty setek dworców, szpitali, szkół, program modernizacji i budowy połączeń kolejowych, inwestycje w energetykę odnawialną i konwencjonalną oraz Baltic Pipe, wymienił premier.

    "Naszym celem jest zmodernizowanie i wybudowanie ponad 9 000 tys. km torów kolejowych. […] To łącznie kilkaset miejsc w Polsce, które znajdą się ponownie w rozkładzie jazdy PKP" - wskazał Morawiecki.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 13:49KNF: Konstytucyjna ochrona środków w PPK i IKE to większe zaufanie do systemu 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Zmiana przepisów, a szczególnie konstytucji celem zagwarantowania środków zgromadzonych w pracowniczych planach kapitałowych (PPK) i na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE) wpłynęłaby na wzrost zaufania Polaków do systemu emerytalnego, uważa zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Rafał Mikusiński.

    "Każda zmiana przepisów, a w szczególności konstytucji, w celu zagwarantowania prywatności i ochrony środków zgromadzonych w PPK i na IKE z pewnością przyczyni się do wzrostu zaufania obywateli do systemu emerytalnego" - napisał na Twitterze Mikusiński.

    "Co ważniejsze, byłoby to istotne wsparcie w upowszechnianiu długoterminowego i systematycznego oszczędzania w społeczeństwie z przeznaczeniem na emeryturę, co stanowiłoby wzmocnienie roli rynku kapitałowego w dostarczaniu finansowania do polskich przedsiębiorstw" - napisał także zastępca przewodniczącego KNF. 

    W dzisiejszym expose premier Mateusz Morawiecki  zwrócił się do pozostałych ugrupowań sejmowych z propozycją zmiany konstytucji, by zagwarantować w niej prywatność środków gromadzonych w PPK i na IKE.

    Jak powiedział premier, nieufność Polaków do systemu jest zrozumiała, dlatego zwrócił się z propozycją do wszystkich posłów, by zmienić konstytucję tak, by zagwarantować prywatność środków w PPK i na IKE.

    Na początku listopada br. Rada Ministrów przyjęła projekt o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) na indywidualne konta emerytalne (IKE). Opcją domyślną dla członków OFE będą indywidualne konta emerytalne. Środki zgromadzone na IKE będą w całości prywatne i dziedziczone. Będzie je można wypłacić jednorazowo lub w ratach, bez podatku po osiągnięciu wieku emerytalnego, zgodnie z pierwotnymi celami reformy z 1999 r.

    Reforma związana z tworzeniem PPK ruszyła 1 lipca i objęła na początku największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób. Do 2021 roku większość pracodawców w Polsce ma utworzyć PPK dla swoich pracowników.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 11:54ZPPPS: Podwyżka akcyzy o 10% to preferencyjne traktowanie piwa 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Zaproponowana przez rząd podwyżka akcyzy na poziomie 10% dla wszystkich wyrobów alkoholowych w rzeczywistości oznacza preferencyjne traktowanie piwa, uważa prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZPPPS) Witold Włodarczyk. 

    "Od lat w Polsce utrzymywany jest system preferencyjnego traktowania słabszych alkoholi, oparty o pochodzącą ze stanu wojennego ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Akt ten powstał w czasie, kiedy w modelu spożycia w Polsce dominowała wódka. Chociaż dziś model konsumpcji diametralnie się zmienił, to preferencje dla piwa nadal są utrzymywane. Piwo w ostatnich dwóch dekadach stało się najpopularniejszym alkoholem w kraju. Spożycie piwa w przeliczeniu na głowę mieszkańca przekroczyło psychologiczną barierę 100 litrów rocznie i wyniosło w 2018 roku 100,5 litra. W latach 2005-2018 spożycie piwa wzrosło o 24,5% (dane Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej)" - powiedział Włodarczyk, cytowany w komentarzu.

    Wskazał, że rosnąca popularność piwa nie przekłada się na wpływy dla budżetu państwa i w wolumenie spożycia alkoholu piwo stanowi około 60%, to dostarcza zaledwie około 30% wpływów z tytułu akcyzy na wyroby alkoholowe, zaś wyroby spirytusowe (około 35% spożycia) zapewniają ponad 69% wpływów z akcyzy.

    "Reasumując - nie ma żadnego uzasadnienia dla utrzymywania preferencji dla piwa w obecnym modelu akcyzowym ani dla stosowania faktycznie niższej skali podwyżki podatku akcyzowego dla tych wyrobów. Podkreślmy, że preferencje te dotyczą również tanich piw o zawartości nawet 10% alkoholu (cztery puszki takiego piwa to odpowiedni pół litra wódki - ale w cenie nawet dwa razy niższej)" - ocenił Włodarczyk.

    Przyjęty przez rząd w połowie listopada br. projekt ustawy zakłada podniesienie stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe o 10% od 1 stycznia 2020 r. Przewiduje on indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie. Ostatnia zmiana stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe miała miejsce 1 stycznia 2014 r. i wynosiła odpowiednio: 15% i 5%.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 11:38Morawiecki w expose: Zainwestujemy kilkadziesiąt mld zł w wielkie projekty 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Rząd planuje zainwestować kilkadziesiąt miliardów złotych w wielkie projekty transportowe i energetyczne w ciągu najbliższych 4-6 lat, zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas swojego expose w Sejmie. Podkreślił, że strategiczne inwestycje państwa polskiego będą poduszką bezpieczeństwa w perspektywie nadchodzącego globalnego spowolnienia gospodarczego.

    "Polska będzie krajem wielkich projektów, które będą oznaczały realny skok cywilizacyjny naszego kraju, które uczynią z Polski jedno z kluczowych centrów transportowych i energetycznych Europy Środkowej. Strategiczne inwestycje państwa polskiego będą też poduszką bezpieczeństwa przed dzisiejszymi prognozami w gospodarce światowej" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    "W ciągu najbliższych 4-6 lat, zgodnie z 'Planem na rzecz odpowiedzialnego rozwoju', zainwestujemy dziesiątki miliardów złotych w największe polskie projekty, które wzmocnią naszą wspólnotę wewnątrz i naszą pozycję na zewnątrz" - zapowiedział premier.

    Będą to m.in.: przekop Mierzei Wiślanej, tunel do Świnoujścia, Centralny Port Komunikacyjny (CPK), Via Baltica, Via Carpatia, ponad 100 obwodnic, remonty setek dworców, szpitali, szkół, program modernizacji i budowy połączeń kolejowych, inwestycje w energetykę odnawialną i konwencjonalną oraz Baltic Pipe, wymienił premier.

    "Naszym celem jest zmodernizowanie i wybudowanie ponad 9 000 tys. km torów kolejowych. […] To łącznie kilkaset miejsc w Polsce, które znajdą się ponownie w rozkładzie jazdy PKP" - wskazał Morawiecki.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 11:19Morawiecki w expose: Zmieńmy konstytucję, by zagwarantować prywatność PPK i IKE 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Premier Mateusz Morawiecki w swoim expose zwrócił się do pozostałych ugrupowań sejmowych z propozycją zmiany konstytucji, by zagwarantować w niej prywatność środków gromadzonych w pracowniczych planach kapitałowych (PPK) i na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE).

    "Nasz program jest programem zainicjowanym przez rząd, ale oszczędności, które gromadzą w nich Polacy, są środkami w pełni prywatnymi i dziedziczonymi. Ale jednocześnie rozumiemy nieufność Polaków do systemu - nie wzięła się ona znikąd. Dlatego mam propozycję do wszystkich siedzących tutaj na sali: naprawmy to wspólnie, zmieńmy konstytucję RP tak, by zagwarantować środki w PPK i IKE, zagwarantować  ich prywatność i ochronę - tak możemy odzyskać zaufanie obywateli" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    Pracownicze plany kapitałowe to przeznaczony dla pracowników program długoterminowego oszczędzania. Gromadzone w PPK oszczędności mają pochodzić ze składek pracowników, pracodawców i dopłat od państwa. Reforma związana z tworzeniem PPK ruszyła 1 lipca i objęła na początku największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób. Do 2021 roku większość pracodawców w Polsce ma utworzyć PPK dla swoich pracowników.

    Na początku listopada br. Rada Ministrów przyjęła projekt o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) na indywidualne konta emerytalne (IKE). Opcją domyślną dla członków OFE będą indywidualne konta emerytalne. Środki zgromadzone na IKE będą w całości prywatne i dziedziczone. Będzie je można wypłacić jednorazowo lub w ratach, bez podatku po osiągnięciu wieku emerytalnego, zgodnie z pierwotnymi celami reformy z 1999 r.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 11:07Morawiecki w expose: Pakiet deregulacyjny, uproszczenie podatków, nowe ulgi 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Rząd zaproponuje stworzenie sejmowego zespołu, który zajmie się - w ramach szerokiej współpracy społecznej - opracowaniem pakietu deregulacyjnego i wolnościowego, dokona redukcji biurokracji i administracji, a także będzie upraszczać prawo podatkowe i wprowadzać nowe rozwiązania, zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas swojego expose w Sejmie.

    "Zaproponujemy utworzenie sejmowego zespołu, który w porozumieniu z rządem zidentyfikuje i zaproponuje zmiany, wypracowany wspólnymi siłami pakiet deregulacyjny i pakiet wolnościowy dla obywateli i biznesu. Już dziś zapraszam opozycję, pracowników i przedsiębiorców, podmioty trzeciego sektora, think tanki do wspólnej merytorycznej pracy" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    Dokonamy redukcji biurokracji i administracji i dzięki temu uzyskamy kilka miliardów złotych oszczędności, dodał premier.

    "Nowoczesna gospodarka musi coraz bardziej bazować na lepiej zarabiających fachowcach. Sercem nowoczesnej gospodarki jest przedsiębiorczość, przewidywalność prawa i systemu regulacji" - dodał.

    "Pierwsza kadencja była ukierunkowana na uszczelnienie podatkowe. Tych wysiłków nie zaprzestaniemy, ale jednocześnie, punktowo i systemowo uprościmy prawo podatkowe i wprowadzimy następne rozwiązania wspierające polskie firmy - małe i średnie przedsiębiorstwa" - wskazał też Morawiecki.

    Zapowiedział, że w tej kadencji rząd zaproponuje dalszą przebudowę systemu podatkowego.

    "Wprowadzimy kolejne ulgi inwestycyjne dla najmniejszych przedsiębiorców, np., możliwość natychmiastowego rozliczania kosztów inwestycji w środki trwałe, bez konieczności długotrwałej i wiążącej się z formalnościami amortyzacji" - powiedział premier.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 10:54Morawiecki w expose: Podwyżki dla nauczycieli, modernizacja, min. 1000 ekoszkół 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Rząd planuje podwyżkę płac dla nauczycieli w nowym roku szkolnym, a także fundusz w wysokości 2 mld zł przeznaczony dla szkół, zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas swojego expose w Sejmie. W ciągu obecnej kadencji przeprowadzona zostanie modernizacja szkół, celem jest także co najmniej 1 000 samowystarczalnych energetycznie, ekologicznych szkół, dodał.

    "Tylko w tym roku subwencję oświatową zwiększyliśmy o 3,8 mld zł. […] Na przyszły rok, także od nowego roku szkolnego, przeznaczymy dla nauczycieli środki na wzrost wynagrodzeń, tak jak dla całej sfery budżetowej" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    "Uruchomimy składający się ze środków krajowych i unijnych program o wartości 2 mld zł, który sprawi, że polska szkoła będzie odpowiadała nie tylko potrzebom teraźniejszości, ale i przyszłości. To pomoce do nauki programowania lub multimedialne tablice" - dodał premier.

    Wskazał, że będzie to także wsparcie, które pozwoli wykonać niezbędne modernizacje, czy po prostu poprawić jakość pomieszczeń szkolnych.

    "W ciągu naszej kadencji przeprowadzimy wielką modernizację szkół. Nasz cel: co najmniej 1000 zeroemisyjnych, samowystarczalnych energetycznie, ekologicznych szkół" - zapowiedział także Morawiecki.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 10:41Morawiecki w expose: Wypłata 13. emerytury kontynuowana w 2020 r., 14. - w 2021 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Rząd będzie w 2020 r. kontynuował wypłatę 13. emerytury, a w 2021 r. planuje także wypłatę 14. emerytury, zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas swojego expose w Sejmie.

    "Nie ma zdrowego rozwoju bez solidarności. Nie zapominamy więc o emerytach, o seniorach, o słabszych, o niepełnosprawnych. Będziemy kontynuować wypłatę 13. emerytury, a w 2021 roku - wypłata '14-tki'" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    Przed tegorocznymi wyborami Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zapowiadało, że 13. emerytura będzie zachowana w 2020 r., zaś w 2021 r. większość emerytów (tzn. ci o najniższych dochodach) otrzyma także podwójną "trzynastkę", uzależnioną od średniej emerytury.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 10:35Morawiecki w expose: Celem wzrost PKB o min. 2-3 pkt szybszy niż w strefie euro 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Celem rządu na najbliższe cztery lata jest utrzymanie dynamiki wzrostu PKB na poziomie co najmniej 2-3 pkt proc. wyższym niż w strefie euro, zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas swojego expose w Sejmie.

    "Stajemy na progu wielkich zmian i wielu niekorzystnych trendów. Pomimo tego celem mojego rządu w najbliższych czterech latach jest utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu PKB na poziomie co najmniej 2-3 pkt proc. wyższym niż w strefie euro. Dzięki temu z każdym rokiem będziemy coraz bliżej poziomu życia państw Zachodniej Europy" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    Według opublikowanych w ub. tygodniu danych Eurostatu, PKB wzrósł w III kw. br. o 1,2% r/r w strefie euro oraz o 1,3% w całej UE. Wzrost PKB Polski w tym ujęciu wyniósł 4% r/r. Był to drugi najwyższy wynik spośród krajów UE (po Węgrzech z 4,8% wzrostu), których dane podał Eurostat.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 10:34Instytut Biznesu: Obciążenie umów cywilnoprawnych może osłabić potencjał firm 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Istnieje realne ryzyko osłabienia potencjału polskich przedsiębiorstw, wynikające z projektu obciążenia umów cywilnoprawnych, uważa Instytut Biznesu. Według Instytutu, krytyczna jest zbieżność w czasie nowej regulacji z podwyższeniem kosztów pracy związanych z podniesieniem płacy minimalnej i z nadciągającymi skutkami spowolnienia gospodarczego.

    "Instytut Biznesu z dużym niepokojem obserwuje zapowiedzi rządu, zgodnie z którymi już w przyszłym roku przedsiębiorcy mogą zostać zmuszeni do poniesienia dodatkowych kosztów, wynikających z konieczności odprowadzenia składek z tytułu umów o pracę. Ustawodawca w okresie spadku koniunktury, powinien powstrzymać się od tworzenia dodatkowych obciążeń ograniczających rozwój gospodarki. Z tego względu Instytut Biznesu postuluje rozwagę i wstrzymanie prac nad zmianami w tej sprawie" - czytamy w stanowisku Instytutu.

    Ostatnie dane dotyczące polskiej gospodarki pokazują, że w najbliższych kilkunastu miesiącach PKB będzie rósł, jednak stosunkowo wolno. Prognozy dla Polski obniżyły m. in.: Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska, przypomniano w dokumencie.

    "Osłabienie dynamiki PKB może spowodować mniejsze niż zakładano wpływy z podatków już w 2020 r. i poważne trudności ze skonstruowaniem budżetu w 2021 r." - czytamy dalej.

    Według Instytutu, odsuwająca się data Brexitu i spowolnienie gospodarcze w wielu krajach Europy, w szczególności sytuacja w Niemczech, których PKB w trzecim kwartale wzrosło zaledwie o 0,1%, będzie w najbliższym roku silnie oddziaływało na polską gospodarkę i decyzje polskich przedsiębiorców. Wielu z nich, obserwując koniunkturę gospodarczą, z rosnącą rezerwą odnosi się do planów inwestycyjnych w przyszłym roku, a często się z nich wycofuje.

    "Dodatkowo potencjał przedsiębiorstw osłabiać będą konieczne do poniesienia rosnące koszty związane z zatrudnieniem odpowiednich fachowców i pracowników oraz koszty wejścia w życie ogłoszonego w ostatnich dniach przez rząd planu zniesienia limitu 30-krotności składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe" - stwierdzono w stanowisku.

    Wprowadzenie w najbliższych kilkunastu miesiącach przez ustawodawcę kolejnych regulacji skutkujących wzrostem kosztów pracy, niesie za sobą, mimo przekonania o korzyściach dla pracowników i budżetu ZUS niepokojące dla gospodarki konsekwencje, uważa Instytut Biznesu.

    Przedsiębiorcy musieliby odprowadzać składki od zatrudnionych na każdą umowę zlecenie i to w pełnej wysokości. Takie rozwiązanie będzie mieć negatywne skutki dla zasad przedsiębiorczości. Uderzy również w wielu spośród ok 1,11 mln pracowników zatrudnionych na umowach zlecenie, w szczególności w studentów i osoby wchodzące na rynek pracy. Staną oni przed wyborem wyższa pensja czy oskładkowana umowa. To warunki sprzyjające do rozwoju nieformalnego regulowania zobowiązań, czyli poszerzania się 'szarej strefy'" - czytamy w dokumencie.

    Również osoby, które decydują się na dorabianie do pensji w ramach umowy zlecenie byłyby objęte odprowadzaniem składki ZUS w pełnej wysokości.

    "Pracodawcy, w przypadku zmiany przepisów, będą potrącać większe kwoty z tytułu nowych obciążeń, zmniejszając dochód albo mogą decydować się na powierzenie części zadań osobom posiadającym stałe zatrudnienie. Alternatywą może okazać się wybór szarej strefy w imię zachowania niewielkich, sięgających kilkuset złotych, dodatkowych źródeł dochodów. Dziś budżety gospodarstw domowych tej grupy zasilane są legalnie w ramach umowy zlecenia" - czytamy dalej.

    Instytut Biznesu rekomenduje, aby rząd przygotowując projekt regulujący opłacanie składek ZUS za umowy zlecenie dokonał pogłębionych analiz zasadności zmian obecnych przepisów.

    "Konieczne jest sprawdzenie ich wpływu na rozwój gospodarczy w perspektywie najbliższych dwóch latach. Sytuacja makroekonomiczna w Europie oraz obowiązujące, ale również zapowiadane nowe obciążenia podatkowe, mogą osłabić konkurencyjność i potencjał polskich przedsiębiorców. Z tego względu ryzykowne dla gospodarki będzie wprowadzenia składek w pełnej wysokości na umowy zlecenie" - podsumowano w stanowisku.

    (ISBnews)

     

  • 19.11, 10:26Morawiecki rozpoczął expose; głosowanie nad wnioskiem o wotum zaufania po 20:00 

    Warszawa, 19.11.2019 (ISBnews) - Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął przedstawianie expose swojego rządu w Sejmie i zapowiedział, że poprosi Izbę o wotum zaufania dla tego gabinetu. Głosowanie nad wotum zaplanowano na dziś na godz. 20:00-20:15.

    "Polacy powierzyli Prawu i Sprawiedliwości zadanie budowania państwa dobrobytu, państwa bezpiecznego i nowoczesnego. […] powierzyli nam to zadanie w wyborach, które miały najwyższą frekwencję od 30 lat. Otrzymaliśmy od Polaków silny, demokratyczny mandat, który wynika z rekordowej liczby głosów oddanych na nasze ugrupowanie. […] Wysoką Izbę poproszę dziś po wygłoszeniu expose o wotum zaufania dla mojego rządu" - powiedział Morawiecki w Sejmie.

    Nad wystąpieniem prezesa Rady Ministrów Sejm przeprowadzi tzw. debatę średnią, trwającą cztery godziny, w ramach której: Prawu i Sprawiedliwości przysługuje 117 minut wystąpienia, Koalicji Obywatelskiej - 68 minut, Lewicy - 28 minus, Koalicji Polskiej-Polskiemu Stronnictwu Ludowemu-Kukiz'15 - 18 minut, a Konfederacji - 9 minut.

    Głosowanie nad przedstawionym przez Prezesa Rady Ministrów programem działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania przewidziano na blok głosowań zaplanowany na dziś na godz. 20:00-20:15.

    (ISBnews)

  • 18.11, 10:01Sasin: Nie będzie podwyżki cen energii elektrycznej dla indywidualnych odbiorców 

    Warszawa, 18.11.2019 (ISBnews) - Przyszły rok nie przyniesie podwyżki cen energii elektrycznej dla indywidualnych odbiorców, zadeklarował wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

    "Podwyżki [cen prądu] dla indywidualnych odbiorców nie będzie i zrobimy wszystko, żeby tak się stało" - powiedział Sasin w wywiadzie dla radia RMF FM.

    "Dla firm podwyżka już była w tym roku - dla dużych, ale małych i średnich udało się je utrzymać. Ale nie da się tego robić w nieskończoność - podmioty gospodarcze muszą się liczyć z tym, że będą musiały płacić za prąd tyle, ile wynika z rynkowych cen wytwarzania energii" - dodał.

    Sasin wyjaśnił także, że nowe Ministerstwo Klimatu tylko w niewielkim stopniu przejmie kompetencje dotychczasowego Ministerstwa Środowiska, a w znacznym stopniu - kompetencje dotychczasowego Ministerstwa Energii, tj. planowanie modelu energetycznego.

    "Za ceny prądu odpowiada w tej chwili minister aktywów państwowych, czyli ja, ponieważ na razie, dopóki nie zmieniliśmy ustawy o działach - a nie jest prosto ją zmienić, bo trzeba cały proces legislacyjny przeprowadzić - dział energia jest w tym ministerstwie" - podsumował minister.

    Do końca 2019 r. obowiązuje ustawa, która zapewniła ustalanie cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych na poziomie taryf i cenników sprzedawców obowiązujących 30 czerwca 2018 rok; wprowadziła ona również obniżkę akcyzy na prąd i zmniejszyła tzw. opłatę przejściową.

    Wśród założeń listopadowej projekcji inflacji i PKB Narodowego Banku Polskiego (NBP) znalazły się m.in. 8-proc. podwyżek cen energii dla gospodarstw domowych w 2020 i 2021 roku.

    (ISBnews)

     

  • 15.11, 13:32Pracodawcy RP: Projekt stawek akcyzy opracowano bez konsultacji społecznych 

    Warszawa, 15.11.2019 (ISBnews) - Projekt ustawy określający nowe, wyższe stawki akcyzy na wyroby alkoholowe i tytoniowe, który trafił wczoraj do Sejmu, został opracowany i przyjęty z pominięciem konsultacji społecznych, wskazali Pracodawcy RP. Przewiduje on aż 10-proc. podwyżkę akcyzy na te towary zamiast zakładanych m.in. w projekcie ustawy budżetowej na 2020 rok 3%.

    "Pracodawcy RP stanowczo sprzeciwiają się tak rażącemu naruszaniu standardów legislacji, jak miało to miejsce w tym przypadku. Taki sposób procedowania zmian mających zasadniczy wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw narusza zasadę pewności prawa i działa negatywnie na pewność obrotu oraz rozwój przedsiębiorczości. Skokowa podwyżka stawek akcyzy odbije się ponadto na cenach towarów, a to z kolei może przyczynić się do zwiększenia udziału szarej strefy w rynku wyrobów akcyzowych" - czytamy w komunikacie.

    Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym trafił do Sejmu 14 listopada i przewiduje indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie. Zaproponowane w projekcie stawki oznaczają 10-proc. podwyżkę akcyzy - tak znaczący wzrost jest o tyle zaskakujący, że w projekcie ustawy budżetowej na 2020 rok zakładano podwyżkę zaledwie o 3%, podkreślono.

    Oprócz zapisów projektu zasadnicze wątpliwości budzi sposób jego procedowania. Rząd przyjął bowiem projekt w trybie obiegowym, bez przeprowadzenia konsultacji społecznych. Głos przedsiębiorców z branż, których bezpośrednio dotyczą zmiany, został zatem całkowicie zignorowany. Projekt został ponadto przedstawiony w ostatniej chwili, tuż przed zakończeniem roku. Nowe regulacje mają zaś wejść w życie już z dniem 1 stycznia 2020 r., więc producentom nie dano odpowiedniego czasu na przygotowanie się do zmian, podsumowano.

    (ISBnews)

     

  • 15.11, 12:37Posiedzenie inauguracyjne Rady Ministrów zaplanowano na dziś na godz. 16:00 

    Warszawa, 15.11.2019 (ISBnews) - Posiedzenie inauguracyjne Rady Ministrów zaplanowane zostało na dziś na godzinę 16:00, poinformowało Centrum Informacyjne Rządu.

    Prezydent Andrzej Duda desygnował premiera Mateusza Morawieckiego na urząd Prezesa Rady Ministrów w czwartek tj. 14 listopada, a jeszcze dzisiaj o godzinie 14:30 ma powołać nowych ministrów w kolejnym gabinecie premiera. Według wstępnych ustaleń Mateusz Morawiecki ma wygłosić expose w przyszłym tygodniu we wtorek. 

    W ub. piątek Morawiecki przedstawił skład nowego rządu. Ministerstwem Finansów pokieruje Tadeusz Kościński - dotychczasowy wiceminister tego resortu. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz obejmie Ministerstwo Rozwoju wraz z działem budownictwo oraz planowanie przestrzenne i turystyka.

    W nowym rządzie nie będzie Ministerstwa Energii. Jego kompetencje dotyczące nadzoru nad sektorami energii i węgla zostaną przeniesione do nowego ministerstwa nadzoru właścicielskiego (oficjalnej nazwy jeszcze nie podano) na czele z Jackiem Sasinem. Z Ministerstwa Środowiska wyodrębniony zostanie resort klimatu na czele z Michałem Kurtyką. Powstanie ponadto Ministerstwo Zarządzania Funduszami, którym ma kierować Małgorzata Jarosińska-Jedynak. Nowym ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej będzie Marlena Maląg.

    (ISBnews)

     

  • 14.11, 13:00Rząd skierował do Sejmu nowelę podwyższającą podatek akcyzowy na alkohol i tytoń 

    Warszawa, 14.11.2019 (ISBnews) - Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym - przyjęty przez rząd w trybie obiegowym - zakładający podniesienie stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe o 10% od 1 stycznia 2020 został skierowany do Sejmu, poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. 

    "Projekt przewiduje indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie" - czytamy w uzasadnieniu do projektu.

    Ostatnia zmiana stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe miała miejsce 1 stycznia 2014 r. i wynosiła odpowiednio: 15% i 5%.

    "Proponowana zmiana podwyższa stawki akcyzy o 10%. Z zakresu projektowanej indeksacji akcyzy na używki wyłączono cydr i perry o mocy nieprzekraczającej 5% (wyroby te pozostaną opodatkowane preferencyjną stawką podatku akcyzowego w wysokości 97 zł od 1 hektolitra gotowego wyrobu) w celu rozwoju tego rynku i pośredniego wspierania produkcji sadowniczej, stanowiącej jeden z filarów polskiego rolnictwa. Wyłączenie obejmuje także akcyzę na papierosy elektroniczne, na które do końca czerwca 2020 r. obowiązuje zerowa stawka akcyzy. Wyroby te będą opodatkowane efektywną stawką akcyzy od 1 lipca 2020 r." - czytamy także. 

    "Oszacowane skutki budżetowe obejmują łączne wpływy z podatku akcyzowego oraz z podatku od towarów i usług. Oczekiwany skutek budżetowy (łącznie 1 698,7 mln zł) obejmuje w 2020 r. ok. 552,9 mln zł w przypadku napojów alkoholowych, z wyłączeniem cydru i perry, oraz ok. 1 145,9 mln zł w przypadku wyrobów tytoniowych, suszu tytoniowego i wyrobów nowatorskich. Prognoza skutku finansowego powyższej indeksacji zakłada: - dla alkoholu etylowego elastyczność cenową na poziomie -0,715; - dla piwa elastyczność cenową na poziomie -2,411; - dla wina elastyczność cenową na poziomie -0,488; - dla papierosów elastyczność cenową na poziomie -0,6" - czytamy w ocenie skutków regulacji. 

    Łącznie w ciągu 10 lat obowiązywania ustawy dochody budżetu państwa wyniosą 16 987 mln zł.

    Wejście w życie ustawy nie spowoduje skutków finansowych dla budżetów jednostek samorządu terytorialnego, w postaci zmniejszenia dochodów bądź zwiększenia wydatków, podano także.

    "Zwiększenie obciążeń w zakresie podatku akcyzowego z uwagi na indeksację stawek podatku akcyzowego w zakresie napojów alkoholowych (z wyjątkiem cydru i perry), wyrobów tytoniowych, suszu tytoniowego i wyrobów nowatorskich. W przypadku przeniesienia przez podmioty obciążeń fiskalnych w zakresie podatku akcyzowego na konsumentów prawdopodobny jest następujący wzrost cen wyrobów akcyzowych przy podwyżce stawki akcyzy w wysokości 10% w roku 2020:

    - 0,5 litra wódki 40% vol. - 1,4 zł

    - 0,5 litra piwa o zawartości 12 stopni Plato - 0,06 zł

    - 0,75 litra wina i napoju fermentowanego - 0,15 zł

    - 20 sztuk papierosów - 1,02 zł

    - 50 gram tytoniu do palenia - 1,69 zł

    - cygaro o masie 10 g - 0,4 zł

    - 100 gram suszu tytoniowego - 2,29 zł

    - 100 gram wyrobu nowatorskiego - 3,38 zł" - czytamy także.

    Projektowana ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.

    (ISBnews)

     

  • 14.11, 12:10Prezydent desygnował Morawieckiego na urząd Prezesa Rady Ministrów 

    Warszawa, 14.11.2019 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda desygnował premiera Mateusza Morawieckiego na urząd Prezesa Rady Ministrów.

    "Mam nadzieję, że te 4 lata są rozbiegiem, a kolejne 4 lata będą skokiem rozwojowym, który pokaże Polakom, że mogą żyć na poziomie europejskim" - powiedział Morawiecki podczas uroczystości.

    We wtorek prezydent przyjął dymisję Rady Ministrów i powierzył jej dalsze sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowej.

    W ub. piątek Morawiecki przedstawił skład nowego rządu. Ministerstwem Finansów pokieruje Tadeusz Kościński - dotychczasowy wiceminister tego resortu. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz obejmie Ministerstwo Rozwoju wraz z działem budownictwo oraz planowanie przestrzenne i turystyka.

    W nowym rządzie nie będzie Ministerstwa Energii. Jego kompetencje dotyczące nadzoru nad sektorami energii i węgla zostaną przeniesione do nowego ministerstwa nadzoru właścicielskiego (oficjalnej nazwy jeszcze nie podano) na czele z Jackiem Sasinem. Z Ministerstwa Środowiska wyodrębniony zostanie resort klimatu na czele z Michałem Kurtyką. Powstanie ponadto Ministerstwo Zarządzania Funduszami, którym ma kierować Małgorzata Jarosińska-Jedynak. Nowym ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej będzie Marlena Maląg.

    (ISBnews)