ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 21.04, 08:49Strabag: Wprowadzając nową stawkę godzinową zadbajmy o umowy i vacatio legis 

    Warszawa, 21.04.2016 (ISBnews) - Podniesienie godzinowej płacy minimalnej do 12 zł to krok w dobrym kierunku, ale należy uważać, by ten proces nie spowodował zwiększenia bezrobocia i pogorszenia sytuacji przedsiębiorstw, poinformował ISBnews.tv członek zarządu Strabag Wojciech Trojanowski. W jego ocenie, należy wprowadzić możliwość renegocjacji umów oraz wydłużyć vacatio legis.

    "Od kilku lat mamy w Polsce systematyczny wzrost płacy minimalnej i sektor przedsiębiorstw dostosowuje się do tych rozwiązań. W tym kontekście podwyżka płacy minimalnej do poziomu 12 zł/h to krok w dobrym kierunku, niemniej należy dodać wiele drobnych elementów, aby cały proces nie spowodował zwiększenia bezrobocia i pogorszenia sytuacji przedsiębiorstw" - powiedział ISBnews Trojanowski w rozmowie z ISBnews.tv podczas XVIII Debaty Eksperckiej ISBnews oraz Centrum im. Adama Smitha pt. "Minimalna stawka 12 zł za godzinę - czy dla wszystkich? Zagrożenia dla kilku branż oraz pułapki dla legislatora." 

    Członek zarządu Strabag zaliczył do nich przede wszystkim współpracę z sektorem zamówień publicznych, których globalna wartość wynosi 150-200 mld zł rocznie.

    "Tak ogromna kontraktacja ze strony państwa wpływa na rynek pracy i wysokość płac. Jeżeli wprowadzamy więc administracyjnie podwyżkę stawki godzinowej, należy przede wszystkim wprowadzić możliwość rewaloryzacji kontraktów już podpisanych, jak również kontrolować nowo składane zamówienia, czy są w nich zapisane nowe stawki" - wyliczył członek zarządu Strabag.

    Trojanowski zastanawia się także, czy inicjatorzy rozwiązania zastanawiali się, jak duże środki będą obecnie potrzebne w sektorze publicznym, by dokonać rewaloryzacji kontraktów.

    "Należy również zagwarantować pracodawcy, przynajmniej w pierwszym roku zatrudnienia osób niżej kwalifikowanych, stosowanie niższej stawki np. 80% wynagrodzenia, jak mamy to dzisiaj. Nie chciałbym także, by zmiany  przełożyły się na wzrost i biurokracji" - wskazał.

    Członek zarządu Strabag zaproponował też zastanowienie się np. nad koniecznością prowadzenia szczegółowych ewidencji czasu pracy w wolnych zawodach np. informatyków czy w e-handlu.

    "Może więc należy przemyśleć dłuższe vacatio legis, by nie wylać dziecka z kąpielą. Dajmy pracownikom i pracodawcom czas na ułożenie swoich relacji na nowo" - podsumował Trojanowski.

    W XVIII Debacie Eksperckiej ISBnews oraz Centrum im. Adama Smitha pt. "Minimalna stawka 12 zł za godzinę - czy dla wszystkich? Zagrożenia dla kilku branż oraz pułapki dla legislatora" uczestniczyli prezes Konsalnet, Jacek Pogonowski, członek zarządu Strabag Wojciech Trojanowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) Marcin Nowacki oraz poseł .Nowoczesna Zbigniew Gryglas.

    Lesław Kretowicz

    (ISBnews)

  • 20.04, 15:27Strabag: Wprowadzając nową stawkę godzinową zadbajmy o umowy i vacatio legis 

    Warszawa, 21.04.2016 (ISBnews) - Podniesienie godzinowej płacy minimalnej do 12 zł to krok w dobrym kierunku, ale należy uważać, by ten proces nie spowodował zwiększenia bezrobocia i pogorszenia sytuacji przedsiębiorstw, poinformował ISBnews.tv członek zarządu Strabag Wojciech Trojanowski. W jego ocenie, należy wprowadzić możliwość renegocjacji umów oraz wydłużyć vacatio legis.

    "Od kilku lat mamy w Polsce systematyczny wzrost płacy minimalnej i sektor przedsiębiorstw dostosowuje się do tych rozwiązań. W tym kontekście podwyżka płacy minimalnej do poziomu 12 zł/h to krok w dobrym kierunku, niemniej należy dodać wiele drobnych elementów, aby cały proces nie spowodował zwiększenia bezrobocia i pogorszenia sytuacji przedsiębiorstw" - powiedział ISBnews Trojanowski w rozmowie z ISBnews.tv podczas XVIII Debaty Eksperckiej ISBnews oraz Centrum im. Adama Smitha pt. "Minimalna stawka 12 zł za godzinę - czy dla wszystkich? Zagrożenia dla kilku branż oraz pułapki dla legislatora." 

    Członek zarządu Strabag zaliczył do nich przede wszystkim współpracę z sektorem zamówień publicznych, których globalna wartość wynosi 150-200 mld zł rocznie.

    "Tak ogromna kontraktacja ze strony państwa wpływa na rynek pracy i wysokość płac. Jeżeli wprowadzamy więc administracyjnie podwyżkę stawki godzinowej, należy przede wszystkim wprowadzić możliwość rewaloryzacji kontraktów już podpisanych, jak również kontrolować nowo składane zamówienia, czy są w nich zapisane nowe stawki" - wyliczył członek zarządu Strabag.

    Trojanowski zastanawia się także, czy inicjatorzy rozwiązania zastanawiali się, jak duże środki będą obecnie potrzebne w sektorze publicznym, by dokonać rewaloryzacji kontraktów.

    "Należy również zagwarantować pracodawcy, przynajmniej w pierwszym roku zatrudnienia osób niżej kwalifikowanych, stosowanie niższej stawki np. 80% wynagrodzenia, jak mamy to dzisiaj. Nie chciałbym także, by zmiany  przełożyły się na wzrost i biurokracji" - wskazał.

    Członek zarządu Strabag zaproponował też zastanowienie się np. nad koniecznością prowadzenia szczegółowych ewidencji czasu pracy w wolnych zawodach np. informatyków czy w e-handlu.

    "Może więc należy przemyśleć dłuższe vacatio legis, by nie wylać dziecka z kąpielą. Dajmy pracownikom i pracodawcom czas na ułożenie swoich relacji na nowo" - podsumował Trojanowski.

    W XVIII Debacie Eksperckiej ISBnews oraz Centrum im. Adama Smitha pt. "Minimalna stawka 12 zł za godzinę - czy dla wszystkich? Zagrożenia dla kilku branż oraz pułapki dla legislatora" uczestniczyli prezes Konsalnet, Jacek Pogonowski, członek zarządu Strabag Wojciech Trojanowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) Marcin Nowacki oraz poseł .Nowoczesna Zbigniew Gryglas.

    Lesław Kretowicz

    (ISBnews) 

  • 15.04, 08:19MinRol: Ustawa o ziemi powinna wejść w życie 30 kwietnia 

    Warszawa, 15.04.2016 (ISBnews) - Uchwalona w tym tygodniu Ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości zasobu własności rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw, tzw. ustawa o ziemi, powinna wejść w życie 30 kwietnia br., podało Ministerstwo Rolnictwa.

    "Głównym celem ustawy jest realna ochrona polskiej ziemi przed niekontrolowanym wykupem. Obowiązujące dotychczas przepisy regulujące zasady nabywania nieruchomości rolnych takiej ochrony nie zapewniały" - czytamy w komunikacie.

    W ustawie uwzględniona została senacka poprawka, która zakłada, że nieruchomości rolne, o powierzchni mniejszej niż 0,3 hektara, nie będą  podlegały regulacjom określonym w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego, co oznacza, że będą mogły być one w dowolny sposób nabywane przez osoby prawne, jak i fizyczne nie będące rolnikami indywidualnymi.

    Przyjęto także poprawkę dotyczącą możliwości udziału w przetargach ograniczonych na nabycie nieruchomości rolnych, młodych rolników, którzy otrzymali pomoc z programów rozwoju obszarów wiejskich pod warunkiem uzyskania przez nich niezbędnych kwalifikacji zawodowych, podano również.

    W uzasadnieniu do projektu ustawy przypomniano, że 1 maja 2016 r. mija 12 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej. W tym dniu zakończy się 12-letni okres ochronny na zakup polskiej ziemi rolnej przez cudzoziemców.

    "Istnieje zagrożenie, że po tej dacie polska ziemia rolnicza będzie przedmiotem wzmożonego zainteresowania nabywców z innych krajów Unii Europejskiej, zwłaszcza tych, gdzie ceny ziemi rolnej są znacznie wyższe niż w Polsce oraz gdzie istnieją silne bariery prawne uniemożliwiające nabycie ziemi rolnej przez cudzoziemców, a także przez własnych obywateli, niebędących rolnikami. Takie ograniczenia prawne istnieją m.in. we Francji, Niemczech czy Danii" - czytamy w uzasadnieniu.

    Ustawa zostanie przekazana do podpisu Prezydenta RP.

    (ISBnews)

  • 13.04, 18:47MIB: Ruszają konsultacje projektu optymalizacji budowy dróg 

    Warszawa, 13.04.2016 (ISBnews) - Powołany z inicjatywy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB) Komitet Sterujący ds. optymalizacji procesu realizacji inwestycji drogowych opracował materiał podsumowujący prace i rekomendacje poszczególnych grup roboczych. MIB podało, że na uwagi i wnioski do opracowania czeka do 13 maja 2016 r.

    "Debata nad propozycjami zarekomendowanymi przez Komitet Sterujący została zaplanowana na 26 kwietnia 2016 r., z uwzględnieniem zgłoszonych do tego czasu uwag i wniosków. Debata będzie miała miejsce podczas Polskiego Kongresu Drogowego, który odbędzie się w Warszawie, w Centrum Konferencyjnym NIMBUS" - czytamy w komunikacie.

    Podsumowanie konsultacji i prezentacja materiału z uwzględnieniem zgłoszonych uwag i wniosków są planowane na 31 maja 2016 r., podczas pierwszego dnia Targów Infrastruktury Drogowej w Kielcach, podano także.

    "Na początku 2016 r. MIB podjęło inicjatywę, której celem jest optymalizacja procesu realizacji inwestycji drogowych ujętych w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014–2023, zarówno w kontekście prawnym i technologicznym, jak również finansowym. Zamysłem MIB było wykorzystanie doświadczeń, a także potencjału polskiej branży drogowej, które wsparłyby Ministerstwo swoją wiedzą i wieloletnim doświadczeniem, w celu poprawy jakości procesów składających się na realizację planu budowy dróg" - czytamy dalej w materiale.

    Powołane zostały grupy robocze, których zadaniem było wypracowanie propozycji rozwiązań w zakresie prawa, zamówień publicznych oraz kwestii technicznych i finansowych, mogących bezpośrednio przełożyć się na zoptymalizowanie całego procesu inwestycyjnego. Utworzono 5 grup roboczych: ds. prawa ogólnego, ds. zamówień publicznych, ds. forum kontraktowego, ds. techniki/technologii i ds. finansowania infrastruktury. Każda z nich została zobowiązana do wypracowania propozycji rozwiązań służących optymalizacji procesu budowy dróg.

    Na posiedzeniu Komitetu Sterującego ds. optymalizacji procesu realizacji inwestycji drogowych, które odbyło się 5 kwietnia 2016 r. grupy zaprezentowały wyniki swoich dotychczasowych prac i rekomendacje.

    Wśród rekomendacji grup roboczych zaakceptowanych na posiedzeniu Komitetu Sterującego znalazły się:

    * zmniejszenie minimalnej szerokość pasa dzielącego dróg dwujezdniowych;

    * bilansowanie robót ziemnych;

    * zwiększenie wykorzystywania lokalnych zasobów kruszyw;

    * zwiększenie wykorzystania materiałów z recyklingu;

    * zmniejszenie terminów gwarancji na roboty budowlane;

    * opracowanie katalogu typowych rozwiązań konstrukcji mostowych;

    * wykorzystanie wag preselekcyjnych do dyscyplinowania przewoźników poruszających się po drogach pojazdami przeciążonymi;

    * zwiększenie transferu rozwiązań innowacyjnych;

    * konieczność oddzielenia finansowania obiektów i urządzeń niezbędnych do prowadzenia ruchu drogowego od finansowania obiektów i urządzeń służących ochronie środowiska;

    * konieczność rewizji i powtórnej analizy nadmiernie rygorystycznych zapisów decyzji środowiskowych (DŚU) w zakresie:

           - nadmiernej szczegółowości decyzji DŚU w kwestii rozwiązań technicznych obiektów inżynierskich (efekt: wyeliminowanie ograniczonego wyboru rozwiązań  technicznych i technologicznych),

           - nakładania przez organy DŚU wykonania obszernego zakresu monitoringów i analiz pooperacyjnych oraz dodatkowych urządzeń ochrony środowiska ponad te proponowane w raporcie ooś,  (efekt: istotne obniżenie kosztów inwestycji);

    * zmiana przepisów prawa zamówień publicznych dot. zabezpieczenia należytego wykonania umowy (efekt: obniżenie wartości kontraktów na etapie udzielania zamówienia);

    * umożliwienie firmom składania zabezpieczeń w postaci tzw. gwarancji rolowanej oraz doprecyzowanie zakresu prac typu "zieleń" i "zima" przed powierzeniem usługi wykonawcom w kontekście stawek podatku VAT (efekt: istotne obniżenie kosztów utrzymania dróg klasy A i S);

    * analiza możliwości PPP w realizacji inwestycji drogowych (efekt: obniżenie partycypacji budżetu centralnego w kosztach realizacji inwestycji drogowych);

    * zmiana ustawy o drogach publicznych oraz ustawy o finansowaniu infrastruktury transportu lądowego w celu umożliwienia finansowania lub dofinansowania między jednostkami samorządu terytorialnego a Skarbem Państwa inwestycji drogowych, w przypadku gdy JST jest zainteresowana współfinansowaniem danej inwestycji drogowej realizowanej nie przez JST;

    * zmiana o charakterze doprecyzowującym w związku z różnymi interpretacjami Regionalnych Izb Obrachunkowych.

    "Zaproponowano również wprowadzenie w ustawie o drogach publicznych dla ministra właściwego do spraw transportu możliwości wydawania i rozpowszechniania wzorców, przykładów i standardów odnoszących się do projektowania, budowy i utrzymania dróg publicznych lub drogowych obiektów inżynierskich, a także do związanych z nimi zamówień publicznych" - czytamy też w komunikacie.

    (ISBnews)

     

  • 11.04, 15:40Strabag: Propozycje rządu ws dróg cieszą, obiekcje są w kwestiach środowiskowych 

    Warszawa, 11.04.2016 (ISBnews) - Podjęcie dyskusji o możliwych kierunkach optymalizacji procesu budowy dróg w Polsce to krok w dobrą stronę, a do szczególnie wartościowych postulatów z niej wynikających można zaliczyć m.in. utworzenie Narodowego Forum Kontraktowego, wykorzystanie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) w procesach inwestycyjnych i dążenie do standaryzacji obiektów inżynierskich, uważa członek zarządu Strabag i przewodniczący Platformy Budowlanej Pracodawców RP Wojciech Trojanowski. Największe wątpliwości eksperta budzi poszukiwanie oszczędności w sferze ochrony środowiska poprzez rozdzielenie wydatków pomiędzy Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) a Ministerstwo Środowiska, czy też przerzucanie kosztów na samorządy lub stronę prywatną.

    "Wypracowanie rekomendacji i propozycji dotyczących optymalizacji procesu inwestycyjnego związanego z budową dróg w Polsce to ważny krok w kierunku przyspieszenia ich budowy, urealnienia kosztów i zbudowania poprawnych relacji między stronami. Cieszymy się, że doszło do dyskusji o kosztach, optymalizacjach, gwarancjach i zasadach, na jakich w najbliższych latach będziemy współpracowali. Byliśmy bardzo mocno zaangażowani w prace grup roboczych, przekonywaliśmy stronę publiczną do korzystnych i opartych na najlepszych praktykach rozwiązań i z bardzo dużym zadowoleniem przyjęliśmy informację o tym, że wiele z naszych postulatów strona rządowa uznała za konieczne do wdrożenia" - napisał Trojanowski w komentarzu dla ISBnews.

    Zdaniem członka zarządu Strabag, jednym z najważniejszych rozwiązań, które - jak wynika z zapowiedzi rządowych - mają szansę wejść w życie to utworzenie Narodowego Forum Kontraktowego.

     "Zadaniem tego organu będzie zadbanie o standaryzację wzorów umów i procedur przetargowych. Wypracowane wspólne standardy powinny zadbać o właściwy i sprawiedliwy podział ryzyk, oraz określić realne i sprawiedliwe warunki gwarancji na kontraktach wykonawczych. Naszym zdaniem, najkorzystniejsze byłoby zastosowanie okresów gwarancji takich, jakie występują na innych rynkach, czyli 5 lat. Korzystne i racjonalne będzie także dążenie do ograniczenia udziału w procesie przetargowym 'firm teczek', czyli ograniczenia dotyczące podwykonawców. Doceńmy firmy, które dbają o swój potencjał i o pracowników, zapewnijmy także godne warunki pracy. W tym pojęciu mieszczą się także regulacje dotyczące zasad zatrudniania oraz wysokości stawek, w tym minimalnej stawki godzinowej. Powinniśmy dążyć do poprawy warunków pracy w sektorze budowlanym. Tylko tak będziemy mogli zwiększać naszą konkurencyjność także w zakresie warunków kontraktowych" - podkreślił.

    Z uznaniem przyjęte zostały także zapowiedzi powrotu do koncepcji wykorzystania PPP w procesach inwestycyjnych.

    "Jesteśmy zainteresowani realizacją takich projektów. Od lat jednak niewiele dzieje się w tym temacie. Zatem dobrze, że wracamy do niego. Ważne, byśmy jednak na nowo ocenili zarówno ustawę o PPP, jak i wszystkie bariery prawne związane z PPP, a występujące w naszym kraju" - wskazał.

    "Bezdyskusyjne", w opinii Trojanowskiego, są zapowiedzi dotyczące standaryzacji obiektów mostowych, kładek, przejść dla zwierząt, zmniejszanie czy likwidacja pasów rozdziału jezdni, które istotnie mogą przynieść oczekiwane oszczędności. Zdaniem członka zarządu Strabag, głębszej refleksji i zastanowienia wymaga natomiast szukanie oszczędności w obszarze ochrony środowiska. Jego zdaniem, trudno bowiem dojrzeć oszczędności w rozdzielaniu kosztów między ministerstwem infrastruktury a ministerstwem środowiska, czy też przerzucaniu ich na samorządy czy stronę prywatną.

    "Być może warto zastanowić się nad zasadnością pewnych rozwiązań już na etapie decyzji środowiskowych, oraz rozmawiać np. z samorządami o ich planach w dłuższej perspektywie. Warto na możliwie najwcześniejszym etapie procesu inwestycyjnego wiedzieć już, czy na określonym terenie będą w przyszłości prowadzone inwestycje wymagające ochrony przed hałasem czy nie. Uzasadnione i rozsądne byłoby także optymalizowanie projektów w zakresie wymogów środowiskowych i być może stosowanie nowoczesnych technologii wpływających na poziom hałasu. A w przypadku, gdy chcielibyśmy dzielić proces inwestycyjny na okres budowy i potem dobudowywanie ekranów, przynajmniej w pierwszym etapie warto przewidzieć budowę fundamentów pod ekrany, co zapobiegnie utrudnieniom w kolejnych etapach inwestycji. W moim przekonaniu, każdy projekt budowlany powinien być przygotowany przede wszystkim zgodnie z obowiązującymi warunkami środowiskowymi i przepisami prawa i wszystkie strony procesu inwestycyjnego powinny dążyć do racjonalizacji kosztów i wydatków" - tłumaczy.

    Jak podkreślił, największym sukcesem na obecnym etapie jest podjęcie przez stronę publiczną i branżę rozmów i wspólne szukanie najlepszych rozwiązań.

    "Mam nadzieję, że przybliża nas to do partnerskiego modelu współpracy teraz i w trakcie całego procesu inwestycyjnego, który dla nas kończy się z chwilą nie tylko wjechania samochodów na nowo wybudowaną drogę, ale rozliczenia kontraktu. Poszanowanie zasad partnerstwa jest bardzo ważne i wymiernie wpływa na koszty inwestycji. Powiedzmy to sobie otwarcie: nastawienie wykonawców i zaufanie do strony publicznej wpływa np. na wyceny kontraktów. Dla kontynuowania inwestycji ważne jest respektowanie umów przez cały okres ich trwania. Dobry klimat inwestycyjny jest ważny szczególnie w zakresie PPP. Zatem liczymy na sprawną współpracę" - podsumował Trojanowski.

    W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) zaprezentowało efekty prac nad tzw. pakietem drogowym, którego celem jest optymalizacja procesu realizacji inwestycji drogowych w Polsce. Zakładał on m.in. 29 mld zł oszczędności dzięki proponowanym zmianom w przetargach i innym optymalizacjom kosztowym, pozyskanie dodatkowych środków na finansowanie budowy dróg dzięki podwyższeniu opłaty paliwowej i zwiększeniu wpływów z opłaty elektronicznej viaTOLL oraz przeniesienie części kosztów - w zakresie urządzeń ochrony środowiska - na fundusze ochrony środowiska.

    Pakiet był odpowiedzią na zakładane wydatki w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 na poziomie blisko 200 mld zł wobec limitu finansowego 107 mld zł.

    Wiceminister Szmit mówił podczas prezentacji 8 kwietnia, że głównym celem resortu jest realizacja programu drogowego w całości, a nawet dodanie do niego dalszych inwestycji.

    Krótko potem minister Andrzej Adamczyk poinformował, że choć propozycja zmian w wysokości opłaty paliwowej była jednym z postulatów zespołu pracującego nad optymalizacją procesu realizacji inwestycji drogowych w Polsce, podwyżka nie zostanie wprowadzona.

    (ISBnews)

  • 08.04, 11:12Coface: Mieszkanie+ będzie kolejnym czynnkiem wzmacniającym sektor budowlany 

    Warszawa, 08.04.2016 (ISBnews) - Zapowiadany przez rząd program mieszkaniowy, roboczo nazwany "Mieszkanie+", może być motorem wzrostu dla sektora budowlanego, uważa główny ekonomista Coface w Europie Centralnej Grzegorz Sielewicz.

    "Mieszkaniówka korzysta na dobrej sytuacji na rynku pracy, historycznie niskich stopach procentowych, co wspiera kredytobiorców, ale także czyni inwestycje mieszkaniowe bardziej atrakcyjne od depozytów bankowych dla lokujących większe środki finansowe. Tani koszt finansowania zachęcił nie tylko kredytobiorców, ale także deweloperów, którzy inwestowali w grunty pod zabudowę mieszkaniową. Wsparcie stanowi również popyt ze strony Funduszu Mieszkań na Wynajem, należącego do Banku Gospodarstwa Krajowego oraz program Mieszkanie dla Młodych, którego budżet został już jednak wyczerpany. Tym bardziej pozytywnie należy ocenić plany wprowadzenia nowego programu wparcia rynku nieruchomości" - napisał Sielewicz w komentarzu.

    Według niego, dla dokładniejszej analizy programu "Mieszkanie+" niezbędne jest poznanie jego szczegółów, ale znane na obecną chwilę założenia, w tym rozwój rynku mieszkań na wynajem, wydają się racjonalnym rozwiązaniem, sprzyjającym mobilności wewnętrznej i zwiększeniu atrakcyjności tego segmentu rynku.

    "Jednocześnie możliwość skorzystania z opcji 'dojścia do własności' powinna wspierać decyzje osób przedkładających preferencję własności nieruchomości ponad jej wynajem, zwłaszcza w obliczu obowiązywania minimalnego wkładu własnego przy zakupie mieszkania na poziomie 15% i jego zwiększenia do 20% od przyszłego roku" - czytamy dalej.

    Sektor budowlany był "negatywnym bohaterem" statystyk upadłościowych w ostatnich latach i pomimo stabilizacji, a nawet poprawy w dwóch ostatnich latach, branży nadal towarzyszy ryzyko płynnościowe, przypomina Coface. Dlatego działania mające na celu dalsze pobudzenie rynku mieszkaniowego są pożądane, jako sprzyjające poprawie sytuacji płynnościowej sektora.

    "Pomimo wielu pozytywnych czynników, jakich branża doświadczyła w ostatnim czasie, ryzyko płynnościowe w sektorze budowlanym nadal istnieje i dotyczy szczególnie mniejszych podmiotów, uzależnionych od terminowych płatności od generalnych wykonawców czy inwestorów. Branża wciąż generuje dużo przeterminowanych zobowiązań, co wpływa także na sytuację współpracujących z nią firm z innych sektorów gospodarki. Działania mające na celu dalsze pobudzenie rynku mieszkaniowego powinny przyczynić się do poprawy sytuacji płynnościowej zarówno wśród samych firm świadczących usługi budowlane, jak również ich kontrahentów, w tym firm produkujących i handlujących materiałami budowlanymi, którzy będą korzystać na wyższym popycie ze strony branży. Pośrednio pozytywne efekty odczują branże świadczące usługi dla budowlanki - w obliczu ich wyższej aktywności - jak sektor bankowy w ramach pozyskiwanego finansowania na potrzeby przeprowadzanych inwestycji czy sektor transportowy" - napisał także ekspert.

    "Mieszkanie+" to kolejny program zapowiadany przez rząd. Jego założenia mają zostać zaprezentowane jeszcze w kwietniu. Głównym celem programu będzie zwiększenie dostępności tanich mieszkań na wynajem.

    (ISBnews)

  • 14.03, 13:29PZFD: Rozwój budownictwa na wynajem pożądany, ale plan wymaga korekt 

    Warszawa, 14.03.2016 (ISBnews) - Rozwój budownictwa na wynajem w Polsce to pożądany kierunek, ale nie powinien on prowadzić ani do uprzywilejowania jednej grupy społecznej, ani do tworzenia gett. Przydatny dla rynku mógłby okazać się także system kas mieszkaniowych, uważają członkowie Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

    "Rządowy pomysł na rozwój budownictwa ma dobre i złe strony. Pożądany jest rozwój budownictwa na wynajem i za ten element należą się pochwały. Niemniej drugi filar zapowiadany przez resort infrastruktury i budownictwa, czyli wynajmowanie mieszkań z opcją dojścia do własności - to nic innego, jak rozdawanie publicznych pieniędzy jednej grupie społecznej" - powiedziała Iwona Załuska, prezes Upper Finance Consulting i członek PZFD, cytowana w komunikacie.

    Jej zdaniem, nie jest dobrym pomysłem, by grunty w atrakcyjnych lokalizacjach, tym bardziej w centrach miast, były przeznaczane de facto za darmo dla wybranej grupy społecznej. Państwo mogłoby natomiast takie nieruchomości sprzedać komercyjnie, zasilić budżet, a następnie wspierać programy mieszkaniowe.

    "Zamiast jednak doprowadzać do uwłaszczania się jednej grupy społecznej, lepszym instrumentem wsparcia obywateli w problemach mieszkaniowych byłoby wsparcie ich w danej sytuacji. Jeżeli rodzina z powodu utraty pracy czy utraty dochodów potrzebuje w danym momencie, okresowo pomocy, powinna ją otrzymać. Mogą to być np. dodatki mieszkaniowe, ale nie przyznawane raz na zawsze, a przecież de facto dotowane przez innych podatników" - skomentował dyrektor generalny PZFD Konrad Płochocki. 

    Ekspert uważa także, że zamiast w ramach polityki komunalnej umieszczać obciążone problemami grupy społeczne w tych samych budynkach czy obszarach, co prowadzi do tworzenia gett, polskie władze powinny wzorować się na systemie stosowanym w Niemczech, w którym obywatel sam wynajmuje sobie mieszkanie, a od państwa dostaje dodatek i wybiera lokum w aktualnie optymalnym dla niego miejscu pod względem kosztów, odległości od pracy, szkoły przedszkola itp.

    Problemem są także nierynkowe kalkulacje dotyczące kosztów budowy takich mieszkań, nie uwzględniające kosztów dróg, kanalizacji, sieci, mediów często budowanych nie tylko w obszarze działki ale i na żądanie gminy w okolicy, kosztów finansowych, prawnych, wynagrodzeń pracowników itd. 

    "O ile w przypadku skrajnie prostych budynków bez windy i parkingów możliwe jest osiągniecie ceny samych kosztów konstrukcji na poziomie 2,5 tys. netto za m2, to zapominamy o reszcie wydatków. Poza tym w dzisiejszych czasach tak się już nie buduje. Realnie państwo budowałoby te mieszkania w łącznych kosztach osiąganych przez wolny rynek, czyli w ok. 4-6 tys. zł m2 w zależności od standardu, skomplikowania, warunków gruntowych" - powiedziała Załuska. 

    Eksperci PZFD uważają, że w Polsce potrzebne są programy długoterminowego oszczędzania.

    "PZFD od dawna postuluje także, aby wstrzymać się z dalszym podnoszeniem minimalnego wkładu własnego dla kredytów detalicznych, właśnie do czasu stworzenia programu długoterminowego oszczędzania, który pozwoli Polakom na zgromadzenie tych środków. Kasy mieszkaniowe mogą być jednym z takich mechanizmów, ale należy pamiętać, że od czasu uruchomienia do momentu kiedy ich uczestnicy będą mogli otrzymać kredyt mija kilka lat, które są konieczne do zgromadzenia kapitału" - wskazał Płochocki.

    Podkreślił jednak, że kasy mieszkaniowe to rodzaj kontraktu, w którym w zamian za zobowiązanie obywatela do wieloletniego oszczędzania na cel mieszkaniowy, państwo oferuje dopłatę do oszczędzanych środków, przewyższającą standardowe oprocentowanie na lokatach bankowych. Od tego, ile państwo dołoży będzie zależeć powodzenie programu.

    "Dodatkowo należy zachęcać ludzi majętniejszych do inwestowania w tak potrzebne mieszkania na wynajem. Bardzo dobrze spisywała się tu ulga budowlana, która umożliwiała odliczenie od podatku w zamian za zobowiązanie się do wynajmowania mieszkania przez okres 10 lat. Na pewno warto, aby rząd powrócił do tego rozwiązania. Dzięki temu dochody osób zamożniejszych byłyby inwestowane w kraju napędzając gospodarkę i przyczyniając się do rozwiązania problemów mieszkaniowych, zamiast być inwestowane i 'optymalizowane' w innych krajach" - dodała Załuska. 

    (ISBnews)

  • 26.02, 13:26MIB chce opracować wytyczne do programu budowy dróg do końca marca 

    Warszawa, 26.02.2016 (ISBnews) - Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) chce wypracować możliwe kierunki zmian w "Programie budowy dróg krajowych" do końca marca br., poinformował wiceminister Jerzy Szmit.

    "Program Budowy Dróg Krajowych do 2023 r. przygotowany przez poprzedni rząd miał wartość blisko 200 mld zł. Ale zapewniono tylko 107 mld zł [finansowania]. Podjęliśmy decyzję, że zanim zaczniemy mówić o zmianach [w Programie], odpowiemy sobie na pytanie, jak ograniczać koszty budowy, by jak najwięcej z niego zrealizować. Rozpoczęliśmy intensywne prace, współpracujemy z branżą" - powiedział Szmit podczas konferencji prasowej poświęconej podsumowaniu 100 dni działalności resortu.

    Dodał, że na koniec marca resort będzie gotowy, by pokazać kierunki, które staną się jego wewnętrznymi uzgodnieniami i które zaproponuje parlamentowi.

    "Dziś nie ogłosimy, które drogi wykreślimy czy odłożymy w czasie. Dziś chcemy urealnić program. Zespoły pracują. Dotychczasowe wynik są zachęcające" - dodał minister Andrzej Adamczyk.

    Poprzedni rząd przyjął we wrześniu ub.r. uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego pod nazwą "Program budowy dróg krajowych na lata 2014-2023" (z perspektywą do 2025 r.), który zakłada budowę 3,9 tys. km nowych odcinków autostrad i dróg ekspresowych oraz 57 nowych obwodnic. Program warty jest ok. 107 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 27.11, 14:33JLL: Nowa ustawa o ziemi rolnej utrudni działalność deweloperów przem.-magazyn. 

    Warszawa, 27.11.2015 (ISBnews) - Wchodząca w życie od stycznia 2016 r. ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego może się okazać "katastrofą dla rynku przemysłowo-magazynowego". Nowe przepisy mogą bowiem zablokować możliwość zakupu wielu działek, które do tej pory były wykorzystywane do budowy obiektów przemysłowych, uważa dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych w Europie Środkowo-Wschodniej w firmie JLL Tomasz Olszewski.

    W ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego zawarto zapisy, które w praktyce mogą uniemożliwić kupno działek przeznaczonych pod inwestycje magazynowe czy przemysłowe. Swobodna sprzedaż czy nabycie będzie dotyczyć jedynie działek budowlanych, objętych planem zagospodarowania, których na rynku jest stosunkowo niewiele. Działki nie posiadające planu zagospodarowania będą podlegały nowej ustawie.

    "Zapisy ustawy oznaczają, że prawie każda inna działka musi być traktowana przez notariusza jako nieruchomość rolna w rozumieniu nowej ustawy. Nawet taka, która ma wydane warunki zabudowy" - wyjaśnia Olszewski, cytowany w komunikacie.

    Decyzja o warunkach zabudowy jest instrumentem pomocniczym, stosowanym jako wyjątek na obszarach, gdzie nie ma planu zagospodarowania.

    "To rozwiązanie spowodowało, że grunty, które formalnie były gruntami rolnymi, a spełniały przesłanki do uzyskania decyzji o warunkach zabudowy, były wykorzystywane przez deweloperów do budowy magazynów. Znacząca cześć parków magazynowych, które dzisiaj istnieją, powstały w oparciu o decyzję o warunkach zabudowy. Głównym plusem takiego rozwiązania jest czas trwania procedury" - podkreśla ekspert JLL.

    Jak tłumaczy, uchwalenie planu zagospodarowania trwa od roku do kilku lat, podczas gdy decyzję o warunkach zabudowy można uzyskać w około pół roku. Fakt, że teraz takie działki będą podlegać pod zapisy ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego praktycznie uniemożliwia korzystanie z tej krótszej drogi przygotowania gruntu do budowy.

    "Zmiany w prawie mają bezpośrednie przełożenie na firmy deweloperskie budujące obiekty magazynowo-przemysłowe. W praktyce nowe prawo odcina deweloperów od połowy zasobów ziemi, do której do tej pory mieli dostęp. Transakcje, jeśli w ogóle będą możliwe, staną się drogą przez mękę, a żadna ze stron nie będzie miała pewności co do ich finału" - twierdzi Olszewski.

    Ponadto JLL wskazuje, że po wejściu ustawy praktycznie niemożliwe będzie dzielenie gospodarstw rolnych, o ile kupującym nie jest inny rolnik. W praktyce oznaczać to będzie, że rolnik posiadający na przykład gospodarstwo o wielkości 40 ha całą powierzchnię będzie mógł sprzedać każdemu, jeśli jednak zechce podzielić swoją ziemię, to np. 10 ha może sprzedać już tylko innemu rolnikowi. Dodatkowo, jak wskazuje Olszewski, nowa ustawa przewiduje, że w przypadku sprzedaży ziemi, skutkującej podziałem gospodarstwa rolnego, konieczna będzie zgoda Agencji Nieruchomości Rolnych.

    Eksperci JLL przewidują też, że skutkiem wejścia w życie powyższej ustawy będzie wzrost popytu (i, co za tym idzie, również cen) działek z obowiązującymi planami zagospodarowania przestrzennego. Natomiast dla właścicieli ziemi rolnej - nawet tej najlepiej zlokalizowanej - "perspektywy nie są najlepsze". Albo wystarają się w gminie o uchwalenie planu zagospodarowania, albo ich szanse na sprzedaż gruntu w korzystnej cenie spadną niemal do zera, podsumowano.

    (ISBnews)

  • 20.11, 10:45Sadkowski i Wspólnicy: Ustawa deweloperska wymaga szybkich zmian 

    Warszawa, 20.11.2015 (ISBnews) - Sejm obecnej kadencji prawdopodobnie zajmie się nowelizacją tzw. ustawy deweloperskiej (ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, która wymaga zmian m.in. w zakresie umów rezerwacyjnych i rachunków powierniczych, zabezpieczających środki wpłacone przez klientów, uważają przedstawiciele Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

    "Analiza minionych dwóch i pół roku obowiązywania ustawy deweloperskiej pokazuje, że regulacja ta była bardzo potrzebna. Przede wszystkim, dzięki niej w znacznie lepszej i bezpieczniejszej pozycji znalazły się podmioty nabywające nieruchomości na rynku pierwotnym, na co uwagę zwracają sami deweloperzy. Ustawa pomogła wyeliminować z rynku nieuczciwych inwestorów, którzy w niewłaściwy sposób dysponowali środkami wpłacanymi na ich konto przez kupujących, wielokrotnie pozbawiając ich dorobku całego życia. Ustawa posiada również wady, które ustawodawca powinien wyeliminować i miejmy nadzieje, że uczyni to w możliwie krótkim czasie" - powiedział dyrektor Działu Prawa Cywilnego i Postępowania Sądowego Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy Mariusz Kowolik, cytowany w komunikacie.

    Kancelaria podkreśla, że zarówno konsumenci, jak i deweloperzy, postulują za wprowadzeniem zmian do obecnie obowiązującej ustawy deweloperskiej.

    "Już jesienią 2014 roku zapowiedziano nowelizację ustawy, a na początku 2015 złożono jej projekt. Niestety, nie przeszedł całego procesu legislacyjnego. Prawdopodobnie zajmie się nim Sejm obecnej kadencji. Nowelizacja miałaby wprowadzać nowe przepisy regulujące zawieranie tzw. umów rezerwacyjnych, która bez zawierania umowy deweloperskiej pozwalałaby na rezerwację konkretnego lokalu. Opłata za rezerwację miałaby wynosić 1% wartości lokalu i byłaby zaliczana na poczet ostatecznej ceny przy zawieraniu umowy deweloperskiej" - wskazano.

    "Proponowane zmiany miałyby również dotknąć regulacji dotyczących mieszkaniowego rachunku powierniczego. Znowelizowane przepisy wyłączają możliwość założenia przez dewelopera otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego bez gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej. Za brak mieszkaniowego rachunku powierniczego deweloperowi ma grozić kara do dwóch lat pozbawienia wolności" - czytamy dalej.

    Jak przypomina kancelaria, na rynku deweloperskim w Polsce 29 kwietnia 2012 r. "dokonała się rewolucja" związana z wejściem w życie nowej ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Jej uchwalenie było odpowiedzią na wielokrotne naruszenia przez deweloperów interesów nabywców mieszkań i domów na rynku pierwotnym.

    Do momentu wejścia w życie nowych przepisów, deweloperzy wielokrotnie wykorzystywali środki wpłacane im przez kupujących do realizacji inwestycji, a gdy popadali w kłopoty finansowe, odzyskanie tych środków okazywało się niemożliwe. W celu ukrócenia tych praktyk wprowadzono obowiązek posiadania przez nich rachunków powierniczych otwartych lub zamkniętych. W przypadku tych pierwszych, gromadzone na nich środki wpłacane przez kupujących są wypłacane deweloperowi wraz z ukończeniem poszczególnych etapów inwestycji. W przypadku zamkniętych rachunkach powierniczych bank wypłaci deweloperowi całość środków dopiero w momencie przeniesienia własności nieruchomości na kupującego. Zmianami objęte zostały również wymogi dotyczące umowy deweloperskiej. Wprowadzono wymóg zawierania jej w formie aktu notarialnego. Niedochowanie tej formy powoduje jej nieważność. Ustawa określa też elementy, jakie dla swojej ważności powinna zawierać taka umowa. Do wejścia w życie ustawy deweloperskiej musiała bowiem spełniać jedynie wymogi określone w kodeksie cywilnym, a deweloperzy stosowali wzorce umów, które były niejasne i mało korzystne dla nabywców.

    Ustawa deweloperska nałożyła również na deweloperów obowiązek m.in. przygotowania prospektów informacyjnych każdej inwestycji, które zawierać mają m.in. dane dewelopera, informacje o inwestycji, o inwestycjach realizowanych w przeszłości czy o planowanych inwestycjach w okolicach 1 kilometra od nieruchomości.

    (ISBnews)

  • 19.11, 13:44KE zwraca Polsce uwagę na konieczność wypełnienia ramowej dyrektywy wodnej 

    Warszawa, 19.11.2015 (ISBnews) - Komisja Europejska zwróciła Polsce uwagę na obowiązek dostosowania prawa krajowego do wymogów ramowej dyrektywy wodnej, podała Komisja.

    "Niedopełnienie przez Polskę obowiązku prawidłowego stosowania przepisów ramowej dyrektywy wodnej (dyrektywa 2000/60/WE) oraz brak pełnej transpozycji jej elementów do prawodawstwa krajowego naraża na szwank jej zdolność do osiągnięcia celów wyznaczonych w dyrektywie, co może mieć negatywne skutki dla polskich obywateli" - czytamy w komunikacie.

    Jeżeli Polska nie podejmie działań w ciągu dwóch miesięcy, Komisja może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE, podkreślono.

    Dyrektywa wodna zobowiązuje państwa Unii do ochrony i poprawy stanu wszystkich części wód gruntowych i powierzchniowych, aby przywrócić ich dobry stan najpóźniej do 2015 r.

    "Już w listopadzie 2014 r. do Polski skierowano wezwanie do usunięcia uchybienia. Pomimo podjęcia działań w celu naprawy szeregu niezgodności, pewne przepisy nadal są nieprzestrzegane" - czytamy dalej.

    Polska nie wypełniła jak dotąd obowiązków w zakresie wyznaczenia silnie zmienionych części wód, systemu klasyfikacji silnie zmienionych i sztucznych części wód, prowadzonych na dużą skalę prac konserwacyjnych na rzekach, jak również odstępstw od dążenia do celów środowiskowych (przywrócenia dobrego stanu wód najpóźniej do 2015 r.) na poziomie jednolitych części wód.

    (ISBnews)
     

  • 27.10, 13:15Rząd przyjął projekt ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi 

    Warszawa, 27.10.2015 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi, przedłożony przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Głównym celem jest ograniczenie niepewności prawnej przy przyznawaniu koncesji, ułatwienie realizacji projektów w formule partnerstwa publiczno-prywatnego w infrastrukturze i usługach strategicznych, przy jednoczesnym zapewnieniu warunków dotyczących najlepszego stosunku jakości do ceny.

    "Przyjęte regulacje zwiększają przejrzystość i uczciwość w postępowaniach o udzielenie koncesji, w szczególności poprzez ograniczenie arbitralności działań zamawiających, co ułatwi wykonawcom dostęp do rynku koncesji" - czytamy w komunikacie.

    Przygotowane rozwiązania, wzorem nowych przepisów Prawa zamówień publicznych, promują i dają możliwość realnego wykorzystywania przy zawieraniu umów koncesji pozaekonomicznych elementów, takich jak: ochrona środowiska, integracja społeczna czy wspieranie innowacyjności, podano również.

    "W opisie przedmiotu koncesji na roboty budowlane lub usługi będą uwzględniane szczególne warunki realizacji umów koncesji, odnoszące się m.in. do: aspektów gospodarczych, środowiskowych, społecznych, innowacyjnych, przestrzegania przez koncesjonariusza przepisów prawa pracy, ochrony środowiska i zabezpieczenia społecznego, podwykonawstwa, rozszerzenia zakresu dopuszczalnych zmian, wypowiedzenia oraz unieważnienia zawartej umowy koncesji na roboty budowlane lub usługi" - czytamy dalej.

    Przy realizacji umów koncesji zalecane jest także branie pod uwagę względów społecznych, dotyczących m. in. społecznej i zawodowej integracji osób niepełnosprawnych lub innych osób defaworyzowanych (zgodnie z art. 35 dyrektywy koncesyjnej), wskazano również.

    "Przepisy projektowanej ustawy przewidują, że zamawiający (w ogłoszeniu o koncesji albo we wstępnym ogłoszeniu informacyjnym) będą mogli zastrzec, że o zawarcie umowy koncesji mogą ubiegać się wyłącznie zakłady pracy chronionej lub inni wykonawcy, których statutowym celem jest społeczna i zawodowa integracja osób niepełnosprawnych. Przewidziano także, że zamawiający może określić minimalny procentowy wskaźnik zatrudnienia osób, nie mniejszy niż 30% osób zatrudnionych przez zakłady pracy chronionej lub wykonawców" - podało CIR.

    Pozostałe regulacje dotyczą m.in. uproszczenia procedur postępowania o zawarcie umowy koncesji i ich uelastycznienia. Nowe rozwiązania będą korzystne zarówno dla zamawiających, jak i wykonawców, dotyczy to szczególnie małych i średnich przedsiębiorców, rozszerzenia zakresu przedmiotowego i podmiotowego ustawy, ukształtowania środków ochrony prawnej w postępowaniach w sprawie zawarcia umowy koncesji na roboty budowlane lub usługi w sposób analogiczny do mających zastosowanie w zamówieniach publicznych, powierzenia prezesowi Urzędu Zamówień Publicznych właściwości w sprawach umów koncesji na roboty budowlane lub usługi oraz określanie zadań i sposobu realizacji kompetencji w zakresie tego rodzaju, a także wprowadzenia nowych gwarancji ustawowych, dotyczących m.in. konieczności publikacji ogłoszeń, eliminowania konfliktów interesów, opisu przedmiotu zamówienia nie godzącego w uczciwą konkurencję, opisania procedury udzielania koncesji, kwalifikacji podmiotowej do udziału w postępowaniu oraz dostępu do środków odwoławczych.

    (ISBnews)

     

  • 27.10, 12:38Prezydent zawetował nowelizację ustawy o lasach 

    Warszawa, 27.10.2015 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o skierowaniu do ponownego rozpatrzenia ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o lasach, podała Kancelaria Prezydenta.

    "W opinii Prezydenta RP ustawa nie zapewnia wprowadzenia instrumentów zapewniających skuteczną ochronę lasów państwowych w sposób zgodny z deklarowanymi celami. Uchwalona ustawa zawiera rozwiązania wskazujące, iż ustawy zwykłe mogą wprowadzać możliwość zbywania lasów państwowych, co nie gwarantuje pełnej ochrony lasów przed zmianą ich statusu" - czytamy w informacji na temat ustawy zamieszonej na stronie Kancelarii.

    "Ponadto ustawa wprowadza przesłankę wskazującą na możliwość zbywania lasów dla realizacji celów publicznych w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami, co oznacza wprowadzenie szerokiego katalogu okoliczności umożliwiających dokonywanie zbywania lasów państwowych. Wreszcie uchwalona ustawa przyjmuje niejednoznaczną regulację dotyczącą dostępu do lasów państwowych" - czytamy dalej.

    (ISBnews)

     

  • 14.09, 10:46Eurocash: Sieć abc chce powiększyć się o 200-300 sklepów do końca roku  

    Warszawa, 11.09.2015 (ISBnews) - Sieć sklepów abc - należąca do grupy Eurocash - planuje powiększyć się do końca 2015 roku jeszcze o 200-300 sklepów i tym samym zrealizować zakładane plany rozwojowe, poinformował w rozmowie z serwisem ISBhandel rzecznik prasowy Grupy Eurocash Jan Domański.

    "Na koniec pierwszego kwartału do sieci abc należało 7 001 placówek. Pierwsze półrocze zamknęliśmy liczbą 7 206, a w chwili obecnej pod szyldem abc działa ich 7 282. Warto podkreślić, że drugi kwartał w rozwoju sieci jest zawsze słabszy, zatem realny pozostaje do zrealizowania zakładany plan 500-600 przystąpień do sieci abc w roku 2015" - powiedział Domański w rozmowie z ISBhandel.

    abc to jedna z najprężniej rozwijających się sieci na rynku. Średnio rocznie przystępowało do niej 300-500 nowych sklepów, 2014 był pod tym względem rekordowy - sieć zyskała 860 nowych punktów.

    Grupa Eurocash to jedna z największych polskich grup zajmująca się hurtową i detaliczną dystrybucją produktów żywnościowych, chemii gospodarczej, alkoholu i wyrobów tytoniowych (FMCG).

    Na koniec I półrocza 2015 roku do grupy Eurocash należało: 172 hurtowni Eurocash Cash&Carry, 7 206 sklepów zrzeszonych pod marką abc, 1 022 sklepów zrzeszonych pod marką Delikatesy Centrum oraz 4 400 sklepów zorganizowanych przez spółki zależne od grupy Eurocash: Lewiatan, Groszek, Euro Sklep, PSD (Partnerski Serwis Detaliczny).

    (ISBnews)

  • 08.09, 18:50MF: Przychody z prywatyzacji to 976 mln zł w 2016 r., 70% akcji PHN trafi na GPW 

    Warszawa, 08.09.2015 (ISBnews) - Przychody z prywatyzacji wzrosną do 976 mln zł w 2016 r. z przewidywanych na ten rok 106,65 mln zł, przy czym najwyższa kwota ma zostać pozyskana ze sprzedaży 70,3% akcji Polskiego Holdingu Nieruchomości (PHN), podano w projekcie ustawy budżetowej na 2016 r., opublikowanym przez Ministerstwo Finansów.

    "W roku 2016 wartość planowanych przychodów z prywatyzacji wynosi 976 mln zł. Podobnie jak w latach poprzednich, najwyższe przychody z prywatyzacji uzyskiwane będą ze zbycia akcji Skarbu Państwa poprzez GPW. Planowane zbycie 70,3% akcji Polskiego Holdingu Nieruchomości S.A. to ponad 77% kwoty planowanych przychodów z prywatyzacji w 2016 r." - czytamy w projekcie.

    Resort podkreśla przy tym, że zbywanie pakietów akcji spółek Skarbu Państwa na giełdzie uzależnione jest od sytuacji na rynku, bieżącego kursu akcji spółki itp.

    "Obecnie trudno jest ocenić jak będzie kształtowała się sytuacja w 2016 r. na rynkach finansowych, w tym na rynku kapitałowym i z tego też względu przeprowadzenie transakcji może ulec przesunięciu w czasie. Uwzględniając powyższe, należy podkreślić, iż możliwość przeprowadzenia wyżej opisanej transakcji giełdowej stanowi najbardziej istotne ryzyko związane z realizacją zaplanowanych przychodów z prywatyzacji" - czytamy dalej.

    W dołączonych do projektu kierunkach prywatyzacji podkreślono, że po ponad 25 latach prowadzenia procesów przekształceń własnościowych zasób podmiotów będący własnością Skarbu Państwa, możliwy do objęcia procesami przekształceń własnościowych, jest coraz mniejszy, jak również branże, w których działają spółki będące w nadzorze Ministra Skarbu Państwa, nie są tak atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów jak kilkanaście lat temu.

    "W roku 2016, podobnie jak w latach poprzednich, będą realizowane transakcje sprzedaży akcji/udziałów spółek Skarbu Państwa. Jednak ze względu na coraz mniejszy zasób spółek w nadzorze, które mogą podlegać przekształceniom, bariery prywatyzacyjne występujące w nadzorowanych spółkach oraz kompleksową zmianę sposobu myślenia o nadzorze właścicielskim, polegającą na ukierunkowaniu na budowanie wartości aktywów Skarbu Państwa, prywatyzacja będzie traktowana jako jedno z równorzędnych narzędzi obok innych rodzajów przekształceń własnościowych, które nie generują przychodów, takich jak np. komunalizacje, wniesienia czy konsolidacje" - czytamy dalej.

    Ponadto, istotnym obszarem działań będą prace zmierzające do "wyjścia" ze struktur właścicielskich spółek, w których Skarb Państwa posiada udział mniejszościowy (poniżej 50%), w tym "resztówkowy" (poniżej 10%) udział w kapitale danej spółki, podano także.

    Według stanu na 24 lipca 2015 r., minister skarbu wykonywał prawa z akcji/udziałów w 546 spółkach, w tym w 229 prowadzących działalność (z wyłączeniem 89 spółek tylko z akcjami/udziałami pracowniczymi).

    "W roku 2016 planowane jest objęcie przekształceniami własnościowymi 44 spółek, co stanowi 19,2% czynnych podmiotów w nadzorze MSP. Ww. spółki prowadzą działalność między innymi w takich sektorach jak: transport, otoczenie rolnictwa, przemysł maszynowy, lekki, drzewny i papierniczy, przedsiębiorstwa handlowe, jednostki usługowe. Podkreślić jednak należy, iż z 44 podmiotów planowanych do przekształceń w 2016 r. prawie 80% stanowią spółki z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa. Wśród nich 28 to spółki, w których udział Skarbu Państwa w kapitale jest na poziomie poniżej 10% - tzw. 'resztówki'" - czytamy też w materiale.

    Poza planowanym zbyciem pakietów mniejszościowych, zakładane są także przekształcenia własnościowe jednoosobowych spółek Skarbu Państwa, w tym m.in.: Przedsiębiorstwa Produkcyjno - Handlowego Ferma-Pol Sp. z o.o., Hutmar S.A., Zakładu Artykułów Technicznych Artech Sp. z o.o.

    (ISBnews)
     

  • 23.07, 15:03Sejm zgodził się na program wspierania budownictwa czynszowego 

    Warszawa, 23.07.2015 (ISBnews) – Sejm przyjął projekt nowelizacji ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego, który przewiduje, że w 2015 r. ruszy rządowy program finansowania społecznego budownictwa czynszowego, podało Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIR). W całym okresie realizacji nowego programu z budżetu państwa na zasilenie Funduszu Dopłat w BGK, zostanie przeznaczone ponad 750 mln zł. Pozwoli to na udzielenie kredytów w łącznej kwocie ponad 4 mld zł. Dzięki temu w perspektywie 10. lat powstanie 30 tysięcy mieszkań na wynajem o umiarkowanym czynszu.

    "Program będzie kierowany przede wszystkim do osób młodych i rodzin z dziećmi, osiągających umiarkowane dochody. Osoby te bardzo często przekraczają kryteria dochodowe, które decydują o ubieganiu się o lokal komunalny (zbyt wysokie zarobki), a jednocześnie zarabiają zbyt mało, by ubiegać się o kredyt na zakup mieszkania nawet z pomocą programu 'Mieszkanie dla Młodych'" - czytamy w komunikacie.

    "Uruchomienie programu społecznego budownictwa czynszowego zwiększy dostępność mieszkań dla rodzin oraz osób młodych, rozpoczynających aktywność zawodową. Mieszkania budowane w ramach programu będą wynajmowane na stabilnych i atrakcyjnych finansowo warunkach. Chodzi zwłaszcza o okres najmu i czynsz, który nie może przekroczyć maksymalnych stawek określonych w ustawie" - powiedziała minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak, cytowana w komunikacie.

    Mieszkania o ograniczonych czynszach (przeciętnie o 40% niższe w porównaniu ze stawkami czynszów na rynku komercyjnym w miastach wojewódzkich) budowane będą przez kwalifikowanych inwestorów (towarzystwa budownictwa społecznego, inne spółki gminne, spółdzielnie mieszkaniowe) z udziałem preferencyjnego kredytu udzielanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), podano również.

    Program będzie też jednym z ważnych instrumentów lokalnej polityki mieszkaniowej. Preferencyjny kredyt będzie udzielany pod warunkiem zawarcia odpowiedniej umowy z gminą, określającej m.in. możliwość wskazywania najemców przez gminę, zaznaczono także. 

    "Jednym z kryteriów kwalifikacji będzie również pierwszeństwo dofinansowania inwestycji, w przypadku których większy udział wybudowanych mieszkań będzie przeznaczony dla rodzin z dziećmi. Przy czym minimalny udział takich mieszkań nie będzie mógł być niższy niż 50% wybudowanych lokali mieszkalnych" - dodała Wasiak.

    Podstawą programu będą preferencyjne kredyty i gwarancje nabycia emisji obligacji udzielane przez BGK, w ramach polityki mieszkaniowej państwa. Będą je otrzymywać towarzystwa budownictwa społecznego, spółdzielnie mieszkaniowe, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki gminne. Źródłem finansowania ma być Fundusz Dopłat, wskazano również.

    (ISBnews)

  • 21.07, 10:45Prawo o zamówieniach publicznych wprowadza możliwość renegocjacji kontraktów 

    Warszawa, 21.07.2015 (ISBnews) - Nowe Prawo zamówień publicznych wprowadza możliwość renegocjacji kontraktów długoterminowych, które należy przeprowadzić konieczne jeszcze w tym roku, gdyż pozwoli to m.in. na uratowanie około 120 tys. miejsc pracy, uważa Konfederacja Lewiatan.

    "Renegocjacje kontraktów to przede wszystkim zabezpieczenie interesu przedsiębiorców, którzy w ten sposób nie będą ponosili zwiększenia kosztów pracy. Pozwoli to jednak również uchronić około 120 tysięcy miejsc pracy. Mogłyby być one zagrożone, jeżeli usługi w ramach zamówień publicznych miałyby być nadal świadczone w oparciu o niezwaloryzowane kontrakty. W sytuacji wzrostu kosztów pracy o ok. 42% wykonawcy nie mieliby wyboru i - chroniąc swoje firmy przed upadłością - musieliby dokonać redukcji etatów" - czytamy w komunikacie.

    Nowelizacja ustawy wprowadza bowiem możliwość renegocjacji kontraktów długoterminowych już w chwili ogłoszenia przepisów zmieniających koszty wykonywania zamówienia w toku. Dotyczy to zmiany płacy minimalnej, stawki VAT czy zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym lub wysokości składki na ZUS. Niezawarcie porozumienia - w terminie 30 dni od złożenia wniosku o renegocjację - wiąże się dla obu stron również z sankcją, którą jest rozwiązanie kontraktu z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.

    "Zmiana jest niezwykle istotna, gdyż od 1 stycznia 2016 roku umowy zlecenia będą podlegały obowiązkowemu ozusowaniu, a minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 1 850 zł. To ważne działania, których celem jest stabilizacja rynku pracy w Polsce i poprawa sytuacji pracowników. Uchwalona właśnie przez Senat nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych pozwoli uczestnikom rynku na właściwe przygotowanie się do zmian, jakie zaczną obowiązywać od 2016 roku" - czytamy również.

    Według Konfederacji, rozwiązania wdrożone w nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych są krokiem milowym przede wszystkim w kontekście bezpieczeństwa na rynku pracy. Poprzednie regulacje powodowały, że to pracownicy i pracodawcy ponosili wszelkie koszty nieprzewidzianych zmian w prawie, a reforma w istotny sposób wpływa na bilansowanie kontraktów dotyczących usług – ich obecna zyskowność oscyluje na poziomie 5%, po 1 stycznia 2016 roku spadnie ona o 10 pkt proc. i de facto kontrakt będzie generować straty.

    "Nowe zapisy dają możliwości zakończenia renegocjacji umów w toku – w ramach zamówień publicznych – jeszcze w bieżącym roku. To bardzo ważne, by sektor publiczny jak najlepiej przygotował się do waloryzacji obowiązujących kontraktów, by ozusowanie umów zleceń oraz podwyższenie minimalnego wynagrodzenia nie wpłynęło negatywnie na poziom zatrudnienia" - skomentował przewodniczący rady zamówień publicznych przy Konfederacji Lewiatan Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    (ISBnews)
     

  • 08.07, 09:33Eksperci: Nowe Prawo o zamówieniach publicznych jest napisane 'na kolanie' 

    Warszawa, 08.07.2015 (ISBnews) - Nowe Prawo zamówień publicznych jest tekstem w znaczącej części przepisanym wprost z dyrektyw unijnych i sprawia wrażenie napisanego "na kolanie", uważa mecenas Sebastian Pietrzyk z Kancelarii Pietrzyk, Wójtowicz, Dubicki. W jego ocenie, konieczne jest wprowadzenie lepszych praktyk oraz większy nacisk na sensowność projektu, a nie tylko trzymanie się sztywno litery ustawy.

    "Nowe prawo zamówień publicznych to regulacja, która w dużej części jest tekstem przepisanym wprost z dyrektyw unijnych. To nie jest dobry sposób na procedowanie i legislację" - powiedział ISBnews.tv Pietrzyk podczas podczas XIV Debaty Eksperckiej ISBnews.

    W jego ocenie, cały proces został rozpoczęty za późno, a fakt, że w dopiero kwietniu otrzymujemy nową regulację, która zawiera prawie dwukrotnie więcej przepisów i to często niespójnych, nie prowadzi do niczego dobrego.

    "Tak kolokwialnie trochę wydaje się, że to ustawa napisana 'na kolanie'. Wolałbym jednak, aby ta ustawa została napisana w trochę inny sposób. Na pewno w tym kształcie wymaga dalszej dyskusji, większej liczby debat i zastanowienia się, które regulacje powinny być tam opisane, które nie i w jaki sposób" - dodał Pietrzyk.

    Według niego, wszyscy uczestnicy rynku oczekują przede wszystkim lepszych praktyk, korekty istniejących przyzwyczajeń. Przede wszystkim - zwrócenia uwagi na sens danej inwestycji, a nie tylko sztywne trzymanie się procedur w procesie wyboru oferty.

    "Wiele osób, nawet także przedstawiciele Urzędu Zamówień Publicznych twierdzi, że ustawa ma charakter proceduralny, chce prowadzić krok po kroku do wyboru pewnej oferty. Tymczasem sens wydatkowania środków publicznych czy istota realizacji projektu, potrzeba i korzyści wynikające z realizacji projektu pozostają na marginesie" - wskazał Pietrzyk.

    Ekspert podkreśla, że sektor prywatny, czy też komercyjny jest przyzwyczajony do trochę innego sposobu ofertowania. Postuluje przede wszystkim większą dyskusję, większe zrozumienie, otwartość i uczciwość pomiędzy dwoma stronami tego procesu inwestycyjnego.

    (ISBnews)

  • 06.07, 12:14Impresa Pizzarotti: Decyzje urzędników powinny skupiać się na celach społecznych 

    Warszawa, 06.07.2015 (ISBnews) - Do kwietnia 2016 r. Polska musi zmienić ustawę o prawie zamówień publicznych zgodnie z wymogami Unii Europejskiej. Jednak nawet najlepsze prawo nie zastąpi zdrowego rozsądku urzędników, poinformował ISBnews szef biura Impresa Pizzarotti w Polsce Krzysztof Wardawy.

    "Zmiany w prawie zamówień publicznych są konieczne, ale najważniejszą kwestią dalej pozostanie mentalność urzędnicza. Dopiero październikowa nowelizacja wprowadziła pojęcie rażąco niskiej ceny, ale przecież decydenci zawsze mogli z jej powodu odrzucić podejrzaną ofertę. Przecież w inwestycjach publicznych najważniejsze jest zaspokojenie potrzeb obywateli, a nie wykonanie planu budżetowego" - powiedział Wardawy w rozmowie z ISBnews.

    Dyrektor przypomina, że w np. w kwestii odcinka południowej obwodnicy Warszawy, postępowanie przetargowe rozpoczęło się jeszcze przed nowelizacją, gdy nie obowiązywały nowe zapisy o rażąco niskiej cenie. W przetargu zwyciężył projekt, który miałby zostać zrealizowany za 55% ceny.

    "Niskie koszty wydają się niemożliwe, ale nie możemy w pełni zweryfikować zwycięskiej oferty ze względu na utajnienie danych postępowania. Bez dostępu do dokumentacji zwycięskiego projektu, nawet po zakończeniu przetargu nie możemy z pewnością ocenić zwycięskiej oferty" - wyjaśnił Wardawy.

    W jego ocenie, w tym kontekście proponowane i narzucone przez dyrektywy europejskie zmiany w prawie zamówień publicznych mogą być niekorzystne. Bardziej dojrzałe państwa, z silniejszym społeczeństwem obywatelskimi mogą sobie pozwolić na pełne utajnienie przetargów. Natomiast w polskich warunkach rozwiązanie to jest niekorzystne, podkreśla.

    "Polacy nie ufają urzędnikom, którzy dysponują ich pieniędzmi. Często nie sposób się im dziwić – w przeszłości często wybierano oferty właśnie z rażąco niską ceną, a po latach wszyscy dopłacaliśmy za poprawki. Niestety wspomniany brak racjonalnych decyzji GDDKiA czy innych decydentów, zbudował w Polsce klimat nieufności, na który lekarstwem może być jedynie większa jawność zamówień publicznych. Niestety w tym kontekście nadchodzące zmiany pogarszają sprawę i nie biorą pod uwagę specyfiki krajowej" - wskazał.

    Według niego jedynym rozwiązaniem na przyszłość wydaje się edukacja administracji i decydentów zamówień publicznych oraz zmiana ich nastawienia skupionego na realizacji swojego budżetu, a nie potrzeb społeczeństwa.

    (ISBnews)

  • 02.07, 16:27Prawo zamówień publicznych wymaga wielu zmian, powstanie kodeks dobrych praktyk 

    Warszawa, 02.07.2015 (ISBnews) - Znowelizowana w październiku 2014 r. ustawa o prawie zamówień publicznych niewiele zmieniła w praktyce i trybie prowadzenia przetargów, uważają uczestnicy XIV Debaty Eksperckiej ISBnews. W ich ocenie, udało się, co prawda, wyeliminować kryterium cenowe jako jedyne, ale nadal pojawiają się oferty z rażąco niską ceną, które trudno jest wyeliminować. Urząd Zamówień Publicznych (UZP) zadeklarował działania na rzecz dalszych zmian w przepisach i dostosowania ich do dyrektyw unijnych; zastanawia się także nad przygotowaniem listy dobrych praktyk i gotowych dokumentów dla uczestników przetargów.

    NOWELIZACJA PZP Z PAŹDZIERNIKA 2014 R. NIEWIELE WNIOSŁA

    "Ostatnia nowelizacja prawa zamówień publicznych niewiele zmieniła. Ustawa o prawie zamówień publicznych nigdy nie narzucała stosowania jedynie kryterium cenowego w wyborze oferty - to praktyka poszła w tym kierunku, że cena stała się kryterium dominującym. Dopiero podejście, w którym cena nie jest kryterium najważniejszym, może doprowadzić do poprawy jakości w przebiegu postępowań" - powiedział prezes Polskiego Związku Przedsiębiorców Budownictwa Jan Styliński podczas XIV Debaty Eksperckiej ISBnews.

    Zdaniem panelistów, w nowelizacji ustawy pojawiły się zapisy o sposobie odrzucenia ofert o rażąco niskiej cenie. Na ich mocy zleceniodawca powinien eliminować oferty, których wartość odbiega o 30% od średniej arytmetycznej wszystkich pozostałych zamówień.

    "Ustawa daje odpowiednie środki do eliminowania rażąco niskiej ceny. Śmiem twierdzić, że dawała takie odpowiednie instrumenty również przed nowelizacją z października 2014 r., ale teraz je wzmacnia i ułatwia zamawiającemu wyeliminowanie rażąco niskiej ceny. Krokiem do tego może być stosowanie pozacenowych kryteriów w postępowaniu przetargowym; ich zastosowanie zmniejsza ryzyko wybrania rażąco niskiej ceny" - wskazał dyrektor działu prawnego Urzędu Zamówień Publicznych Rafał Jędrzejewski.

    Jego zdaniem, Urząd zawsze patrzy na racjonalność przepisów, nawet krytykowanych. Dyrektor przypomniał, że nowelizacja PZP była projektem poselskim, kompromisem między rządem a parlamentem. Przyznał, że wiele rozwiązań wprowadzonych w październiku 2014 r. nie było potrzebnych, bo istniały już wcześniej. Nie były jednak stosowane, a przykładem takiego zapisu jest właśnie kryterium ceny.

    "Zleceniodawcy mieli tendencję wybierania nawet rażąco niskiej ceny, ponieważ to wpisywało się w ustawę o zamówieniach publicznych. Zleceniodawcy patrzyli na budżet i na to, że mogę zrealizować inne cele - a to, jak będzie wykonane zamówienie i co będzie za rok - za dwa było mniej ważne" - dodał Jędrzejewski.

    W jego ocenie, bardzo pozytywną zmianą było natomiast wprowadzenie obowiązku stosowania klauzul waloryzacji przy umowach podpisanych na okres ponad 12 miesięcy. Dotyczą one ewentualnych zmian stawek podatku VAT, minimalnego wynagrodzenie oraz składek na ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne.

    PODEJŚCIE DO JAWNOŚCI OFERT ODZWIERCIEDLENIEM KULTURY PRAWNO-ADM. 

    W kontekście aktualnego przetargu na odcinek Południowej Obwodnicy Warszawy (POW) pojawiły się wątpliwości co do braku jawności szczegółów zwycięskiej oferty, która - zdaniem innych uczestników postępowania - zawiera rażąco niską cenę. Rozpoczęcie przetargu przed nowelizacją utrudnia dostęp do danych zawartych w zwycięskim projekcie.

    Styliński uważa, że powinniśmy zwrócić uwagę na kulturę administracyjno-prawną, jaką ma dane państwo. Jego zdaniem, sytuacja w Polsce nie może być porównywana z Niemcami czy Słowacją, gdzie postępowania są całkowicie tajne.

    "To wiąże się z zaufaniem obywateli. My mamy inne doświadczenia kulturowe i głęboką potrzebę kontroli politycznej i administracyjno-sądowej. Koncepcja jawności zawarta w nowelizacji to odzwierciedlenie naszej wizji stosunku państwo-obywatel" - skomentował Styliński.

    BĘDĄ ZMIANY PZP, POWSTANIE KODEKS DOBRYCH PRAKTYK

    "W naszym rozumieniu dialog jest niezbędny przy tworzeniu nowego prawa, ale pojawia się zasadnicze pytanie: dlaczego dyskutując o ustawie o ogromnym znaczeniu - mamy do wydania na inwestycje 150 mld zł - rozmawiamy o tym w ostatniej chwili. Dlaczego temat pojawia się rok przed terminem wprowadzenia zmian, choć rząd wiedział o nowych dyrektywach unijnych od kilku lat. Dlaczego wreszcie rozmawiamy tylko w kontekście tej jednej ustawy, ale nie też innych, ściśle powiązanych?" - pytał Styliński.

    "Mnie także nie podoba się tak późne wprowadzenie do dyskusji społecznej tego problemu. Dodatkowo jest to słabo napisane, to tak naprawdę w znacznej części kalka rozwiązań UE, bez zastanowienia i analiz przeniesiona na nasz grunt. Dużo jeszcze pracy przed nami" - dodał mecenas Sebastian Pietrzyk z Kancelarii Pietrzyk, Wójtowicz, Dubicki.

    Obaj eksperci postulowali także wprowadzenie prawnych zapisów o preferencjach dla polskich przedsiębiorców. Wskazali, że w naszym kraju gros przetargów wygrywają i realizują podmioty zagraniczne, podczas, gdy nasze uczestniczą tylko w ok. pięciu, i do tego mało znaczących inwestycjach poza granicami Polski.

    Z częścią tych uwag zgodził się przedstawiciel UZP, zapewniając, że obecnie trwają prace nad zmianą obowiązującego prawa zamówień publicznych i dostosowania ich nie tylko do dyrektyw unijnych, ale także rzeczywistości rynkowej. Jędrzejewski zapewnił, że problemy z zamówieniami publicznymi nie wynikają wyłącznie ze złych zapisów prawnych, ale głównie ze złej praktyki.

    "Jako UZP liczymy na wsparcie podmiotów publicznych w zebraniu listy dobrych praktyk, by przygotować rozwiązania dla zamawiających. Chcemy wskazać, jak realizować zamierzenie, którym jest osiągnięcie celu publicznego, a nie wyłącznie spełnienia ustawowej procedury" - podsumował Jędrzejewski.

    Lesław Kretowicz, Tomasz Chaberko

    (ISBnews)