Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 30.08, 17:10W projekcie budżetu na 2023 r. nie przewiduje się wpłaty z zysku NBP 

    Warszawa, 30.08.2022 (ISBnews) - W projekcie ustawy budżetowej na 2023 r. nie przewidziano dochodów budżetu państwa z tytułu wpłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego (NBP).

    "W 2023 r. nie przewiduje się dochodów budżetu państwa z tytułu wpłaty z zysku NBP. Prognoza została przygotowana w oparciu o Plan finansowy Narodowego Banku Polskiego na rok 2022 zatwierdzony uchwałą nr 13/2021 Rady Polityki Pieniężnej z dnia 8 grudnia 2021 r. (Dz. Urz. NBP poz. 16)" - czytamy w projekcie.

    Zaznaczono jednocześnie, że wykonanie planowanego wyniku finansowego NBP obciążone jest dużą niepewnością.

    "Wynika to z probabilistycznego charakteru procesów kształtujących ten wynik, nakładającego ograniczenia występujące na etapie budowy planu, np. w zakresie przyjętych wartości kursu złotego do walut obcych, czy operacji wykonywanych w ramach inwestowania rezerw walutowych oraz prowadzenia polityki pieniężnej. Ponadto poziom wyniku finansowego NBP uzależniony jest od wielu czynników będących poza bezpośrednim wpływem NBP" - czytamy dalej.

    W połowie czerwca br. NBP dokonał wpłaty 10 425 792,8 tys. zł do budżetu państwa. To 95% zysku wypracowanego przez NBP w 2021 roku.

    NBP wypracował w 2021 roku zysk w kwocie 10 974 518,7 tys. zł. Zgodnie z art. 62 i 69 ustawy o NBP, zysk NBP podlega podziałowi na wpłatę z zysku NBP do budżetu państwa 10 425 792,8 tys. zł oraz odpis na fundusz rezerwowy NBP (5% rocznego zysku) 548 725,9 tys. zł.

    (ISBnews)

  • 30.08, 13:08Morawiecki: Rząd zakłada wzrost stopy ref. do 7% w br., obniżki stóp od IV kw. 2023 r. 

    Warszawa, 30.08.2022 (ISBnews) - W projekcie przyszłorocznego budżetu rząd założył, że stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego (NBP) wzrośnie w II połowie br. do 7% (z 6,5% obecnie), natomiast od IV kw. 2023 r. oczekiwane są obniżki stóp procentowych, poinformował premier Mateusz Morawiecki.

    "Stopa referencyjna - to jest nasze założenie, bo polityka monetarna banku centralnego jest niezależna - zakładamy, że osiągnie w drugiej połowie tego roku 7%. I od IV kwartału przyszłego roku zakładamy stopniowe luzowanie polityki monetarnej" - powiedział Morawiecki podczas konferencji prasowej.

    W projekcie rząd założył średnioroczną inflację w wysokości 13,5% w 2022 r. i 9,8% w 2023 r.

    RPP rozpoczęła podwyżki stóp procentowych w październiku 2021 r. i dokonywała ich co miesiąc. Po lipcowej podwyżce o 50 pb główna stopa referencyjna wynosi 6,5%.

    (ISBnews)

  • 30.08, 12:51Morawiecki: Rząd przyjął projekt budżetu na 2023 rok z ok. 65 mld zł deficytu 

    Warszawa, 30.08.2022 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na 2023 r. z deficytem w wysokości ok. 65 mld zł, poinformował premier Mateusz Morawiecki. Deficyt całego sektora finansów publicznych ma wynieść ok. 4,4% w relacji do PKB, dodał.

    "Ten budżet jest przyjęty w oparciu o względnie konserwatywne założenia. Wszyscy, którzy mają do czynienia z rynkami finansowymi, wiedzą doskonale, że takie założenia dają pewną przestrzeń do dodatkowego działania. Dochody budżetowe zaplanowaliśmy na poziomie 604,4 mld zł. Jest to wzrost o 105 mld zł względem tego roku, a w stosunku do 2015 r. jest to wzrost o 110%" - powiedział Morawiecki podczas konferencji prasowej.

    To powoduje, że dzisiaj w budżecie mamy zabezpieczenie - w wyniku uszczelnionego systemu finansowego i naprawionych finansów publicznych - na te wszystkie programy społeczne, infrastrukturalne, podkreślił premier.

    "Wydatki są zaplanowane na poziomie 669 mld zł. Deficyt samego budżetu ok. 65 mld zł" - dodał Morawiecki.

    "Cały deficyt sektora finansów publicznych to będzie mniej więcej ok. 4,2-4,4% PKB, ale też jesteśmy tutaj po konserwatywnej stronie. Deficyt 4,4% to 147 mld zł - to jest to konserwatywne założenie. Państwowy dług publiczny w 2022 r. - 41%, w 2023 r. - spadek to 40,4%" - powiedział także premier.

    Cały dług sektora finansów publicznych to w 2022 r. 52,2%, w 2023 r. - nieco powyżej 53%, podsumował Morawiecki.

    (ISBnews)

  • 29.08, 16:47Prezes ZBP: Reforma wskaźników referencyjnych może potrwać do 2024-2025 r. - wywiad 

    Warszawa, 29.08.2022 (ISBnews) - Cała reforma wskaźników referencyjnych potrwa kilka lat, nawet do 2024-2025 r., ocenił w rozmowie z ISBnews prezes Związku Banków Polskich (ZBP) Krzysztof Pietraszkiewicz.

    "Premier [zapowiadając, że WIBOR zostanie zastąpiony nowym wskaźnikiem od początku przyszłego roku] wypowiadał się w sprawie jednostkowej. Koncentrował się na WIBOR-ze, robiąc pewne zastrzeżenia, że dla tego typu produktów powinno się pojawić coś innego. Myślę, że jest niewykluczone, iż pewne rozwiązania wycinkowe pojawią się już na początku przyszłego roku, ale zakończenie tych prac nad wskaźnikami w Polsce to kwestia kilka lat - myślę, że 2024-2025 r." - Pietraszkiewicz w rozmowie z ISBnews.

    "Wdrażanie nowych wskaźników, które są opracowywane, musi być rozłożone w czasie. Proces musi uwzględniać zrozumienie tego nowego systemu zarówno przez agentów, jak i uczestników rynku, ale też naszych partnerów zagranicznych, bo jesteśmy częścią międzynarodowego systemu finansowego" - podkreślił.

    Zastąpienie WIBOR-u innym wskaźnikiem zapowiedział w kwietniu premier Mateusz Morawiecki. Miałby być to jeden ze sposobów - oprócz m.in. tzw. wakacji kredytowych - na zmniejszeniu obciążeń kredytobiorców i obniżenie (lub przynajmniej spowolnienie wzrostu) rat kredytów hipotecznych, które mocno w ostatnich miesiącach wzrosły. Według tych zapowiedzi, nowy wskaźnik miałby obowiązywać od 1 stycznia 2023 r.

    W połowie lipca rozpoczęła prace Narodowa Grupa Robocza (NGR) ds. reformy wskaźników referencyjnych.

    Jak informowała wówczas Komisja Nadzoru Finansowego, (KNF), celem prac NGR jest przygotowanie "mapy drogowej" oraz harmonogramu działań służących sprawnemu i bezpiecznemu wdrożeniu poszczególnych elementów procesu prowadzącego do zastąpienia wskaźnika referencyjnego stopy procentowej WIBOR nowym wskaźnikiem referencyjnym.

    W pracach NGR biorą udział przedstawiciele Ministerstwa Finansów, Narodowego Banku Polskiego, Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, Polskiego Funduszu Rozwoju, Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, Banku Gospodarstwa Krajowego, GPW Benchmark, a także wiodących banków komercyjnych, banków zrzeszających banki spółdzielcze, towarzystw funduszy inwestycyjnych oraz zakładów ubezpieczeń, jak również organizacje branżowe zrzeszające podmioty rynku finansowego.

    22 sierpnia Komitet Sterujący NGR poinformował, że zamierza na jednym z najbliższych posiedzeń dokonać wyboru nowego wskaźnika referencyjnego RFR (risk free rates) dla PLN oraz przyjąć "mapę drogową". Kolejnym krokiem KS NGR będzie rekomendacja standardów stosowania nowego wskaźnika RFR w produktach bankowych, leasingowych i faktoringowych.

    WIBOR (Warsaw Interbank Offer Rate) to stopa procentowa po jakiej banki udzielają pożyczek innym bankom, inaczej to stopa referencyjna rynku międzybankowego dla kontraktów kilkumiesięcznych. Na jej podstawie ustalane jest oprocentowanie kredytów hipotecznych.

    Adam Sofuł

    (ISBnews)

  • 29.08, 15:59Opinia senackiej komisji nt. kandydatury Tyrowicz do RPP: 6 IX, decyzja Izby: 7 IX 

    Warszawa, 29.08.2022 (ISBnews) - Senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych ma wydać opinię w sprawie kandydatury Joanny Bożeny Tyrowicz na członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP) na posiedzeniu 6 września. Z kolei powołanie Tyrowicz do Rady zostało zaplanowane w porządku obrad Senatu w dniu 7 września.

    Posiedzenie senackiej Komisji rozpocznie się 6 września o godz. 12:30, zaś obrady Senatu - 7 września o godz. 11:00, podano na stronie internetowej Izby.

    Senat wybierze swojego przedstawiciela do RPP po tym, jak w lipcu br. odwołał z funkcji członka Rady Rafała Surę.

    Senat powołał już w tym roku do RPP Ludwika Koteckiego oraz Przemysława Litwiniuka, którzy zajęli miejsce Eugeniusza Gatnara i Jerzego Kropiwnickiego. Senacka większość zapowiadała wówczas, że w listopadzie Rafała Surę zastąpi Joanna Tyrowicz.

    Rada Polityki Pieniężnej działa obecnie w niepełnym składzie, Sejm nie wybrał dotychczas swoich dwóch przedstawicieli. W lutym na miejsce Grażyny Ancyparowicz i Eryka Łona izbie udało się wybrać jednego członka RPP - Wiesława Janczyka. Druga kandydatka - Gabriela Masłowska w ostatniej chwili zrezygnowała z kandydowania. Nieobsadzone pozostaje również miejsce po Jerzym Żyżyńskim, którego kadencja upłynęła z końcem marca.

    W skład RPP wchodzi przewodniczący, którym jest prezes NBP oraz 9 członków powoływanych w równej liczbie przez prezydenta, Sejm i Senat.

    Senat powołuje i odwołuje członków RPP bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

    (ISBnews)

  • 29.08, 07:55Glapiński: Możliwe są jeszcze jedna lub dwie podwyżki stóp proc. po 25 pb 

    Warszawa, 29.08.2022 (ISBnews) - Może wyłonić się taki scenariusz, w którym Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podnosi stopy procentowe jeszcze raz o 25 pb albo dwa razy po 25 pb, nie można też jednak wykluczyć, że na razie Rada skończy podwyższanie stóp procentowych, poinformował prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący RPP Adam Glapiński.

    "Prawdopodobnie, jak to już publicznie powiedziałem, z dyskusji RPP może wyłonić się taki scenariusz, w którym podnosimy stopy procentowe jeszcze raz o 25 pb albo dwa razy po 25 pb. Nie można też jednak wykluczyć, że skończymy na razie podwyższanie stóp procentowych, ale jednocześnie nie wiążemy sobie rąk i nie ogłaszamy końca cyklu podwyżek. Działamy w sposób pragmatyczny" - powiedział Glapiński w wywiadzie dla Business Insider.

    "Sama podwyżka o 25 pb byłaby już sygnałem, że hamujemy cykl podwyżek, ale jeszcze się przyglądamy sytuacji i nie jesteśmy pewni, kiedy powiemy: czas na koniec cyklu. Szczególnie że w styczniu przyszłego roku spodziewamy się, że inflacja znów znajdzie się na podwyższonym poziomie. Nie wiemy jednocześnie, co zrobi rząd, jeśli chodzi o działania osłonowe, jak będą wyglądały taryfy URE" - dodał.

    Szef banku centralnego podkreślił, że jeśli nawet inflacja na początku przyszłego roku znów znajdzie się na wyższym poziomie ze względu na ceny regulowane, to nie zmieni to natury procesów cenowych.

    "Klarowna sytuacja dla mnie i RPP byłaby wtedy, gdyby inflacja w wakacje zatrzymała się i następnie zaczęła spadać. W tej sytuacji nie podnosilibyśmy już dalej stóp procentowych. Natomiast zakładam, że tak komfortowej sytuacji nie będziemy mieli. W grę wchodzi więc scenariusz, w którym decydujemy się na niewielką podwyżkę we wrześniu i zapowiadamy przerwę w cyklu, ale nie deklarujemy jego końca. Możliwe jest też, że RPP nic już nie zrobi ze stopami we wrześniu, ale nie złoży deklaracji końca podwyżek" - wskazał Glapiński.

    "Z mojego punktu widzenia, bardzo chciałbym, żeby taki scenariusz się zmaterializował i wierzę, że tak będzie: we wrześniu dochodzi do jeszcze jednej małej podwyżki stóp procentowych albo nic już nie robimy, a następnie obserwujemy, jak wskaźnik inflacji stopniowo się obniża w kolejnych miesiącach. Natomiast myślę, że w ostatnim kwartale przyszłego roku możliwa będzie już obniżka stóp procentowych" - podsumował prezes NBP.

    RPP rozpoczęła podwyżki stóp procentowych w październiku 2021 r. i dokonywała ich co miesiąc. Po lipcowej podwyżce o 50 pb główna stopa referencyjna wynosi 6,5%.

    (ISBnews)

  • 25.08, 10:41Soboń: Stawki VAT 8% i 23% pozostaną utrzymane dopóki wydatki na obronność powyżej 3% PKB 

    Warszawa, 25.08.2022 (ISBnews) - Stawki podatku od towarów i usług (VAT) zostaną utrzymane na poziomach 8% i 23% dopóki wydatki na obronność przekraczają 3% PKB, poinformował wiceminister finansów Artur Soboń.

    "Myślę, że panuje konsensus polityczny, że te wydatki [ na obronność] należy ponosić. Uważamy, że dopóki te wydatki będą na takim poziomie przekraczającym 3% PKB, dopóty te stawki VAT powinny być na poziomie 23 i 8% VAT" - powiedział Soboń podczas konferencji prasowej.

    W projekcie nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych podano dziś, że rząd planuje utrzymanie podwyższonych stawek VAT na poziomie 8% i 23% w roku 2023 z uwagi na planowany skokowy wzrost wydatków na obronność i uzależnia ich utrzymanie po 1 stycznia 2024 r. od przekroczenia przez sumę wydatków na obronność 3% PKB. Projekt został przyjęty w tym tygodniu przez rząd i skierowany do Sejmu.

    Przedmiotowy projekt zakłada kontynuację stosowania podwyższonych o 1 pkt proc. stawek podatku od towarów i usług w 2023 r. z uwagi na planowany skokowy wzrost wydatków na obronność, wskazano w uzasadnieniu.

    W 2010 r. stawki VAT zostały tymczasowo podwyższone o 1 pkt proc. (z 22% na 23% i z 7% na 8%). Podwyższona stawka miała początkowo obowiązywać od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2013 r. Jednak od tego czasu termin jej obowiązywania był kilkakrotnie przedłużany.

    (ISBnews)

  • 23.08, 10:32WEI: Likwidacja podatku Belki stworzy środowisko przyjazne oszczędzaniu i inwestycjom 

    Warszawa, 23.08.2022 (ISBnews) - Likwidacja podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki) stworzy środowisko przyjazne oszczędzaniu i inwestycjom, położy kres "absurdalnemu opodatkowaniu strat" oraz - potencjalnie - nie będzie stanowić dużej wyrwy w budżecie, ocenia Warsaw Enterprise Institute (WEI). Według Instytutu w czasie, gdy polskie PKB spada, a inwestycje w gospodarce znajdują się na wyjątkowo niskim poziomie, społeczeństwo nie powinno być zniechęcane do oszczędzania.

    "Przedstawiciele Ministerstwa Finansów zapowiadają możliwe zmiany w podatku od zysków kapitałowych, popularnie zwanym 'podatkiem Belki'. Jako prawdopodobny kierunek zmiany wskazuje się wprowadzenie stawki progresywnej zamiast - jak obecnie - liniowej tego podatku. Warsaw Enterprise Institute zgadza się z tezą, że opodatkowanie zysków kapitałowych wymaga zmiany, ale stoi na stanowisku, że z punktu widzenia rozwoju gospodarczego jedyną pożądaną zmianą jest jego likwidacja. W czasie, gdy polskie PKB spada, a inwestycje w gospodarce znajdują się na wyjątkowo niskim poziomie, społeczeństwo nie powinno być zniechęcane do oszczędzania. Podatek Belki natomiast - zwłaszcza w połączeniu z inflacyjną polityką socjalną - ma właśnie taki zniechęcający efekt. Koniec końców osłabia on krajowy potencjał wzrostu gospodarczego" - czytamy w stanowisku WEI.

    Według Instytutu likwidacja podatku od zysków kapitałowych jest szczególnie ważna obecnie, gdyż:

    • Notujemy w Polsce najniższy od początku lat 90. wskaźnik inwestycji do PKB - w 2021 r. było to 16,6%, a w 2022 r., ze względu na geopolityczną niepewność, będzie to zapewne jeszcze mniej. Bez inwestycji zaś nasz wzrost PKB - obecnie w fazie spowolnienia - będzie sparaliżowany na trwałe.
    • Inflacja na poziomie ponad 15%, jaką obecnie notuje się w Polsce, jest co najmniej dwukrotnie wyższa niż stopa zwrotu z najbardziej atrakcyjnych lokat bankowych. Podobnie fundusze inwestycyjne rzadko generują tak duże zyski. W środowisku wysokiej inflacji nominalne "zyski kapitałowe" to realne straty - a mimo to pozostają opodatkowane.
    • Dochody budżetowe z tytułu podatku Belki są relatywnie niewielkie. W I półroczu 2022 r. wpłynęło do budżetu państwa z jego tytułu 4,19 mld zł. By złagodzić budżetowe skutki zniesienia podatku Belki, wystarczy prowadzić mniej rozrzutną politykę socjalną. Wspomniane 4 mld to 30% kosztu wypłaty 14. emerytury, wymieniono w stanowisku.

    "Podsumowując, likwidacja podatku Belki stworzy środowisko przyjazne oszczędzaniu i inwestycjom, położy kres absurdalnemu opodatkowaniu strat oraz - potencjalnie - nie będzie stanowić dużej wyrwy w budżecie" - czytamy dalej.

    Na początku sierpnia br. pełnomocniczka ministra finansów ds. Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK) Katarzyna Szwarc powiedziała, że należy zacząć dyskusję, czy podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki) nie powinien w przyszłości być progresywny.

    Podatek od dochodów kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki, został wprowadzony w 2002 roku przez rząd Leszka Millera, w którym Marek Belka był wicepremierem i ministrem finansów. Początkowo stawka podatku wynosiła 20% i obejmowała zyski z oszczędności od depozytów i lokat bankowych. W 2004 roku rozszerzono opodatkowanie również o dochody kapitałowe pochodzące z inwestycji giełdowych; jednocześnie obniżono podatek do 19%.

    (ISBnews)

  • 17.08, 09:46Litwiniuk z RPP: Jest przestrzeń do podwyżek stóp proc., rozważymy kolejną we wrześniu 

    Warszawa, 17.08.2022 (ISBnews) - W Polsce nadal jest przestrzeń do podwyżek stóp procentowych, choć na podstawie obecnych danych nie należy określać jej jako dużą, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Przemysław Litwiniuk. Zapowiedział, że Rada będzie rozważać podwyższenie stóp na najbliższym decyzyjnym posiedzeniu - 7 września.

    Na pytanie, czy jest jeszcze w Polsce przestrzeń do podwyższania stóp procentowych, Litwiniuk powiedział w radiu Tok FM: "W moim przekonaniu niestety tak".

    "Nie postrzegam jej jako dużą, przynajmniej z punktu widzenia danych z dnia dzisiejszego. […] 7 września, kiedy będziemy mieli na stole więcej danych, tego rodzaju krok będziemy rozważać" - powiedział członek RPP.

    "Natomiast dopóki rośnie inflacja bazowa, dopóki jest uporczywa i rozlana w polskiej gospodarce i dopóki rząd zapowiada - chociaż nie widzimy jeszcze projektu, zobaczymy we wrześniu projekt budżetu państwa na następny rok - ale dopóki rząd zapowiada aktywną politykę fiskalną, przy czym wydatki inwestycyjne nie są na takim poziomie, jak można by oczekiwać - dotąd istnieje ta przestrzeń" - dodał.

    Według niego, "szczytowanie inflacji być może jeszcze potrwa, ale nie będzie narastało".

    Drugi czynnik to parametry polityki fiskalnej.

    "Jeżeli będziemy zalewani nadal niecelowanymi strumieniami gotówki, to trzeba będzie zaostrzać politykę monetarną, może nieznacznie, może w kilku krokach i obserwować, jakie będą tego skutki" - podsumował Litwiniuk.

    RPP rozpoczęła podwyżki stóp procentowych w październiku 2021 r. i dokonywała ich co miesiąc. Po lipcowej podwyżce o 50 pb główna stopa referencyjna wynosi 6,5%.

    (ISBnews)

  • 08.08, 10:12Szwarc z MF: Warto rozważyć, czy podatek Belki nie powinien być progresywny 

    Warszawa, 08.08.2022 (ISBnews) - Należy zacząć dyskusję, czy podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki) nie powinien w przyszłości być progresywny, uważa pełnomocniczka ministra finansów ds. Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK) Katarzyna Szwarc. Zapowiedziała też, że resort finansów w ciągu kilku tygodni przedstawi projekt ustawy zawierający ułatwienia regulacyjne dla funduszy typu ETF.

    "W Ministerstwie Finansów jesteśmy otwarci na sugestie na temat tego, jak ten podatek ma być skonstruowany. Uważam, że powinniśmy zacząć dyskusję, czy podatek od zysków kapitałowych nie powinien w przyszłości być progresywny. Obecnie jest tak, że Kowalski oszczędzający kilkaset złotych w banku i zyskujący na oprocentowaniu płaci tyle samo podatku co inwestor, który lokuje setki tysięcy np. na giełdzie. Tutaj jest pole do dyskusji o tym, czy podatek nie powinien być zmieniony i różny w zależności od tego, kto go płaci i w co inwestuje" - powiedziała Szwarc w wywiadzie dla Business Insider Polska.

    Wskazała, że nie jest tak, że podatek Belki powoduje, iż oszczędzający na lokatach bankowych nie widzą żadnych zysków.

    "Po prostu do niedawna lokaty były bardzo nisko oprocentowane i kwestia podatkowa nie miała tutaj żadnego znaczenia. Druga kwestia to pytanie, czy podatek powstrzymuje przed oszczędzaniem, czy 19-proc. stawka kogokolwiek do tego zniechęca. W to akurat wątpię. Trzecia sprawa - ważna z punktu widzenia Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego - to głosy mówiące: zwolnijmy z podatku lokaty, a zostawmy go na rynku kapitałowym. Tyle że aktywność obywateli jako inwestorów klasyfikuje się dziś na jednym z najniższych poziomów. Jeżeli już oszczędzamy, to głównie odkładamy pieniądze na koncie w banku, kupujemy nieruchomości lub wchodzimy w bardzo ryzykowne aktywa typu kryptowaluty. Zwolnienie lokat i uatrakcyjnienie ich w porównaniu z rynkiem kapitałowym spowodowałoby dodatkowe zmniejszenie zachęt do inwestowania i stało w sprzeczności z tym, co próbujemy w MF robić" - dodała pełnomocniczka.

    Wskazała, że jeśli chodzi o zachęty do inwestowania na rynku kapitałowym, jedną z kluczowych kwestii jest uatrakcyjnienie oferty instrumentów czy produktów finansowych dostępnych na rynku. Z punktu widzenia SRRK, jednym z najistotniejszych obszarów są fundusze typu ETF (Exchange Traded Fund), którymi można bez problemu obracać na giełdzie.

    "Są to fundusze inwestycyjne, więc mają wbudowany element dywersyfikacji, mają bardzo niską opłatę za zarządzanie, a do tego pozwalają inwestorom na tematyczne lokowanie kapitału np. w branży gamingowej czy biotechnologii. Stąd w ustawie, którą chcemy przedstawić w najbliższych tygodniach do konsultacji publicznych, pojawią się ułatwienia regulacyjne dla funduszy ETF" - zapowiedziała Szwarc.

    Według niej, obecnie na rynku funduszy ETF mamy bardzo niesprzyjające regulacje, które utrudniają oferowanie ich inwestorom.

    "To są bariery, które podnoszą instytucjom finansowym koszty tworzenia tego typu produktów czy wymagają bardzo rozbudowanej biurokracji. Chcemy te bariery znieść i doprowadzić do sytuacji, w której fundusze ETF będą stawały się coraz popularniejszym instrumentem inwestycyjnym na polskim rynku kapitałowym. Rolą MF nie jest zmuszanie spółek do robienia IPO czy oferowania ETF-ów. Naszym celem jest stworzenie takich warunków prawnych i regulacyjnych, aby z tej strony nie istniały bariery dla rozwoju rynku" - powiedziała pełnomocniczka.

    ETF to fundusz inwestycyjny notowany na giełdzie, którego zadaniem jest odzwierciedlanie (replikacja) zachowania się danego indeksu giełdowego.

    (ISBnews)

  • 08.08, 09:29Glapiński: Obecnie rezygnacja z własnej waluty byłaby dla Polski kosztownym błędem 

    Warszawa, 08.08.2022 (ISBnews) - Własna waluta i polityka pieniężna dobrze amortyzują negatywne szoki globalne w polskiej gospodarce, a rezygnacja z własnej waluty w obecnych uwarunkowaniach byłaby dla Polski ogromnym i kosztownym błędem, uważa prezes Narodowego Banku Polskiego i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński. Ocenił, że poszczególne kraje należące do jednej strefy walutowej mogą wymagać odrębnych działań w polityce pieniężnej, gdyż m.in. znajdują się na różnych pozycjach cyklu lub charakteryzują się innym poziomem zadłużenia. Według niego, autonomiczna polityka pieniężną daje możliwość szybszego reagowania na potrzeby danej gospodarki.

    "Utrzymanie własnej waluty pozwala na prowadzenie autonomicznej polityki pieniężnej. W danym obszarze walutowym z definicji musi obowiązywać jednolita polityka pieniężna. Tymczasem poszczególne gospodarki wymagają często różnych działań ze strony banku centralnego, co wynika z różnic w strukturze gospodarek, poziomie ich zadłużenia, innej pozycji cyklicznej, czy w ogóle ze zróżnicowanego mechanizmu oddziaływania danego szoku makroekonomicznego na poszczególne gospodarki" - powiedział Glapiński w artykule opublikowanym w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

    Wskazał, że "obawy o kondycję makroekonomiczną i fiskalną państw południa Europy ograniczają możliwości działania wspólnej polityki pieniężnej" i w efekcie Europejski Bank Centralny (EBC) dokonał pierwszej podwyżki stóp procentowych w lipcu br. - później niż wiele innych banków centralnych.

    "Własna waluta i polityka pieniężna działają jak swoiste tarcze, które chronią gospodarkę przed negatywnymi skutkami globalnych szoków; natomiast euro na pewno taką tarczą nie jest" - dodał.

    Ocenił, że "suwerenny bank centralny jest zatem atutem, ponieważ może precyzyjnie dostosować swoje działania do potrzeb jednej konkretnej gospodarki i jest w stanie to zrobić szybciej niż bank centralny obszaru walutowego, w którym ścierają się interesy i potrzeby różnych krajów".

    Przypomniał, że własna polityka pieniężna w kryzysie COVID-19 wpłynęła na to, że skala spadku aktywności gospodarczej w 2020 r. (-2,2%) była niemal trzykrotnie mniejsza niż średnio w strefie euro (-6,3%).

    "Dziś między gospodarkami strefy euro widać także wyraźnie różnice w zakresie kluczowej zmiennej dla banku centralnego, czyli inflacji. Globalny wzrost inflacji dotyka co prawda większość krajów tej strefy, jednak szybko rozwijające się gospodarki państw Europy Środkowo-Wschodniej, które przyjęły euro, doświadczają wyraźnie wyższej dynamiki cen" - ocenił Glapiński.

    "Krótko mówiąc, rezygnacja z własnej waluty w obecnych uwarunkowaniach byłaby dla Polski ogromnym i kosztownym błędem. Interesy polskiej gospodarki byłyby bowiem często odmienne od potrzeb największych gospodarek europejskich i w efekcie wspólna waluta i polityka pieniężna nie odpowiadałyby na polskie potrzeby. Tego problemu nie rozwiązałaby także integracja fiskalna. Różnic strukturalnych dzielących gospodarki nie da się momentalnie zasypać działaniami fiskalnymi. Konwergencja gospodarcza wymaga bowiem czasu i nie ma tu bezpiecznej drogi na skróty. Dlatego w najlepiej pojętym interesie Polski i Polaków jest wspieranie doganiania przez naszą gospodarkę krok po kroku bogatszych krajów Zachodu" - podsumował szef banku centralnego.

    (ISBnews)

  • 05.08, 15:05Sejm przyjął poprawki Senatu do noweli o kredycie hipotecznym oraz nadzorze 

    Warszawa, 05.08.2022 (ISBnews) - Sejm przyjął poprawki Senatu do noweli o kredycie hipotecznym oraz nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami, które rozszerzają przepisy na umowy kredytowe zawarte przed dniem wejścia w życie ustawy, jeżeli kredytobiorca nadal oczekuje na wpis do hipoteki. Nowela zakłada, że w przypadku udzielenia kredytu zabezpieczonego hipoteką umowa o kredyt hipoteczny może określać dodatkowy koszt kredytu ponoszony przez konsumenta do czasu dokonania wpisu hipoteki.

    Poprawki rozszerzają przepisy na umowy kredytowe zawarte przed dniem wejścia w życie ustawy, jeżeli kredytobiorca nadal oczekuje na wpis do hipoteki. Do przepisów wprowadzono też maksymalny 60-dniowy termin jaki będzie miał bank na zwrot dodatkowych kosztów kredytu hipotecznego.

    Celem nowelizacji jest zapewnienie ochrony konsumentom, którzy zaciągają kredyty hipoteczne. Ma ona ułatwić zwracanie dodatkowych kosztów kredytu ponoszonych przez konsumenta w związku z przedłużającym się oczekiwaniem na wpis hipoteki.

    W przypadku udzielenia kredytu zabezpieczonego hipoteką umowa o kredyt hipoteczny może określać dodatkowy koszt kredytu ponoszony przez konsumenta do czasu dokonania wpisu hipoteki. Kolejny punkt to clou tej ustawy: dodatkowy koszt kredytu podlega zwrotowi kredytobiorcy lub zaliczeniu na poczet spłaty kredytu po dokonaniu wpisu hipoteki stanowiącej zabezpieczenie kredytu, na warunkach określonych umową o kredyt hipoteczny.

    (ISBnews)

  • 05.08, 11:49Projekt dot. ewidencji płatności transgranicz. przez dostawców tych usług do konsultacji 

    Warszawa, 05.08.2022 (ISBnews) - Ministerstwo Finansów skierowało do konsultacji projekt regulacji nadkładającej na dostawców usług płatniczych zlokalizowanych w Polsce obowiązek prowadzenia kwartalnej ewidencji płatności transgranicznych i odbiorców płatności, wynika z informacji na stronach Rządowego Centrum Legislacji (RCL). Obowiązek ten miałby wejść w życie od 1 stycznia 2024 r.

    Konsultacje projektu nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej mają potrwać do 23 sierpnia br.

    Projekt zakłada, że ewidencje te mają być udostępniane drogą elektroniczną Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej. Zgromadzone dane byłyby następnie przesyłanie drogą elektroniczną do centralnego elektronicznego systemu informacji o płatnościach (CESOP).

    "Generalnie, dostawcy usług płatniczych będą zobowiązani do prowadzenia i przekazywania ewidencji po upływie każdego kwartału, jeżeli:

    - środki pieniężne będą przekazywane od płatnika zlokalizowanego w państwie członkowskim (co do zasady jest to nabywca towarów/ usług) do odbiorcy płatności zlokalizowanego w innym państwie członkowskim bądź poza UE (co do zasady jest to sprzedawca towarów/usług),

    - dostawca usług płatniczych zrealizuje w ciągu kwartału kalendarzowego w danym państwie członkowskim więcej niż 25 płatności transgranicznych na rzecz tego samego odbiorcy" – czytamy w uzasadnieniu.

    Projekt ustawy określa szczegółowo dane, które ma zawierać ewidencja prowadzona przez dostawcę usług płatniczych. Są to m.in. informacje umożliwiające identyfikację odbiorcy płatności i dotyczące płatności otrzymanych przez tego odbiorcę (m.in. dotyczące kwoty, daty) i ewentualnych zwrotów płatności.

    Centralny elektroniczny system informacji o płatnościach (CESOP), do którego państwa członkowskie będą przekazywać dane na temat odbiorców płatności i transakcji płatniczych, zapewni administracji podatkowej państw członkowskich dodatkowe narzędzie do skuteczniejszego zwalczania oszustw związanych z VAT w transgranicznym handlu elektronicznym, podano także.

    Planowana nowelizacja ustawy VAT-owskiej wynika z obowiązku implementacji do polskiego porządku prawnego przepisów dyrektywy 2020/284.

    (ISBnews)

  • 04.08, 12:20Senat wprowadził poprawki do noweli o kredycie hipotecznym oraz nadzorze nad pośrednikami 

    Warszawa, 04.08.2022 (ISBnews) - Senat wprowadził poprawki do noweli o kredycie hipotecznym oraz nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami, która zakłada, że w przypadku udzielenia kredytu zabezpieczonego hipoteką umowa o kredyt hipoteczny może określać dodatkowy koszt kredytu ponoszony przez konsumenta do czasu dokonania wpisu hipoteki.

    Poprawki rozszerzają przepisy na umowy kredytowe, zawarte przed dniem wejścia w życie ustawy, jeżeli kredytobiorca nadal oczekuje na wpis do hipoteki. Do przepisów wprowadzono też maksymalny 60-dniowy termin jaki będzie miał bank na zwrot dodatkowych kosztów kredytu hipotecznego.

    Celem nowelizacji jest zapewnienie ochrony konsumentom, którzy zaciągają kredyty hipoteczne. Ma ona ułatwić zwracanie dodatkowych kosztów kredytu ponoszonych przez konsumenta w związku z przedłużającym się oczekiwaniem na wpis hipoteki.

    W przypadku udzielenia kredytu zabezpieczonego hipoteką umowa o kredyt hipoteczny może określać dodatkowy koszt kredytu ponoszony przez konsumenta do czasu dokonania wpisu hipoteki. Kolejny punkt to clou tej ustawy: Dodatkowy koszt kredytu podlega zwrotowi kredytobiorcy lub zaliczeniu na poczet spłaty kredytu po dokonaniu wpisu hipoteki stanowiącej zabezpieczenie kredytu, na warunkach określonych umową o kredyt hipoteczny.

    (ISBnews)

  • 22.07, 10:58Sejm przyjął nowelę o kredycie hipotecznym oraz nadzorze nad pośrednikami 

    Warszawa, 22.07.2022 (ISBnews) - Sejm przyjął nowelizację ustawy o kredycie hipotecznym oraz nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami, która zakłada, że w przypadku udzielenia kredytu zabezpieczonego hipoteką umowa o kredyt hipoteczny może określać dodatkowy koszt kredytu ponoszony przez konsumenta do czasu dokonania wpisu hipoteki. Nowelę poparło 446 posłów, nikt nie był przeciwny, nikt też nie wstrzymał się od głosu.

    Wcześniej posłowie przyjęli poprawki doprecyzowujące m.in. termin wejścia w życie przepisów nowelizacji.

    Celem nowelizacji jest zapewnienie ochrony konsumentom, którzy zaciągają kredyty hipoteczne. Ma ona ułatwić zwracanie dodatkowych kosztów kredytu ponoszonych przez konsumenta w związku z przedłużającym się oczekiwaniem na wpis hipoteki.

    W przypadku udzielenia kredytu zabezpieczonego hipoteką umowa o kredyt hipoteczny może określać dodatkowy koszt kredytu ponoszony przez konsumenta do czasu dokonania wpisu hipoteki. Kolejny punkt to clou tej ustawy: Dodatkowy koszt kredytu podlega zwrotowi kredytobiorcy lub zaliczeniu na poczet spłaty kredytu po dokonaniu wpisu hipoteki stanowiącej zabezpieczenie kredytu, na warunkach określonych umową o kredyt hipoteczny.

    (ISBnews)

  • 15.07, 09:24Ustawa ws. wakacji kredytowych i przedłużenia tarczy antyinflacyjnej ukazała się w Dz. U.  

    Warszawa, 15.07.2022 (ISBnews) - Ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom, która wprowadza wakacje kredytowe - możliwość zawieszenia spłaty maksymalnie 8 miesięcznych rat kredytu w latach 2022 i 2023 - ukazała się już w Dzienniku Ustaw. Ustawa wydłuża także rozwiązania tarczy antyinflacyjnej w zakresie obniżenia akcyzy, VAT i podatku od sprzedaży detalicznej na paliwa, nawozy, nośniki energii elektrycznej do 31 października 2022 r.

    Ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom wprowadza wakacje kredytowe - możliwość zawieszenia spłaty rat kredytów hipotecznych na 8 miesięcy: w 2022 i 2023 r. Kredytobiorcy mogliby z nich skorzystać w dowolnych dwóch miesiącach trzeciego i czwartego kwartału bieżącego roku oraz po jednym miesiącu w każdym z kwartałów 2023 r.

    Wakacje kredytowe mają dotyczyć  zarówno części kapitałowej, jak i odsetkowej raty. Termin na spłatę zostanie przesunięty bez dodatkowych odsetek. Rozwiązanie będzie dostępne dla jednego kredytu wszystkich kredytobiorców, którzy mają kredyty w polskich złotych. Przepisy wchodzą w życie po upływie 14 dni od publikacji.

    Jak podano w ocenie skutków regulacji (OSR), wartość wsparcia oceniana jest na ok. 4 mld zł. Z analiz Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że koszt wakacji kredytowych może sięgać ok. 20 mld zł. Według szacunków Związku Banków Polskich (ZBP), przy założeniu, że z tego rozwiązania skorzysta 80% uprawnionych, łączny koszt dla banków osiągnąłby poziom 13,1-16,4 mld zł w 2022 roku oraz 21,3-27,9 mld zł w okresie 2022-2023.

    Ustawa zawiera także zapis, dotyczący zastąpienia WIBOR innym wskaźnikiem, który ma obniżyć wysokość rat kredytowych. Proces wyznaczenia zamiennika za WIBOR zostanie uregulowany ustawowo.

    Procedura wyznaczenia zamiennika, po wystąpieniu zdarzenia uruchamiającego, określonego w unijnym rozporządzeniu BMR, będzie inicjowana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Po wypracowaniu danego rozwiązania minister właściwy do spraw instytucji finansowych będzie mógł określić zamiennik w drodze rozporządzenia.

    Jeżeli jednak nie uda się doprowadzić do wyznaczenia zamiennika, wówczas ustawodawca przewidział możliwość wyznaczenia zamiennika za WIBOR na podstawie stawki POLONIA. Dzięki zastąpieniu WIBOR innym wskaźnikiem kredytobiorcy mieliby zaoszczędzić ok. 1 mld zł rocznie.

    Dzięki proponowanym zmianom Fundusz Wsparcia Kredytobiorców zostanie zasilony dodatkowymi środkami w wysokości 1,4 mld zł.

    Wsparcie z Funduszu może wynosić do 2 tys. zł i może być wypłacane przez 36 miesięcy. Spłata pożyczki ma rozpoczynać się po dwóch latach od ostatniej wypłaty - w 144 równych i nieoprocentowanych ratach. Część pożyczki będzie mogła zostać umorzona. Warunkiem umorzenia jest terminowa spłata 100 pierwszych rat.

    W trakcie prac sejmowych wprowadzono poprawkę, która zakłada wydłużenie rozwiązań, wprowadzanych tzw. tarczami antyinflacyjnymi do 31 października br.

    Ustawa dostosowuje polskie także prawo do przepisów UE dotyczących działalności platform crowdfundingowych. Nadzór nad nimi obejmie Komisja Nadzoru Finansowego. Dzięki nowym przepisom zyskają małe i średnie przedsiębiorstwa, w szczególności startupy. Podniesione zostaną dla nich limity, które pozwolą pozyskiwać im większy kapitał, np. na inwestycje.

    (ISBnews)

  • 12.07, 15:28Muller: Pokrycie przez sektor bankowy kosztów wakacji kredytowych to quasi-opodatkowanie 

    Warszawa, 12.07.2022 (ISBnews) - Pokrycie przez banki kosztów wakacji kredytowych należy traktować jako podatek, nałożony na sektor bankowy, gdyż koszty poniesione przez wakacji kredytowych pokryją właśnie banki w ramach potencjalnego zysku, który mogły wypracować, a który w obecnej sytuacji wydaje się mało prawdopodobny, ocenił rzecznik rządu Piotr Muller.

    Muller odniósł się w ten sposób do pytania o możliwość zapowiadanego wcześniej podatku od ponadnormatywnych zysków przedsiębiorstw.

    "W tej chwili jesteśmy na poziomie analiz wszelkich możliwych rozwiązań. Dzisiaj na ten moment takiego projektu nie ma. […] Natomiast pamiętajmy też, że to, co udało się zrobić w sektorze bankowym też w kontekście potencjalnych rozwiązań to to, że banki jednak pod pewną presją zdecydowały się na podwyższenie swoich lokat i to też jest pozytywny element. I pewnego rodzaju podatkiem - nazwijmy to - na sektor bankowy jest również wprowadzenie wakacji kredytowych, bo przeciw wakacje kredytowe będą elementem kosztów banków. To są miliardy złotych, którymi banki będą musiały podzielić się ze społeczeństwem zamiast generować zyski" - powiedział Muller podczas konferencji prasowej.

    "W OSR widoczne jest quasi-opodatkowanie sektora bankowego, bo koszty wakacji kredytowych pokryją właśnie banki w ramach potencjalnego wcześniej, a teraz już mało prawdopodobnego zysku, które mogły wypracować. Więc to też jest rodzaj pewnego opodatkowania" - dodał.

    Jak podano w ocenie skutków regulacji (OSR) do projektu ustawy, wartość wsparcia w ramach wakacji kredytowych oceniana jest na ok. 4 mld zł, koszty ma ponieść sektor bankowy. Z analiz Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że koszt wakacji kredytowych może sięgać ok. 20 mld zł. Według szacunków Związku Banków Polskich (ZBP), przy założeniu, że z tego rozwiązania skorzysta 80% uprawnionych łączny koszt dla banków osiągnąłby poziom 13,1-16,4 mld zł w 2022 roku oraz 21,3-27,9 mld zł w okresie 2022-2023.

    Rzecznik przypomniał, że jeżeli ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom, która wprowadza wakacje kredytowe zostanie podpisana przez prezydenta, to w tym roku cztery z pięciu miesięcy będą mogły zostać objęte wakacjami kredytowymi, a kolejne cztery miesiące w 2023 r.

    (ISBnews)

  • 12.07, 14:47Muller: Będziemy dyskutować z sektorem bankowym ws. terminu zamiany WIBOR-u 

    Warszawa, 12.07.2022 (ISBnews) - Rząd jest otwarty na rozmowy z sektorem bankowym dotyczące terminu wejścia w życie zamiany WIBOR na inną stawkę, zapowiadanego przez rząd na 1 stycznia 2023 r., wynika z wypowiedzi rzecznika rządu Piotra Mullera.

    Pytany, czy możliwe jest wprowadzenie okresu przejściowego przy planowanej zamianie WIBOR-u na inny wskaźnik, Muller powiedział: "To zależy".

    "Przez zamianę WIBOR wiele osób rozumie albo likwidację WIBOR-u w całości albo uruchomienie nowego WIBOR-dla części kredytów, dla nowych kredytów. W związku z tym oczywiście tutaj z branżą, z sektorem będziemy rozmawiać na argumenty, natomiast celem, istotą tych rozwiązań było to, żeby ograniczyć całe koszty obsługi kredytów, które były generowane częściowo przez WIBOR" - powiedział Muller podczas konferencji prasowej.

    "Więc oczywiście jesteśmy otwarci, aby dyskutować o tym, ale to ma być przede wszystkim korzyść dla obywateli oczywiście z zagwarantowaniem stabilności sektora bankowego" - dodał.

    Przypomniał, że część banków była np. bardzo przeciwna wakacjom kredytowym, ale rząd utrzymał proponowane rozwiązania.

    "Co do WIBOR-u, będziemy o tym dyskutować" - podsumował rzecznik.

    Ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom zawiera zapis, dotyczący zastąpienia od 1 stycznia 2023 r. WIBOR innym wskaźnikiem, który ma obniżyć wysokość rat kredytowych. Proces wyznaczenia zamiennika za WIBOR ma zostać uregulowany w rozporządzeniu.

    Procedura wyznaczenia zamiennika, po wystąpieniu zdarzenia uruchamiającego, określonego w unijnym rozporządzeniu BMR, będzie inicjowana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Po wypracowaniu danego rozwiązania minister właściwy do spraw instytucji finansowych będzie mógł określić zamiennik w drodze rozporządzenia.

    Jeżeli jednak nie uda się doprowadzić do wyznaczenia zamiennika, wówczas ustawodawca przewidział możliwość wyznaczenia zamiennika za WIBOR na podstawie stawki POLONIA. Dzięki zastąpieniu WIBOR innym wskaźnikiem kredytobiorcy mieliby zaoszczędzić ok. 1 mld zł rocznie.

    (ISBnews)

  • 12.07, 10:10Projekcja NBP: Max. koszt 'wakacji kredytowych' to 0,5% PKB w 2022 r. i 0,3% PKB w 2023 r. 

    Warszawa, 12.07.2022 (ISBnews) - Przy skrajnym założeniu, że wszyscy uprawnieni kredytobiorcy skorzystaliby z zawieszenia spłaty kredytu w ramach tzw. wakacji kredytowych", koszt tego rozwiązania dla sektora bankowego sięgałby 0,5% PKB w 2022 r. i 0,3% PKB w 2023 r., szacuje Narodowy Bank Polski (NBP).

    "Istotna z punktu widzenia projekcji, choć nie stanowiąca obciążenia dla finansów publicznych, jest również uchwalona w czerwcu br. ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom, m.in. zezwalająca na zawieszenie spłaty łącznie ośmiu rat kredytów hipotecznych w 2022 i 2023 r. Nowe przepisy przełożą się na przejściowy wzrost dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych, stanowiąc jednocześnie wyraźne obciążenie dla sektora bankowego. Przy skrajnym założeniu, że wszyscy uprawnieni kredytobiorcy skorzystaliby z zawieszenia spłaty kredytu, koszt tej ustawy dla sektora bankowego sięgałby 0,5% PKB w 2022 r. i 0,3% PKB w 2023 r." - czytamy w "Raporcie o inflacji".

    Ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom wprowadza wakacje kredytowe - możliwość zawieszenia spłaty rat kredytów hipotecznych na 8 miesięcy: w 2022 i 2023 r. Kredytobiorcy mogliby z nich skorzystać w dowolnych dwóch miesiącach trzeciego i czwartego kwartału bieżącego roku oraz po jednym miesiącu w każdym z kwartałów 2023 roku.

    Jak podano w ocenie skutków regulacji (OSR), wartość wsparcia oceniana jest na ok. 4 mld zł. Z analiz Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że koszt wakacji kredytowych może sięgać ok. 20 mld zł. Według szacunków Związku Banków Polskich (ZBP), przy założeniu, że z tego rozwiązania skorzysta 80% uprawnionych łączny koszt dla banków osiągnąłby poziom 13,1-16,4 mld zł w 2022 roku oraz 21,3-27,9 mld zł w okresie 2022-2023.

    (ISBnews)

  • 11.07, 20:57Kightley z NBP: Inflacja wyniesie 6,7% na koniec 2023, obniżki stóp możliwe w końcu 2023 

    Warszawa, 11.07.2022 (ISBnews) - Inflacja osiągnie swój szczyt w lipcu-sierpniu br. na poziomie niewiele wyższym niż czerwcowy (15,6% r/r); następnie będzie powoli się obniżać i przy utrzymaniu tarczy antyinflacyjnej pod koniec przyszłego roku osiągnie ok. 6,7% r/r, poinformowała pierwszy zastępca prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Marta Kightley. Wskazała, że pod koniec 2023 r. w takich warunkach Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie mogła rozpocząć cykl obniżek stóp procentowych.

    "Jeżeli zostanie utrzymana tarcza antyinflacyjna rządu - a mamy pewne przesłanki, że być może będzie utrzymana - wtedy z radykalniejszym spadkiem [inflacji] będziemy mieli do czynienia w przyszłym roku. Na koniec przyszłego roku prawdopodobnie to będzie ok. 6,7% i następnie w 2024 roku znajdziemy się, pod koniec roku, w paśmie odchyleń od celu inflacyjnego" - powiedziała Kightley w wywiadzie dla TVP Info.

    "Spodziewamy się, że będzie taka sytuacja pod koniec przyszłego roku, że ruch będzie mógł być w drugim kierunku. Będziemy wyraźnie widzieli, że inflacja opada i wtedy Rada Polityki Pieniężnej będzie mogła podejmować decyzję dotyczącą obniżek stóp procentowych" - zapowiedziała wiceprezes banku centralnego.

    Podkreśliła, że koniunktura w Polsce i na świecie wyraźnie osłabia się.

    "Widać wyraźnie w projekcji osłabienie koniunktury. W centralnej ścieżce projekcji, szacujemy, że w przyszłym roku to będzie prawdopodobnie 1,4% wzrostu PKB, a więc znacznie słabiej niż w tym roku - czyli prawdopodobnie 4,7% wzrostu PKB" - wskazała Kightley.

    W prezentacji podczas konferencji prasowej prezesa NBP Adama Glapińskiego podano, że centralna ścieżka lipcowej projekcji przewiduje - przy utrzymaniu tarcz antyinflacyjnych zgodnie z obecnymi planami rządu, tj. do października br. - iż inflacja wyniesie 14,2% w 2022 r., 12,3% w 2023 r. i 4,1% w 2024 r. (wobec 5,1% w 2021 r.).

    W przypadku utrzymania tarcz do końca 2023 r. inflacja wyniosłaby odpowiednio: 13,6%, 9% i 7,9%. Natomiast gdyby tarcze zostały utrzymane do końca 2024 r., inflacja ukształtowałaby się na poziomie odpowiednio: 13,6%, 9% i 4,1%.

    Jak podano w komunikacie NBP w zeszłym tygodniu, roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,9-5,5% w 2022 r. (wobec 3,4-5,3% w projekcji z marca 2022 r.), 0,2-2,3% w 2023 r. (wobec 1,9-4,1%) oraz 1-3,5% w 2024 r. (wobec 1,4-4%).

    (ISBnews)