ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 09.09, 13:53Rząd rozpatrzy we wtorek m.in. wysokość minimalnego wynagrodzenia w 2020 r.  

    Warszawa, 09.09.2019 (ISBnews) - Rada Ministrów na wtorkowym posiedzeniu zajmie się m.in. projektem rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r., podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

    Zgodnie z porządkiem obrad, rząd zajmie się jutro także projektem ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów, nowelą - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw,  o zmianie ustawy o transporcie kolejowym oraz niektórych innych ustaw,a także projektem rozporządzenia rady ministrów w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko.

    Rząd będzie rozważał również projekt uchwały w sprawie przyjęcia "Mapy drogowej transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym", projekt uchwały w sprawie ustanowienia programu wieloletniego pod nazwą "Wieloletni program inwestycji w zakresie rewitalizacji i rozbudowy Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej - Curie w Warszawie - etap I", a także projekt uchwały w sprawie przyjęcia "Założeń do Programu przeciwdziałania niedoborowi wody na lata 2021-2027 z perspektywą do roku 2030".

    (ISBnews)

     

  • 09.09, 13:05Torpol: Zbliżamy się do konsensusu ws. waloryzacji 'starych' kontraktów 

    Warszawa, 09.09.2019 (ISBnews) - Torpol ocenia, że spółki wykonawcze na rynku robót kolejowych w Polsce zbliżają się do konsensusu z zamawiającym ws. waloryzacji tzw. starych kontraktów (zawartych głównie w l. 2016-2017) i mogą liczyć na kilkaset mln zł wypłat w skali całego rynku, poinformował prezes Grzegorz Grabowski.

    "Walka o waloryzację na starych kontraktach toczy się już od jakiegoś czasu. Myślę, że zbliżamy się do jakiegoś konsensusu. On, oczywiście, nie będzie generował dla rynku miliardowych odciążeń, mówimy - w moim odczuciu - o setkach milionów. Na pewno dla tych firm byłoby to ważne, nawet kilka 'setek'" - powiedział Grabowski podczas konferencji prasowej.

    "Mamy pomysły, przedstawiamy je zamawiającemu już w sposób formalny. Myślę, że się zbliżymy do jakichś rozwiązań, bo w naszym (wykonawców) przekonaniu jest taka możliwość prawna, żeby wykorzystać zapisy, które mają przestrzeń do tego, żeby zgodnie z zapisami kontraktów, można było te ok. 2-procentowe wartości zapłacić w stosunku do już sprzedanych robót. To by dla nas było istotne wsparcie przy tak niewielkich marżach" - wyjaśnił prezes.

    Pytany o mechanizm waloryzacyjny przyjęty dla nowych kontraktów prezes wskazał, że on funkcjonuje i jest zrozumiały.

    "Nowy mechanizm waloryzacyjny działa od razu. Nawet już wystąpiliśmy z jedną waloryzacją" - powiedział prezes i choć zaznaczył, że przynosi niewielkie środki, to "już jest ograniczenie ryzyk w dużej mierze".

    Torpol specjalizuje się w budowie oraz modernizacji stacji, linii i szlaków kolejowych oraz linii tramwajowych. Spółka zadebiutowała na rynku głównym GPW w 2014 roku. W 2018 r. miała 1,53 mld zł skonsolidowanych przychodów.

    (ISBnews)

     

  • 09.09, 07:59Brudziński z PiS: Będzie nowelizacja budżetu celem wypłaty 13. emerytury w 2020 

    Warszawa, 09.09.2019 (ISBnews) - Rząd planuje nowelizację budżetu po to, by w 2020 r. kontynuować wypłaty 13. emerytury, poinformował szef sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Joachmi Brudziński.

    "Będzie nowelizacja budżetu - '13' emerytura będzie zachowana [w 2020 r.]. Mało tego, rozszerzyliśmy ją w zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego: w 2021 r. ta 13. emerytura będzie zwiększona o kolejną, czyli 14." - powiedział Brudziński w wywiadzie dla radiowej Jedynki.

    Dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" podała, że w przyszłym roku nie będzie 13. emerytury. Według dziennika, wynikało to z wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podczas sobotniej konwencji programowej partii.

    Kaczyński zapowiadał w sobotę, że większość emerytów otrzyma w 2021 r. także podwójną "trzynastkę", uzależnioną od średniej emerytury. Była premier Beata Szydło sprecyzowała później, że "trzynastka" pozostanie dla wszystkich, a "czternastkę" otrzymają emeryci o najniższych dochodach.

    (ISBnews)

     

  • 07.09, 13:51Prezes PIS: Pensja minimalna wzrośnie do 3 tys. na koniec 2020 r.  

    Warszawa, 07.09.2019 (ISBnews) - Płaca minimalna wzrośnie w Polsce do 3 tys. zł na koniec 2020 roku i do 4 tys. zł na koniec 2023 r., zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. 

    "Naszym celem jest, bo już dojrzeliśmy do tego, budowa polskiej wersji państwa dobrobytu. (...) Musimy postawić przede wszystkim na wzrost płac i dochodów społeczeństwa" - powiedział Kaczyński podczas konwencji programowej PiS.. 

    "Na koniec 2020 roku minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. A na koniec 2023 roku pensja minimalna będzie wynosiła 4 tys. zł"  - dodał szef PiS.  

    Dodał, że większość emerytów otrzyma w 2021 r. także podwójną trzynastkę uzależnionej od średniej emerytury. Była premier Beata Szydło sprecyzowała później, że "trzynastka" pozostanie dla wszystkich, a „czternastkę" otrzymają emeryci o najniższych dochodach. 

    „Wykorzystany wszelkie środki prawne i polityczne, by wyrównać dopłaty dla rolników. Będziemy także wspierać ‚zielone rolnictwo'" - zapewniła Szydło.

    W czerwca rząd zaproponował, aby minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło w 2020 roku do 2 450 zł z 2 250 zł obecnie obowiązujących, co oznacza to wzrost o 200 zł (8,9%) w stosunku do br. Rząd proponuje również podniesienie minimalnej stawki godzinowej do 16 zł w 2020 r. z 14,7 zł w 2019 r.

    (ISBnews)

  • 06.09, 14:01Kidawa-Błońska: Wprowadzimy m.in. ulgę na CIT i darmowy internet dla młodzieży 

    Warszawa, 06.09.2019 (ISBnews) - Koalicja Obywatelska (KO) po wygranych wyborach chce wprowadzić m.in. ulgę od CIT dla zysków przeznaczanych na rozwój firm, zwolnić pracujących emerytów z PIT, a także wprowadzić darmowy internet dla młodzieży do 24. roku życia, poinformowała kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa Błońska. Zaznaczyła też, że prawa nabyte przez Polaków nie będą im zabrane.

    "Chcemy uzupełnić pakiet dla seniorów. Mamy ofertę dla seniorów aktywnych, tym damy premię emerytalną w wysokości nawet 20 tys. zł oraz zwolnienie emerytury z PIT dla tych, którzy pracują" - powiedziała Kidawa Błońska podczas konwencji programowej KO.

    "Domy spokojnej starości powinny być rozwiązaniem tylko wtedy, kiedy nie ma już innego wyjścia. Takim rozwiązaniem może być proponowany przez nas czek, który pozwoli sfinansować opiekę nad seniorem. Czeki opiekuńcze będą opiewać do wysokości połowy najniższego wynagrodzenia, czyli do ponad 1 000 zł" - dodała.

    Zapowiedziała również pakiet dotyczący zrównania płac kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach. "Wprowadzimy 2-miesięczny, płatny urlop tacierzyński" - powiedziała Kidawa-Błońska.

    Zapowiedziała również wprowadzenie dla młodzieży darmowego internetu do 24. roku życia, a także przywrócenie 50-proc.kosztów uzyskania przychodów dla twórców w pełnym wymiarze. 

    "Chcę również bardzo pomóc przedsiębiorcom, którzy - nie oszukujmy się - dziś są gnębieni. Stworzymy jasne i przejrzyste prawo podatkowe promujące rozwój firm. Zyski, które zostaną w firmach i będą służyły ich rozwojowi nie będą opodatkowane podatkiem CIT" - powiedziała Kidawa-Błońska.

    Zlikwidowany ma być również abonament RTV. 

    "Jeszcze raz chce także podkreślić, że to co zostało ludziom dane, nie zostanie im zabrane" - powiedziała także Kidawa-Błońska.  

    Z kolei Izabela Leszczyna w swoim wystąpieniu przypomniała o projekcie PO, które chce zrealizować, czyli projekt "niższe podatki, wyższa płaca".

    "Najmniej zarabiający zyskają miesięcznie 614 zł. To bonus aktywizujący dla najmniej zarabiających i - uwaga - to nie będzie koszt pracodawcy. Co więcej, zyskają nie tylko najmniej zarabiający, zyskają wszyscy pracujący. Obniżymy daniny publiczne, którymi obciążona jest praca do 35%, a dzisiaj to jest prawie 50%. Samozatrudnieni i mali przedsiębiorcy - będziecie mogli płacić niższy ZUS, bo podstawą będzie minimalne wynagrodzenie, a nie 60% średniej, bo przedsiębiorczość musi się opłacać" - dodała Leszczyna.

    Dodała, skąd będą pochodziły środki na finansowanie tych propozycji.

    "To proste. Wydatki na kancelarie premiera i inne agendy rządowe nie muszą rosnąć dziesięć razy szybciej niż w naszych czasach. Propaganda telewizyjna nie musi kosztować miliardów. Spółki Skarbu Państwa zarządzane przez profesjonalistów, a nie partyjnych działaczy, mogą wypracować trzy razy większą dywidendę, czyli pieniądze dla obywateli" - powiedziała Leszczyna.

    (ISBnews)

     

  • 06.09, 10:34SA KIG: Przepisy regulujące postępowania arbitrażowe wchodzą w życie 8 IX 

    Warszawa, 06.09.2019 (ISBnews) - Sejm w trakcie prac nad nowelizacją przepisów doprecyzował kryteria tzw. zdatności arbitrażowej, co oznacza, że sądy polubowne będą mogły rozstrzygać jeszcze więcej sporów. Zmianie uległy także zapisy dotyczące regulaminów stałych sądów arbitrażowych, co znacznie usprawni postępowania przed tymi sądami, poinformował Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej.

    "Nowelizacja daje silny impuls do umocnienia polskiego arbitrażu, znosi bowiem wątpliwości, które mogły pojawiać się po stronie przedsiębiorców przy dokonywaniu zapisów na sądy polubowne. Co ważne, wprowadzone zmiany nie ograniczają instrumentów kontroli wyroków sądów polubownych będących w rękach sądów powszechnych, które w dalszym ciągu mogą eliminować z obrotu prawnego wadliwe ich zdaniem orzeczenia" - powiedział przewodniczący Rady Arbitrażowej Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej mecenas Marek Furtek, cytowany w komunikacie. 

    Ustawa z dnia 31 lipca br. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych, w części dotyczącej sądów arbitrażowych, wchodzi w życie 8 września br.

    Jak podkreśla Furtek, środowisko arbitrażowe liczy na to, że zmiana kodeksu postępowania cywilnego będzie dużą szansą na dalszy rozwój polskiego arbitrażu, przede wszystkim instytucjonalnego.

    "Umożliwi ona także 'odciążenie' sądów powszechnych w rozstrzyganiu spraw gospodarczych, a przedsiębiorcom otworzy drogę do szybkiego oraz odformalizowanego rozstrzygania sporów" - dodał Furtek.

    Sejm usunął wątpliwości dotyczące zakresu przedmiotowego arbitrażu. W sposób niebudzący wątpliwości zdatność przyznaje się wszystkim sporom majątkowym, z wyjątkiem spraw o alimenty. Dotychczasowy zapis wprowadzał stan niepewności prawnej, powodując, że sądy powszechne w postępowaniach post-arbitrażowych - tj. w postępowaniach o uznanie albo stwierdzenie wykonalności wyroku sądu polubownego, czy o uchylenie tego wyroku - uznawały przykładowo, że spór o stwierdzenie nieważności umowy nie ma zdatności ugodowej. Takie stwierdzenie eliminowało z zakresu sądownictwa polubownego spory o ustalenie stosunku prawnego oraz nawet spory o zapłatę, w których tle występuje nieważność umowy, z której powód wywodzi swe roszczenie, podano w materiale.

    Jak tłumaczy mecenas, dotychczasowe brzmienie innego przepisu ograniczało z kolei zakres podmiotowy zapisu na sąd polubowny zamieszczonego w umowie (statucie) spółki tylko do samej spółki i jej wspólników (akcjonariuszy), eliminując z tego zakresu organu spółki i członków tych organów.

    "Takie rozwiązanie mogło prowadzić do sytuacji, gdy np. wspólnik zaskarża uchwałę zgromadzenia do sądu polubownego, zaś członek zarządu zaskarża tę samą uchwałę do sądu powszechnego. Teraz, dzięki nowelizacji, do takiej sytuacji nie dojdzie - podkreślił Furtek.

    Zmianie uległ także przepis dotyczący regulaminów stałych sądów polubownych. Po 8 września br., w przypadku sporu rozstrzyganego przed takim sądem, stosowany będzie regulamin z dnia wszczęcia sporu (wniesienia pozwu lub wezwania na arbitraż), a nie regulamin z dnia dokonania zapisu na sąd polubowny.

    "Jest to zmiana odpowiadająca światowym standardom oraz przyczyniająca się do zwiększania sprawności postępowania arbitrażowego. Nowa aktualna wersja regulaminu jest przecież lepsza od poprzednich, a więc lepiej chroni interes obu stron umowy, czy w konsekwencji interes stron sporu" - powiedział mecenas.

    By poddać sprawę pod rozstrzygnięcie arbitrów, wystarczy, że tzw. zapis na sąd polubowny znajdzie się w umowie, na fakturze, w wymianie korespondencji, statucie spółki, fundacji, spółdzielni lub stowarzyszenia. Podjęte przez arbitrów rozstrzygniecie ma taką samą wartość, jak wyroku sądu powszechnego. Jest ono również uznawane przez ok. 150 państw, podsumowano w materiale.

    Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie powołany został 1 stycznia 1950 roku i funkcjonował pod nazwą Kolegium Arbitrów przy Polskiej Izbie Handlu Zagranicznego, jako niezależna jednostka powołana do rozstrzygania sporów wynikających z międzynarodowych stosunków handlowych. Od 1990 roku Sąd Arbitrażowy kontynuuje swoją działalność w ramach Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie. SA KIG jest członkiem i jednym z założycieli Międzynarodowej Federacji Instytucji Arbitrażu Handlowego, członkiem Międzynarodowej Rady do Spraw Arbitrażu Handlowego, członkiem Europejskiej Grupy Arbitrażowej, Międzynarodowej Izby Handlowej (ICC) w Paryżu oraz Komitetu Specjalnego przy Europejskiej Komisji Gospodarczej w Genewie.

    (ISBnews)

     

  • 06.09, 09:31NIK: Wzrosła skuteczności nadzoru i organów ścigania na rynku gier hazardowych 

    Warszawa, 06.09.2019 (ISBnews) - W ocenie Najwyższej Izby Kontroli (NIK), po nowelizacji ustawy o grach hazardowych z 2016 r. zwiększyła się skuteczność nadzoru Ministra Finansów i organów Krajowej Administracji Skarbowej nad rynkiem gier hazardowych w Polsce. Zmiany miały wpływ na ograniczenie szarej strefy w środowisku gier hazardowych, w tym urządzanych przez Internet, a także na zwiększenie dochodów budżetowych z podatku od gier, oceniła Izba w swoim raporcie.

    "Dochody te według prognoz miały być jeszcze wyższe, gdyby nie opóźnienie w uruchomieniu gier na automatach poza kasynami gry. NIK podkreśla, że pomimo tych zmian, nasze państwo nadal zmaga się z nielegalnym hazardem. W ciągu trzech lat nałożono ponad 25 tys. kar na blisko 750 mln zł na podmioty organizujące gry hazardowe bez koncesji i zezwolenia oraz zabezpieczono prawie 63 tys. nielegalnych automatów do gier. Co więcej, według danych Ministerstwa Finansów wartość nielegalnego rynku zakładów bukmacherskich online ciągle jest wyższa niż legalnego" - czytamy w komunikacie poświęconym raportowi.

    NIK wskazał również, że nowe przepisy nie ograniczają gry darmowej, tzw. wersje demo.

    "Wirtualne kasyna udostępniają nastolatkom darmowe gry, będące co do designu i zasad dokładnym odwzorowaniem płatnych gier hazardowych, i w ten sposób wychowują sobie przyszłych klientów" - czytamy dalej.

    NIK wystosował następujące rekomendacje do ministra finansów:

    "- o monitorowanie skali zjawiska tzw. 'domen klonów' oraz dalsze poszukiwanie prawno-organizacyjnych możliwości skrócenia czasu ujmowania ich w Rejestrze domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą o grach hazardowych;

    - o zmianę rozporządzenia ministra finansów z dnia 27 sierpnia 2010 r. w sprawie szczegółowych warunków przeprowadzenia przetargu dla podmiotów ubiegających się o udzielenie koncesji na prowadzenie kasyna gry lub zezwolenia na prowadzenie salonu gry bingo pieniężne w celu wyeliminowania przypadków zawyżania przychodów za okres niepodlegający kontroli".

    (ISBnews)

     

  • 05.09, 12:01Morawiecki nie wyklucza podwyżki płacy minimalnej do powyżej 2450 zł w 2020 r. 

    Warszawa, 05.09.2019 (ISBnews) - Płaca minimalna na 2020 rok może zostać podwyższona do poziomu wyższego niż proponowane w czerwcu przez rząd 2 450 zł, wynika z wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego.

    "Ja nie wykluczam pewnej dalszej korekty w górę w tym obszarze. Ostateczną decyzję poznamy we wrześniu" - powiedział Morawiecki w wywiadzie dla Money.pl.

    "Jesteśmy w dyskusji ze związkiem zawodowym Solidarność, dyskutujemy to również z ministrem gospodarki jednym i drugim - panem Jerzym Kwiecińskim i panią Jadwigą Emilewicz - i ministrem finansów - czyli wcześniej panem Marianem Banasiem, obecnie ja tę funkcję sprawuję. W ramach Ministerstwa Finansów patrzymy, co jest możliwe, bo podniesienie pensji minimalnej oznacza też wzrost wydatków budżetowych w niektórych obszarach. Tak kwestia pozostaje otwarta, na razie czekamy na opinie Rady Dialogu Społecznego" - podkreślił premier.

    W czerwca rząd zaproponował, aby minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło w 2020 roku do 2 450 zł z 2 250 zł obecnie obowiązujących, co oznacza to wzrost o 200 zł (8,9%) w stosunku do br. Rząd proponuje również podniesienie minimalnej stawki godzinowej do 16 zł w 2020 r. z 14,7 zł w 2019 r.

    (ISBnews)

     

  • 05.09, 11:34Kubów z ME: Inwestycje w 10 GW offshore mogą pochłonąć ok. 100 mld zł 

    Krynica-Zdrój, 05.09.2019 (ISBnews) - Przewidziane w projekcie Polityki Energetycznej Polski (PEP) inwestycje w 10 GW morskiej energetyki wiatrowej mogą pochłonąć ok. 100 mld zł, uważa wiceminister energii Krzysztof Kubów.

    "Na 2040 rok projekt [PEP] zawiera 10 GW z offshore. Mamy nadzieję, że będzie się to rozwijało sukcesywnie. To jest duża inwestycja, która może pochłonąć nawet ok. 100 mld zł" - powiedział Kubów podczas panelu na XXIX Forum Ekonomicznym w Krynicy.

    Zaprezentowany pod koniec listopada ub.r. projekt PEP przewiduje m.in. spadek udziału węgla w miksie energetycznym do 60% w 2030 r., osiągnięcie 21% udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w końcowym zużyciu energii brutto do 2030 r. oraz uruchomienie pierwszego bloku elektrowni jądrowej o mocy 1-1,5 GW do 2033 r. i bloków o mocy łącznie 6-9 GW do 2043 r. Nakłady inwestycyjne na nowe moce wytwórcze wynikające z PEP do 2040 r. to 400 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 04.09, 16:59PO stawia na obniżenie podatków i wyższą płacę 

    Krynica- Zdrój, 04.09.2019 (ISBnews) - Platforma Obywatelska (PO) - jeżeli wygra wybory parlamentarne - będzie chciała zrealizować program "niższe podatki, wyższe płace", zakładający m.in. obniżenie kosztów pracy, niższe składki ZUS dla prowadzących działalność gospodarczą i przywrócić handel w niedzielę, wynika ze słów przedstawicieli PO. 

    "Idziemy do wyborów z programem 'niższe podatki wyższe płace'. Bardzo twardo mówimy o tym, że będziemy chcieli robić niezależność, podmiotowość, ale także stabilność prawną, która dotyczy polskich przedsiębiorców. Niższe składki na ZUS, które szczegółowo będziemy przedstawiać - jesteśmy zdecydowani, żeby je obniżyć. Jeżeli chodzi o handel w niedzielę, to - traktując pracowników podmiotowo, dając im możliwość dwóch wolnych niedziel w miesiącu - jednak utrzymać, [chcemy] umożliwić handel w niedzielę" - powiedział szef PO Grzegorz Schetyna podczas prezentacji wybranych punktów programu podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju.  

    Dodał, że w efekcie wprowadzenia zakazu handlu w niedziele upadło ok. 16 tys., sklepów, a z badań wynika iż 71% Polaków uznaje zakaz handlu za naruszenie ich swobód obywatelskich. 

    Według niego, możliwe jest także odpartyjnienie spółek Skarbu Państwa. "Czy jest to możliwe? Uważamy, że jest to możliwe, mamy odpowiednie ustawy przygotowana w tej sprawie. Na pewno je wprowadzimy po wyborach" – dodał Schetyna.  

    Poseł Izabela Leszczyna z PO powiedziała, że program "wyższe płace, niższe podatki" polega na dwóch działaniach.  

    "Po pierwsze, obniżamy wszystkie daniny publiczne, które obciążają wynagrodzenie za pracę do 35% z prawie 50% obecnie. A po drugie, ci którzy otrzymują minimalne wynagrodzenie, których trzeba zmotywować najbardziej otrzymują bonus w postaci 500 zł, które nie obciąża pracodawcy. Oprócz tego bonusu 500 zł, najniżej zarabiający zyska na obniżeniu podatku, a więc w sumie miesięcznie na rękę dostanie więcej ponad 600 zł. Ten bonus za aktywność będzie wypłacany aż do momentu, kiedy pracownik osiągnie średnie wynagrodzenie. Gdy pensja będzie rosła, to ten dodatek motywacyjny będzie maleć" - dodała Leszczyna. 

    Główny ekonomista PO Andrzej Rzońca zapowiedział także, że jeżeli firma będzie rozwijać się szybciej niż gospodarka, to będzie nagradzana niższą stawką CIT.  

    "Podatek od nieruchomości przestanie być podwyższany przez inwestycje w urządzenia. Zniknie ten anty-inwestycyjny wymiar tego podatku" - powiedział też Rzońca. 

    "Obniżymy ZUS. Dzisiaj podstawą wymiaru ZUS-u jest 60% przeciętnego wynagrodzenia. My za podstawę przyjmiemy płacę minimalną, logiczną podstawę" - podkreślił Rzońca. 

    Dodał, że ma być również uproszczona karta podatkowa i podatek ryczałtowy.  

    Szczegóły programu PO-KO mają zostać przedstawione w najbliższy piątek. 

    (ISBnews)

     

  • 04.09, 13:07Schetyna: Kidawa-Błońska przedstawi szczegóły programu KO w piątek 

    Krynica-Zdrój, 04.09.2019 (ISBnews) - Szczegóły dotyczące programu Koalicji Obywatelskiej (KO) zostaną przedstawione w najbliższy piątek przez Małgorzatę Kidawą-Błońską, poinformował szef Platformy Obywatelskiej (PO) Grzegorz Schetyna.

    "Chcemy wygrać te wybory i nie ma żadnej kalkulacji z naszej strony. Będziemy walczyć do ostatniej godziny, a pewna przestrzeń została zbudowana tą decyzją (wybór Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na premiera)" - powiedział Schetyna w "Rozmowie o polityce" przeprowadzanej w Centrum Prasowym podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy.

    "Chcemy i zrobimy wszystko, żeby wygrać wybory parlamentarne i mieć większość w Sejmie z innymi partiami. Jeżeli wygramy wybory i uda nam się stworzyć koalicję, to Małgorzata Kidawa-Błońska będzie naszym kandydatem na premiera" - powtórzył szef PO.

    Dodał, że w piątek zostanie przedstawiony szczegółowy program, który przedstawi już Małgorzata Kidawa-Błońska.

    "W naszym programie stawiamy przede wszystkim na aktywność, na odpowiedzialność, uczestnictwo, stawiamy na przedsiębiorców, szczególnie tych mniejszych, żeby zasady były równe dla wszystkich" - powiedział Schetyna.

    Według niego, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) będzie bardzo mocno walczyć o przekroczenie progu 5%.

    "Jeżeli chodzi o SLD, to radziłbym zastanowić się dwa razy zanim się coś powie" - dodał.

    Zdaniem Schetyny, po ewentualnych wygranych wyborach PO, samodzielnie lub w koalicji w pierwszej kolejność zamierza odnowić demokrację, "przywrócić elementarną praworządność związaną z Trybunałem Konstytucyjnym czy KRS, a później przyjdzie pora na kolejne kroki".

    "Mamy przygotowane projekty ustaw, które przedstawimy w odpowiednim czasie" - zapowiedział Schetyna.

    Dodał, że w przypadku sądów pomocne w przywracaniu praworządności mogą okazać się decyzje Trybunału Sprawiedliwości UE.

    "W sprawie euro będziemy prowadzić poważną debatę, bo teraz ta kwestia jest wykorzystywana w kampanii wyborczej" - wskazał też Schetyna.

    (ISBnews)

     

  • 04.09, 10:08FPP i CALPE: Nowa ustawa o zatorach płatniczych zapewnia lepszą ochronę MŚP 

    Warszawa, 04.09.2019 (ISBnews) - Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) pozytywnie oceniają ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych. Wzmacnia ona pozycję wierzyciela - zwłaszcza firm z sektora MŚP, podały organizacje. Nowe narzędzia to m.in. zapewnienie sztywnych terminów płatności, ulga na "złe długi" w CIT i PIT, uproszczona procedura zabezpieczająca, a także możliwość interwencji UOKIK.

    Kwestia zatorów płatniczych była zgłaszana przez przedsiębiorców w aplikacji Głos Przedsiębiorcy na portalu biznes.gov.pl Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

    Jednym z najważniejszych problemów polskich przedsiębiorców - który szczególnie dotyka firm małych i średnich - są wydłużające się terminy płatności i rosnące zatory płatnicze. Już ponad połowa przedsiębiorców deklaruje, że opóźnienia w płatnościach są barierą dla prowadzonej przez nich działalności, podkreślono w materiale.

    "Poradzenie sobie z problemem zatorów płatniczych zdecydowanie poprawi konkurencyjność firm na polskim rynku. W dużych przedsiębiorstwach średni odsetek przeterminowanych należności jest znacznie niższy niż w małych i średnich - zatory płatnicze są więc dla takich firm uniemożliwieniem zdrowego działania na rynku zamówień publicznych. Małe i średnie firmy są wypychane z rynku zamówień publicznych przez wchodzące na ich miejsce większe - często zagraniczne - podmioty, które mają siłę i możliwości finansowe. W konsekwencji zamawiający kupują znacznie drożej usługi i produkty - mogłyby one być znacznie tańsze, gdyby tylko konkurencja na rynku nie była zaburzona. FPP od lat zauważa ten problem i proponowało ustawodawcy szereg rozwiązań dla uzdrowienia sytuacji polskich przedsiębiorstw. W nowej ustawie - wzorem rozwiązań francuskich - wprowadzono kary finansowe dla podmiotów, które nadmiernie opóźniają się w spełnieniu swoich świadczeń pieniężnych wobec kontrahentów. W ten sposób powstanie realny mechanizm wymuszający dokonywanie płatności w terminie w obawie przed sankcją. Zestaw mechanizmów zastosowanych w ustawie powinien zadziałać uzdrawiająco na rynek" - powiedział przewodniczący FPP, prezes CALPE Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    Najważniejszymi propozycjami w ustawie w celu ograniczenia zatorów płatniczych zdaniem FPP są:

    1.           Skrócenie terminów zapłaty - sektor publiczny ma dokonywać płatności nie później niż w terminie 30-dniowym, bez możliwości wydłużenia, z wyjątkiem podmiotów leczniczych, dla których pozostawiony ma być termin 60 dni.

    2.           Wprowadzenie sztywnego, ustawowego terminu 60 dni zapłaty - bez możliwości wydłużania - w transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem MŚP.

    3.           Wprowadzenie uproszczonej procedury zabezpieczającej w sprawach o roszczenia pieniężne z tytułu transakcji handlowych.

    4.           Wprowadzenie ulgi na "złe długi" w podatkach PIT i CIT, na wzór mechanizmu funkcjonującego w podatku VAT.

    5.           Uznanie działania polegającego na "nieuzasadnionym wydłużaniu terminów zapłaty za dostarczone towary lub wykonane usługi" za czyn nieuczciwej konkurencji.

    6.           Podwyższenie wysokości stopy odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych o 2 pkt proc. - przy obecnej stopie referencyjnej NBP stawka będzie wynosić 11,5% zamiast 9,5% (z wyjątkiem publicznych podmiotów leczniczych).

    7.           Wzmocnienie pozycji wierzycieli w relacji do dłużników - w tym przede wszystkim przerzucenie ciężaru dowodu na dłużnika, że ustalony w umowie termin zapłaty nie jest rażąco nieuczciwy.

    8.           Przyznanie wierzycielowi uprawnienia do odstąpienia albo wypowiedzenia umowy, jeżeli termin zapłaty w umowie jest rażąco wydłużony, bo przekracza aż 120 dni.

    9.           Zobligowanie największych dłużników do ujawniania swoich praktyk w zakresie stosowanych terminów zapłaty.

    10.         Uprawnienie prezesa UOKiK do ścigania przedsiębiorców, którzy nadmiernie opóźniają się z zapłatą za dostarczone towary lub usługi, wprowadzenie kar finansowych - szef KAS będzie przekazywał prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów informacje, w tym zawierające dane stanowiące tajemnicę skarbową, bankową lub zawodową, o ustaleniu prawdopodobieństwa wystąpienia opóźnień w spełnianiu przez największych podatników. Informacja ma obejmować także dane wynikające z JPK_VAT oraz dane wynikające z informacji i zestawień STIR, dotyczące faktur zapłaconych po terminie 60 dni od dnia ich otrzymania.

    11.         Wprowadzenie dodatkowych rekompensat za opóźnienie płatności:

    a.           Dotychczasowe 40 euro - dla kwot niższych niż 5 000 zł

    b.           70 euro - dla kwot w przedziale 5 000 - 50 000 zł

    c.            100 euro - dla kwot wyższych niż 50 000 zł, wyliczono w materiale.

    "Nie ulega wątpliwości, że zaproponowane w ustawie rozwiązania są dobre dla uczciwych przedsiębiorców. Patologie rynku wynikające z zatorów płatniczych były jednym z czynników, które doprowadziły do bardzo dużej liczby upadłości firm. Tylko w 2018 roku łącznie ogłoszono 1 081 upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw, a szacuje się, że w 2019 roku łączna liczba upadłości i restrukturyzacji wzrośnie o 11% i wyniesie około 1 200 podmiotów. Wierzymy, że wprowadzenie ustawowych terminów zapłaty oraz wzmocnienie pozycji wierzycieli przyczyni się do zmniejszenia ilości bankrutujących przedsiębiorstw" - podsumował ekspert FPP i CALPE Grzegorz Lang.

    (ISBnews)

     

  • 04.09, 08:54MPiT opublikuje do połowy września 'zieloną księgę' dot. fundacji rodzinnych 

    Warszawa, 04.09.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) opublikuje w połowie września "zieloną księgę", rozpoczynając kilkutygodniowe konsultacje dotyczące powoływania fundacji rodzinnych, poinformował wiceminister Marek Niedużak.

    "Do połowy września chcielibyśmy opublikować 'zieloną księgę' dotyczącą takiej instytucji, która się nazywa fundacja rodzinna. Na konsultacje chcemy przeznaczyć kilka tygodni" - powiedział Niedużak dziennikarzom w kuluarach XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy.

    Dodał, że w kilku krajach europejskich, takich jak Szwecja, Holandia, Szwajcaria powołuje się fundację rodzinną, którą z kolei powołuje senior rodu czy cała rodzina i przenosi się tę fundację cały majątek. Na nią jest przeniesiona firma, a ta fundacja działa mając na względzie interes członków rodziny

    "W 'zielonej księdze' nie proponujemy konkretnych przepisów. Tylko z jednej strony pokazujemy, jak to działa w wybranych krajach europejskich. A z drugiej strony, podajemy potencjalne pomysły, jak by można było wprowadzić to do polskiego systemu prawnego. Czyli na pewno należałoby to zrobić u notariusza albo wpisywać do KRS-u, aby ta fundacja miała osobowość prawną. Ale są też pytania, jak można ją opodatkować albo w jaki sposób powinna być sprawowana władza czy kontrola nad fundacją. To jest dla nas otwarcie konsultacji, bo chcemy wiedzieć, co na to powie rynek, przedsiębiorcy, co myślą inne ministerstwa i jak widzą potrzebę wprowadzenia takiej instytucji, jakie rozwiązania można by przenieść na nasz grunt a jakie rozwiązania są np. nie do przeniesienia" - wyjaśnił wiceminister.

    W jego opinii, bez względu na to kto po wyborach będzie ministrem czy wiceministrem odpowiedzialnym za gospodarkę, problem sukcesji, akumulacji kapitału polskiego pozostanie.

    "Od kilku miesięcy obowiązuje ustawa o sukcesji dla firm jednoosobowych i ona zbiera bardzo dobre opinie. Już po tych kilku miesiącach widzimy, że dobrze funkcjonuje. Mamy ponad 8 tysięcy zarejestrowanych w CEIDG zarządców sukcesyjnych. Teraz czas na kolejny krok" - dodał Niedużak.

    Jak wyjaśnił wiceminister, zarządca sukcesyjny to jest taka osoba, która na wypadek śmierci przedsiębiorcy ma przeprowadzić jego firmę przez ten okres sukcesji.

    "Przez te kilka lat, w czasie którego jego dzieci, współmałżonek dzielą majątek i decydują, kto będzie prowadził firmę. Dzięki temu, ta firma nie umiera razem z przedsiębiorcą tylko ma szansę przetrwać i rozwijać się dalej. W przypadku fundacji zakładamy, że należałoby ją powołać przed śmiercią, najpóźniej w testamencie" - powiedział Niedużak.

    (ISBnews)

     

  • 03.09, 19:12Czopek z ME: Projekt regulacji dla energetyki wiatrowej offshore w ciągu 2 mies. 

    Krynica-Zdrój, 03.09.2019 (ISBnews) - Projekt regulacji dotyczących morskiej energetyki wiatrowej powinien pojawić się w przestrzeni publicznej w ciągu dwóch miesięcy, poinformował dyrektor Departamentu Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej w Ministerstwie Energii Piotr Czopek.

    "Te regulacje nie są proste i szybkie do zaplanowania. Identyfikujemy wiele obszarów, które wymagają zmian. Nad tym pracujemy i przypuszczam, że w najbliższym czasie taki projekt zaistnieje" - powiedział Czopek podczas panelu na XXIX Forum Ekonomicznym w Krynicy.

    Podkreślił, że celem jest by regulacje sprzyjały długoterminowym inwestycjom.

    "Projekt regulacji mam nadzieję, że do dwóch miesięcy w przestrzeni publicznej zaistnieje" - podsumował dyrektor.

    (ISBnews)

     

  • 03.09, 18:02Kwieciński: Rząd zajmie się projektem dot. zmian w OFE w połowie września 

    Krynica-Zdrój, 03.09.2019 (ISBnews) - Projekt ustawy dotyczący zmian w systemie otwartych funduszy emerytalnych (OFE) w przyszłym tygodniu trafi na Komitet Stały Rady Ministrów, a w kolejnym - na posiedzeniu rządu, zapowiedział minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

    "Projekt dotyczący OFE w przyszłym tygodniu trafi na Komitet Stały Rady Ministrów, a w kolejnym - na posiedzeniu rządu" - powiedział Kwieciński dziennikarzom w kuluarach XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy.

    "Chcielibyśmy, żeby jeszcze ten rząd skierował projekt do prac sejmowych" - dodał minister.

    Pod koniec lipca br. Kwieciński zapowiadał, że projekt ustawy dotyczący przekształcenia OFE w najbliższych tygodniach rozpatrywany będzie przez rząd i jeszcze w tej kadencji Sejmu ma zostać przyjęty, aby ustawa mogła wejść w życie 1 listopada 2019 r.

    W kwietniu rząd przedstawił propozycję przeniesienia całości środków z OFE, w kwocie 162 mld zł, na prywatne, indywidualne konta emerytalne (IKE). Możliwe też będzie pozostawienie całości środków na koncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Same OFE zostaną przekształcone w fundusze inwestycyjne i zachowają ciągłość działania. Środki przenoszone z OFE do IKE zostaną obciążone 15-proc. opłatą przekształceniową.

    (ISBnews)

     

  • 03.09, 16:35PGE Energia Ciepła: Regulacje prawne dla ciepłownictwa muszą ulec modyfikacji 

    Krynica-Zdrój, 03.09.2019 (ISBnews) - Regulacje prawne dla sektora ciepłownictwa powinny zostać zmodyfikowane, by lepiej reagować na zmiany na rynku, uważa prezes PGE Energia Ciepła Wojciech Dąbrowski.

    "Jeśli chodzi o regulacje, to system nie może się utrzymać w obecnym kształcie, musi zostać zmieniony. Angażujemy się w to jako branża. System musi być bardziej elastyczny, szybciej reagować na zmiany w gospodarce" - powiedział Dąbrowski podczas panelu na XXIX Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju.

    Jego zdaniem, ceny uprawnień do emisji CO2 muszą być szybciej przenoszone do taryfy, podobnie jak nakłady inwestycyjne.

    "Trzeba doprecyzować przepisy regulujące uzgadnianie taryf. Nie można zostawiać tak dużego luzu decyzyjnego urzędnikom URE" - dodał.

    Podkreślił, że PGE EC pracuje nad zmianami w ramach organizacji branżowych.

    "Zaproponowaliśmy szereg różnych rozwiązań, które uelastycznią rynek i spowodują, że klienci będą chcieli się do nas przyłączać. Szczególnie musimy przekonywać indywidualnych odbiorców. Te proponowane przez nas rozwiązania legislacyjne to są upusty, rabaty, nowe grupy taryfowe, udogodnienia, które umożliwią szybkie realizowanie inwestycji" - mówił także Dąbrowski.

    PGE Energia Ciepła realizuje obecnie duży program inwestycyjny, w ramach którego głównym docelowym paliwem dla zarządzanych przez nią jednostek ma stać się gaz ziemny. Realizowane projekty stanowią znaczący koszt.

    "Naszym zadaniem jako przedsiębiorstw jest, by klient nie odczuł tego skokowo, ale wcześniej czy później ceny muszą wzrosnąć" - podsumował prezes.

    PGE Energia Ciepła - spółka odpowiedzialna za realizację strategii ciepłownictwa PGE - jest największym w Polsce producentem energii elektrycznej i ciepła, wytwarzanych w procesie wysokosprawnej kogeneracji. Spółka produkuje ciepło w Krakowie, Gdańsku, Gdyni, Wrocławiu, Rzeszowie, Kielcach, Lublinie, Wrocławiu, Bydgoszczy, a jednocześnie jest też producentem i dystrybutorem ciepła w Toruniu, Zielonej Górze, Siechnicach koło Wrocławia, Zgierzu, Gorzowie Wielkopolskim – gdzie posiada sieci ciepłownicze o łącznej długości ok. 538 km.

    Grupa PGE wytwarza 43% produkcji energii elektrycznej (w tym segment Energetyki Konwencjonalnej ok. 42%) w Polsce oraz 25% ciepła z kogeneracji. Dodatkowo, 9% krajowej energii odnawialnej pochodzi z jej instalacji. Linie dystrybucyjne GK PGE obejmują ok. 40% powierzchni Polski i dostarczają energię elektryczną do 5,4 mln odbiorców końcowych, czyli 25% klientów w kraju. Na rynku detalicznym ma 5,3 mln klientów, stanowiących ok. 30% odbiorców końcowych w Polsce. Spółka jest notowana na GPW od 2009 r. Jej skonsolidowane przychody wyniosły 25,95 mld zł w 2018 r.

    (ISBnews)

     

  • 03.09, 16:10ME opublikowało rozporządzenia ws. nowego mechanizmu wsparcia kogeneracji 

    Warszawa, 03.09.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Energii (ME) opublikowało 2 września br. rozporządzenia dotyczące kluczowych parametrów nowego mechanizmu wsparcia energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji, podał resort.

    "Nowe rozwiązania umożliwią dalszy rozwój kogeneracji w Polsce, wpłyną na poprawę jakości powietrza, w znaczący sposób wpłyną na bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej do krajowego systemu elektroenergetycznego i zwiększą bezpieczeństwo dostaw ciepła do odbiorców przyłączonych do systemów ciepłowniczych" - czytamy w komunikacie.

    Wartości referencyjne dla nowych jednostek kogeneracji o mocy zainstalowanej elektrycznej 1-50 MWe, biorących udział w aukcji w 2019 roku, ustalone zostały na poziomie:

    - w przypadku JK opalanych paliwami gazowymi - 144,93 zł/ MWh;

    - w przypadku JK opalanych paliwami stałymi - 182,44 zł/ MWh;

    - w przypadku JK opalanych biomasą -  287,64 zł/ MWh;

    - w przypadku JK innych niż powyższe (np. metan kopalniany) - 67,09 zł/ MWh, podano również.

    "Wsparcie otrzymać będą mogły również nowe, znacznie zmodernizowane i zmodernizowane małe jednostki kogeneracji, zmodernizowane jednostki kogeneracji, a także istniejące jednostki kogeneracji i istniejące małe jednostki kogeneracji opalane paliwami gazowymi - w rozporządzeniu zostały określone jednostkowe wysokości premii gwarantowanej" - podał resort.

    (ISBnews)

     

  • 03.09, 08:05ZBP: 64% bankowców oczekuje max. 3% średniorocznego wzrostu PKB w ciągu 4 lat 

    Warszawa, 03.09.2019 (ISBnews) - Blisko 2/3 bankowców (64%) ocenia, iż w ciągu najbliższych czterech lat średnioroczne tempo wzrostu Polski nie będzie przekraczało 3%, zaś co trzeci wskazuje, iż będzie to ponad 3%. Obawy bankowców dotyczące możliwości dalszego rozwoju gospodarki budzą głównie zbyt duże obciążenia i skomplikowany system podatkowy, a także brak wykwalifikowanej kadry, wynika z badania zrealizowanego na zlecenie Związku Banków Polskich (ZBP). 

    "Z analizy Związku Banków Polskich w oparciu o dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że można z optymizmem spoglądać na perspektywę kolejnych pięciu lat rozwoju gospodarczego w Europie i Polsce. Pomimo, że widoczne jest ochłodzenie nastrojów analityków, a średnia dla UE jest nieco niższa i wynosi 2,2%, to prognozy we wszystkich krajach wskazują na dalszy nieprzerwany wzrost PKB. Polska w dalszym ciągu znajdować się ma w czołówce krajów z najwyższym wzrostem PKB, chociaż sama prognoza obniżyła się o 0,1 pkt proc. w porównaniu do poprzedniego zestawienia" - czytamy w raporcie. 

    Wolniejszy wzrost (o ok. 0,5 pkt proc.) przewidywany jest także w Holandii, Rumunii, czy na Litwie. Wolno rosnąć będą również rozwinięte gospodarki krajów Europy Zachodniej, tj. Francji (1,5%), Belgii (1,4%), Wielkiej Brytanii (1,5%) czy Niemiec (1,3%). Wynik naszego zachodniego sąsiada to drugi najniższy poziom w całej UE, co niewątpliwie może być bardzo złym prognostykiem dla polskiej gospodarki - pierwszym tego sygnałem jest niski wskaźnik PMI, czyli wskaźnik aktywności finansowej przedsiębiorstw odzwierciedlający nastroje panujące na rynku. Najwolniejszy wzrost poziomu PKB odnotowany ma być we Włoszech i ma on wynieść zaledwie 0,6%, podano także. 

    Z raportu wynika, że aż 64% bankowców ocenia, iż w ciągu najbliższych 4 lat średnioroczne tempo wzrostu Polski nie będzie przekraczało 3%. Co trzeci pytany wyraża większy optymizm wskazując, iż będzie to ponad 3%, a 5% prognozuje nawet wzrost powyżej 4% rocznie. Jedynie 1% badanych szacuje wzrost polskiej gospodarki na poziomie niższym niż 1%.

    "Na pewno powinien nas cieszyć poziom dotychczasowego tempa wzrostu PKB. Z badań jednak  wynika, że Polacy są pełni obaw co do przyszłości m.in. z powodu napięć na rynkach międzynarodowych, destrukcyjnych sporów w kraju oraz spadku tempa wzrostu gospodarczego u naszych ważnych partnerów handlowych. Okres rysującego się spowolnienia postrzegam jednak jako okres zarówno wyzwań, ale i szans. Przed nami strategiczne programy rozwojowe, jak choćby program dekarbonizacji, rozwoju energetyki niskoemisyjnej, ochrona środowiska. Tu jest potrzebna współpraca nauki i firm. Dostrzegam także konieczność zwiększenia nakładów finansowych na takie dziedziny, jak mieszkalnictwo, edukację i służbę zdrowia" - skomentował prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz w rozmowie z ISBnews. 

    "Myślę też o potrzebie zmiany programów nauczania w systemie edukacji, bowiem postęp technologiczny rodzi potrzebę nowych kompetencji. To musi działać na styku praktyki i nauki, czyli potrzebny jest rozwój kształcenia dualnego. Szkoły zawodowe powinny zostać 'uszlachetnione' i muszą pokazać absolwentom, że wymagane będzie od nich posiadanie umiejętności posługiwania się maszynami z udziałem sztucznej inteligencji. To nie może być model kształcenia zawodowego sprzed 30 lat, bo on jest już w wielu sferach nieefektywny, biorąc pod uwagę obecne potrzeby pracodawców" - dodał prezes.

    ZBP podkreśla, że pomimo bardzo dobrych wyników wzrostu gospodarczego w Polsce w ostatnich latach, co trzeci pytany wskazuje, iż sytuacja ekonomiczna Polski pogarsza się, a 8% podkreśla nawet, iż jest ona zła lub bardzo zła. Połowa pytanych ocenia sytuację gospodarczą Polski jako stabilną, choć zdecydowana większość (44%) podkreśla, iż dostrzega pewne zagrożenia dla jej zachwiania.

    "Ponad 64% ankietowanych i 68% bankowców wskazuje, na zbyt duże obciążenia podatkowe, jako główny czynnik spowalniający rozwój. Równie istotnymi barierami są skomplikowany system podatkowy (wskazany przez 48% respondentów oraz 40% bankowców) oraz trudność w znalezieniu kompetentnych pracowników (wskazana przez 55% bankowców oraz 29% ankietowanych). Wśród innych ważnych barier wyróżnić można brak zachęt inwestycyjnych czy przeregulowanie rynku. Znacznie mniejsze znaczenie mają z kolei bariery sektora bankowego, czy marginalizująca się rola rynku rynku kapitałowego, na które w obu przypadkach wskazuje mniej niż co dziesiąty pytany" - czytamy także. 

    Prezes ZBP wskazał, że bankowcy szczególnie silnie odczuwają konieczność pojawienia się nowych, specjalistycznych kadr w systemie finansowym, ale - w jego ocenie - takie zmiany potrzebne są także w innych dziedzinach gospodarki, takich jak budownictwo, górnictwo, medycyna, czy rolnictwo. 

    Podkreślił, że dla dalszego finansowania gospodarki niezbędny jest silny system bankowy oraz prężny rynek kapitałowy.

    "Rynek kapitałowy w wyniku wielu błędów, przeregulowania i zbyt radykalnych rozwiązań, choćby dotyczących OFE został dramatycznie osłabiony, brak na nim koniecznego zaufania i stabilności. Gospodarka zaś potrzebuje długoterminowych źródeł finansowania rozwoju. Tu dużą szansą jest ożywienie rynku listów zastawnych, a tymczasem mamy zamrożone środki, które mogłyby być zaoferowane właśnie zagranicznym i krajowym inwestorom na krajowym rynku kapitałowym" - ocenił Pietraszkiewicz w rozmowie z ISBnews. 

    Wskazał także, że trzeba koniecznie zmniejszyć ekonomiczne  i biurokratyczne obciążenia polskiego systemu bankowego - głównego źródła finansowania polskiej gospodarki.

    "Bez stabilnie rozwijającego się systemu bankowego i towarzyszących mu innych instytucji finansowych trudno nawet marzyć o zrealizowaniu ambitnych programów rozwojowych" - podkreślił prezes ZBP. 

    Oczekiwania ekonomistów w stosunku do poziomu bezrobocia w UE wskazują na dalszy jego spadek - w większości krajów Europy poziom ten ma się znacząco obniżyć. Niezwykle korzystnie dla Polski kształtują się także prognozy rynku pracy w perspektywie pięciu najbliższych lat. Zgodnie z oczekiwaniami analityków, w 2024 roku Polska dołączy do ścisłej czołówki krajów o najniższym poziomie bezrobocia, notując na przestrzeni następnych pięciu lat średni jego poziom ok. 3,5%. Jest to wynik jedynie o 0,2 pkt proc. wyższy niż w Niemczech i taki sam, jak w wysoce rozwiniętej gospodarce Holandii. 

    "Warto zauważyć jednakże, iż tak niski poziom bezrobocia może oznaczać rzeczywisty niedobór wykwalifikowanych pracowników, co w długim okresie może stanowić istotną barierę rozwoju polskiej gospodarki. Ta tendencja w dłuższej perspektywie może mieć jednak negatywne konsekwencje związane z brakiem rąk do pracy. Pod tym względem niepokojące są również dane dotyczące całkowitej liczby osób pracujących. W ostatnim kwartale 2018 roku według danych GUS w Polsce pracowało 16 mln 400 tys. osób. Wskazuje to na spadek rok do roku o 1,3 pkt proc., co może oznaczać, że Polacy rezygnują z pracy, a także, że zmienia się struktura wiekowa w Polsce w zakresie aktywności zawodowej" - czytamy w raporcie.

    Jak podkreśla Pietraszkiewicz, spadające bezrobocie oznacza konieczność zadbania o szybszy wzrost zatrudnienia, szczególnie wśród kobiet i osób dotkniętych niepełnosprawnością oraz o lepszą wydajność i produktywność, które rosły w ostatnich latach.

    "Potrzebna jest także intensywna ale dobrze organizowana elektronizacja i robotyzacja gospodarki tak, aby nie doszło do zmniejszenia, jak to się stało w wielu krajach, jej produktywności. Do tego potrzebny jest nam przyjazny ekosystem dla wzrostu inwestycji prywatnych" - uważa prezes. 

    Na drodze do oczekiwanego wzrostu gospodarczego może stanąć także inflacja, bowiem prognozy MFW wskazują jednoznacznie, że w ciągu najbliższych pięciu lat Polska z kraju o jednym z najniższych poziomów inflacji, stanie się krajem, gdzie ceny będą wzrastały szybciej niż w reszcie krajów UE (średnia w Europie 2%). Szacunki te są jednak bardziej optymistyczne niż przed rokiem, gdzie prognozowany średnioroczny poziom inflacji wynosił 2,5%. Obecne prognozy do 2024 roku wskazują średnio na 2,1%. Podobna sytuacja obserwowana będzie u naszych południowych sąsiadów - Czechów i Słowaków. Największy wzrost cen, bo aż 3-proc., przewidywany jest na Węgrzech, a najniższy we Włoszech - 1,3%.

    Autorzy raportu zwracają uwagę, że już teraz w Polsce wśród niektórych produktów zmiany cen są niepokojące - obserwowany jest m.in. wyraźny wzrost cen żywności. Potwierdzają to także wyniki badania zrealizowanego w sierpniu br. przez ZBP, w którym Polacy pytani o to jaki wzrost cen w ciągu ostatniego roku odczuli najbardziej, w 82% wskazują na wzrost cen artykułów spożywczych. Co drugi pytany wskazuje także na wzrastające koszty paliwa (transportu) oraz rachunki za gaz, prąd czy wodę. Niewątpliwie, dla Polaków inflacja staje się problemem. 

    "Nie lekceważyłbym kwestii inflacji. Tego powinniśmy się obawiać i powinna być ona przedmiotem troski ze strony banku centralnego i nadzorców, ale też przedsiębiorców. Trzeba zrobić wszystko, by do nadmiernego wzrostu inflacji nie doprowadzić. Tym bardziej, że skutki inflacji od kilku kwartałów odczuwa większość Polaków, a najbardziej osoby najsłabsze ekonomicznie" - podsumował Pietraszkiewicz. 

    Agnieszka Morawiecka

    (ISBnews)
     

  • 30.08, 16:20Naimski: Rozmawiamy z USA m.in. o 6 reaktorach jądrowych dla Polski 

    Warszawa, 30.08.2019 (ISBnews) - Polski rząd rozmawia ze Stanami Zjednoczonymi m.in. o budowie sześciu reaktorów jądrowych w Polsce w ciągu 20 lat, poinformował pełnomocnik rządu ds. krytycznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

    W sobotę w Warszawie Naimski weźmie udział w spotkaniu ze stroną amerykańską, której będzie przewodzić sekretarz energii USA Rick Perry, na temat współpracy w energetyce.

    "W ramach tego dialogu [z USA] rzeczywiście rozmawiamy nie tylko o dostawach skroplonego gazu i nie tylko o cyberbezpieczeństwie naszych instalacji i o nowych technologiach węglowych, ale także o technologiach nuklearnych. Nasz projekt strategiczny, który jest zawarty w strategii polityki energetycznej, w czyli w ciągu 20 lat zbudowanie sześciu reaktorów jądrowych dla energetyki - to jest przedmiot naszych rozmów ze stroną amerykańską" - powiedział Naimski w wywiadzie dla Polskiego Radia 24.

    "My wiemy, czego chcemy i powiedzieliśmy to jasno: chcemy takiego partnera, który będzie uczestniczył w naszym projekcie kapitałowo na poziomie 49% i będzie to porozumienie, które obejmie 20 lat realizacji inwestycji, a następnie funkcjonowania tych elektrowni. I o tym rozmawiamy z partnerami ze Stanów Zjednoczonych. Za wcześnie na konkluzje" - dodał pełnomocnik rządu.

    Według niego, jest miejsce na elektrownie atomowe w Polsce i taka konieczność - Polska musi mieć dużo energetyki bezemisyjnej, ponieważ chce zachować energetykę opartą na węglu.

    "Coraz bardziej oczywistą rzeczą jest, że odnawialne źródła [energii] powinny współdziałać z energetyką jądrową. To jest np. doświadczenie Wielkiej Brytanii z ostatnich lat. Dlaczego? Dlatego, że jedne i drugie to bezemisyjne źródła, one nie emitują dwutlenku węgla" - powiedział Naimski.

    Projekt "Polityki energetycznej Polski do 2040 roku" zakłada budowę w Polsce 6 bloków jądrowych o mocy 1-1,5 GW każdy (łącznie 6-9 GW). Pierwszy blok miałby zostać uruchomiony do 2033 r., a kolejnych pięć do 2043 roku.

    Według rządowych planów, udział węgla w miksie energetycznym pozostanie na poziomie 50% w perspektywie 25-30 lat wobec ok. 80% obecnie.

    (ISBnews)

     

  • 30.08, 14:50Senat wyraził zgodę na powołanie Mariana Banasia na prezesa NIK 

    Warszawa, 30.08.2019 (ISBnews) - Senat większością głosów wyraził zgodę na powołanie na stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli (NIK) Mariana Banasia.

    Głosowało 73 senatorów, za głosowało 60, przeciw 12, a wstrzymał się 1.

    Wcześniej dziś Sejm bezwzględną większością głosów Banasia na prezes NIK. Za kandydaturą Mariana Banasia głosowało 243 posłów, a za kandydaturą Borysa Budki 135 posłów. Wartość bezwzględna wynosiła 204. 

    Marian Banaś pełni funkcję ministra finansów. Wcześniej, 19 listopada 2015 r. powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów, a 9 grudnia 2016 r. sekretarza stanu oraz szefa Krajowej Administracji Skarbowej i Służby Celnej. Pełnił również funkcje Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Pełnomocnika Rządu do Spraw Zwalczania Nieprawidłowości Finansowych na Szkodę Rzeczypospolitej Polskiej lub Unii Europejskiej.

    (ISBnews)