ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 13.05, 13:43Morawiecki: Deficyt budżetu w tym roku będzie znaczący, na pewno kilkuprocentowy 

    Warszawa, 13.05.2020 (ISBnews) - Tegoroczny deficyt budżetowy będzie znaczący, na pewno kilkuprocentowy, powiedział premier Mateusz Morawiecki.

    "Trudno powiedzieć przed nowelizacją jaki będzie deficyt. Mogę powiedzieć, że on będzie znaczący, na pewno kilkuprocentowy, natomiast czy to będzie liczba bliższa 8% czy 5% - trudno dzisiaj jeszcze przesądzić" - powiedział Morawiecki podczas wideokonferencji.

    Podkreślił, że "najważniejsze jest to, żeby polska gospodarka i polskie społeczeństwo w miarę suchą nogą" przeszły przez czas kryzysu, wywołanego epidemią koronawirusa.

    "Chcę, żeby polskie branże, te które najbardziej ucierpiały, ale też które rozwijają się dynamicznie, aby miały szansę na rozwój gospodarczy już wkrótce, już w pierwszych etapach luzowania obostrzeń Chyba jest na to szansa" - wskazał Morawiecki.

    Zaznaczył, że jest przekonany, że działania rządu po stronie fiskalnej, finansowej, monetarnej, budżetowej, gospodarczej, dotyczące poszczególnych sektorów, eksportowej "są słuszne i właściwe".

    "Nie jestem w stanie określić, jaki będzie deficyt budżetowy, on będzie znaczący, ale to on nie jest najważniejszym parametrem tylko on stabilność sektora finansów publicznych, polskie miejsca pracy" - zaznaczył premier.

    Nowelizacja budżetu zapowiadana jest na czerwiec. Obecnie nad projektem nowelizacji pracuje Ministerstwo Finansów.

    (ISBnews)

     

  • 05.05, 11:48Robaczyński z MF: Reforma OFE zostanie najpewniej przesunięta na dalszy okres 

    Warszawa, 05.05.2020 (ISBnews) -Ze względu na epidemię koronawirusa, reforma otwartych funduszy emerytalnych (OFE) zostanie najprawdopodobniej wstrzymana w tym roku i przesunięta na dalszy okres, wynika z wypowiedzi wiceministra finansów Tomasza Robaczyńskiego.

    "Jeśli chodzi o OFE, to już pojawiała się ta informacja w przestrzeni medialnej. Jest kilka problemów z realizacją tej reformy w obecnej sytuacji. Przede wszystkim, trzeba wziąć pod uwagę spadek aktywów zgromadzonych w funduszach" - powiedział Robaczyński podczas posiedzenia sejmowej podkomisji do praw kontrolki realizacji budżetu.

    "Po drugie, z tego też samego tytułu mogą się okazać nietrafione wstępne prognozy co do liczby osób, które zdecydują się na przejście do IKE albo na przejście do ZUS-u. To mogą być zupełnie inne proporcje. […] Wcześniej zakładane było, że 20% przejdzie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a 80% pozostanie w IKE. Więc to też trzeba będzie zweryfikować"- podkreślił.

    Zwrócił uwagę, że opłata przekształceniowa byłaby niższa.

    "W związku z tym, kierując się tym, aby środki zgromadzone w OFE, środki obywateli nie zostały utracone de facto poprzez tę sytuację, którą mamy i w związku z sytuacją, która jest na giełdzie zapewne ta reforma zostanie wstrzymana i zostaną jakoś podjęte działania, które przesuną - jak myślę - ją na dalszy okres" - powiedział Robaczyński.

    "Przy czym tutaj ostatecznej decyzji nie ma" - zaznaczył.

    W "Programie konwergencji. Aktualizacja 2020" (APK) przyjętym pod koniec kwietnia br. przez rząd napisano, że w prognozie dochodów, z uwagi na przesunięcie w czasie reformy systemu emerytalnego polegającej na przekształceniu OFE w indywidualne konta emerytalne (IKE) nie zostały uwzględnione jednorazowe dochody z opłaty przekształceniowej oraz wpływ tych działań na dochody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS).

    (ISBnews)

     

  • 29.04, 10:03Kościński: Obniżka stawek VAT może przestać być realna przez pandemię i kryzys 

    Warszawa, 29.04.2020 (ISBnews) - Obniżenie stawek podatku od towarów i usług (VAT) na 22% z 23% i na 7% z 8% wydawało się realne, jednak sytuacja może ulec zmianie na skutek pandemii i kryzysu gospodarczego, uważa minister finansów Tadeusz Kościński.

    "Biorąc pod uwagę bardzo dobre wyniki gospodarcze sprzed epidemii, obniżenie stawki VAT w najbliższym czasie wydawało się realne" - powiedział Kościński w wywiadzie dla Super Expressu. Na pytanie czy już nie jest, odparł: "Niestety, obawiam się, że sytuacja może ulec zmianie na skutek pandemii i kryzysu gospodarczego".

    Podstawowa stawka VAT wzrosła z 22% do 23% od 1 stycznia 2011 r., w związku ze złą sytuacją budżetu państwa i ryzykiem dalszej destabilizacji finansów publicznych na skutek szybkiego wzrostu długu publicznego.

    Minister przypomniał, że w listopadzie ubiegłego roku w ramach nowej matrycy obniżono VAT na e-booki i audiobooki z 23% do 5% oraz na e-prasę z 23% do 8% VAT.

    "W lipcu zaczną obowiązywać kolejne obniżone stawki VAT. Np. produkty dla niemowląt i dzieci - żywność, smoczki, pieluszki, foteliki samochodowe obniżymy z 8% do 5% VAT. Niektóre rodzaje pieczywa i ciastek z 23% do 5% VAT" - wskazał.

    Zaznaczył, że "w związku ze stanem epidemii" stawką 8% objęto środki bakteriobójcze, grzybobójcze i wirusobójcze, które wykorzystywane są do ochrony zdrowia.

    "Wprowadziliśmy do ustawy o VAT rozwiązanie, które pozwala na automatyczne obniżenie stawek VAT w sytuacji, w której czynniki makroekonomiczne będą na to pozwalały" - podkreślił.

    Przypomniał, że "VAT to główne źródło wpływów do budżetu" i podkreślił, że wszelkie ruchy na stawkach VAT "muszą być dokonywane rozważnie".

    Według wcześniejszych danych Ministerstwa Finansów, w całym 2019 r. wpływy z VAT wzrosły o 6,6% r/r do 180,9 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 28.04, 18:35APK: Inflacja średnioroczna przyspieszy do 2,8% w 2020 roku 

    Warszawa, 28.04.2020 (ISBnews) - Inflacja średnioroczna (CPI) wyniesie w tym roku 2,8% wobec 2,3% w ub.r., podano w "Programie konwergencji. Aktualizacja 2020" (APK) przyjętym dziś przez Radę Ministrów.

    "Inflacja w I kw. 2020 r. silnie wzrosła i wyniosła 4,5% (r/r). Zakłada się, że jest to najwyższy poziom w br. W kolejnych miesiącach presja inflacyjna powinna być mniejsza, m.in. w efekcie spadku aktywności gospodarczej i pogorszenia sytuacji na rynku pracy, co przełoży się na spadek inflacji bazowej. Silny spadek cen ropy naftowej na światowych rynkach będzie miał wpływ na spadek cen paliw. Na wysokim poziomie utrzyma się jednak dynamika cen żywności. Przyjęto, że średnio w br. inflacja wyniesie 2,8%, tj. więcej niż rok wcześniej" - czytamy w dokumencie.

    Mimo odbicia aktywności gospodarczej presja inflacyjna w przyszłym roku powinna być słabsza niż w br., podano także.

    Według APK, inflacja HICP w Polsce wyniesie w br. 2,6% wobec 2,1% w 2019 r.

    (ISBnews)

     

  • 28.04, 18:30APK: Deficyt 'general gov't' to 8,4% PKB, dług sektora - 55,2% PKB w 2020 r. 

    Warszawa, 28.04.2020 (ISBnews) - Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych (tzw. general government) sięgnie w tym roku 8,4% PKB (wobec 0,7% deficytu w ub.r.), zaś zadłużenie tego sektora wyniesie 55,2% PKB (wobec 46% rok wcześniej), podano w "Programie konwergencji. Aktualizacja 2020" (APK) przyjętym dziś przez Radę Ministrów.

    "Sytuacja sektora instytucji rządowych i samorządowych w latach 2020-21 będzie uwarunkowana prognozowaną sytuacją makroekonomiczną oraz konsekwencjami decyzji podjętych w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się pandemii COVID-19. Zamrożenie niektórych sektorów gospodarki ma znaczący, negatywny wpływ na strumień dochodów sektora w 2020 r., z kolei działania wprowadzone w ramach Tarczy antykryzysowej, nakierowane głównie na wsparcie finansowania przedsiębiorstw, bezpieczeństwo pracowników, wsparcie systemu ochrony zdrowia oraz inwestycji publicznych spowodują skokowy wzrost wydatków. W rezultacie […] przewiduje się wzrost deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych z 0,7% PKB w 2019 r. do 8,4% PKB w 2020 r." - czytamy w dokumencie.

    Skala nierównowagi finansów publicznych w 2021 r. będzie zależna od długości okresu funkcjonowania gospodarki w warunkach wprowadzonych ograniczeń, tempa ich stopniowego znoszenia, a także finalnej wielkości działań podjętych w związku z pandemią.

    "Wprowadzone w marcu 2020 r. zamrożenie niektórych sektorów gospodarki, ograniczenia w handlu, przemieszczaniu się oraz rekreacji mają negatywny wpływ na poziom konsumpcji oraz na dochody podatników (firm i pracowników). Oznacza to mniejsze wpływy z podatków pośrednich, podatków od dochodów i składek na ubezpieczenia społeczne" - wskazano w APK.

    W prognozie przewiduje się, że realny spadek tempa PKB będzie wpływał na poziom dochodów podatkowych w stopniu większym, niż wynikałoby to ze zmniejszenia się baz podatkowych. W szczególności znaczące pogorszenie wpływów podatkowych, w stosunku do 2019 r., przewiduje się w podatku VAT oraz podatkach dochodowych, tj. CIT oraz PIT w części związanej z działalnością gospodarczą.

    "Tak silne i nagłe pogorszenie otoczenia gospodarczego zmusza do przyjęcia konserwatywnego założenia co do skali dodatkowych dochodów z działań mających na celu uszczelnienie systemu podatkowego. Zakłada się jednak, że wprowadzone w poprzednich latach zmiany uszczelniające system podatkowy będą czynnikiem hamującym potencjalne zagrożenia nadużyć w tym obszarze" - czytamy dalej.

    Spodziewane przyspieszenie aktywności gospodarczej w 2021 r. powinno pozytywnie oddziaływać na poziom wpływów podatkowych. Należy spodziewać się, że o ile w 2020 r. udział wpływów podatkowych do PKB ulegnie zmniejszeniu, o tyle w 2021 r. poprzez wspomniany mechanizm procykliczności udział ten powinien ulec poprawie, podkreślono w APK.

    "Poza czynnikami makroekonomicznymi na poziom dochodów w 2021 r. pozytywny wpływ będzie miało planowane wprowadzenie dalszych zmian uszczelniających podatek dochodowy od osób prawnych, tj. CIT (wprowadzenie podatku u źródła, wprowadzenie do porządku prawnego przepisów regulujących skutki w podatku dochodowym od osób w związku z rozbieżnościami w kwalifikacji struktur hybrydowych) oraz zmiany związane z ograniczeniem agresywnej optymalizacji podatkowej" - wskazano w dokumencie.

    Negatywnie będą zaś oddziaływać wprowadzone w ramach tarczy antykryzysowej rozwiązania, umożliwiające podatnikom, którzy ponoszą konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19, odliczenie straty poniesionej w 2020 r. od dochodu z działalności uzyskanego w 2019 r. oraz możliwość dokonania odliczenia od dochodu/ przychodu darowizn przekazanych na przeciwdziałanie COVID-19. Dodatkowo w 2021 r. planuje się uzyskanie wpływów z podatku od sprzedaży detalicznej oraz wdrożenie odroczonych działań uszczelniających w VAT (np. kasy online), podano także.

    "Podobnie jak w przypadku podatków, czynniki makroekonomiczne będą miały wpływ na odwrócenie się w 2020 r. tendencji w obszarze składek na ubezpieczenia społeczne. Przewidywany spadek liczby zatrudnionych oraz spadek dochodów osób zatrudnionych w branżach dotkniętych zamrożeniem aktywności będą w sposób negatywny oddziaływać na poziom wpływów z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. Dodatkowo na poziom składek wpływać będą działania wprowadzone w ramach tarczy antykryzysowej. [….] Należy do nich m.in. zwolnienie samozatrudnionych opłacających składki wyłącznie za siebie (z kryterium przychodowym) oraz płatników zgłaszających do ubezpieczenia do 9 osób z płacenia całości składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz połowy składek w przypadku płatników zgłaszających do 49 ubezpieczonych przez okres 3 miesięcy. Szacuje się, że ubytek składek z tytułu umorzenia w łącznej wysokości brutto 0,65% PKB (przy założeniu, że wszyscy uprawnieni korzystają ze zwolnienia) zostanie sfinansowany z dotacji budżetu państwa. Ubezpieczeni będą mieli zachowaną ciągłość nabywania uprawnień emerytalno-rentowych oraz zachowują prawo do świadczeń zdrowotnych i chorobowych. Powyższy ubytek składek będzie imputowany w transakcji składki na ubezpieczenia społeczne i jednocześnie zostanie wykazany jako wydatek do sektora przedsiębiorstw lub do sektora gospodarstw domowych w zależności od typu beneficjenta omawianej pomocy" - napisano dalej w APK.

    Dodatkowo w prognozie dochodów, z uwagi na przesunięcie w czasie reformy systemu emerytalnego polegającej na przekształceniu otwartych funduszy emerytalnych (OFE) w indywidualne konta emerytalne nie zostały uwzględnione jednorazowe dochody z opłaty przekształceniowej oraz wpływ tych działań na dochody FUS, zaznaczono.

    Transfery socjalne w 2020 r. wynikają z utrzymania wcześniejszej polityki społecznej oraz wprowadzenia w ramach tarczy antykryzysowej nowych instrumentów wsparcia. Najbardziej istotne programy wprowadzone w latach wcześniejszych obejmują:

    * rozszerzony w połowie 2019 r. na wszystkie dzieci (bez stosowania kryterium dochodowego) program Rodzina 500+ - koszt w 2020 r. to 40,5 mld zł,

    * program Emerytura+ przyjęty jako coroczne dodatkowe świadczenie pieniężne dla emerytów i rencistów. Koszt przewidziany przez ustawodawcę w 2020 r. to 11,7 mld zł,

    * program Mama 4+ (przewidywany w ustawie budżetowej koszt to 0,7 mld zł, jednak szacuje się, że faktyczny koszt powinien wynieść 0,5 mld zł),

    * świadczenie 500+ dla osób niepełnosprawnych wypłacane z Funduszu Solidarnościowego będzie kosztowało w 2020 r. 4,5 mld zł,

    * świadczenia rodzinne i opiekuńcze oraz świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego - koszt w 2020 r. to 12,4 mld zł, wymieniono dalej.

    Według APK, przewiduje się, że inwestycje sektora instytucji rządowych i samorządowych po niewielkim nominalnym spadku w 2019 r. (o 2% r/r) utrzymają się w 2020 r. na zbliżonym poziomie w relacji do PKB, tj. 4,3% i będą wspierać gospodarkę w powrocie na ścieżkę wzrostu gospodarczego po ustaniu zagrożenia epidemicznego.

    (ISBnews)

     

  • 28.04, 18:17APK: PKB spadnie o 3,4%, spożycie prywatne - o 3% w 2020 roku 

    Warszawa, 28.04.2020 (ISBnews) - Spadek PKB Polski w tym roku wyniesie 3,4% w tym roku, zaś w całym 2021 r. tempo wzrostu PKB powinno przekroczyć tempo spadku z tego roku, podano w "Programie konwergencji. Aktualizacja 2020" (APK) przyjętym dziś przez Radę Ministrów. Spadek zanotuje spożycie prywatne - o 3% w 2020 roku. 

    "W II kw. 2020 r. zakładany jest silny spadek aktywności gospodarczej (kw/kw, sa) niemal we wszystkich sektorach gospodarki, przy czym największy będzie miał miejsce m.in. w zakwaterowaniu i gastronomii, działalności związanej z kulturą, rozrywką i rekreacją, transporcie (zwłaszcza pasażerskim), obsłudze rynku nieruchomości czy w handlu, choć w tym przypadku łagodzący wpływ na dynamikę sprzedaży będą miały dokonywane na bieżąco i w większej skali niż zazwyczaj zakupy artykułów żywnościowych i higienicznych, a także sprzedaż internetowa. Te sektory w największym stopniu będą dotknięte przez restrykcje w swobodnym przemieszczaniu się oraz przez konieczność zachowania społecznego dystansu" - czytamy w dokumencie.

    Spadek aktywności wystąpi w budownictwie, m.in. za sprawą ograniczeń w dostępie do zasobów siły roboczej (w tym migrantów, zwłaszcza z Ukrainy) oraz czasowego zawieszenia inwestycji. Na tym tle nieco lepiej wygląda sytuacja w przetwórstwie przemysłowym, choć i tu są branże (np. przemysł motoryzacyjny), gdzie aktywność obniży się bardzo wyraźnie, wskazano także.

    "W III kwartale br. przewidywane jest odbicie aktywności gospodarczej (kw/kw, sa), choć w skali łagodniejszej niż skala załamania w II kw. W efekcie w całym 2020 r. PKB obniży się o 3,4%, po raz pierwszy od początku lat 90. Spadek zanotuje konsumpcja prywatna, mimo utrzymania wzrostu realnych dochodów do dyspozycji, co przyczyni się do dalszego wzrostu stopy oszczędności gospodarstw domowych. Obniży się również aktywność inwestycyjna, zwłaszcza poza sektorem instytucji rządowych i samorządowych. Silny spadek popytu zagranicznego na towary i usługi wpłynie na spadek eksportu. Założono, że PKB w krajach UE, tj. na głównych rynkach eksportowych Polski obniży się o 5,1%. Mniejszy popyt krajowy przełoży się jednak na silniejsze ograniczenie importu. W efekcie pozytywny wkład we wzrost PKB powinien zachować eksport netto" - czytamy dalej.

    Według APK, spożycie publiczne w tym roku wzrośnie o 2,9%, zaś nakłady brutto na środki trwałe spadną o 11,4%.

    "Zakładane wyższe osłabienie dynamiki importu niż eksportu (do czego w ujęciu nominalnym przyczynią się również niższe ceny sprowadzanych z zagranicy surowców energetycznych) powinno przełożyć się na poprawę salda obrotów towarowych. Rozwijający się sektor usług dla biznesu wydaje się w dużym stopniu przystosowany do pracy zdalnej, ale ograniczenia w przemieszczaniu się ludności i oczekiwana recesja w pozostałych państwach UE negatywnie wpłyną na usługi transportowe i związane z podróżami zagranicznymi. Przy zakładanej poprawie ujemnego salda dochodów pierwotnych (m.in. z uwagi na niższe dochody nierezydentów z inwestycji bezpośrednich i mniejszą skalę imigracji zarobkowej) oczekiwać można jednak, że w całym br. nadwyżka rachunku bieżącego ulegnie zwiększeniu w porównaniu do 2019 r." - napisano dalej w APK.

    Według APK, eksport towarów i usług w tym roku spadnie o 7%, zaś import - o 9,7%.

    "W II połowie br. oczekiwana jest odbudowa aktywności gospodarczej (kw/kw, sa) po silnym spadku zanotowanym w II kw., lecz gospodarka nadal będzie funkcjonować w innym trybie niż przed wybuchem epidemii COVID-19. Taki scenariusz stanowiłby relatywnie dobry punkt startu dla tempa wzrostu PKB w 2021 r. Oczekuje się, że w całym 2021 r. tempo wzrostu PKB powinno przekroczyć tempo spadku z tego roku. Mimo odbicia aktywności gospodarczej presja inflacyjna w przyszłym roku powinna być słabsza niż w br." - napisano także w APK.

    "Bilans czynników ryzyka dla przyjętej dynamiki realnego PKB jest negatywny, a niepewność bardzo wysoka. Głównym czynnikiem ryzyka, który może wpłynąć na wynik gorszy od zakładanego, jest możliwość przedłużenia ogólnospołecznej kwarantanny ponad to, co zostało założone lub funkcjonowanie gospodarki w warunkach utrzymujących się obostrzeń, które utrudnią zakładane w scenariuszu odbicie w II połowie br. Ryzykiem jest również sytuacja w otoczeniu zewnętrznym polskiej gospodarki. Część prognoz (np. MFW) wskazuje na silniejszą skalę załamania PKB na głównych polskich rynkach eksportowych niż przyjęto w prezentowanym scenariuszu" - podsumowano.

    Do 30 kwietnia APK zostanie przekazany Komisji Europejskiej i Radzie UE.

    (ISBnews)

     

  • 23.04, 13:04Kościński: Nie planujemy podwyższania ani wprowadzania nowych podatków 

    Warszawa, 23.04.2020 (ISBnews) - Rząd nie planuje obecnie podwyższania ani wprowadzenia nowych podatków, poinformował minister finansów Tadeusz Kościński.

    "Nie ma planów, żeby wdrożyć nowe podatki. Wręcz przeciwnie, podatki które były w planie, jak podatek od sprzedaży detalicznej, przesunęliśmy na 1 styczeń 2021 roku" - powiedział minister finansów Tadeusz Kościński w wywiadzie dla Money.pl.

    Dodał, że "nie ma także żadnych planów, żeby podwyższać podatki".

    Odnosząc się do wpływów budżetowych, przypomniał, że w styczniu mieliśmy nadwyżkę r/r, w lutym też mieliśmy większe wpływy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

    "Ale widać już w marcu, że jest tąpnięcie, że wpływy z wszystkich podatków PIT, CIT, VAT zaczynają się zmniejszać" - wskazał.

    "Pamiętajmy, że w marcu mieliśmy jeszcze dwa tygodnie przed pandemią, a teraz pewnie będzie jeszcze gorzej za kwiecień" - dodał.

    Odnosząc się do wpływów VAT powiedział, że odnotowano "spory spadek", ale jest jeszcze za wcześnie na podanie dokładnej kwoty.

    Ministerstwo Finansów podało wcześniej, że (wg sprawozdania operatywnego) w budżecie państwa na koniec lutego br. odnotowano deficyt w wysokości 3,31 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 23.04, 12:58Kościński: Zastanawiamy się nad tymczasowym zawieszeniem reguły wydatkowej 

    Warszawa, 23.04.2020 (ISBnews) - Ministerstwo Finansów zastanawia się nad tymczasowym zawieszeniem stabilizacyjnej reguły wydatkowej, poinformował minister finansów Tadeusz Kościński. Zapowiedział też, że przy nowelizacji budżetu konieczne będzie zwiększenie poziomu długu publicznego.

    "Zastanawiamy się nad tymczasowym zawieszeniem stabilizacyjnej reguły wydatkowej, bo ta reguła nie jest na taki czas, jaki mamy obecnie, na takie duże tąpnięcie w gospodarce" - powiedział Kościński w wywiadzie dla Money.pl.

    Zaznaczył, że dług publiczny spadł przez ostatnie 4-5 lat prawie o 8%, a w ostatnim roku spadł o 3%.

    "Jest na poziomie około 44%, ale teraz przy nowelizacji budżetu będziemy musieli zwiększyć dług publiczny" - powiedział.

    Tym samym wykluczył planowaną na rok 2022 obniżkę stawek podatku VAT z 23% na 22% oraz z 8% na 7%.

    "Co do progów, będziemy analizować i odpowiednie zadłużenie zaproponujmy. […] Nie spodziewam się, że to będzie 55% czy więcej, to będzie bezpieczne i ambitne" - dodał minister.

    "Albo będziemy musieli dalej mocno ratować gospodarkę, więc będą na to potrzebne pieniądze, ale mam nadzieję, że będziemy w fazie, gdy będziemy potrzebowali jak najwięcej pieniędzy, żeby rozruszać gospodarkę, żeby pieniądze były na inwestycje" - powiedział Kościński.

    Według niego, to będzie ważniejsze niż obniżenie długu publicznego.

    Jak podawało wcześniej Ministerstwo Finansów, relacja państwowego długu publicznego (PDP, zadłużenie sektora finansów publicznych po konsolidacji) do PKB wyniosła 43,8% w 2019 r. Z kolei Główny Urząd Statystyczny podawał, że zadłużenie sektora instytucji rządowych i samorządowych (tzw. general government wg unijnej metodologii ESA) sięgnęło 46% PKB na koniec 2019 r.

    (ISBnews)

     

  • 23.04, 12:24Kościński: Jeśli obecna sytuacja potrwa 2-3 miesiące, grozi nam 'duża recesja' 

    Warszawa, 23.04.2020 (ISBnews) - Kryzys gospodarczy, wywołany epidemią koronawirusa sprawia, że co miesiąc tracimy około 2% w PKB, więc jeśli taka sytuacja potrwa 2-3 miesiące, Polska znajdzie się w "dużej recesji", uważa minister finansów Tadeusz Kościński.

    "Szacuję, że tak około 2% co miesiąc tracimy w PKB, więc jak to potrwa dwa-trzy miesiące to będziemy w dużej recesji" - powiedział Kościński w wywiadzie dla Money.pl.

    Powtórzył, że nowelizacja budżetu jest konieczna, ale rząd na razie się z nią wstrzymuje.

    "Nie wiemy czy będziemy potrzebowali więcej pieniędzy, by ratować gospodarkę czy już będziemy w tym szczęśliwym momencie, gdy gospodarka będzie mogła być otwierana i pieniądze będą potrzebne na rozkręcenie gospodarki" - wyjaśnił.

    Dodał, że „to są zupełnie inne potrzeby" i muszą być brane pod uwagę przy nowelizacji budżetu.

    "Jesteśmy w trakcie epidemii, nie wiemy czy ona się stabilizuje, czy ona się kończy […] Na razie trudno jest szacować, jakie są parametry ekonomiczne, które są podstawą do nowelizacji" - podkreślił.

    Wcześniej premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że do nowelizacji budżetu dojdzie na przełomie I i II półrocza.

    (ISBnews)

     

  • 22.04, 10:05FPP i Lewiatan: Gospodarka straciła 79,3 mld zł przez restrykcje zw. z epidemią 

    Warszawa, 22.04.2020 (ISBnews) - Polska gospodarka straciła już 79,3 mld zł z powodu restrykcji aktywności gospodarczej i społecznej od 16 marca do 20 kwietnia, szacują Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Konfederacja Lewiatan. Organizacje te wskazują, że potrzebne są sprawne i skuteczne działania w kierunku odmrażania gospodarki. Koszty obecnej metody walki z koronawirusem - choć konieczne do poniesienia w początkowej fazie epidemii - na dłuższą metę będą rujnujące dla gospodarki Polski.

    "Organizacje wspólnie uruchomiły licznik strat spowodowanych restrykcjami związanymi ze zwalczaniem COVID-19 - przekładają się one na utratę źródeł utrzymania przez rosnącą liczbę osób oraz nasilenie problemów zdrowotnych niezwiązanych z koronawirusem. FPP i Lewiatan szacują, że od 16 marca do 20 kwietnia polska gospodarka straciła już 79,3 mld zł z powodu restrykcji aktywności gospodarczej i społecznej" - czytamy w komunikacie.

    Aż 23,8 mld zł strat przypada na przemysł, 20,4 mld zł na handel, 5,5 mld zł na budownictwo, zaś 29,7 mld zł na pozostałe branże usługowe. Tylko do tej pory polska gospodarka straciła 3,2% PKB. Licznik jest na bieżąco aktualizowany w celu uwzględnienia tempa narastania strat wynikającego z obowiązującego w danym czasie stanu prawnego, podano także.

    "Nawet najlepsza tarcza nie posiada nieograniczonych limitów. Jeśli nie ożywimy gospodarki, to w krótkim czasie nie tylko zabraknie paliwa dla jej podtrzymania, ale również zabraknie środków na finansowanie walki z COVID-19 w służbie zdrowia. Pieniądze na służbę zdrowia pochodzą przecież z podatków - więc kiedy ich zabraknie, skończy się również finansowanie. Za naszymi ostrzeżeniami o stratach gospodarczych będą podążać konstruktywne propozycje konkretnych działań, uwzględniających specyfikę poszczególnych branż oraz analizę dostępności testów i środków ochronnych" - powiedział przewodniczący FPP, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

    "Uważamy jednak, że w obecnej sytuacji dalsze ograniczenie aktywności w wielu sektorach gospodarki na bezprecedensową skalę będzie miało katastrofalne skutki. Zniesienie lockdownu w sposób przemyślany uchroni polską gospodarkę przed poważniejszymi stratami oraz podtrzyma stabilność wielu polskich przedsiębiorstw - zatrudniających miliony pracowników. Dobrze, że tarcza finansowa ma częściowo bezzwrotny charakter udzielanego wsparcia. Należy uznać to za właściwy kierunek działania – nadmierna akumulacja zobowiązań finansowych przez firmy w obecnym czasie poważnie utrudniałaby powrót do ich normalnego funkcjonowania po wygaśnięciu pandemii. Właściwym rozwiązaniem jest zastosowanie elastycznych kryteriów umorzenia długu, gdzie wielkość subwencji ustala się proporcjonalnie do poziomu realizacji określonego celu, takiego jak w tym przypadku utrzymanie zatrudnienia" - dodał Kowalski.

    FPP i Lewiatan oceniają zapowiadaną tarczę finansową jako potrzebne rozwiązanie, odpowiadające oczekiwaniom firm w obecnej nadzwyczajnej sytuacji. Kluczowe wyzwanie w aktualnych warunkach to dostarczenie przedsiębiorstwom płynności finansowej na adekwatną skalę, aby pokryć lukę powstałą na skutek ograniczenia możliwości generowania przychodów w czasie epidemii. W połączeniu z instrumentami finansowymi Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) i Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) - a także złagodzeniem wymogów makroostrożnościowych wobec sektora bankowego - wdrożenie tych działań powinno w zauważalny sposób pomóc w ustabilizowaniu sytuacji przedsiębiorstw dotkniętych kryzysem, wskazano w materiale.

    "O ile wczesne zamrożenie aktywności gospodarczej w związku z epidemią COVID-19 przyjęto w wielu firmach ze zrozumieniem, o tyle obecnie dominuje wrażenie, że realne wsparcie przychodzi z opóźnieniem. Co gorsza, perspektywy powrotu do normalnej aktywności są mgliste. Niski popyt na dobra i usługi dobija niepewność. Naszym licznikiem chcemy przypomnieć politykom, że odsuwanie momentu odmrażania gospodarki ma bardzo konkretny wymiar finansowy. Każdy dzień to ponad 2 mld zł niewytworzonego PKB. Pół miesiąca obowiązywania restrykcji przekracza wartość filara inwestycyjnego tarczy antykryzysowej. W dobrych czasach byłby to komunikat o sile polskich przedsiębiorstw – dzisiaj jest to czytelny sygnał, że decyzje polityków są na wagę złota" - powiedziała ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz, także cytowana w komunikacie.

    Jednym z najczęstszych pytań przedsiębiorców w odniesieniu do antykryzysowych instrumentów wsparcia jest to, z których form pomocy można korzystać jednocześnie. Stąd duże znaczenie ma jednoznaczne wskazanie, że beneficjenci innych rozwiązań antykryzysowych nie będą wykluczeni z możliwości skorzystania z tarczy finansowej. Nie bez znaczenia jest również fakt, że program jest skierowany do przedsiębiorstw każdej wielkości.

    "Szacunki przedstawione w formie licznika bezpośrednich strat polskiej gospodarki związanych z występowaniem COVID-19 oparte są na ocenie wpływu sytuacji epidemicznej oraz obowiązujących restrykcji prawnych na możliwość sprzedaży towarów, świadczenia usług lub prowadzenia produkcji przez podmioty gospodarcze (strona podażowa) oraz determinowanymi przez powyższe czynniki schematami konsumpcji (strona popytowa) w 20 sekcjach PKD. Wyniki zostały finalnie zagregowane do 4 sektorów. Udział każdego z sektorów w tworzeniu PKB został określony w oparciu o dane GUS pochodzące z bazy Eurostatu dotyczące wartości dodanej brutto w tych sekcjach w ostatnim okresie, za który dostępne są pełne dane, tj. 2018 r." - wskazano w komunikacie.

    Z uwagi na niedostępność danych pozwalających na precyzyjne oszacowanie bieżących poziomów aktywności w sektorach, konieczne było przyjęcie założeń w tym zakresie opartych o ocenę ekspercką. Przyjęte podejście jest analogiczne do metody szacowania strat stosowanej przez organizacje międzynarodowe i ośrodki w innych państwach, takie jak OECD, OBR, INSEE.

    Założenia dotyczące poziomu aktywności w poszczególnych sektorach odnoszą się osobno do każdego dnia. Wprowadzane zmiany obowiązujących restrykcji prawnych pociągać będą za sobą rewizję zakładanych poziomów aktywności, co może wpływać na tempo dalszego narastania szacowanych strat, podkreślono także.

    Zakładany poziom aktywności w sektorach

    Sekcja PKD 16-31 marca od 1 kwietnia
    Rolnictwo 100% 100%
    Górnictwo i wydobycie 60% 60%
    Przemysł 55% 55%
    Produkcja i dystrybucja energii elektrycznej i gazu 85% 85%
    Dostawy wody, gospodarka ściekami 95% 95%
    Budownictwo 70% 70%
    Handel hurtowy i detaliczny 55% 50%
    Transport i gospdoarka magazynowa 65% 65%
    Zakwaterowanie i gastronomia 15% 15%
    Informacja i komunikacja 95% 95%
    Usługi finansowe i ubezpieczeniowe 85% 85%
    Obsługa rynku nieruchomości 30% 30%
    Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna 95% 95%
    Usługi administrowania i działalność wspierająca 50% 50%
    Administracja publiczna 100% 100%
    Edukacja 75% 75%
    Opieka zdrowotna 100% 100%
    Kultura, rozrywka i rekreacja 5% 5%
    Pozostałe usługi 40% 35%
    Aktywność gospodarstw domowych 35% 35%

    Uwagi:

    16-31 marca - pierwsze daleko idące ograniczenia w celu przeciwdziałania epidemii, zamknięcie placówek edukacyjnych

    od 1 kwietnia - wprowadzenie limitu osób w sklepach, zamknięcie marketów budowlanych w weekendy (-5 pkt proc. handel), zamknięcie punktów usługowych (salony kosmetyczne, fryzjerskie: -5 pkt proc. inne usługi).

    (ISBnews)

     

  • 21.04, 11:51Morawiecki: Będziemy używać deficytu budżetowego 'ostrożnie, ale odważnie' 

    Warszawa, 21.04.2020 (ISBnews) - Rząd chce korzystać z deficytu budżetowego w sposób ostrożny, bezpieczny, ale również odważny, poinformował premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił też, że wszystkie programy prorodzinne zostaną utrzymane.

    "Wszystkie te społeczne programy prorodzinne zamierzamy utrzymać. To właśnie dlatego zdecydowaliśmy się utrzymać na zwiększenie deficytu, na pójście w deficyt budżetowy, bo deficyt budżetowy, […] jest pewnym narzędziem finansowym, budżetowym i gospodarczym" - powiedział Morawiecki podczas telekonferencji.

    "I my z tego narzędzia będziemy w sposób ostrożny, bezpieczny, ale również odważny korzystać" - zaznaczył.

    Dodał, że rząd planuje takie postępowanie "właśnie po to, żeby utrzymać wszystkie […] działania społeczne, które dzisiaj są również bardzo ważnym amortyzatorem tego spadku dochodu".

    Zgodnie z ustawą, w obecnym budżecie na 2020 r. zarówno dochody, jak i wydatki budżetu państwa miały wynieść po ok. 435,3 mld zł. Ministerstwo Finansów zapowiadało wcześniej, że do nowelizacji budżetu dojdzie najpewniej na przełomie I i II półrocza 2020 r.

    (ISBNews)

     

  • 21.04, 11:40Emilewicz: Emisja obligacji przez PFR powinna nastąpić w ciągu trzech tygodni 

    Warszawa, 21.04.2020 (ISBnews) - Emisja obligacji przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR) powinna nastąpić w ciągu najbliższych trzech tygodni, poinformowała wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

    "W tej chwili trwają ostatnie prace organizacyjne, które pozwolą na emisję obligacji przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR)" - powiedziała Emilewicz podczas telekonferencji.

    Przypomniała, że zapisy dotyczące możliwości emisji obligacji przez PFR zawiera jedna z ustaw, przygotowanych w ramach tzw. tarczy antykryzysowej.

    "Ta emisja powinna nastąpić w ciągu najbliższych trzech tygodni" - podkreśliła.

    "Chcielibyśmy być gotowi z produktami kredytowymi, czyli tymi, które już będą wypłacane dla przedsiębiorców w II połowie maja" - dodała.

    Prezes PFR Paweł Borys zapowiadał wcześniej, że Fundusz planuje emitować obligacje na sfinansowanie tarczy finansowej o terminach 2, 3, 4 lata. Cały program ma być rozliczony do 2025 roku.

    (ISBnews)

     

  • 21.04, 09:43Kościński: Budżet będzie wymagać innej konstrukcji, jeśli epidemia potrwa dłużej 

    Warszawa, 21.04.2020 (ISBnews) - Rząd nie śpieszy się z nowelizacją budżetu. Jeżeli epidemia potrwa dłużej, budżet będzie musiał być zupełnie inaczej skonstruowany niż obecnie, poinformował powiedział minister finansów Tadeusz Kościński. 

    "Budżet, który obowiązuje to budżet zbilansowany. W tej chwili nie spieszymy się z jego nowelizacją. Jeśli znowelizujemy go szybko, to będziemy mieć mniej wiarygodnych parametrów. Budżet będzie musiał być całkiem inaczej skonstruowany, jeśli epidemia potrwa dłużej" - powiedział Kościński w radiowej Trójce.

    Zgodnie z ustawą, w obecnym budżecie na 2020 r. zarówno dochody, jak i wydatki budżetu państwa miały wynieść po ok. 435,3 mld zł. Jednak - ze względu na epidemię koronawirusa - parametry gospodarcze, założone w ustawie ulegają zmianie.

    Ministerstwo Finansów zapowiadało wcześniej, że do nowelizacji budżetu dojdzie najpewniej na przełomie I i II półrocza 2020 r.

    (ISBnews)

     

  • 17.04, 18:30NBP wypracował 7,83 mld zł zysku w 2019 r., z tego 7,44 mld zł trafi do budżetu 

    Warszawa, 17.04.2020 (ISBnews) - Narodowy Bank Polski (NBP) wypracował zysk w kwocie 7 828,5 mln zł w 2019 roku. Zgodnie z ustawą o NBP, tegoroczny zysk banku centralnego podlega podziałowi na wpłatę do budżetu państwa w wysokości 7 437,1 mln zł oraz odpis na fundusz rezerwowy NBP (5% zysku) w kwocie 391,4 mln zł, podał bank centralny. Wpłata do budżetu zostanie dokonana w terminie 14 dni od dnia zatwierdzenia rocznego sprawozdania finansowego NBP przez Radę Ministrów.

    "Główny wpływ na wielkość wyniku finansowego NBP miały: wynik z zarządzania rezerwami dewizowymi w kwocie 7,6 mld zł oraz dodatni wynik z różnic kursowych w wysokości 5,6 mld zł. Na wynik finansowy NBP miały wpływ również m.in: koszty utworzenia rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu złotego do walut obcych (2,8 mld zł), koszty prowadzenia polityki pieniężnej (1,4 mld zł), a także koszty działania i amortyzacji (1,2 mld zł)" - czytamy w komunikacie.

    Podstawowymi elementami kształtującymi wynik finansowy NBP są: dodatni wynik z zarządzania rezerwami dewizowymi (na koniec 2019 r. stanowiły one prawie 100% aktywów NBP) oraz ujemny wynik z prowadzonej polityki pieniężnej (z uwagi na nadpłynność sektora bankowego). Na wynik z zarządzania rezerwami dewizowymi składają się przede wszystkim odsetki od lokat terminowych i dłużnych papierów wartościowych w walutach obcych, jak też wynik ze sprzedaży tych papierów oraz koszty z tytułu spadku wartości rynkowej papierów wartościowych poniżej ich ceny zakupu (tzw. koszty niezrealizowane z ich wyceny). Z kolei na koszty prowadzonej polityki pieniężnej składają się przede wszystkim koszty dyskonta bonów pieniężnych, wykorzystywanych do absorpcji nadpłynności oraz koszty odsetek od rezerwy obowiązkowej banków, wskazano w materiale.

    "Asymetria walutowa bilansu NBP (na koniec 2019 r. prawie całość aktywów stanowiły waluty obce, podczas gdy po stronie pasywów dominowały zobowiązania w złotych) powoduje ryzyko kursowe. Wpływ ryzyka kursowego na wynik finansowy NBP (wynik z różnic kursowych) uzależniony jest od kształtowania się kursu złotego do walut obcych w trakcie i na koniec roku. W uproszczeniu, wzrost wartości złotego (aprecjacja), negatywnie wpływa na wynik finansowy NBP. W celu przeciwdziałania negatywnemu wpływowi wahań kursu złotego na wynik finansowy NBP, ustawa o NBP zobowiązuje bank do tworzenia rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu złotego do walut obcych. Zasady tworzenia i rozwiązywania tej rezerwy ustala Rada Polityki Pieniężnej. Na 31 grudnia 2019 r. rezerwa wyniosła 6,7 mld zł" - czytamy dalej.

    Sprawozdanie finansowe NBP na dzień 31 grudnia 2019 r. zostało zbadane przez niezależnego biegłego rewidenta, firmę KPMG Audyt, który wydał o nim tzw. opinię bez zastrzeżeń, podał także bank centralny.

    W 2018 r. wynik finansowy NBP wyniósł zero złotych wobec -2 524,94 mln zł w 2017 r.

    (ISBnews)

     

  • 16.04, 13:29Rząd chce zdjąć z porządku obrad Sejmu ustawę dot. podatku cukrowego 

    Warszawa, 16.04.2020 (ISBnews) - Na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego skierowano wniosek do marszałka Sejmu o zdjęcie z porządku obrad ustawy, dotyczącej wprowadzenia tzw. podatku cukrowego, poinformował minister Łukasz Schreiber.

    "Na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego skierowaliśmy razem z ministrem Januszem Cieszyńskim (wiceministrem zdrowia) w imieniu rządu prośbę do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o zdjęcie z porządku obrad dokończenia prac nad tzw. sugar tax" - napisał Schreiber na swoim koncie na Twitterze.

    "Teraz koncentrujemy się max na pandemii koronawirusa" - dodał.

    Dzisiaj Sejm miał zająć się senackim vetem do ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów.

    Jej celem - jak argumentował rząd - miało być zapobieganie nadwadze i otyłości. Służyć temu miało wprowadzenie opłaty od napojów słodzonych, która miałaby się składać z opłaty stałej: w wysokości 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej oraz 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna) oraz opłaty zmiennej: w wysokości 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml - w przeliczeniu na litr napoju.

    Zgodnie z nowelizacja, opłatę miałby uiszczać raz w miesiącu podmiot, który sprzedaje napój do punktu sprzedaży detalicznej. Byłyby z niej całkowicie zwolnione wyroby medyczne zarejestrowane suplementy diety, żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, preparaty do początkowego żywienia niemowląt, wyroby akcyzowe. Z opłaty stałej zwolnione byłyby także napoje zawierające co najmniej 20% soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego oraz napoje izotoniczne.

    Nowelizacja wprowadzała także zmianę w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, zgodnie z którą przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych do spożycia poza miejscem sprzedaży, mieliby wnosić opłaty związane ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml.

    Opłata miała wynosić 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml.

    Nowelizacja miała wejść w życie 1 lipca 2020 roku.

    Planowana wysokość wpływów z opłat za 2020 rok miała wynieść ok. 2,3 mld zł (za pełny rok obowiązywania miało to być 3,2 mld zł). 96,5% tej kwoty ma trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej, działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na walkę z nadwagą i otyłością. Reszta kwoty (3,5%) miała pokryć koszty egzekucji należności z tytułu tych opłat i obsługę administracyjną.

    Z kolei w przypadku opłaty alkoholowej, dochód dla budżetu miał wynieść 500 mln zł. 50% tej kwoty miało trafiać do gmin, proporcjonalnie do wpływów uzyskiwanych z tej opłaty, kolejne 50% stanowić miało przychód NFZ.

    (ISBnews)

     

  • 11.04, 09:10S&P: Deficyt general government Polski wyniesie 6,1% PKB w br., dług - 54,1% PKB 

    Warszawa, 11.04.2020 (ISBnews) - S&P Global spodziewa się pogorszenia deficytu sektora rządowego i samorządowego (tzw. general government) w Polsce do 6,1% PKB w tym roku z 0,7% PKB w ub.r., a następnie poprawy do 3,1% PKB w kolejnym roku. Zadłużenie tego sektora osiągnie w tym roku - według agencji - 54,1% w relacji do PKB (wobec 47,1% w ub.r. i 53,6% oczekiwanych w 2021 r.)

    Agencja przypomina, że w ramach walki ze skutkami pandemii koronawirusa, polski rząd wprowadził tarczę antykryzysową o wartości równej ok. 10% PKB. Ocenia, że bezpośrednie wydatki po stronie w ramach finansów publicznych będą równe ok. 3% PKB.

    "Te wydatki, wraz z niższymi dochodami, związanymi w znacznej mierze przez tymczasowe odroczenie płatności dla firm dotkniętych pandemią oraz z prawdopodobnym niedoborem w zakresie zabudżetowanych wcześniej dochodów (takich jak opłata przekształceniowa w reformie emerytalnej oraz środki z planowanej aukcji licencji na 5G) powiększą deficyty rządowe w 2020 r. do co najmniej 6% PKB" - czytamy w komunikacie.

    S&P zakłada, że unijne reguły dotyczące Paktu Stabilności i Rozwoju uwzględniają tymczasowe odejście od wyznaczonych limitów w przypadku takich zdarzeń, jak pandemia koronawirusa i dlatego spodziewa się, że deficyt Polski w 2020 r. nie zostanie uznany za złamanie tych limitów.

    "Co ważniejsze, biorąc pod uwagę nasze bazowe założenie, według którego efekty COVID-19 nie rozciągną się poza rok 2020, prognozujemy gwałtowne zawężenie się deficytów fiskalnych kraju począwszy od 2021 r., stabilizując dług netto rządu w zakresie płynnych aktywów na możliwym do opanowania poziomie 50% PKB" - podsumowano w materiale.

    Agencja prognozuje, że deficyt general government Polski wyniesie 2,4% PKB w 2022 r. i 2,2% PKB w 2023 r., a w przypadku zadłużenia tego sektora będzie to odpowiednio: 53,4% PKB i 53,3% PKB.

    (ISBnews)

     

  • 10.04, 13:05Borys z PFR: Chcemy, by obligacji w ramach tarczy nie wliczać do general gov't 

    Warszawa, 10.04.2020 (ISBnews) - Zadłużenie wynikające z planowanych obligacji na sfinansowanie tarczy finansowej nie będzie wliczało się do państwowego długu publicznego, natomiast planowane są rozmowy z Komisją Europejską, by środki te nie powiększyły długu sektora rządowego i samorządowego (tzw. general government"), poinformował prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys.

    "Będziemy emitowali obligacje o terminach 2, 3, 4 lata. Cały program ma być rozliczony do 2025 roku. Dzięki takiemu mechanizmowi budżet państwa nie poniesie w tym roku jakichś istotnych kosztów związanych z tym programem, nie wpłynie to także na państwowy dług publiczny i na zadłużenie Skarbu Państwa" - powiedział Borys w programie "Gorąca linia" "Pulsu Biznesu".

    "Natomiast jeżeli chodzi o tzw. metodologię ESA, czyli metodologię UE, najprawdopodobniej ta kwota zwiększy nasze zadłużenie. Ale to nie jest przesądzone, będziemy na ten temat dyskutowali z Komisją Europejską. W Niemczech ich bank rozwoju KfW jest poza sektorem tzw. general government. PFR jest również, czyli nasze zadłużenie nie wlicza się również według metodologii unijnej do długu publicznego" - dodał.

    Prezes poinformował także, że obligacje te będą trafiać głównie do krajowych instytucji finansowych, funduszy, banków.

    "Obligacje będziemy emitowali przede wszystkim na rynku krajowym, choć w przyszłości chciałbym też sięgnąć po inwestorów za granicę. Ale mówimy tu o miesiącu-dwóch, więc to może być teraz bardzo trudne, zwłaszcza przy ograniczeniach podróżowania, bo ciężko zorganizować road show np. w Japonii czy USA" - wskazał Borys.

    Przypomniał, że Narodowy Bank Polski (NBP) zapewnił, iż będzie gwarantował płynność, czyli możliwość refinansowania tych obligacji w ramach tzw. operacji strukturalnych.

    Wczoraj minister finansów Tadeusz Kościński mówił, że tarcza finansowa nie będzie problemem z punktu widzenia deficytu finansów publicznych.

    Finansowanie tarczy finansowej, której wartość opiewa na ok. 100 mld zł, będzie pochodziło z emisji obligacji z gwarancjami Skarbu Państwa przez PFR, natomiast NBP będzie mógł skupować te papiery od banków komercyjnych.

    (ISBnews)

     

  • 09.04, 11:33Kościński: Tarcza finansowa nie będzie groźna dla deficytu finansów publicznych 

    Warszawa, 09.04.2020 (ISBnews) - Ogłoszona wczoraj tarcza finansowa nie będzie problemem z punktu widzenia deficytu finansów publicznych, uważa minister finansów Tadeusz Kościński.

    "Ogłoszona wczoraj nowa #TarczaAntykryzysowa to dobry program i dobrze przyjmowany przez rynek. Nie będzie problemem z punktu widzenia deficytu finansów publicznych. To inwestycja w odbudowę gospodarki" - powiedział Kościński w czasie Q&A dla Polityki Insight, jak podał serwis analityczny na swoim profilu na Twitterze.

    Tarcza finansowa zakłada ok. 100 mld zł subwencji (w tym 60 mld zł środków bezzwrotnych) wsparcia dla ponad 670 tys. przedsiębiorstw. Wcześniej weszła w życie tarcza antykryzysowa o wartości ok. 212 mld zł, natomiast rząd pracuje już nad jej uzupełnieniami.

    "Będzie tyle wersji #TarczaAntykryzysowa ile będzie potrzeba. Zmienia się sytuacja, więc zmieniają się instrumenty. Spodziewam się nowelizacji co ok. 2-3 tygodnie. W kolejnej pomoc dla dużych firm, inwestycje i więcej e-administracji" - zapowiedział Kościński w wypowiedzi dla Polityki Insight.

    Według niego, jest za wcześnie, aby decydować, jaka część programów będzie finansowana z emisji obligacji państwowych, a jaka dzięki gwarancjom dla innych podmiotów.

    Według wczorajszych zapowiedzi, finansowanie tarczy finansowej będzie pochodziło z emisji obligacji z gwarancjami Skarbu Państwa przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR), natomiast Narodowy Bank Polski (NBP) będzie mógł skupować te papiery od banków komercyjnych.

    Minister finansów podtrzymał także w czasie Q&A, że jest jeszcze za wcześnie na nowelizację ustawy budżetowej, ponieważ jest zbyt wiele niewiadomych.

    "Nie planujemy żadnych cięć wydatków, będziemy szukać oszczędności w administracji publicznej" - zapowiedział jedynie Kościński.

    Pod koniec marca prezes PFR Paweł Borys mówił, że obecnie powinniśmy brać pod uwagę nie zadłużenie general government, ale państwowy dług publiczny. Według niego, dług publiczny obliczany zgodnie z polską metodologią nie powinien przekroczyć 50% w relacji do PKB w 2020 roku.

    Później Ministerstwo Finansów podało, że państwowy dług publiczny (PDP, zadłużenie sektora finansów publicznych po konsolidacji) na koniec 2019 r. wyniósł 990 932,3 mln zł i wzrósł o 0,7% r/r. Relacja PDP do PKB w 2019 r. wyniosła 43,8% i spadła w porównaniu z 2018 r. o 2,8 pkt proc.

    Z kolei Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał na początku kwietnia wstępne dane, według których deficyt sektora rządowego i samorządowego (tzw. general government) wyniósł na koniec 2019 roku 0,7% PKB (wobec 0,2% rok wcześniej).

    (ISBnews)

     

  • 09.04, 11:21Kościński: Kredyty na ratowanie firm mogą być wyłączone z opodatkowanych aktywów 

    Warszawa, 09.04.2020 (ISBnews) - Rząd nie planuje rezygnacji z podatku bankowego, ale rozważa wyłączenie nowych kredytów na ratowanie firm z opodatkowanych aktywów, poinformował minister finansów Tadeusz Kościński.

    "Podatek bankowy musi zostać, ale rozważamy wyłączenie nowych kredytów na ratowanie firm z opodatkowanych aktywów. Rozmawiamy z bankami o ratowaniu gospodarki" - powiedział Kościński w czasie Q&A dla Polityki Insight, jak podała serwis analityczny na swoim profilu na Twitterze.

    Wcześniej, przedstawiając tarczę antykryzysową, premier Mateusz Morawiecki mówił, że rząd nie przewiduje obecnie zmian w podatku od niektórych instytucji finansowych.

    Jak informowało wczoraj Ministerstwo Finansów, po dwóch miesiącach br. podatek od niektórych instytucji finansowych przyniósł 0,81 mld zł, tj. 16,7% rocznego planu.

    (ISBnews)

     

  • 08.04, 15:17PFR będzie emitował obligacje na tarczę finans., NBP może je odkupować od banków 

    Warszawa, 08.04.2020 (ISBnews) - Polski Fundusz Rozwoju (PFR) będzie emitował obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa na finansowanie tarczy finansowej rządu, natomiast Narodowy Bank Polski (NBP) będzie mógł skupować te papiery od banków komercyjnych, wynika z wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego.

    "Współdziałanie z rządem w ramach tego programu polega przede wszystkim na zapewnieniu tego oddechu finansowego. PFR może emitować obligacje, te obligacje - jak wszystkie inne - gwarantowane przez Skarb Państwa, znajdują się na rynku, skupują je banki, a my stanowimy taką poduszkę - my możemy obligacje od banków komercyjnych skupować" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej, w której uczestniczył z premierem Mateuszem Morawieckim.

    Podkreślił, że ważne jest, aby pamiętać, iż bank centralny nie finansuje wydatków rządu, bo nie ma takiej możliwości prawnej.

    "My przeprowadzamy operacje strukturalne na otwartym rynku obligacji, zapewniając płynność tego rynku i odpowiednio niską rentowność" - dodał prezes NBP.

    "W związku z #COVID19, na kilka miesięcy @Grupa_PFR zamieni się w szpital dla przedsiębiorstw zarażonych skutkami tego kryzysu. Mogę zadeklarować, że nasz zespół będzie walczyć o każdą firmę i każde miejsce pracy. Lekarstwem wsparcie finansowe o wartości 100 mld zł" - napisał prezes PFR Paweł Borys na swoim profilu w serwisie Twitter.

    Ogłoszona dziś tarcza finansowa to 100 mld zł na ochronę miejsc pracy i polskich firm: ok. 25 mld zł będzie przeznaczonych dla mikrofirm, ok. 50 mld zł dla małych i średnich firm oraz ok. 25 mld zł - dla dużych firm, podała Kancelaria Premiera na swoim profilu na Twitterze.

    Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wcześniej podczas konferencji prasowej, że środki w ramach ogłaszanej dziś tarczy finansowej zaczną trafiać do firm za 2-3 tygodnie. Będą dwa warunki, by otrzymać subwencje: utrzymywanie działalności i niezwalnianie pracowników. Do uzyskania środków potrzebne będzie tylko oświadczenie.

    (ISBnews)