ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 27.10, 11:59Belka: Konstytucja chroni nas przed gruntownymi zmianami prawnymi 

    Warszawa, 27.10.2015 (ISBnews) - Konstytucja stanowi zabezpieczenie przed zmianami prawnymi, które miałyby umożliwić m.in. bezpośrednie finansowanie gospodarki z budżetu państwa czy też poszerzenie mandatu Narodowego Banku Polskiego (NBP) o wspieranie gospodarki, uważa prezes NBP Marek Belka.

    "Konstytucja RP chroni nas przed bezpośrednim finansowaniem z budżetu, tego nie będzie" - powiedział Belka dziennikarzom podczas X Kongresu Ryzyka Bankowego BIK, komentując pomysły zgłaszane podczas kampanii wyborczej przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS).

    Dodał, że NBP analizował sytuację w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech w kwestii finansowania przedsiębiorstw z udziałem banków centralnych - w pierwszym z tych krajów nie widać było większych efektów, natomiast na Węgrzech efekty były "lekko pozytywne". Podkreślił przy tym, że sytuacja na Węgrzech była inna niż w pozostałych krajach.

    Przed wyborami PiS zgłosiło pomysł, by NBP udzielał bankom komercyjnym nisko oprocentowanych (lub nieoprocentowanych) kredytów, dzięki którym te komercyjne instytucje kredytowałyby inwestycje przedsiębiorstw. Podobny program - "funding for lending" - prowadzi Bank of England od 2012 r. PiS chciałby przeznaczyć 20% PKB Polski na rozwój inwestycji, tj. ok. 350 mld zł w okresie 6 lat.

    "Generalnie banki centralne są od tego, aby dostarczyć płynności innym bankom, ale u nas jest w tej chwili nadpłynność w sektorze bankowym. Banki zwracają nam uwagę, że obecnie jest mały popyt ze strony firm na zaciągnięcie takich kredytów. Może warto zastanowić się nad wykorzystaniem funduszy poręczeniowych czy kredytowych, które są udzielane przy wsparciu programów unijnych" - wskazał też prezes NBP.

    Belka odniósł się także do propozycji zmian mandatu NBP - PiS chce "poszerzenia go o wspieranie gospodarki".

    "Zmiana mandatu wiąże się nie tylko ze zmianą konstytucji, ale gdybyśmy chcieli wprowadzić taki mandat, jaki jest w Fed, to nie jestem pewien, czy nie stawia nas to poza Unią Europejską. Jakakolwiek rozmowa o zmianie mandatu jest jeszcze pewną inercją pokampanijną" - podsumował szef banku centralnego.

    (ISBnews)

  • 27.10, 06:45Oficjalne dane PKW: PiS wygrało wybory z 37,58% poparcia 

    Warszawa, 27.10.2015 (ISB) - Oficjalne dane Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) wskazują, że zwycięstwo w niedzielnych wyborach parlamentarnych odniosło Prawo i Sprawiedliwość (PiS) , uzyskując 37,58% głosów, zaś na drugim miejscu uplasowała się Platforma Obywatelska (PO) z 24,09% poparcia, podała PKW.

    Na trzecim miejscu uplasował się Kukiz'15 z 8,81% głosów, zaś kolejne zajęły: Nowoczesna z 7,6% głosów. Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) uzyskało 5,13% głosów. Pozostałe ugrupowania nie przekroczyły progów wyborczych - Zjednoczona Lewica uzyskała 7,55%, ale próg dla koalicji wynosi 8%; poniżej 5-proc. progu znalazły się KORWiN z 4,76% głosów oraz Partia Razem z 362%.

    W Senacie znajdzie się 61 przedstawicieli PiS, PO wprowadzi 34 senatorów, podała też Komisja.

    Szef PKW Wojciech Hermeliński zapowiedział, że dane o frekwencji oraz podział na mandaty zostaną podane we wtorek po południu.

    Według opublikowanych wcześniej danych sondażu Ipsos late poll przeprowadzonego dla Polsat News, TVN24 i TVP Prawo i Sprawiedliwość (PiS) uzyskało pierwsze miejsce z 37,7% poparcia (232 mandaty), natomiast Platforma Obywatelska (PO) znalazła się na drugim miejscu z 23,6% (137), Kukiz'15 z 8,7% głosów (42 mandaty), Nowoczesna z 7,7% głosów (30 mandatów) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) z 5,2% głosów (18 mandatów). Progu 8% nie pokonała Zjednoczona Lewica, która zdobyła 7,5% głosów. Progu 5% nie przekroczyły KORWiN z 4,9% głosów i Partia Razem z 3,9% głosów.

    (ISBnews)

     

  • 26.10, 10:46S&P: Wyniki wyborów nie mają bezpośredniego wpływu na ratingi Polski 

    Warszawa, 26.10.2015 (ISBnews) - Wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych nie mają bezpośredniego wpływu na ratingi suwerenne Polski, podał Standard & Poor's Ratings Services.

    Ratingi Polski dla zadłużenia w walutach obcych to A-/ perspektywa pozytywna/ A-2, a dla długu w walucie krajowej - odpowiednio: A/ pozytywna/ A-1.

    "W naszej ocenie, niektóre z planowanych rozwiązań mogą pogorszyć zaufanie inwestorów, co z kolei może spowolnić silne obecnie wyniki gospodarcze Polski. Ponadto PiS może obecnie chcieć wprowadzić legislację, która nałoży obowiązek przewalutowania kredytów hipotecznych z CHF na walutę lokalną, a koszty tego w całości poniosłyby banki. Jednakże, pomimo silnego mandatu PiS, nie spodziewamy się, by chciał zrealizować wszystkie przedwyborcze obietnice" - czytamy w komunikacie.

    Agencja tłumaczy, że "kotwicę polityczną" stanowią w tym względzie np. zasada wydatkowa oraz limit zadłużenia.

    (ISBnews)

  • 26.10, 09:26Wyniki wyborów na razie nie wpłynęły istotnie na notowania złotego 

    Warszawa, 26.10.2015 (ISBnews/ Raiffeisen Polbank) - Wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce nie wpłynęły póki co na istotne zmiany w notowaniach złotego. Kurs EURPLN zaczyna tydzień lekką zwyżką bliżej 4,26, co jednak jest znacznie niższym poziomem niż notowane w ubiegłym tygodniu wartości bliskie 4,30.

    Umiarkowana reakcja wynika prawdopodobnie z faktu, że inwestorzy już od wyborów prezydenckich w maju szykowali się na zmiany na scenie politycznej w Polsce. Ponadto najprawdopodobniej udało się uniknąć negatywnego scenariusza w postaci braku większości partii zwycięskiej, co mogłoby doprowadzić do problemów z uformowaniem nowego rządu i nawet przedterminowych wyborów. Taka sytuacja ma miejsce np. w Turcji (kolejne wybory odbędą się 1 listopada), co szkodzi notowaniom aktywów tego kraju.

    W przypadku Polski ważne będzie to, na ile PiS wypełni przedwyborcze obietnice i jak je sfinansuje. Kluczowe z punktu widzenia inwestorów będzie, na ile nowy rząd skupi się na utrzymaniu konsolidacji fiskalnej i dbaniu o nieprzekraczanie limitów deficytu i długu (zarówno krajowych, jak i europejskich). Poznaliśmy już niedzielną wypowiedź posła PiS Z. Kuźmiuka, który zapowiedział, że PiS będzie chciał rozmawiać z NBP na temat przedstawionego w ubiegłym tygodniu programu pożyczek bez oprocentowania o wartości 350mld zł.

    Niepewność co do ostatecznych decyzji nowego rządu może utrudniać powrót PLN na wyraźnie mocniejsze poziomy, choć nie powinna już też go osłabiać. Solidnym oporem dla EURPLN powinien pozostać poziom 4,30, a najbliższe dni mogą wręcz przynieść próbę powrotu pod 4,25, czemu sprzyjają doniesienia z zagranicy, w tym oczekiwanie na grudniowe łagodzenie polityki pieniężnej przez EBC. Niewielka liczba istotnych publikacji makro zaplanowanych na ten tydzien raczej pozostanie w tle doniesień politycznych. Warto jednak zwrócić uwagę na odczyt inflacji z Polski za wrzesień, który powinien pokazać niewielkie odbicie (0,2pp) i powrót wskaźnika do 0,6%r/r.

    Na rynkach zagranicznych w piątek impulsem do pogłębienia spadków EURUSD okazała się nieoczekiwana decyzja chińskich władz monetarnych o obniżeniu stóp procentowych, która wpisała się coraz bardziej ekspansywną politykę banków centralnych na świecie. Działania chińskiego banku powinny dodatkowo zmniejszyć obawy o skalę spowolnienia tamtejszej gospodarki, a więc i zmniejszyć nerwowość na rynkach i presję spadkową na rynkach surowcowych. To zaś jest argumentem za szybszymi podwyżkami w USA, co widać było w postaci wzrostu rynkowej wyceny szans na zmianę stóp w grudniu. Wzrosła ona niemal do 35% z okolic 30% w poprzednich dniach. Eurodolar ostatecznie zbliżył się do ważnej bariery 1,10, gdzie przebiega linia trendu wzrostowego trwającego od marca. Jej trwałe pokonanie byłoby silnym sygnałem do dalszych, wyraźnych spadków.

    W nowym tygodniu może jednak być już mniej impulsów do silnych zmian kursu. W środę poznamy co prawda decyzję Fed o stopach procentowych, jednak raczej tylko ewentualna (ale bardzo mało prawdopodobna) podwyżka stóp w środę mogłaby istotniej wpłynąć na notowania EURUSD. Przestrzeń do wzrostu zmienności kursu ogranicza też fakt, iż decyzji Fed nie będzie towarzyszyć konferencja prasowa. W efekcie para powinna ustabilizować się w najbliższych dniach jeszcze ponad 1,10. Kolejnym impulsem do silnych zmian kursu może być dopiero publikacja danych z rynku pracy w USA 6 listopada.

    (ISBnews/ Raiffeisen Polbank)
     

  • 26.10, 06:55Kuźmiuk: PiS złoży 'bardzo głęboką' autopoprawkę do budżetu na 2016 r. 

    [powtórzenie]

    Warszawa, 26.10.2015 (ISBnews) - Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zamierza złożyć "bardzo głęboką" autopoprawkę do projektu przyszłorocznego budżetu, liczy też na wprowadzenie od 2016 r. podatku bankowego, liczonego w wysokości 0,39% od aktywów, zapowiedział poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk w rozmowie z ISBnews.

    "Będziemy chcieli złożyć bardzo głęboką autopoprawkę do budżetu, ale najpierw chcielibyśmy zobaczyć, co zastaniemy" - powiedział ISBnews Kuźmiuk w sztabie wyborczym PiS.

    "Będziemy dążyli do tego, żeby od przyszłego roku funkcjonował już podatek bankowy 0,39% od aktywów" - dodał poseł.

    Kuźmiuk zapowiedział też, że PiS będzie chciało rozmawiać z bankiem centralnym na temat "Programu banku centralnego", który ma przynieść ok. 350 mld zł w okresie co najmniej 7 lat. Według niego, byłby to program podobny do realizowanych np. w Wielkiej Brytanii czy na Węgrzech.

    "Może być taka sytuacja, że obecna RPP uzna, że nie ma takiej potrzeby, ale według mnie dostęp do kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw jest ograniczony i będziemy chcieli to zmienić" - wskazał poseł PiS.

    W wyborach parlamentarnych PiS uzyskało pierwsze miejsce z 37,7% poparcia, natomiast Platforma Obywatelska (PO) znalazła się na drugim miejscu z 23,6%, wynika z nowych danych sondażu Ipsos late poll przeprowadzonego dla Polsat News, TVN24 i TVP.

    Według opublikowanych tuż po zamknięciu lokali wyborczych exit polls, PiS uzyskało 39,1% poparcia, natomiast PO - 23,4%.

    Według late polls, PiS może liczyć na 232 mandaty w 460-osobowym Sejmie (wg exit polls: 242), zaś PO - na 137 mandatów (exit polls: 133).

    Marek Knitter

    (ISBnews)

  • 26.10, 06:53Sondaż late poll: PiS uzyskało 37,7% poparcia, co da 232 mandaty w Sejmie 

    Warszawa, 26.10.2015 (ISBnews) - W wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość (PiS) uzyskało pierwsze miejsce z 37,7% poparcia, natomiast Platforma Obywatelska (PO) znalazła się na drugim miejscu z 23,6%, wynika z nowych danych sondażu Ipsos late poll przeprowadzonego dla Polsat News, TVN24 i TVP.

    Według opublikowanych tuż po zamknięciu lokali wyborczych exit polls, PiS uzyskało 39,1% poparcia, natomiast PO - 23,4%.

    Według late polls, PiS może liczyć na 232 mandaty w 460-osobowym Sejmie (wg exit polls: 242), zaś PO - na 137 mandatów (exit polls: 133).

    Sondaż wskazuje też, że do Sejmu wejdą ponadto: Kukiz'15 z 8,7% głosów (42 mandaty), Nowoczesna z 7,7% głosów (30 mandatów) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) z 5,2% głosów (18 mandatów). Progu 8%, pozwalającemu koalicji na wprowadzenie swojej reprezentacji do Sejmu nie pokonała Zjednoczona Lewica, która zdobyła 7,5% głosów. Progu 5%, pozwalającemu partiom na wprowadzenie reprezentantów do Sejmu, nie przekroczyły KORWiN z 4,9% głosów i Partia Razem z 3,9% głosów.

    Oficjalne dane co do frekwencji, ogłoszone przez Państwową Komisję Wyborczą z godziny 17:00, wskazywały na frekwencję na poziomie 38,97%. W 2011 r. frekwencja w wyborach wyniosła 48,92% (najwyższy wynik w wyborach parlamentarnych uzyskano w 1989 r.: 62,11%).

    Oficjalne, pełne wyniki PKW poda za kilka dni.

    (ISBnews)
     

  • 25.10, 21:59Kuźmiuk: PiS złoży 'bardzo głęboką' autopoprawkę do budżetu na 2016 r. 

    Warszawa, 25.10.2015 (ISBnews) - Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zamierza złożyć "bardzo głęboką" autopoprawkę do projektu przyszłorocznego budżetu, liczy też na wprowadzenie od 2016 r. podatku bankowego, liczonego w wysokości 0,39% od aktywów, zapowiedział poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk w rozmowie z ISBnews.

    "Będziemy chcieli złożyć bardzo głęboką autopoprawkę do budżetu, ale najpierw chcielibyśmy zobaczyć, co zastaniemy" - powiedział ISBnews Kuźmiuk w sztabie wyborczym PiS.

    "Będziemy dążyli do tego, żeby od przyszłego roku funkcjonował już podatek bankowy 0,39% od aktywów" - dodał poseł.

    Kuźmiuk zapowiedział też, że PiS będzie chciało rozmawiać z bankiem centralnym na temat "Programu banku centralnego", który ma przynieść ok. 350 mld zł w okresie co najmniej 7 lat. Według niego, byłby to program podobny do realizowanych np. w Wielkiej Brytanii czy na Węgrzech.

    "Może być taka sytuacja, że obecna RPP uzna, że nie ma takiej potrzeby, ale według mnie dostęp do kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw jest ograniczony i będziemy chcieli to zmienić" - wskazał poseł PiS.

    Według sondażu przy lokalach wyborczych (exit polls), przeprowadzonego przez TNS OBOP na zlecenie TVP, TVN24 i Polsatu, w wyborach parlamentarnych PiS uzyskało pierwsze miejsce z 39,1% poparcia, natomiast Platforma Obywatelska (PO) znalazła się na drugim miejscu z 23,4%. Według przeprowadzonych przez telewizje symulacji, wyniki te oznaczałyby, że PiS uzyskałoby 242 miejsc w 460-osobowym Sejmie, zaś PO miałaby 133 posłów.

    Marek Knitter

    (ISBnews)

  • 25.10, 21:52Kaczyński: Może powstać szerszy, biało-czerwony obóz w Sejmie 

    Warszawa, 25.10.2015 (ISBnews) - Prawo i Sprawiedliwość (PiS), które, według exit polls, wygrało wybory parlamentarne i uzyska większość w Sejmie, liczy na rozszerzenie obozu, które chce przeprowadzić reformy, zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

    "Ten obóz może się rozszerzać. Może powstać taki szerszy, biało-czerwony obóz w Sejmie. Wyciągamy rękę do tych wszystkich, którzy chcą dobrej zmiany, chcą zmieniać Polskę. Powinno nas być jak najwięcej, bo zadania, które stoją przed nami są naprawdę ogromne i niesłychanie wręcz trudne" - powiedział Kaczyński po ogłoszeniu sondaży przy lokalach wyborczych.

    "Chcę mocno podkreślić: prawo będzie egzekwowane, będziemy dążyć do prawdy. Ale żadnej zemsty, żadnych negatywnych emocji, żadnych osobistych rozgrywek, żadnego kopania tych, którzy upadli - nawet, jeśli upadli z własnej winy i słusznie" - dodał szef zwycięskiej partii.

    Kaczyński podkreślił też, że "swego rodzaju karnawał polityczny, jakim są wybory", się skończył i nadczas czas pracy merytorycznej, a ponadto "musimy pamiętać o skromności, która nas wszystkich obowiązuje". Także kandydatka na premiera Beata Szydło wskazała, że zwycięski obóz musi "przede wszystkim pamiętać zawsze, że jest na służbie".

    Według exit polls, przeprowadzonych przez TNS OBOP na zlecenie TVP, TVN24 i Polsatu, w wyborach parlamentarnych PiS uzyskało pierwsze miejsce z 39,1% poparcia, natomiast Platforma Obywatelska (PO) znalazła się na drugim miejscu z 23,4%. Według przeprowadzonych przez telewizje symulacji, wyniki te oznaczałyby, że PiS uzyskałoby 242 miejsc w 460-osobowym Sejmie, zaś PO miałaby 133 posłów.

    Oficjalne, pełne wyniki PKW poda za kilka dni.

    (ISBnews)

  • 25.10, 21:05Sondaż przy lokalach wyborczych wskazuje na wygraną PiS z 39,1% głosów 

    Warszawa, 25.10.2015 (ISBnews) - W wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość (PiS) uzyskało pierwsze miejsce z 39,1% poparcia, natomiast Platforma Obywatelska (PO) znalazła się na drugim miejscu z 23,4%, wynika z sondaży przeprowadzonych przy wyjściach z lokali wyborczych (tzw. exit polls).

    Według exit polls, przeprowadzonych przez TNS OBOP na zlecenie TVP, TVN24 i Polsatu, do Sejmu wejdą także Kukiz'15 z 9% głosów, Nowoczesna z 7,1% głosów, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) z 5,2% głosów. Progu 8%, pozwalającemu koalicji na wprowadzenie swojej reprezentacji do Sejmu nie pokonała Zjednoczona Lewica, która zdobyła 6,6% głosów. Progu 5%, pozwalającemu partiom na wprowadzenie reprezentantów do Sejmu, nie przekroczyły KORWiN z 4,9% głosów i Partia Razem z 3,9% głosów.

    Według przeprowadzonych przez telewizje symulacji, wyniki te oznaczałyby, że PiS uzyskałoby 242 miejsc w 460-osobowym Sejmie, PO miałaby 133 posłów, Kukiz'15 - 44, Nowoczesna - 22 oraz PSL - 18.

    Oficjalne dane co do frekwencji, ogłoszone przez Państwową Komisję Wyborczą z godziny 17:00, wskazywały na frekwencję na poziomie 38,97%. W 2011 r. frekwencja w wyborach wyniosła 48,92% (najwyższy wynik w wyborach parlamentarnych uzyskano w 1989 r.: 62,11%).

    Oficjalne, pełne wyniki PKW poda za kilka dni.

    (ISBnews)

     

  • 15.10, 14:16BofA Merrill Lynch: Wygrana PiS w wyborach nie powinna wystraszyć rynków 

    Warszawa, 15.10.2015 (ISBnews) - Ewentualna wygrana przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS) wyborów parlamentarnych i utworzenie przez tę partię rządu nie powinno budzić obaw inwestorów, ponieważ - mimo, że część jej zamierzeń określa się jako populistyczne - po objęciu władzy PiS prawdopodobnie straci zapał do realizowania części zapowiedzi, a gospodarka i poziom deficytu budżetowego pozostaną niezagrożone, uważają analitycy Bank of America Merrill Lynch. 

    "Duża przewaga PiS w sondażach przed wyborami zaplanowanymi na 25 października zwiększyła niepewność na rynkach finansowych, uważamy jednak, że nie ma szczególnych powodów do obaw. Zapowiedzi niektórych działań o znamionach populistycznych budzą obawy inwestorów. Dotychczasowe obietnice partii dotyczą znaczącego zwiększenia wydatków budżetowych, przewalutowania kredytów walutowych w CHF oraz nałożenia podatku na banki. Sądzimy jednak, że są to głównie zapowiedzi wyborcze mające przyciągnąć elektorat. W scenariuszu, w którym PiS dochodzi do władzy, uważamy, że zapał partii do wprowadzenia tych obietnic w życie znacznie zmaleje, zaś tempo ich wdrażania byłoby stopniowe" - czytamy w raporcie.

    Bank inwestycyjny spodziewa się, że deficyt budżetowy utrzyma się w okolicach 3%. Podkreśla, że unijne i krajowe limity zadłużenia stanowią wiarygodne kotwice, które dostosowują wydatki do możliwości finansowych.

    W 2016 r. prawdopodobnymi źródłami łatwego finansowania wydatków będą nowe podatki nałożone na instytucje finansowe oraz na sieci handlowe. Konkrety pozostają nieznane, jednak oczekiwane przychody orbitują wokół odpowiednio 5 i 3,5 mld zł, zwracają też uwagę analitycy.

    "Jeśli chodzi o banki, nie widzimy po stronie PiS chęci wdrażania 'modelu węgierskiego'. Sądzimy, że obciążenia dla sektora bankowego wynikające z przewalutowania kredytów we frankach zostaną złagodzone, a PiS będzie dążyć do zyskania z opodatkowania całego sektora finansowego 60-70% kwot, o których mówi dzisiaj" - czytamy dalej.

    Według BofA Merrill Lynch, do Rady Polityki Pieniężnej (RPP) rząd PiS nominuje członków o "gołębim" nastawieniu, co jednak nie musi przełożyć się od razu na cięcie stóp procentowych. Faworytami są wysoce wykwalifikowani ekonomiści, co sugeruje rozsądne podejście do polityki pieniężnej.

    "Uruchomienie funduszu służącego stymulowaniu wzrostu gospodarczego jest również prawdopodobne. Uważamy jednak, że prowzrostowa polityka PiS może oznaczać, że powołani przez tę partię członkowie RPP byliby bardziej skłonni do reakcji na rozczarowujące dane dotyczące PKB. Przedłużająca się deflacja lub niska inflacja oraz tempo wzrostu PKB wyraźnie poniżej 3% mogłyby wskazywać na ryzyka cięć stóp procentowych" - napisano także w raporcie.

    Analitycy podkreślili jednocześnie, że pozytywne zaskoczenie polityką PiS może skierować uwagę inwestorów ponownie na mocne fundamenty polskiej gospodarki, wspierając ich długoterminowe pozytywne nastawienie do złotego. Widzą też potencjał częściowego odwrócenia trendu odpływów kapitału z rynku akcji w Polsce. W kontekście "przesadzonych" obaw inwestorów o przyszłą politykę gospodarczą rynki polskich obligacji i stopy procentowej w Polsce również mogą przynieść okazje inwestycyjne, zaznaczyli.

    Ocena analityków banku dotycząca perspektyw dla GPW pozostaje mieszana. Ich oczekiwania dotyczące polityki przyszłego rządu oraz poszerzenia programu luzowania ilościowego w Europie wspierają przyszłe notowania na GPW, jednak "oddolna" analiza poszczególnych spółek i sektorów oraz ich wyników finansowych nie wygląda już tak atrakcyjnie. Sugerują ostrożność w zaangażowaniu w akcje banków, ze względu na ograniczone możliwości zwiększenia marży. Dodatkowo, podwyższenie podatku bankowego o każde 10 pb obniża zysk na akcję (EPS) o 6-10%.  Jedynym bankiem z rekomendacją "kupuj" jest BZ WBK.

    Jeśli chodzi o sektor użyteczności publicznej, perspektywa potencjalnego zwiększenia zaangażowania państwa pod rządami PiS nie wróży dobrze wynikom spółek węglowych. Z kolei wprowadzenie podatku dla supermarketów prawdopodobnie wywarłoby dodatkowe presję, z którą jednak branża handlu detalicznego mogłaby sobie poradzić, konkludują analitycy.

    (ISBnews)
     

  • 12.10, 08:18Piechociński: Problemy Chin mogą obniżyć tempo wzrostu PKB Polski do 2% 

    Warszawa, 12.10.2015 (ISBnews) - Jeśli problemy gospodarcze Chin okażą się poważne, to odbiją się one na Niemczech, a poprzez ten główny kraj dla polskiego eksportu - doprowadzą do spowolnienia wzrostu PKB Polski do nie więcej niż 2% wobec oczekiwanych 3,8%, uważa wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński.

    "Jeśli potwierdzi się teza, że zagrożenie z Chin jest poważne, wówczas niemiecka gospodarka będzie miała 0,5% PKB wzrostu, a Polska nie więcej niż 2%, a nie 3,8%" - powiedział Piechociński "Dziennikowi Gazecie Prawnej".

    W projekcie przyszłorocznego budżetu rząd zaplanował wzrost PKB na poziomie 3,4% na 2015 r. (choć minister finansów liczy na nieco wyższy wynik, a resort gospodarki prognozował ostatnio 3,6% wzrostu) oraz 3,8% na 2016 r.

    "Jeśli surowce będą tanie, a deflacja się utrzyma mimo zaplanowanej inflacji, może to być dramat dla budżetu. Jeśli jeszcze inwestorzy zaczną wyciągać z Polski pieniądze, bo będą bać się politycznej niestabilności, waluta osłabnie" - powiedział także Piechociński.

    Również Janusz Lewandowski - bliski współpracownik premier Ewy Kopacz - potwierdza, że zagrożenie jest realne i brane na serio przez rząd.

    "26% polskiego eksportu trafia do Niemiec. Prawdopodobieństwo rewizji założeń budżetu w dół jest w tej chwili większe niż w górę. Ale dziś byłoby to przedwczesne" - powiedział Lewandowski.

    "DGP" podkreśla, że drugim problemem związanym z sytuacją w Chinach może być dalsze przedłużenie się okresu deflacji w Polsce (którą mamy od lipca ub.r.) - poprzez wpływ na ceny surowców. Rząd założył w projekcie budżetu inflację na poziomie 1,7% w 2016 r.

    Trzeci problem wynika z założeń dotyczących inflacji - jak podaje gazeta, może okazać się, że nie będzie pokrycia na kilka miliardów wydatków.

    (ISBnews)
     

  • 06.10, 14:15Rząd przeznaczy z 435 mln zł na program rozwoju czytelnictwa w ciągu 5 lat 

    Warszawa, 06.10.2015 (ISBnews) - Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego "Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa", na którego realizację przeznaczone zostanie 435 mln zł z budżetu państwa oraz 231 mln zł z budżetów samorządów w ciągu 5 lat, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

    Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa będzie realizowany w latach 2016-2020. Został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej.

    "W ciągu 5 lat na wykonanie zadań programu z budżetu państwa zostanie przeznaczone 435 mln zł (po 87 mln zł w każdym roku).Samorządy terytorialne na jego realizację przeznaczą 231 mln zł. W sumie będzie to ponad 660 mln zł. Program stanowi spełnienie obietnicy złożonej przez premier E. Kopacz w exposé, w którym zapowiedziała, że jej rząd będzie dbał o bogatszą ofertę książek w bibliotekach" - czytamy w komunikacie.

    W ramach programu wyznaczono trzy priorytety:

    * zakup nowości wydawniczych do bibliotek publicznych - prowadzony przez Bibliotekę Narodową w Warszawie (na ten cel przewidziano 135 mln zł z budżetu państwa w ciągu 5 lat). Zasadniczym celem tego priorytetu jest uatrakcyjnienie zasobów bibliotek publicznych przez zwiększenie udziału nowości wydawniczych w ich zbiorach oraz wzrost dostępności książek, czasopism, multimediów, wydawnictw nutowych i kartograficznych.

    * infrastruktura bibliotek 2016-2020 - prowadzony przez Instytut Książki w Krakowie (na ten cel przewidziano 150 mln zł z budżetu państwa w ciągu 5 lat) Celem priorytetu jest wzmocnienie potencjału i roli bibliotek publicznych oraz bibliotek publicznych wchodzących w skład innej instytucji kultury. W ramach tego priorytetu dofinansowywane będą modernizacja, budowa,  przebudowa i wyposażenie budynków bibliotecznych, co podniesie ich standard. Adresatem tych działań będą biblioteki publiczne w gminach wiejskich, miejsko-wiejskich lub miejskich do 50 tys. mieszkańców.

    * rozwijanie zainteresowań uczniów przez promowanie i wspieranie rozwoju czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży, w tym zakup nowości wydawniczych - operatorami priorytetu są wojewodowie i właściwi ministrowie (na ten cel zostanie przeznaczone 150 mln zł w okresie 5 lat). W ramach tego priorytetu przewidziano uatrakcyjnienie księgozbiorów bibliotek szkolnych i pedagogicznych oraz wzmocnienie potencjału i roli tych placówek. Podstawowym celem tego priorytetu jest wzmocnienie zainteresowań i aktywności czytelniczej uczniów.

    (ISBnews)

  • 29.09, 14:29Szczurek: Deficyt 'general government' wyniesie 2,8% PKB w 2016 r. 

    Warszawa, 29.09.2015 (ISBnews) - Deficyt sektora rządowego i samorządowego (general government) wyniesie 2,8% PKB w 2016 roku, czyli znajdzie się na poziomie zbliżonym do oczekiwanego w tym roku, poinformował minister finansów Mateusz Szczurek.

    "Według metodyki unijnej, przyszłoroczny deficyt sektora finansów publicznych to 2,8% PKB - to są nasze szacunki na 2016 r., a więc cały czas poniżej PKB i jest to zbliżony wynik do 2015 r." - powiedział Szczurek podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

    Według wiosennych prognoz Komisji Europejskiej, Polska odnotuje deficyt w sektorze rządowym i samorządowym w wysokości 2,8% PKB w tym roku wobec 3,2% PKB deficytu w ub.r. W 2016 roku deficyt ten ma wynieść - według KE - 2,6%.

    (ISBnews)

     

  • 29.09, 14:26Rząd przyjął ostateczną wersję projektu budżetu na 2016 r. z 3,8% wzrostu PKB 

    Warszawa, 29.09.2015 (ISBnews) - Rada Ministrów przyjęła dziś ostateczną wersję projektu budżetu na 2016, zakładającego 54,6 mld zł deficytu i 3,8% wzrostu PKB, czyli bez zmian wobec projektu przyjętego wstępnie na początku miesiąca, poinformował minister finansów Mateusz Szczurek.

    "Z satysfakcją informuję, że przyjęliśmy dziś projekt budżetu, który jutro zostanie wysłany do Sejmu. W projekcie tym główne liczby są niezmienione - cały czas mamy deficyt w wysokości 54,6 mld zł. Cały szereg drobnych przesunięć nastąpił - z ważniejszych zmian wymieniłbym po pierwsze znaczące zwiększenie rezerwy na pomoc dla repatriantów do 30 mln zł z 14 mln zł w 2015 r., także pewne zwiększenie środków na służby specjalne" - powiedział Szczurek podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

    "Wzrost PKB założyliśmy na 3,8% PKB. Pomyłki za czasów mojego urzędowania zawsze były w tę drugą stronę i wzrost okazywał się wyższy niż założony. (…) Prognoza wzrostu PKB na rok 2015 jest dość konserwatywna - to 3,4%" - dodał minister.

    Wydatki jednostek publicznych objętych stabilizującą regułą wydatkową wzrosną o ok. 18,5 mld zł w 2016 r. w porównaniu do br., poinformował też Szczurek. Limit wzrostu tych wydatków to 2,7% przy realnym wzroście PKB wynoszącym 3,8% - tak więc jest to zmiana wydatków wcale nie duża, podkreślił.

    Minister wskazał także, że niektóre wydatki wzrosną znacznie więcej, np. wydatki na badania i rozwój - o 5,9%. Podtrzymał, że wydatki na obronność zwiększono do 2% PKB.

    "Wierzymy, że 2016 będzie kolejnym rokiem jeszcze mniejszego bezrobocia, jeszcze większego zatrudnienia" - podsumował Szczurek.

    (ISBnews)
     

  • 28.09, 14:09RPP utrzymała cel inflacyjny na 2016 r. na poziomie 2,5% +/-1 pkt proc. 

    Warszawa, 28.09.2015 (ISBnews) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podtrzymała w "Założeniach polityki pieniężnej na rok 2016" cel inflacyjny na poziomie 2,5% +/- 1 pkt proc., podał Narodowy Bank Polski (NBP).

    "Biorąc pod uwagę zewnętrzny i najprawdopodobniej przejściowy charakter wstrząsów powodujących odchylenie dynamiki cen od celu, a jednocześnie nie chcąc dopuścić do trwałego obniżenia długookresowych oczekiwań inflacyjnych, co mogłoby zwiększyć ryzyko utrwalenia tendencji deflacyjnych i w efekcie pojawienia się ich negatywnych skutków makroekonomicznych, Rada postanowiła utrzymać podstawowe elementy dotychczasowej strategii polityki pieniężnej NBP, w szczególności utrzymać średniookresowy cel inflacyjny na poziomie 2,5% z symetrycznym przedziałem odchyleń o szerokości ±1 punkt procentowy" - czytamy w "Założeniach".

    Na początku września prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący RPP Marek Belka informował, że Rada - która omawiała "Założenia" na posiedzeniu w tym miesiącu - nie planuje korekty celu inflacyjnego, choć niektórzy członkowie Rady zgłaszali takie propozycje.

    W dokumencie RPP podkreśla, że umiarkowany wzrost PKB i niska inflacja za granicą, w szczególności w strefie euro, mogą ograniczać skalę ożywienia gospodarczego i wzrostu cen w Polsce. Ponadto, spowolnienie wzrostu gospodarczego w krajach wschodzących, przede wszystkim w Chinach, może prowadzić do ograniczenia popytu tych gospodarek na dobra produkowane w innych krajach oraz ogólnego pogorszenia nastrojów, co wpłynęłoby niekorzystnie na koniunkturę w otoczeniu polskiej gospodarki, w tym w strefie euro.

    "Ze względu na znaczny udział Chin w światowym popycie na surowce, silniejsze spowolnienie chińskiej gospodarki oddziaływałoby także w kierunku spadku ich cen, dodatkowo ograniczając poziom inflacji na świecie, w tym także w Polsce. Po trzecie, prawdopodobne zacieśnienie polityki pieniężnej przez Fed oraz jego wpływ na międzynarodowe przepływy kapitału mogą powodować względne zmiany cen poszczególnych aktywów, w tym kursów walutowych, a także wzrost ich zmienności. Podwyższona zmienność na rynkach finansowych może utrudniać prowadzenie polityki pieniężnej, zwłaszcza w małych otwartych gospodarkach, w przypadku których przepływy kapitałowe ograniczają skuteczność polityki pieniężnej" - czytamy dalej.

    "Biorąc pod uwagę, że do zadań NBP należy działanie na rzecz stabilności krajowego systemu finansowego Rada uważa, iż niezbędnym uzupełnieniem elastycznie stosowanej strategii celu inflacyjnego jest polityka makroostrożnościowa. W warunkach znacznej swobody przepływu kapitału i integracji rynków finansowych, skuteczność krajowej polityki pieniężnej może być częściowo ograniczona. Optymalny kształt polityki gospodarczej wymaga w takich warunkach stosowania narzędzi, które mogłyby bezpośrednio wpływać na źródła finansowania, strukturę i ryzyko akcji kredytowej w gospodarce" - napisano także w "Założeniach".

    Z tego względu ważna jest realizacja zalecenia Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego dotyczącego utworzenia na poziomie krajowym instytucji odpowiedzialnej za politykę makroostrożnościową oraz zapewnienie bankowi centralnemu wiodącej roli w prowadzeniu tej polityki, konkluduje RPP.

    (ISBnews)

  • 25.09, 15:35Prezydent podpisał ustawę ustawę o nadzorze makroostrożnościowym 

    Warszawa, 25.09.2015 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o nadzorze makroostrożnościowym nad systemem finansowym i zarządzaniu kryzysowym w systemie finansowym, podała Kancelaria Prezydenta.

    Ustawa służy wykonaniu prawa Unii Europejskiej, a jej zasadniczym celem jest implementacja do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2013/36/UE z dnia 26 czerwca 2013 r. w sprawie warunków dopuszczenia instytucji kredytowych do działalności oraz nadzoru ostrożnościowego nad instytucjami kredytowymi i firmami inwestycyjnymi, zmieniającej dyrektywę 2002/87/WE i uchylającej dyrektywy 2006/48/WE oraz 2006/49/WE (Dz. Urz. UE L 176 z 27.06.2013, str. 338) w zakresie przepisów dotyczących buforów kapitałowych (art. 128–142 dyrektywy CRD IV). Przyjęte regulacje zmierzają ponadto do dostosowania prawa krajowego do rozwiązań przewidzianych w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 575/2013 z dnia 26 czerwca 2013 r. w sprawie wymogów ostrożnościowych dla instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych, zmieniającego rozporządzenie (UE) nr 648/2012 (Dz. Urz. UE L 176 z 27.06.2013, str. 1), podała Kancelaria w informacji dotyczącej podpisanej ustawy.

    "Ustawa wprowadza do krajowego systemu prawnego formalne ramy organizacji polityki makroostrożnościowej oraz powołuje Komitet Stabilności Finansowej, jako organ odpowiedzialny za nadzór makroostrożnościowy nad system finansowym. Przewidziane w niej rozwiązania powinny przyczynić się do wzmocnienia stabilności systemu finansowego oraz zmniejszenia prawdopodobieństwa wystąpienia kryzysu finansowego" - czytamy dalej.

    Na skutek wejścia w życie ustawy o nadzorze makroostrożnościowym nad systemem finansowym i zarządzaniu kryzysowym w systemie finansowym straci moc obowiązującą ustawa z dnia 7 listopada 2008 r. o Komitecie Stabilności Finansowej (Dz. U. Nr 209, poz. 1317 oraz z 2013 r. poz. 1012). Ustawa nowelizuje ponadto szereg innych ustaw.

    Ustawa została przyjęta przez Sejm na początku sierpnia 2015 roku.

    (ISBnews)

  • 21.09, 11:20Prezydent złoży ustawę dot. przywrócenia poprzedniego wieku emerytalnego 

    Warszawa, 21.09.2015 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda podpisał projekt ustawy zakładający przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, podała Kancelaria Preydenta. Projekt zostanie skierowany do Sejmu.

    "Wielokrotnie, praktycznie na każdym moim spotkaniu słyszałem o potrzebie obniżenia w Polsce wieku emerytalnego, podniesionego do 67 roku życia. Zobowiązałem się, zawarłem taką umowę, dla mnie to umowa ze społeczeństwem. Podpisałem porozumienie, że wiek emerytalny zostanie obniżony, że złożę w tej sprawie jako prezydent Rzeczypospolitej inicjatywę ustawodawczą" – powiedział Duda w oświadczeniu wygłoszonym w Pałacu Prezydenckim.

    Zaznaczył, że projekt jest realizacją oczekiwań, nie tylko tych, którzy na niego głosowali, ale także tych, którzy głosowali na Bronisława Komorowskiego oraz tych, którzy do wyborów nie poszli.

    Prezydent podkreślił, iż ma nadzieję, że ta ustawa zostanie uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu.

    "Jeżeli tego nie zrobi, ja się absolutnie ze swojego zobowiązania nie wycofuję, projekt ustawy zostanie złożony w następnej kadencji Sejmu, kiedy będzie nowa koalicja rządząca" - dodał.

    Projekt zakłada przywrócenie wieku emerytalnego dla kobiet od 60 lat i dla mężczyzn - od 65 lat. Prezydent zaznaczył, że ustawa daje prawo do emerytury w tym wieku.

    "Ta ustawa przywraca wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn (...). Ona daje prawo do emerytury, (...) tzn. że jeżeli ktoś osiągnie wiek emerytalny i chce zacząć pobierać emeryturę, to może to zrobić. Ale może też - jeżeli ma taką wolę, jeżeli czuje w sobie siłę i ma takie możliwości, pracować dalej, po to, żeby mieć wyższą emeryturę, żeby się nadal realizować zawodowo. Jeżeli będzie miał inne życiowe plany, jeżeli się chce zająć wnukami, czy też w zupełnie inny sposób prowadzić swoje życie, w sposób pozazawodowy, może zacząć pobierać emeryturę. To będzie jego swobodna decyzja" - powiedział prezydent.

    (ISBnews)

     

  • 17.09, 14:48Fitch: Zmiana 'janosikowego' opóźniona, ale ratingi samorządów bez zmian 

    Warszawa, 17.09.2015 (ISBnews) - Opóźnienie we wdrożeniu nowego systemu wyrównywania dochodów wydłuża okres niepewności dla jednostek samorządu terytorialnego. Nie wpływa ono jednak na główne założenia dotyczące krótkookresowej perspektywy dla województw, ocenia Fitch Ratings.

    "Uważamy, że docelowa ustawa zachowa podstawowe regulacje prawa przejściowego, gdyż zawiera ono bardziej elastyczną formułę ustalania 'janosikowego', którą zaprojektowano tak, aby uwzględnić wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Przedłużenie obowiązywania prawa przejściowego na rok 2016 jest zgodne z naszymi oczekiwaniami, że województwa, które dokonywały najwyższych wpłat z tytułu 'janosikowego' nadal będą korzystać z możliwości dokonywania niższych wpłat. Jesteśmy zdania, że postanowienia ustawy regulującej przejściowo kwestię systemu wyrównywania dochodów zostaną zaadaptowane na potrzeby ustawy docelowej" - czytamy w komunikacie.

    Zgodnie z postanowieniami prawa przejściowego, płatności województwa mazowieckiego na poczet subwencji spadły o około 40%. "W maju br. zmieniliśmy perspektywę ratingu województwa (BBB) z negatywnej na stabilną, gdyż oczekujemy, że budżet mazowieckiego będzie zrównoważony oraz że spadnie jego zadłużenie bezpośrednie. Wyraża się to w ograniczaniu wydatków oraz wprowadzeniu limitu zadłużenia (warunki konieczne dla otrzymania pożyczki z budżetu państwa) i w znacznie niższych wpłatach z tytułu 'janosikowego'" w 2015 r." - czytamy również.

    Według agencji, dla województw beneficjentów "janosikowego" wpływ prawa przejściowego jest neutralny w 2015 r., ponieważ dotacje Skarbu Państwa uzupełniają niedobór dochodów. "Dotacje te będą utrzymane w 2016 r., mimo, że spadną z 268 mln zł (71mln USD) do 210 mln zł. Jest to niewielka redukcja o około 4 mln zł na województwo otrzymujące 'janosikowe', jednakże skutki finansowe powinny być znane, gdy Ministerstwo Finansów przedstawi kwoty części regionalnej subwencji ogólnej na 2016 r., co powinno nastąpić do połowy października br. Niższa subwencja może odzwierciedlać lepsze od oczekiwanych dochody województw, głównie z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych" - uważa Fitch.

    "Odpowiednio w lipcu i sierpniu br. potwierdziliśmy ratingi województwa wielkopolskiego i województwa małopolskiego - dla obu na poziomie A- z perspektywa stabilną" - przypomniała agencja.

    (ISBnews)

  • 14.09, 10:46Eurocash: Sieć abc chce powiększyć się o 200-300 sklepów do końca roku  

    Warszawa, 11.09.2015 (ISBnews) - Sieć sklepów abc - należąca do grupy Eurocash - planuje powiększyć się do końca 2015 roku jeszcze o 200-300 sklepów i tym samym zrealizować zakładane plany rozwojowe, poinformował w rozmowie z serwisem ISBhandel rzecznik prasowy Grupy Eurocash Jan Domański.

    "Na koniec pierwszego kwartału do sieci abc należało 7 001 placówek. Pierwsze półrocze zamknęliśmy liczbą 7 206, a w chwili obecnej pod szyldem abc działa ich 7 282. Warto podkreślić, że drugi kwartał w rozwoju sieci jest zawsze słabszy, zatem realny pozostaje do zrealizowania zakładany plan 500-600 przystąpień do sieci abc w roku 2015" - powiedział Domański w rozmowie z ISBhandel.

    abc to jedna z najprężniej rozwijających się sieci na rynku. Średnio rocznie przystępowało do niej 300-500 nowych sklepów, 2014 był pod tym względem rekordowy - sieć zyskała 860 nowych punktów.

    Grupa Eurocash to jedna z największych polskich grup zajmująca się hurtową i detaliczną dystrybucją produktów żywnościowych, chemii gospodarczej, alkoholu i wyrobów tytoniowych (FMCG).

    Na koniec I półrocza 2015 roku do grupy Eurocash należało: 172 hurtowni Eurocash Cash&Carry, 7 206 sklepów zrzeszonych pod marką abc, 1 022 sklepów zrzeszonych pod marką Delikatesy Centrum oraz 4 400 sklepów zorganizowanych przez spółki zależne od grupy Eurocash: Lewiatan, Groszek, Euro Sklep, PSD (Partnerski Serwis Detaliczny).

    (ISBnews)

  • 14.09, 10:06Szczurek: Zmiany systemu składkowo-podatkowego to koszt 10,2 mld zł dla budżetu 

    Warszawa, 14.09.2015 (ISBnews) - Propozycja wprowadzenia jednolitego podatku dla najmniej zamożnych Polaków i zniesienie składek na ZUS i NFZ będzie kosztować budżet 10,2 mld zł, zapowiada minister finansów Mateusz Szczurek. Zwrócił uwagę, że to do państwa będzie należało rozdzielenie odpowiednich kwot dla tych instytucji.

    "Najbardziej istotną, najdroższą obietnicą jest propozycja zmiany systemu składkowo-podatkowego, o którym właśnie rozmawialiśmy, to jest 10,2 mld zł. To będzie oznaczało oszczędności w innych dziedzinach, to będzie oznaczało - kto wie - zaciśnięcie pasa. I to jest element najdroższy, najważniejszy, ale taki, na który warto wydać pieniądze" -  powiedział Szczurek w wywiadzie dla radia RMF FM.

    Zapytany, czy jeżeli składka ma być rozliczana w PIT, to czy resort finansów zajmie się przekazywaniem dalej środków do ZUS, odpowiedział" "Czy to będzie Ministerstwo Finansów czy jedna agencja płatnicza, to jeszcze zobaczymy, ale tak właśnie będzie".

    Wyjaśnił, że przeciętny podatnik płaci około 40% podatków i składek łącznie, ale w różnych strumieniach, wobec różnych instytucji. "To, co zmieniamy, to zamieniamy to na jeden strumień. Dla osób, które nieźle zarabiają ta różnica nie będzie duża, to będą podobne pieniądze dla osoby na etacie. Dla osób, które zarabiają mało w przeliczeniu na osobę w rodzinie, to łączny podatek będzie sporo mniejszy" - wyjaśnił Szczurek.

    Według niego, porównywanie dzisiejszych stawek - 18%, 32% - z tymi docelowymi nie ma już żadnego sensu, gdyż właśnie te docelowe będą obejmowały wszystko. Zapytany, czy przy 39-proc. stawce podatku PIT wpływy z niego wzrosną pięciokrotnie, potwierdził, że tak.

    "Jeżeli zliczymy wszystko, a więc dzisiejszy klin itd., to oczywiście tak, oczywiście tak to będzie" - powiedział minister.

    Szczurek dodał, że podpisuje się pod propozycją podatkową, która została zaprezentowana w sobotę przez premier Ewę Kopacz i podjąłby się jej realizacji.

    (ISBnews)