ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 20.05, 11:05Prezydent podpisał ustawę ws. 40 mln zł pomocy dla kół gospodyń wiejskich 

    Warszawa, 20.05.2020 (ISBnews) - Prezydent podpisał nowelizacją ustawy o kołach gospodyń wiejskich, przewidującą, że organizacje te będą mogły ubiegać się o otrzymanie z budżetu państwa pomocy finansowej w wysokości 40 mln zł w tym roku, podała Kancelaria Prezydenta.

    "Ustawa stanowi, że pomoc będzie przyznawana w 2020 r., do wyczerpania środków finansowych określonych w art. 36b ustawy. Maksymalny limit wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na ten rodzaj pomocy finansowej wynosi 40 mln zł, który ma umożliwić przyznanie pomocy finansowej dla około 11,6 tys. kół gospodyń wiejskich działających na podstawie ustawy o kołach gospodyń wiejskich. Ustawodawca przyjął założenie, że źródłem finansowania ustawy będą środki z budżetu państwa pochodzące ze zmiany przeznaczenia rezerw celowych oraz z rezerwy ogólnej" - czytamy w informacji.

    Ustawa stanowi, że w roku 2020 koło gospodyń wiejskich będzie mogło ubiegać się o otrzymanie z budżetu państwa pomocy finansowej przeznaczonej na realizację zadań, o których mowa w art. 2 ust. 3 ustawy o kołach gospodyń wiejskich. Zadania te obejmują:

    1)           prowadzenie działalności społeczno-wychowawczej i oświatowo-kulturalnej w środowiskach wiejskich;

    2)           prowadzenie działalności na rzecz wszechstronnego rozwoju obszarów wiejskich;

    3)           wspieranie rozwoju przedsiębiorczości kobiet;

    4)           inicjowane i prowadzenie działań na rzecz poprawy warunków życia i pracy kobiet na wsi;

    5)           upowszechnianie i rozwijanie form współdziałania, gospodarowania i racjonalnych metod prowadzenia gospodarstw domowych;

    6)           reprezentowanie interesów środowiska kobiet wiejskich wobec organów administracji publicznej;

    7)           rozwijanie kultury ludowej, w tym w szczególności kultury lokalnej i regionalnej, podano także.

    Środki finansowe pochodzące z dotacji i przeznaczone dla kół gospodyń wiejskich będą przyznawane w drodze decyzji prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) na wniosek składany przez koło gospodyń wiejskich do właściwego miejscowo kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ustawa przewiduje, że szczegółowe warunki i tryb przyznawania oraz rozliczania pomocy finansowej przez prezesa ARiMR, jak również jej wysokość, określi minister właściwy do spraw rozwoju regionalnego w drodze rozporządzenia.

    Ustawa wejdzie w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

    "Koła Gospodyń Wiejskich to nowoczesne i przedsiębiorcze organizacje, które angażują się w wiele inicjatyw zmieniających polską wieś. Członkowie KGW dbają o kulturę ludową, integrują obszary wiejskie i przyczyniają się do ich rozwoju. Ponad 9 tys. Kół zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Kół Gospodyń Wiejskich świadczy o tym, że rozwiązania ustawowe były i są potrzebne" - skomentowała wiceminister funduszy i polityki regionalnej Anna Gembicka, Pełnomocnik Rządu ds. Lokalnych Inicjatyw Społecznych, cytowana w osobnym komunikacie.

    Dotychczas udzielono kołom wsparcia w wysokości 16,5 mln zł w 2018 r. oraz blisko 30 mln zł w 2019 r.

    Dzięki ustawie o kołach gospodyń wiejskich z listopada 2018 r. zarejestrowane Koła mogą prowadzić działalność gospodarczą, są zwolnione z podatku VAT (do 200 tys. zł), a jeśli osiągają przychód do 100 tys. zł - mogą się posługiwać także uproszczoną ewidencją przychodów i kosztów.

    (ISBnews)

     

  • 18.05, 13:21Rząd chce, by rolnicy mogli ubiegać się o pomoc z powodu suszy przez aplikację 

    Warszawa, 18.05.2020 (ISBnews) - Rząd planuje wprowadzenie przepisów, zakładających możliwość ubiegania się o pomoc publiczną w przypadku wystąpienia suszy za pomocą specjalnej aplikacji, która dokonywałaby weryfikacji zgłoszenia i szacunku szkód, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

    Nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) planowana jest na II kwartał.

    Nowe regulacje mają umożliwić producentom rolnym zgłaszania wniosków o oszacowanie szkód, powstałych w wyniku suszy za pośrednictwem specjalnej aplikacji, która dokonywałaby weryfikacji zgłoszeń. Porównywałaby je także z zasięgiem Klimatycznego Bilansu Wodnego i ustalonym poziomemu strat w plonach, a następnie generowałaby producentowi protokół zawierający informacje o wysokości szkód w gospodarstwie.

    "Wprowadzenie aplikacji publicznej pozwalającej producentom rolnym na wnioskowanie o oszacowanie szkód spowodowanych przez suszę powinno znacznie usprawnić proces […] m.in. przez ograniczenie błędów i skrócenie czasu na uzyskanie informacji o wysokości szkód stanowiącej podstawę do ubiegania się o pomoc" - czytamy w informacji.

    Zaznaczono, że niezbędne jest również określenie nowych warunków ubiegania się przez producenta rolnego o pomoc w formie dopłat do oprocentowania kredytów czy też pomoc w formie dotacji.

    Od kilku lat zarówno wojewodowie, przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego jak i organizacje rolnicze wnioskowali o usprawnienie szacowania szkód powstałych w wyniku suszy, wskazując na duże obciążenie komisji powołanych przez wojewodę musiały oszacować powstałe szkody i sporządzić protokół.

    "Jednocześnie z uwagi na błędy w protokołach oszacowania szkód, dotyczące zarówno powierzchni upraw w gospodarstwie rolnym jak szacowania szkód w uprawach, w których zgodnie z Klimatycznym Bilansem Wodnym (KBW) nie wystąpiła susza, zachodziła konieczność korekt protokołów. Skutkowało to dodatkową pracą komisji, pracowników urzędów wojewódzkich oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i niezadowoleniem producentów rolnych" - zaznaczono.

    Zwrócono też uwagę, że ze względu zaś na pandemię COVID-19 mogą pojawić się problemy z powoływaniem komisji szacujących szkody, bowiem wojewodowie już zgłaszają wnioski o wprowadzenie zmian w zasadach szacowania szkód powstałych w wyniku niekorzystnych zjawisk atmosferycznych.

    Odszkodowania wypłacane są producentom rolnym, którzy ponieśli szkody w uprawach rolnych spowodowanych wystąpieniem suszy, huraganu, gradu deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi, powstałe na powierzchni uprawy objętej co najmniej 30% danej uprawy.

    (ISBnews)

     

  • 04.05, 14:07KE zatwierdziła dopłaty do składowania produktów i rekompensaty dla rolników  

    Warszawa, 04.05.2020 (ISBnews) - Dopłaty do prywatnego składowania produktów dla sektora mleczarskiego i mięsnego, tymczasowe uchylenie niektórych reguł konkurencji oraz uelastycznienie programów wspierania rynku - to środki, jakie zaproponowała Komisja Europejska w celu wsparcia sektorów rolnictwa i żywności, narażonych na straty w wyniku epidemii, poinformowano.

    Komisja zezwoliła także państwom członkowskim Unii na wykorzystanie funduszy rozwoju obszarów wiejskich na rekompensaty dla rolników i małych przedsiębiorstw rolno-spożywczych w wysokości odpowiednio do 5 tys. euro i 50 tys. euro.

    "Kryzys dotknął mocno niektóre rynki rolne i żywnościowe. Jestem jednak pewien, że przyjęcie tych środków zapewni realne wsparcie, wyśle odpowiedni sygnał do rynków i wkrótce zapewni stabilność. Ten pakiet i wcześniejsze środki wsparcia pokazują, że Komisja jest gotowa i będzie działać tak, jak sytuacja tego wymaga. Będziemy nadal monitorować sytuację, pozostając w ścisłym kontakcie z zainteresowanymi stronami, Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi" - powiedział unijny komisarz ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich, Janusz Wojciechowski, cytowany w komunikacie.

    Szczególne środki, zaproponowane 22 kwietnia, a obecnie przyjęte przez Komisję Europejską, obejmują:

    *    dopłaty do prywatnego składowania produktów

    - Komisja zobowiązała się, że wesprze prywatnego składowanie produktów mlecznych (odtłuszczonego mleka w proszku, masła, sera) oraz mięsnych (wołowiny, baraniny mięsa koziego).

    - Możliwe będzie tymczasowe wycofanie produktów z rynku na okres średnio od 2 do 3 miesięcy, (maksymalnie od 5 do 6 miesięcy).

    - Wnioski będzie można składać od 7 maja 2020 r.

    *    uelastycznienie programów wsparcia rynku

    - Komisja zobowiązała się, że zapewni elastyczność we wdrażaniu programów wsparcia rynku wina, owoców i warzyw, oliwek stołowych i oliwy z oliwek, miodu oraz programu szkolnego UE (obejmującego mleko, owoce i warzywa).

    *    odstępstwo od reguł konkurencji

    - Komisja zatwierdziła także tymczasowe odstępstwa od unijnych reguł konkurencji (pozwala na to art. 222 rozporządzenia w sprawie wspólnej organizacji rynków (CMO)) dla sektorów mleka, kwiatów i ziemniaków.

    Odstępstwa te mają pozwolić na samoorganizację i wdrażanie środków rynkowych, które mają na celu ustabilizowanie konkretnych sektorów, przez maksymalnie 6 miesięczny okres. Dzięki temu - jak podaje Komisja - sektor mleka będzie mógł wspólnie planować produkcję mleka, a sektor kwiatów i ziemniaków będzie mógł np. wycofać niektóre produkty z rynku. Dozwolone ma być również składowanie u podmiotów prywatnych. Zmiany cen i wszelkie inne wpływy na rynek mają być ściśle monitorowane.

    *    przesunięcie środków na rozwój obszarów wiejskich

    - Komisja proponuje też, aby państwa członkowskie posiadające niewykorzystane fundusze na rozwój obszarów wiejskich mogły je wykorzystać w tym roku na wsparcie rolników i małych przedsiębiorstw rolno-spożywczych. Maksymalna wysokość wsparcia to 5 tys. euro dla rolnika i 50 tys. na małe przedsiębiorstwo. Proponowane rozwiązania mają stanowić uzupełnienie pomocy de minimis dla sektora rolnego i przyjętego podwyższonego pułapu pomocy państwa.

    Propozycja Komisji ma zostać przedłożona Radzie i Parlamentowi do zatwierdzenia.

    (ISBnews)

     

  • 04.05, 12:32Otwarte są już galerie i hotele, choć bez stref restauracyjnych i wypoczynkowych 

    Warszawa, 04.05.2020 (ISBnews) - Otwarcie galerii handlowych, z wyjątkiem punktów biur podróży, wysp handlowych oraz stref restauracyjno-wypoczynkowych oraz  hoteli, ale bez restauracji i barów zakłada rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Dzisiaj weszło w życie.

    Rozporządzenie to nie zawiera zapisów, dotyczących godzin dla seniorów.

    W galeriach handlowych, które zostały dzisiaj otwarte nie będą mogły działać żadne biura podróżny i agencji turystyczni. Co do zasady zakazane jest także prowadzenie działalności handlowej bądź usługowej na wyspach handlowych.

    Możliwe jest jedynie wówczas, gdy: lady lub stanowiska kasowe są oddzielone przesłonami z tworzywa sztucznego, obsługa zakrywa usta nos za pomocą maski oraz obsługuje klientów w rękawiczkach jednorazowych, dostęp do wewnętrznych stref wyspy handlowej ma wyłącznie obsługa, przy wyspie handlowej jest obsługiwana, w tym samym czasie, jedna osoba, a wyspa zapewnia rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk. Wszystkie te warunki powinny zostać spełnione łącznie.

    W przypadku galerii handlowych obowiązuje limit osób, przebywających jednocześnie na terenie placówki: jest to 1 osoba na 15 m kw. Na stacjach paliw jest to 4 osoby na stanowisko kasowe, na straganie - 4 osoby na jeden stragan (z wyłączeniem obsługi).

    Utrzymano limity dotyczące liczby klientów w urzędach pocztowych: jest to dwie osoby na stanowisko kasowe.

    Obiekty handlowe i usługowe mają obowiązek przeprowadzania dezynfekcji stanowiska kasowego (lub stanowiska obsługi) co najmniej raz na godzinę, zapewnienia osobom zatrudnionym rękawiczek i płynu do dezynfekcji rąk oraz zapewnienia co najmniej 1,5 metra odległości między stanowiskami pracy.

    Od dzisiaj możliwe jest prowadzenie usług hotelarskich. Jednak żywność i napoje będą mogły być przygotowywane i podawane jedynie "na wynos".

    Ponadto, od poniedziałku obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny nie muszą przechodzić osoby, przekraczające granicę "w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych" w Polsce lub w państwie z nią sąsiadującym oraz uczniowie i studenci zagraniczni uczący się bądź studiujący w Polsce, a także Polacy, studiujący za granicą.

    Rozporządzenie dopuszcza korzystanie z obiektów sportowych. Można - chociaż w ograniczonym zakresie - korzystać m.in. ze stadionów, boisk (w tym Orlików), otwartych torów rolkowych, gokartowych oraz kolarskich. W tym samym czasie nie może tam przebywać więcej niż 6 osób (poza obsługą obiektu) i trener.

    Na kortach tenisowych z kolei - co najwyżej 4 osoby i trener; na polach golfowych przy jednym dołku golfowym - nie więcej niż 6 osób (poza obsługą pola golfowego).

    Przy uprawianiu sportów wodnych i motorowodnych z jednego sprzętu (w tym kajaka, łódki, rowerka wodnego, motorówki, skutera wodnego) mogą korzystać w tym samym czasie co najwyżej dwie osoby (może ich być więcej, o ile zamieszkują lub gospodarują wspólnie).

    W ośrodkach i klubach jeździeckich (także w szkołach nauki jazdy konnej), na każdym parkurze lub rozprężarni maksymalnie limit określono na sześć osób (z wyłączeniem obsługi ośrodka) i trener.

    Rozporządzenie precyzuje, że właściciele bądź zarządcy obiektów powinni każdorazowo weryfikować liczbę osób korzystających z danego obiektu, dezynfekować urządzenia i sprzęt, zapewniać 15-minutowe odstępy między grupami. Nie będzie możliwości korzystania z szatni i węzła sanitarnego (oprócz toalety).

    (ISBnews)

     

  • 29.04, 10:30Morawiecki: Hotele, miejsca noclegowe i galerie handlowe będą otwarte od 4 maja 

    Warszawa, 29.04.2020 (ISBnews) - Hotele i miejsca noclegowe oraz galerie handlowe zostaną otwarte od 4 maja, poinformował premier Mateusz Morawiecki.

    "Od 4 maja otwieramy hotele i miejsca noclegowe. Od 4 maja - podkreślam - po to, żebyśmy nie ruszyli na 'majówkę' tłumnie. Zachowajmy te perspektywę większego rygoru, większego obostrzenia na przerwę majową" - powiedział Morawiecki na telekonferencji.

    "4 maja również będą mogły być otwarte galerie handlowe, […] ale w podobnym reżimie obostrzeń, czyli na 15 m2 w jednym pomieszczeniu może przebywać jeden klient" - dodał premier.

    (ISBnews)

     

  • 28.04, 11:52FPP, CALPE: Sklepy spożywcze, drogerie i pralnie też mogą negocjować umowy najmu 

    Warszawa, 28.04.2020 (ISBnews) - Renegocjacje umów najmu można zastosować we wszystkich obiektach handlowych w okresie obowiązywania zakazu działalności i nie ograniczać ich tylko do najemców, których działalność została zakazana w rozporządzeniu ministra zdrowia, wynika z analiz Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

    Według analiz tych organizacji, przepis art. 15ze ustawy z 2 marca 2020 r. – o rozwiązaniach związanych z zwalczaniem COVID-19 – przewidujący wzajemne wygaszenie zobowiązań stron umowy najmu dotyczy powierzchni handlowych bez względu na ich obowiązek zamknięcia. Przepis art. 15ze ustawy COVID-19 dotyczy wszelkich typów umów, których przedmiotem jest oddanie do używania powierzchni handlowej. Powierzchnią handlową jest powierzchnia, która służy obsłudze klientów detalicznych lub pełni wobec niej funkcję pomocniczą (magazyn, biura, pomieszczenia socjalne). Uzupełnianie przepisu w drodze wykładni o nowe elementy - skutkujące pogorszeniem sytuacji jej wielu adresatów - narusza zasady poprawnej legislacji demokratycznego państwa prawnego.

    "Oczywistą intencją ustawodawcy (ratio legis), która wynika z całokształtu art. 15ze ustawy COVID-19, jest zmniejszenie obciążeń korzystających z powierzchni handlowych w czasie zakazu prowadzenia działalności w większych obiektach handlowych. Przepis dotyczy nie tylko najemców, których działalność została zakazana. Nie ma powodu, aby w drodze wykładni ograniczać zakres przepisu wbrew jego jasnemu brzmieniu. Takie uzupełnienie - skutkujące pogorszeniem sytuacji jej wielu adresatów - naruszałoby zasady poprawnej legislacji demokratycznego państwa prawnego. Tak daleko idąca - sprzeczna z jasno wyrażoną wolą ustawodawcy – wykładnia prawotwórcza jest niedopuszczalna" - powiedział radca prawny, ekspert FPP i CALPE Grzegorz Lang, cytowany w komunikacie.

    FPP i CALPE zaopiniowały zakres zastosowania art. 15ze ustawy COVID-19. Pierwszeństwo ma wykładnia gramatyczna (językowa) – czyli odczytanie użytych słów i sformułowań zgodnie z ich zwykłym znaczeniem.

    "Nie ma wątpliwości, że przepis dotyczy wszystkich obiektów handlowych - wskazanie 'obiektów handlowymi o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2' dotyczy (jest cechą) wyłącznie okresu, w którym obowiązuje zakaz działalności w tych obiektach. Zatem renegocjacje umów można zastosować we wszystkich obiektach handlowych w okresie obowiązywania zakazu działalności. Przepis nie ogranicza się również tylko do najemców, których działalność została zakazana w okresie wskazanym w rozporządzeniu ministra zdrowia. Brzmienie tej części przepisu art. 15ze jest tak jednoznaczne, że uzasadnia poprzestanie na wykładni gramatycznej" - czytamy dalej w komunikacie.

    Według FPP i CALPE, wykładnia językowa przepisu art. 15ze w tym aspekcie jest więc wystarczająca.

    "Należy przede wszystkim pamiętać, że wiążące są tylko przepisy opublikowane w Dzienniku Ustaw. Wszelkie inne wypowiedzi władz (wywiady, konferencje prasowe, informacje na stronach internetowych itp.), w tym uzasadnienie projektu w druku sejmowym, nie mają mocy prawnej" - podsumowano w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 22.04, 12:03Prezydent apeluje do rządu o dokończenie wypłaty odszkodowań za suszę  

    Warszawa, 22.04.2020 (ISBnews) - Prezydent Andrzej Duda zwrócił się z apelem do członków rządu o dokończenie wypłaty zaległych odszkodowań dla rolników, którzy ponieśli szkody w uprawach ze względu na zeszłoroczną suszę.

    "Dzisiaj walczymy […] ze wszystkimi skutkami […] koronawirusa i tych przerw w funkcjonowaniu polskiej gospodarki, które ta epidemia wywołała. Wiem, że z tym są związane ogromne koszty,  […] ale nie widzę możliwości, by wśród tych setek miliardów złotych nie znalazła się kwota […], żeby zrealizować te roszczenia, które pozostają z ubiegłego roku" – powiedział prezydent w trakcie briefingu.

    Zdaniem prezydenta jest to niezbędne "dla sprawnej polityki rolnej, którą [...] chcemy w Polsce realizować, [...] by polski rolnik mógł zapewnić nam bezpieczeństwo żywnościowe, te wypłaty mają absolutnie fundamentalne znaczenie".

    "Mój zdecydowany apel do pana premiera i do Rady Ministrów, aby tę wypłatę zeszłorocznych odszkodowań za straty, wywołane suszą zrealizować" – powiedział Duda. 

    "Bardzo proszę, żeby te zobowiązania […] zostały jak najszybciej zrealizowane" – zaznaczył.

    Z wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu wynika, że rząd przygotowuje przepisy, zakładające wypłatę zaliczek dla producentów rolnych, którzy z powodu suszy, powodzi czy huraganu ponieśli w roku ubiegłym straty powyżej 5 tys. zł, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Zaliczki miałyby być wypłacane ze względu na konieczność przesunięcia w czasie realizacji wniosków o odszkodowania.

    Nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa planowana jest na II kwartał.

    Planowano, że Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (zajmująca się wypłatami) wypłacałaby zaliczki na poczet pomocy w związku z wystąpieniem w 2019 r. suszy, huraganu, gradu, deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi, w wysokości 2 500 zł producentom rolnym, którzy ponieśli szkody w wysokości powyżej 30% średniej rocznej produkcji rolnej i z których wniosków wynika, iż przysługiwałaby im pomoc w wysokości powyżej 5 000 zł.

    Zaliczki te miałyby być wypłacane z urzędu.

    Uzasadniając potrzebę wprowadzenia tej regulacji zaznaczono, że ze względu na stan epidemii zaplanowane wcześniej wydatki na rekompensaty dla producentów rolnych za szkody poniesione w 2019 r. muszą zostać przesunięte w czasie. A to oznacza brak możliwości wypłaty ww. pomocy wszystkim poszkodowanym producentom rolnym, którzy złożyli wnioski o jej udzielenia, podano.

    Z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że w ubiegłym wypłacono odszkodowania na kwotę około 710 mln zł, w tym roku dotychczas na kwotę ponad 230 mln zł.

    Środki na wypłatę były uwzględnione w ustawie okołobudżetowej w wysokości 253 mln zł.

    Dodatkowo Komisja Finansów Publicznych zdecydowała na początku kwietnia o poparciu wniosku ministra finansów ws. przesunięcia kwoty 210 mln zł z rezerw celowych, 70 mln miało pochodzić z dodatkowych źródeł.

    Odszkodowania wypłacane są producentom rolnym, którzy ponieśli szkody w uprawach rolnych spowodowanych wystąpieniem w 2019 roku suszy, huraganu, gradu deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi, powstałe na powierzchni uprawy objętej co najmniej 30% danej uprawy.

    Złożyli oni w roku ubiegłym wnioski o odszkodowania na łączną kwotę 2,33 mld zł.

    (ISBnews)

  • 21.04, 14:10Rząd chce dać rolnikom zaliczki za suszę w 2019, wypłatę odszkodowań przesunąć 

    Warszawa, 21.04.2020 (ISBnews) - Rząd przygotowuje przepisy, zakładające wypłatę zaliczek dla producentów rolnych, którzy z powodu suszy, powodzi czy huraganu ponieśli w roku ubiegłym straty powyżej 5 tys. zł, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Zaliczki miałyby być wypłacane ze względu na konieczność przesunięcia w czasie realizacji wniosków o odszkodowania.

    Nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa planowana jest na II kwartał.

    "W projekcie rozporządzenia proponuje się wprowadzenie regulacji umożliwiających Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłatę zaliczek na poczet pomocy w związku z wystąpieniem w 2019 r. suszy, huraganu, gradu, deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi, w wysokości 2.500 zł producentom rolnym, którzy ponieśli szkody w wysokości powyżej 30% średniej rocznej produkcji rolnej i z których wniosków wynika, iż przysługiwałaby im pomoc w wysokości powyżej 5 000 zł" - zaznaczono.

    Zaliczki te miałyby być wypłacane z urzędu.

    Uzasadniając potrzebę wprowadzenia tej regulacji zaznaczono, że ze względu na stan epidemii zaplanowane wcześniej wydatki na rekompensaty dla producentów rolnych za szkody poniesione w 2019 r. muszą zostać przesunięte w czasie.

    "Co oznacza brak możliwości wypłaty ww. pomocy wszystkim poszkodowanym producentom rolnym, którzy złożyli wnioski o jej udzielenia" - wskazano.

    Z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że w ubiegłym wypłacono je na kwotę około 710 mln zł, w tym roku dotychczas na kwotę ponad 230 mln zł.

    Środki na wypłatę odszkodowań były uwzględnione w ustawie okołobudżetowej w wysokości 253 mln zł.

    Dodatkowo Komisja Finansów Publicznych zdecydowała na początku kwietnia o poparciu wniosku ministra finansów ws. przesunięcia kwoty 210 mln zł z rezerw celowych, 70 mln miało pochodzić z dodatkowych źródeł.

    Odszkodowania wypłacane są producentom rolnym, którzy ponieśli szkody w uprawach rolnych spowodowanych wystąpieniem w 2019 roku suszy, huraganu, gradu deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi, powstałe na powierzchni uprawy objętej co najmniej 30% danej uprawy.

    Złożyli oni w roku ubiegłym wnioski o odszkodowania na łączną kwotę 2,33 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 16.04, 13:29Rząd chce zdjąć z porządku obrad Sejmu ustawę dot. podatku cukrowego 

    Warszawa, 16.04.2020 (ISBnews) - Na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego skierowano wniosek do marszałka Sejmu o zdjęcie z porządku obrad ustawy, dotyczącej wprowadzenia tzw. podatku cukrowego, poinformował minister Łukasz Schreiber.

    "Na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego skierowaliśmy razem z ministrem Januszem Cieszyńskim (wiceministrem zdrowia) w imieniu rządu prośbę do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o zdjęcie z porządku obrad dokończenia prac nad tzw. sugar tax" - napisał Schreiber na swoim koncie na Twitterze.

    "Teraz koncentrujemy się max na pandemii koronawirusa" - dodał.

    Dzisiaj Sejm miał zająć się senackim vetem do ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów.

    Jej celem - jak argumentował rząd - miało być zapobieganie nadwadze i otyłości. Służyć temu miało wprowadzenie opłaty od napojów słodzonych, która miałaby się składać z opłaty stałej: w wysokości 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej oraz 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna) oraz opłaty zmiennej: w wysokości 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml - w przeliczeniu na litr napoju.

    Zgodnie z nowelizacja, opłatę miałby uiszczać raz w miesiącu podmiot, który sprzedaje napój do punktu sprzedaży detalicznej. Byłyby z niej całkowicie zwolnione wyroby medyczne zarejestrowane suplementy diety, żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, preparaty do początkowego żywienia niemowląt, wyroby akcyzowe. Z opłaty stałej zwolnione byłyby także napoje zawierające co najmniej 20% soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego oraz napoje izotoniczne.

    Nowelizacja wprowadzała także zmianę w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, zgodnie z którą przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych do spożycia poza miejscem sprzedaży, mieliby wnosić opłaty związane ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml.

    Opłata miała wynosić 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml.

    Nowelizacja miała wejść w życie 1 lipca 2020 roku.

    Planowana wysokość wpływów z opłat za 2020 rok miała wynieść ok. 2,3 mld zł (za pełny rok obowiązywania miało to być 3,2 mld zł). 96,5% tej kwoty ma trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej, działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na walkę z nadwagą i otyłością. Reszta kwoty (3,5%) miała pokryć koszty egzekucji należności z tytułu tych opłat i obsługę administracyjną.

    Z kolei w przypadku opłaty alkoholowej, dochód dla budżetu miał wynieść 500 mln zł. 50% tej kwoty miało trafiać do gmin, proporcjonalnie do wpływów uzyskiwanych z tej opłaty, kolejne 50% stanowić miało przychód NFZ.

    (ISBnews)

     

  • 08.04, 13:26Sejmowa KFP za przekazaniem 210 mln zł na odszkodowania dla producentów rolnych 

    Warszawa, 08.04.2020 (ISBnews) - Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zarekomendowała przesunięcie 210 mln zł z rezerw celowych na odszkodowania dla producentów rolnych m.in. z powodu suszy, powodzi czy gradu, powstałe w roku ubiegłym. Wniosek w tej sprawie złożył minister finansów.

    Przeciw przesunięciom w budżecie opowiadali się posłowie opozycji. "Nie macie na tegoroczną suszę, na ubiegłoroczną suszę, to jak chcecie walczyć z COViD-em" - mówiła Izabela Leszczyna (KO). Apelowała o nowelizację ustawy budżetowej.

    Przewodniczący Komisji Henryk Kowalczyk (PiS) przyznał, że nowelizacja będzie konieczna. "Ale dokonywanie nowelizacji budżetu teraz jest bezcelowe, ponieważ nie wiemy, jakie będą skutki epidemii" - podkreślił.

    Wypłatą odszkodowań dla producentów rolnych zajmuje się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Jak poinformowano na posiedzeniu Komisji, w roku ubiegłym wypłacono je na kwotę około 710 mln zł, w tym roku dotychczas na kwotę ponad 230 mln zł. Przedstawiciele ARiMR zapewnili, że wypłaty są kontynuowane.

    Środki na wypłatę odszkodowań są uwzględnione w ustawie okołobudżetowej w wysokości 253 mln zł. Okazało się jednak, że potrzebne są dodatkowe środki.

    Komisja Finansów Publicznych zdecydowała o poparciu wniosku ministra finansów ws. przesunięcia kwoty 210 mln zł z rezerw celowych; z funduszu dopłaty do paliwa rolniczego (w wysokości 110 mln zł) oraz z funduszu dopłat do czynszu i budownictwa komunalnego (100 mln zł).

    Odszkodowania wypłacane są producentom rolnym, którzy ponieśli szkody w uprawach rolnych spowodowanych wystąpieniem w 2019 roku suszy, huraganu, gradu deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi, powstałe na powierzchni uprawy objętej co najmniej 30% danej uprawy.

    Złożyli oni w roku ubiegłym wnioski o odszkodowania na łączną kwotę 2,33 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 27.03, 09:07KUPS liczy na nową regulację dot. nawyków prozdrowotnych, bez podatku cukrowego 

    Warszawa, 27.03.2020 (ISBnews) - Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) apeluje do posłów, by poprali decyzję Senatu i odrzucili w całości tzw. ustawę cukrową, licząc na przygotowanie następnie nowej regulacji, której celem będzie "rzeczywista, a nie postulowana" promocja nawyków prozdrowotnych wśród konsumentów, podało stowarzyszenie.

    Obecnie procedowana ustawa wprowadza nową opłatę wyłącznie na napoje, zupełnie pomijając inne produkty zawierające cukier, np. słodycze czy słodzone piwa smakowe. Według szacunków, wprowadzenie podatku cukrowego, to zastrzyk dla budżetu w wysokości 3,2 mld zł, wskazano w komunikacie.

    Rolnicy i sadownicy ostrzegają, że skutkiem ustawy będzie wzrost cen na napoje owocowe oraz drastyczny spadek popytu na polskie owoce i warzywa.

    "Prognozowany spadek jest niebagatelny - szacuje się go na kilkadziesiąt tysięcy ton rocznie. Sam ten efekt, bez dodatkowych strat spowodowanych epidemią, przełoży się na upadłość części gospodarstw sadowniczych (głównie zajmujących się uprawą jabłek, wiśni, malin, czarnej porzeczki czy aronii) oraz małych i średnich firm przetwórczych. Ograniczanie zbytu na surowce od polskich dostawców, to poważny problem dla całego krajowego rynku sadowniczego" - czytamy w komunikacie.

    Prezes Stowarzyszenia Julian Pawlak zwraca uwagę, że Polska jest jednym z największych producentów owoców i warzyw w Europie i jednym z największych na świecie. "Ze względu na rosnącą konkurencję w eksporcie owoców i warzyw oraz ich przetworów bardzo ważne jest zagospodarowanie każdej tony polskich owoców i warzyw na rynku krajowym, także jako składnika do napojów i nektarów" - podkreśla.

    Dlatego rolnicy i sadownicy apelują do posłów o "jednomyślność z senatorami" i wsparcie polskiego rolnictwa i sadownictwa. Ich zdaniem, odrzucenie ustawy przez Sejm, pozwoli przygotować regulację, której celem będzie rzeczywista, a nie postulowana, promocja nawyków prozdrowotnych wśród konsumentów. "Ważnym elementem tej regulacji powinno być całkowite wykluczenie z opłaty wartościowych nektarów i napojów z wysoką zawartością soku czy przecieru" - czytamy w komunikacie.

    Zdaniem KUPS, ustawa wymaga rzetelnej i spokojnej decyzji oraz wyboru takich mechanizmów, które przybliżą ustawodawcę do osiągnięcia celu prozdrowotnego, zakładanego w ustawie.

    "W tych trudnych momentach powodowanych aktualną sytuacją epidemiologiczną, polscy przedsiębiorcy, rolnicy i sadownicy będą liczyć na wsparcie w postaci pakietu rozwiązań ujętych przez rząd w tzw. 'tarczy antykryzysowej', ale równocześnie zostanie im zadany kolejny cios w postaci nowej daniny, której efekty dodatkowo pogrążą branżę i zniwelują wszelkie efekty tarczy. Apelujemy o wsłuchanie się w głosy wielu organizacji pracodawców, którzy podkreślają, że oprócz rozwiązań 'tarczy antykryzysowej', kluczowe jest nienakładanie nowych podatków i opłat na przedsiębiorców" - podsumował Pawlak.

    Jak podano w komunikacie, skutki finansowe dla całej branży owocowo-warzywnej wynikające z podatku cukrowego, to straty liczone ostrożnie w setkach milionów złotych, co jest szczególnie groźne w obliczu kryzysu wywołanego przez epidemię koronawirusa.

    Według opublikowanych niedawno szacunków KIG, cytowanych w materiale, jednym ze skutków pandemii będą masowe zwolnienia. W optymistycznym wariancie pracę może stracić od 320 do 480 tys. osób (obniżenie wzrostu PKB w 2020 r. do 1%), w pesymistycznym - od 1,12 mln do 1,28 mln osób zostanie bez pracy (gdyby PKB odnotował 5-proc. spadek).

    (ISBnews)

     

  • 13.03, 16:27Senackie komisje rekomendują Izbie odrzucenie noweli dot. opłaty cukrowej 

    Warszawa, 13.03.2020 (ISBnews) - Senackie Komisje: Budżetu i Finansów Publicznych oraz Komisja Zdrowia rekomendują Izbie Wyższej odrzucenie nowelizacji ustawy w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów (tzw. ustawy cukrowej), nakładającej opłatę na napoje z dodatkiem cukrów (monosacharydów lub disacharydów) oraz środków spożywczych zawierających te substancje, substancji słodzących, kofeiny lub tauryny.

    Za wnioskiem o odrzucenie nowelizacji opowiedziało się 10 senatorów połączonych Komisji, przeciw było sześciu, a jeden wstrzymał się od głosu.

    Podczas czwartkowej debaty wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński poinformował, że na spotkaniu z przedstawicielami Konfederacji Lewiatan, Krajowej Unii Producentów Soków, Polskiej Izby Handlu, największych producentów napojów w Polsce wypracowano kompromis, zakładający odroczenie terminu poboru opłaty za rok bieżący do 28 grudnia 2020 roku, i wydłużenie go w następnych latach.

    "On obecnie wynosi tyle samo, co w przypadku różnych należności podatkowych, 25 dni od zakończeniu danego okresu - to wydawało się nam racjonalne - niemniej jednak otrzymaliśmy taki postulat, aby wydłużyć to do 60 dni i przystaliśmy na propozycję, w myśl której byłby to właśnie ostatni dzień miesiąca następującego po miesiącu następującym po zakończeniu tego okresu. Można powiedzieć, że to byłoby prawie 60 dni" - powiedział Cieszyński w Senacie.

    Sprzeciwił się też propozycji, by spod reżimu ustawy wyłączyć soki owocowe lub napoje, które mają komponent owocowo-warzywny.

    "Jeżeli popatrzymy na wysokość opłaty nałożonej np. na nektar z czarnej porzeczki, bardzo popularny sok z zawartością soku porzeczkowego – to oczywiście nie jest w 100% sok porzeczkowy, ponieważ, jak wszyscy wiemy, taki sok byłby […] cierpki […] to zauważymy, że wysokość tej opłaty jest trzykrotnie niższa niż w przypadku popularnego napoju typu: kofeina, bąbelki i dużo cukru" - powiedział Cieszyński.

    "My w tej ustawie dostrzegamy, że różne napoje mają różne właściwości, także zdrowotne, i jest to, jak się wydaje, w racjonalny sposób odzwierciedlone w treści ustawy, jaką tu mamy na ten moment" - zaznaczył.

    Celem zmian w ustawie o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów jest zapobieganie nadwadze i otyłości. Służyć temu ma wprowadzenie opłaty od napojów słodzonych, która ma składać się z opłaty stałej: w wysokości 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej oraz 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna) oraz opłaty zmiennej: w wysokości 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml - w przeliczeniu na litr napoju.

    Opłatę ma uiszczać raz w miesiącu podmiot, który sprzedaje napój do punktu sprzedaży detalicznej. Są z niej całkowicie zwolnione wyroby medyczne zarejestrowane suplementy diety, żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, preparaty do początkowego żywienia niemowląt, wyroby akcyzowe. Z opłaty stałej zwolnione są także napoje zawierające co najmniej 20% soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego oraz napoje izotoniczne.

    Wprowadzono także zmianę w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, zgodnie z którą przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych do spożycia poza miejscem sprzedaży będą zobowiązani do wniesienia opłaty związanej ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml.

    Opłata ma wynosić 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml.

    Planowany termin wejścia w życie zmian to 1 lipca 2020 roku. Planowana wysokość wpływów z opłat za 2020 rok ma wynieść ok. 2,3 mld zł (za pełny rok obowiązywania ma to być da 3,2 mld zł). 96,5% tej kwoty ma trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej, działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na walkę z nadwagą i otyłością. Reszta kwoty (3,5%) ma pokryć na koszty egzekucji należności z tytułu tych opłat i obsługę administracyjną.

    Z kolei w przypadku opłaty alkoholowej, dochód dla budżetu ma wynieść 500 mln zł. 50% tej kwoty ma trafiać do gmin, proporcjonalnie do wpływów uzyskiwanych z tej opłaty, kolejne 50% stanowić ma przychód NFZ.

    (ISBnews)

     

  • 06.03, 09:15Kluza: Nowa WPR może być szansą na uporządkowanie przemian w polskim rolnictwie 

    Warszawa, 06.03.2020 (ISBnews) - Wspólna polityka rolna (WPR), przygotowywana w ramach nowej perspektywie budżetowej UE, powinna w Polsce skłonić do całościowego zajęcia się uporządkowaniem przemian gospodarczych i społecznych w rolnictwie i na obszarach wiejskich, uważa Stanisław Kluza, prezes Instytutu Debaty Eksperckiej i Analiz Quant Tank i były minister finansów oraz były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

    "Na kwestię szans i niepewności towarzyszących nowej Wspólnej Polityce Rolnej patrzę z dwóch perspektyw: krajowej oraz unijnej - międzynarodowej. W wymiarze krajowym niepokoi mnie możliwość ponownego popełnienia błędów z przeszłości. Nie wykorzystano benefitów z WPR dla obszarów wiejskich do zreformowania KRUS i podatków dla rolnictwa. W praktyce nowoczesne gospodarstwa to przedsiębiorstwa, zaś osoby mieszkające w obszarach wiejskich bardzo często nie są już rolnikami choć posiadają kilkuhektarowe gospodarstwa. Nie dokonały się również w odpowiedniej skali przekształcenia strukturalne w rolnictwie. Nowa WPR powinna w Polsce skłonić do całościowego zajęcia się uporządkowaniem przemian gospodarczych i społecznych w rolnictwie i na obszarach wiejskich" - powiedział Kluza podczas zorganizowanej przez Instytut Quant Tank oraz Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej debaty eksperckiej pt. "Wyzwania stojące przed polską wsią i rolnictwem w nowej perspektywie budżetowej WPR".

    W wymiarze międzynarodowym ocenia on, że bardzo trudny będzie do osiągnięcia kompromis zadowalający wszystkich ze względu na duże rozbieżności pomiędzy państwami.

    "To przedłuży negocjacje kosztem szybkości implementacji i jakości rozwiązań. Poprzeczka oczekiwań jest postawiona bardzo wysoko, a możliwości realizacji są mizerniejsze niż w poprzedniej perspektywie budżetowej. Ponadto w UE dostrzegam jeszcze większą dużą sprzeczność, która tym bardziej będzie obniżać reputację instytucji unijnych: to rozbieżność kierunków oczekiwanych celów przyszłej polityki rolnej w zderzeniu ze środkami i sposobem ich realokacji, które będą na te cele przeznaczone" - dodał.

    Przykładem jest sprawa powiązania strategii bioróżnorodności, strategii "od pola do stołu" z naciskiem na reformę rolną, wskazał były minister finansów.

    "Co więcej; czy jest szansa na skuteczną realizację wszystkich unijnych ambicji środowiskowych i klimatycznych przy jednoczesnym nacisku na obniżenie budżetu? Dlaczego nowe rozwiązania i praktyki mają być dla rolników bardziej złożone i droższe, a zarazem UE będzie mniej to finansować?" - podsumował.

    Jerzy Plewa - ekspert Team Europe i były wiceminister rolnictwa oraz były członek Zespołu Negocjacyjnego ds. członkostwa Polski w Unii Europejskiej, odpowiedzialny za sprawy rolne - zwrócił uwagę, że WPR w coraz większym stopniu uzależnia wsparcie dla rolnictwa i obszarów wiejskich od osiągania celów związanych z ochroną środowiska i ograniczaniem zmian klimatycznych.

    "Proponowany nowy model wdrażania WPR nakierowuje wsparcie ze środków publicznych na osiąganie 9 celów sformułowanych na poziomie unijnym (3 związanych z klimatem i ochroną środowiska i wspieraniem zrównoważonego rozwoju), 3 nakierowanych na podnoszenie konkurencyjności i 3 adresujących wyzwania cywilizacyjne, promowanie wzrostu zatrudnienia i bezpieczeństwa żywności). Wzrastać będzie rola państw członkowskich w formułowaniu planów strategicznych obejmujących zarówno sposób wydatkowania środków na dopłaty bezpośrednie, jak i programy rozwoju obszarów wiejskich. Nowy model wsparcia rolnictwa daje więcej swobody państwom członkowskim i jednocześnie zwiększa ich odpowiedzialność za realizację planów strategicznych zatwierdzanych i monitorowanych przez Komisje Europejską" - powiedział Plewa podczas debaty.

    Przypomniał, że na lata 2021-2027 Komisja Europejska proponuje budżet WPR w wysokości 365 mld euro. Zauważył, że oznacza to średnie obniżenie dopłat bezpośrednich o prawie 5% i zmniejszenie dofinansowania programów obszarów wiejskich o ok. 15%. W projekcie reformy zapisano, że przynajmniej 40% środków z pierwszego filaru (dopłaty bezpośrednie) przeznaczane będzie na działania związane ze zmianami klimatycznymi. Europejski Nowy Zielony Ład proponujący osiągnięcie neutralności klimatycznej UE w roku 2050 i w szczególności Strategia "from Farm to Fork" znacząco podnosi poziom ambicji, jeśli chodzi o cele klimatyczne i środowiskowe również w rolnictwie i gospodarce żywnościowej.

    Z kolei Jerzy Wilkin z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN zwrócił uwagę, że WPR wymaga wielu dość gruntownych zmian, ale jest to temat niechętnie podejmowany, zwłaszcza w Polsce, ze względu na oczekiwane reperkusje polityczne. Podobna sytuacja występuje w wielu innych krajach UE.

    "Płatności bezpośrednie, będące najważniejszym i najkosztowniejszym narzędziem wsparcia publicznego dla rolników, są nieprecyzyjnie zaadresowane, łatwo dostępne i nie wspierają należycie konkurencyjności, innowacyjności i zrównoważenia (sustainability) rolnictwa. Konieczna jest nowa definicja gospodarstwa rolnego, upoważnionego do otrzymywania wsparcia publicznego. Taka definicja musi określać minimum wartości produkcji rolnej, dostarczanej na rynek, a także wymagania prośrodowiskowe działalności rolniczej" - stwierdził Wilkin.

    Walenty Poczta z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu zwrócił uwagę, że zasadne jest rozważenie stworzenia definicji gospodarstwa rolnego uznawanego za rozwojowe, które często dość enigmatycznie bywa określane mianem "prawdziwego rolnika".

    "Jest to istotne z punktu widzenia wspierania podejmowania przez rolników przedsięwzięć o charakterze innowacyjnym. Niezbędna jest koncentracja zarówno środków finansowych WPR i z budżetu krajowego, jak i działań regulacyjnych na gospodarstwach mających potencjał rozwojowy. Jest to jeden z podstawowych warunków utrzymania i poprawy konkurencyjności polskiego rolnictwa na JRE (w tym rynku krajowym) i rynku globalnym. Nie oznacza to, że dla pozostałych gospodarstw rolnych nie należy kierować określonych form wsparcia czy rozwiązań prawnych umożliwiających poprawę sytuacji ekonomicznej rodzin związanych z takimi gospodarstwami rolnymi. Między innymi też z tych powodów nie wydaje się zasadne wiązanie reform czy udoskonaleń WPR z reformą KRUS" - powiedział Poczta.

    Według Moniki Stanny z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, na pewno trzeba działać w kierunku ochrony klimatu, więc ten krok należy ocenić pozytywnie. Podnoszenie świadomości i presja społeczna wspomogą to.

    "Definicja wielkości gospodarstwa uznawanego za rozwojowe, to jest pytanie o tzw. prawdziwego rolnika/producenta rolnego. Sądzę, że mamy ich ok. 300 tys. Jednak mamy także 1,3 mln beneficjentów płatności bezpośrednich i 1,5 mln płatników KRUS. Rozkłady przestrzenne tych cech się w wielu rejonach nie pokrywają. Ujawnia to, gdzie KRUS jest 'wygodnym' źródłem zastępczym wobec ZUS oraz gdzie płatności bezpośrednie są pobierane nie przez producentów rolnych. Dużo się mówi o innowacyjności, ale wszystko zależy od tego, jak ją zdefiniujemy. Wielu rolników podejmuje działania innowacyjne już, bo muszą optymalizować koszty produkcji. Wiele działań jest pozornie innowacyjnych, bo są bardzo usztywnione reguły pozyskiwania funduszy na takie działania" - powiedziała Stanny podczas debaty.

    Poczta ocenił, że rolnictwo polskie na tle rolnictwa innych krajów UE, gdzie występuje podobna struktura produkcji, a więc rolnictwa tych krajów, które jest konkurencyjne względem rolnictwa polskiego, cechuje się niekorzystną strukturą agrarną.

    "Gospodarstw o relatywnie dużym obszarze użytków, tj. 100 i więcej hektarów jest w Polsce zaledwie nieco ponad 12 tysięcy (mniej niż 1% wszystkich), a gospodarują one na 21% całości użytków rolnych w kraju. Spośród nich tylko nieco ponad 2300 gospodarstw ma obszar większy niż 300 ha, a w ich użytkowaniu znajduje się nieco ponad 10% całości użytków rolnych w kraju, a średni obszar tych największych gospodarstw wynosi 660 hektarów. Nieprawdziwe są zatem pojawiające się nieraz twierdzenia o latyfundyzacji rolnictwa w Polsce. Poprawa struktury obszarowej rolnictwa polskiego nie powinna się odbywać kosztem dużych i dobrze funkcjonujących gospodarstw rolnych" - wskazał podczas debaty.

    Według niego, polityka rolna powinna sprzyjać i rozsądnie stymulować przekształcenia struktury obszarowej w kierunku wykształcania się, obok już istniejących dużych gospodarstw rolnych, relatywnie licznej grupy względnie dużych obszarowo i silnych ekonomicznie rodzinnych gospodarstw rolnych.

    "Nie będzie to możliwe bez rynkowych przepływów ziemi (na rynku sprzedaży lub rynku dzierżaw). Stąd nadmierna regulacja obrotu ziemią rolniczą nie jest korzystna dla pożądanych przemian agrarnych. Polityka rolna powinna wspierać wszystkie gospodarstwa rozwojowe lub potencjalnie rozwojowe, w tym i gospodarstwa o mniejszych zasobach ziemi. Jednak gospodarstwa rolne mniejsze pod względem obszaru ziemi nie mogą być małymi pod względem ich wielkości ekonomicznej. By to było możliwe, konieczne jest uzyskiwanie przez gospodarstwa małe obszarowo wysokiej wartości dodanej (dochodu) z jednostki obszaru ziemi rolniczej (z 1 ha użytków rolnych) i z jednej jednostki produktu (pomijając chów fermowy). Spełnienie tych warunków jest konieczne dla uzyskania porównywalnej z gospodarstwami większymi, wartości dodanej (dochodu) na jednostkę pracy. Nie będzie to możliwe bez innowacyjności w funkcjonowaniu tych gospodarstw. Już przyjęte rozwiązania w obszarze polityki rolnej UE i polityki krajowej sprzyjają uzyskiwaniu wysokiej wartości dodanej przez mniejsze gospodarstwa rolne. Inną sprawą jest jednak otwartość tych gospodarstw na te rozwiązania i możliwość ich wykorzystania" - stwierdził Poczta.

    (ISBnews)

     

  • 26.02, 13:27VAP: Akcyza na e-papierosy powinna mieć charakter 'kroczący' 

    Warszawa, 26.02.2020 (ISBnews) - W Polsce sprzedawanych jest rocznie ok. 1 mln litrów płynów do e-papierosów, poinformował prezes Vaping Association Polska (VAP) Piotr Zieliński. VAP apeluje także o stopniowe wprowadzenie akcyzy na e-papierosami w celu uniknięcia szokowego wzrostu szarej strefy, a tym samym zwiększenia niebezpieczeństwa użytkowania e-papierosów.

    "Szacujemy, że rocznie w Polsce sprzedawanych jest około 1 mln litrów płynów wykorzystywanych do e-papierosów. Na tej podstawie oszacowaliśmy, że przy niższej stawce akcyzy niż obecnie proponuje to Ministerstwo Finansów wpływy do budżetu mogą osiągnąć zakładany poziom" - powiedział Zieliński podczas konferencji prasowej.

    Jego zdaniem, zbyt wysoki poziom akcyzy może spowodować - podobnie jak na innych rynkach - wzrost szarej strefy i odchodzenie konsumentów w kierunku tradycyjnych papierosów, które są znacznie bardziej szkodliwe dla organizmu człowieka.

    "W naszym kraju już był taki precedens kroczącego podnoszenia akcyzy właśnie w przypadku tradycyjnych papierosów i trwało to ok. 20 lat. My nie oczekujemy, żeby ten okres trwał aż tak długo w przypadku e-papierosów, ale mógłby on być rozłożony w czasie np. przez okres 3-5 lat" - dodał prezes.

    Od 1 lipca 2020 r. liquidy do e-papierosów mają zostać objęte akcyzą w wysokości 55 gr/ml płynu. Obecnie produkty te nie są objęte podatkiem, a - zdaniem przedstawicieli VAP - tak gwałtowny wzrost akcyzy spowoduje, że ceny legalnych produktów mogą wzrosnąć o ponad 100%.

    Według przedstawicieli VAP, "kroczące" podnoszenie stawki ma tę zaletę, że ten segment staje się mniej atrakcyjny dla oszustów, a klientów nie odstrasza od zakupu.

    Według Costanzy Nicolosi z Italian Anti-Smoking League (Włoska Liga Przeciwko Paleniu), wprowadzenie wysokiej akcyzy we Włoszech spowodowało, że nawet 70% legalnie działających firm zbankrutowało i pracę straciło ponad 2 tys. osób, a do budżetu z zakładanego poziomu 117 mln euro wpłynęło zaledwie 4 mln euro.

    "Z naszego doświadczenia wynika, że nie ma potrzeby dodatkowego oznakowania produktów znakiem akcyzy, gdyż po znaczącej różnicy cenowej konsument sam orientuje się, który z nich może pochodzić z nielegalnej produkcji. Poza tym okazuje się, że palacze świadomie najczęściej sięgają po tańsze produkty" - powiedziała Nicolosi podczas konferencji prasowej.

    Dodała, że przy wyższej akcyzie część użytkowników ponownie sięga po tradycyjne papierosy, a z kolei palaczy tradycyjnych papierów, wysoka cena e-papierosów nie zachęca do zmiany używki na mniej szkodliwą, co w obu przypadkach jest bardzo negatywnym efektem.

    "Stworzyliśmy Kodeks Dobrych Praktyk branży i jesteśmy otwarci na rozmowy z Głównym Inspektorem Sanitarnym w celu zwiększenie bezpieczeństwa na rynku i przeciwdziałaniu użytkowaniu e-papierosów przez nieletnich" - dodał Zieliński.

    VAP to stowarzyszenie niezależnych polskich przedsiębiorców branży płynów do papierosów elektronicznych, zarówno producentów, dystrybutorów, jak i sprzedawców detalicznych.

    (ISBnews)

     

  • 25.02, 13:40UOKIK: Kontrolę jakości i bezpiecz. żywności będzie sprawować jedna instytucja 

    Warszawa, 25.02.2020 (ISBnews) - Od 1 lipca nastąpi fuzja kontroli jakości żywności w jednej wyspecjalizowanej instytucji - Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK). Obecnie jakość żywności w sklepach sprawdza Inspekcja Handlowa, a na wcześniejszych etapach obrotu - IJHARS.

    "Przeniesienie kontroli jakości i bezpieczeństwa żywności do jednej instytucji umożliwi poprawę skuteczności nadzoru w ramach bezpieczeństwa żywnościowego. To ważna zmiana, o której dyskutowano od wielu lat - korzystna tak dla konsumentów, jak i rolników oraz przedsiębiorców działających w sektorze rolno-spożywczym. To także ważny krok w kierunku dalszej specjalizacji instytucji państwa oraz usprawnienia nadzoru w łańcuchu dostaw od 'pola do stołu'" - powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

    Po zmianach IJHARS będzie odpowiadać za kontrole jakości żywności "od pola do stołu", czyli u producentów rolnych, przetwórców i importerów, w magazynach, hurtowniach i sklepach. Będzie sprawdzać, czy produkty spożywcze nie są zafałszowane i czy są właściwie oznaczone, podano także.

    "Kontrole obejmą żywność nieprzetworzoną (np. owoce, warzywa, ryby, mięso) i przetworzoną (np. pieczywo, makarony, sery), a także opakowania artykułów spożywczych. IJHARS będzie też sprawdzać jakość dań, które są serwowane w barach, restauracjach, szkolnych stołówkach czy zakładach cateringowych przygotowujących posiłki dla szpitali. IJHARS będzie mogła nakładać na przedsiębiorców kary, a także wycofać ze sklepów całą partię zafałszowanej żywności" - czytamy dalej.

    "Po zmianach Inspekcja Handlowa będzie się mogła skoncentrować na kontroli jakości, bezpieczeństwa i oznakowania produktów nieżywnościowych, np. paliw, zabawek, ubrań czy sprzętu elektronicznego oraz usług. Tak jak dotąd będzie także udzielać porad konsumentom i pomagać im w polubownym rozstrzyganiu sporów z przedsiębiorcami. Inspekcja Handlowa obchodzi w tym roku siedemdziesięciolecie powstania – w ramach reformy systemu nadzoru rynku rozpoczęliśmy prace nad dalszą poprawą mechanizmów instytucjonalnych Inspekcji Handlowej" - dodał Chróstny.

    Urząd podał, że od 1 lipca 2020 r. wejdzie w życie zmiana dotycząca nowych zasad podawania do publicznej wiadomości wyników kontroli Inspekcji Handlowej.

    "Prezes UOKiK będzie mógł ujawniać m.in. pod jakim adresem została przeprowadzona, jakich konkretnie przedsiębiorców i produktów dotyczyła oraz jakie były nieprawidłowości" - czytamy w komunikacie.

    (ISBnews)

     

  • 25.02, 08:15PIH: Opłaty od napojów słodzonych dyskryminują handel niezależny 

    Warszawa, 24.02.2020 (ISBnews) - Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów (tzw. ustawa cukrowa) zasadniczo zmienia funkcjonowanie rynku handlu detalicznego i będzie miała ogromny wpływ na sytuację wszystkich jego uczestników, a w szczególności niezależnych polskich handlowców, oceniła Polska Izba Handlu (PIH).

    "Projektowana ustawa zasadniczo zmienia funkcjonowanie rynku handlu detalicznego i będzie miała ogromny wpływ na sytuację wszystkich jego uczestników, a w szczególności niezależnych polskich handlowców, dla których napoje stanowią znaczące źródło obrotów oraz obszar walki konkurencyjnej z dyskontami" - czytamy w komunikacie.

    Podczas konsultacji w udziałem wiceministra zdrowia PIH po raz kolejny wystąpiła z wnioskiem, aby na końcowym etapie prac parlamentarnych wprowadzić niezbędne dla handlu niezależnego oraz małych i średnich przedsiębiorstw zmiany w ustawie o opłacie od napojów słodzonych, podkreślono.

    "Ulokowanie obciążeń finansowych na kolejnych etapach łańcucha dystrybucji, z dala od jego początku, czyli producenta, zwiększa ryzyko nieszczelności systemu i może zwiększyć szarą strefę w obrocie towarami objętymi projektowanymi opłatami. Uproszczenie systemu pobierania opłat, poprzez jej pobieranie przy pierwszej sprzedaży dokonywanej przez producenta lub importera rozwiązałoby wszelkie problemy związane z lukami i niespójnościami w systemie opłaty" - powiedział prezes PIH Waldemar Nowakowski, cytowany w komunikacie.

    "Obecnie procedowane rozwiązania obciążające hurt są de facto obciążeniem dla handlu niezależnego w Polsce. Opłata powinna być nakładana na producenta, gdy dokonuje sprzedaży napojów podmiotom prowadzącym sprzedaż hurtową lub podmiotom prowadzącym sprzedaż detaliczną" - dodał.

    PIH ponownie zwróciła także uwagę na bezwzględną konieczność wydłużenia vacatio legis tej ustawy do co najmniej stycznia 2021 roku, co zapewni przedsiębiorcom czas niezbędny na dostosowanie prowadzonej działalności do nowych warunków.

    (ISBnews)

     

  • 20.02, 11:20Prezydent podpisał nowelizację o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych 

    Warszawa, 20.02.2020 (ISBnews) - Powierzenie nadzoru nad jakością handlową artykułów rolno-spożywczych Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, w celu doprowadzenie do szybszego usuwania z rynku produktów, niezgodnych z wymaganiami - zakłada nowelizacja ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, którą podpisał prezydent.

    Zgodnie z nowelizacją, zadania wykonywane dotychczas przez Inspekcję Handlową przejmie Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Ma ona nadzorować jakość produktów w obrocie detalicznym, ale także żywność w restauracjach i działalność cateringową, podała Kancelaria Prezydenta.

    W komunikacie przypomniano, że nowelizacja wzmocni też rolę nadzorczą Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nad wojewódzkimi inspektorami. Będzie on mógł  nadzorować wykonywane przez nich kontrole, wydawać wytyczne i polecenia oraz - w przypadku, gdy działanie wojewódzkiego inspektora będzie zagrażało prawidłowemu wykonywaniu zadań przez inspekcję - zwracać się do wojewody o jego odwołanie.

    Inne, szczegółowe rozwiązania merytoryczne wprowadzane w ustawie dotyczą:

    • przejęcia przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych kontroli oznakowania wprowadzanych do obrotu produktów genetycznie zmodyfikowanych oraz oznakowania genetycznie zmodyfikowanej żywności;
    • dodania obowiązku prowadzenia kontroli w zakresie prawidłowości wprowadzania do obrotu i oznakowania materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością;
    • wprowadzenie obowiązku dla organów administracji rządowej oraz państwowych jednostek organizacyjnych i jednostek samorządu terytorialnego, dotyczącego nieodpłatnego udostępniania danych organom , niezbędnych do wykonywania zadań wynikających z przepisów ustawowych;
    • wskazania, że organy oraz upoważnieni pracownicy w trakcie realizacji zadań podlegają, podobnie jak pracownicy innych inspekcji, ochronie prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych;
    • umożliwienia wojewódzkiemu inspektorowi wydania nakazu wycofania z obrotu, we wszystkich punktach sprzedaży należących do podmiotu kontrolowanego, całej partii artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego, jeżeli stwierdzony rodzaj nieprawidłowości odnosi się do całej partii produkcyjnej.

    Nowelizacja zawiera również przepisy dostosowujące dotyczące przejęcia nieruchomości wykorzystywanych dotychczas przez wojewódzkie inspektoraty inspekcji handlowej oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), przez wojewódzkie inspektoraty jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

    Dotyczy to także przejęcia wierzytelności i zobowiązań, postępowań niezakończonych decyzją ostateczną, akt spraw oraz pracowników zatrudnionych na stanowiskach związanych z kontrola jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Laboratoria Inspekcji Handlowej, wykonujące zadania należące do zadań przejętych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, staną się laboratoriami Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

    Ustawa ma wejść w życie z dniem 1 lipca 2020 r., z wyjątkiem niektórych przepisów dostosowujących.

    (ISBnews)

     

  • 17.02, 10:59Rzecznik MŚP chce, by opłatę cukrową wprowadzić dopiero w 2021 roku 

    Warszawa, 17.02.2020 (ISBnews) - Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (MŚP) Adam Abramowicz chce przesunięcia do 1 stycznia 2021 roku (z 1 lipca 2020 r.) terminu wejścia w życie tzw. ustawy cukrowej, zakładającej nałożenie opłaty na napoje z dodatkiem cukrów. Zwrócił się w tej sprawie z wnioskiem do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

    Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów, nakładająca opłaty na napoje z dodatkiem cukrów (monosacharydów lub disacharydów) oraz środków spożywczych zawierających te substancje, substancji słodzących, kofeiny lub tauryny została w piątek przyjęta przez Sejm. Głosowało za nią 254 posłów, 169 było przeciw, a 16 wstrzymało się od głosu.

    "Aby osiągnąć zakładany […] cel, czyli wycofać z obrotu napoje z wysoką zawartością cukru i zastąpić je produktami zdrowszymi, należy dać przedsiębiorcom czas na zmianę receptur i wynegocjowanie umów handlowych na nowych warunkach" - napisał Abramowicz w liście, dostępnym na stronie Rzecznika.

    Początkowo termin wejścia w życie ustawy ustalono na 1 kwietnia 2020 roku. W trakcie prac sejmowych został on przesunięty na 1 lipca 2020 roku. Jednak, w ocenie Rzecznika, "zmiana ta jest niewystarczająca". "Na dokonanie korekt technologicznych i organizacyjnych potrzeba więcej czasu. Jeżeli przedsiębiorcy tego czasu nie dostaną, to do dnia wejścia w życie ustawy nie będą w stanie obniżyć zawartości cukru w produkowanych napojach i jedynym wymiernym efektem inicjatywy […] będzie finansowe obciążenie nałożone na firmy" - uważa Abramowicz.

    W jego ocenie, wprowadzenie opłaty w proponowanym terminie "przyniesie tylko chwilowe zasilenie budżetu państwa, ponieważ spora część przedsiębiorstw sektora MŚP już teraz ma problemy ze zbilansowaniem ciągle rosnących kosztów działalności gospodarczej".

    "W takiej sytuacji nawet kilkuprocentowy spadek sprzedaży, spowodowany wymuszoną przez ustawę podwyżką cen, może doprowadzić do likwidacji wielu firm, kłopotów ich właścicieli ze spłatą zaciągniętych kredytów i zobowiązań wobec pracowników" - wskazał Rzecznik. Według niego, "przesunięcie daty wprowadzenia ustawy w życie na 01.01.2021 może tym negatywnym zjawiskom zapobiec".

    Zwrócił się także z prośbą "o poważną analizę skutków krótkiego vacatio legis dla sektora MŚP".

    Celem ustawy, wprowadzającej opłatę cukrową jest zapobieganie nadwadze i otyłości. Służyć temu ma wprowadzenie opłaty od napojów słodzonych, która ma składać się z opłaty stałej: w wysokości 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej oraz 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna) oraz opłaty zmiennej: w wysokości 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml - w przeliczeniu na litr napoju.

    Z opłaty stałej zwolnione są także napoje zawierające co najmniej 20% soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego oraz napoje izotoniczne.

    Wprowadzono także zmianę w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, zgodnie z którą przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych do spożycia poza miejscem sprzedaży będą zobowiązani do wniesienia opłaty związanej ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml.

    Opłata ma wynosić 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml.

    Planowana wysokość wpływów z opłat za 2020 rok ma wynieść ok. 2,3 mld zł (za pełny rok obowiązywania ma to być da 3,2 mld zł). 96,5% tej kwoty ma trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej, działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na walkę z nadwagą i otyłością. Reszta kwoty (3,5%) ma pokryć na koszty egzekucji należności z tytułu tych opłat i obsługę administracyjną.

    Z kolei w przypadku opłaty alkoholowej, dochód dla budżetu ma wynieść 500 mln zł. 50% tej kwoty ma trafiać do gmin, proporcjonalnie do wpływów uzyskiwanych z tej opłaty, kolejne 50% stanowić ma przychód NFZ.

    (ISBnews)

     

  • 07.02, 10:22KUPS o podatku cukr.: Promujmy wybory prozdrowotne nie przez politykę fiskalną 

    Warszawa, 07.02.2020 (ISBnews) - Wykorzystywanie polityki fiskalnej nie jest dobrym narzędziem służącym promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów. Dostępne dane z krajów, które wprowadziły podobne opodatkowanie, pokazują, że w żadnym z tych państw "podatek cukrowy" nie przyczynił się do spadku otyłości, napisało Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) w swoim stanowisku przesłanym ISBnews, odnosząc się do opublikowanej przez nas informacji o tym, że opłata cukrowa ma dać 3,23 mld zł dochodów w każdym pełnym roku obowiązywania.

    "Wykorzystywanie polityki fiskalnej nie jest dobrym narzędziem służącym promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów. Dostępne dane z krajów, które wprowadziły podobne opodatkowanie, pokazują, że w żadnym z tych państw 'podatek cukrowy' nie przyczynił się do spadku otyłości. Jednym z powodów braku skuteczności jest wybiórczy, dyskryminacyjny charakter opodatkowania wyłącznie jednej kategorii produktów (napojów). Opodatkowuje się branżę, która zużywa tylko ok. 19% cukru spożywanego w Polsce i branżę, która w ostatnich latach zrobiła najwięcej w zakresie reformulacji swoich produktów. W ewidentnej sprzeczności z celami prozdrowotnymi, nakreślonymi w ustawie jest także zupełne pominięcie innych kategorii, które zawierają cukier oraz np. segmentu napojów alkoholowych typu piwa smakowe" - czytamy w stanowisku.

    "Przeciwko podatku cukrowemu protestują zarówno rolnicy i sektor związany z uprawą buraka cukrowego, ale także sadownicy i producenci napojów owocowych. Opodatkowanie napojów prowadzić będzie do obniżenia konkurencyjności krajowej branży spożywczej wobec tych branż z innych krajów Unii Europejskiej, gdzie takich dodatkowych obciążeń nie ma. Ustawa będzie szczególnie dotkliwa dla sadowników polskich jabłek i owoców miękkich jak czarna porzeczka, aronia czy wiśnia. Polska jest jednym z największych producentów owoców i warzyw w Europie. Ze względu na rosnącą konkurencję tych surowców w eksporcie, zagospodarowanie każdej tony owoców i warzyw oraz ich przetworów na rynku krajowym, jest kwestią priorytetową. Wprowadzenie podatku będzie również miało negatywny wpływ na branżę producentów cukru oraz plantatorów buraka cukrowego. A ten sektor już dziś zmaga się w wieloma wyzwaniami" - czytamy dalej.

    Ustawa o tzw. opłacie cukrowej da 3,23 mld zł dodatkowych dochodów w sektorze finansów publicznych w każdym pełnym roku jej obowiązywania, wynika z oceny skutków regulacji (OSR) dołączonej do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów (tzw. ustawy cukrowej).

    Celem zmian jest walka z nadwagą i otyłością przez nałożenie opłaty na napoje z dodatkiem cukrów (monosacharydów lub disacharydów) oraz środków spożywczych zawierających te substancje, substancji słodzących, kofeiny lub tauryny.

    Planowany termin wejścia w życie to 1 kwietnia 2020 roku "W 2020 r. planowana wysokość wpływów z opłat ma wynieść ok. 2,3 mld zł […] opłaty zostaną naliczone od dnia jej obowiązywania, a zatem obejmą wyłącznie 3 kwartały 2020 r." - czytamy w OSR.

    (ISBnews)

     

  • 05.02, 13:13Opłata cukrowa ma dać 3,23 mld zł dochodów w pełnym roku obowiązywania 

    Warszawa, 05.02.2020 (ISBnews) - Ustawa o tzw. opłacie cukrowej da 3,23 mld zł dodatkowych dochodów w sektorze finansów publicznych w każdym pełnym roku jej obowiązywania, wynika z oceny skutków regulacji (OSR) dołączonej do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów (tzw. ustawy cukrowej).

    Celem zmian jest walka z nadwagą i otyłością przez nałożenie opłaty na napoje z dodatkiem cukrów (monosacharydów lub disacharydów) oraz środków spożywczych zawierających te substancje, substancji słodzących, kofeiny lub tauryny.

    Planowany termin wejścia w życie to 1 kwietnia 2020 roku "W 2020 r. planowana wysokość wpływów z opłat ma wynieść ok. 2,3 mld zł […] opłaty zostaną naliczone od dnia jej obowiązywania, a zatem obejmą wyłącznie 3 kwartały 2020 r." - czytamy w OSR.

    Jak wynika z szacunków, 96,5% tej kwoty trafiałoby do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej, działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na walkę z nadwagą i otyłością. Reszta kwoty (3,5%) byłaby przeznaczana na koszty egzekucji należności z tytułu tych opłat i obsługę administracyjną. Ich dysponentem ma być minister właściwy do spraw finansów publicznych.

    Z kolei w przypadku opłaty alkoholowej, z której dochód dla budżetu ma wynieść 500 mln zł, 50% tej kwoty ma trafiać do gmin, proporcjonalnie do wpływów uzyskiwanych z tej opłaty, kolejne 50% stanowić będzie przychód NFZ.

    Wysokość wpływów w kolejnych latach ustalona jest na podstawie prognozy na 2020 r., przy czym należy dopuścić możliwość spadku wpływów w wyniku osiągnięcia celu projektowanych zmian, tj. spadku popytu na napoje.

    (ISBnews)