ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Najnowsze depesze: ISBnews Legislacja

  • 07.05, 13:34CRIDO: Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z max. 20% środków z KPO 

    Warszawa, 07.05.2021 (ISBnews) - Polscy przedsiębiorcy będą mogli liczyć na max. ok. 20% budżetu Krajowego Planu Odbudowy (KPO), uwzględniając finansowanie w formie dotacji i pożyczek, ocenia CRIDO. Podkreśla, że istotną część tej kwoty stanowić będą inicjatywy skierowane do mocno zawężonego grona odbiorców, jak np. projekty z zakresu infrastruktury cyfrowej, opiewające łącznie na kwotę 2,6 mld euro.

    "Zaproponowane w Krajowym Planie zmiany w sposób istotny wpłynęły na ograniczenie puli środków, z jakiej będą mogli skorzystać polscy przedsiębiorcy. Wg szacunków CRIDO, do firm w otwartych procedurach konkursowych trafi jedynie ok. 3,91-5,28 mld euro środków z części grantowej programu, co stanowić będzie ok. 16,4-22,1% tej części KPO. W przypadku części pożyczkowej mówimy o ok. 2 mld euro środków dla przedsiębiorców, co odpowiada jedynie 16,5% budżetu tej części programu" - oceniają partnerzy w CRIDO Szymon Żółcińki i Łukasz Kościjańczuk.

    Ich zdaniem, kwota ta jest "niewspółmierna do potrzeb zgłaszanych przez sektor przedsiębiorców w obliczu wyzwań, z jakimi mierzy się polska gospodarka w dobie kryzysu pandemicznego". Według wstępnych szacunków CRIDO, w pierwotnej wersji KPO udział przedsiębiorstw w realizacji KPO miał wynieść ok. 27% (w całości w części dotacyjnej).

    Dlatego też - jak podkreślają - przedstawione w najnowszej wersji KPO zestawienie obrazujące podział środków finansowych Planu pomiędzy sektorem prywatnym, samorządowym i rządowym, wskazuje, że ten pierwszy może liczyć na ok. 31,2% budżetu KPO, "sposób przyporządkowania określonych typów inwestycji do sektora prywatnego budzi, duże wątpliwości".

    Zwracają uwagę, że jako inwestycje sektora prywatnego zostały bowiem wskazane takie przedsięwzięcia, jak m.in. rozbudowa i wyposażenie centrów kompetencji (specjalistyczne ośrodki szkoleniowe, wsparcia wdrożeń, centra monitorowania) oraz infrastruktura do zarządzania ruchem bezzałogowych statków powietrznych, inwestycje w nowoczesne kształcenie zawodowe, szkolnictwo wyższe oraz uczenie się przez całe życie czy też rozwój sieci przesyłowych, inteligentna infrastruktura elektroenergetyczna, a więc projekty ewidentnie realizowane nie przez przedsiębiorców bądź przez podmioty, które mają status przedsiębiorstwa, ale są w pełni zależne od Skarbu Państwa (np. PSE SA).

    Rzeczywisty udział przedsiębiorców w realizacji inicjatyw składających się na Krajowy Plan Odbudowy będzie dużo niższy, oceniają.

    Zwracają też uwagę, że najnowsza wersja KPO, przyjęta przez Radę Ministrów 30 kwietnia br. jest "istotnie rozbudowana" w stosunku do poprzedniej wersji, która ujrzała światło dzienne pod koniec lutego br. i która była przedmiotem konsultacji społecznych. Podkreślają, że zwiększeniu uległa zarówno objętość samego dokumentu (z ponad dwustu do blisko pięciuset stron), jak i pula środków planowanych do rozdysponowania w ramach KPO (z niecałych 24 mld euro do prawie 36 mld euro).

    Zwiększenie rozmiaru KPO wynika z tego, że wersja z lutego br. zawierała jedynie plan wykorzystania 23,9 mld euro z tzw. części grantowej Funduszu Odbudowy, nie przedstawiała natomiast w ogóle pomysłów na zagospodarowanie środków z tzw. części pożyczkowej (34,2 mld euro) w formie pożyczek. 

    "Niedociągnięcie to naprawione zostało w najnowszej wersji projektu KPO, która obejmuje również inwestycje finansowane w ramach części pożyczkowej i to na […] kwotę 12 mld euro. I tu po raz pierwszy pojawiają się w nas mieszane odczucia co do oceny wprowadzonych zmian - z jednej strony to dobrze, że budżet KPO uległ zwiększeniu (o około 50%), z drugiej jednak - mamy wrażenie, że konsultacjom społecznym poddano nie całość pomysłów, a jedynie te dotyczące wykorzystania części grantowej" - podkreślają autorzy analizy.

     Przypominają, że w finalnej wersji KPO uwzględniono jedynie część przyznanej dla Polski alokacji w formie pożyczek.

    "Pojawia się zatem pytanie - na które w projekcie KPO nie znajdujemy odpowiedzi - czy, kiedy i na co Polska zamierza wykorzystać również pozostałą dostępną alokację z części pożyczkowej w kwocie 22 mld euro?" - piszą. 

    W najnowszej wersji KPO dodano wiele dodatkowych reform, które mają lepiej uzasadniać planowane do sfinansowania inwestycje, doprecyzowano i uszczegółowiono opisy, dokonano przesunięć kwot alokowanych na poszczególne typy inwestycji, jak również dokonano zmian w zakresach inwestycji możliwych do sfinansowania.

    Komponent A "Odporność i konkurencyjność gospodarki":

    • Zwiększono (z 300 do 500 mln euro) kwotę środków przeznaczonych na wsparcie inwestycji przedsiębiorstw związanych z dywersyfikacją działalności w celu wzmocnienia odporności na sytuacje kryzysowe, przy czym jednocześnie doprecyzowano, iż wsparcie trafiać będzie wyłącznie do firm które ucierpiały wskutek pandemii.
    • Zwiększono (z 500 do 1 267 mln euro) kwotę środków przeznaczonych na wsparcie inwestycji związanych z optymalizacją łańcuchów dostaw produktów rolno-spożywczych i inwestycji MŚP w przetwórstwo rolno-spożywcze.
    • Nie zdecydowano się, aby wsparcie na infrastrukturę badawczo-rozwojową (budżet 490 mln euro) udostępnione zostało również przedsiębiorstwom prywatnym.

    Komponent B "Zielona energia i zmniejszenie energochłonności"

    • W ramach części pożyczkowej dodano możliwość wsparcia morskich farm wiatrowych - budżet przewidziany na dofinansowanie tego typu projektów to aż 3 250 mln euro, przy czym wsparcie ma być skierowane jedynie do projektów uprzednio zidentyfikowanych i zakwalifikowanych na listę indykatywną.
    • W zakresie wsparcia inwestycji przedsiębiorstw w OZE i efektywność energetyczną zwiększono dostępny budżet z drastycznie niskiego poziomu 28 mln euro do kwoty 300 mln euro, przy czym przewidziano wsparcie jedynie w stosunkowo mało atrakcyjnej formie pożyczek.
    • Pozostawiono ograniczenie wsparcia na inwestycje w źródła ciepła tylko do projektów związanych z wytwarzaniem ciepłą na potrzeby komunalno-bytowe.

    Komponent C "Transformacja cyfrowa"

    • Dodano (w części pożyczkowej) wsparcie inwestycji w sieci szerokopasmowe realizowane na obszarach rentownych z punktu widzenia inwestora komercyjnego - z budżetem 1 400 mln euro.

    Komponent D "Efektywność, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia"

    • Zwiększono środki na inwestycje związane z produkcją API w Polsce - z 193 do 300 mln euro, przenosząc jednocześnie całość finansowania do części pożyczkowej programu oraz nie definiując docelowej formy wsparcia dla beneficjentów końcowych. Wiązka została poszerzona o możliwość wsparcia projektów B+R m.in. w obszarze leków generycznych, a także możliwość uzyskania wsparcia w zakresie budowy lub rozbudowy infrastruktury do produkcji wyrobów medycznych.

    Komponent E "Zielona inteligentna mobilność"

    • W zakresie wsparcia na projekty intermodalne - dodano możliwość finansowania inwestycji w tabor intermodalny, jednakże uszczuplono (ze 185 na 175 mln euro ) i tak już niewielki budżet, piszą.

    Zaakceptowany przez Radę Ministrów projekt KPO trafił do Komisji Europejskiej. Zgodnie z procedurą wynikającą z przepisów UE, Komisja ma dwa miesiące na ocenę planu, przy czym termin ten (za zgodą państwa członkowskiego) może ulec przedłużeniu "o rozsądny okres". Jeśli Komisja oceni KPO pozytywnie - kieruje do Rady wniosek o jego zatwierdzenie. Rada powinna podjąć decyzję w przeciągu 4 tygodni od zakończenia oceny przez Komisję.

    (ISBnews)

  • 07.05, 09:10EY: Restrykcyjne przepisy uatrakcyjniają szarą strefę gier hazardowych 

    Warszawa, 07.05.2021 (ISBnews) - Wysoki poziom restrykcyjności polskich przepisów dotyczących działalności kasyn online jest jedną z przyczyn popularności szarej strefy hazardu online, wynika z raportu EY o szarej strefie na rynku hazardowym online w Polsce na zlecenie Stowarzyszenia Graj Legalnie.

    "EY opracował raport, w którym oszacował wielkość szarej strefy w sektorze gier hazardowych online. Wynika z niego, że w 2020 roku obroty realizowane przez nielegalnych operatorów wyniosły aż 12,6 mld, co stanowiło 46,7% całego rynku online. Jedną z przyczyn tej sytuacji - obok wysokich obciążeń fiskalnych operatorów z licencją ministra finansów - jest wysoki poziom restrykcyjności polskich przepisów dotyczących działalności kasyn online. Jest on bowiem jednym z najwyższych w Unii Europejskiej" - czytamy w komunikacie.

    Kluczowym czynnikiem rozwoju działalności w szarej strefie na rynku hazardowym online są regulacje uniemożliwiające świadczenie tego typu usług przez legalne podmioty. W krajach UE charakteryzujących się większymi barierami wejścia na rynek, przeciętnie wyższy jest też udział nielegalnych operatorów w internetowym rynku kasyn online. Analiza ekonometryczna EY potwierdziła, że zwiększanie barier wejścia na rynek hazardowy online prowadzi do spadku przychodów netto (przychodów ze sprzedaży po odjęciu wygranych) legalnych operatorów działających na tym rynku, podano także.

    "W Polsce część gier hazardowych jest całkowicie zakazana, np. turnieje pokera online, lub objęta jest monopolem państwa, np. kasyno online. Tym samym, ważną przewagę konkurencyjną operatorów działających w szarej strefie stanowi umożliwianie konsumentom udziału w grach, które są niedostępne na rynku oficjalnym, bo licencjonowani operatorzy nie mogą ich świadczyć" - czytamy dalej.

    W ujęciu przychodów netto, zdefiniowanych jako różnica między przychodami operatorów ze sprzedaży gier hazardowych i wypłaconymi wygranymi, EY oszacował szarą strefę na poziomie 1,1 mld zł, co odpowiadało 34,5% wartości przychodów netto na całym rynku hazardu online w Polsce w 2020 r., zaznaczono w informacji.

    "Działalność nielegalnych operatorów przełożyła się na łączne straty dla budżetu państwa z tytułu podatku od gier w wysokości ponad 2 mld zł w okresie 2016-2020. Jedną z przyczyn jest sposób opodatkowania licencjonowanych operatorów. Z raportu EY wynika, że w Polsce średnia efektywna stawka opodatkowania w latach 2010-2019 wyniosła około 33%, co stanowi jedną z najwyższych wartości spośród krajów UE" - podkreślono w informacji.

    Zależność między efektywną stawką podatków od gier hazardowych a wartością przychodów netto legalnych operatorów gier hazardowych pokazuje, że w krajach o wyższej efektywnej stawce opodatkowania przychody licencjonowanych podmiotów są przeciętnie niższe, stwierdzono jednocześnie.

    "Wyniki oszacowanego przez EY modelu ekonometrycznego wskazują, że wzrost efektywnej stawki podatkowej na rynku hazardowym o 1 pkt proc. prowadzi do spadku wartości przychodów netto (przychody ze sprzedaży po odjęciu wygranych) operatorów legalnych na rynku online o 1,24%. Tym samym ma to wpływ na wzrost szarej strefy. Raport EY nie pozostawia złudzeń, że restrykcyjne zapisy polskiej ustawy o grach hazardowych zwiększają atrakcyjność oferty nielegalnych operatorów. W szczególności, dotyczy to monopolizacji państwa w wybranych segmentach rynku hazardowego online. Warto wspomnieć, że ma to wymierny efekt w postaci utraconych wpływów do budżetu państwa z tytułu podatku od gier" - powiedziała prezes Stowarzyszenia Graj Legalnie Katarzyna Mikołajczyk, cytowana w komunikacie.

    Jeszcze w 2016 roku szara strefa gier hazardowych online odpowiadała za 76,5% obrotów na rynku. Przez kolejne lata procentowy udział szarej strefy spadał, by w 2020 roku osiągnąć poziom 46,7%. W ujęciu nominalnym szara strefa nieprzerwanie rośnie od 2016 roku, gdy obroty wyniosły 3,5 mld zł, a w 2020 roku aż 12,6 mld zł. Powyższego trendu wzrostowego nie zmieniła nawet nowelizacja UGH, która zaczęła obowiązywać od 2017 roku. Oznacza to, że spadek udziału szarej strefy w całkowitej wartości rynku gier hazardowych wynika nie z ograniczania działalności prowadzonej przez nielegalne podmioty, ale z dynamicznego rozwoju rynku legalnego, do którego w ostatnich latach przyczyniły się m.in. korzystne zmiany w polskim prawie. Nie powstrzymały one jednak równoczesnego wzrostu szarej strefy, stwierdzono w informacji.

    "Nasz model ekonometryczny wskazuje, że w państwach o mniej restrykcyjnych przepisach legalni operatorzy hazardowi online uzyskują wyższe przychody netto niż w krajach, gdzie przepisy są bardziej restrykcyjne. Wyniki naszej analizy potwierdzają równocześnie, że zarówno obwarowania prawne wpływające na dostęp do legalnie świadczonych usług, jak i wysokość efektywnej stawki opodatkowania są istotnymi determinantami wielkości szarej strefy w segmencie online branży hazardowej - dodała prezes Stowarzyszenia Graj Legalnie.

    Eksperci EY szacują, że w 2020 roku wielkość obrotów w szarej strefie wyniosła 12,6 mld zł, co stanowi 46,7% rynku gier hazardowych online. Oznacza to, że 14,4 mld zł obrotu wygenerowała legalna część branży. Legalne podmioty na stacjonarnym rynku hazardowym osiągnęły obroty na poziomie 11,7 mld zł. Wartość obrotów na całym rynku hazardowym online w Polsce osiągnęła prawie 40 mld zł, wymieniono także.

    "Występowanie szarej strefy niesie ze sobą istotne konsekwencje gospodarcze oraz społeczne. Mogą one objawiać się m.in. gorszą sytuacją sektora finansów publicznych, zaburzaniem konkurencji na rynku, mniejszą ilością lub niższą jakością dóbr publicznych oraz osłabieniem wzrostu gospodarczego. Na rynku gier hazardowych online szara strefa odnosi się do gier i zakładów organizowanych bez wymaganych zezwoleń. Brak rejestracji tych transakcji przez nielegalnych operatorów pozwala im uniknąć opodatkowania i w ten sposób uzyskać korzyści finansowe, ze szkodą dla sektora finansów publicznych oraz legalnie działających podmiotów, które są narażone na nieuczciwą konkurencję" - podsumowano w informacji.

    Raport EY o szarej strefie na rynku hazardowym online w Polsce powstał na zlecenie Stowarzyszenia Graj Legalnie. Analiza została przeprowadzona przez Zespół Analiz Ekonomicznych EY, który posiada unikatowe doświadczenie w badaniu zjawiska szarej strefy, zarówno na poziomie całej gospodarki, jak i poszczególnych branż. Zespół ten zrealizował w tym obszarze kilkadziesiąt badań dla ok. 40 krajów na świecie.

    (ISBnews)

     

  • 06.05, 10:02Rząd chce przyjąć w III kw. projekt noweli kodeksu pracy dot. pracy zdalnej 

    Warszawa, 06.05.2021 (ISBnews) - Rząd planuje wprowadzenie do kodeksu pracy definicji pracy zdalnej, określenie zasad jej powierzania, wykonywania, a także możliwości odstąpienia od tej formy wykonywania obowiązków, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Przyjęcie przez Radę Ministrów projektu nowelizacji kodeksu pracy w tym zakresie planowane jest na III kw.

    Obecnie praca zdalna stosowana jest tymczasowo w trakcie obowiązywania stanu epidemii oraz 3 miesiące po jego odwołaniu na podstawie ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

    "Z uwagi na powyższe pojawiły się liczne postulaty zarówno od pracowników, jak i od organizacji pracodawców, które dostrzegły zalety tej formy wykonywania pracy, aby pracę zdalną wprowadzić jako rozwiązanie stałe, tj. w ramach ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy […] umożliwiając w efekcie stronom stosunku pracy stosowanie tej formy wykonywania pracy także po odwołaniu stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej" - czytamy w uzasadnieniu.

    Z tego też względu planowane jest podjęcie działań legislacyjnych w tym zakresie.

    Obowiązujące przepisy Kodeksu pracy przewidują możliwość świadczenia pracy poza zakładem pracy w formie telepracy, jednak w sposób mniej elastyczny niż przywołana regulacja dotycząca pracy zdalnej.

    Najważniejsze regulacje w projekcie ustawy polegają na:
    - wprowadzeniu definicji pracy zdalnej, zgodnie z którą pracą zdalną będzie praca polegająca na wykonywaniu pracy całkowicie lub częściowo w miejscu zamieszkania pracownika lub w innym miejscu ustalonym przez pracownika i pracodawcę, w szczególności z wykorzystaniem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość;
    - przyjęciu, że praca zdalna będzie mogła być uzgodniona przy zawieraniu umowy o pracę albo już w trakcie zatrudnienia (w tym drugim przypadku praca zdalna mogłaby być wykonywana z inicjatywy pracodawcy albo pracownika);
    - umożliwieniu polecenia przez pracodawcę w szczególnych przypadkach (tj. w okresie obowiązywania stanu nadzwyczajnego, stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii oraz w okresie 3 miesięcy po ich odwołaniu, lub gdy jest to niezbędne ze względu na obowiązek pracodawcy zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, o ile z przyczyn niezależnych od pracodawcy zapewnienie tych warunków w dotychczasowym miejscu pracy pracownika nie jest czasowo możliwe) - wykonywania pracy zdalnej przez pracownika, przy zastrzeżeniu uprzedniego oświadczenia przez pracownika o posiadaniu warunków lokalowych i technicznych do wykonywania pracy w tej formie;
    - uregulowaniu obowiązku określania zasad wykonywania pracy zdalnej w:
    a: porozumieniu zawieranym między pracodawcą i zakładową organizacją związkową (zakładowymi organizacjami zawodowymi),
    b: regulaminie ustalonym przez pracodawcę - jeżeli nie dojdzie do zawarcia porozumienia z zakładową organizacją związkową (zakładowymi organizacjami zawodowymi) oraz w przypadku, gdy u pracodawcy nie działa żadna zakładowa organizacja związkowa (w tym przypadku regulamin byłby ustalany po konsultacji z przedstawicielami pracowników);
    - umożliwieniu wykonywania pracy zdalnej na wniosek pracownika także w przypadku, gdy nie zostało zawarte porozumienie albo regulamin, określający zasady wykonywania pracy zdalnej;
    - wprowadzeniu możliwości wiążącego wycofania się z pracy zdalnej przez pracodawcę lub pracownika - w terminie 3 miesięcy od dnia jej podjęcia;
    - uregulowaniu obowiązków pracodawcy wobec pracownika wykonującego pracę zdalną (m.in. dostarczenia pracownikowi materiałów i narzędzi niezbędnych do wykonywania pracy zdalnej, pokrycia kosztów bezpośrednio związanych z pracą zdalną) oraz przyznania stronom uprawnienia do zawarcia porozumienia w zakresie wykorzystywania przez pracownika prywatnych narzędzi i materiałów w pracy zdalnej;
    - unormowanie zasad kontroli pracownika przez pracodawcę w miejscu wykonywania pracy zdalnej;
    - ustanowieniu zakazu dyskryminacji pracownika wykonującego pracę zdalną;
    - zagwarantowaniu pracownikowi wykonującemu pracę zdalną prawa do przebywania na terenie zakładu pracy na zasadach przyjętych dla ogółu pracowników;
    - wprowadzeniu szczególnych zasad w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy;
    - umożliwieniu pracownikowi przekazywanie wszystkich wniosków, dla których przepisy Kodeksu pracy przewidują formę pisemną, w postaci papierowej lub elektronicznej.

    Projektowane regulacje zastąpią przepisy kodeksu pracy dotyczące telepracy, które zostaną uchylone. Niektóre rozwiązania prawne normujące telepracę zostały przejęte do nowych kodeksowych przepisów o pracy zdalnej.

    W efekcie oczekuje się uelastycznienia możliwości wykonywania pracy poza zakładem pracy oraz rozpowszechnienia wykonywania pracy w formie pracy zdalnej, także po odwołaniu obowiązującego stanu epidemii, podano także.

    Na początku kwietnia wiceminister rozwoju, pracy i technologii Iwona Michałek informowała, że w resorcie trwają przygotowania założeń do ustawy dotyczącej uregulowania pracy zdalnej w kodeksie pracy.

    Wcześniej w lutym Rada Przedsiębiorczości zaapelowała o wprowadzenie regulacji, umożliwiającej elastyczne i efektywne stosowanie pracy zdalnej. Postulowała m.in. rezygnację z obowiązku określania konkretnego miejsca wykonywania pracy zdalnej, ograniczenie dokumentacji pracowniczej do dokumentacji elektronicznej oraz pozostawienie firmom szczegółowych rozstrzygnięć w sprawie wyposażenia pracowników w niezbędny sprzęt.

    (ISBnews)

     

  • 27.04, 08:30KE: Nowe unijne zasady dot. VAT w e-handlu pomogą ograniczyć lukę VAT 

    Warszawa, 27.04.2021 (ISBnews) - Nowe zasady dotyczące podatku VAT w handlu elektronicznym, które zostaną wprowadzone w całej UE w lipcu br., powinny sprawić, że unijne przedsiębiorstwa zaoszczędzą do 2,3 mld euro rocznie na kosztach związanych z przestrzeganiem przepisów, a ponadto zasady te pomogą również ograniczyć lukę w podatku VAT, podała Dyrekcja Generalna ds. Podatków i Unii Celnej Komisji Europejskiej (DG TAXUD).

    Nowe zasady dotyczące podatku VAT zaczną obowiązywać 1 lipca 2021 r., aby zapewnić przedsiębiorstwom w całej UE korzystanie z prostego i jednolitego systemu. Zasady te upraszczają istniejące obowiązki w zakresie podatku VAT i zmniejszają obciążenia administracyjne dla przedsiębiorstw prowadzących transgraniczną sprzedaż przez internet, przypomniano.

    "UE opracowała nowe narzędzia internetowe, za pomocą których przedsiębiorstwa mogą rejestrować się i wypełniać swoje zobowiązania w zakresie podatku VAT w odniesieniu do całej sprzedaży w UE. Zastępuje to poprzedni system, zgodnie z którym przedsiębiorstwa internetowe były zobowiązane do rejestracji dla celów podatku VAT w każdym kraju UE, zanim mogły prowadzić sprzedaż na jego terenie. Nowy system powinien sprawić, że unijne przedsiębiorstwa zaoszczędzą do 2,3 mld euro rocznie na kosztach związanych z przestrzeganiem przepisów" - czytamy w komunikacie.

    Nowe zasady pomogą również zlikwidować lukę w podatku VAT.

    "Podczas gdy ogólna luka w podatku VAT w UE nieznacznie spadła o prawie 1 mld EUR, do 140,04 mld euro w 2018 r., nowe przepisy dotyczące handlu elektronicznego w zakresie VAT będą wspierać wysiłki zmierzające do jeszcze większego zmniejszenia tej liczby i sprawią, że globalna transformacja cyfrowa przyniesie korzyści zarówno ludziom, jak i przedsiębiorstwom" - czytamy dalej.

    Cele nowych zasad to:

    -             dopilnować, aby podatek VAT był płacony tam, gdzie dokonywana jest konsumpcja towarów lub świadczenie usług, za które zapłacono;

    -             stworzyć jednolity system VAT dla transgranicznych dostaw towarów i usług;

    -             oferować firmom prosty system składania deklaracji i opłacania zobowiązań VAT w UE za pośrednictwem punktu kompleksowej obsługi (importu);

    -             wprowadzić równe warunki działania dla przedsiębiorstw z UE i sprzedawców spoza UE, wymieniono w materiale.

    "Od 1 lipca przedsiębiorstwa będą mogły elektronicznie deklarować i płacić podatek VAT od całej sprzedaży wewnątrzunijnej w jednej deklaracji kwartalnej - wszystko to w ramach współpracy z administracją podatkową ich państwa członkowskiego i w swoim języku, nawet jeśli sprzedaż ta ma charakter transgraniczny. Nowa platforma dla przedsiębiorstw i podatników, punkt kompleksowej obsługi VAT (OSS), może służyć do rozliczania podatku VAT należnego od towarów i usług sprzedawanych przez internet w całej UE, zmniejszając koszty związane z przestrzeganiem przepisów nawet o 95%" - czytamy dalej w komunikacie.

    Punkt kompleksowej obsługi importu (IOSS) ułatwia pobieranie, deklarowanie i płatność podatku VAT sprzedawcom, którzy dostarczają towary spoza UE klientom w UE. W praktyce oznacza to, że ci dostawcy i interfejsy elektroniczne mogą pobierać, deklarować i bezpośrednio płacić podatek VAT wybranym przez siebie organom podatkowym, zamiast sprawiania, by klient płacił podatek VAT od importu w momencie dostarczenia mu towaru. Ułatwia to życie przedsiębiorstwom, ale także chroni kupujących przez internet przed ukrytymi kosztami, wyjaśniono.

    "Wreszcie zniesione zostanie obecne zwolnienie z podatku VAT dla przesyłek importowanych do UE o wartości nieprzekraczającej 22 euro. Chociaż większość firm spoza UE postępuje uczciwie, to zwolnienie oznaczało, że niektórzy sprzedawcy mogli nieuczciwie zadeklarować niższą cenę drogich towarów, takich jak smartfony, tylko po to, aby skorzystać z tego zwolnienia, szkodząc tym samym przedsiębiorstwom UE, które nie miały innego wyboru, jak tylko obciążać swoich klientów z UE pełną stawką VAT za te same produkty. Eliminując to zwolnienie, europejskie przedsiębiorstwa będą mogły konkurować na bardziej wyrównanych warunkach" - czytamy też w materiale.

    (ISBnews)

     

  • 26.04, 16:12Buda z MFPR: KE planuje przedłużenie terminu na złożenie KPO o min. 2 tygodnie 

    Warszawa, 26.04.2021 (ISBnews) - Komisja Europejska (KE) proponuje przedłużenie planowanego pierwotnie na 30 kwietnia terminu na złożenie finalnych wersji Krajowych Planów Odbudowy o co najmniej dwa tygodnie, poinformował wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. Polska planuje złożenie swojego KPO w pierwotnie wskazanym terminie, a prace nad Planem "mają się ku końcowi", zapewnił.

    "Ten termin z rozporządzenia, które nas obowiązuje to jest 30 kwietnia, kiedy powinniśmy Plan odbudowy przedłożyć Komisji Europejskiej. Co prawda w czwartek otrzymaliśmy z Komisji Europejskiej komunikat, że wiele krajów nie zdąży w tym terminie własnych planów przedłożyć, w związku z tym prawdopodobnie jeszcze dzisiaj otrzymamy pismo, które będzie potwierdzało możliwość prac nad planem jeszcze co najmniej dwa tygodnie. My jednak zamierzamy się w tym terminie pierwotnym wyrobić i w tym czasie ostateczną wersję Krajowego Planu Odbudowy złożyć do Komisji Europejskiej" – powiedział Buda podczas konferencji prasowej.

    Zapowiedział, że kilka państw będzie nad swoimi KPO pracować dłużej.

    Zapowiadana dla Polski alokacja z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności to 24,9 mld euro w formie dotacji i 34,2 mld euro w formie pożyczek.  

    Zgodnie z dokumentem, realizacja KPO została skoncentrowana wokół pięciu komponentów, stanowiących obszary koncentracji reform i inwestycji: Odporność i konkurencyjność gospodarki; Zielona energia i zmniejszenie energochłonności; Transformacja cyfrowa; Efektywność, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia; Zielona, inteligentna mobilność. 

    W układzie pięciu proponowanych komponentów najwięcej środków jest przeznaczonych na komponent B - Zielona energia i zmniejszenie energochłonności- 6,347 mld euro oraz komponent E - Zielona, Inteligentna Mobilność - 6,074 mld euro. Odpowiednio stanowi to 26,6% i 25,5% całości środków planowanych do wydatkowania w ramach KPO.

    Ostateczny podział środków ma być znany w połowie 2022 r. 70% proponowanej kwoty ma zostać przyznana do końca 2022 r., a pozostałe 30% środków do końca 2023 r..

    Całkowity budżet Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności wynosi 672,5 mld euro. Jest to najważniejsza część zaproponowanego w maju ub. roku pakietu Next Generation EU o wartości 750 mld euro.

    (ISBnews)

  • 26.04, 14:21Buda z MFPR: Konsultacje funduszy cyfrowych UE na 2 mld euro potrwają do 25 V 

    Warszawa, 26.04.2021 (ISBnews) - Społeczne konsultacje programu Fundusze Europejskiej na Rozwój Cyfrowy (FERC) 2021-2027 potrwają do 25 maja, poinformował wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. Budżet programu wynosi 2 mld euro. Środki te mają trafić m.in. na zwiększenie dostępu do ultraszybkiego internetu, rozwój usług cyfrowych, gospodarki opartej na danych, cyberbezpieczeństwa oraz poprawy kompetencji cyfrowych.

    "W obecnej sytuacji wynikającej z pandemii jeszcze bardziej doceniliśmy, jak ważny jest łatwy dostęp do szybkiego internetu. To dzięki niemu możliwa jest zdalna praca i edukacja, korzystanie z e-usług czy robienie zakupów bez wychodzenia z domu. Zapoczątkowane podczas pandemii procesy będziemy kontynuować. Z pomocą funduszy europejskich wejdziemy w kolejny etap cyfrowej transformacji kraju" - powiedział Buda podczas konferencji prasowej.

    Minister ds. cyfryzacji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marek Zagórski przypomniał, że dzięki już dofinansowanym przedsięwzięciom w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa (POPC) do 2023 r. w zasięgu szybkiego internetu znajdzie się ponad 2 mln gospodarstw domowych.

    "Powstanie prawie 120 tysięcy kilometrów nowych sieci. Wspieramy przede wszystkim projekty na obszarach, na których - bez wsparcia publicznego - takie inwestycje nie miałyby szansy realizacji" – powiedział.

    Dodał, że w ramach programu łącza internetowe uzyskało ponad 11 tys. szkół, a prawie 4,5 tys. szkół zostało zaopatrzonych w nowy sprzęt komputerowy.

    Program Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy będzie koncentrował się przede wszystkim na zwiększeniu dostępu do ultraszybkiego internetu szerokopasmowego. FERC będzie wspierał inwestycje z zakresu budowy, rozbudowy lub przebudowy infrastruktury telekomunikacyjnej. Szybki internet będzie doprowadzany nie tylko do gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, ale także do urzędów, szkół, szpitali czy instytucji kultury.

    Kolejnym priorytetem programu będzie zwiększenie jakości i dostępności e-usług publicznych, w tym zdrowotnych. Fundusze unijne pomogą udostępnić nowoczesne usługi cyfrowe, które pozwolą na załatwienie spraw obywateli i przedsiębiorców w formie elektronicznej. Działania FERC będą m.in. nakierowane na rozwój i wdrożenie nowych e-usług z obszaru zdrowia, finansów czy sprawiedliwości. Ważnym obszarem wsparcia będzie także cyfryzacja procesów administracyjnych, dzięki czemu poszerzy się zakres spraw możliwych do załatwienia online.

    Jednym z filarów FERC będzie rozwój gospodarki opartej na danych wykorzystującej najnowsze technologie cyfrowe. W dobie transformacji cyfrowej duża waga w wykorzystaniu środków UE będzie przywiązywana do cyberbezpieczeństwa, zarówno w kontekście wymiany danych, jak i elektronicznego załatwiania spraw. FERC postawił sobie również za cel tworzenie cyfrowych rozwiązań dla problemów społeczno-gospodarczych, do czego wykorzystane zostaną współpracujące podmioty z sektorów gospodarki, nauki i biznesu. Ostatnim obszarem wspieranym przy wykorzystaniu środków z FERC będzie rozwój wysokich kompetencji cyfrowych, w tym z zakresu cyberbezpieczenstwa dla jednostek samorządu terytorialnego i przedsiębiorców.

    Dofinansowanie z programu Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy będzie udzielane w formie dotacji. Skorzystają z nich zarówno przedsiębiorcy, administracja publiczna, podmioty lecznicze oraz instytucje kultury i systemu szkolnictwa wyższego i nauki, a także organizacje pozarządowe.

    Jak podkreślił Zagórski, co do zasady środki z FERC będą dystrybuowane w ramach konkursów, choć nie wykluczył, że możliwe są także projekty indykatywne. Zapowiedział, że uruchomienie tych środków to perspektywa mniej więcej roku.

    Nadal trwa realizacja programu Polska Cyfrowa 2014-2020, który wspiera cyfrowy rozwój Polski. Jego wartość wynosi 9,7 mld zł.

    (ISBnews)

     

  • 21.04, 14:58KPRM: Projekt ustawy o KSC pozostaje w uzgodnieniach międzyresortowych 

    Warszawa, 21.04.2021 (ISBnews) - Projekt ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) czeka na opinię rządowego Komitetu ds. Bezpieczweństwa Narodowego. Dokument jest na etapie uzgodnień międzyresortowych, a po ich zatwierdzeniu trafi do przyjęcia przez Radę Ministrów i procedowania w parlamencie, poinformował dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) Robert Kośla.

    "Projekt nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa jest na etapie uzgadniania po zgłoszeniu uwag na Stałym Komitecie Rady Ministrów. Pojawiły się rozbieżności w stanowiskach dotyczących operatora strategicznej sieci bezpieczeństwa. Dyskusje jeszcze trwają. Po uzgodnieniu wspólnego stanowiska ten projekt będzie skierowany na komisję prawniczą i ostatnim krokiem przed skierowaniem projektu do parlamentu będzie przyjęcie projektu przez Radę Ministrów. W tej chwili nie jestem w stanie określić, nie uzgadniamy kalendarza posiedzeń Rady Ministrów, jedynie przekazujemy dokumenty. Czekamy na uzgodnienie pomiędzy ministerstwami, które zgłosiły uwagi na etapie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Usunięcie rozbieżności umożliwi przekazanie projektu dalej do komisji prawniczej i do finalnego przyjęcia przez Radę Ministrów, co równolegle zainicjuje proces notyfikacji w Unii Europejskiej" - powiedział Kośla podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ochrony konkurencji i konsumentów.

    Na pytanie, kiedy zbierze się w sprawie ustawy komitet ds. bezpieczeństwa pod przewodnictwem wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, dyrektor wskazał, że nie dysponuje taką informacją.

    "Nie dysponujemy kalendarzem posiedzeń komitetu. Nie bierzemy udziału w pracach komitetu ds. bezpieczeństwa, także również czekamy na informacje po uzgodnieniach rozbieżności, które zostały zgłoszone przez Ministerstwo Aktywów Państwowych" - dodał Kośla.

    Rozbieżności zgłoszone przez MAP dotyczą operatora sieci strategicznej.

    Podczas posiedzenia zaprezentowano raport Centrum Analiz Stowarzyszenia Koliber "Kryteria polityczne w cyberbezpieczeństwie, ile będzie kosztować Polaków?". Współautor raportu mecenas Tomasz Pułról zaznaczył, że projekt KSC "za bardzo skupia się" na kwestiach czysto geopolitycznych, a zapomina o ekonomicznych, które według Centrum Analiz Kolibra są kluczowe. 

    "Jest szereg wyliczeń oszacowujących koszty przepisów, które arbitralnie ograniczyłyby konkurencję na rynku sieci 5G w Polsce i EU, jak np. Oxford Economics. Nie można przejść wobec nich obojętnie. My skupiamy się na nieprecyzyjnych zapisach oceny dostawców sprzętu. Sformułowania rodzą ryzyka związane z wysokimi kosztami ekonomicznymi i społecznymi. Rodzą też potencjalne problemy prawne związane z ograniczeniem konkurencji i ryzyko korupcjogenności. Rekomendujemy m.in. doprecyzowanie kryterium dostawców z postawieniem na kryteria techniczne, dodanie obowiązkowej analizy decyzji ws. uznania dostawcy wysokiego ryzyka, wydłużenie czasu wymiany sprzętu operatorów, czy też dopracowanie procedury odwoławczej" - powiedział Pułról podczas posiedzenia zespołu.

    W kwestii operatora sieci strategicznej dodał, że raport sugeruje rozważyć zróżnicowanie wymogów dotyczących poziomu ochrony dla infrastruktury krytycznej i komercyjnej (w drugim przypadku wymogi niższe i bardziej rynkowe), zaznaczył mecenas. 

    "Najważniejsze to: zostawiając furtkę do oceny geopolitycznej, postawić na kryteria ekonomiczne i brać pod uwagę aspekty ekonomiczne i społeczne" - wskazał Pułról.

    Dyrektor cyberbezpieczeństwa z KPRM stwierdził, że obecny projekt ustawy o KSC adresuje kryteria techniczne przy uznawaniu dostawców wysokiego ryzyka.

    "Przewidujemy m.in. powołanie zespołów eksperckich przy CSIRT-ach do analizowania w trybie ciągłym zagrożeń, podatności i wpływu konkretnych produktów dostawców sprzętu i oprogramowania. W kwestii czas na usunięcie sprzętu dostawcy wysokiego ryzyka pokrywamy się z generacyjną wymianą sprzętu u operatorów" - dodał Kośla.

    Jacek Matyszczak z Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) dodał, że po stronie przedsiębiorców będzie prowadzenie wykazu, które elementy jego infrastruktury są kluczowe spełniając określone kryteria zarówno jego sieci, jak i kryteria, które są w nowelizacji ustawy o KSC.

    "Czekamy na zmiany, na przyjęcie przez Komitet Stały Rady Ministrów projektu ustawy i będziemy gotowi do rozpoczęcia konsultacji do przeprowadzenia aukcji" - podsumował Matuszczak.

    (ISBnews)

     

  • 20.04, 16:23Sejm za nowelą ustawy dot. sprzedaży nieruchomości w drodze e-licytacji  

    Warszawa, 20.04.2021 (ISBnews) - Sejm poparł nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego, wprowadzającą możliwość sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej na wniosek wierzyciela. Za nowelą głosowało 234 posłów, 215 było przeciwnych, a 2 wstrzymało się od głosu.

    Wcześniej posłowie przyjęli kilka poprawek. Jedna z nich zakłada, że licytacje elektroniczne powinny być wyznaczane przez komornika w taki sposób, by zarówno termin rozpoczęcia jak i zakończenia przetargu przypadał między godziną 9.00 a 14.00 w dni robocze. Inna dopuszcza dalsze przetwarzanie, przechowywanie i udostępnianie dokumentacji w takiej postaci, w jakiej została wytworzona.

    Celem regulacji jest zapewnienie wyższego poziomu bezpieczeństwa dla uczestników czynności procesowych i obniżka kosztów.  Licytacje elektroniczne mają przyczynić się do przyspieszenia egzekucji z nieruchomości, która ze względu na wielość podmiotów w niej uczestniczących jest szczególnie długotrwała i poprawić przejrzystość przetargów.

    Zgodnie z nowelizacją, przetarg w drodze elektronicznej ma odbywać się wyłącznie na wniosek wierzyciela. W razie braku wskazania takiej formy odbycia przetargu, ma odbywać się w trybie dotychczasowym. Wniosek o przeprowadzenie przetargu elektronicznego będzie mógł zostać złożony zarówno w pierwszym jak i drugim terminie licytacji.

    Przetarg ma być przeprowadzany w systemie teleinformatycznym.W pierwszej kolejności komornik ma udostępniać obwieszczenie o licytacji na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej.

    E-przetarg ma trwać tydzień, wzorem funkcjonujących aukcji elektronicznych. Takie rozwiązanie ma umożliwić uczestnikom dogodny udział w licytacji i pozwolić na uzyskanie możliwe najwyższej ceny ze sprzedaży nieruchomości.

     (ISBnews)

  • 15.04, 08:13Sejm przyjął nowelę ws. poprawy zabezpieczeń w dowodach osobistych 

    Warszawa, 15.04.2021 (ISBnews) - Sejm przyjął nowelizację ustawy o dowodach osobistych, zakładającą wprowadzenie do zabezpieczeń dowodów osobistych tzw. drugiej cechy biometrycznej, czyli odcisków palców. Za nowelą głosowało 428 posłów, 14 było przeciwnych, a jeden wstrzymał się od głosu.

    Wcześniej posłowie odrzucili wniosek o odrzucenie nowelizacji w całości oraz wniosek mniejszości dot. wydawania dowodów seniorom na dłuższy niż przewidziany ustawą okres 10 lat.

    Celem nowelizacji jest dostosowanie przepisów do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z 20 czerwca 2019 r., którego celem jest poprawa zabezpieczeń dowodów osobistych i usunięcie różnic w poziomie zabezpieczeń na różnych poziomach w różnych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

    Nowela zakłada wprowadzenie w warstwie elektronicznej danych biometrycznych w postaci odcisków palców. Ich pobieranie miałoby się odbywać się podczas składania wniosku o wydanie dowodu osobistego. W dowodach, wydawanych osobie, która nie ukończyła 12. roku życia oraz osobie, od której pobranie odcisków palców jest fizycznie niemożliwe, odciski palców nie byłyby zamieszczane.

    Założono, że maksymalny okres przechowywania odcisków palców w Rejestrze Dowodów Osobistych - tj. do dnia odbioru dowodu osobistego, nie dłużej jednak niż do 90 dni od dnia wydania, tj. personalizacji dowodu osobistego.

    Termin ważności dowodu osobistego dla osób powyżej 12 lat został określony na 10 lat, w przypadku osób do 12 roku życia na 5. lat, a w szczególnych przypadkach (gdy czasowo niemożliwe byłoby fizycznie pobranie odcisków palców osoby ubiegającej się o wydanie dowodu osobistego np. z powodów medycznych - oparzenie lub inny wypadek), dowód osobisty byłby wydawany z dwunastomiesięcznym okresem ważności.

    Zdecydowano też, że wzór dokumentu będzie określony w ustawie (a nie jak dotychczas w rozporządzeniu), a warstwa graficzna ma zawierać podpis posiadacza dokumentu. W noweli wskazano przypadki, w jakich możliwy byłby brak podpisu - chodzi o dzieci do 12. roku życia i osoby powyżej 12. roku życia, jeśli nie mogłyby złoży takiego podpisu.

    Planowane pobieranie odcisków palców spowoduje, że wniosek o wydanie dowodu osobistego dla osoby powyżej 12. roku życia można będzie złożyć jedynie osobiście w organie gminy. Możliwość składania wniosku o wydanie dowodu osobistego drogą elektroniczną byłaby możliwa jedynie w przypadku dokumentu dla osób do 12. roku życia, od których nie będą pobierane odciski palców.

    Nowelizacja co do zasady ma wejść z życie 2 sierpnia 2021 r., a niektóre jej przepisy nawet wcześniej Dotychczasowe dowody osobiste zachowają ważność w zależności od daty ich wydania i mają zostać wymienione do roku 2030.

    W trakcie dyskusji w Sejmie posłowie zgłaszali wątpliwości czy nowela wejdzie w życie w planowanym terminie, gdyż wymaga wielu przygotowań, także ze strony samorządów. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker zapewnił, że w ramach projektu informatycznego międzyresortowy komitet sterujący do spraw wdrożenia drugiej cechy biometrycznej (odcisków palców) powstał półtora roku temu.

    "Ten międzyresortowy komitet sterujący przygotował właśnie projekt ustawy, czyli całą legislację związaną z tym projektem, ale również rozpoczął działania techniczne, te najważniejsze z punktu widzenia wdrożenia informatycznego projektu" - powiedział Szefernaker. Poinformował, że obecnie przeprowadzane są testy integracyjne nowego i starego systemu i zapowiedział, że w przyszłym miesiącu będą realizowane testy wdrożeniowe dla samorządów.

    (ISBnews)

     

  • 09.04, 12:33Kornecka, MRPiT: Cyfryzacja najważniejszych procedur budowlanych - do końca 2023 

    Warszawa, 09.04.2021 (ISBnews) - Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPIT) planuje zakończenie cyfryzacji głównych procedur budowlanych z końcem 2023 r., natomiast najprawdopodobniej jeszcze w II poł. br. w portalu e-budownictwo będzie funkcjonowała ustrukturyzowana baza danych z nowym Rejestrem Wniosków, Decyzji i Zgłoszeń, poinformowała ISBnews wiceminister Anna Kornecka.

    Podkreśliła, że cyfryzacja procedur budowlanych jest procesem ciągłym - niemalże co miesiąc na stronie e-budownictwo.gunb.gov.pl będą pojawiać się nowe funkcjonalności.

    "Zgodnie z przyjętą mapą drogową cyfryzacji, planujemy zakończenie cyfryzacji głównych procesów w budownictwie z końcem 2023 r. To jest proces ciągły, rozłożony na trzy lata, ale najtrudniejsze zadania, związane z usuwaniem ograniczeń, także po stronie administracji już wykonaliśmy" - powiedziała Kornecka w rozmowie z ISBnews.

    Od lutego br. można składać w formie elektronicznej 13 elektronicznych formularzy, w tym m.in. to wniosek o zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego czy jego części, czy też zawiadomienie organu nadzoru budowlanego o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót budowlanych. Kolejny etap procesu cyfryzacji procesu budowlanego planowany jest na lipiec 2021 r.

    "Najprawdopodobniej w II poł. tego roku będzie można korzystać ze wszystkich niemal procedur elektronicznych za pośrednictwem portalu e-budownictwo, a do końca 2021 roku zostaną także podjęte kroki w celu ustrukturyzowania bazy danych z wniosków spływających elektronicznie do nowej formy Rejestru Wniosków Decyzji i Zgłoszeń dostępnego dla wszystkich stron postępowania" - podkreśliła Kornecka.

    Resort chce, by już od lipca 2021 r. wnioski o pozwolenie na budowę wraz z projektem mogły być składane w formie elektronicznej. Pracuje też nad opracowaniem elektronicznego dziennika budowy.

    "On też jeszcze w tym roku powinien pojawić się zarówno w wersji elektronicznej, webowej, jak i aplikacji mobilnej, tak by kierownik budowy mógł wypełniać dziennik także przez komórkę" - wyjaśniła wiceminister.

    Jak wynika z planów MRPiT, portal e-budownictwo ma stać się platformą komunikacji między różnymi stronami postępowania inwestycyjnego, a wszelkie dokumenty regulujące proces budowlany mają być wysyłane do urzędów bezpośrednio z poziomu strony e-budownictwo, a urzędy mają udzielać odpowiedzi za pośrednictwem tej platformy. Obecnie do tego celu wykorzystywany jest e-PUAP.

    Koszt cyfryzacji procesu budowlanego na tym etapie jest trudny do oszacowania. Więcej na ten temat będzie można powiedzieć w trakcie uruchamiania poszczególnych zamówień. W tym celu planowane jest pozyskanie środków finansowych pochodzących z UE, w tym w ramach wsparcia z Krajowego Planu Odbudowy.

    Elżbieta Dominik

    (ISBnews)

     

  • 01.04, 10:22Michałek z MRPiT: Praca zdalna będzie regulowana umową pracownika i pracodawcy 

    Warszawa, 01.04.2021 (ISBnews) - W Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT) trwają prace nad włączeniem pracy zdalnej do kodeksu pracy. Ta forma zatrudnienia miałaby być regulowana na podstawie umowy między pracownikiem a pracodawcą, poinformowała wiceminister Iwona Michałek.

    "Kwestie dotyczące #praca zdalna będą regulowane na szczeblu pracownik pracodawca. Nie będzie nakazu pracy zdalnej, to będzie musiała być umowa pomiędzy pracodawcom a pracownikiem. Nikt nikogo nie będzie zmuszał do pracy zdalnej" - powiedziała Michałek w RDC, cytowana na profilu resortu na Twitterze.

    Podkreśliła, że w resorcie "trwają intensywne prace" nad projektem regulacji w tym zakresie.

    "Chcielibyśmy, aby praca zdalna została wpisana do kodeksu pracy i by została z nami na stałe" - podkreśliła.

    Jednocześnie zaapelowała do pracodawców o "umożliwienie pracy zdalnej", jeżeli jest to możliwe.

    Na początku marca wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk informowała, że w resorcie trwają przygotowania założeń do ustawy dotyczącej uregulowania pracy zdalnej w kodeksie pracy. W lutym wiceminister rozwoju, pracy i technologii Robert Tomanek zapowiadał, że po ustąpieniu epidemii konieczne będzie podjęcie dyskusji nad nowymi standardami pracy zdalnej. Jak tłumaczył, po wyjściu z COVID-19 przestaną działać tzw. regulacje covidowe i do rozwiązania będzie kwestia pracy zdalnej.

    Wcześniej w lutym Rada Przedsiębiorczości zaapelowała o wprowadzenie regulacji, umożliwiającej elastyczne i efektywne stosowanie pracy zdalnej. Postulowała m.in. rezygnację z obowiązku określania konkretnego miejsca wykonywania pracy zdalnej, ograniczenie dokumentacji pracowniczej do dokumentacji elektronicznej oraz pozostawienie firmom szczegółowych rozstrzygnięć w sprawie wyposażenia pracowników w niezbędny sprzęt.

    (ISBnews)

     

  • 22.03, 12:43Rząd chce przyjąć w III kw. projekt dot. objęcia crowdfundingu nadzorem KNF 

    Warszawa, 22.03.2021 (ISBnews) - Rząd planuje uregulować funkcjonowanie platform crowdfundingowych poprzez m.in. ustanowienie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) jako organu nadzoru nad dostawcami usług oraz wprowadzenie odpowiedzialności cywilnoprawnej i karnej za prawdziwość informacji w dokumentach, związanych z ofertą finansowania społecznościowego, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

    Przyjęcie projektu ustawy o nadzorze nad dostawcami usług finansowania społecznościowego dla przedsięwzięć gospodarczych przez Radę Ministrów planowane jest na III kw.

    "Celem projektowanej ustawy jest zapewnienie stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/1503 z dnia 7 października 2020 r. w sprawie europejskich dostawców usług finansowania społecznościowego dla przedsięwzięć gospodarczych […] oraz implementacja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/1504 z dnia 7 października 2020 r. [...] w sprawie rynków instrumentów finansowych" - czytamy w wykazie.

    Przepisy rozporządzenia wprowadzają w Unii Europejskiej jednolite zasady dotyczące finansowania społecznościowego (European Crowdfunding Service Provider, ECSP), tzw. crowdfundingu. Rozporządzenie przyznaje dostawcom usług finansowania społecznościowego dla przedsięwzięć gospodarczych swobodę świadczenia usług w całej Unii Europejskiej, jednocześnie nakładając na nich konieczność spełniania określonych obowiązków organizacyjnych.

    Rozporządzenie dotyczy platform crowdfundingowych działających w tzw. modelu udziałowym, w którym inwestor, w zamian za wpłatę, obejmuje papiery wartościowe (najczęściej akcje) wyemitowane przez właściciela projektu oraz platform ułatwiających udzielanie pożyczek społecznościowych.

    Rozporządzenie zawiera także rozwiązania podnoszące poziom ochrony inwestorów. Unijne przepisy dot. crowdfundingu mają być stosowane w całej Unii od 10 listopada 2021 r.

    Rozporządzenie zobowiązuje państwa członkowskie UE do wprowadzenia w prawie krajowym rozwiązań zapewniających skuteczne stosowanie przepisów tego rozporządzenia.

    W związku z tym projektowana ustawa o nadzorze nad dostawcami usług finansowania społecznościowego dla przedsięwzięć gospodarczych:

    - wskaże Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) jako organ właściwy do nadzoru nad dostawcami usług finansowania społecznościowego dla przedsięwzięć gospodarczych,

    - przyzna KNF odpowiednie uprawnienia nadzorcze (m.in. do zawieszania konkretnych ofert finansowania społecznościowego lub zawieszania prowadzenia działalności przez dostawców oraz do współdziałania z organami wymiaru sprawiedliwości i organami nadzoru z innych państw członkowskich UE),

    - wprowadzi odpowiednie sankcje administracyjne i karne za nieprzestrzeganie przepisów rozporządzenia lub ustawy,

    - wprowadzi odpowiedzialność cywilnoprawną i karną za poprawność i prawdziwość informacji podawanych w dokumentach informacyjnych sporządzanych w związku z ofertą finansowania społecznościowego,

    - wprowadzi przepisy dotyczące tajemnicy zawodowej i zasad przechowywania dokumentacji związanej ze świadczeniem usług finansowania społecznościowego dla przedsięwzięć gospodarczych,

    - uprości niektóre wymogi informacyjne spoczywające na emitencie papierów wartościowych - w przypadku ofert publicznych prowadzonych poza platformami finansowania społecznościowego, ale za pośrednictwem firmy inwestycyjnej, emitent będzie miał możliwość sporządzenia jedynie arkusza kluczowych informacji inwestycyjnych zamiast memorandum informacyjnego.

    Z  dniem 10 listopada 2023 r. ulegnie podwyższeniu próg kwotowy wpływów z tytułu emisji papierów wartościowych, który zwalnia z obowiązku sporządzenia prospektu - z 2,5 mln euro do 5 mln euro. Oferty publiczne, z których zakładane wpływy wyniosą między 2,5 a 5 mln euro, zostaną z tym dniem objęte obowiązkiem sporządzenia memorandum informacyjnego (lub arkusza kluczowych informacji inwestycyjnych, w przypadku ofert prowadzonych za pośrednictwem firmy inwestycyjnej).

    Zgodnie z rozporządzeniem, właściciele projektów finansowanych na platformach finansowania społecznościowego będą mogli pozyskać środki do 5 mln euro bez konieczności sporządzania prospektu. Natomiast przez okres 2 lat od dnia rozpoczęcia stosowania rozporządzenia (tj. do 9 listopada 2023 r.) w państwach, w których próg kwotowy wpływów z tytułu emisji papierów wartościowych, powyżej którego należy sporządzić prospekt, wynosi mniej niż 5 mln euro, dopuszcza się prowadzenie ofert finansowania społecznościowego bez konieczności sporządzenia prospektu jedynie do wartości nieprzekraczającej progu przewidzianego w prawie krajowym.

    Projektowana ustawa dokona nowelizacji ustawy z 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi przez wyłączenie stosowania przepisów tej ustawy do dostawców usług finansowania społecznościowego dla przedsięwzięć gospodarczych.

    (ISBnews)

  • 18.03, 15:08Zagórski z KPRM: Aukcję na 5G planujemy przed wejściem w życie ustawy o KSC 

    Warszawa, 18.03.2021 (ISBnews) - Aukcja na rezerwacje częstotliwości 5G ma zostać ogłoszona jeszcze w tym roku jeszcze przed wejściem w życie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), poinformował sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM), pełnomocnik d/s cyberbezpieczeństwa Marek Zagórski.

    "Propozycja uspójnienia procesu prac na ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa i prac nad aukcją ona wynika z tego, żeby zapewnić większą pewność operatorom, którzy będą startowali w procesie aukcyjnym. Natomiast to nie oznacza, że będziemy czekać na przyjęcie i uchwalenie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Mówimy o tym, że chcemy zakończyć prace na poziomie Rady Ministrów" - powiedział Zagórski podczas posiedzenia sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.

    "W tej chwili ustawa jest po rozpatrzeniu przez Komitet Stały Rady Ministrów. Jest to więc kwestia myślę, że dwóch-trzech tygodni, kiedy będziemy mieli ustawę przyjętą przez Radę Ministrów i to powinno rozpocząć […] ten proces. A więc sam proces aukcyjny rozpocznie się w tym roku" - dodał minister.

    Według niego, operatorzy telekomunikacyjni dzisiaj oferują usługi 5G, ale zadaniem resortu jest udostępnienie im pasma najważniejszego w tym procesie, czyli C, "ale chcemy też udostępnić pasmo 700, podkreślił.

    "Zgodnie z komunikatem Komisji i Europejskiej - wdrożenia do 2025 roku dla sieci 5G założono, że do 2025 zostanie zapewniony niezakłócony dostęp do 5G we wszystkich większych miastach i na szlakach komunikacyjnych. Definicja dużych państw i szlaków należy do państwa UE" - wskazał Zagórski.

    Dodał, że w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO) i nowej perspektywy finansowej w ramach polityki spójności na rozwój internetu szerokopasmowego jest przewidziane około 11 mld zł.

    "Strategia będzie koncentrowała się na wspieraniu inwestycji na obszarach defaworyzowanych, żeby budowa sieci odbywała się równomiernie. Trwają prace nad uruchomieniem wsparcia ze środków funduszu szerokopasmowego" - powiedział minister.

    Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Jacek Oko podczas posiedzenia komisji przypomniał, że typ aukcji przewiduje licytację 4 bloków, po jednym bloku na startującego czy na grupę kapitałową startującego operatora.

    "Licytacja jest podzielona na rundy. Cena wywoławcza jest zbliżona do unieważnionej poprzednio aukcji, być może zostanie lekko skorygowana o doświadczenia w innych krajach europejskich. Warunkiem uczestnictwa jest 1 mld zł inwestycji w latach 2016-1019 w sieci telekomunikacyjnej i dysponowanie częstotliwościami na całym obszarze RP. Wstępnie oczekiwana cena wywoławcza to 450 mln zł za blok" - powiedział Oko.

    (ISBnews)

     

  • 05.03, 17:17MRPiT przygotowuje założenia do ustawy dotyczącej pracy zdalnej 

    Kraków, 05.03.2021 (ISBnews) - W ramach Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT) trwają przygotowania założeń do ustawy dotyczącej uregulowania pracy zdalnej w kodeksie pracy, poinformowała wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk

    "W ramach naszego ministerstwa pracujemy nad unormowaniem spraw związanych z pracą zdalną"- powiedziała Semeniuk na konferencji prasowej w Krakowie.

    Jak powiedziała ISBnews, "w ramach Rady Dialogu Społecznego rozmawiamy nad tym, jak uregulować te sprawy. Prace nad tym projektem trwają".

    Trwa przygotowywanie założeń do tej ustawy i dopiero po usystematyzowaniu wszystkich spraw przedstawiciele związków zawodowych i pracodawcy będą mogli zgłaszać swoje uwagi. Już teraz wiadomo, że w wielu przypadkach praca zdalna będzie, także po zakończeniu pandemii, jednym z obowiązujących standardów. Obowiązujące zapisy kodeksu pracy nie uwzględniają takich rozwiązań, nie ma także procedur dotyczących np. odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy, a także ponoszenia dodatkowych kosztów przez pracowników z tytułu świadczenia pracy w systemie zdalnym.

    W lutym wiceminister rozwoju, pracy i technologii Robert Tomanek zapowiadał, że po ustąpieniu epidemii konieczne będzie podjęcie dyskusji nad nowymi standardami pracy zdalnej. Jak tłumaczył, po wyjściu z COVID-19 przestaną działać tzw. regulacje covidowe i do rozwiązania będzie kwestia pracy zdalnej.

    Wcześniej w lutym Rada Przedsiębiorczości zaapelowała o wprowadzenie regulacji, umożliwiającej elastyczne i efektywne stosowanie pracy zdalnej. Postulowała m.in. rezygnację z obowiązku określania konkretnego miejsca wykonywania pracy zdalnej, ograniczenie dokumentacji pracowniczej do dokumentacji elektronicznej oraz pozostawienie firmom szczegółowych rozstrzygnięć w sprawie wyposażenia pracowników w niezbędny sprzęt.

    Wojciech Żurawski

    (ISBnews)

     

  • 02.03, 12:20ZPP: 3/4 Polaków przeciwne objęciu opłatą reprograficzną m.in. smartfonów i TV 

    Warszawa, 02.03.2021 (ISBnews) - Trzy czwarte badanych Polaków (75%) jest przeciwko rozszerzeniu opłaty reprograficznej na laptopy, komputery stacjonarne, tablety, telewizory i smartfony, wynika z badania przeprowadzonego przez Social Changes opublikowanego przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP). 86% badanych uważa, iż nowa opłata jest formą podatku, a ponad połowa (54%) respondentów uważa, że w czasie pandemii państwo powinno obniżać, a nie podwyższać opodatkowanie elektroniki, podano także.

    Opłata reprograficzna jest doliczana do ceny sprzętu i przekazywana organizacjom zarządzania zbiorowego prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, jak np. ZAiKS. W Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego trwają prace nad projektem ustawy, który ma wprowadzić opłatę m.in. na smartfony, tablety, telewizory i komputery. Jej stawka może wynieść nawet 6%, co przełoży się na wzrost cen urządzeń nawet o 300-600 zł. Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest aż 75% osób, które wzięły udział w badaniu przeprowadzonym przez Social Changes na przełomie stycznia i lutego br., czytamy w komunikacie.

    "Wielu Polaków jest zmuszonych do nieplanowanych wydatków. Dlatego niezrozumiałe jest wprowadzanie kolejnego podatku, który wpłynie na wzrost cen urządzeń niezbędnych obecnie do pracy i nauki. Wprowadzenie podatku od smartfonów uderzy nie tylko w konsumentów, ale też w polskich importerów i dystrybutorów elektroniki. Są to firmy, które zatrudniają dziesiątki tysięcy osób. Dodatkowy podatek z pewnością odbije się na możliwości konkurowania z zagranicznymi firmami"  - powiedział  prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik, cytowany w komunikacie.

    Z sondażu jednoznacznie wynika, że aż 86% Polaków jest zdania, iż nowa opłata jest formą podatku. Co więcej, ponad połowa (54%) respondentów uważa, że w czasie pandemii państwo powinno obniżać, a nie podwyższać opodatkowanie elektroniki. Tym bardziej, że dopiero 1/4 Polaków kupiła nowy sprzęt w związku z pandemią.

    "Lepiej jest zapobiegać chorobie, niż później się leczyć. W związku z tym, że od wielu miesięcy toczy się dyskusja wokół propozycji poszerzenia opłaty reprograficznej, zwanej podatkiem od smartfonów, postanowiliśmy sprawdzić, co o takim rozwiązaniu sądzą Polacy. Wprowadzanie tego dodatkowego obciążenia z jednej strony uderzy w konsumentów, zaś z drugiej strony w polskich przedsiębiorców, a co więcej - w jedną z niewielu branż, gdzie polskie podmioty wypracowały wiodącą pozycję. Proponowany podatek nie ma akceptacji społecznej, w związku z czym uważamy, że jest jeszcze czas, aby się z niego wycofać" - powiedział prezes ZPP Cezary Kaźmierczak.

    Jak wynika z sondażu, 54% Polaków deklaruje, że po wprowadzeniu opłaty będzie kupować sprzęt rzadziej (24%) lub zdecydowanie rzadziej (30%). Negatywne skutki opłaty w największym stopniu odczują osoby starsze (33%), które już dziś narażone są najbardziej na wykluczenie cyfrowe.

    "Patrząc na te wyniki, mogę powiedzieć, że Polacy dobrze rozumieją, w jaki sposób podatki czy parapodatki wpływają na cenę i nie dają się nabrać na językowe sztuczki, że jeśli coś nazwiemy opłatą, a nie podatkiem, to nie wpłynie to na cenę. Według Eurostatu elektronika w Polsce jest obecnie najtańsza w Europie. Po wprowadzeniu nowego podatku stanie się najdroższa. Tymczasem ostatnio przeczytałem, że Ministerstwa Kultury to raczej nie martwi, bo zakłada, że najwyżej Polacy będą kupowali sprzęt w Niemczech. Komentarz polskiego przedsiębiorcy wydaje się tutaj zbędny" - powiedział prezes Grupy AB Andrzej Przybyło.

    W sondażu sprawdzono także, jak badani oceniają swoją sytuację ekonomiczną w czasie pandemii. Aż 4 na 10 osób odczuwa jej pogorszenie, z tego co dziesiąta osoba uważa, że jej sytuacja znacznie się pogorszyła. Większość osób (58%) dostrzega podwyżki cen i wzrost kosztów życia w porównaniu z okresem przed pandemią. Tylko co trzeci badany uznał, że koszty życia się nie zmieniły, a zaledwie 9%, że są niższe. Jednocześnie blisko 2/3 badanych uważa, że powinno się wspierać niektóre osoby lub branże w ramach pomocy antykryzysowej - w czołówce znajdują się gastronomia, turystyka, sport i rekreacja, czytamy także.

    Z badania wynika także, że aż 91% badanych jest przeciwnych przywilejom emerytalnym dla artystów. To może oznaczać, że szczególnie pandemia nie jest dobrym czasem na realizację takich pomysłów, tym bardziej nieakceptowalne są rozwiązania systemowe niepoprzedzone szeroką debatą publiczną.

    "W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa ponad 2 tys. osób. Jednoznacznie z niego wynika, że respondenci nie chcą wprowadzania kolejnej opłaty, która będzie oznaczać podwyżki w sklepach. Co więcej, wiele osób zadeklarowało, że w związku z pandemią musiała zainwestować w nowy sprzęt - dotyczy to zwłaszcza studentów oraz rodziców dzieci i młodzieży. Wprowadzenie nowej opłaty spowoduje, że zdecydowana większość Polaków ograniczy lub zrezygnuje z zakupów. Szczególnie na ten aspekt zwrócili uwagę starsi ankietowani - wynik ten może oznaczać negatywy wpływ na wykluczenie cyfrowe seniorów" - powiedział prezes agencji badań opinii publicznej Social Changes Marek Grabowski, cytowany w komunikacie.

    Badanie przeprowadzono metodą CAWI na panelu internetowym w dniach 29 stycznia - 2 lutego 2021 roku. Próba ogólnopolska licząca N=2 240 osób w wieku od 18 lat wzwyż. Struktura próby dobrana wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania.

    Opłata reprograficzna - w wysokości 1-3% - jest doliczana do ceny urządzeń i nośników służących do kopiowania.

    (ISBnews)

     

  • 01.03, 13:50MRPIT: Kolejny etap cyfryzacji procesu budowlanego rozpocznie się w lipcu 

    Warszawa, 01.03.2021 (ISBnews) - Kolejny etap procesu cyfryzacji procesu budowlanego rozpocznie się w lipcu 2021 r. Od tego czasu wnioski o pozwolenie na budowę wraz z projektem będą mogły być składane w formie elektronicznej, poinformowała wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka.

    "Możliwość składania wniosków elektronicznie będziemy wprowadzać etapami, stopniowo. W pierwszej fazie, czyli już od lutego 2021 roku można złożyć 13 elektronicznych formularzy, m.in. jest to wniosek o zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego czy jego części czy zawiadomienie organu nadzoru budowlanego o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót budowlanych" - powiedziała Kornecka podczas konferencji prasowej.

    "Dodatkowe formularze objęte nowelizacją prawa budowlanego, w tym w szczególności wniosek o pozwolenie na budowę wraz z projektem budowlanym w formie elektronicznej będzie można złożyć w sposób elektroniczny od lipca 2021 roku" - dodała.

    Formularze wniosków, zgłoszeń i oświadczeń dostępne są na stronie e-budownictwo.gund.gov.pl.  Korzystanie z nich ma umożliwić załatwianie praw związanych z prawem budowlanym przez Internet, co ma prowadzić do uproszczenia i skrócenia procesu inwestycyjno-budowlanego.

    (ISBnews)

     

  • 25.02, 12:21Tomanek z MRPiT: Potrzebna dyskusja nad nowymi standardami pracy zdalnej 

    Katowice, 25.02.2021 (ISBnews) - Po ustąpieniu epidemii konieczne będzie podjęcie dyskusji nad nowymi standardami pracy zdalnej, uważa wiceminister rozwoju, pracy i technologii Robert Tomanek.

    "W tej chwili w resorcie traktujemy bardzo poważnie dyskusję o nowym kodeksie pracy i nowym prawie pracy, ponieważ po wyjściu z COVID-19 przestaną działać tzw. regulacje covidowe i do rozwiązania będzie kwestia pracy zdalnej" - powiedział Tomanek podczas konferencji zorganizowanej przez Regionalną Izbę Gospodarczą w Katowicach.

    Będzie to wielkie wyzwanie, żeby partnerzy społeczni nie nałożyli na pracodawców zbyt dużo ograniczeń.

    "W mojej ocenie, praca zdalna jest jednym z impulsów wzrostu produktywności i produktywności i powinniśmy ją rozwijać" - dodał wiceminister.

    Wcześniej dziś Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że udział pracy zdalnej wzrósł do 9,7% w ogólnej liczbie pracujących na IV kw. ub.r., sięgając 1 609 tys. i zwiększył się w stosunku do III kw. 2020 r., a także wobec analogicznego okresu 2019 r. odpowiednio o 478 tys. osób i o 902 tys. osób, W IV kw. 64,5% osób z ogólnej liczby pracujących zdalnie pracowało w domu z powodu sytuacji związanej z pandemią COVID-19.

    (ISBnews)

     

  • 22.02, 13:31EY: Niezgodność projektu KSC z prawem UE, międzynar. może doprowadzić przed TSUE 

    Warszawa, 22.02.2021 (ISBnews) - Z perspektywy prawnej, szeroko podnoszona niezgodność projektowanych regulacji ustawy o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) oraz ustawy Prawo telekomunikacyjne z przepisami prawa UE i międzynarodowego może doprowadzić do sporu przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Niekorzystny wyrok dla Polski może w efekcie oznaczać konieczność uchylenia decyzji po kilku latach ich obowiązywania i skutkować roszczeniami odszkodowawczymi względem Skarbu Państwa, poinformowała ISBnews adwokat, associate partner, lider Zespołu Prawa Własności Intelektualnej, Technologii i Danych Osobowych EY Law Justyna Wilczyńska-Baraniak.

    "Styczniowy projekt ustawy o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa oraz ustawy Prawo telekomunikacyjne (UKSC) wywołuje liczne krytyczne komentarze. Są on kierowane nie tylko w odniesieniu do proponowanych nietechnicznych kryteriów, wykluczających dostawców sprzętu i oprogramowania, ale także w odniesieniu do samego przebiegu procesu konsultacji projektowanej ustawy. Jest to zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że zmiany w UKSC będą miały ogromny wpływ na ukształtowanie rynku telekomunikacyjnego. Z perspektywy prawnej, szeroko podnoszona niezgodność projektowanych regulacji z przepisami prawa UE i międzynarodowego może doprowadzić do sporu przed Trybunałem Sprawiedliwości. Niekorzystny wyrok dla Polski może w efekcie oznaczać konieczność uchylenia decyzji po kilku latach ich obowiązywania i skutkować roszczeniami odszkodowawczymi względem Skarbu Państwa" - powiedziała ISBnews Wilczyńska-Baraniak.

    Wskazała, że projekt ze stycznia 2021 roku nadal zakłada kryteria nietechniczne oceny dostawcy, jak np. analizę prawdopodobieństwa, że dostawca "znajduje się pod kontrolą państwa" spoza Unii Europejskiej lub NATO. Niektórzy dostawcy wciąż mogą więc zostać na tej podstawie uznani za dostawców wysokiego ryzyka i tym samym wykluczeni z wdrażania sieci 5G w Polsce.

    "Wprowadzenie kryteriów nietechnicznych do oceny dostawcy budzi wątpliwość w zakresie zgodności z regulacjami międzynarodowymi i może prowadzić do wydania zakazów dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, które poważnie ograniczą prawo własności i swobodę przedsiębiorczości, zagwarantowane nie tylko w polskiej Konstytucji, ale i w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej" - dodała Associate Partner EY Law.

    Dodała, że decyzje nie mogą naruszać również podstawowych zasad prawa Unii Europejskiej, między innymi swobodnego przepływu towarów i swobody prowadzenia działalności gospodarczej (art. 34 i 49 TFUE), a nadto powinny być zgodne z postanowieniami Dyrektywy Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej (EKŁE) w zakresie publicznych sieci łączności. Artykuł 34 TFUE zawiera w sobie zasadę swobodnego przepływu towarów i zakazuje państwom członkowskim UE nakładania ograniczeń ilościowych lub równoważnych środków na towary będące przedmiotem wymiany handlowej na rynku wewnętrznym. Artykuł 36 TFUE zawiera odstępstwa od zakazu wynikającego z art. 34 TFUE. Jedno z nich dotyczy bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego, które w mojej ocenie będzie bardzo trudno udowodnić, przyjmując za podstawę wykluczenia okoliczności wskazane w art. 66a ust. 6 pkt 2 a-d projektowanej UKSC.

    "Kraje członkowskie powinny także konsultować się z Komisją Europejską, kiedy tworzone przez nie regulacje wpływają na handel między krajami Unii. Faktyczne wyłączenie sprzętu jednego z dostawców jest czynnikiem wpływającym na handel unijny i może stanowić kryterium dyskryminujące w przypadku powoływania się na aspekt bezpieczeństwa, bez przeprowadzenia niezależnych badań. Wskazać także należy, że Polska jest stroną Układu Ogólnego w sprawie Taryf Celnych i Handlu (General Agreement on Tariffs and Trade, GATT), którego podstawową zasadą jest obowiązek niedyskryminacji i równego traktowania w stosunkach handlowych, bez przejawów dyskryminacji czy pozbawienia przywilejów udzielonych innym partnerom zagranicznym" - wymieniła Wilczyńska-Baraniak.

    Wskazała także, że w uzasadnieniu odmowy zmiany projektowanych zapisów powołano się na ocenę dostawcy zaproponowaną w tzw. Toolbox 5G. Toolbox jest jednak dokumentem technicznym i organizacyjnym, zawierającym rekomendacje w zakresie budowy i zakupu sprzętu przeznaczonego do infrastruktury 5G, w szczególności przedstawia, w jaki sposób minimalizować zidentyfikowane wcześniej ryzyka.

    "Wprowadzenie do projektu nowelizacji UKSC kryterium dostawcy wysokiego ryzyka i powiązanie go z koniecznością dokonania analizy stopnia i rodzaju powiązań pomiędzy dostawcą sprzętu lub oprogramowania, a państwem jego pochodzenia, może skutkować uznaniem, że inne usługi i produkty pochodzące z państwa pochodzenia dostawcy także stanowią produkty i usługi wysokiego ryzyka. Dopóki konkretnemu dostawcy nie zostanie udowodnione, że stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego, to wykluczanie go z rynku, zarówno z punktu widzenia prawa unijnego, jak i międzynarodowego, będzie budzić poważne wątpliwości" - stwierdziła associate partner EY Law.

    W świetle przepisów EKŁE, zapewnienie bezpieczeństwa publicznych sieci łączności powinno opierać się na właściwych i proporcjonalnych środkach technicznych i organizacyjnych. Przyjęte środki muszą zapewniać poziom bezpieczeństwa proporcjonalny do istniejącego ryzyka, z uwzględnieniem aktualnego stanu wiedzy i technologii. Chodzi tu jednak o ocenę stanu faktycznego, z którego płyną informacje o możliwych negatywnych skutkach korzystania z danego sprzętu lub usług. Prawodawca unijny nie zdecydował się na włączenie tutaj czynników politycznych czy też prawnych, które nie dotyczą wprost bezpieczeństwa łączności, a innych dziedzin funkcjonowania państwa, zaznaczyła ekspert.

    "Polska w projektowanej nowelizacji UKSC zapewnia znaczną prerogatywę władzy. Zgodnie z art. 66a8 UKSC, to minister właściwy do spraw informatyzacji uznaje - w drodze decyzji - dostawcę sprzętu lub oprogramowania za dostawcę wysokiego ryzyka. W przypadku wszczęcia postępowania w sprawie uznania za dostawcę wysokiego ryzyka z urzędu, minister właściwy do spraw informatyzacji, przed rozstrzygnięciem sprawy zasięga opinii Kolegium, która powinna uwzględniać m.in. wyżej przywołane kryteria nietechniczne. Dla porównania, regulacja niemiecka nie dopuszcza ingerencji organów publicznych, kształtując regulacje rynku poprzez odwołanie się wyłącznie do kryteriów technicznych. Warto zwrócić uwagę także na projektowany art. 66a ust. 10, na mocy którego minister właściwy do spraw informatyzacji może odstąpić od sporządzenia uzasadnienia decyzji o uznaniu dostawcy sprzętu lub oprogramowania za dostawcę wysokiego ryzyka, w części dotyczącej uzasadnienia faktycznego, a także na art. 66 d ust. 2 i 3 UKSC, który ogranicza zakres doręczanego uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego oraz wyłącza możliwość wstrzymania natychmiastowej wykonalności decyzji o uznaniu dostawcy usług za podmiot wysokiego ryzyka. Rządowe Centrum Legislacji zwraca uwagę, że przepisy wymagają ponownej analizy w zakresie spójności z regulacjami ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i ustawą o ochronie informacji niejawnych. Z uwagi na prawo do rzetelnego postępowania, strona nie powinna być ograniczona w samym dostępie do uzasadnienia rozstrzygnięcia podejmowanego przez sąd, aby mieć możliwość ich zaskarżenia. Pozostawienie regulacji w obecnym kształcie może doprowadzić do sporu przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości ze względu na sprzeczność takiej regulacji z prawem UE (np. art. 41 ust. 1 - 2 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej). Na koniec warto wskazać, że zmiany wprowadzone w projekcie UKSC ze stycznia 2021 roku w dużej mierze nie uwzględniają uwag, które zgłoszone zostały w odniesieniu do projektu UKSC z września 2020 roku. W konsekwencji Rządowe Centrum Legislacji w piśmie z dnia 27 stycznia 2021 roku wskazuje, że w związku ze zmianą zakresu projektu UKSC ze stycznia 2021 powinien on podlegać ponownie procesowi uzgodnień, konsultacji i opiniowania" - podsumowała Wilczyńska-Baraniak.

    (ISBnews)

     

  • 19.02, 22:40Senat podjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec planowanego podatku od reklam 

    Warszawa, 19.02.2021 (ISBnews) - Senat podjął uchwałę w sprawie wolnych mediów, w której "wyraża zdecydowany sprzeciw wobec ograniczania wolności i praw obywatelskich Polek i Polaków poprzez działania rządu Rzeczypospolitej Polskiej zmierzające do likwidacji niezależnych mediów", krytykuje wprowadzenie planowanej tzw. podatku od reklam i wyraża "poparcie dla bezprecedensowego protestu wydawców i dziennikarzy".

    Uchwałę w sprawie zagrożenia wolności mediów w Polsce przyjęto stosunkiem głosów 51 do 45 przy trzech głosach wstrzymujących się. Wcześniej senatorowie odrzucili wniosek o odrzucenie uchwały.

    "Senat Rzeczypospolitej Polskiej wyraża zdecydowany sprzeciw wobec ograniczania wolności i praw obywatelskich Polek i Polaków poprzez działania rządu Rzeczypospolitej Polskiej zmierzające do likwidacji niezależnych mediów" - czytamy w uchwale.

    Wskazano w niej, że "planowana nowa opłata medialna spowoduje potężne osłabienie mediów niezależnych - w tym lokalnych i regionalnych - których finansową podstawę funkcjonowania stanowią dochody reklamowe, i jednocześnie wzmocni uprzywilejowaną pozycję mediów państwowych wspieranych środkami z budżetu państwa".

    "Wyrażamy poparcie dla bezprecedensowego protestu wydawców i dziennikarzy 'Media bez wyboru'. Nie ma i nie będzie zgody Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, popartego przez znaczną część społeczeństwa obywatelskiego, na ograniczanie wolności słowa i powiększanie dystansu do rodziny państw demokratycznych" - brzmi uchwała.

    Wcześniej w tym tygodniu szef Porozumienia, wicepremier, minister rozwoju pracy i technologii Jarosław Gowin poinformował, że Porozumienie oczekuje od Ministerstwa Finansów albo wycofania się z planowanego podatku od reklam, albo jego głębokiej rewizji.

    16 lutego Ministerstwo Finansów zakończyło prekonsultacje projektu ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Rząd chce, by ustawa obowiązywała od II półrocza 2021 r. Ministerstwo Finansów szacuje, że wpływy ze składki od reklam w 2022 roku (pierwszym pełnym roku obowiązywania) mogą wynieść ok. 800 mln zł.

    Zgodnie z projektem, stawka składki od reklamy internetowej miałaby wynieść 5%. Jej zakresem mieliby zostać objęci "giganci cyfrowi", których globalne przychody sięgają 750 mln euro, a przychody z tytułu reklamy internetowej w Polsce - 5 mln euro.

    Przeciwna wprowadzeniu nowego podatku jest też Rada Przedsiębiorczości, którą tworzą m.in. Pracodawcy RP, Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", BCC, Krajowa Izba Gospodarcza, Związek Rzemiosła Polskiego, Polska Rada Biznesu, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych.

    (ISBnews)

     

  • 18.02, 13:27KE wzywa Polskę do przestrzegania przepisów UE dot. łączności elektronicznej 

    Warszawa, 18.02.2021 (ISBnews) - Komisja Europejska przesłała dziś do Polski uzasadnioną opinię w związku z naruszeniem prawa UE chroniącego niezależność krajowego organu regulacyjnego (KOR), która jest kluczową zasadą prawa telekomunikacyjnego UE, poinformowała Komisja.

    "W szczególności niepokój budzą przepisy prawne zmieniające polskie prawo telekomunikacyjne, które doprowadziły do przedterminowego wygaśnięcia mandatu szefa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zgodnie z prawem UE, tj. obowiązującą wówczas dyrektywą ramową, ostatnio wzmocnioną przez Europejski Kodeks Łączności Elektronicznej, szefowie krajowych organów regulacyjnych mogą zostać odwołani tylko wtedy, gdy nie spełniają już warunków wymaganych do wykonywania ich obowiązków, które zostały z góry określone w prawie krajowym" - czytamy w komunikacie.  

    KE przypomina, że zasady te mają na celu usunięcie wszelkich wątpliwości co do neutralności tej instytucji i jej odporności na czynniki zewnętrzne. 

    "Szef UKE został odwołany w wyniku zmian w zasadach powoływania i odwoływania szefów UKE, które rząd RP zastosował z mocą wsteczną w trakcie sprawowania mandatu szefa UKE. W związku z tym mandat pana Cichego wygasł, ponieważ procedura rekrutacyjna nie spełniała wymogów wprowadzonych wiele lat po objęciu [przez niego] urzędu" - czytamy dalej. 

    Uzasadniona opinia Komisji jest następstwem wezwania do usunięcia uchybienia przesłanego 2 lipca 2020 r. Polska ma teraz dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi i podjęcie niezbędnych środków, w przeciwnym razie Komisja może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

    (ISBnews)