ISBNewsLetter
S U B S K R Y P C J A

Zapisz się na bezpłatny ISBNewsLetter

Zachęcamy do subskrypcji naszego newslettera, w którym codziennie znajdą Państwo najważniejszą depeszę ISBnews, przegląd informacji dostępnych w naszym Portalu i kalendarium nadchodzących wydarzeń biznesowych i ekonomicznych. Subskrypcja jest bezpłatna.

* Dołączając do ISBNewsLetter'a wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204). Twój adres e-mail będzie wykorzystany wyłącznie do przekazywania informacji na temat działań ISBNews i nie zostanie przekazane podmiotom trzecim. W kazdej chwili można wypisać się z listy subskrybentów klikając link na dole każdego ISBNewsLettera.

Znaleziono wyników: 5

  • 11.09, 15:57Rząd wdroży dyrektywy ws. nadzoru firm inwestycyjnych bez znaczenia systemowego 

    Warszawa, 11.09.2020 (ISBnews) - Rząd planuje wdrożenie dyrektyw unijnych, zmierzających do stworzenia systemu nadzoru ostrożnościowego dla firm inwestycyjnych niemających znaczenia systemowego, wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów (RM).

    Przyjęcie przez Radę Ministrów projektu nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw planowane jest na I kw. 2021 r.

    Planowane zmiany wynikają z wejścia w życie przepisów Unii Europejskiej dotyczących wymogów ostrożnościowych dla firm inwestycyjnych:

    - dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2034 z 27 listopada 2019 r. w sprawie nadzoru ostrożnościowego nad firmami inwestycyjnymi (dyrektywy IFD),

    - rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2033 z 27 listopada 2019 r. w sprawie wymogów ostrożnościowych dla firm inwestycyjnych (rozporządzenia IFR).

    "Celem dyrektywy IFD oraz rozporządzenia IFR jest stworzenie jednolitych, zintegrowanych ram regulacyjnych dla firm inwestycyjnych. Ze względu na zróżnicowane profile działalności gospodarczej firmy inwestycyjne podlegają licznym zwolnieniom z wymogów prawnych w poszczególnych państwach UE, co skutkuje złożonością regulacyjną dla wielu firm, w szczególności tych, które prowadzą działalność na terenie wielu państw UE. Taka sytuacja niesie ze sobą dodatkowe ryzyko i zagraża funkcjonowaniu jednolitego rynku" - czytamy w uzasadnieniu.

    Dyrektywa IFD wprowadza regulacje w zakresie:

    - kapitału założycielskiego firm inwestycyjnych,

    - uprawnień i narzędzi nadzorczych na potrzeby nadzoru ostrożnościowego sprawowanego przez właściwe organy nad firmami inwestycyjnymi,

    - nakładania dodatkowego wymogu w zakresie funduszy własnych oraz wymogów dotyczących płynności,

    - procesu oceny ryzyka i kapitału wewnętrznego oraz procesu badania i oceny nadzorczej,

    - zasad polityki wynagrodzeń,

    - ustanawiania kolegiów organów nadzoru,

    - wymogów w zakresie publikowania przez właściwe organy informacji w obszarze regulacji ostrożnościowej firm inwestycyjnych oraz nadzoru ostrożnościowego nad firmami inwestycyjnymi,

    - wymiany informacji na temat nadzoru ostrożnościowego między właściwymi organami oraz tajemnicy zawodowej

    Usługi firm inwestycyjnych skupiają się na instrumentach finansowych, które nie są płatne według wartości nominalnej, ponieważ ich wartość podlega wahaniom w zależności od zmian rynkowych. Konkurują jednak z instytucjami kredytowymi w zakresie świadczenia usług inwestycyjnych, które instytucje kredytowe mogą oferować swoim klientom na podstawie licencji bankowej.

    W związku z tym firmy inwestycyjne zostały podzielone na trzy kategorie, ze względu na ich wielkość i wzajemne powiązania z innymi podmiotami finansowymi i gospodarczymi.

    Do pierwszej kategorii zaliczają się firmy inwestycyjne o znaczeniu systemowym, które są wystarczająco duże, aby stanowić potencjalne zagrożenie dla stabilnego i prawidłowego funkcjonowania rynków finansowych na równi z dużymi instytucjami kredytowymi. Te firmy inwestycyjne będą - tak jak dotychczas - podlegać przepisom rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 575/2013 z 26 czerwca 2013 r. w sprawie wymogów ostrożnościowych dla instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych i będą miały obowiązek uzyskania zezwolenia jako instytucja kredytowa.

    Do drugiej kategorii należą podmioty, które nie generują ryzyka systemowego, jednak charakteryzują się najwyższym prawdopodobieństwem generowania ryzyka dla klientów, rynków lub prawidłowego funkcjonowania firm inwestycyjnych, powinny zatem podlegać określonym wymogom ostrożnościowym, dostosowanym do tych szczególnych rodzajów ryzyka. Firmy inwestycyjne z tej kategorii będą zobowiązane do spełniania w pełni wymogów przewidzianych w IFD/IFR, w tym w odniesieniu do funduszy własnych, ryzyka koncentracji, płynności, sprawozdawczości i publicznego ujawniania informacji.

    Trzecią kategorię stanowią małe i wzajemnie niepowiązane firmy inwestycyjne, podlegające najmniej obciążającym wymogom (nowym wymogom w zakresie funduszy własnych). Jednocześnie przewidziane są mechanizmy monitorowania firm pozwalające na kryteriów, od których jest uzależniona zmiana kategorii dla poszczególnych firm.

    (ISBnews)

     

  • 03.04, 11:00IFR: 57,7% firm rodzinnych obawia się, że nie przetrwa najbliższych 12 tygodni 

    Warszawa, 03.04.2020 (ISBnews) - Polscy przedsiębiorcy rodzinni bardzo krytycznie podchodzą do pakietu ustaw tzw. tarczy antykryzysowej. Większość z nich (67,3%) negatywnie ocenia trafność rozpoznania ich potrzeb przez rząd oraz przygotowany pakiet wsparcia (83,3%), wynika z badania Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych (IFR). Jednocześnie 57,7% firm rodzinnych stwierdza, że nie przetrwa najbliższych 12 tygodni.

    "Lepiej oceniane są starania Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców - zebrał on jedynie 46,8% negatywnych ocen, choć prawie tyle samo przedsiębiorców (41,7%) wstrzymało się od oceny jego roli, zapewne dlatego, że działał on poza głównym nurtem mediów oraz nie jest bezpośrednio zaangażowany w proces legislacyjny" - czytamy w komunikacie poświęconym badaniu.

    Obecne ograniczenia działalności gospodarczej rodzą obawę. 57,7% firm stwierdza, że nie przetrwa najbliższych 12 tygodni. Natomiast 44,3% nie doczeka nawet 9 tygodni. Firmy rodzinne przewidują poważne problemy, pomimo obowiązywania tarczy antykryzysowej już od kwietnia. Bankructwo firm oznacza jednocześnie ruinę rodzin przedsiębiorców. Dla 91% respondentów dochody z firmy stanowią ponad połowę rodzinnych dochodów. Dla 71,8% to ponad 3/4 dochodów.

    Są to firmy dojrzałe: 69,9% z nich działa ponad 11 lat. Tworzą krajobraz poza metropoliami, bo 69,2% z nich działa w miejscowościach poniżej 0,5 mln mieszkańców. Są rozwojowe i z aspiracjami, bo jedynie 30,1% z nich koncentruje się tylko na rynku lokalnym. Pozostałe działają na skalę międzynarodową i ogólnopolską. Jedynie 34% respondentów to mikrofirmy, wymieniono dalej.

    Wśród recept na uzdrowienie sytuacji przeważają następujące pomysły przedsiębiorców:

    1) 43,6% - Dofinansowanie na preferencyjnych warunkach z gwarancją kredytową BGK

    2) 71,2% - Dofinansowanie wynagrodzeń pracowników w czasie przestoju dla wszystkich firm

    3) 82,7% - Zwolnienie wynagrodzeń z podatku dochodowego i składek ZUS dla wszystkich firm

    4) 51,9% - Pokrycie przez ZUS wynagrodzeń w okresie kwarantanny

    5) 35,9% - Wprowadzenie/zwiększenie elastyczności norm czasu pracy i wynagrodzeń

    6) 50,6% - Czasowe zawieszenie spłaty odsetek i rat kredytów oraz leasingów

    7) 57,1% - Uwolnienia środków pieniężnych z kont split payment VAT

    8) 37,8% - Ułatwienia w zakresie zwrotu podatku VAT

    9) 44,2% - Przesunięcie na okres 3-6 miesięcy płatności podatków VAT, CIT, PIT i innych

    10) 53,2% - Szeroko pojęta deregulacja upraszczająca prowadzenie biznesu

    "Według wyników badania, w odczuciu przedsiębiorców rodzinnych tarcza antykryzysowa jest jedynie plastrem na rany zadane przez kryzys. To żadna ochrona, to żadne lekarstwo, żadna terapia, żaden plan wyjścia z kryzysu. To chwilowe zatrzymanie krwotoku, ale nie reanimacja i nie rehabilitacja pacjenta, jakim jest polska przedsiębiorczość w wyniku zderzenia z pandemią" - zakończono w komunikacie.

    Badanie przeprowadzono w formie elektronicznej ankiety w dniach 31 marca - 2 kwietnia 2020 r. Udział w badaniu wzięło 156 firm rodzinnych z całego kraju.

    Stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych (IFR) powstało w 2008 roku w Warszawie z inicjatywy osób, reprezentujących środowiska biznesu, akademickie oraz eksperckie. IFR jest największą i najstarszą organizacją reprezentującą środowisko firm rodzinnych, zrzeszającą około 500 przedsiębiorców z całej Polski, którzy reprezentują blisko 600 firm zatrudniających prawie 27 500 pracowników z obrotem ponad 7,5 mld. Misją Stowarzyszenia jest wspieranie wolności gospodarczej, państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego, którego filarem jest środowisko firm rodzinnych.

    (ISBnews)

     

  • 21.11, 07:32Asseco Poland miało 78 mln zł zysku netto, 88 mln zł zysku wg non-IFRS w III kw.
  • 12.09, 11:08KPMG: IFRS 17 będzie miał większy wpływ na ubezpieczycieli, niż zakładano 

    Warszawa, 12.09.2018 (ISBnews) - Dla większości firm ubezpieczeniowych na świecie, wdrożenie standardu IFRS 17 dotyczącego wyceny umów ubezpieczeniowych będzie bardziej złożonym i kosztownym wysiłkiem niż samo pierwotne wdrożenie standardów międzynarodowych (IFRS), wymagającym głębokich zmian zarówno operacyjnych, jak i w obszarach technicznych, wynika z raportu KPMG International. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 2021 r. 

    "W momencie publikacji standardu, 4-letni termin wdrożenia mógł się wydawać dla większości firm ubezpieczeniowych niezwykle odległy, ale obecnie, kiedy duża ich część rozpoczęła projekty wdrożeniowe, wszyscy wydają się być świadomi tego, jak dużych nakładów pracy i jak dużo czasu będzie to wymagać. Z pierwotnych czterech lat upłynął już rok, ale w przypadku niektórych spółek właściwe procesy jeszcze się nie rozpoczęły, a zakres zmian okazuje się w praktyce dużo większy, niż pierwotnie zakładano" - czytamy w raporcie KPMG International pt. „In it to win it. Feedback from insurers on the journey IFRS 17 and 9 implementation one year in". 

    "Sam standard może nie jest zbyt precyzyjny i wymaga ciągle wielu własnych interpretacji, jednak nie może to być usprawiedliwieniem wstrzymywania rozpoczęcia prac nad jego wdrożeniem. Firmy, które jeszcze tego nie zrobiły, nie powinny zwlekać ze startem prac" - uważa szef sektora ubezpieczeniowego w KPMG w Polsce i partner w dziale Financial Services Marcin Dymek, cytowany w komunikacie. 

    Z badania KPMG przeprowadzonego w II kw. br. wśród 160 firm ubezpieczeniowych z 30 krajów, coraz więcej podmiotów odczuwa rosnącą presję czasową, przy czym kontrowersyjnie wydaje się ona być nawet większa wśród spółek bardziej zaawansowanych w procesie wdrożenia – wynika to z faktu, że im bardziej organizacja jest zaawansowana w procesie, tym większą ma świadomość, ile jest jeszcze do zrobienia. Ponadto, wiodący ubezpieczyciele zamierzają wykorzystać prace związane z wdrożeniem standardu do optymalizacji swoich systemów i procesów, dążąc tym samym do osiągnięcia długoterminowych korzyści i oszczędności, które zrekompensują nakłady związane z obecnymi pracami.

    Tymczasem jedna czwarta firm nie rozpoczęła jeszcze prac przygotowawczych - na najmniej zaawansowanym etapie są mniejsi ubezpieczyciele, co może prowadzić do jeszcze większych kosztów i problemów z zasobami w nieodległej przyszłości.

    "Dla firm, które jeszcze nie rozpoczęły swoich przygotowań, jest to w zasadzie ostatni moment. W przeciwnym wypadku w roku 2021 ich rozwiązania będą tylko tymczasowe, a wdrożenie docelowych systemów i niezbędnej automatyzacji będą opóźnione. Oznaczać to będzie zwiększony udział procesów obsługiwanych ręcznie, które po pierwsze są bardziej kosztowne, a po drugie są dużo bardziej narażone na zwykłe ryzyko błędów ludzkich" - skomentował partner, szef zespołu aktuarialnego i zarządzania ryzykiem w KPMG w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej Piotr Lachowicz, cytowany w komunikacie. 

    Prawie wszyscy respondenci badania (90%) przewidują problemy w znalezieniu odpowiednich specjalistów. Widać, że problem ten jest postrzegany jako dużo ważniejszy, niż np. samo zapewnienie budżetów na projekty wdrożeniowe - na ten problem wskazuje połowa respondentów. Wobec rosnącej świadomości złożoności problemów związanych z wdrożeniem i rosnącej presji czasowej, coraz więcej firm decyduje się na wsparcie własnych zespołów przez zewnętrznych ekspertów, co jest widoczne zwłaszcza w takich obszarach jak zarządzanie projektami czy aktuariat, podano także. 

    KPMG wskazał, że  firmy ubezpieczeniowe są coraz bardziej świadome wpływu, jakie nowy standard będzie miał na procesy biznesowe (poza samymi procesami finansowymi). Wśród najczęściej wskazywanych obszarów są produkty i - co równie ważne - pricing, zarządzanie ryzykiem (przy czym na to głównie wskazują ubezpieczyciele spoza reżimu Solvency II) czy też strategie reasekuracyjne.

    "Nowy standard będzie wymagał otwartego dialogu z inwestorami - ale zanim to nastąpi także z zarządami lokalnych spółek, jak i całych grup - o tym, jak wyniki firm ubezpieczeniowych będą wyglądały po wdrożeniu standardu i jak należy je interpretować. Samo przygotowanie do tego będzie wymagało wiele pracy z zastosowaniem zaawansowanych symulacji, tak aby przygotować wszystkich zainteresowanych z dużym wyprzedzeniem" - powiedział Dymek. 

    Według KPMG, trzeba jak najszybciej skoncentrować wysiłki na identyfikacji wymogów dotyczących danych i samych systemów oraz jak najszybciej rozpocząć wdrożenie obejmujące istniejące portfele polis ubezpieczeniowych. Bo sama optymalizacja procesów, pomimo że powinna zacząć się zaraz potem, zajmie na pewno wiele lat, nawet już po samym wdrożeniu standardu.

    "Największe firmy ubezpieczeniowe wydają się już zdawać sobie sprawę ze skali koniecznych zmian. Większość z nich weszło już zresztą w fazę opracowywania docelowych rozwiązań. I, co ważne, zaczynają również dostrzegać korzyści, jakie tego rodzaju projekty przyniosą dla ich procesów operacyjnych. Bardzo ważne jest jak najszybsze zrozumienie, jakie konsekwencje będą miały nowe wymogi dla sprawozdań finansowych ubezpieczycieli i rozpoczęcie dialogu z inwestorami" - podsumowano. 

    (ISBnews)

     

  • 21.08, 13:10Haładyj: Projekt ustawy o sukcesji w firmach jesienią wejdzie pod obrady rządu 

    Warszawa, 21.08.2017 (ISBnews) - Projekt ustawy dotyczący usprawnienia sukcesji w firmach rodzinnych zostanie przyjęty jesienią przez Radę Ministrów, a później przez parlament i ma realne szansę na wejście w życie od 1 stycznia 2018 r., wynika z wypowiedzi wiceministra rozwoju Mariusza Haładyja.

    "Minął termin na zgłoszenie uwag w procesie konsultacji społecznych. Wpłynęły m.in. bardzo konstruktywne uwagi z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, także uwagi ze strony Ministerstwa Finansów, doprecyzowujące różne zapisy. Na spokojnie chcemy je wszystkie przeanalizować i w ciągu dwóch tygodni zwołać konsultacje uzgodnieniowe z udziałem partnerów społecznych. Jesienią projekt powinien pojawić się na Komitecie Stałym Rady Ministrów, a potem Rady Ministrów" - powiedział wiceminister rozwoju Mariusz Haładyj podczas konferencji Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych (IFR) na temat projektu ustawy.

    Dodał, że po akceptacji rządu i po późniejszych pracach w parlamencie projekt ten ma realne szanse na wejście w życie od 1 stycznia 2018 r.

    "Początkowo nie zdawaliśmy sobie sprawy ze złożoności naszych propozycji legislacyjnych. Tymczasem projekt ustawy dokonuje odpowiednich zmian w 25 innych ustawach, z czego 40 jest całkiem nowych" - powiedziała członek stowarzyszenia IFR Anna Kosil-Jarząbek.

    Zdaniem wiceprezesa IFR Tomasza Budziaka, projekt ustawy dotyczy nie tylko dużych firm rodzinnych, ale także małych sklepów, zakładów fotograficznych czy małych firm produkcyjnych. "Według obecnie obowiązujących przepisów, wraz ze śmiercią właściciela praktycznie znika z rynku również jego firma. Nowe regulacje dają szansę na zmianę tej sytuacji" - dodał Budziak.

    Haładyj zwrócił uwagę, że resort nie miał żadnych wzorców, na których mógłby się oprzeć ze względu na specyfikę polskiego rynku. "W żadnym kraju zachodnim na taką skalę nie jest prowadzona jednoosobowo działalność gospodarcza. Tymczasem, jak wskazują badania, ponad 200 tys. przedsiębiorców przekroczyło 65. rok życia. Notowanych jest około 100 zgłoszeń miesięcznie o śmierci przedsiębiorcy zarejestrowanego w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej CEDIG. Bliżej zakończenia prac legislacyjnych będziemy chcieli uruchomić akcję informacyjną dla przedsiębiorców" - dodał wiceminister.

    W projekcie ustawy resort rozwoju zaproponował m.in. umożliwienie przedsiębiorcom wpisanym do CEIDG ustanawiania za życia osoby zarządzającej przedsiębiorstwem - zarządcy sukcesyjnego, który mógłby prowadzić przedsiębiorstwo po śmierci przedsiębiorcy, do czasu zakończenia formalności spadkowych. Przewidziano także wprowadzenie możliwości powołania zarządcy sukcesyjnego przez spadkobierców zmarłego przedsiębiorcy (lub małżonka, jeśli jest współwłaścicielem przedsiębiorca albo osobę, która nabyła przedsiębiorstwo na podstawie zapisu windykacyjnego) - jeśli sam przedsiębiorca nie powołał go za życia.

    Według resortu, okres, w którym można powołać zarządcę to 2 miesiące od dnia otwarcia spadku - ten czas nie może być zbyt długi, bo wówczas powstanie niepewność w obrocie, zwłaszcza dla wierzycieli (w tym Skarbu Państwa), innych kontrahentów i pracowników.

    (ISBnews)